Zawartość dodana przez Cinek
-
Odkleiła się tylna szyba.
> Klej puścił od strony szyby. Co to jest ten primer? Specjalny grunt którym smaruje się lakier i szybę w miejscu gdzie ma być położony klej.
-
Odkleiła się tylna szyba.
> Parę miesięcy temu Żona powiedziała, że coś w jej Fiacie Idea stuka z tyłu. Faktycznie coś stukało > ale początkowo myślałem ,że samo przejdzie. Rewela jak długo jeżdżę a będzie niedługo 20 lat oficjalnie nigdy pukanie czegokolwiek nie przechodziło samo. > Nie przechodziło. > Jak zamykałem klapę to za każdym razem coś głośno stuknęło, jak jechałem po bruku lub mocno > nierównej drodze to stukało. > Myślałem, że może plastikowa wewnętrzna osłona tylnej klapy. Poprawiłem ale nic to nie dało. Potem > sprawdzałem czy może klapa jakoś się poluzowała ale też nie. Fabrycznie wszystko poskręcane. > Samochód nie był uderzony z tyłu. > Ostatecznie dałem sobie spokój, jak stuka to niech stuka. > Do dzisiaj. > Myję szyby i podczas mycia od środka zauważyłem, że lewy dolny róg szyby się rusza. Okazało się, że > szyba się odkleiła i sobie stuka. > Spotkaliście się gdzieś z takim przypadkiem? > Nie pozostaje mi nic innego jak jechać do fachmanów i przykleić szybę. Możliwe że została kiedyś źle wklejona, albo ruda chrupie pod primerem, jak to w Twoim modelu bywa.
-
Mycie auta Ludwikiem (do naczyń)
> Mam dziś lenia i nie chce mi się jechać na stację po szampon samochodowy, a stary się skończył. > Poczciwego Ludwika mam za to do wyboru do koloru, chyba z 5 butelek. > Czy można tym umyć samochód - w drodze wyjątku? > Mył ktoś? > Lakier metalik. Myj, nic się nie stanie. Większość aut tym myłem.
-
Wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów
> Skoda nic. Ale myślę że jakbyś zerknął na noty techniczne producenta skrzyni to na bank jest tam > wartość między 60 a 100 kkm. A to że VAG nie zaleca - cóż - do końca gwarancji dojeździ. Może profilaktycznie wymienię olej w skrzyni?
-
Koszt naprawy
> Zależy od tego, czy dla siebie czy na handel, co? Zależy czy na nowych częściach czy na szrotach. A może odzysk z tego przystanku. Zależy od tego na ile cenią się blacharz i lakiernik. A jeśli na nowych to zamienniki czy ASO. Nie wszystko występuje w zamiennikach, błotnik tylny jestem na 90% pewien że tylko ASO. Dużo zmiennych w tym równaniu.
-
Koszt naprawy
> Jaki może być szacowany koszt naprawy takiego uderzenia ? Powiem bez kozery że od trzech tysięcy do kilkunastu. Serio.
-
Przerwa w badaniach technicznych jest jakies "ę ą"
> Jeśli się skończyły i teraz będę je miał > to w dowodzie będzie przerwa. > A pani przy ubezpieczeniu pruję się o ksero dowodu. > Będę miał lukę w lato przyszłego roku jak będzie dzwonic o przedłużenie. Nic nie będzie.
-
Świat się kończy - przednionapędowy van BMW
> Ale na rower Cię stać i zapewniam Cię że tylnonapędowe rowery są znacznie lepsze od tych > przednionapędowych. Piję do tych którzy utyskują że kończy się pewna epoka - spytam przewrotnie ilu z nich planuje zakup tego auta.
-
Świat się kończy - przednionapędowy van BMW
> jakiś tekst > Swoją drogą całkiem ładny > Tak czy siak to koniec pewnej epoki w motoryzacji i fani BMW pewnie będą zniesmaczeni Walimnieto- nie stać mnie na to auto więc mnie ryba jaki ma napęd.
-
Pandrive stempunkowy
> Drugie moje dzieło. > Uwagi mile widziane... Na PG z tym!
-
Rejestracja auta totalschaden
> niektórzy myślą, że w ASO od a do zet auto im naprawiają , rzadko które ASO ma takie możliwości i > fachowców. Dla wszystkich niedowiarków polecam żeby sobie stanęli przed jakimś ASO cały dzień > i patrzyli na lawety które tam przyjeżdżają i z czym. > Stawiam orzechy przeciwko kokosom, że zauważycie lawetę "nieasową" a jakiegoś warsztatu który > przywozi auto marki której ASO posiada autoryzację, po czym auto od zaplecza wprowadzane jest > na teren hali. Autko będzie ładne proste wymalowane ale nieuzbrojone. > A nawet jak to będzie laweta z tego ASO to powiedzćie mi po kiego grzyba z takim autem na lawecie > jeździć po świecie, żeby pan Józio mógł godziny na lawecie wyrobić? Myślicie, że poszło to do > ASO tejże marki ale oddalonego o dziesiątki kilometrów jak nie więcej tylko dlatego, że tam > jest blacharnia i lakiernia? Ja nie myślę, ja wiem że niektóre ASO oddają auta do napraw blacharsko-lakierniczych do warsztatów niezależnych. ASO zjada ciasto warsztatowi zostaje przypalony spód.
-
Rejestracja auta totalschaden
> jop też to słyszałem i cały czas zastanawiam się czy to co wymieniłem po zakupie to jest właśnie to > czego Niemiec nie chciał robić Bardzo, ale to bardzo prawdopodobne.
-
Rejestracja auta totalschaden
> Wiesz, jak auto robi jakiś wiejski kowal (za 1500 miesięcznie ) i na dodatek na kradzionych > częściach, to naprawa w Polsce wyjdzie taniej Jeżeli samochód ma byc naprawiony DOBRZE, to > koszt u nas i w Niemczech będzie podobny. Dlatego kupno rozbitka totalschaden jest opłacalne > tylko na handel, albo jak ktoś akceptuje jakość kowala i nie przeszkadzają mu używane części. Paśnika robiłem dla siebie, co mogło być używane a kosztowało krocie to kupowałem używane, większość części jednak była nowa, w tym pasy z pirotechnicznymi napinaczami. Plastiki itp kupione w ASO bo często bardziej się opłacało niż używkę z allegro. W pewnym momencie przestałem liczyć ile wydałem na doprowadzenie pojazdu do stanu na zycher bo było to mocno irytujące. Teraz już go nie sprzedaję, przynajmniej nie planuję bo utopionej kasy nie odzyskam w życiu. Ale mam przynajmniej dobre auto, bo sam wiem co zostało do niego włożone.
-
Rejestracja auta totalschaden
> Trzeba było od razu napisać że dałeś się tak zrobić w bambuko Nazwij to jak chcesz tylko żebyś potem nie był zdziwiony że np. zamiast poduszek powietrznych siedzą tam gustowne oporniczki. Ja akurat mam poduchy ale faktycznie się naciąłem. Jeśli Niemcowi nie opłaca się naprawiać auta to nie opłaca się również nam, a prawdziwe okazje to mega rzadkość (zaraz się dowiem że Twój to oczywiście okazja ).
-
Rejestracja auta totalschaden
> Minimalna pensja 1500EUR względem 1500pln to faktycznie niewielka różnica bo tylko razy 4.2. Poza > tym sporo rzeczy potrafię zrobić sam. > Chcę kupić samochód uszkodzony a nie wrak. Gdyby nie przydarzyło się małe bum to nie stać by mnie > było na taki samochód a tak mogę jeździć autem kilka lat młodszym za takie same pieniądze. > Ten samochód nie jest draśnięty tylko jest uszkodzony. Nie może poruszać się po drodze bo wymaga > naprawy. Kolego ja nie jestem teoretykiem tylko wiem to z doświadczenia. Ale zrób jak uważasz.
-
Rejestracja auta totalschaden
> Jak wygląda obecnie sprawa opłat i rejestracji samochodu uszkodzonego sprowadzonego z Niemiec który > na rachunku opisany został jako "totalschaden"? Uszkodzenia samochodu nie są duże jednak u > Niemców jego naprawa byłaby nieopłacalna. Czy wystarczy tylko rozszerzony przegląd i właściwe > tłumaczenie rachunku? Nasza robocizna nie jest wcale dużo tańsza od niemieckiej. Jeśli chcesz kupić wrak licz się z tym że jest już odpicowany dla Polaka tak, by wyglądał na nieznacznie uszkodzony. I spodziewaj się że później cuda w nim znajdziesz. Nie łudź się że Niemcy tak chętnie sprzedają draśnięte auta. To już nie te czasy.
-
alternatywa dla Golfa III GTI ( na luzie )
> W/g Twoich kryteriów moim zdaniem nic lepszego nie da się znaleźć. Może jakieś E36 > Co do Golfa III, to jaki jest, każdy widzi. W środku jest jeszcze gorzej > Ale jest to dość trwałe wozidło, całkiem wygodne i ma dużo miejsca w środku. Teściu miał 1.8 90KM z > przebiegiem nieznanym. Jak go kupował było magiczne 18xtyś km, jak sprzedawał było ponad > 300tyś km na liczniku. > Nawrt mało palił ten 1.8. Nie wiem czy to można jakos porównac z 2.0. > Ja swego czasu miałem Lanosa 1.6 16V, więc pojemność, moc i gabaryty auta dosyć podobne, ale Golf > palił dobre 2l/100km mniej. Ale był paskudny w środku, nawet dla posiadacza Lanosa. To coś > znaczy Ale wiesz że Golf III to staroć, nawet w porównaniu z Lanosem?
-
GM ucieka też z Australii
> Koszt wyprodukowania auta w Oz jest DWA x taki jak w EU... Mówiąc krótko w doopach Wam się poprzewracało od dobrobytu to i macie co macie.
-
Pytanie do uturbionych
> Turbosprężarkę się jakoś naprawia/regeneruje czy wymienia? Wymienia się na regenerowaną. Tylko szukaj człowieka który da Ci gwarancję na turbinę.
-
I u nas powinno być podobnie
> problem jest w tym, że w PL każdy problem motoryzacyjny rozwiązuje się "pro publico bono" zanim się > w ogóle pojawi. > I najpierw martwimy się o to żeby żeby nasze (najczęściej potencjalne) "bono" nie ucierpiało ze > strony (najczęściej potencjalnie niebezpiecznego) "publico". > Lekarze już teraz udzielają pacjentowi pouczenia na temat przepisywanych leków. W opakowaniach na > ulotkach równiez sa odpowiednie informacje. ba, lekarz może nawet wypisac odpowiednie > zwolnienie osobie która w pracy MUSI prowadzić samochód a przepisane leki jej na to nie > pozwolają lub moga prowadzic do powaznego ryzyka. Sądy moga cofać uprawnienia itd. > Mimo to jak widać ciągle martwimy sie czy to aby wystarczajco dużo - bo w Katalonii ktoś doszedł do > wniosku, że zbyt mało. Chciałem wstawić tylko ikonkę , ale żeby nie wyłapać bana muszę nieco rozwinąć. Otóż wszystko fajnie gdy jest się pięknym młodym i zdrowym. Ale z czasem zdrowie zaczyna się sypać - widać niektórzy nie myślą perspektywicznie. I teraz jeden z drugim powinien sie zastanowić czy życzyłby sobie gdyby odebrano mu PJ na wszelki wypadek, nawet jeśli faktycznego zagrożenia nie stanowi.
-
I u nas powinno być podobnie
> Nie bierz tego tak od razu do siebie > A tak serio to (pomijając alkoholików) chodzi o to, ze są długotrwałe terapie, które wymagają > stosowania leków drastycznie obniżających refleks i wówczas powinno się czasowo wstrzymywać > PJ. A wiesz że jest jeszcze osobnicza reakcja na leki i to lekarz powinien decydować co może pacjent a nie ustawa?
-
Piękny Citroen C5 do kupienia...
> co ma wyjaśniać ? w normalnym kraju powinien przeprosić i napisać że jest debilem i go poniosło i > się to nie powtórzy > Nie polak skąpy tylko handlarz Polak to cwaniak który chce wydymać innych ... Popyt kształtuje podaż. Skoro ludzie nie chcą aut z pół miliona kilosów przebiegu to......
-
Koniec z cofaniem liczników.
> Żadne przepis czy kara nawet chłosty nic nie zmieni. > Zmieni się dopiero jak ludzie dorosną do stwierdzenia, że przebieg o niczym nie świadczy. Ale > jeszcze trochę wody w Wiśle musi upłynąć. Ale jak to nie świadczy? WYrabia się wszystko - skrzynia, dyfer, zawias, sprzęgło....
-
Sprzęt wulkanizacyjny
> Jak nie potrafisz czytać to się nie wypowiadaj, Nich ktoś końcu zamknie ten temat to więcej tu > ekspertów od wszystkiego jak merytorycznych wypowiedzi. Temat był o maszynach a zeszło na tym > jak nie warto niczego robić bo jesteś debil i na pewno zniszczysz felgi a wogle jesteś > kretynem bo przecież we Wrocławiu już jest wulkanizacja wiec po co więcej. A jak nie masz > miliona złotych to najlepiej z domu nie wychodź. > Czyli jak zwykle na AK. Nie warto o nic pytać bo oprócz kilku merytorycznych wypowiedzi za które > dziękuje przeleciała fala filozofów spod budki z piwem. Słuchaj kolego, może po prostu wypowiadają się ludzie którzy liznęli tematu i faktycznie mają coś do powiedzenia?
-
Bug '67
Gratuluję miła odmiana od maluchowego rozwolnienia.