Zawartość dodana przez 71mordor
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Odcinkowy pomiar prędkości to o wiele lepsze rozwiązanie, niż ITD schowane w krzakach z radarem. No nie wiem, pojawią się stada bezmózgowców objeżdżających bramki bocznymi drogami "ogniem" obok dzieciaków na poboczu, tak jak to teraz często robią ciężarówki. > Przynajmniej można coś wyprzedzić - przyspieszyć na chwilę do np. 120km/h i nie będzie za to > konsekwencji Jaaasne, ja pojadę 90/h a ty wyprzedzisz mnie 120/h i po chwili po heblach do 70/h żeby się w średniej wyrobić (blokując cały sznurek tych co 90 jadą, pełen satysfakcji, że wyprzedziłeś)
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> zrobią Ci kilka pocztówek za 43km/h na 40. Wtedy będziesz miał "luzik" Będzie miał "luzik" bo za 43km na 40 zmierzone fotoradarem, za klasykiem : "mogą pana majstra w d... pocałować..."
-
Sprzedac jedziec dalej....
> problemów to się nie ma z samochodem który jest nowy z salonu... Pooglądaj czasem Turbo Kamerę. Łeb obrywa jakie ludzie boje z ASO toczą i egzekwowaniem naprawy na gwarancji. Tak więc nowy to nie gwarancja braku kłopotów. Może w mniejszym stopniu niż w 5 letnim ale też cuda się psują.
-
1,6 gdi Hyundai
> Niskie zarobki to tlumacza. Zgadza się. Ja też bym wolał BMW X6 ale kupiłem samochód na "F" i słyszałem tylko: "tyle kasy na Fiata dałeś...?" Faktycznie mogłem kupić jakąś ładnie wyszpachlowaną beemkę za tę kasę, ale mam gdzieś opinie sąsiadów o moim samochodzie. > Nie dosc, ze nie kocha to malo kto to ogarnie. No ale nie wszyscy chca lpg. Też się zgadza, ja na przykład do takich się zaliczam. Gaz ma być w kuchenkach i zapalniczkach. Mógłbym ewentualnie coś hybrydowego zaakceptować, bo do prądu mam jakoś większe przekonanie.
-
1,6 gdi Hyundai
> Co do Twojego stwierdzenia - nie patrze co mówią sąsiedzi czym jeżdżą. Sorki, jak wziąłeś do siebie, pisałem ogólnie... > Chciałem coś suwiastego ze > względu na lepsze wlasciowsci jezdne na drogach gruntowych. W dodatku często ciągam ze sobą > przyczepę z atv więc do suva będzie to bardziej pasować... Co do właściwości na drogach gruntowych to zgoda, ale co do ciągnięcia przyczepy autem , które samo nie za bardzo się cięgnie, to już bym dyskutował. Imho dobra droga do sfajczenia sprzęgła przy odrobinie pecha no i spalanie jak transatlantyk... > pewno że 1.6 nie wymiata i nie jest rakietą. Ale pytam o niego. > Teraz mam 1.6 hdi i daje rade. W nowym samochodzie chyba się już na diesla nie zdecyduje > więc zastanawiam się nad PB 1,6Pb i 1,6ON to dwa różne światy. Miałem ON o 25KM słabszy od tego Pb w Sedici, a wymiatał o wiele lepiej. Miałem dwa nowe diesle, jednak po skalkulowaniu ceny paliwa+dopłata przy kupnie+ewentualne koszty naprawy po zatankowaniu syfu... doszedłem do wniosku , że kupię Pb. Pewnie, wolałbym 2.0, ale nie było w ofercie. > masz jakieś doświadczenia odnośnie 2.0 mpi z ix35 ? Osobiście nie mam, ale po zebranych informacjach (rozglądam się na rynku typując wstępnie następcę Sedici), dla mnie to jedyny rozsądny silnik. Też brałem ix35 pod uwagę i uważam że do tego sporego auta 150KM to rozsądne minimum. Podoba mi się 500X (nie potrzebuję dużego samochodu) ale puki co odpada z uwagi na silniki max 105KM i to w ON. Chyba że coś dołożą. Jak nie to może krótka Vitara będzie. Zakochany jestem w Subaru XV ale w moich możliwościach jest tylko 1,6 bo na 2,0 mnie nie stać. Więc chyba nie nie kupię, bo to frustrujące by było gdyby punto mnie w Subarynie objeżdżało
-
Sprzedac jedziec dalej....
Jeździj tym co masz, bo wiesz co masz. Kasa z jego sprzedaży może nie starczyć na początek w "nowym". Tu masz koszty przewidywalne.
-
1,6 gdi Hyundai
> Duzo tego jezdzi zarowno sportage jak i ix35 z tym silnikiem. Wiec jakos ludzie jezdza. Bo w PL jest takie parcie na "zastaw się a pokaż się" z naciskiem na "pokaż". Sąsiad z okna nie widzi jaki silnik i że 2x4 i że max bieda wersja, ale widzi, że SUVa mam. O ile rozumiem ludzi kupujących Fabię 1,2 na miasto, bo tanio i wolą nowy słaby niż klepanego, odkręcanego od dziadka z DE. To nie rozumiem kupujących (nie najmniejszy w końcu) samochód ze slabiutkim silnikiem, a później wyprzedzają przez 1km ciężarówkę , bo żal D... ściska żeby pocisnąć gazem, bo dużo spali. Ktoś powie, że mało w trasie, więcej po mieście jeździ i mu 4x4 i mocny silnik nie potrzebny. Niby racja ale w zatłoczonym mieście te samochody za dobrze się nie sprawdzają w manewrach (zwłaszcza jak ktoś ma mniej wprawy). Sedici to malutki SUV (no prawie jak SUV ) ale jak mam do wyboru to do miasta czy na piętrowy parking w galeriach, to wolę 500-tką jechać, komfort nieporównywalny, chociaż Sedi ma 107KM a 500 tylko 68KM. Wracając do pytania z tematu. IMHO jeździć się da ale rakieta to nie będzie i tanio też nie. Głównie dla tego, że żeby dynamiczniej pojechać, to trzeba pocinąć żeby obudzić wszystkie koniki, a te obudzone będą chciały zeżreć. Do tego, jeżeli jest to silnik od Mitsu, to z tego co wiem nie za bardzo on kocha elpidżi. Mój Sedici, daje radę ale na trasie żeby spalił 6l/100km tzreba naprawdę lightowo jechać, jak się trochę spieszysz, to i 8,5l też da się osiągnąć. Dodam, że Sedici jest sporo mniejszy od wspomnianego ix35. W aucie klasy B albo C, imho da radę, bo to i masa mniejsza oponki zwykle węższe, Cx korzystniejszy.
-
Ile za takie naprawy?
> nooo takie ledy philipsa to dobre 20 minut na stronę nooo a taśmę ledową-meblową ze 2min. Wszystko zależy jak mocowane, czy trzeba zdejmować zderzak, czy coś podcinać... Do tego odnalezienie przewodów, zainstalowanie przekaźnika, wyłącznika, ułożenie przewodów, zmontowanie.... ogólnie, żeby wyszło profesjonalnie i estetycznie to myślę, że ok. 2h jeżeli bez komplikacji by było. PS niedawno montaż czujnika cofania zajął mi ponad 1 godzinę, rozmontować plastyki bagażnika zdjąć-założyć zderzak, zaszło...
-
Suzuki SX 4
> sx wyglada lepiej niz fiat w wersji po FL zgadzam się, dla tego zależało mi na kupnie auta sprzed liftingu, udało mi się jeden z ostatnich egzemplarzy...
-
Suzuki SX 4
> od sx4 w wersji sedan sie zgodze Ogólnie chyba wszystkie samochody (szczególnie małe) przerabiane na siłę na sedany (prawie jak limuzyna), czy kombi, wyglądają do kitu. Co do SX4 sedan to faktycznie masakryczny wygląd i do tego nie dodano żadnej funkcjonalności uzasadniającej taki projekt. 207SW to przynajmniej jest pakowniejszy od podstawowej 207 (która nota bene jest jednym z ładniejszych samochodów).
-
Suzuki SX 4
> Ktoś kto jeździ 500tką krytykuje innych 500tką jeździ głownie moja żona (ja tylko jadę tankować i na myjnię ) i uważam, że to bardzo fajny dla kobiety samochód do miasta. Tki sobie wybrała i taki jej kupiłem. > A teraz w temacie: polotu w SX czy Sedici nie ma ale z założenia to on nie miał chyba być łamaczem > serc. Taki nijaki, na miasto czy ryby/działkę Nie jest śliczny to prawda! Ale prawdą też jest, że "wyglądem się nie jeździ", a praktyczny jest. Na grzyby dojeżdżam w dużo dziksze ostępy niż konkurencja , no i o odśnieżanie przed garażem też się nie martwię... Przy tym ma tylko trochę ponad 4m i bez problemu parkuje w mieście. Ma prawie wszystko czego potrzebuję w samochodzie, brakuje tylko ze 30KM i lepszego audio.
-
Suzuki SX 4
> Zauwaz, ze w zaleznosci od wysokosci fotela oparcie, tez innaczej lezy Od nowości mam najniżej i nie miałem okazji stwierdzić, jutro sprawdzę! > Generalnie do miasta fotele poza masakra... Nie przesadzaj, w Fabii są imho dużo gorsze. > W trasie przeszkadza, tez bol stopy od wciskania gazu - jakos tak beznadziejnie to zaprojektowali Fakt, na początku też tak miałem, ale teraz albo się przyzwyczaiłem, albo jakoś znalazłem pozycję, bo niedawno byłem w Połczynie Zdr. (prawie 600km łącznie tam i z powrotem) i nie narzekałem. > (mnie to juz nie martwi, zalozylem tempomat Też myślałem, ale na moich trasach się jeździ Gaz-hamulec-gaz... to by i tak się nie sprawdził.
-
FIAT kontratakuje ;)
> Może i ma być robione w Słowenii, ale póki co to w Serbii jest robione mogłem pokręcić to i to na "S" i na Bałkanach...
-
Suzuki SX 4
> o gustach się nie dyskutuje akurat sedici to kupa Ktoś kto jeździ 207SW stwierdza, że inny samochód wygląda jak kupa...
-
Suzuki SX 4
> Takie plany zakupowe:) Silnik chyba raczej benzynowy. na większość twoich pytań już masz odpowiedzi. Ja dodam, że z tymi fotelami nie jest tak źle. Owszem na początku tak się wydaje bo pozycja jest bardziej "krzesełkowa" niż w "normalnych" autach i siedzi się nieco inaczej. Jednak po kilku tysiącach kilometrów wyłapałem pozycję odpowiednią na tyle, że przejeżdżam kilkaset km bez większych problemów. Dodam, że mam 180cm i dość długie nogi, w związku z czym przydała by się regulacja wzdłużna kierownicy. Faktycznie 107KM demonem autostrad nie jest ale daje radę. Warunkiem dynamicznej jazdy jest kręcenie powyżej 3,5krpm. Co do ekonomiczności, to na trasie można zejść poniżej 6l/100km ale bardziej realna jest okolica 7l. Moje średnie roczne 50/50 trasa/miasto oscylują 7,7-7,8l/100km. Napęd bardzo prosty, przez co skuteczny i bezawaryjny, jak i sam silnik (na łańcuchu), sprawdzona konstrukcja Suzuki. Jak coś to więcej na forum Suzuki jest, albo pytaj na priv. Dodam, że przejechałem 70kkm i jestem bardzo zadowolony z samochodu. Owszem, ma pewne wady (kiepskie audio) ale imho zalet ma więcej. Poza tym niech mi ktoś pokaże auto bez wad (nie liczę folkswagenaftedeiku )
-
Suzuki SX 4
> To ja słyszałem odwrotnie fiat na początku zawsze 4x4, suzuki 4x4 i 4x2 To źle słyszałeś, Fiaty były w obu wersjach.
-
FIAT kontratakuje ;)
> Sedici było produkowane w węgierskiej fabryce Suzuki. 500X ma wrócić do Włoch jak Panda. Chyba w > fabryce Mirafiori mają je robić. > Ciekawe kiedy 500 "nam" zabiorą albo przerzucą wszystko na Meksyk. 500L zdaje się w Słowenii ma być robione.
-
FIAT kontratakuje ;)
> Nie z UNO... Eeee... Wszyscy wiedzą, że ma ramę od Stara 200!
-
FIAT kontratakuje ;)
> takie żeby te auta 0-100km/h robiły w około 10sek, bo 12,4 to trochę słabo bez tego słabo widzę > sprzedaż tych aut No ja też liczę na jakiś chociaż 130-140KM w 500X, po malutku rozglądam się za następcą mojego Sedesa i puki co to z oferowanymi silnikami nie kupię. To już nie tylko chodzi o przyspieszenie tylko o elastyczność. Na moich trasach jeździ dużo ciężarówek i wyprzedzanie ich na krótkich odcinkach "prostej" to czasami niezła adrenalina.
-
FIAT kontratakuje ;)
> Jeśli produkt marki niszowej ma konkurować z nawet z teoretycznie gorzej wyposażonym produktem > marki docenianej i lubianej Że niby Fiat to marka niszowa? A doceniana i lubiana to niby jaka? Skoda? (w końcu w czołówce sprzedaży, znaczy doceniają i lubią...) Każdemu wolno robić z jego kasą co lubi. Jeden woli bida-golca (upst...Golfa) inny wyposażonego Fiata czy Renówkę. Ja jestem zwolennikiem drugiej opcji. Dodam,że miałem VW i jedyny, do którego coś czułem to Golf GTI (złodzieje też coś czuli, bo namiętnie próbowali mi go zajumać...) inne to po prostu samochody, tyle że droższe od innych. Ludzie myślą stereotypowo i plują na Renówki czy Fiaty, bo są na "F" ale chętnie kupują "japońskiego" Nissana (z silnikami renault) albo niemieckiego Opla z silnikiem Fiata.
-
Amortyzatory olejowe, czy gazowe? Do praktyków. Co wybrać?
> Z tego, co wyczytałem w internecie, to wszystkie gazowe, to są tak naprawdę gazowo-olejowe. Dokładnie > Po prostu ciekawi mnie, czy samochód nie będzie zbyt twardy,bo tak jak jest na olejowych, jest ok. Przerabiałem oba typy jednocześnie w dwóch Cliówkach jednocześnie "gazowe" były zdecydowanie bardziej sprężyste i wyraźniej lepiej prowadził się samochód. Co do trwałości, to moje doświadczenie jest takie, że olejowe psują (zużywają się) stopniowo, a gazowe gwałtowniej następuje zużycie. Oczywiście nie mówimy o pierdyknięciu w dziurę i rozwaleniu amorka. > Aha, jeszcze jedno, jakie teraz głównie montuje się amortyzatory w nowych samochodach? Gazowe, czy > olejowe? To chyba różnie. Wspomniane Cliówki były z 2001 i z 2003 roku. Reasumując ja bym kupił "gazowe".
-
Postanowienie nie noworoczne.
> Większy nie znaczy bezpieczniejszy to po pierwsze a po drugie V50 5gwiazdek SX4 4gwiazdki, wiec > bezpieczeństwem biją na glowe taka skodzine . BMW 7 bije na głowę SX4 bezpieczeństwem i też jest 10x droższe od sx. Imho Bzdurne argumenty. Tak myśląc, to żaden zabytek nie powinien na drogę wyjechać. Jak ktoś nie ma oleju w głowie, to może mieć 50 airbagów i 150 gwiazdek i też sobie krzywdę zrobi.
-
Odkurzacz samochodowy, czyszczenie floku
Kup taki najtańszy "domowy" (można poniżej 100pln dostać) albo kup do domu nowy a domowy przeznacz do auta. Co do prądu, jak nie miałem garażu, rozwiązywałem temat na dwa sposoby. Miałem taki pomarańczowy ogrodowy przedłużacz i ciągnąłem z piwnicy na parking. Ewentualnie umawiałem się z którymś z kolegów na jakąś sobotę kiedy będzie dłubał w garażu i przy okazji odkurzałem. Korzyść dodatkowa była taka, że po robocie odstawiałem samochód i wracałem z 6-pakiem do owego garażu, żeby miło spędzić popołudnie pomagając koledze i upaprując sobie ręce przy piwku.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Bylem swiadkiem kolizji w ktorej pewnej pani podczas gwaltownego hamowania obcas zawinal dywanik > pod pedal hamulca. ja byłem ofiarą takiej kolizji Pani ze słodkim uśmiechem oświadczyła, że "nic się nie stało..." owszem, w jej obitej, obdrapanej beemce! Następnie zaproponowała oświadczenie bez Policji, bo przecież jest uczciwa itd. Po 20sek. "uczciwa" pani zaproponowała, że "napiszemy że uderzyła we mnie Felicją, bo jest służbowa i nie odbiorą zniżek..." Zdzwoniłem jednak po Policję. Na wypadek jakby się okazało, że Felicja była akurat tego dnia 500km ode mnie.
-
Klejenie plastików
> Nie mam Malucha Żałuj, mam bardzo fajne wspomnienia motoryzacyjne. > Znaczy jakiejś z tych? Tak, takie kawałki (ścinki) mi zostały jak wklejałem w zderzak. > A jakiego kleju uzyłeś? nie pamiętam, parę lat temu to było i dostałem go w pracy od kolegów z warsztatu samochodowego, nie wykluczam, że to mogło być coś Loctite, bo oni głównie produktów tej firmy używali... Może coś znajdziesz pasującego http://www.loctite.pl/cps/rde/xchg/henkel_plp/hs.xsl/kleje-strukturalne-6475.htm