Zawartość dodana przez Kysior
-
Radiolina do zdalnego sterowania ale niezbyt typowo.
Dobrze rozumiem, że chcesz wykorzystać wbudowanego w samochód pilota do sterowania bram? I do tego samochód z USA? Bo jeśli tak, to może z USA trzeba ściągnąć odbiornik kompatybilny z tym pilotem, i podpiąć go potem do sterowania bramy w miejsce podpinania wyłączników klawiszowych?
-
Bagaznik na rowery
> Używany thule na hak i będziesz zadowolony To ja jeszcze wrócę do tematu: czy taki bagażnik (to chyba popularnie nazywane jest również nożyce?) jest wystarczająco stabilny i bezpieczny? Do okazjonalnego przewiezienia 2-3 rowerów 1-2 razy do roku nie bardzo kalkuluje się platformę kupować. To się tylko na haku trzyma, czy na czymś jeszcze?
-
Płyta g-k zamiast szpachlowania ściany ?
> Miałem plan po prostu przykręcić je do otynkowanego styropianu na kołki "szybki montaż" Można, ale do ściany za styropianem, więc odpowiednio długimi kołkami. Ale problematyczne będzie utrzymanie płaszczyzny. A konieczna jest gładź w garażu?
-
Bagaznik na rowery
> Używany thule na hak i będziesz zadowolony A uregulowali już przepisy dotyczące tych bagażników, czy dalej to półlegalne jest?
-
Jeśli C5 kombi to z którym dieslem ???
> Witajcie. Ostatnio zaczyna mi się coraz bardziej podobać citroen C5 w kombi po roku 2010 . Wiem że > jest kilka wersji silnikowych z dieslem i chciałbym dowiedzieć się które są godne uwagi a > które lepiej omijać. Czy wszystkie skrzynie manualne są z 6 i czy należy bać się automatu w > tych autach. No i na koniec dlaczego te samochody są stosunkowo tanie... w ogłoszeniach od > innych marek w tym samym przedziale wiekowym i wyposarzeniu. Czy aż tak są awaryjne czy > poprostu stereotyp tak działa?? > Proszę o opinie. Ja mam od grudnia 2,0 HDI z 2010 roku, 163 KM, z automatem. Nie mam uwag co do zespołu napędowego, pali koło 7 l/100km. Jest żwawy i stosunkowo cichy (mam wersję Exclusive) Ale jakość wykończenia (jakość plastików w środku - na przykład zdzierające się uchwyty drzwiowe) pozostawia trochę do życzenia, I ergonomia też (choćby mała liczba schowków i brak prawdziwych uchwytów na kubki, sporo przycisków). Ale zawieszenie hydro to bajka
-
Pompa wody czy jest do wymiany?
> Stara szkola mowi: wymieniac pompe razem z rozrzadem, niezaleznie czy dobra, czy jakies odglosy > wydaje Ale jak jest na wielorowkowym, to raczej niezależna od rozrządu.
-
Ubezpieczenia - regres z sprawcy a historia w UFG
> No nic zrobisz, ale przecież jest OK. > Ojciec miał Casco i z niego skorzystał. > Owszem historię szkodową ma obciążoną szkodą, ale jakby nie miał Casco, straciłby więcej na niższym > odszkodowaniu. Tak, masz rację, jest to logiczne i mimo wszystko korzystne. Ale nie chciałem dać się oszukać. Czyli jak wyciągną papiery, że to stąd ta szkodowość, to odpuszczę.
-
Ubezpieczenia - regres z sprawcy a historia w UFG
> Można, roszczenie ulega przedawnieniu po trzech latach (biegnie na nowo od daty przyznania > odszkodowania). > Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie ulega przedawnieniu z upływem lat > dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa. > Jest jeszcze jedna możliwość. > Doczytałem, że Vater miał Casco z gwarantowaną sumą ubezpieczenia. > I tu faktycznie jak piszesz, mogła mieć miejsce sytuacja, gdzie odszkodowanie zostało ustalone przy > wartości pojazdu wyższej niż rynkowa. > Vater dostał odszkodowanie "wyższe" zgodnie z warunkami Casco, natomiast ubezpieczyciel sprawcy > ustalił odszkodowanie przyjmując wartość rynkową pojazdu. > W takim przypadku wszystko będzie OK. > Roszczenia Vatra w części zostały zaspokojone z OC, w części z AC. > Musisz zaczekać, aż wykopią papiery z Archeo. No wlasnie tego sie obawiam. Wtedy nic nie zrobie?
-
Ubezpieczenia - regres z sprawcy a historia w UFG
> Bez mrugnięcia okiem wali się pozew do sądu. No ale to ja tak bym zrobił. Inni wolą przerzucać się > pisemkami... No dobra, a jakieś podstawy prawne?
-
Ubezpieczenia - regres z sprawcy a historia w UFG
> W postępowaniu regresowym ubezpieczyciel sprawcy (dłużnik, regresant) zwyczajowo nie dokonuje > ponownej wyceny. > Oczywiście sprawdza, weryfikuje, ale nie wycenia na nowo po aktualnych na dzień weryfikacji > stawkach. > Jedyne uzasadnienie jakie znajduję, ubezpieczyciel sprawcy uznał odpowiedzialność za szkodę, lecz > nie w pełni. > Innymi słowy Twojemu Tacie przypisał przyczynienie. Bez informowania nas o tym? Można tak? Można z tym jakoś walczyć po ponad dwóch latach?
-
Ubezpieczenia - regres z sprawcy a historia w UFG
Hejka Sprawa sprzed trzech lat. Mój tata miał wypadek - wjechała w niego kobieta. Było to w maju 2012 roku. Kobieta wyjechała z podporządkowanej, nie przyjęła mandatu i winy od policji, sprawa trafić miała do sądu. Samochód został naprawiony z AC ojca. Była to szkoda całkowita, w Warcie miał chyba (o ile dobrze pamiętam) gwarancję stałej wartości samochodu przez rok ubezpieczenia. Umowa z grudnia, dzwon w maju. Po wyroku sądu Warta zrobić miała regres z ubezpieczenia sprawcy. Teraz okazuje się, że w UFG tata wisi jako osoba, która miała szkodę w ubezpieczeniu, w związku z czym jest problem przy kalkulacji składki u nowego ubezpieczyciela. Z Warty dostałem wstępną odpowiedź: Quote: W odpowiedzi na Pana zapytanie uprzejmie informuję, iż w związku z zaistniała szkodą polisa nr ......, została obciążona na kwotę 30 650.00, natomiast odciążenie nastąpiło do wysokości kwoty faktycznie odzyskanej, tj. 22 550.00. Przedmiotowa polisa pozostaje więc obciążona kwotą w wysokości 8 100,00, w związku z czym nie ma możliwości dokonania korekty w bazie UFG. W celu uzyskania bliższych informacji, bardzo proszę o kontakt, niezbędnym jest bowiem pozyskanie akt z archiwum. Dzwoniłem, ale kilka dni zajmie im sprawdzenie co i jak, a ja chciałbym przygotować się na rozmowę. Czy problemem może być różnica w wycenie samochodu (warta wyceniała w grudniu i wg tej wyceny wypłaciła ubezpieczenie, ubezpieczyciel sprawcy brał cenę auta z pół roku później, odpowiednio Auris dwuletni lub dwuipółetni)? Jeśli tak, to czy mogą w ten sposób zostawić sprawę, czy jest szansa wyczyszczenia historii w UFG?
-
Wieszak na rowery
> Ja 319+wysyłka Sto lat
-
Doraźna naprawa wydechu
> Rozetnij puszkę od piwa owiń wokół rury i ściśnij drutem lub dużą metalową opaską od węży > ogrodowych wytrzyma 3 dni i znacznie dłużej Ale tu jest łączenie rury z kołnierzem, na samym łączeniu odpadło.
-
Doraźna naprawa wydechu
> Może srebrna taśma styknie? > Na szpitalnej jak się skreca do Dahli masz gościa co naprawia od ręki o, to może podjadę. U mnie problemem są godziny pracy - pracuję pod Olkuszem od 8 do 16, a Yarisem jeździ żona. A wymienić się samochodami nie chce, bo moim z automatem jeździć nie chce
-
Doraźna naprawa wydechu
> Nie za bardzo widzę w tym wypadku możliwość jakiejś doraźnej naprawy, to trzeba albo wymienić albo > pospawać Chcę to tylko trochę wyciszyć, bo autem jeździ żona nauczycielka, żeby tak pod szkołą nie pierdziała W piątek i tak cały układ pójdzie do wymiany.
-
Doraźna naprawa wydechu
W Yarisie żony oderwała się rura środkowa od kielicha przy tylnym tłumiku. Termin u tłumikarza mam dopiero na piątek, na 12 - do tego czasu chciałbym to czymś owinąć/załatać - co można użyć, co będzie niedrogie i wytrzyma te 3 dni? Czy nie ma sensu i jeździć tak? Trochę mnie drażni, że tak głośno chodzi
-
Lepsze gniazdka 230V do puszek?
> Mam w domu jedno takie oporne gniazdko 230V, które non stop ze ściany wypada. TBS nie zabudował tam > plastikowej puszki, a gniazdko nie jest też najlepszej jakości i te boczne bolce nie trzymają > się ściany porządnie, zwłaszcza że kable sprężynują. Kabli nie chcę skracać, ale chcę kupić > lepsze gniazdko, ale nie wiem czy w ogóle są takie w sprzedaży. Chciałbym takie, w których > rozpieranie bocznych kolców nie odbywa się śrubką 3,5mm o łbie płaskim, tylko jakąś większą, z > łbem na imbus? A może są takie, że zamiast zaczepów z kolcami, spiętymi gumką, rozpiera się > jakby cały obwód rurki o średnicy puszki? Problemem może być kruszący się materiał, z którego wykonana jest ścaina? Jeżeli tak, to bez puszki to chyba i tak nic nie da. Wklej puszkę lub chociaż samą jej obramówkę bez denka. Jak już się przyklei, to wtedy będzie trzymać nawet obecne gniazdko.
-
Deska kompozytowa - gdzie teraz warto kupić?
> Są gdzieś jakieś promocje na deskę, która nie rozleci się po roku? Nie potrzebuję dużo, około 10m2. > Spotkał się ktoś z jakąś ciekawą ofertą? W Castoramie jest obecnie deska tarasowa kompozytowa Blooma Redwood 2200 x 145 x 21 mm w cenie 97,24zł/m - warte to coś? Nie za cienkie?
-
na jakiej wysokosci dac dziure?
> krzykliwy tytul, ale sprawa banalna... > czy jest jakas norma, ktora mowi na jakiej wysokosci powinien byc odplyw ze zlewozmywaka w scianie? > jest typowa szafka kuchenna (gotowiec), do tego zlewozmywak z glebokim syfonem ktrego odplyw > wypada na poziomie dziury w scianie i w efekcie odpadki czesto zostaja w tej poziomej rurze > laczacej syfon i sciane. jeat na to jakas norma i mam scigac wykonawce czy zmarnowac jeden > dzien i zrobic to samemu, bo "widzialy galy co braly", bo nie bylo szafki, jak remontowano > kuchnie? A syfon nie ma regulacji na rurze pionowej? Zwykle da sie go troche skrócić. Wtedy rura juz nie bedzie poziomo, tylko ze spadkiem.
-
Deska kompozytowa - gdzie teraz warto kupić?
Są gdzieś jakieś promocje na deskę, która nie rozleci się po roku? Nie potrzebuję dużo, około 10m2. Spotkał się ktoś z jakąś ciekawą ofertą?
-
Balkon z deski kompozytowej a barierki.
> Ja bym radzil sprawdzic dokladnie konstrukcje drewniana - jesli utrzyma, to wywalic dwuteowniki, > moze dolozyc jeszcze 1-2 podpory, a na nich dac legary (3 - jeden przy scianie, jeden posrodku > i jeden na skraju - dzieki temu mozesz do nich przykrecic slupki balustrady) i do nich krecic > deski. Co jest istotne - podpory sa prostopadle do sciany, legary beda rownolegle i deski znow > prostopadle - przy zachowaniu niewielkiego spadku bedziesz mial gwarancje, ze woda padajaca na > deski sobie bedzie splywac od sciany. Ale po pierwsze - skróci mi to balkon o dobre 30 cm. Po drugie - na dodatkowie dwie podpory nie bardzo jest miejsce - okno Tak czy siak chyba muszę zacząć od rozebrania balkonu i dopiero potem obmyślać teorię
-
Balkon z deski kompozytowej a barierki.
> Wstaw trzeci tak: http://forum.autokacik.pl/files/288366211-DSCF2662.JPG > Powiem Ci, ze niezwykla technologia wykonania. To wlasna inwencja, czy takiego cudotworce majstra > miales? Bo nie wierze w to, ze Ci tak architekt zaprojektowal. To jest że tak powiem stan zastany. > Zastanawiam sie, ktory element tak naprawde odpowiada u Ciebie za przenoszenie obciazen - > dwuteowniki, czy konstrukcja drewniana pod spodem? Waham sie, czy cokolwiek mozna na podstawie > zdjec podpowiedziec. Ani mi te dwuteowniki w posadzce, ani konstrukcja pod spodem (przystaje > do ocieplenia i przez nia krecona jest do sciany nosnej, jak rozumiem, ale czy sa jakies > dystanse przenoszace obciazenie przez izolacje?) nie wygladaja mi zbyt pewnie, by zostawic > jedna z nich, a tak byloby najlepiej. Ta konstrukcja pod spodem jest przykręcana bezpośrednio do muru przez jakiś dystans, pod nią na całej długości nie ma styropianu. Siedzi pewnie. > Gdyby to bylo zrobione zgodnie z bushido, to dwuteowniki by byly zatopione w stropie, a nie w > wylewce i wowczas na nich polozylbys sobie legary, a do legarow krecilbys deski To był stary dom, na etapie remontu został dołożony ten balkon. Nie wiem, czy one są jeszcze jakoś dokręcone do starej wylewki. Ja się ożeniłem z wnuczką właścicielki i dom potem rozbudowaliśmy w drugą stronę. Zresztą ożeniłem się za płotem, stąd co nieco pamiętam z budowy balkonu, ale to było już trochę temu, zresztą nie wiedziałem, że będę tam mieszkał - wowczas > balustrade krecisz do legarow bezposrednio i robisz odpowiednia obrobke deska dookola. > Dwuteowniki wowczas mozna zamaskowac rowniez deskami, albo cos w tym guscie. > Wyszloby mniej wiecej tak: > Gdyby konstrukcja drewniana byla poprawnie zakotwiona przez dystanse do sciany nosnej (chyba, ze > tam nie ma styro, to wowczas powinno byc ok.). to tylko zagescic kontrlegary i legary, i deske > mozna klasc: Coś podobnego myślałem. Tak naprawdę wszystko okaże się po rozebraniu obecnego balkonu, ale chciałbym mieć jakąś koncepcję wstępną, żeby zminimalizować czas bez balkonu. Ja myślałem zrobić tak: 1. Rozebrać stary i wywalić im dalej tym lepiej. 2. Sprawdzam, czy dwuteowniki w jakiś sposób spoczywają na konstrukcji przykręconej pod balkonem. Myślę, że tak. 3. Dokładam trzecią belkę wzdłuż ściany balkonu, w połowie pomiędzy istniejącymi. 4. Dwuteowniki obudowuję drewnem. Od góry do nich przykręcam również kantówkę lub deską, która pozwoli mi uzyskać odpowiedni poziom końcowej powierzchni balkonu. 5. Kładę deskę tarasową wzdłuż ściany przykręcając ją do obudowy dwuteowników. Pytaniem, czy te 60cm pomiędzy nimi to nie za dużo? Minusem jest, że nie wiem gdzie kończą się dwuteowniki, ale liczę na to, że do końca balkonu są. Wtedy nie musiałbym zmieniać wymiaru balkonu i zostałoby 1,5metra - dla mnie idealnie. No i wtedy nie bardzo mam jak tam dołożyć coś, do czego przykręcę balustradę. Albo: 1. Rozebrać stary i wywalić im dalej tym lepiej. 2. Dwuteowniki obudowuję drewnem. 3. Poprzecznie do nich kładę kontrlegary (dobrze nazywam?) Ostatni wystarczająco solidny, żeby przykręcić do niego barierkę, zresztą lwią część obciążenia przeniesie jej przykręcenie do ściany. 4. Kładę deskę tarasową poprzecznie do ściany balkonowej. Minusem jest, że zrobi mi się trochę kratownica od dołu, ale to średni minus. Co Wy na to?
-
Balkon z deski kompozytowej a barierki.
> Nie mam doswiadczenia z kompozytem, to nie wiem, jak to sie czysci. > Dokup legary drewniane, zrob pod kolor barierki i do nich wkomponuj. Jakbys dal zdjecie, albo > rysunek, byloby latwiej doradzic. zdjęcia stanu obecnego: A od dołu wygląda to tak: Jak widać wszystko przecieka i wygląda jak idź stąd. Płyta OSB, na której są płytki, zaczyna chyba gnić, wszystko się kruszy i patrzeć na to nie mogę. Znalazłem jeszcze zdjęcie z czasów budowy, tam są takie dwuteowniki, które - licząc z oczek siatki - rozstawione są co około 60cm, wystawione na zewnątrz, środek zalany w wylewce. http://forum.autokacik.pl/files/288366211-DSCF2662.JPG Wymiarów końcowych balkonu nie chciałbym zmieniać, bo taki jest na nasze potrzeby idealny. Zresztą nie wiem jak miałbym skrócić w razie czego te dwuteowniki No i dupcia, po dodaniu trzeciego załącznika nie widać zdjęć A wcześniej były
-
Balkon z deski kompozytowej a barierki.
> raczej nie, ale czy teraz jest przymocowana do obecnej "plyty"? Jesli nie, to po co chcesz do deski > mocowac? > p.s. teraz jest promocja deski tarasowej z modrzewia syberyjskiego w castoramie - lepsza opcja od > kompozytu, ale trzeba konserwowac, jesli chce sie zachowac zywy kolor. Zależy mi na bezobslugowosci i łatwym oczyszczeniu po ziemię. Nie wiem czym w okolicy palą, ale po ziemię balkon jest bardzo brudny. A teraz tak, barierka mocowana jest tez do plyty.
-
Balkon z deski kompozytowej a barierki.
Panowie, porady mi trza 😆 Jest sobie stary balkon zbudowany na wystających z muru dwuteownikach, na tym osb i płytki. Ale to wszystko chyba źle zrobione,osb gnije, generalnie opcja jest do rozbiórki I zrobienie do porządku z deski kompozytowej. Ale jest też barierka drewniana w stanie bdb, dodatkowo pasująca do reszty barierek w domu. Można ją jakoś wykorzystać z kompozytem? Dwa słupki mocowane do ściany,reszta do podłoża. Wymiary 1,5m x 6m Można kręcić barierje bezpośrednio do deski kompozytowej, czy jest za słaba?