Zawartość dodana przez 71mordor
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Aaaa. to trzeba > lewy obniżyć a prawy podwyższyć kumpel się ostatnio ze mą kłócił, że tak należy ustawiać, bo mu tak diagnosta powiedział... może to ten sam był
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Ty, ale problem jest gdzie indziej. > Bo SKP są dobrze wyposażone i zwykle zatrudniają profesjonalistów. Dobrze, że użyłeś słowa "zwykle"... kolega w zeszłym roku, był na SKP (dodam,że SKP przy ASO VW)na przeglądzie i poprosił o wymianę żarówek reflektorów oraz regulację świateł (oczywiście zapłacił, i miał na to FV). Jak w firmie go rano zobaczyłem, to coś mi nie pasowało, w chwili wolnej spojrzałem i... żarówka była włożona "do góry nogami"! Ale wymienili i ustawili!
-
Subaru Legacy 2.0 1995 rok - mieszane uczucia.
Takich idiotów ze swiecą szukać. Skojarzyli mi się z tak zwanymi "miłośnikami" bmw w Toruniu (bo to zlot miłośnik tej marki był), którzy skacząc na tylnej klapie palili gumy aż do wystrzału i rozsypania felgi. (tzn. dwóch debili skakało, a jeden siedział za kierą)
-
Wjechał w dziurę, uszkodził koło i dostał mandat
> A za dojazd do sądu to kto by mu zwrócił? Ty? Trzeba być ideowym! Moja żona kiedyś zażądała od PKP zwrotu za dzień biletu miesięcznego (pociągi nie jechały, bo strajk był). Na listy polecone wydała ze 20pln, zeby dostać przelew 3,50pln. Ale satysfakcja była.
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Odkopując zabytek Znalazłem na kompie zdjęcie opon znajomej. Miała nówki sztuki bieżnikowane > Dzięki nim samochód do kasacji poszedł Nie znasz sie! Bieżnikowane są najlepsze na swiecie i tylko frajerstwo kupuje nówki osobne na lato i zimę. To samo frajerstwo kupuje nowe samochody, zamiast puzli złożonych z czterech ćwiartek.
-
Subaru Legacy 2.0 1995 rok - mieszane uczucia.
> na drzwiach, nadkolach jest wiele maleńkich > ognisk korozji - które zapewne będą się szybko rozrastać. > Pozdrawiam. Jeżeli podłoga, mocowania zawieszenia itd są ok., to jakieś drobne ogniska na poszyciu są drobiazgiem. jak podjedziesz do lakiernika na naprawę i dobrze to zabezpieczy, to wcale nie będzie się szybko rozrastać. Jak auto pewne i cena pasuje, to jeszcze tylko znaleźć warsztat, który będzie ci to cudo serwisować. Wiem, że więksość warsztatów dzieli się na dwa typy: jedni to ci co uczciwie powiedzą : "paaanie... nie bardzo się znam na tych wozach..." i tacy (gorsi) "wstaw pan, zobaczymy co da się zrobić...", osobiście wolałbym, żeby nikt nie uczył się na moim aucie.
-
Wzywajcie Policję do każdej, nawet drobnej stłuczki...
> ja kiedys ciężarówka przetarłem gościowi lusterko w nowej corsie. na szczescie dalo sie zgościem > dogadac i poleciało to z mojego prywatnego auta, inaczej byłbym stratny 6pkt i 300zł za > stłuczke i 500zł premii w pracy W takiej sytuacji warto by nawet wyjąc kasę i zapłacić. Ale w moim przypadku sprawa "śmierdziała" z daleka, zwłaszcza jak mąż przyjechał, taki lepszy cwaniaczek. najlepiej by wykombinował, że to ja wcofałem w boguduchawinną niewiastę. A, nie dodałem, że ta Skoda miała być służbowa.
-
Wzywajcie Policję do każdej, nawet drobnej stłuczki...
> Tak jak mowie - stluczek mialem mnostwo , nigdy zadnych problemow, wiec nie zamierzam czekac na > Policje i dalej bede zalatwial sprawe oswiadczeniem. Byc moze kiedys zdanie zmienie. Ja ostatnią stłuczkę (dziewczynka najechała mi bemką piątką starą na tył), też chciałem załatwić oświadczeniem, bo szkody były niewielkie. Zmieniłem zdanie, jak "sprytna" dziewczynka zaproponowała mi, cyt. "może byśmy napisali, że Skodą w pana wjechałam, bo na beemce mężowi zniżki zabiorą..." Tutaj się opamiętałem, bo pomyślałem, że zaraz się okaże, że owa Skoda była w tym czasie np. u mechanika z wyjętym silnikiem 100km stąd. Wezwałem Policję, jedyne co to wyprosiłem niższy mandat. Czasami jak się ma miękkie serce, to później trzeba mieć twardy tyłek.
-
Jakie łańcuchy zimowe, które wytrzymają jazdę po asfalcie ?
> Tak, bo łańcuch jak już wspomniałem, to minimum jednocentymetrowa "łopata" na oponie, w dodatku jej > twardość pozwala choćby na kruszenie lodu. Kawał pomarszczonej poliestrowej tkaniny w > porównaniu do łańcucha jest bardzo wątpliwym rozwiązaniem. Nie muszę tego testować, bo wiem > jakie właściwości ma stal, a jakie poliester - proste. Właściwości stali i tkaniny są wszystkim znane. Na przykład: stal świetnie rozpieprza nadkole i błotnik w razie zerwania, nie mówiąc o kombinacjach z założeniem, a materiał jest miękki i świetnie się oczyszcza w marszczeniach, jak również jest "tępy" na lodzie. Napisz, ile przejechałeś kilometrów na łańcuchach a ile na nakładkach tekstylnych, bo widzę, że masz spore doświadczenie. No chyba, że jesteś dżihadystą teoretykiem łańcuchów.
-
Czy straż miejska może zatrzymać pojazd?
> A skąd ja mam wiedzieć że jadę "pod zakaz" jak go przeoczyłem Mam nadzieję, że emotka na końcu oznacza żartujesz...
-
4x4 Wasze typy
> zazdraszczam A ja jak zazdraszczam Ja mogłem wybierać pomiędzy: Fiorino a Fiorino i mogłem wybrać każdy kolor, pod warunkiem, że będzie biały...
-
[KzAK] kamerka samochodowa
> Dzięki za wyczerpujący opis, pi razy drzwi to sobie wyobrażam, ale jestem wzrokowcem, więc trochę > mi ciężko. na szybko paintem nasmarowłem To jest widok od zewnątrz , patrząc na szybę to pomarańczowe, to blaszka z rzepem
-
[KzAK] kamerka samochodowa
> Czy ktoś dokonał montażu w jakiś dyskretny sposób i chciałby się tym pochwalić w formie foto? Nie mam foto ale postaram się opisać. Mam opisaną niżej MIO. Celowo ta, bo ma kształt pionowy. Wywaliłem (odpiąłem) ori uchwyt. Zakupiłem rzep techniczny 3M (taki plastik na plastik, takie grzybki się siebie czepiają, mocny jak diabli), podkleiłem kawałek rzepa na tym zakropkowanym pasku koło lusterka (tak żeby kamerka nie kolidowała z osłoną p. słoneczną po jej odchyleniu, czyli bliżej lusterka), wyciąłem kawałek aluminiowej blaszki (1mm pasek 2x6cm), wygiąłem go pod odpowiednim kątem i przykleiłem do niego rzepa, rzepa dokleiłem teś do kamerki powyżej obiektywu. Teraz wystarczyło "wkliknąć" blaszkę z rzepem do rzepa na szybie i do blaszki "dokliknąć" kamerkę. Drobna korekcja pola widzenia podginaniem blaszki i gotowe. Przed przyklejeniem rzepa trzeba "na sucho" przymierzyć tak żeby tylko obiektyw wystawał poniżej zakropkowanego paska. Co do kabla, to MIO dodaje takie sprytne samolepne uchwytki, które przyklejasz przy górnej krawędzi szyby, dalej słupkiem itd... Z lampki nie da się zasilić, chyba, że masz pod nią tyla miejsca, żeby przejsciówkę USB tam wsadzić, bo tak mio jest zasilana. Jak coś nie jasno nasmarowałem, to pisz postaram się wyjaśnić. PS dodam, że ta kamerka ma fajny bajer. Przy wstrząsie zapisuje na stałe plik "ze wstrząsem". Na dołączonym oprogramowaniu można obserwować przeciążenia w czasie jazdy w trzech osiach. No i widać od razu której strony dostałeś "strzała", albo w którym momencie wjechałeś w dziurę i rozwaliłeś oponę. Super materiał dla ubezpieczyciela, który bęzie chciał sie wyłgać z wypłaty odszkodowania.
-
Uszkodzony alternator - odmowa naprawy w ramach "gwarancji"
> czasem niektórzy tylko sporo szumu robią i rzucają technicznymi frazesami, a w rzeczywistości to > zwykłe papudraki Dla tego napisałem solidnego Gość o którym pisałem prowadzi warsztat od około 15lat. Nawet z ościennych miast do niego przyjeżdżają ludzie. Naprawia nawet dziwne wynalazki, na które nawet spojrzeć nie chcą inni. nigdy nie słyszałem, żeby uchylił się przed naprawą na gwarancji. Pomijam fakt, że jak odbierałem szwagrowy rozrusznik, to myślałem, że zamienił mi na inny. Przywiozłem reklamówkę klamotów, a odebrałem "nówka sztuka", wypolerowany pomalowany, normalnie fabryka.
-
Uszkodzony alternator - odmowa naprawy w ramach "gwarancji"
> Na niektóre części regenerowane może nawet tylko 6 albo 3 miesiące gwarancji. Pytałeś o to przed > wymianą? Niestety na chińskich częściach alternatory wytrzymują zazwyczaj właśnie 1-2 lata Dla tego nie kupuję takich rzeczy w ASO tylko idę do solidnego fachowca, który porządnie naprawi mi mój, bądź wymieni na naprawiony z dopłatą i też daje 6 m-cy gwarancji. Jednak nie słyszałem, żeby sprzęty naprawione przez tego pana zepsuły się po 1-2 latach. Po prostu rzemieślnik z dobrą opinią, o którą dba.
-
Zakup prostownika
> Bezobsługowy typu centra Futura zabije. > Tych aku nie można doprowadzać do gazowania. to co? Nie mają odpowietrzenia? Miałem Futurę w służbowym Lublinie i ładowałem zwykłym prostownikiem bez żadnych przygód kilkakrotnie.
-
Odśnieżajcie swoje samochody!
> sprawca calego > zdarzenia sobie odjechal Standardowe zachowanie kierowników w TIRach. Jak kiedyś dostałem taką taflą pół metra na metr 3cm, w szybę (na szczęście zmiażdżyła mi tylko wycieraczkę), zawołałem "kolego rozwaliłeś mi auto, zatrzymaj się...", usłyszałem: "i chu..."
-
Odśnieżajcie swoje samochody!
> nie w tym sensie, jak przed Tobą przez pewien czas jakieś auto jedzie to z automatu przez pewien > czas pamiętasz numer, akurat wystarczający tyle by go sobie gdzieś zapisać etc. a, w życiu! Ja nie pamiętam nawet numeru auta mojej ślubnej!
-
Odśnieżajcie swoje samochody!
> Różnie bywa. Ale ja nie o tym jak jechać z półmetrową czapą śniegu na aucie (niegroźnego notabene), Jasne, niegroźnego, zwłaszcza jak ci ta czapa podgrzana od spodu, zsunie się na przednią szybe.
-
Odśnieżajcie swoje samochody!
> i po co trutniu trolujesz, napisz coś mądrego ot, ten co właśnie mądrością zasunął...
-
Daj mu na zimnym
> Tylko ty robisz 5-10km równym tempem bez zatrzymywania, a on na 3km ma co 200-300m skrzyżowanie i > na większości staje. Czyż nie prawda? : Prawie prawda! Ja robię 38km! Poza tym prawda. Ja mu to tłumaczyłem (te jego 3km) ale nie słuchał. Moja motywacja do kupna Pb jest nieco inna niż ekonomia na CPN. Ja wolałem mieć spokój z wtryskami za koszmarną kasę, dpf-ami, dwumasami i całą masą innych pierdół w nowoczesnym dieslu. Przeliczyłem różnice ceny zakupu, dodałem ewentualne ryzyko regeneracji wtrysków i wyszło mi, że benzynka wyjdzie mi taniej.
-
Zakup prostownika
> OK. Ale jak się powinno ładować prawidłowo nowoczesne akumulatory? Jak pisałem, awaryjnie używam tego ruska i jest ok. Do utrzymania akumulatora (zapasowego) w dobrej kondycji używam tego elektronicznego. > Chyba tak, że napięcie jest > ustawione w prostowniku na poziomie około 14,4 V a prąd można regulowac dowolnie. Tylko czy są > takie prostowniki? To chyba tylko te cuda elektroniczne. Ja zony auto zima zaczyna słabiej krecić (tylko po mieście sie kula) to wstawiam na weekend do garażu i podłączam ten z Lidla i też spełnia zadanie. Zazwyczaj nie mam kłopotów z akumulatorami, no chyba ze jakiś wadliwy się trafił, inne żyją spoko po kilka lat.
-
Daj mu na zimnym
> Nie ma sensu nikogo przekonywać co ma kupić, każdy zrobi co uważa za odpowiednie dla niego Tylko jako jeden z nielicznych, przyznał, ze racje miałem. No ale to już musztarda po obiedzie, powiedział, ze będzie nim jeździł chyba do śmierci, tyle zainwestował.
-
Daj mu na zimnym
> Liczy się efekt końcowy przy dystrybutorze Prawda! Jednak, nie chcę znowu wywoływać burzy "co lepsze ON czy Pb", wszystko zależy od warunków eksploatacji. Ja np. 1,6Pb zimą leję 7-7,5l/100km a kumpel ma 19TDI (3km do roboty) i leje 8-9l/100km. Ale nie słuchał jak mu ON odradzałem, bo tanio chciał jeździć. Pomijam fortunę jaką zostawił u mechanika po kupnie (dwumasa, sprzęgło, turbina, przepływka, w sumie oprócz wtrysków chyba wszystko robił) ale ma golfa ftedeku!
-
Zakup prostownika
> No właśnie. Apropo radzieckiego prostownika. Też mam mam taki. Jest w nim regulacja prądu > pokrętłem. Gdy ostatnio ładowałem akumulator 80 Ah, ustawiłem prąd na 8A i zmierzyłem > napięcie, to okazało się, że jest około 18 - 20 V. Czy to nie za dużo dla akumulatora? Co się > może złego stać gdy przyłożymy mu takie napięcie ? Ładowałem tak wiele akumulatorów (fakt, nie mierzyłem napięcia) i nigdy nic złego się nie stało. Piszę oczywiście o akumulatorach zwykłych kwasowych, innych nie próbowałem. Zanim wymyślono te wszystkie cudeńka elektroniczne, prostowniki miały regulację prądu realizowaną przy pomocy odczepów na transformatorze, z tego na przełącznik i mostek prostowniczy, bogatsze wrsje miały jeszcze amperomierz. Jedyne to trzeba było na czas patrzeć, no i najlepiej ładować poza autem, gazowały znacznie. Ale najważniejszą cechą była ich niezawodność i banalni prosta naprawa w razie coś. Dla tego ciągle go trzymam. Mam ten z Lidla ale jak trzeba "na szybko" podładować 1-2h to "rusek" jest niezastąpiony!