Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

twinsen

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez twinsen

  1. > i wydaje mi sie ze o tym jest ten watek, ze zyjac w tamych realiach nikt by nie wybral malutkiego > silnika ... chyba ze nazywal by sie Twinsen Ekonomia jest taka sama na całym świecie. A chodzi tylko o taki próg, który u OZIego jest wyżej, a u nas niżej, jak pisze format - ze względów ekonomicznych. Dlaczego nie miałbym nadal oszczędzać, gdyby mnie było stać na coś lepszego?
  2. > A gdybyśmy mieli dywagować bez używania słowa "pieniądze" i pochodnych? > To się argumenty za europejskimi silnikami skończą. Nie, bo wtedy generujemy oszczędności i możesz tą kasę którą zaoszczędzisz wydać np. na jakieś fajne wakacje.
  3. > Kończąc - Ty próbujesz się nabijać z naszych oszczędności, my nabijamy się z Twojego wyrzucania > pieniędzy do czterolitrowej niszczarki. Zwyczajnie się nie rozumiemy i rozumieć nie będziemy, > bo większość z nas nigdy nie będzie stało przed wyborem czy wziąć żonie do toyoty camry > hybrydę czy wielkiego benzyniaka. Ja na przykład w zeszłym tygodniu kupiłem żonie rower, jak > na polskie warunki bardzo fajny, będzie się nim cieszyć przez wiele lat. Bardzo dobre podsumowanie. Ja dodam, że Ty wyjeżdżając do Australii nawet na jakiś kontrakt, też będziesz starał się swoje środki jakoś szanować, oszczędzać. I stojąc przed koniecznością wyboru auta tam na miejscu, pewnie kupisz coś bardziej w stronę europejską, niż to co proponuje OZI. Ja pewnie wybrałbym najmniejszą dostępną wersję silnikową czegokolwiek. Czyli pewnie jakieś 2,0, albo max 2,5 i tyle.
  4. > A tu już pojechałeś po całości. > Jaki ma sens kupować padło i poprawiać jeśli możesz od razu kupić to co chcesz? Ma sens, bo mnie np. nie stać. Auto + tjun wychodzi o wiele taniej, bo fabryka często ukrywa prezenty. U mnie było fabrycznie 130, jest 165, za cenę taką, że jakbym wtedy kupił wersję 140, to bym przepłacił o pewnie jakieś 5x tyle. Weźmy jednak pomyślmy tak jak OZI i przenieśmy to na nasze warunki. Nie znalazłem Forda F-150 w ofercie Ford Polska, więc poszedłem na stronę uwielbianej przez OZIego Toyoty. Mamy tam model Hilux, z najmocniejszym silnikiem diesla D4D 171 KM. Benzyn nie ma w ogóle. Skonfigurowałem zestaw z wszystkim tym, co w OZIlandzie jest w cenie (np. czujniki parkowania, czy orurowanie przód/bok). Wyszło mi 146500 zł. To prawie 50 tys. AUD. Więc jak pomyślałem, że chcąc mieć takie auto z V8, to pewnie musiałbym je sprowadzić spoza Polski (a nie chce mi się już grzebać po zagranicznych stronach). Także - u nas nie ma to sensu.
  5. A jakby OZI i MF mieli normalne europejskie auta, to za zaoszczędzoną benzynę mogliby mi fundnąć bilet RT do ich krajów (ale to tak OT).
  6. > nic podobnego - nie mam kupy kasy i ostatnio kupilem 4.0 ktore łyka 25l paliwa ... i wcale nie jest > mi z tego powodu smutno trzeba spojzec prawdzie w oczy - jestes zdziczałym sknerą > upieranie sie przy tym ze kupil bys 1.4 czy 1.6 zamiast 3.0 v6 bo nie potrzebujesz i wcale nie jest > gorsze zalatuje juz pod trollowanie bo mam wrazenie ze specjalnie piszesz na przekor Zwykłem bronić swego, gdy nie znam innego (ale mi się rymło) Analogie mi się skończyły, ale może jeszcze raz: kupujesz najwyższy model lustrzanki z najlepszym obiektywem? Czy kupisz średnią półkę i względnie dobry obiektyw? I to i to robi zdjęcia (które potem można poprawić w PS = pojechać sobie z autem na hamownię po dodatkowe koniki).
  7. > Czyli sobie przeczysz - Passat kosztyje cie jakies $2.5k sam service do 60,000 km, Camry na 60,000 > km kosztuje cie $780 Ja oszczędzam na serwisie i nie jeżdżę wtedy kiedy jest w książce. I nie robię w ASO (tylko wtedy, gdy musiałem bo był leasing). Tylko robię u pana Ziutka za 1/10 tej ceny co w ASO. I też TYLKO wtedy, jak coś się popsuje. Owszem, olej zmieniam i filtry. Ale z błędem świec żarowych, który jest albo go nie ma jeżdżę od zimy i nie zamierzam tego zrobić, dopóki chociaż 1 świeca będzie grzała > Czy ty Twins, dalbys $1.8k wiecej, aby jezdzc VW, produktem, gdzie firma oklamuje klienta i sama > przyznaje, ze ma problem z q w imie "oszczedzania" i zachowania swojej filozofii zyciowej... > ...czy polecialbys do pierwszego salnonu, i powiedizal, ta camry, ten kolor z placu... Jak 90% > ludzi wokol ciebie? > Well? Moje doświadczenia są takie: VW to doskonałe auto wyprodukowane w Niemczech, nadal solidne i nowe daje gwarancję, że nic się Tobie złego nie stanie. W Europie nic się nikomu nie dzieje, a użytkują VW w milionach pewnie. A że się auta psują? Corolla też pewnie się psuje, ale pewnie mydlą Ci oczy i wierzysz w statystyki podawane na jakichś stronach. Mniej zaufania do rządu i statystyk, oraz do portali i różnych instytucji OZI. Mniej zaufania do sąsiada, mniej zaufania do... a dobra, to na HP już będzie A co do zakłaadu, to ja wiszę Ci piwo za opis i zdjęcia, a Ty mnie $100 jak się gdzieś przeprowadzę i pokażę Ci fotę czym będę jeździć
  8. > Jest guana, bo jak ja postawisz obok konkurencji to cie > pieknymi oczami oczaruje, a tu zerooo... To po prostu np > patrzac na Accord, Camry, Mazda 6 - ta sama klasa, ta sama > pojemnosc, ten sam typ silnika, sie w ogole nie odpycha. Załóżmy taką teoretycznę sytuację, że biorę to moje paściate włoskie Stilo, które skrzypi i żadnego komfortu nie daje i powyżej 120 km/h nie da się w nim rozmawiać, do Australi przywożę. Jedziemy po lewej, ale ja prowadzę i siedzisz po prawej jako pasażer. Umarłbyś z nudów, bo po mieście jadę 50 km/h, a poza nim jak się nigdzie nie spieszę, 90. I przyspieszam wieki. Udowodniłbym Ci szybko i prosto, że naprawdę nie trzeba się odpychać. Na marginesie tematu: kiedyś w moim bloku w Zabrzu, na Śląsku były windy, które jeździły bardzo szybko. Miały co prawda dodatkowe zamykane od wewnętrz drzwi, które zwierały stycznik i mogłeś jechać. Zapitalała ta winda tak szybko, że nie wiem czy 10 sekund się nie jechało z mojego 8 na parter. Potem przyszły przepisy i inne bzdury, które zredukowały szybkość wind, windy wymieniono. Teraz na dół jedzie się chyba 30-40 sekund. Ale mnie to nie przeszkadza. Ty byś nie był zadowolony Stare = V8, nowe = Europa. > Pokazujesz znow inne myslenie. A dlaczego bys nowego auta nie kupil? Bo w moich oczach, wszytsko to co prezentujesz nie jest mi potrzebne. Trochę jest jest z myślenia mojego ojca (71 l.), który wciąż ma Fiata 126p i nie chce nic innego, dla niego to jest auto doskonałe. Tak jak i dla mnie będzie Stilo, chociaż może będę nowocześniejszy od ojca i będę je zmieniał, ale zawsze w zakresie potrzeb. A nie możliwości. Polacy (tacy jak ja), mają wbite w genach prawie, że trzeba oszczędzać i jeśli dostępne jest małe wiadro to ja przeniosę wodę z bajora do bajora małym wiadrem, zamiast dużym, albo zamiast poprosić o to kogoś. To są te różne światy, pewnie powiesz - idź do psychiatry/psychologa. Ale ja jestem uparty i jeśli otrzymam kiedyś taką szansę życiową by mieszkać i pracować gdzięś tam w Australii czy Nowej Zelandii, to w imię moich przyzwyczajeń i fobii - a nawet koszmarnym kosztem, ale sprowadzę swoje ulubione auto z Europy, bo tak się przyzwyczaiłem A Ty, to uszanuj
  9. > Pamiętam że gdzieś pod Wrocławiem było całkiem solidne wzniesienie na A4, ale gdzie to było to nie > powiem dokładnie Góra św. Anny. Dość spore. Na tempomacie, na V biegu, gdy jadę ok. 130 km/h licznikowo, a jest to 2500 obr/min, nie zwalnia mi auto do samego szczytu. Bo i jak miałoby? Ale obserwuję, że benzyniaki puchną, jedyne auta które mnie tam wyprzedzają, to przedstawiciele handlowi z pedałem w podłodze, oraz wszelkie transportery i inne sprintery, które mają silniki identyczne z moim, tylko pedał w podłodze
  10. > Wiesz co? Spróbuj może tak: Wyjedź do Australii, zamieszkaj tam, przeżyj parę lat, zacznij zarabiać > tyle co np. OZI a potem usiądź i popatrz jak Ci się perspektywa zmienia... Zapewniam Cię, że bycie Polakiem takim od zera, powoduje że oszczędzasz, nawet jak masz kupę kasy. Pewnie kupiłbym VW 1.6 i tak sobie jeździł po tych "urbiach" 1.6 dlatego, żeby nie kupować diesla bo pewnie nie wszędzie jest, a benzyna na każdej stacji. No i 1.6 spala mniej niż V8 3.0 czy coś w tym stylu
  11. Wydaje mi się, że nadal nie wiesz o co chodzi. O złą nazwę marketingową. Kompletnie od czapy. Ta żarówka, sama w sobie oszukująca Body Computer, nie ma nic wspólnego z CAN. Ja już napisałem, że żeby ludzi nie ogłupiać, należy przedmiot OPISAĆ, mamy piękny polski język, szczegółowo można zawrzeć w tytule aukcji np. taki krótki opis "dioda LED świateł postojowych, nie powoduje błędu żarówek" lub podobnie. 7 słów, ta sama informacja, o wiele lepsze znaczenie. Tłumaczyć dalej, czy wystarczy?
  12. > Można było stale jechać na 4000 wyjących obrotów. Zakładam że tam nie ma CVT, więc taki lock przydałby się też dla wyższych biegów. Nie da się? W manualu się da. Albo turbosprężarka dopompuje, albo się samemu zrzuci bieg. IMO pod tym względem, w tym konkretnym przypadku, błogosławiłbyś manuala
  13. > Autostrada = były zakręty, ale 140 się dało jechać bez problemu. Ok, nie znam się na ASB, ale jest przecież jakiś lock nie?
  14. > W przypadku klasycznych, żarowych świateł to OK, zgadzam się z tobą. j > Jednak w przypadku ksenonów, to DRL mają sens chociażby ze wzgledu na koszt źródła światła do > reflektora ksenonowego. W przypadku ludzi jeżdżących głównie w dzień to dobre rozwiązanie. Ok, ale przecież żarniki ksenonowe wymienia się ZTCW co 60-100 tys.?
  15. Marek, kto jedzie pod górę 140?? Zakręty były?
  16. > I dlatego Ozi napisał, ze punkt widzeniea zależy od punktu siedzenia. Napisał też, że to dwa inne > światy. > Murzyn z plemienia mieszkającego w buszu pewnie po przejażdżce FSO 1500 powiedziałby, że to super > fura i nic mu do szczęścia nie potrzeba. Ale mnie się wydaje, że OZI gdzieś chce przemycić twierdzenie, że jakbym przybył do Australii i chciał sobie kupić auto, to bym wybrał to co on, lub coś zbliżonego. A ja twierdzę że nie i pewnie byłoby to coś z silnikiem zbliżonym do tego, do czego się przyzwyczaiłem. I pewnie lokalni byliby w szoku, że autem wielkości Stilo/Golfa, można przewieźć kanapę, szafę czy łóżko Albo 3 rowery
  17. OZI, po pierwsze powinna być skrzynia ręczna, to by niedostatyki mocy pewnie zniosło, ale pomyśl sobie że moje auto ma fabrycznie 120 KM/88 kW i ja tym jeździłem po wszelakich polskich górskich serpentynach, wyładowany po dach i nie było problemu z uzyskaniem powiedzmy nawet 90 km/h pod górę, gdzie się dało. Zresztą, 70 starcza, a gdzie się nie da to i tak jedzie się 40... Ludzie po Polsce jeżdżą wypakowani po dach po tychże samych serpentynach autami które mają 55KM!! I JEŻDŻĄ! Więc ja chyba wiem o co Tobie chodzi. O komfort, który nie wiem dlaczego jest dla Ciebie najważniejszy i oceniasz auto wg takich kryteriów, że ja bym nawet o tym nie pomyślał. Przy określonych możliwościach finansowych Polaków, wielu z nas po prostu godzi się na to, by obciąć wymagania i nagle okazuje się, że starcza, że TEŻ SIĘ DA. I to bez automatycznej skrzyni. W tym sensie europejska oszczędność na pojemnościach i liczbie V ma sens, bo pokazuje że się da. Ty mówisz guano. Bez przesady, ja trzymam w aucie względną czystość. Jakby mnie było stać, to wiesz co bym kupił tak na pierwszy rzut oka? Ot tak, Mazdę 6 z lat 2003-2007 z silnikiem o takim: 2.0 MZR-CD 143KM 2005-2008. I by starczyło, na życie całe. Byle błotniki zakonserwować. A jakby paliwo w Polsce było po 1 zł / litr, to bym może wtedy pomyślał o jakimś VW Phaeton V8
  18. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > Twin > uwierz mi gdyby polskie spoleczenistwo bylo stac na V8 > to by tym jezdzilo Ależ to jest clue wszystkich moich wywodów: nie stać nas. Ale za to doskonale producenci no i my sami potrafimy sobie z tym poradzić, co przekłada się na stwierdzenie, że kosą też skosisz łąkę... > ponadto Twin ja zauwazam coraz wiecej aut z duzymi ( > 2.5l silnikami ) Owszem, widuję 2,5/3,0 diesle, głównie VW/Audi. Benzynę to raz widziałem jakąś 4,2 ale to chyba był jakiś Jeep a tam ten silnik to kosiarka bo masa auta to niweluje.
  19. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > Ale mając do wydania 2x tyle to bym na auto o takiej mocy nie spojrzał. Taki np. Chevrolet Captiva > z najsłabszymi silnikami się niemal nie sprzedaje. Większość bierze najmocniejszego diesla. I dlaczego diesla? OZI by parsknął śmiechem (chociaż jak pamiętam, jednego jakiegoś testował i robił wszystko pewnie żeby go skrytykować, ale mu nie szło bo raz go nawet chyba pochwalił )
  20. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > Ty naprawdę sądzisz, że wszyscy w Polsce myślą tak jak Ty? Rozczaruję Cię więc: jesteś w > mniejszości. Popatrz na nasze ulice, popatrz co jest w salonach. Naprawdę ile aut V6, V8 widzisz na ulicach? Zobacz co jest użytkowane w polskich górach, na asfalcie. Wynalazki typu Dacia Duster
  21. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > Ano dlatego, ze Mazda CX5 przypelzla z 2.0l silnikiem, i kazdy, a to kazdy pismak napisal - swietne > auto, super wykonane, materialy jak w BMW, bla, bla .. ale nie jedzie[...] - nie kupowac. I > popatrz nagle 1,500 klientow miesiecznie zaczelo ubywac... A u nas by kupili i narzekali że słaby, ale by jeździli tym po 10 lat Myśl jak my! Są ważniejsze naprawdę rzeczy, od tego ile masz KM pod maską. Z drugiej zaś strony, nie wierzę że u was nie ma autek z małymi silnikami oraz gabarytowo małych, które są ujeżdżane w mieście. Ktoś je przecież kupuje.
  22. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > nie wiem ile, ale w nowe 2,0 benz SkyActive w porownaniu do 2,0 DISI jest mega oszczedne Dlatego zastanawiam się, ile by wyżłopał taki "nowy" diesel, bo benzyny nie chciałbym.
  23. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > a CX-5 2,0 benz z aumatem w miescie 9-9,5 To ciekawe ile by diesel wyżłopał?
  24. twinsen odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    I znów przesadzasz. Pod górkę i Fiat 126p wjedzie. Obroty i to czy wtedy wyje, jest rzeczą kompletnie IMO nieważną.
  25. Mądrego to i dobrze poczytać. Ludzie nie wiem po co wkładają przykładowo jakieś silniejsze żarówki w obudowy przystosowane do 55W, albo nawet jeśli o tej mocy, to jakieś +ylion luxów i potem narzekają że to się pali Od lat wkładam żarówki nominalne, zmieniam co 2 lata jak się któraś spali i tyle A DRL to też wydumka, bo o ile fabrycznie to można zaakceptować, to dodawanie tego za kasę (a porządny zestaw to pewnie i 200 zł jak nie więcej), jest IMO bezsensowne, zysk na spalaniu żaden, ale lans na dzielni jest

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.