Zawartość dodana przez Igorek
-
Tatusiowóz z Żabolandii
No wreszcie Teraz mogę się już oficjalnie polecać jako handlarza używanymi częściami
-
Polska złota jesień...
> Obiad w Sandomierzu... Ja właśnie dziś miałem do Sandomierza jechać ale mi się ekipa wysypała. Także ogólnie polecam
-
Polska złota jesień...
> O ostatnim łikendzie września było... 357km dziś zrobiłem bez celu, cały czas jakieś 20'C było
-
wadliwa Yuasa?
> Jakiej firmy masz system alarmowy? obstawiam na 99% ,że jak odepniesz alarm twoje problemy się > skończą. Niestety to nie to. Mam dobry, homologowany alarm. Poza tym moto parkuję w takim miejscu, że nie ma potrzeby uruchamiania alarmu i nie załączam go. EDIT: Nie pomyślałem ale przecież nieuzbrojony alarm bierze też jakiś prąd i właśnie pasuje to do tych wartości jakie zmierzyłem. Nie ma co szukać gdzie ucieka prąd bo nie ucieka, dla potwierdzenia zmierzę na odłączonym alarmie i powinno wyjść w okolicach 2mA
-
wadliwa Yuasa?
Odgrzewam. Wymieniono mi akumulator na gwarancji. Nowy (teraz już ma ze 2 miesiące) niestety jest taki sam, 10 dni postał zamontowany i słabiutko, ledwo kręci. Pobór prądu na postoju to niecałe 9mA, z chwilowymi skokami do ok. 27 na moment błyśnięcia diody od immo, która bodajże po dobie znika. Alarm pobiera kolejne 3mA, więc max będzie sumarycznie 15mA. Na nowym aku 10, czy 10,5 Ah po dwóch tygodniach stania teoretycznie powinna zejść połowa pojemności, ja ledwo odpaliłem dziesiątego dnia. Jedyne co nie pasuje to prąd; instrukcja podaje, że ma być do 3mA na postoju, będę szukał gdzie ucieka 6mA. Ale nawet żeby to i tak akumulator powinien wytrzymać. Można coś skopać podczas uruchamiania akumulatora? Wszystko robiłem tak jak nakazuje instrukcja
-
Citroen C2 regulacja drzwi ...
> w jednej na trzy śruby Zaciekawiłeś mnie. Spotkałem się już, że nie ma regulacji na zawiasach ale w okolicy rygla to jeszcze nie. Jutro, jak nie zapomnę, to sprawdzę jak to jest w moim C8.
-
Skraplacz klimatyzacji
> Niestety nie udało się przejechała następna sztuka jeszcze gorzej uszkodzona niż na ta druga > No nic na jutro mam zamówioną następną sztukę w innej firmie z innej firmy zobaczymy Może pomogę: parę lat temu wymieniałem i chciałem coś naprawdę dobrego, żadne Man Zai i inne podobne z allegro. Zamówiłem Nissens'a i jak przyszedł to w środku Man Zai Chciałem robić aferę ale jak mi w przedstawicielstwie Nissens'a potwierdzili, że do mało popularnych samochodów robią takie podmianki i gwarantują jakość to odpuściłem i zapamiętałem co warto kupić na przyszłość
-
Citroen C2 regulacja drzwi ...
> wykluczają , to jest takie coś , a od spodu ma dwa kołki ppłaski i okrągły , wkładasz w słupek i > nie można tym przesuwać , dokręcasz tylko na stałe na dwie śruby ! a zamek też tylko w jednej pozycji jest montowany?
-
Citroen C2 regulacja drzwi ...
> właśnie z tyłu nie ma regulacji zamek jest na trzy śruby i "ucho" rygla jest przykręcane na dwie > śruby z kołkami ustalającymi ... pewnie to się robi tak , że zdejmujesz przednie plastikowe > nadkole i przy zamkniętych drzwiach masz dostęp do śrub regulacyjnych w zawiasach na drzwiach > , dociskasz drzwi , dokręcasz śruby i masz odpowiednią powierzchnię przylegania do uszczelki Rozumiem jak działa regulacja z przodu ale ona nie ma wpływu na przyleganie w części tylnej; tam zazwyczaj jest regulowany rygiel. Weź no go rozbierz i się przyjrzyj czy te kołki ustalające wykluczają możliwość regulacji.
-
Citroen C2 regulacja drzwi ...
> regulacji docisku drzwi nie ma na słupku przy zamku , jest natomiast na zawiasie od strony drzwi , > odkrecamy dwie śruby przy zawiasach i możemy regulować docisk drzwi do uszczelki , jest dostęp > do śrub na imbus ... To drzwi Ci z przodu odstają? Musi też być jakaś regulacja w części tylnej- zamek albo rygiel.
-
montaż drzwi
> Wstrzyknij kotwe chemiczną. Rozważę A jeszcze zapytam, dolnych części ościeżnicy nie trzeba jakoś złączyć przed montażem? W starej była przybita deseczka, która teraz została mi pod wylewką. Wyrywać ją czy postawić na niej nową ościeżnicę i łapać piony?
-
montaż drzwi
> Czyli kotwy stalowe, a nie dyble, ale ok. > Wiersz jak to montować? Wiem jak działa. Jak już porobię otwory to będę musiał zadbać o ewentualne wypełnie pustych przestrzeni bo dziurawkę mam dookoła
-
montaż drzwi
> Jak te dyble wyglądają? Leroy Merlin
-
montaż drzwi
> deska lub listwa o grubości 1 cala - 2,5 cm Ok, dzięki
-
montaż drzwi
> No tak sie sklada, ze wewnetrzne obecnie tylko na pianke sie montuje. Moja ościeżnica ma otwory, po 3 na stronę i kupiłem do tego mocowania (dyble?). Dobra, rezygnuję z rozpórek. Co to jest calówka?
-
Grzejnik akumulacyjny...
> Jak uzyskać tak niskie rachunki za prąd? > Mam podobne mieszkanie, woda i ogrzewanie z pieca gazowego, kuchenka gazowa. Piekarnik elektryczny > używany od czasu do czasu, pralka, czajnik czy odkurzacz trochę prądu biorą, ale nie chodzą > przez długie godziny, poza tym każdy odkurza czy pierze. U mnie wychodzi 100-120 zł / miesiac Mi niedawno przyszło rozliczenie i mam poniżej 90zł miesięcznie. Oświetlenie już prawie tylko LEDy, łazienka z oknem, laptop zamiast PC, telewizor LCD, do tego indukcja, piekarnik elektryczny, mikrofala, niewielka lodówka A+, ruter, a czasami toster, frytownica, opiekacze, miksery itp. Jeden pokój mam wyłączony z użytku to pewnie jeszcze ciut wzrośnie jak się remont skończy. Ale odłączyłem gaz, więc nic więcej za gotowanie czy podgrzewanie nie płacę
-
montaż drzwi
Będę się po raz pierwszy brał za montaż ościeżnicy drzwi. Potrzebne niby będą rozpórki regulowane i jestem w stanie je kupić ale podobno to zbyteczny gadżet i nie warto. Kupować, nie kupować? Jeśli tak to jakie i ile, jeśli nie to jak sobie radzić?
-
Grzejnik akumulacyjny...
> Mam zamontowane dwa piece. do ogrzania mają 32m kw. bardzo wygodne w użytkowaniu, temperatura > programowalna przy zakupie dodatkowego termostatu. Koszty samego ogrzewania nie znam, bo > wszystko mam na prąd, ale za cały prąd (ogrzewanie, grzanie wody, gotowanie plus cała reszta) > rocznie płacę 1300zł. Nie mam porównania co do węgla bo nigdy nie używałem ale myślę, że o > niebo lepiej i na pewno nigdy bym nie zamienił na węgiel. Polecam!! Tyle płacisz za prąd czy tyle Ci wyszło z prognoz bez uwzględniania dopłaty po rocznym odczycie? Mieszka tam ktoś czy stoi niezamieszkałe?
-
Jaka kategoria prawa jazdy ?
> Mhm... ile masz chodnikow szerszych niz 3.5m bez dodatkowych znakow? Ja, poniewaz nie znam tak > szerokich chodnikow bez wyznaczonych miejsc wyobrazilem sobie auto stojace polowa na chodniku. > Ba, nie tylko wyobrazilem sobie, ale opisalem to przywolujac art 47 ust. 1, ktory mowi o takim > wlasnie parkowaniu. > Teraz? Ja o tym pisze od poczatku. > Nigdzie nie pisalem o parkowaniu calego samochodu nq chodniku (jesli tak bylo to wskaz taki post i > wtedy przeprosze i przyznam sie do bledu). Juz na samym poczatku przywolalem ustep 1 mowiacy o > parkowaniu dwoma kolami na chodniku. Wiec nie wiem o co Ci chodzi - to Ty sie upierales, ze > nie mozna przywolujac ustep 2 mowiacy o parkowaniu calego samochodu. Poza tym u mnie w miescie > nie znam ani jednego miejsca, gdzie chodnik mialby ponad 3.5m (zeby zmiescic caly samochod > zostawiajac wymagane miejsce dla pieszych), gdzie nie byloby wyznaczonego miejsca parkingowego > (zwykle platnego) lub zakazu parkowania - nie wiem jak u Ciebie. Ale skoro juz wszysko jasne > to moze skonczymy juz ten temat? Mając na myśli parkowanie na chodniku miałem na myśli parkowanie (czyli postój czterema kołami) na chodniku. Skończmy tę dyskusję bo nie pisałem o "półparkowaniu na chodniku" (dwa koła) czy "ćwierćparkowanie" (wjazd na chodnik jednym kołem).
-
Jaka kategoria prawa jazdy ?
> Napisalem wtedy, ze punkt 1 o ktorym pisalem dotyczy postoju dwoma kolami na chodniku. Ty pisales o > pkt 2 mowiacym o postoju wszystkimi kolami. > Edit: Ja zniknalem? To Ty odpowiedziales 3 dni pozniej, nawet nie widzialem, nie sledze wszystkich > watkow. > Prawo o ruchu drogowym > Dz.U.2012.0.1137 t.j. - Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym > Art. 47. Zatrzymanie pojazdu samochodowego na chodniku > 1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu > samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że: > 1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju; > 2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie > mniejsza niż 1,5 m; > 3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni. > 2. Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 2, zatrzymanie lub postój na > chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru, roweru lub > wózka rowerowego. Inny pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może > być w całości umieszczony na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami > drogowymi. > I tak, dalej twierdze, ze mozna zaparkowac samochod ciezarowy do 2.5t na chodniku zgodnie z ustepem > 1, czyli dwoma kolami. Słuchaj, jak mówimy o parkowaniu o chodniku to chyba każdy głupi wyobrazi sobie samochód stojący po prostu na chodniku. A Ty mi teraz wyskakujesz z samochodem stojącym jedynie dwoma kołami na nim. Oczywiście jak chcesz koniecznie obronić swoje racje to rozumiem takie tłumaczenie ale fajnie by było jakbyś nie naginał wszystkiego by tylko nie przyznać się do błędu.
-
wymiana oleju pompką
> no ten parametr akurat nie mówi nic o tym, że oleju w wyższej temperaturze nie wolno zaciągać Masz rację, sprzedawca podał, że taka jest jej wydajność przy takiej temperaturze oleju. Zapytaj zatem sprzedawcę czy ten chiński wynalazek jest w stanie wyciągnąć olej o temp. np. 100'C i na ile daje gwarancje na takie użytkowanie. Jak Ci się nie chce to ja zapytam
-
Polska złota jesień...
> Niedziela wieczór, już niestety odwieziona. Aaa, no to bajeruj Jakbyś nie ogarniał to daj namiar, mam trochę wolnego czasu i chętnie pomogę
-
Jaka kategoria prawa jazdy ?
> Wszystko zalezy od tego, kto interpretuje przepisy i kto ja zleca Ostatnio dyskutowaliśmy o postoju na chodniku samochodu ciężarowego. Jakoś zniknąłeś w tej dyskusji. Teraz też namieszasz i uciekniesz? Bo ja mam czas, jakoś tam czytam i sensownie interpretuję przepisy i mogę podyskutować ale daj mi szansę
-
wymiana oleju pompką
> trochę pogorszyła mi się sytuacja z dostępem do kanału/najazdu, a jako że olej zmieniam 2x do roku > w swoim, dodatkowo w dwóch innych autach pomyślałem o tym starym wynalazku: > http://allegro.pl/pompa-pompka-do-spuszczania-paliwa-ropy-oleju-12v-i4665335516.html > dziś widziałem w TV, jak to działa no i z ...wagena 5 litrów oleju wyciągnęło. > zastawiam się tylko czy da radę tym wyciągnąć powiedzmy 99% oleju, bo wiadomo - co korek spustowy > to korek, wykapie prawie wszystko. > bawi się ktoś z Was tym cackiem? > P.S. za odpowiedzi w stylu "na warstacie zmienią olej za 10 PLN i nie trzeba się brudzić" - > dziękuję Zmieniasz olej na zimnym silniku? Bo ja zawsze na co najmniej gorącym a to ustrojstwo: Quote: olej silnikowy o temperaturze 40-50 stopni C Jak widzisz to wysysania oleju podczas normalnej wymiany to to się nie nadaje
-
Autostrada i mgła
> Cześć, > na Wyborczej pojawił się ciekawy artykuł odnośnie zachowania się we mgle na autostradzie i > postępowania w przypadku karambolu: klik > Zastanowiła mnie porada odnośnie opuszczenia auta po dojechaniu do ściany karambolu (lub uderzenia > w niego). Zawsze byłem przekonany że najlepsze co można zrobić to pozostanie w aucie aby > pozostać w strefie ochrony pojazdu i nie dać się przejechać. > Ciekaw jestem co o tym myślicie i jakie macie doświadczenia. > Przy okazji - wozicie flary ? > Pozdro Bardzo źle myślałeś, ludzkie życie jest najważniejsze i nie ma co pchać się w testowanie stref zgniotu; jak można to trzeba spierdzielać . Artykuł nie jest jakiś dokładny i rewelacyjny ale całkiem dobrze tłumaczy o co chodzi i jak postępować. Zabrakło najbardziej rady, że nawet jak wjedziemy komuś w tyłek (kolizja) to warto jednak trochę cofnąć żeby następny rozpędzony miał te parę metrów wcześniej widoczną przeszkodę. A że Polacy to tępy naród i oglądanie zarysowanego zderzaka stojąc na lewym pasie jest najważniejsze to inna kwestia. Nie mam flar i pewnie nie będę miał. Kiedyś najechałem na świeżutki wypadek, zatrzymałem się, pomagałem w ogarnięciu wszystkiego. Zawróciłem samochód, postawiłem pod prąd, włączyłem drogowe i awaryjne żeby coś zasygnalizować innym pędzącym. A i to nie pomogło bo nie brakowało takich, co widząc moje drogowe (albo nic nie widząc) mijali nas jak słynny boguś