Zawartość dodana przez bizz
-
Jaguar s-type 2002r 3.0
Wyślij zdjęcia wnętrza, czy masz już polifta czy przedlift. Skrzynia automat 5 czy 6 biegów? Pali w mieście 15 litrów w trasie 11-12 litrów przy przelotowej 150. Ponoć da się zejść do 8 litrów, ale to wersja ekstremalna dla emerytów. Tyle póki co.
-
Jaguar s-type 2002r 3.0
Odpowiem Ci jutro dokładniej jak zadasz konkretne pytania - kolega z pracy jeździ takim od dobrych kilku lat. Silnik 3.0 automat, benzyna bez gazu, rocznik chyba 2003. Nie pamiętam przebiegu ale wnętrze lepiej utrzymane jak z moim E39, a obaj mamy jasne skórzane wnętrze... Auto ujęło mnie silnikiem, w zasadzie w ogóle go nie słychać, a jak depniesz jest tylko delikatny pomruk i uczucie wciskania w fotel. Ostatnio padły mu wycieraczki, tzn silniczek działa, przełącznik działa - oba sprawdzane poza autem lub zakładane na podmianę inne, zestaw nie działa... Auto było u kilku mechaników, wszyscy się poddali, ostatni zrobił mu obejście kablem spod maski do wnętrza i przełącznik jak z lampki nocnej... Cały czas szuka elektronika który się podejmie naprawy. Wiem, że auto serwisowane było u jakiegoś fachowca od Jagów w Bielsku-Białej. Świetne audio, kokpit i zegary trącą myszką. Ja jestem na tak. Gdyby nie to, że lubię kombi, może bym się rozglądał.
-
Nowe do 55-60 kpln
Powraca temat zakupu nowego auta dla żony. Forma finansowania - najchętniej leasing z 20% wpłatą własną, max 48 miesięcy (okres gwarancji) i dużą kwotą wykupu lub możliwością zwrotu auta i wzięcia kolejnego nowego. Miałem opcję najmu pracowniczego, ale niestety wybór samochodów mega ograniczony, żonie nic się nie spodobało. Póki co oglądane były Fabia i Clio w wersjach kombi, oraz Capture. Mam propozycję zakupu Fabii z placu, ale brakuje jej elektrycznych szyb z tyłu i relingów (te można dołożyć). Poza tym klima, grzane fotele, audio z blutetooth. Wymagania żony to relingi (nart nie wozi w aucie), grzane fotele, klima, bluetooth i elektryka wszystkich szyb (mamy doświadczenie z 3 latkiem uwielbiającym kręcić korbką, a jest obawa że jak z tego wyrośnie to będzie następne:)). Za jakim autem jeszcze popatrzeć? Może być z 2015 roku, może być demówka.
- Moje Audi A6 mam już rok.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
Często się z Tobą zgadzam, ale akurat w tym temacie nie masz racji. Zrobiłem w życiu dziesiątki jak nie setki kredytów hipotecznych, ludzie kierują się różnymi względami i finanse wcale nie są jedynym ważnym argumentem. Mogę Ci przytoczyć sporo dziwnych akcji, pan który ma lokatę na 3 bańki mieszka z żoną i nastoletnim synem w starym bloku w Zabrzu na 38 m.kw, ludzie którzy robią z działalności lewą zdolność żeby wybudować 300 m.kw, choć IMO stać ich co najwyżej na najem mieszkania, gdybym miał uogólniać, to Ci z bardzo niskim dochodem chcą jak największy dom, a Ci z bardzo wysokim trzymają się poniżej 200 m.kw. Mam gościa co wybudował dom za 3,2 MLN niecałe 140 m.kw, bez basenu... W moim otoczeniu jest akurat sporo znajomych zarabiających na tyle, żeby nie zastanawiać się specjalnie nad 50-70 tyś wydanymi na nowe auto, a jeżdżą kilku-kilkunastoletnimi, bo albo nie przywiązują do tego wagi, albo po prostu lubią swoje auta i boją się zmian na nowsze. Kumpel mi powiedział że on zna swojego Jaga S-Typa tak dobrze, że gdyby miał wziąć w leasing nowego (co w kosztach by mu się opłacało) to brakowałoby mu tej pewności że z autem nic się nie wydarzy. I ja wiem o czym on mówi, bo mam tak samo. Teraz oddałem swojego 16-latka na serwis olejowy i dostałem rocznego Citroena C3 na zastępstwo, z ulgą wsiadłem do swojego z powrotem. Wiem, że tam assisstance i gwarancja i w ogóle, ale jednak na hasło Chorwacja wsiadam do BMW. Dorabianie ideologii że każdy kupuje zawsze max na co go stać, jest tak samo bezsensowne jak dorabianie ideologii do tego co sam napisałem. Ludzie są tak różni, że można dyskutować godzinami i do niczego nie dojdziemy...
-
Moje Audi A6 mam już rok.
No ok, ale popadasz ze skrajności w skrajność. Nie jeżdżę na łysych, jeżdżę na nowych - a że Dębica? Indeks prędkości mam 190 km/h co na zimówkach wydaje mi się bezpiecznym limitem. AC na kwotę 8100? Musiałbym na głowę upaść, mam tylko od kradzieży na tą samą kwotę. Do serwisu używam tylko oryginalnych części z ASO, ceny mają bardzo przystępne, ale nie widzę powodu dla którego miałbym przepłacać za robociznę. Wysłałem zapytanie do ASO w którym kupuję części - Mikołów i Gliwice. Mikołów mnie zlał sikiem prostym, Gliwice wyceniły wymianę oleju i filtrów na 2240 zł plus 185 zł za zastępcze na tych parę godzin. Mój mechanik dał mi zastępcze na dwa dni, skasował mnie wraz z częściami na 1400 zł (faktura na części, robocizna bokiem). Z jakiej racji mam przepłacać - przy czym akurat jest to fan BMW, od którego auto kupiłem i który naprawia ich sporo. Już pomijam że jak podjechałem E39 pod salon w Katowicach to potraktowali mnie jak szmaciarza biedaka i czekałem 40 minut bo nikt nie chciał się mną zająć. Dlatego do ASO mam spore zastrzeżenia. Piorę tapicerkę co pół roku - od 250 do 400 zł w zależności czy wyciągają fotele i szorują bagażnik czy nie - ale do głowy by mi nie przyszło wrzucać tego w koszty utrzymania auta, to tylko moja fanaberia. Mógłbym go odkurzyć i umyć sam... Teraz będę malował maskę po kamykach autostradowych i dwa ogniska korozji - wstępnie 1200 zł - ale też nie wrzucam tego w koszty utrzymania auta, bo nie ma to wpływu na jego bezpieczeństwo, a jest tylko moją fanaberią. Dlatego piszę, że wydziwiasz. I tak, auto widziałem, wyglądało rewelacyjnie Nawet się zastanawiam czy nie przesiąść się na E61, bo znowu ten sam mechanik zmienia auto na nowsze, ale brakuje mi w niej paru rzeczy i chyba zostanę przy swoim.
-
Moje Audi A6 mam już rok.
To chyba zaniedbane kupiłeś albo wydziwiasz, albo liczyłeś nie naprawy tylko wszystkie zachcianki:) Mnie E39 530dA póki co wyniosło 480 zł na regenerację sterownika do webasto. Tyle napraw... Do tego: Pakiet OC, miniAC, ASS bez limitu w PL i 1000 km poza granicami - 1400 zł (chciałem AC pełne, ale wyliczyli mi wartość auta 8100 zł, olałem więc) Nowe opony zimowe Dębica 16 cali - 1300 zł Kompletna regeneracja 5 felg, prostowanie, kwas, malowanie - 1100 zł Wychodzi 4300 zł za 11 miesięcy, 26 tyś km. Teraz poszedł na serwis olejowy to z 1400 wyjdzie z filtrami powietrza i kabinowymi...
-
[KzAK] 3000 PLN i mission imposible
bardzo do liftu w 1999/2000, po lifcie korozji absolutny brak - najprościej poznać po dużych światłach z przodu auto śmiesznie tanie, mega wygodne, najlepiej 2.0 z gazem, ale zwykłe nie I.D.E, chociaż 1.6 też sobie daje radę ja miałem 1.9dci i przejeździłem bezawaryjnie pół Europy, jedyna znana mi wada tego modelu to przepalający się sterownik wentylatora wnętrza - w pewnym momencie zaczyna chodzić tylko na jednym biegu, później pada całkiem, regeneracja 150 zł, z tym że trzeba pół wnętrza rozebrać
-
Citroen C5 vs Opel Insignia
O silniku się nie wypowiem, bo się nie znam. Jeździłem oboma, Insignią jako kierowca 2.0 CDTi 160KM, jako pasażer C5 też jakimś dieslem, ale jakim nie wiem. W obu samochodach bardzo wygodnie, przy czym w Insignii ciasno, ale przytulnie, w C5 to samo bez ciasnoty. W C5 duuużo ciszej, bardziej miękkie zawieszenie, taki kanapowóz. Gdybym miał wybierać auto (a ja patrzę pod kątem długich tras), wybrałbym Citroena, ale dla mnie podstawowym kryterium jest cisza.
-
szukam Insignii
Już dla mnie lekkim szokiem było jak przy kasie miałem wybulić równo dwa razy więcej w stosunku do kompakta za zwykłe, tanie zimówki.
-
Grand Scenic 2005 1,9 dci - czy mam się go bać?
Dobrze prawi. Ja w swoich dci wymieniałem co 15kkm i jeździłem bezawaryjnie. Pali niewiele, ciche, komfortowe.
- szukam Insignii
-
szukam Insignii
Nadal próbujesz przeforsować coś, co nie jest meritum tego tematu. Nie chodzi o przyspieszanie jak motocykl, chodzi tylko i wyłącznie o porównanie do innych przedstawicieli gatunku. Ja porównałem do E39, kolega do A4, ktoś inny do jeszcze innego - i w takim bezpośrednim porównaniu Insignia zawsze wypadnie gorzej. Ciekaw jestem czy istnieje jakiekolwiek auto o podobnej wielkości tak bardzo ociężałe.
-
Niedrogie auta z ładną linią nadwozia ale...
Zgodzę się z kolegą - sam miałem obawy czy sobie poradzę, a w sumie przypomniałem sobie po feriach w Białce, że mam napęd na tył Dobre opony, kontrola trakcji, zdrowy rozsądek i nie ma problemu.
-
szukam Insignii
Jak możesz napisać, że to brednie totalne? Przecież nawet suche liczby pokazują, że to auto nie ma żadnej dynamiki... Co z tego, że płynnie i że 230? Mercedes 190D płynnie rozpędza się do 160km/h, problem w tym, że jakieś 6 minut. Ten sam problem jest z Insignią. Katalogowo wersja z manualem 160KM ma 9.9 do setki. To też się nie pokrywa z prawdą, bo zależy od wersji wyposażenia. Mój szef ma max wyposażoną wersję, z monitorami LCD w zagłówkach, elektryczną klapą i szklanym dachem. Pewnie kilkadziesiąt kg więcej do serii. To auto nie jedzie. Jest bardzo ładne, dobrze wykończone, bardzo mi się podoba, ale nie jedzie* i z tym nie można dyskutować. * nie chcę tu dywagować na temat porównania osiągów Insigni do Focusa 1.6, tylko do porównywalnego klasą, wyposażeniem i mocą pojazdu.
-
Stary z duszą na co dzień? Dobry pomysł? Luźne przemyślenia...
jeździ na codzień, wcześniej jeździł E36, ale drażniła go ilość śmiecia wydalanego przez innych współużytkowników 3er, stwierdził ze 5er jest bardziej klimatyczna i IMO miał rację
-
szukam Insignii
Mogą mnie tu zeżreć zaraz użytkownicy, ale IMO Insignia nie posiada w ofercie "mocnego" silnika. Każdy jeden jest za słaby do tej krowy. Jeszcze dodam, żeby nie być gołosłownym. bi turbo CDTI 195KM manual, przy każdej możliwej próbie przegrywa ze słabszym, starszym o 10 lat, z przestarzałym hydraulicznym automatem BMW. Tak dla fun`u się ganialiśmy z kolegą. Jedyną satysfakcję mógł mieć na stacji przy dystrybutorze. Wiem, że na codzień nie jest mu do niczego moc potrzebna, bo sprawnie wyprzedzi, itd., ale jednak nazwa biturbo skonfrontowana z osiągami wywołuje uśmiech na twarzy.
-
Stary z duszą na co dzień? Dobry pomysł? Luźne przemyślenia...
W124 będzie zgnity, zawsze - chyba że chcesz wydać 30-40 kpln. E30 ciężko znaleźć niezajeżdżone i nie zwieśniaczone, ale IMO E34 jest dobrym pomysłem. Szczególnie te słabsze 518i, które nie cieszą się powodzeniem wśród kwiatu polskiej młodzieży. Kumpel kupił ostatnio taką za 3500 i jeździ bezawaryjnie, choć zrobienie auta na stan bdb szacuje na jakieś 6-10 kpln w zależności od tego co wyjdzie w trakcie. Ale buda i podłoga są zdrowe, więc warto inwestować, a ładnych i zadbanych jest na ulicach coraz mniej.
-
Koszt naprawy blacharsko-lakierniczej W124
Dach też często bierze, ale rzadko to widać. Na łączeniu uszczelki przedniej szyby z dachem. Mam tak w 100% bezwypadkowym W201. Naprawa dupiata i niewygodna. Sam egzemplarz ze zdjęć odpuściłbym, widziałem sporo lepszych, których ratowanie miało sens, tutaj tego nie widzę. Nie wygląda mi to po prostu ne pierwszą próbę ratowania.
- Do wróżbitów BMW
-
Do wróżbitów BMW
Mi wycenili wymianę oleju wraz z filtrami i separatorem, filtrami powietrza, paliwa i klimatyzacji (z robocizną) na 2243 PLN. U swojego mechanika płacę 1400 PLN. Obie usługi z fakturą. Wziąłbym ASO, bo olej mogę przywieźć swój, ale za auto zastępcze zażądali 185 brutto. U mojego mam za free.
- Do wróżbitów BMW
-
omnires.pl
ja mam z termostatem, działała równo rok po czym zaczęła puszczać letnią wodę jeden z kolegów z AK bardzo pomógł w naprawie (serdeczne dzięki raz jeszcze Tommmm), po czym po paru tygodniach znowu zaczęła puszczać letnią - nie da się zmienić temperatury na wyższą leży od pół roku w garażu, teraz szukam następcy, bo jak ostatnio zwykłą baterię trąciłem ramieniem i dostałem wrzątkiem w tyłek to musiałem dziecko oduczać wielu popularnych inwektyw...
-
Assistance & dodatkowe ubezpieczenie
w kwietniu zeszłego roku nie trzeba było ani OC ani AC - wystarczyło miniAC za 70 zł na rok, do tego mogłeś już brać pełne ASS.
-
Assistance & dodatkowe ubezpieczenie
Prawie równo przed rokiem szukałem czegoś podobnego, z tym że auto powyżej 15 lat, więc AC nie wchodziło w grę. Wybrałem PZU, w Polsce brak limitu kilometrów, poza granicami 1000. Nie musisz mieć OC (choć ja wziąłem, dobra cena była), wystarczy że kupisz miniAC. Jedyne co mi się nie spodobało to wycena mojego auta od kradzieży, wycena na 7000 PLN - auto kupiłem chwilę wcześniej za 15000, co i tak uznałem za dobrą cenę. Fajnie byłoby mieć 2000 km za granicą, w tym roku jadę do Hiszpanii i miałbym spokojniejszy sen z pełnym ASS, no ale niestety, nikt nie oferuje. Jak alternatywę mam samolot (nienawidzę latać, plus koszty na korzyść auta przy 3 osobach) lub auto półroczne z pełnym pakietem ubezpieczeń i gwarancją ale duuużo mniej komfortowe...