Zawartość dodana przez kravitz
-
Dream car z wczoraj..
> Niestety przed F430 koszty eksploatacji Ferrari sa nie do przeżycia. Dopiero F430 jest do > wytrzymania, choc głupia wymiana hamulców kosztuje wiecej niz samochód malolitrazowy. Ale za > to nie trzeba co 5000 km zmieniać paska rozrządu. Jest nadzieja. Dzisiaj widziałem na ulicy samochód który zawsze mi się podobał. No i nie jest wcale drogi. Niestety uchodzi za auto dla fryzjerów/pedałów
-
Alfa Romeo 159 1.8 + lpg - opinie
> Witam, > Szukam opinii na temat tego auta. Czy ten model jest rzeczywiście lepszy niż 156? Części cenami nie > powalają na kolana? Wiem, że z tyłu wielowahacz jest, na forum alfy piszą, że trzeba często w > zawiasie grzebać. Interesowałoby mnie zagazowanie takiego auta więc zostaje ponoć tylko > jednostka 1.8 140KM - silnik GM. Trzeba jedynie co jakiś czas dokonywać regulacji zaworów. Jak > z korozją? Nie widziałem jeszcze na ulicy żadnej z wrzodami na lakierze. Czy za 25k zł. kupie > już coś sensownego? Na popularnych stronach ogłoszeniowych ceny mają dużą rozpiętość. Może > ktoś coś takiego tutaj ujeżdża? > Pozdrawiam Miałem 159 2.4 diesel. Prawie wszystkie problemy i zdecydowana przewaga kosztów utrzymania była ze strony silnika. Z zawieszenia wymieniłem jeden wahacz z przodu (był totalnie zajechany) i miałem jakiś kłopot z klimatyzacją. Coś tam się ułamało przy sprężarce i za nic nie było tego widać. Ja miałem egzemplarz zdecydowanie zaniedbany i radzę takich unikać Jechałem króciutko na jeździe testowej takim 1.8 140KM. Chciałem taką Alfę kupić po sprzedaży swojego diesla. Niestety, pomimo że pojechałem oglądać najdroższy znaleziony, to i tak okazał się totalną padaką. Czujnik lakieru nie miał skali żeby pokazać ile tam było szpachli Jednak co do silnika 1.8, to nie było takiej tragedii jak tutaj opisują dzieci tabelek i konfiguratorów Ruszał normalnie bez palenia sprzęgła i ogólnie nie miałem żadnego wrażenia że auto zamula. Jedynie to pamiętam nieprzyjemny dźwięk tego silnika podczas podkręcania go wyżej. A dodam że przed tym testem jeździłem Alfą 200KM i 400Nm, a pojechałem oglądać to auto Punto HGT. To chyba bym muła poczuł, nie? Co do zawieszenia, to wahacze są trwalsze w wersjach przedliftowych. Po lifcie Alfę 159 próbowano zrobić deko lżejszą i niestety wagę zrzucili z zawieszenia. No i z tego co czasem czytam na innym forum, to te wahacze poliftowe mają już taką trwałość jak w 156 Alfa 159 z 1.8 o ile pamiętam z relacji właścicicieli nie waży 1500kg, tylko coś pod 1400kg. Jest sporo lżejsza niż wersje z dieslem. No i jeszcze kwestia wyposażenia. Ta 1.8 którą jeździłem była totalnie ogołocona ze wszystkiego
-
Dream car z wczoraj..
> 3.2 Mondial se kup Sie nie podoba Ale nie mówię "nie" starszym. Testarossa i 355 widzę w swoim garażu
-
Obcierka tylnego zderzaka oraz uszkodzony czujnik parkowania
> Ja mówię o zderzakach malowanych fabrycznie. Np w moim aucie jest to dość widoczne , to samo w > nowej kudze mojego wuja ( biała perła). Ale to może ford nie "umi " malować A jak ten Ford był nowy, to była różnica w kolorze? Z mojego doświadczenia z Punto (jasny kolor, gdzie najbardziej to widać) wygląda to tak, że jak auto było w miarę nowe, to różnicy nie było. Z wiekiem kolor jednak inaczej blaknął na zderzakach, a inaczej na metalowej karoserii Jak sprzedawałem, to kupujący się pytał czy auto walone, bo zderzaki inny odcień miały Doświadczenie uczy, że w 10 letnim żółtym Punto zderzaki powinny mieć inny odcień, bo jak nie to....walone
-
Bus 9-cio osobowy
> Przeciez nikt tego nie sprawdzi, a jak Was ktoś zatrzyma to zawsze mowcie ze jezdza za darmo bo > zabierasz kolegów i tyle.. Takie rzeczy zazwyczaj wychodzą przy jakimś większym problemie. Kiedyś czytałem artykuł jak kierowca musiał płacić rentę pasażerowi którego podwoził. Był wypadek i pasażer doznał jakiś obrażeń poważniejszych. Sąd uznał że to był przewóz zarobkowy, bo pasażer dorzucał się do paliwa Nie to żebym ja nie podwoził ludzi za paliwo, czy też nie dorzucał się do paliwa. Często korzystam z blablacar, bo to dla mnie najwygodniejszy sposób poruszania się po Polsce, jak nie mam akurat swojego auta pod ręką
-
Koniec bramek na autostradach !
> No w końcu poszli po rozum do głowy ! Będzie na pewno drożej. A boję się że wymyślą sposób żeby osobówki płaciły też za dotychczas bezpłatne drogi ekspresowe
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> Moje pojęcie o ASO nie jest mizerne. 4 lata pracowałem w ASO. Najpierw jako sprzedawca > samochodów/doradca klienta, potem jako doradca serwisowy. 4 lata to wystarczająco długo, by > poznać każdą firmę zza kulis. To mnie przeraża. Myślałem do tej pory że Ci ludzie z obsługi klienta boją się o swoją posadę, mają z góry ustalone limity i dlatego walą klienta w bambuko. Uświadomiłeś mnie właśnie, że Ci ludzie wierzą w pracę swoją i zakładu w którym pracują. Tylko jedno ASO w którym dosyć długo serwisowałem swoje Fiaty i to ASO chyba nic nie schrzaniło (chociaż raz mnie mocno naciągnęło) Reszta ASO Fiat, Daewoo, Chevy z jakimi mialem do czynienia, działało jak Amber Gold. Ich cel był z góry założony: orżnąć klienta i pokazać mu drzwi. Nie wiem jeszcze co sądzić o ASO Mitsubishi, bo mieli na gwarancji tylko jedno zadanie: wymienić filtry i olej. Nic nie zepsuli, ale i tak oddali samochód poprzestawiany (radio, światła, itp.)
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> to powiedz, bo bardzo chętnie usłyszę argumentację typowego użytkownika* ciężkiego SUV-a. > * taki, który kupuje suv-a wyłącznie do jazdy po mieście SUV ma tylko jeden minus w mieście. Swoje rozmiary, które utrudniają np parkowanie w kopertę. Tylko że taki problem ma każdy sedan czy kombi. Reszta to same plusy. Wyższa pozycja za kierownicą niż inni użytkownicy ruchu. Dużo lepiej widać który pas zaraz będzie jechał szybciej, bo widzisz jak ruszają samochody na nim, kilkadziesiąt metrów z przodu Brak problemów we wjeżdżaniu na krawężniki, co zwykłą osobówką trzeba robić ostrożnie, nasłuchując czy nie trze się miską olejową. Wygodne wkładanie dzieciaków na foteliki, bo nie trzeba się do dzieci schylać tak bardzo. Bardzo miłe przejeżdżanie przez tramwajowe torowiska. Wyjmowanie zakupów z bagażnika to brak schylania, bo podłoga bagażnika jest wyżej. Właściwie użytkowo w mieście, to są same plusy W trasie jest gorzej, bo auto jednak bardziej podatne na podmuchy wiatru. Bardziej zamula przy większych prędkościach, bo powierzchnia czołowa jest spora. Koszty zakupu i paliwa to moim zdaniem jedyny problem SUV, ale to jest chyba zrozumiałe.
-
Taniowóz
> Any ideas? Ja potrzebowałem ostatnio taniego auta na dłuższe trasy. Miałem dość twardych i głośnych samochodów. Już miałem kupować nową Dacię Logan, ale kupiłem mega stare Daewoo Nubira Moje nie ma LPG, ale myślę że taka Nubira z LPG by spełniała Twoje wymagania dotyczące kosztów podróży Auto mega kanapowate, zawieszenie chyba żywcem wyjęte z amerykańskich samochodów lat 70tych Nie ma takiego dołka który byś poczuł...ani zakrętu w który byś się nie bał wejść Ogromniasty bagażnik, sporo miejsca w środku i mega tanie graty (na wstępie wymieniłem rozrząd i filtry ) Na swój sposób kocham to auto, tak jak kocha się proste rzeczy które nie przysporzą Ci może splendoru, ale wiesz że kosztują Cię tyle co młotek i jak młotkowi możesz ufać że Cię nie zawiodą
-
Kilka pytań o 5.0 TDi V10 313 KM :-)
> Skoro poruszany juz jest na forum temat silnika 2.5 V6 TDi z grupy VAG, to postanowilem zalozyc > watek o silniku jak w temacie. Prosilbym, glownie uzytkownikow aut z tym silnikiem, o > opisanie, jakie sa jego bolaczki, na co zwracac uwage. W moim najblizszym otoczeniu, jest > kilku uzytkownikow aut z tym motorem i jakos na niego mocno nie psiocza, ale z mila checia > poslucham, co kacikowa brac twierdzi o tym wynalazku. > Nie bede czarowal, ale mam na oku Touarega z takim motorem, dlatego robie rekonesans Proponuję nauczyć się na cudzych błędach. Ja tego jeszcze nie potrafię, ale chciałbym. Skoro cała rzesza ludzi Ci pisze że to syf, a ani jeden że to nie syf, znaczy żeby suę trzymac od tego z daleka Nie licz że będziesz miał szczęście i ten Twój akurat się sypał nie będzie, albo jak się sypnie to w dogodnym dla Ciebie momencie. Padnie zapewne w deszczu gdzieś daleko od domu. A jeszcze lepiej...na początku długiego weekendu, gdzie każdy warsztat będzie zamknięty.
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Taki jest dostępny teraz: Jechałem w zeszłym roku w listopadzie w Szkocji Fiatem 500 który miał chyba z 5tyś mil przebiegu (znaczy nówka ) i miał ten stary licznik. To chyba nadal zależy od wersji, a nie tylko od rocznika.
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> No ale akurat na Majorkę bogaci nie jeżdżą I myślisz że dla nich specjalnie auta z polskiego salonu sprowadzali?
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> A może dlatego, że mamy 500C i zwyczajnego radia nie byłoby w ogóle słychać przy otwartym dachu? 500C to droga wersja. Może domyślnie ładują tam dobre audio. W tej 500 co my wypożyczyliśmy głośniki były beznadziejne. O wiele wiele gorsze niż poprzednio pożyczonej Corsie. 3 klasy gorsze. Właściwie można o nich powiedziec tylko tyle że były. Jedyne co w audio było fajne, to że po podłączeniu telefonu przez USB (chciałem naładować) na wyświetlaczu w liczniku pojawił się napis "BUDKA SUFLERA" i z głośników rzeczywiście leciała muzyka z biblioteki telefonu.
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Parę dni temu jeździłem w Polsce wynajętym Fiatem 500. > Ponieważ żona ma podobnego (ten sam silnik 1,2 i podobny > przebieg ok. 27 tys km) - to miałem okazję do dokładnego porównania. Wszystkiego co opisujesz nie miał Fiat 500 wypożyczony na Majorce kilkanaście dni temu To nie tylko na Polskę takie wersje.
- Nowe MX5
-
Przyjaciel rodziny :)
> Witka! > Wiedziony wstrętem do obecnych poczynań marketingowców wg których auto musi wytrzymać 5 lat i > kupujesz nowe, zastanawiam się nad powrotem do lat dzieciństwa, gdzie samochód miał jeździć 10 > i więcej lat. Teraz pytanie: gdybym chciał nabyć pojazd rodzinny (2+2, dojazdy do pracy w > krakowie i wakacje), który miałby mi posłużyć powiedzmy - 20 lat - to wchodzę w rejony > baśniowe czy jednak znalazł by się rodzyn? Hilux, Land Cruiser, Ram, Passat Robię około 20 > tys rocznie więc silnik z budą musiałby wytrzymać jakieś 500 tyś kilometrów... Awaryjność > przeciętna, spalanie przeciętne, ograniczmy cenę do 200 000. Dzięki za wszelkie opinie różne > od - A kto chciałby autem jeździć 20 lat? Ja. Musisz się skupić na tych nierdzewiejących. A auto wytrzyma każde. To tylko kwestia samozaparcia właściciela Ostatnio widzieliśmy ładnego Fiata Coupe. Żona jak to zobaczyła, to rzuciła "a to to jeszcze jeździ?" Zna to auto, to sam chciałem je kupić, a mój kolega je miał i opowiadał co wymieniał i ile razy
-
Dream car z wczoraj..
> Sa tutaj tacy, ktorzy dopieli swego i nawet po latach kupili samochod marzen? Zazdroszczę Moje auta marzeń nigdy nie będą tanie. Tanieją do pewnego poziomu, a później już drożeją Tak to jest z...Ferrari.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> to sie kupuje ducato 3.0d Jakbym miał wybierać czy jeździć do pracy tym trumnowozem od Marka, a Ducato, to jednak wybieram trumnowóz Co innego, jakbym robił za kuriera, albo dostawcę ziemniaków do Biedronki
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> W moich rękach dokladnie tak jak wyjechało z fabryki. Sa ludzie którzy dbają o swoje rzeczy a sa > tacy co po miesiącu zrobią z dowolnego auta śmietnik i pole bitwy Nie z moją córką Po pewnym czasie człowiek rozumie że nie wygra i coś co było jasne i ładne, może być ciemne i porysowane
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> W tym roku byłem na dwóch parkingach gdzie na pewno byś nie ogarnął. > PS. Byłem kiedyś w hotelu gdzie na parking zjeżdżało się windą. Winda miała równo 5m długości. Też w Hiszpanii byłem w takim parkingu. Jeszcze Lanosem. Manewrowałem na 20x z pomocą kierownika hostelu. Auta były pozastawiane jedno za drugim i kluczyki do auta zostawiało się u tego kierownika, jakby ktoś przed nami chciał wyjechać W garażu było sporo filarów, które baaardzo utrudniały sytuację Wyglądało to jak parkowanie w piwnicy
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Car & Driver opublikował ciekawy test 2015 GMC Yukon Denali 4WD Long. Europa rozumie. Większe = lepsze i wygodniejsze Niedawno byłem na Majorce w miasteczku Soller. Dziękowałem Bogu że jadę Oplem Corsą (którego szczerze nienawidzę) niż Fordem Mustangiem którego chciałem wypożyczyć. Tutaj jest więcej ludzi na km^2, wąskie ulice od zawsze. Tak jest i już.
-
Mitsufiksu Lancer. Co mnie czeka?
> w/g wiki na niemiecki rynek w latacvj 2008-2010 bylo 2.0 156KM > pytnie do posiadaczy ile to naparwde pali (wolnossaca benzyna 1.5, 1.8, 2.0) bo wszedzie strasznie > narzekaja ze duuuuuuuuuuzo i ze dopiero model z silnikaiem 1.6 przwoicie lyka... z forum wiem że 1.5 też pali mało. Ludzie piszą że 1.6 nie muli jak 1.5 a pali jak 1.5 Ja mam akurat 1.8. Dosyć mułowaty ze startu, tak do 50km/h, ale później już jedzie normalnie jak auto 140KM (może nadal mułowato jak ktoś ma kilkaset KM codziennie ) W mieście mniej niż 10 nie licz. W trasie spokojnie jeżdżąc (ja serio jeżdżę spokojnie ) widuję 6 z przodu, ale to zależy już od wiatru. Najmniej widziałem na kompie z trasy niskie 6, chyba 6.2, ale raczej to będzie wysokie 6 (6,8 np) Przy jeździe 130km/h to już będzie 8 i więcej. Komp pokazuje dosyć realne spalanie benzyny. Na LPG to już zależy jak instalacja ustawiona. W CVT masz przy 100km/h 2tyś obr/min. Jest cicho i spalanie małe.
-
Mitsufiksu Lancer. Co mnie czeka?
> Ogrzewam kotleta. > Jak tam wasze miski? Zastanawiam się nad lancerem 5d 1.8-2.0 cvt lpg dla rodziców. Ostatnio oglądałem test jakiegoś 2.4 CVT. 170KM, 8s do 100km/h To tak jakbyś był zainteresowany takim. Tylko że to chyba rynek USA. > Jak skrzynie znoszą przebiegi +100kkm, co z luzem zawodowym Ja mam obecnie 76tyś km i jadę niedługo na przegląd i regulację luzu. Nietypowo wypadł mi przegląd, bo zaraz po kupnie Miśka pojechałem do ASO na przegląd bo samochód był jeszcze na gwarancji i chciałem żeby sprawdzili. Skrzynia dalej działa jak nowa. Przy tym przebiegu to w sumie normalne, chociaż w dzisiejszych czasach już nic nie jest normalne Luz zaworowy na bank będzie do regulacji. Nie było takiego przypadku na mitsumaniakach żeby nie trzeba było tego robić. > . Jaka butla lpg miesci się w miejscu koła? O ile pamiętam to ja mam 42l i to jest maks. I tak dużo wystaje. Ale ja mam sedana. Do htb podobno wchodzi dużo większa butla. > wnętrze nie wycięra się szybko, lakier? Wnętrze się szybko nie wyciera. Wygląda jak nowe. Niestety wnętrze tego pojazdu to nie jest akurat największa zaleta. Wszystko jest twarde jak skała, a posługiwanie się regulacją temperatury/dmuchawy to na bank równa się trzaski Dodatkowo wyciszenie jest słabe. Silnik jest bardzo cichy, a w połączeniu z tą skrzynią jedziesz jak elektrykiem. Niestety w korku słyszysz auta stojące obok, zwłaszcza diesle. Ostatnio słyszałem bujające się rowery które wiozłem na dachu A woziłem je sporo na Punto i żadnych odgłosów nie było. > Korozja, zawias? Ogólnie auto jest bezawaryjne? Na co zawracać uwagę przy zakupie? Blacha miękka. Mam wgnioty od kasztanów Poprzednie auta stały w tych samych miejscach i wgniotów nie było. Łatwo się rysuje. Może dlatego że mam czarny lakier. Pod klamkami mam piękne rysy od paznokci. Rdzy nie mam w żadnym miejscu, a od roku jeżdżę z lekko przerysowanym tylnym błotnikiem (ktoś sobie zarysował przy parkowaniu). Jeżdżę nim 2 lata. Auto jest z 2010 roku. Wymieniłem jedną żarówkę z tyłu To sam zdecyduj czy awaryjne > Wiecie może jaki jest prześwit i czy asr daje radę zimą? Nie wiem jaki prześwit, ale chyba większy niż w normalnych autach. Wjeżdżam na dość wysoki krawężnik pod blokiem, nawet jak auto jest w pełni załadowane to nie przycieram. W każdym innym aucie jakie używałem delikatnie tarłem. Porównuję do Alfy 159, Punto II i Seicento. Chyba ojca Aveo też tarło. Co do ASR to nie przypominam sobie sytuacji żeby było coś nie tak. Zresztą przy tej CVT raczej nie poszalejesz. Ona tak pracuje że nie chcesz być specjalnie wyrywny. Uspokaja
-
MY 15 Skoda Fabia juz bez camo
> Z tylu podobne do Stilo Prawie identyko
-
Bagażnik (box) dachowy do Sandero szybkie pytanie
> Ale to co żaden inny producent serio się nie liczy na rynku? > Nie ma żadnego dobrego innego rozwiązania? Wszystko się moim zdaniem rozchodzi o system zamykania i montowania na dachu. W Thule nie przekręcisz kluczyka jeśli jeden z zamków się nie chce domknąć, albo w ogóle jego druga część nie jest w środku zamka (bo np jakaś walizka jest zbyt duża). A z tego wynika że Ci się bagażnik nie otworzy, bo nie da się go "nie domknąć" lub zostawić otwartym. Zwyczajnie kluczyka nie przekręcisz Co do montowania. Nie potrzebujesz żadnych narzędzi, linek, instrukcji. nakładasz na belki, kręcisz pokrętłem i takie jakby "krokodylki" chwytają belkę. Krokodylki się przesuwają (w celu dopasowania się do rozstawu belek) tylko jak są otwarte. Również tutaj zero szans na pomyłkę. Może i jakość tworzywa jest taka sama wśród innych producentów, ale w przypadku Thule nie myślisz podczas jazdy "czy ja wszystko oby dobrze pozamykałem?"