Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

danielei_punto

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez danielei_punto

  1. Chyba że komis z autami używanymi i ASO to dwie różne firmy, nazywające się dość podobnie. Moim zdaniem zaklinasz rzeczywistość - nawet jeśli chcesz skorzystać z niezgodności z umową, to wcale nie będzie to łatwe i proste, a już na pewno nie szybkie. Zakup auta używanego od dealera niczym sie nie różni od zakupu w dowolnym innym komisie - o wielu ASO z mojej okolicy wiem, że kombinują w tej kwestii tak, że niejeden Miras by się nie powstydził. Być może są jakieś konkretne miejsca godne polecenia, ale ogólna reguła po prostu nie istnieje. Osobiście pewnie szukałbym używanego auta u dealera, który ma ich dużo, ale z samego faktu zakupu od dealera jakichś daleko idących wniosków bym nie wyciągał - nie wyklucza to trafienia na minę.
  2. Podobnie rzecz ma się w przypadku firmy typu AutoMirex sp. z.o.o., itp. - komis to komis.
  3. Było po dachowaniu, całe nadwozie było przekoszone, w skutek zdeformowania podłogi połamały się niektóre plastiki w środku, itd. Moim zdaniem nie nadawało się to do naprawy nawet gdyby z rachunków szkoda całkowita nie wyszła. W momencie zniszczenia auto miało troche ponad 9 miesięcy i 20 kkm przebiegu.
  4. Aczkolwiek te oświadczenia mogą się mocno mijać z prawdą, a gwarancja zwykle niczego nie gwarantuje. Kupowanie auta używanego u delaera - poza wyższą ceną - niczym szczególnym nie różni się od kupowania auta używanego w dowolnym innym komisie. Kiedyś moje niespełna roczne auto po szkodzie całkowitej zostało odkupione przez dealera - zostało sprzedane jako bezwypadkowe. Sytuacja była opisywana na AK...
  5. Strasznie zmęczone przednie fotele.
  6. Nie mm najmniejszej wątpliwości, że zanim do wypłaty odszkodowania dojdzie, wszystkie potencjalne możliwości, które pozwalają odszkodowania nie wypłacić, zostaną sprawdzone.
  7. Choćby do tego, że - gdybyś na przykład gdzieś jeden kluczyk zgubił i nie zgłosił tego ubezpieczycielowi - zamiast samego odszkodowania możesz z dużym prawdopodobieństwem spotkać się z zarzutem próby wyłudzenia.
  8. U mnie pierwszym objawem był chrzęst słyszalny przy skręcaniu kół - było to dość ciche, przy zamkniętych oknach tego nie było słychać, ale w pracy wjeżdżałem do garażu podziemnego otwierając sobie najpierw szlaban kartą i potem zwykle nie zamykałem już szyby w drzwiach kierowcy - i przy manewrowaniu na parkingu coś tam można było usłyszeć. W sumie to podejrzewałem ASO o jakieś niecne zamiary, bo wydawało mi się, że to czyszczenie wiele nie pomoże ale faktycznie pomagało - po czyszczeniu była absolutna cisza na jakieś następne pół roku.
  9. Trwałość łożysk Macphersonów była taka sobie - tam się dostawał brud do środka pod osłonę i łożyska zaczynały wydawać dziwne odgłosy. Po pierwszej wymianie (wymieniłem po roku/10 kkm) w ASO powiedzieli mi, że warto to czyścić okresowo i chyba faktycznie była to prawda, bo przy powtarzaniu tego czyszczenia dwa razy do roku kolejna wymiana nie była już konieczna.
  10. To jest chyba trend widoczny w wielu markach - zakładany przez producentów czas życia samochodu się skraca, więc nie ma sensu przesadzać. :D W Nissanach podoba mi się "oszczędny" sposób zabezpieczenia podłogi - ta gumowa warstwa ochronna natryśnięta jest tylko w tych miejscach, gdzie nie ma plastikowych osłon, pod osłonami jest goły podkład. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  11. Miałem takiego przez cztery lata z hakiem - tu ostatnie zdjęcie przez płot, już u dealera, gdzie trafił w rozliczeniu za inne auto: Silnik (1.8) i skrzynia biegów (automat pięciobiegowy) były całkiem bezproblemowe i w sumie trudno byłoby tu znaleźć powód do narzekania. Spalanie w kontekście osiągów też było całkiem sensowne. Gorzej, że o całej reszcie tego samochodu zbyt wiele dobrego już się nie dało powiedzieć.
  12. Doświadczenie życiowe. W zasadzie sam swoją postawą potwierdzasz, że dość trafne...
  13. I w sumie wychodzi na to, że strategia, którą kiedyś opisywał Jay, może być uzasadniona: nic nie wiem, nie znam się, nie mam pojęcia, auto stoi na placu, proszę sobie obejrzeć, stan licznika jest taki i taki, ale nie wiem, czy to faktyczny przebieg. Można nawet nagrywać.
  14. Kupujący jest niespełna rozumu. Właściwie w takim przypadku jest to zazwyczaj główna i jedyna przyczyna - i dlatego w takim momencie rozmowę należy natychmiast zakończyć. Niech szaleniec zawraca głowę komuś innemu.
  15. Gorzej, jeśli instrukcja została w zamkniętym samochodzie.
  16. Rzecz w tym, że "nawigacja fabryczna" to termin określający zwykle radio z nawigacją i paroma dodatkowymi funkcjami, których bez tej nawigacji po prostu nie ma. Oceniając wyłącznie przez pryzmat nawigacji raczej tym fabrycznym trudno skutecznością wygrać np. z aplikacją w smartfonie, ale za to są lepiej zintegrowane z autem (korzystanie z HUD, ściszanie radia przy komunikatach głosowych, powielanie informacji o następnym manewrze na wyświetlaczu między zegarami, itp.). Z drugiej strony jeśli rezygnujemy z "fabrycznej nawigacji" (o ile w ogóle się da w konkretnej wersji wyposażenia) może się okazać, że rezygnujemy równocześnie z radia DAB, MirrorLink, czy np. kamer 360 stopni.
  17. Nie wyłączy się - kluczyk potrzebny jest do otwarcia drzwi i odpalenia, potem można go oddać komuś stojącemu na zewnątrz auta i odjechać - dopuki sami nie zgasimy silnika to nie ma problemu z jeżdżeniem.
  18. W porównaniu z całkowicie elektrycznym samochodem jest to IMO dużo sensownejsze rozwiązanie: nie grozi nam zatrzymanie się w przypadkowym miejscu, a co najwyżej nieco wolniejsza jazda. Ale jakoś kupujący nie docenili tego auta - może z powodu ceny?
  19. Tylko w przypadku Opla Ampera ten ograniczony pojemnością baku zasięg wiązał się być może z ograniczeniem osiągów w pewnym momencie: przy maksymalnym korzystaniu z tego, co oferowały silniki elektryczne generator benzynowy nie był w stanie na bieżąco doładowywać baterii i w pewnym momencie trzeba było zacząć oszczędzanie.
  20. Dziwna jest też pozycja Pandy w porównaniu z 500. Patrząc na ulice w PL wydaje się, że w porównaniu do poprzednika obecna Panda nie istnieje.
  21. Jakoś się ten pomysł nie przyjął: http://www.opel.de/fahrzeuge/modelle/personenwagen/ampera/modelle/available-models.html W porównaniu z hybrydami Toyoty popularność była znikoma...
  22. Tu właśnie problem polega na tym, że to jest 1.7W. T5 1.2W w sklepach mieli, ale 1.7W nie ma nigdzie. Już raz się trochę zdziwiłem w kontekście żarówek, gdy się okazało, że w tylnych pozycyjnych/stopach są żarówki W21 5W zamiast P21 5W - na stacji benzynowej się ich nie kupi, ale przynajmnej w sklepach motoryzacyjnych były dostępne bez kłopotu. Z ta żarówką jest trochę gorzej. Zastanawiam się, czy nie poeksperymentować z jakąś żarówką LED-ową, bo ten podświetlany plastikowy panel robił się dość ciepły, gdy żarówka świeciła... EDIT: nigdzie poza sklepami wysyłkowymi nie udało się tej żarówki znaleźć. Tymczasowo kupiłem żarówkę T5 - cokół jest taki sam, ale jest słabsza o 0.5W, tu widać różnicę: Kapturek jest trochę luźny, ale jakoś się trzyma: Świeci to trochę słabo: ale po ciemku powinno być coś widać: Rozwiązanie jest mocno tymczasowe - w ASO Suzuki zamówiłem odpowiednią żarówkę, ale będzie za dwa tygodnie. BTW. żarówka jako część nie jest dostępna, można kupić wyłącznie żarówkę razem z tym czarnym, plastikowym kloszem, kabelkiem i pomarańczowym kapturkiem - ta całość występuje jako pojedyncza część.
  23. Co najmniej drugie tyle planuję - jeździ się fajnie, do tego dochodzą różne atrakcje. Dziś np. padło mi podświetlenie pod opisami poszczególnych pozycji wybieraka skrzyni biegów. W instrukcji obsługi nie ma ani słowa o tym jaka żarówka tam siedzi, więc wziąłem się za rozbiórkę - scyzoryk wystarczył, żadnych innych narzędzi nie potrzeba: Gniazdo żarówki: I sama spalona żarówka: Pomarańczowy kolor podświetlenia uzyskuje się przez nałożenie na bańkę żarówki tego gumowego kapturka. Niestety żarówka jest mało typowa - jutro zapytam w ASO Suzuki, czy nie mają takich, a na razie nie chce mi się tego wszystkiego składać, więc obudowa tunelu podróżuje na kanapie z tyłu, a ja jeżdżę tak:
  24. W sumie u mnie miało być używane sporadycznie, a w praktyce robi chyba największe przebiegi. Jeśli ktoś się mieści do środka, to jeździ się tym całkiem fajnie.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.