Zawartość dodana przez volcan
-
Automatyczna skrzynia biegów - TAK / NIE
Dla mnie tylko automat. Nie jeżdżę autami sportowymi, zdecydowanie wolę SUV-y, a szczerze mówiąc dla mnie SUV z manualem to jakieś wynaturzenie i pogwałcenie podstaw tego typu samochodów. W jakimś sportowym aucie użytkowanym na torze - na pewno manual (albo łopatki + automat), ale w tym samym samochodzie użytkowanym w normalnym ruchu - tylko automat (+ łopatki ),
-
SUV 4x4 - test na rolkach - napęd i kontrola trakcji
Ja z Tobą chyba rozmawiałem już na temat testu i Santek jest za ciężki do tych rolek?
-
SUV 4x4 - test na rolkach - napęd i kontrola trakcji
Oczywiście, że tak. Nawet na suchym asfalcie w ostrych zakrętach stare dobre AWD jedzie dobrze a niejedna teoretycznie szybsza ośka potrafi albo mocno pomigać kontrolkami, albo spróbować pożyć swoim życiem. Mam taki "zakręt prawdy" - zacieśniający się prawy zakręt z odwrotnym pochyleniem - nigdy nie zdarzyło się, żeby ktoś mi został na ogonie przy prędkości rzędu 100 km/h,..
-
Ach ci mechanicy :/ czyli w skrócie mój nie fart do nich...
Po takich akcjach nadal piszesz o tym mechaniku "mój mechanik"? Skoro nie głosujesz nogami, facet po prostu tak działa... Ja miałem kilka porządnych "jazd" z mechanikami, ale po prostu nigdy więcej moja noga już u nich nie stawała a i odpowiednią reklamę wśród znajomych i w internecie robiłem
-
[RIO] Oczko do holowania ;)
Nie jest wkręcane?
-
Astra H - silnik 1.4 16v i 1.6 16v - problematyczne?
Dzięki za info
-
Astra H - silnik 1.4 16v i 1.6 16v - problematyczne?
Oglądałem inny egzemplarz (2006 rok, I rejestracja 2007, silnik 1.4 16V), metodą gaz, hamulec, kluczyk wyciągnąłem następujące błędy: 140512 (EGR) 010006 (nieprawidłowy sygnał z przepływomierza) 053001 (czujnik ciśnienia klimatyzacji) 053006 (jw.) 034005 (czujnik położenia wałka rozrządu) 161450 (nieprawidłowy kod immobilisera) 161600 (też coś z immobiliserem). Czy błędy tego typu znikają z pamięci po jakimś czasie, czy po prostu jak już raz wpadną, to zostają i trzeba je ewentualnie wyczyścić komputerem? Zastanawiam się, czy to jest jakaś stara historia (auto ma 10 lat prawie), czy coś dziwnego spotkało to auto w ostatnim czasie. Auto jeździ bez żadnego problemu, nie świeci check itp. - wszystko jest jakby w najlepszym porządku. Odpala bez problemu, silnik równiutko pracuje, klimatyzacja działa bardzo wydajnie. Jakieś pomysły, co mogło być (albo co jest) nie tak z tym egzemplarzem?
-
Gdzie kupic PEWNE uzywane auto?
Na pewno - ale nie mam w pobliżu takiego placu, ewentualnie był mikroskopijny wybór (np. same duże, luksusowe auta 3-4 letnie). Tam też są szpachlowozy - ale raczej mniej kombinowane i szpachlowane w ASO danej marki.
- Astra K
-
Gdzie kupic PEWNE uzywane auto?
Właściwie nigdzie. Wszędzie każde auto jest "bezwypadkowe", ma przebieg potwierdzony itp. itd. Przykłady - jeden z przysalonowych komisów "pewnych" aut (marki niemieckiej) - do zakupu wytypowane 2 samochody, oba według pana sprzedawcy absolutnie bez napraw blacharsko lakierniczych. Jak się okazało przy oględzinach - jeden miał naprawiany przód, w tym podłużnicę, drugi z kolei tył. Reakcja sprzedawcy? Totalna olewka i bagatelizowanie - na zasadzie "wszystkie są bite, to czego oczekiwałeś?". Kolejny przykład - też komis przysalonowy, ta sama marka, inny dealer - auto teoretycznie od nowości w tym salonie jeździło, więc historia itp. itd. Gołym okiem widać ślady napraw blacharsko - lakierniczych (elementy odstają, brak lub powtórnie użyte kołki mocujące galanterię, inny odcień) - w papierach auto czyste. Do tego stan ogólny tragiczny - zmasakrowany bagażnik, kierownica, pedały, wytarty fotel kierowcy, brak drobnych elementów wyposażenia wnętrza, osłony silnika itp., ale oczywiście jest książka, która potwierdza przebieg lekko 3x mniejszy, niż wskazuje na niego stan samochodu. Oczywiście auto można zmasakrować nawet w 100, czy 150 tysięcy km - ale taki stan zaprzecza twierdzeniom, że stan pojazdu jest bardzo dobry. Następny przykład - tu już marka francuska. Praktycznie wszystkie auta ze śladami napraw blacharsko - lakierniczych widocznymi gołym okiem - z daleka (inny odcień, złe spasowanie elementów itp.) - w tym przypadek ekstremalny - auto oklejone we wzorki (po jakiejś firmie), przy czym na przednich błotnikach i masce silnika brak kontynuacji tego wzorku - urywa się równo z krawędzią przednich drzwi. Stan techniczny "dobry" (gołym okiem widać, że niektóre samochody mogłyby nie przejść badań okresowych - braki w oświetleniu, wżery w tarczach hamulcowych itp.), brak możliwości weryfikacji w warsztacie ASO. Pytanie o przebieg prokuruje odpowiedź "a ile pan potrzebuje?"
-
Auto dla koleżanki z pracy - Clio czy Rio?
Dokładnie. Mając do wyboru wolnossący silnik w miarę normalnej pojemności vs mikrosilniczek z turbo nawet chwili bym się nie zastanawiał nad dokonaniem wyboru.
-
Auto dla koleżanki z pracy - Clio czy Rio?
W przypadku eko-Astry i jej eko-opon czujniki pilnują, żeby koła były nabite na kamień i żeby auto dzięki temu miało sterowność transatlantyku. Nie wyobrażam sobie jak to jeździ po mokrym, bo na suchym asfalcie na rondach przy prędkości 30 km/h już było czuć, że auto mocno płuży przodem. Nie weryfikowałem tego, ale pracownik wypożyczalni mówił, że próbowali zejść z ciśnieniem do niższej wartości, żeby opony zaczęły trzymać, ale wtedy z kolei mieli od razu alarm o zbyt niskim ciśnieniu i auto generalnie oświadczało, że dalej "bez powietrza" nie pojedzie Wszystko zależy od implementacji danego systemu w danym aucie. Ja tak swoją drogą zastanawiam się co się takiego stało, że między Astrą H i obecną jest taka przepaść, jeśli chodzi o wielkość wnętrza, bagażnika, prowadzenie itp. itd. - niestety, in minus dla nowej wersji.
-
Auto dla koleżanki z pracy - Clio czy Rio?
W autach zbudowanych "klasycznie" (czyli praktycznie wszystko poza klasą premium projektowaną pod takie systemy) przy zgaszeniu silnika nie działa np. klimatyzacja, rozruszniki, akumulatory itd. nie różnią się niczym w wersji z systemem S&S i bez niego), w przypadku turbo też dostaje ono po 4 literach itp. itd.
-
Historie miłosne : Start-Stop
Jak działa, jeżeli kompresor jest napędzany paskiem od silnika a silnik akurat dzięki SS właśnie nie pracuje? Jeździłem chwilę najnowszą Astrą z tym systemem i to była najbardziej denerwująca rzecz w tym aucie (a auto ogólnie porażka, więc SS musiał się bardzo "postarać" ).
-
Samochód do 12 tyś.
Zakładając równe 300 (może w sumie być nawet więcej) - jakieś 270 z tego odpadło po oględzinach, które ujawniły, że z 5 kroków auto wygląda jak przystanek, albo sypie się z niego ruda (nie mam na myśli nalotu na wydechu, tylko dziury w progach, nadkolach itp. widoczne z kilku kroków), czasem trzeba było jeszcze zaglądnąć pod maskę (tu np. ciekawe egzemplarze - jak Corsa ze zmiętą podłużnicą i polakierowaną klapą silnika razem z zamkiem, uszczelką, odbojami itp.) ewentualnie (to już po zmianie zakresu cenowego i formy zakupu) mimo szumnych zapowiedzi, że "na placu wszystko z fakturą vat 23%" okazywało się, że jednak jest kilka sztuk z 23%, reszta z marżą. Oglądałem szczegółowo około 30 samochodów, z czego kilkoma odbyłem jazdę próbną.
-
Samochód do 12 tyś.
Po pierwsze liczyłem na to, że auto odpali, po drugie, że będzie miało jakieś dokumenty, no i po trzecie, że da się jazdę próbną odbyć. Pierwszego etapu kilka aut nie przeszło, drugiego znacznie więcej (umowa na Niemca...), trzeciego (ze względu na brak jakichkolwiek tablic np.) też wiele nie przeszło. Oczywiście nie szukałem nówki - ale auta w dostatecznym stanie technicznym - tj. w miarę spójne zawieszenie, sprawne hamulce, sprzęgło i takie tam pierdoły... Tutaj wyłożyło się praktycznie wszystko. Oczywiście - nie jest to nowe auto, każde z nich wiele przeszło, wgnioty, rysy, zużycie tapicerki itp. jest jak najbardziej OK. Wybite totalnie zawieszenie, ledwo działające sprzęgło, klima "do nabicia" i pół auta na blachowkrętach - już nie (chyba, że uwzględnia do cena). No i gigantyczna ilość aut po poważnych zderzeniach, naprawionych naprawdę byle jak po prostu przeraża.
-
Samochód do 12 tyś.
Oglądnąłem około 300 samochodów przez 2 tygodnie. Wniosek jest jeden - nie ma niczego, co przypomina samochód w tym zakresie cenowym. Co ciekawe - im ładniejszy salon, czy komis, tym zazwyczaj gorsze auta. Dzisiaj nawet miałem "przyjemność" oglądania Focusa w cenie ponad 2x większej, niż Twój budżet i szczerze mówiąc - nie wiem, czy dałbym za niego nawet 12 tysięcy, bo auto jest totalnie zajeżdżone. A przecież stoi w komisie przy salonie Forda - jak to powiedział pan sprzedawca "nie jest jakiś tam komis przy drodze" Tak naprawdę - startowałem od 8-9kPLN, potem podniosłem budżet do 12 kPLN, ostatecznie stwierdziłem, że jednak nie chcę żadnej umowy "na Niemca", nie chcę oglądać ewidentnie podrabianych książek serwisowych, nie mam ochoty na wysłuchiwanie bajek jak to autem jeździł sparaliżowany czterokończynowo mało religijny Niemiec, co to nawet do myjni nie mógł pojechać i doszedłem do wniosku, że szukam czegoś z polskiego salonu, z polską historią i fakturą VAT 23% (leasing) w cenie do 25 kPLN - i tutaj tak naprawdę znalazłem 3 samochody, z których po weryfikacji pozostał jeden (Astra H z 2010 roku). Oglądałem takie perełki, jak Corsa z polakierowaną razem z zamkiem, odbojami i uszczelką pokrywą silnika oraz zaciapaną mastyką podłużnicą, gdzie tzw. "skrzydłowy" sprzedawcy przyleciał z bajeczką, jak to w tym aucie "młodemu zderzak uszkodzili przy serwisie klimy". Czym oni tę klimę serwisowali... Wózkiem widłowym? Chyba nie jest to nawet najbardziej ekstremalny przypadek. W pewnym momencie doszło do tego, że moim faworytem była KIA Rio, która zapaliła się niemalże w trakcie oględzin (zaspawało alternator i pasek się spalił a potem urwał - uwalniając w trakcie tej zabawy imponujące ilości dymu i tzw. specyficznego zapachu). To chyba wiele mówi o rynku samochodów używanych w Polsce...
-
Astra H - silnik 1.4 16v i 1.6 16v - problematyczne?
Szukam drugiego samochodu do domu i jedną z opcji jest Astra H - mam na oku dwa egzemplarze z 2010 roku, oba z polskiego salonu, z pełną historią (nawet jakieś przygody blacharsko-lakiernicze są na fakturach), przebieg około 150 kkm (egzemplarz z silnikiem 1.4 16v) i 120 kkm (1.6 16v). Ogólnie auta są całkiem ciekawe, mają dla mnie podstawową zaletę, to jest fakturę VAT 23% (auto ma być leasingowane). Wyposażenie bardzo podobne - ta z mniejszym silnikiem ciut lepsze (posiada m.in. wielofunkcyjną kierownicę i alufelgi). O ile blacharka i mechanika ponoć są bardzo solidne, to słyszałem opinię, że oplowskie benzyniaki szesnastozaworowe w okolicach 150 kkm zaczynają dość mocno podpijać olej. Nie wiem, czy jest to prawda, czy jednak nie do końca? Czy te silniki mają napęd rozrządu łańcuchem, czy paskiem? Jeżeli łańcuchem - jak z jego żywotnością? Jest "na zawsze", czy raczej nie? Czy poza silnikiem są jakieś miejsca, w które trzeba szczególnie dokładnie zaglądnąć, czy po prostu typowe oględziny auta przed zakupem? Gdybym się zdecydował na zakup - auto oczywiście zostanie sprawdzone czujnikiem grubości lakieru oraz na ścieżce diagnostycznej w OSKP. Jedna z tych Asterek: http://galaktyka.auto.com.pl/osobowy_showone.php?z4z_in=40&z4z_in_1=40&kod=15gw43&zyr=12
-
Nubira '05 sedan
Ten ma grill kapuściany i znaczki Cheviego VIN zdecydowanie koreański. Ogólnie rzecz biorąc auto całe jest koreańskie - gdybym nie wiedział, że to projekt i wykonanie DU, to i tak bym wiedział, że to małe, żółte łapki projektowały to auto. Miernikiem sprawdzony - lakier praktycznie równiutki na całym samochodzie, w kilku miejscach trochę poniosło pana, który polerkę robił, ale przez klar się nie przebił. Ten egzemplarz ma jeszcze wisienkę na torcie - tj. webasto z pilotem (sprawne oczywiście). Klima chłodzi idealnie (auto stało w słońcu, po uruchomieniu silnika i klimatyzacji po kilku minutach w samochodzie było chłodno), silnik pracuje naprawdę ładnie, równiutko, nie zauważyłem nigdzie śladów korozji. Jeżeli żona zaakceptuje wybór i auto przejdzie pozytywnie ścieżkę (nie widziałem spodu jeszcze), to pewnie kupię ten egzemplarz. Cena jest niezła. Jutro jeszcze będę badał sprawę leasingu Hyundaia i20/i30 rocznik 2013/2014 - gdyby miała ta oferta ręce i nogi, to pewnie zdecyduję się na nowsze auto, ale jeżeli nic ciekawego mi nie zaproponują, to na teraz pewnie będzie ta Nubira (albo Rio II 1.6 16V automat - też jutro czeka mnie jazda próbna).
-
Nubira '05 sedan
Dzisiaj zupełnie przypadkowo (zatrzymałem się nie w tym komisie, do którego jechałem ) oglądałem Nubirę sedan z 2005 roku, z silnikiem 1.6. Nasunęło mi się kilka pytań. Egzemplarz, który oglądałem ma regulację oparcia na odcinku lędźwiowym w obu przednich fotelach - to norma? Kolejna sprawa - czy zamek (ten na kluczyk) był montowany w drzwiach po obu stronach? Trzecia rzecz - auto ma w wygłuszeniu maski prostokątne wycięcie - mniej więcej na środku. Powinna się tam znajdować jakaś naklejka? Jaki przód powinno mieć takie auto? Ten egzemplarz ma trójdzielny grill + znaczek Chevroleta naklejony "od góry" na maskę. Papiery ma wymieszane - trochę Chevroleta, jakieś ulotki z Daewoo w pokrowcu. Były jakieś "przejściówki", czy coś jest kombinowane? Poza tym - co się w tym może zepsuć i na co zwracać uwagę?
-
Otwornica do betonu a piaskowiec
Zależy od spoiwa tego piaskowca. Koronka powinna dać radę - ale bez udaru i raczej nie na sucho.
-
Megane II 1.4 16V
Dzięki za odpowiedź Wstępnie po oględzinach: 1. Sprzęgło bierze na samej górze - tak, że miałem kłopot z ruszeniem - według mnie do wymiany. 2. Urwana poduszka silnika - do wymiany. 3. Głuche, ale dość ciche stuki (sporadycznie) na krótkich nierównościach - wydaje mi się, że dobiegają z tyłu auta. 4. Jedna klamka zgodnie z TTTM 5. Pas przedni posmarowany czymś czarnym - oryginalnie powinien być w kolorze? 6. Felgi od jakiegoś Opla - jak koresponduje felga z Opla z piastą Renault? 7. W czasie pracy silnika słychać leciutkie dzwonienie - gdzieś jakby z dołu od strony rozrządu. 8. Od strony korozji raczej spokój - nie wygląda, żeby coś było nie tak. 9. Jakiś dziwny wężyk biegnie mniej więcej od środkowej części podszybia pod auto (puszczony luzem za skrzynię) - jak go poruszałem, pociekła woda. Jakiś bypass odprowadzenia wody z podszybia? Jak to powinno fabrycznie wyglądać? Jakieś komentarze do moich obserwacji?
-
Megane II 1.4 16V
Na co zwracać uwagę? Mam na oku jedno auto - wiem, że nie działa klimatyzacja (nie ma czynnika) - obstawiam dziurę w skraplaczu lub walniętą sprężarkę (zweryfikuję to jeszcze). Poza tym na zdjęciach wygląda w miarę dobrze, jutro będę oglądał na żywo. Żeby nie było do końca wróżenie z fusów - chodzi o to auto: http://olx.pl/oferta/renault-megane-1-4-16v-benzyna-klimatyzacja-roczek-2005-r-CID5-IDhuVm1.html#10359d8659 Z góry dzięki
-
Pompa w studni głębinowej
Nie tylko głębokość decyduje. Ja miałem chyba najbardziej jaskrawy przykład tego, jak można spartolić robotę w przypadku jednego z odwodnień. Wykonawca budowlany planował wykop (punktowo) o głębokości około 3 metrów. Woda występująca w warstwie wodonośnej o warunkach swobodnych występuje na tamtych terenach na głębokości poniżej metra ppt. Wybrano tańszą od naszej ofertę (wiadomo - CCC). Wykonawca studni po odwierceniu, zafiltrowaniu i rozpoczęciu pompowania określił wydajność maksymalną studni na 4 m3/h - po prostu nie dawała więcej wody, pompa głębinowa zapuszona na spód otworu pracowała "na zalew" dając taką właśnie wydajność. Ogólnie warunki hydrogeologiczne określił krótkim "tu praktycznie nie ma wody". Po 3 dniach pompowania z taką wydajnością wjechała koparka (wykop około 10 metrów od studni), wybrała 2 łyżki ziemi i pokazała się woda. Nie było możliwe kontynuowanie prac ziemnych, więc po walce z wykonawcą studni w końcu poszli po rozum do głowy i zadzwonili do nas po pomoc. Studnia wywiercona 2 metry od tej, która dawała 4 m3/h dała łącznie (na dwie zapuszczone pompy - jedna o wydajności ok. 25 m3/h, druga 15 m3/h) prawie 40 m3/h, konieczne było też odwiercenie drugiej studni o podobnej wydajności, żeby dało się wykonać wykop "na sucho". Mamy zatem 20-krotną różnicę wydajności warstwy wodonośnej - między tym, co określił nierzetelny (albo po prostu niefachowy) wykonawca a tym, co faktycznie miało miejsce. Głębokości studni identyczne (oczywiście ta pierwsza - bezwodna - zmierzona przez nas), identyczna średnica rur, teoretycznie taka sama konstrukcja filtra (tj. generalny typ filtra - wykonawca pierwszej studni nie udzielił żadnych informacji dotyczących szczegółów technicznych) a jedna studnia daje 4 m3/h, druga 40 m3/h. Taka różnica bierze się po pierwsze z technologii wiercenia (w tym użytych materiałów), po drugie z analizy budowy geologicznej i wykształcenia litologicznego warstwy i po trzecie z prawidłowego zaprojektowania i wykonania studni - przy użyciu odpowiednich materiałów, prawidłowego określenia interwału zafiltrowania itp. itd. To ostatnie wykonuje się po prostu w terenie - na podstawie danych zebranych w czasie wiercenia (tj. projekt "oficjalny" musi zawierać przypuszczalną konstrukcję studni itp., ale weryfikuje się to na miejscu i ostateczną konstrukcję dokumentuje).
-
Kia Rio sprawdzenie VIN
Zawsze coś - jakiś przebieg można do tego dokleić itp.
