Zawartość dodana przez Mike_wwl
-
Olej - zmiana zaleceń przez producenta
To dobrze, bo w poniedziałek żona jeździ W niektórych przypadkach 5w30 znika a po przejściu na 0w20 znika niezauważalnie.
-
Olej - zmiana zaleceń przez producenta
Ja mam przejechane 133 t km przez 8 lat, nie dzieje się nic z silnikiem - znam samochody które, które mają na takim oleju przejechane po 250 t km w 6 lat i nie dzieje się nic - kiedy spodziewać się problemów?
-
Olej - zmiana zaleceń przez producenta
To u mnie 50 kkm więcej. Zgadza się, ale niektórzy mają obiekcje, że to woda nie olej i tylko do nowoczesnych przystosowanych silników można go stosować, a to jak widać nieprawda.
-
Olej - zmiana zaleceń przez producenta
Zwykłe toyotowskie 1.6 ma właśnie zalecaną tą normę i lepkość 0w20. A ani on wysilony ani turbo. Fakt faktem, że leasingi leją do tego 10w40 i jeżdżą i jeżdżą.
-
Czy taki sposób użytkowania mocno wpływa na silnik?
Mieszasz różne systemy walutowe, znaczy paliwa. 1. Znasz podstawowe różnice między olejem napędowym a benzyną? Np. temperatura parowania. 2. Odsysanie oleju to był problem? Raczej problem jest w tym, że w układzie smarowania jest jakaś dziwna mieszanina, a nie olej. 3. Znaczy jakie to były przebiegi 5 km czy 50 tys km? 4. W GDI (pierwsze benzynowe "znane" silniki z wtryskiem bezpośrednim) nie było takich problemów, więc to nie sposób podawania paliwa do silnika decyduje, czy paliwo dostaje się do oleju.
-
Czy taki sposób użytkowania mocno wpływa na silnik?
Może w wadzie konstrukcyjnej? Znajoma w taki sposób odwoziła kilka lat temu dzieciaki do przedszkola avensisem I gen z silnikiem D4. Sam silnik miał trochę wad, ale akurat paliwa w oleju to tam nie uświadczyłeś.
-
Czy taki sposób użytkowania mocno wpływa na silnik?
Aha, czyli twoja techniczna wiedza to tyle, co wyczytasz w opiniach. A ile to są te krótkie odcinki? Po jakim przebiegu były wystawiane te opine? Nikt nie twierdzi, że benzyna w oleju to błogosławieństwo, ale żeby to stanowiło jakiś mierzalny problem, to musiałbyś jechać kilometr, gasić silnik, czekać aż całkiem wystygnie i znowu kilometr, i czekać aż wystygnie i znowu. I w międzyczasie nie wymieniać oleju co rok. Tylko tak jeździć z 10 lat, żeby się nabiło 15 tys kilometrów.
-
Czy taki sposób użytkowania mocno wpływa na silnik?
Żaden inny temat, silnik zdąży się rozgrzać trochę bardziej, ale nie na tyle żeby stanowiło to jakąkolwiek różnice zużyciu. Mam jeszcze takie proste pytania: Masz/miałeś coś wspólnego z mechaniką samochodową? Ile silników rozebrałeś?
-
Czy taki sposób użytkowania mocno wpływa na silnik?
Nic nie będzie, miliony ludzi jeździ dziennie 2x10 km i nic więcej i się nic nie dzieje, a tu przez sobotę wygrzejesz silnik i jeśli benzyna znajdzie się w oleju to w sobotę akurat odparuje. Jeździć i się nie przejmować.
-
Leasing po nowemu
Ale ten drugi próg nie rekompensuje całkowicie wzrostu składki zdrowotnej. Zresztą, do końca nie wiadomo jak to będzie.
-
Leasing po nowemu
Tak nie do końca, bo składka zdrowotna jest płacona za osobę i nie podlega odliczeniu od podatku. Więc te 9% zapłaci od całego dochodu, a z żoną do przodu będzie tylko o kwotę wolną od podatku.
-
Czerwona kontrolka po wymianie uszczelki pokrywy zaworów
Ale to nie koniecznie jest taki zwykły silikon motoryzacyjny, tylko specjalizowany produkt.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Nic nie rozumiesz. Ktoś postanowił przypodobać się rządzącym i stwierdził, że super pomysłem na zarobek będzie jak postawią odcinkowy pomiar prędkości i zrobią jakieś bezsensowne ograniczenie. Tęgie głowy siedziały tygodniami i badali ruch w całym kraju i doszli do wniosku, że takie 70 km/h będzie idealne, żeby się jeszcze ludzie nie burzyli za bardzo, a przyniesie wysokie zyski do budżetu. Na wszelki wypadek koło drogi co kawałek postawili jakiś złom i ludzi, żeby było wrażenie, że tam jest jakaś budowa.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
1. To Ty wplotłeś "zarobek" jako myśl przewodnią swojej wypowiedzi. 2. Twoje "dla mnie" jako szeroko uznanego eksperta od bezpieczeństwa ruchu drogowego jest delikatnie pisząc mało znaczące.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
IMHO akurat tamto ograniczenie jest rozsądne a dla mnie to każdy odcinek drogi mógłby być z pomiarem prędkości. Na dwupasmówkach - na prawym ciężarówki jadą 80, na lewym osobówki zgodnie z ograniczeniem 100/120/140 i byłby święty spokój, a i przy okazji poganiacze by zniknęli. Niestety to mało prawdopodobne.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Nie mogłem się doczekać, żeby tak bardzo tego nie przeczytać.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Przecież jak przez ten odcinek będzie jechał 70 zamiast 120 to jeszcze na mszę nie zdąży.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Bardzo się cieszę, że dwa 3 dni zastanawiałeś się nad odpowiedzią i w końcu udało Ci się coś wymyślić.
-
Rajd Śląska... ech...
Nie wiem czy to dobry pomysł z tym filmem i zdjęciem.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Może pora przesiąść się na komunikację publiczną albo wynająć kogoś kto nie zaśnie Ciekawe jak bardzo byś chciał podniesienia prędkości na tym odcinku, gdybyś to Ty tam pracował przy budowie tej drogi.
-
Rajd Śląska... ech...
Najgorsze, że oni podobno nie przydzwonili jakoś bardzo mocno, tylko fragment ogrodzenia wpadł przez boczną szybę do środka...
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
To jest najlepszy argument wszystkich mistrzów kierownicy - jakby wszyscy jechalo przez 30 minut zgodnie z ograniczeniem to ile wynosiłby zarobek?
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
To, że Ty nie widziałeś robotników, nie, znaczy, że 10 minut wcześniej albo 10 minut później ich nie było. Mają co 10 minut wychodzić i zmieniać ograniczenia bo jaśnie Pan expert jedzie? Tam są wąskie pasy i to m.in. dlatego to ograniczenie - jak myślisz dlaczego na drodze ekspresowej mogą być węższe pasy jak na autostradzie? A jak juz bardzo Ci się nie podoba to zawsze możesz pojechać sobie wyrwidołami - wtedy nie będziesz narzekał.
-
Koniec z odcinkowym pomiarem na A1
Fajnie by było jakby teraz na nowo włączyli tylko media nie zdążyłyby o tym poinformować.
-
Umycie bagażnika dachowego na aucie
Ewentualnie w occie.