Zawartość dodana przez kravitz
-
Syrena sport
> Byl sobie marzyciel i wpadl na pomysl... > ale pozniej zjawili sie oni i skradli mu zaszczyty. > Gdybym musial wybierac... pomaranczowa. Ta czerwona to jakaś szkarada jest Jestem gotów się założyć o 2PLN, że maczał w tym palce nasz forumowy kolega od laminatu i żywicy - Satan
-
Ranking 10 najbardziej zawodnych silników !
> poniżej to ile? 9,9? i dlaczego taka waga, by stłumić osiągi? > Drogo to "nie jedzie" Nie wiem dlaczego taka waga, ale jakbyś wlazł do takiego Mitsufiksu do tyłu, to bys wiedział że to jest spore auto
-
Ranking 10 najbardziej zawodnych silników !
> zabrakło dlatego, że większość tych problemów bierze się z zaniedbania > a) poziomu i/lub jakości oleju Ja nie uważam wariator za coś upierdliwego w silniku Punto. Ale skoro napisałeś o pryczynach, to właśnie te przyczyny są upierdliwe. Skoro silnik potrafi łyknąć litr oleju po 500km bardzo dynamicznej jazdy, to ciężko upilnować aby poziom oleju był odpowiedni Ja kontroluję olej w Punto raz na trzy miesiące. A to oznacza przebieg około 2-3tyś km. Często jest tak że nawet bagnetu nie wyciągam, tylko od razu litra zalewam i maskę zamykam
-
Alfa Romeo GT (2.0) - co z tym autem jest nie tak?
> Myślę, że Julka QV mogłaby być porównywana ze Sport RS i GTI. Moce są podobne. > R to już inna bajka... Masz tutaj porównanie z Megane RS. Prawie sekunda różnicy jest już po pierwszych 400m Czasy rozpędzania do 200km/h to 23s dla Reno i 30s dla Alfy Są też porównania czasów na trzech torach ryścigowych, na których Alfa dostaje zwyczajnie wciry Alfa to już żaden sport. Nawet wygląd jest kontrowersyjny. Dramat
-
Alfa Romeo GT (2.0) - co z tym autem jest nie tak?
> Ten samochód imho trzeba rozpatrywać po prostu jako współczesny kompakt. Do porównania z Golfem czy > innym Megane, nic więcej. Ma trochę więcej bajerów (DNA) czy mocniejsze silniki niż tańsze > kompakty, ale to tyle. Ale i Golf i Megane mają akurat mocniejsze silniki Właściwie to ciężko na rynku europejskim znaleźć kompakty nie z rodziny Fiata, które mają słabsze silniki W grupie PSA może tylko, chociaż pewny nie jestem bo rynku nie śledzę
-
Alfa Romeo GT (2.0) - co z tym autem jest nie tak?
> Lepiej nie pytaj cała strona A4 praktycznie ze wszystkim. Były to awarie AWARIE, czy raczej rzeczy które sprawiają że Ci się odechciewa jeździć tym autem? Np, zegary nie działały i nie było mocnych na ich naprawę, albo miałeś 10 alternatorów? Ja myślę tylko V6, ale przyznam uczcicie że tylko z powodu opisywanej na forach bezawaryjności tego silnika. Być może nastawiam się niepotrzebnie na V6 i podobnie niezawodne są inne silniki benzynowe?
-
Alfa Romeo GT (2.0) - co z tym autem jest nie tak?
> Obecnie sam szukam GT 3.2V6 . GT jeździło mi się najlepiej ze wszystkich AR jakie miałem. Często w testach tego modelu można przeczytać że jest mocno podsterowne. Możesz potwierdzić/zaprzeczyć? Możesz tak z grubsza wymienić z czym miałeś problemy w tym aucie? Możesz pominąć to co dotyczy diesla, bo ja takiego silnika i tak bym nie wybrał
-
Samochody tolerujące gaz
> Poproszę o podanie modeli nowych samochodów które tolerują gaz, > wiem że Skoda Octavia 1.6 mpi czy coś jeszcze? 1.4 Fiata. Zarówno w wersji z Turbo jak i bez. Jest sporo silników wolnossących które wymagają nieco większej troski przy LPG, bo nie mają hydrauliki regulującej luz zaworowy. Np 1.8 w Oplu, 1.8 w Mitsubishi, chyba 1.8 z Hondy Kolega ma 1.4tsi w Skodzie Octavii. Instalacja "fabryczna" (znaczy ASO domontowywało jeszcze przed pierwszą rejestracją). Początkowo coś tam było nie tak, ale poprawili i kolega sobie chwali
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> Często spotykam się z opinią (głównie na AK), że udogodnienia w samochodach to dla sierot, a nie > dla prawdziwych kierowców, itp. Każdy przyzwyczaja się do czegoś innego. Mi się ciężko przestawia z samochodu z ręczną skrzynią na automatyczną i odwrotnie. Mam dwa auta z różnymi typami skrzyń i zawsze chwilę zajmie zanim ogarnę Czujniki parkowania, czujniki deszczu, lusterko samościemniające Bez tego człowiek się czuje jakby ktoś go okradł/oszukał Też o mało nie przywaliłem Punto, bo czekałem na pikanie. Natomiast zupełnie nie potrzebuję sterowania radiem z kierownicy. Mam to już w drugim aucie, a i tak wolę kręcić gałką na radiu Sterowanie elektryczne foteli mi wręcz przeszkadzało i nigdy się do tego nie przyzwyczaiłem. Raz że wolno się taki fotel przesuwa, a dwa że podczas jazdy nie działały przyciski które miały zapamiętane ustawienia fotela. Potrójne piknięcie kierunkowskazu jak się go tylko dotknie. Bez tego jak bez ręki
-
Jaki TS jest godny polecenia oraz gdzie nie było wariatorów
> 1) czy są (bo podobno tak) wersje bez wariatorów faz rozrządu? - jak je poznać ? Proszę Cię Olej temat wariatora. Wymienia się z rozrządem i kosztuje kilka stówek. Więcej wydasz w tym czasie na DOLEWKI oleju Z doświadczenia ze swoim Punto wiem, że trwałość wariatora nie mierzy się przebiegiem, ale liczbą zimnych startów Jak robisz krótkie przebiegi po odpaleniu, to i po 5tyś km będzie klekotał. A jak dłuższe trasy, to nie będziesz chciał tego wymieniać nawet przy wymianie rozrządu, bo nie będzie potrzeby Dół mam chyba ten sam w Punto co TS. Chlanie oleju w zależności od katowania. Raz zniknęło z maks do min po 300km No, ale te 300km to był dojazd na tor i upalanie na torze Normalnie z maks do min schodzi w 2-3tyś km
-
Termostat, kolor czujnika
> Dwa razy ten sam link > Co do termostatu, taki zamawiałeś? Nie mam pojęcia. Nawet go nie wyjmowałem z pudełka, tylko zwiozłem do mechanika. Kupiłem na aukcji nr 2174059071, może gdzieś znajdziesz archiwum. Kosztował 270PLN
-
Termostat, kolor czujnika
> Wymieniłem termostat, i po 500km znowu jest do wymiany Tutaj pisałem Ten allegrowicz
-
Termostat, kolor czujnika
> Są dwa kolory, czarny oraz zielony. > Widzę że zielone idą chyba z fabryki. A czarne zamienniki? > Ktoś jest w stanie powiedzieć jakie temp otwarcia na zielonym i czarnym? Nie wiem o czym piszesz, ale w jednym z wątku o swoim aucie polecałem allegrowicza i termostat. Termostat działa świetnie do ostatniego dnia używania przeze mnie tego auta Aha. Auto nie jeździ. Dzwonił kupujący z prośbą o gwarancję na koło dmumasowe, bo podobno miało luzy. Jak się dowiedziałem silnik się rozpadł i dlatego wymontował też i dmumas Jak się o tym dowiedziałem, to aż mi się tyłek sam zacisnął z wrażenia, bo przecież nawet przez głowę mi nie przeszło że coś z silnikiem jest nie tak i ta przyjemność mogła mnie spotkać Powinienem to info dopisać chyba w wątku o 159 za 25tyś
-
[K z AK] Tani złom na dalekie wyprawy
> Potrzebne skrajnie tanie pod każdym względem toczydełko na dalekie wyprawy (najmniej ambitny plan > to 4-5kkm, A gdzie chcesz tym jechać? jak po Europie, to ja bym wybrał coś do czego łatwo graty kupisz, czyli Cinquecento 900. Oczywiście fajnie jakby to było 1100, ale to może się nie mieścić w budżecie. Bardziej hardcorowo to Daewoo Tico i Nexia. Nexia to nawet komfort masz, ale oczywiście podróż Tico jest tansza. Lepszy byłby stary Golf, z uwagi na dostępność części i serwisów w Europie. Tylko nie wiem ile to kosztuje Jak gdzieś na wschód, to ja bym się nie zastanawiał i brał jakąś Ładę 2107.
-
wygodne, bezpieczne i pakowne auto do 25k
> dużo uchwytów, schowków, łatwe wsiadanie, dobra widoczność dookoła. Rozsądnie jeśli chodzi o > bezpieczeństwo. Jak najprostsza konstrukcja silnika i osprzętu. Nie musi być potwór, ma znosić > gaz. > Czy taka na przykład Altea to dobre rozwiązanie? > przykład Citroen Xsara Picasso 1.6 16V To jest autobus Szwagier takim powozi.
-
auto klasy B lub C 4d lub 5d z pazurem po 2002r
> zapomnialem ze diesle odpadaja No to Skoda Fabia RS odpada
-
auto klasy B lub C 4d lub 5d z pazurem po 2002r
> Jak w temacie czyli prosze dopisac do list ponizej auta spelniajace warunki: Nie jestem pewny tych roczników VW, ale nowsze GTI, to na bank występują w wersji 5d, zarówno Polo jak i Golf. Golf to nawet może i jako R32. Golf V R32 na bank jest jako 5d. Wiem że można spotkać Fiata Stilo 5D 2.4 170KM z ręczną skrzynią biegów.
-
Nowa alfa, przymiarka
> Wszystko racja i doskonale rozumiem o czym piszesz. > Tylko w tym chorym kraju nawet jak kupisz dany model za maksymalną kwotę za dany rocznik to i tak > nie gwarantuje Ci, że opisane przez Ciebie przygody nie przytrafią się... > Co innego wolnossący silnik benzynowy, co innego współczesny diesel. > Pomyśl sobie co byłoby gdybyś kupił za 35-40k i musiał podobną furę kasy władować - bo przy > zakupie nie wyszłoby, że wysprzęglik lada moment padnie, zawias zacznie skrzypieć lub dwumas > ma luzy (mimo totalnego braku oznak ). Może być jak piszesz, to prawda. Dziwnym trafem jednak te najdroższe, to są auta od pierwszego prawdziwego właściciela. Nie kolejnego który używał auto rok, albo w ogóle od handlarza, który tylko auto odpicował, sprzedaje tanio, a kupił jeszcze taniej. Pewnie tak jest, bo ten pierwszy właściciel za taką Alfę jak ja miałem wybecelował ze 170tyś przy kupnie i teraz żal mu tyłek ściska, żeby po 6 latach sprzedać auto za 25tyś Takie auto by moim zdaniem było z tych droższych, o ile w ogóle nie miałoby ceny z sufitu. A może i można trafić na okazję, jak z tą Renówką. Ja nie mam takiego szczęścia i na nie nie liczę. Co do Alfy, wiedziałem że będę musiał włożyć sporo. Tak się też stało. Niestety po wsadzeniu tego "sporo" nadal nie byłem pewny tego co mam. Doszła jeszcze kwestia silnika do którego się nie mogłem przekonać. W związku z tym nie mogłem znaleźć nic innego w tym aucie, poza tym że było ładne. I poszło na otomoto...
-
Nowa alfa, przymiarka
> Niestety 159 w dobrym stanie jest w tej chwili jak na lekarstwo. Ja to doskonale wiem. Pojechaliśmy z żoną kupić Alfę od pierwszego właściciela bezstłuczkową, bez szkód parkingowych, a zobaczyliśmy handlarza ze szpachlowozem, gdzie czujnik lakieru pokazał "---" i nie otwierały się drzwi. Kupiliśmy Mitsubishi od prawdziwego pierwszego właściciela, jeszcze na gwarancji. Mitsu to nie Alfa, ale wydatków nie generuje żadnych
-
Nowa alfa, przymiarka
> To zostaw sobie min 5kPLN na nieprzewidziane wydatki 10 I niech naprawi wszystko na jeden raz. Odbierze auto od mechanika po trzech tygodniach, wyda te 7-8tyś i może będzie zadowolony Będzie miał auto sprawne, ale nadal z mega przebiegiem lub powypadkowe. Bo przecież prawdopodobnie cena początkowa była niska z tych dwóch powodów (albo przynajmniej jednego z nich).
-
Nowa alfa, przymiarka
> IMO dobrze rozumujesz. Kupisz za 25k (grunt, żeby auto nie było polepione z kilku), włożysz 5-7k w > sprzęgło, dwumas, komplet wahaczy na przód, oponki i przynajmniej masz pewność, że to zostało > zrobione (a nie mgliste obietnice sprzedawcy). Wiesz jak u mnie było. Ja też tak myślałem i wiem że to myślenie jest błędne. Padło w tym wątku pytanie czy kupiłem padlinę. No i jak sam wiesz, auto okazało się poniekąd padliną. Najgorsze, że trudną do zdiagnozowania przy zakupie. Jechałem przed zakupem po najgorszych dziurach i wybojach. Zawieszenie było cichuteńkie. Nic nie słychać A po kupnie okazało się, że po dwóch tygodniach sworzeń wahacza skrzypiał jak stare drzwi od stodoły, a z tyłu nie dało się ustawić geometrii bo tak coś tam było wyrobione i zapieczone (nie pamiętam już dokładnie co, bo tego w końcu nie wymieniłem, ale może Szyman będzie wiedział bo u niego serwisowałem Alfę). Biegi wchodziły pięknie, nie było żadnych szarpnięć, dziwnych dźwięków. Nic A padł wysprzęglik zaraz po kupnie. Bez ostrzeżenia, bez objawów. Ot tak. Do wymiany całe sprzęgło. A w 2.4 nie było tanio. Po wyjęciu skrzyni okazało się, że koło dwumasowe jest do wymiany, bo ma luzy gigant. Też, bez objawów. Po kilkuset km od zakupu, auto złapało mega muła i dymiło przeokrutnie. Okazało się że się EGR zawiesił. A przecież przy kupnie nie dymiło i z EGR wszystko było ok. EGR został wyczyszczony i sytuacja wróciła do normy, ale moim zdaniem po 3-4 miesiącach od czyszczenia, znowu był lekki muł (lekki). Najgorsze co mnie doprowadzało do ruiny nerwowej to klimatyzacja. Jak były mega upały to nie było takiego żeby ją zmusić do pracy. Jak było ciepławo, to klima działała tak 50/50. Jak było chłodno to klima działała zawsze. No i działała jak kupowałem auto, bo był marzec. Ile to ja się z tym najeździłem żeby usterkę zdiagnozować. Nie było mądrego. A to może czujnik, a to może gazu nie ma, a to może sprężarka. No nie było wspólnego mianownika. Okazało się, że gdzieś przy wężu ukruszona jest sprężarka. Wymieniłem na używaną i jak ręką odjął. Ale wqrw pozostał Kupiłem auto z pękniętą szybą przednią. Wymieniłem na dobrą...tuż przed sprzedażą. Dosłownie tydzień przed. Też musiałem pojechać gdzieś na zadupie (Ciechanów ), bo tam zakładali tanio. W innych miejscach taka szyba kosztowała majątek (podgrzewana, z czujnikiem deszczu, antyrefleks). Już się umawiałem do Cinka na zrobienie porządku z kolektorem i EGR. EGR to na bank był do zaślepienia, a co do kolektora to można było przypuszczać że jest źle, bo w każdym 2.4 jest źle. Cena mnie zabiła. Byłem nawet gotowy do zapłacenia, ale sobie tak pomyślałem: wpompowałem już kilka ładnych tysi w to auto, wydam kolejnych kilka i jaką mam gwarancję, że zaraz nie padną jakieś wtryski, albo turbo? A to było jak wiesz auto z gatunku "cena czyni cuda". I nawet początkowa cena nie była niska. Gość mocno zszedł, poniżej 30tyś PLN. Szczęście miałem takie, że udało się sprzedać auto bez straty finansowej. Przyjechali goście napaleni na Alfy (miał ojciec i brat), to łyknęłi. Nawet im powiedziałem co wiedziałem, a i tak kupili. Ile ja się najeździłem po mechanikach. 2x w miesiącu wizyta z rana i latanie z wywieszonym ozorem do roboty. na drugi dzień odbiór auta. Raz chyba 2 tygodnie stało i czekało na części. Nigdy więcej strucla. Auto ma być zadbane i maksymalnie drogie z danego rocznika. Jak do tej pory, kupując takim systemem nie zawiodłem się nigdy. Tak było z Lanosem, tak było z Seicento, tak było z Punto (chociaż to auto i tak nie może być bezawaryjne, ten model tak ma ) i tak do tej pory jest z Mitsubishi. Dlatego twierdze, że kupowanie Alfy 159 za 25tyś to zarezerwowanie sobie dużo czasu wolnego....na wizyty w warsztacie.
-
Złomowanie auta zagranicą?
> W Niemczech zalezy czy po auto musza przyjechac i jaki dystans pokonuje pojazd zabierajacy ten zlom > - czyli jak daleko od zlomowiska. > Jezeli sam im zawieziesz, to kasuja gratisowo, a nawet moesz miec za grata zaplacone. Mnie średnio obchodzi co zrobią Niemcy. Mnie interesuje co zrobi polski urząd, jak będę chciał wyrejestrować auto, którego nie ma w Polsce Niżej jest już opisane
-
Nowa alfa, przymiarka
> Powiedz cos wiecej:) Skoro sprzedający daje taką cenę wyjściową, to pewnie coś wie... Proponuję zrobić tak. Weź Alfę z wersją silnikową i nadwoziową jaka Cię interesuje. Wprowadź rocznik tylko 2006. Posortuj ceną, malejąco, tak, aby te najdroższe były na górze i te zacznij oglądać. Z tego co ja widzę, to takie Alfy są o 10tyś droższe niż z twojego ogłoszenia.
-
Xenony - czy tylko mnie to wkurza?
> Jako, ze od niedawna ciesze sie tym zrodlem swiatla w aucie, sa to dla mnie zupelnie nowe > doswiadczenia, wiec prosze o wyrozumialosc . Myślę, że Twój problem może mieć dwie przyczyny: 1. Kształt reflektorów 2. Płyn do spryskiwaczy. W Skodzie masz duży klosz przykrywający reflektor. Może ma taki kształt, że woda z niego nie spływa przy większej prędkości, ale utrzymuje się (równoważą się siły nadmuchującego powietrza i grawitacji). No i sam płyn możesz mieć mocno pieniący, jakiś "Ludwik" W Alfie nie miałem żadnych problemów, nawet nie zauważyłem żeby i 1 sekundę było coś nie tak. Tylko, że w Alfie 159 soczewki były prawie "na wierzchu", bez tej wspólnej wielkiej pokrywy z poliwęglanu, jak to jest w większości samochodów
-
Nowa alfa, przymiarka
> Panowie, co sadzicie o tym egz.?? > Moze ktos jest w okolicy by zobaczyl czy faktycznie jest tak jak pisza? Nie wnikam nawet w zdjęcia. Sprzedałem Alfę miesiąc temu. Kupujący opowiedział mi ciekawą historię o Alfach 159 za "25tysięcy". Te auta odstraszały go na tyle, że nawet nie jechał z nimi do mechanika Moją kupił, pomimo tego że mechanik znalazł szereg usterek/wad w aucie. Część z tych wad była tylko w umyśle mechanika, ale i tak był to dobry argument to targowania ceny dla kupującego No i była daleka od ceny "25tyś" Poszukaj czegoś droższego