Zawartość dodana przez Grzaniec
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Mała aktualizacja pojawiła się na blogu, dość obszerna, bo nie miałem czasu przez kilka dni aktualizować postępu prac. Długo czekałem też na zamówiony łańcuszek sprzęgłowy, bez ktorego nie mogłem składać silnika. Obecnie silnik jest na ukończeniu, jak dobrze pójdzie, to do końca tygodnia będzie na swoim miejscu, czyli w ramie Obecnie wygląda tak: Większa relacja na blogu
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Tylko używaj przewodów o dobrej izolacji, żebyś nie skończył jak ta renówka na Białym Krzyżu Przewody są zdecydowanie lepsze i większego przekroju, niż babcia Wiesława miała w oryginale
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Chwalmy Pana!! Motór ożył czyli rzecz o instalacji elektrycznej Więcej info i fot - wiecie gdzie znajdziecie
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Motorynka jest w trakcie "załatwiania", ale , bo jak się dowie, to... mam dwie motoryny a jak liczyć ruską stellę, to nawet trzy
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Jak żonka wyjeżdża, to nawet śpi z Nią.... Te....lepiej z Wiesławą niż z ... z Gazelą?
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Ty ją w pokoju trzymasz? w piwnicy a zdjęcia robione w wejściu do piwnicy
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Jak już jesteśmy w temacie kół, to babcia Wiesia w końcu stanęła na własnych kołach W tej chwili prezentuje się tak: Więcej fot na blogu
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> powiedz lepiej jak robiłeś szprychowanie... też mnie to czeka a nie wiem nawet jak się za to zabrać No jak to jak? Każdą szprychę pojedynczo - z nyplem skręcałem na początku pozostawiając luz. Po zapleceniu wszystkich szprych, po kolei dociągałem, ale tylko do skasowania luzu (by szprycha nie drgała). Potem w stojak i centrowanie... Na moim blogu masz kilka zdjęć z każdego etapu zaplatania, może pomoże. Aha - nie będąc pewnym, czy będę pamiętał układ szprych, wydrukowałem sobie foto starego koła, ale i tak nie było potrzebne, bo nie da się inaczej zapleść szprych - otwory na nyple w feldze są tak ukształtowane, że inaczej się nie da przełożyć szprych.
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> a tak czyli jak w aucie? przez naklejenie ciężarków... ale chyba przy kołach od WSK to lekki przerost formy prędkość max, jaką pewnie da się osiągnąć oscyluje w okolicach 80km/h
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Twój stojak do centrowania może równie dobrze służyć za amatorską wyważarkę do kół a jak wyważa się koła motocyklowe?
-
Groszkowy Garaż
> Nie ma sprawy Wyskoczymy na jakiś oblot miasta > Obecnie nie był odpalany jakiś czas i wiem że nie pali, ale to dopiero na wiosnę się tym zajmę > W ogole to my się znamy, swojego czasu przebywałem w Twoim miejscu pracy Przyjeżdżałem żółtym > Seicento Sportingiem Później jeszcze chwilę pracowałem. > Dzięki za dobre słowo. Przecież wiem Kojarzę młodzież
-
Groszkowy Garaż
> 3. BocxoA - 3M > Pewnie zaciekawiło Cię cóż takiego Groszek wykopał na wysoczyźnie północnego mazowsza? :D > Jakaś rakieta z pozostałości wszechobecnej po dziś dzień komuny? Nie! > Jakieś stare Radzieckie maszyny ręczne do uprawy roli? Nie! > Czołg? Nie! > Otóż wykopałem coś takiego: > Woschod - 3M > Odkopałem go z siana od pierwszego właściciela który to kupił go nowego w 1993r. (!) Motocykl jest > ogólnie z roku 90' jednak 3 latka postał sobie na wystawie aż ktoś go zechce stało sie to > dopiero jak kosztował tyle co najdroższy rower w mieście (upadek komuny - wszystko co ruskie > - ble!) > Dziadek też tak twierdził więc kupił motor ale nim nie jeździł :D Jeździł WSK-ą bo według niego > była 100ktoć lepsza. No nic, dzięki temu ja mam motor z 12 tyś przebiegu, nie jeżdżony od 1997 > roku ;D > Cholera nie ma co przy nim robić - wszystko działa, nawet kontrolki > Silnik dwusuwowy, jednocylindrowy o pojemności 175ccm > Gaźnik K-65 z ssaniem, skrzynia 4 biegowa. > Zapłon na module. Akumulatora fabrycznie brak. > Stan idealny, bez kropelki wycieku > Jeden cylinder - dwa tłumiki! Coś pięknego! > Obecnie zarejestrowany, na nowej, białej tablicy faaajny skończę Wieśkę, to przyjadę na niej obejrzeć ten Twój sprzęt
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Dotarły nowe opony, zrobiłem sobie stojak do centrowania kół a także dorobiłem czarną skórkę na zbiornik Więcej jak zwykle na blogu
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> ja bym czarną zostawił, jjak się cos przy tankowaniu na jasne uleje to imo nieciekawie bedzie potem > wygladać będzie czarne jak w oryginale za kilka dni, jak wrócę z delegacji z helmutowa, zrobię wersję z czarną skórą
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Hmmm....jak sądzicie, zostawić tak, czy jednak jak w oryginale - czarny kolor?? A może by tak się rozpędzić i siedzenie też zrobić w jasnej skórce? Znalazłem podczas porządków spory kawałek kremowej skórki, którą wykańczałem kiedyś swoją nubirę . Poszedłem po zbiornik WueSKi i sam nie wiem...jest to odejście od oryginału, ale wygląda chyba nieźle....
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Powolutku do przodu... I już babcia Wiesia zaczyna przypominać motocykl - niestety - stare koło razi i nie pasuje do niej, ale oczywiście jest tymczasowe:) Trochę więcej tradycyjnie na blogu
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Super robota > Pamiętaj o mnie Może coś będzie.... wczoraj mi kumpel zaczął temat o jakiejś WSK, która nawet jeździ. Za kilka dni pewnie poznam szczegóły.
-
Allegro - ciekawe aukcje
> Kogoś trochę poniosło > http://warszawa.gumtree.pl/c-Samochody-Sprzedam-samochody-osobowe-Sprzedam-W0QQAdIdZ332153826 Dobry jest to jakiś mój ziomal....jak mnie wyprzedzi na mieście, to dam znać
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Dopieszczam detale. Każdy nypel z osobna polerowałem Kapy silnika też poszły pod filc No i w końcu zaplotłem koła Więcej fot na blogu
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Nie tłumacz się nie tłumacz, pewnie malowanie nie wyszło i chcesz żeby AK'owcy się nie śmiali To jest inny temat Ale pisałem już, że chciałbym, aby moto było idealne, nawet lepsze niż gdy opuszczało fabrykę w 1978 roku. Z tego też powodu zbiornik i błotniki będą i tak ponownie lakierowane na wiosnę. W tej chwili nie ma tragedii - lekka polerka i mogłoby zostać, ale ponieważ dążę do perfekcji - poprawię lakier. A aparat w telefonie mam taki, jak widać na zdjęciach > Na kiedy planujesz koniec? Wiosną chciałbym wykonać badanie techniczne, przerejestrować w końcu moto na siebie (nie mogę tego aktualnie zrobić, bo ostatni przegląd był w roku 1987 . Myślę, że się uda. Nie zostalo już wiele. Muszę dokonać jeszcze kilku zakupów: 1. nowe opony (nie mam zaufania do tych 30 kilku letnich ) 2. nowy łańcuch sprzęgłowy i napędowy wraz z zębatkami 3. nowy tłumik i kolanko wydechowe (w momencie zakupu był zamontowany tłumik z modelu 175 - nie mam zamiaru do montować, a kolanko - cóż, nie wygląda idealnie Muszę też wykonać nową instalację elektryczną, zapleść i wycentrować koła. Ale pomału do przodu - właśnie wróciłem od Wieśki. Zawieszenie przednie prawie na miejscu. Prawie - bo nie jest jeszcze zalane olejem i nie zamontowałem sprężyn. Żona zadzwoniła z pytaniem, czy mam zamiar spać dzisiaj z nią czy z Wiesławą , więc nie zdążyłem dokończyć prac z zawiechą Za ponownym lakierowaniem zbiornika przemawia też mały wypadek, który dziś się przydarzył . Podczas zakładania zawieszenia przedniego moto oparło mi się o ścianę i zbiornik się zarysował trzeba być zdolnym, by zaliczyć obcierkę na moto, które jeszcze nie jeździ, prawda?
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
> Nie rób z bliska, to będzie lepsza ostrość. Takie aparaty w telefonach (słabsze ) nie tolerują > zdjeć robionych poniżej 0,5m. Potem wytnij to co Cię interesuje i będzie ostre. Spróbuję następnym razem. Problem w tym, że normalny aparat mam trochę nieporęczny, by zabierać go do warsztatu. Poza tym nie chciałbym uszkodzić lustrzanki, albo upaprać jej łapskami w smarze . Telefon mam pod ręką, ale jak widzę to przy dobrym oświetleniu jeszcze coś tam widać, natomiast to co telefon robi przy słabszym świetle - to widać powyżej
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Coś tam się dzieje... wolno, bo czasu mało, ale do przodu Więcej na blogu P.S. Tak, widzę, że zdjęcia porażają jakością Nokia napisała na telefonie 5Mpix, ale chyba obudowę mi założyli od innego modelu
-
JRowy 126p
> I nie musi, tam jest taki urok tego miejsca że lubi gnić pod kołem > EDIT: A tak przy okazji, skoro już go tak dopieszczasz i nie koniecznie zostawiasz w 100% > oryginalnym to może warto zainteresować się czymś takim > http://www.motomax.pl/www/div.126p.html Maluch był moim pierwszym autem. Lekko nie miał, miałem wtedy 17 lat - ale przez 3 lata ciężkiej eksploatacji nie miałem najmniejszego problemu z przegubami. A niejednokrotnie próbowałem ruszać z poślizgiem
-
JRowy 126p
> Jak założyłem, tak zrobiłem > Dziury i dziurki zakleiłem folią, na to dałem jeszcze jedną warstwę farby i do wiosny musi > wytrzymać ten pas przedni był już lakierowany? razem z uszczelką?
-
WSK M06B3 1978 - odbudowa
Dziś odebrałem też felgi z lakierowania proszkowego - jest dobrze Więcej fot na blogu