Zawartość dodana przez volcan
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Ale tu nie chodzi o to, że mnie olali - tylko zachęcili do skontaktowania się w sprawie ceny i dostępności (bo nie wiedziałem, czy mają i po ile) i nie odpowiedzieli na to pytanie, tylko zaproponowali wycieczki do sklepu stacjonarnego. Jeżeli nie zajmują się takimi sprawami - mogliby spokojnie oszczędzić na dżentelmenie, który siedzi i odpisuje takie brednie i zamiast formularza kontaktowego zamieścić info - "jeżeli chcesz kupić ten artykuł, udaj się do jednego z naszych sklepu stacjonarnego - pod tym linkiem znajdziesz mapę z ich lokalizacją, a tam dowiesz się, czy i za ile jest to dostępne". Tylko tyle i aż tyle. Jak pisałem - oczywiście, że się zabrałem i kupiłem (nie musiałem szukać) gdzie indziej.
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Auta nie psują mi się na taką skalę, żebym został stałym klientem IC
-
Naprawa auta jakieś rekordy ?
Miałem kiedyś taki malutki rekord. Samochód został uszkodzony, naprawa była z OC sprawcy. Warsztat początkowo obiecywał, że auto zostanie unieruchomione na maksymalnie 10 dni. Po tygodniu okazało się, że samochód stoi z wyciętym błotnikiem na zewnątrz, bo akurat wjechały auta, na których można było więcej zarobić. Po 10 dniach auto było na hali, ogołocone z drzwi, pokryw itp. - właściciel warsztatu (ASO marki) utrzymywał, że w "ich" hurtowni brak na stanie poszycia błotnika. Przy nim zadzwoniłem do tej hurtowni i zapytałem o dostępność tego poszycia - jak się okazało, mieli na stanie kilka sztuk Ostatecznie - samochód wyjechał po dwóch miesiącach ze zdewastowanym wnętrzem i nieprawidłowo wykonaną naprawą blacharską, rozbitą szybą zastąpioną chińskim zamiennikiem itp. itd. Po kilku tygodniach otrzymałem od ubezpieczyciela notkę, że warsztat usiłował zawyżać wycenę naprawy ujmując w niej elementy, które nie zostały (i fizycznie nie mogły być uszkodzone) uszkodzone w czasie kolizji (oraz prace, które nie były zgodne i wychodziły poza ramy technologii określonej przez producenta pojazdu), której skutki były likwidowane, w związku z czym TU odmawia wypłaty odszkodowania za te elementy. Sprawa ucichła na prawie 2 lata, po których otrzymałem wezwanie do zapłaty od firmy jakoś powiązanej z ASO (już nie będącym po tych dwóch latach ASO) kwoty za naprawę. Jako uzasadnienie podano, że 2 lata wcześniej TU odmówiło wypłaty części odszkodowania ze względu na wcześniejsze uszkodzenia pojazdu... Oczywiście odmówiłem zapłaty, udowodniłem, że sposób przekazania tego wezwania i jego treść wyczerpywały znamiona dość poważnych przestępstw (nakłanianie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - żądanie wysłano do wszystkich współwłaścicieli - w pełnej kwocie, bez informacji o tym, że korespondencję otrzymali wszyscy itp., groźby nieuzasadnione - grożenie windykacją bez decyzji sądu itp.), do tego udowadniały nierzetelność warsztatu oraz nieprawidłowe i szkodzące mi, jako klientowi owego warsztatu, wykonanie postanowień umowy o reprezentowanie mnie przed TU w czasie likwidowania szkody oraz wykazałem, że cała korespondencja jest nieuzasadniona, ponieważ została przesłana przez podmiot, z którym nigdy nie miałem zawartej żadnej umowy. Potem straszono mnie jeszcze windykacją (bez wyroku sądu ), telefonicznie wizytą "smutnych panów" (w słuchawce usłyszałem pip pip pip tuż po tym, jak poinformowałem, że rozmowa jest nagrywana i będzie wykorzystana jako dowód w postępowaniu) itp. Ostatecznie - w ostatnim piśmie, które wysłałem do byłego ASO (i do wiadomości tego podmiotu, który mnie straszył) poinformowałem, że jakakolwiek korespondencja - za wyjątkiem przeprosin i propozycji zadośćuczynienia za uszkodzenia pojazdu wynikłe w czasie "naprawy" będzie dla mnie ostatecznym impulsem do przekazania sprawy do właściwej dla miejsca popełnienia przestępstw prokuratury. Chyba dało to do myślenia osobie, która usiłowała mnie zastraszyć, bo korespondencja się urwała.
-
Filtr paliwa (diesel) zapchany parafiną - koniecznie do wymiany?
Możliwe, że tak jest - ja w praktyce zaliczyłem nie tak dawno bardzo podobną "zabawę". Auto odpalało i na początku jechało, potem zaczęło się dławić i gasło. Udawało się je jednak uruchomić, ale nie wchodziło już na obroty - bo też gasło. Po mniej więcej pół godzinie stania i podgazowywania co jakiś czas (stopniowo podnosiły się obroty, przy których auto gasło) udało się samochodem pojechać całkiem normalnie. Nie wiem jak wygląda sprawa czystości takiego filtra po samoistnym rozpuszczeniu parafiny w paliwie - czy faktycznie zejdzie do zera, czy po prostu zrobi się miejscami przelot, przez który przepłynie początkowo wystarczająca do pracy silnika ilość paliwa. A zawartość parafiny jest korzystna, póki filtra nie zablokuje - czyli generalnie jest OK, póki nie ma mrozów
-
Filtr paliwa (diesel) zapchany parafiną - koniecznie do wymiany?
To jeszcze do uratowania, bo sam wkład łatwiej oczyścić. W przypadku filtra w postaci metalowej puszki ze zintegrowanym wkładem - nie ma szans, żeby się parafiny w 100% pozbyć.
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Oczywiście - pracownicy kosztują, powierzchnia kosztuje, ale jednak obroty mają zdecydowanie większe, niż mały sklep internetowy i te koszty powinny się jednak rozkładać na znacząco większą ilość sprzedawanych kompletów. No i nie bardzo zrozumiałem tę część dotyczącą odprowadzania podatków. Każdy sklep internetowy wystawia dowód zakupu - albo paragon, albo fakturę, więc sprzedaż jest ewidencjonowana, czyt. powstaje obowiązek podatkowy. Przecież nikt nie wyrzuci do kosza kopii faktury, albo rolki z kasy...
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Czy przykre? Nie do końca - po prostu kupiłem gdzie indziej. Było to natomiast duże zaskoczenie - bo IC próbuje kreować swój wizerunek jako "wszystkomającego" sklepu next door, rozbudowując sieć sprzedaży niby sięga po segment klienta detalicznego... a tu jednak nie jest tak do końca. W każdym razie jak na razie IC kilkukrotnie in minus zaskoczył mnie cenami, teraz olaniem tematu czegoś, co nie leży na półce.
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Czyli tak, jak myślałem...
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
To samo sobie pomyślałem. Zamiast formularza powinno być info - towar niedostępny - odwiedź lokalny oddział Inter Cars w celu zamówienia osobistego. Myślę, że chodzi o mix tego wszystkiego, co wszyscy napisali dotychczas. Centrala nie chce brać na siebie odpowiedzialności za ewentualnie nieodebrane części nietypowe, więc przesuwa to na lokalne oddziały, które są sklepami prywatnymi "pod sztandarem" IC. I to te sklepy muszą jakoś się zabezpieczyć - jeden spuści klienta na drzewo, inny weźmie jakiś zadatek i zamówi część, jeszcze inny po prostu zamówi stwierdzając, że jakby co - i tak ktoś to kiedyś kupi.
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
Litości... Monitor oplułem
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Tak samo zrobiłem. Po prostu myślałem, że komuś się nie chciało - ale skoro to "normalne" procedury IC... Aż boję się pomyśleć co dzieje się w przypadku składania jakiejś reklamacji - skoro przy sprzedaży towaru są takie problemy
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
To kto w końcu obsługuje sklep internetowy IC? Ajent? Nie zamówiłem w IC - nie odczuwam potrzeby podróżowania 23 km w jedną stronę po to, żeby zapytać, czy da się sprowadzić jakąś część. Załatwiłem sprawę telefonicznie w zupełnie innej firmie
-
Odstraszacz zwierzyny zgryzającej kable pod maską...
Żadne dźwiękowe nie działają. Najlepsze są kostki do WC ("lepsze" - żeby dłużej dawały zapach), ewentualnie choinki zapachowe o mocnym zapachu - jakaś wanilia, cytryna itp. Poza tym rzecz może trochę zaskakująca - ale bardzo dobrze działa też (choć trudniej ten straszak zainstalować)... sierść psa - najlepiej "świeża" - wyczesana z czworonoga.
-
Filtr paliwa (diesel) zapchany parafiną - koniecznie do wymiany?
Można spróbować - ale parafina "sama z siebie" nie puści. Trzeba ją rozpuścić (w wyższej temperaturze) w cieczy - np. w paliwie. Tyle, że paliwo też się nasyci, czyli trzeba będzie je wymieniać - a najskuteczniej byłoby przelewać podgrzewany filtr ciepłym paliwem "pod prąd". Tyle, że jednak cena filtra według mnie nie jest na tyle wysoka, żeby taka zabawa miała sens ekonomiczny (bo przecież paliwa nie wlejesz z powrotem - skoro będzie to roztwór świeczki w ON ). Do tego taka zabawa miałaby sens w przypadku praktycznie nowego filtra - taki, który już trochę brudu z paliwa przyjął nie jest wart takich zabiegów.
-
Jaki jest stan dróg w Polsce?
Szczerze mówiąc - w miejscach, w których się obracam wszelkiej maści drogi lokalne (tutaj: klasy niższej, niż A i S) zostały wyremontowane, są w trakcie remontów, lub są zaplanowane remonty. W miastach jest coraz lepiej - RZ np. ma świetną infrastrukturę drogową, SJ jest jednym wielkim remontem drogowym (tu jedno zastrzeżenie... kto projektuje i zatwierdza remonty dróg i skrzyżowań, na których nie mieszczą się skręcające autobusy miejskie? ), ogólnie na Śląsku wiele dróg jest w coraz lepszym stanie. Dolny Śląsk też ma niezłe drogi (poza kilkoma wyjątkami - według mnie chyba celowo pozostawiono kilka odcinków w stanie opłakanym, żeby zmniejszyć ruch tranzytowy pojazdów zjeżdżających z A4) - nawet Wrocław, który pamiętam sprzed kilku lat (zawieszenie mojego auta też go dobrze zapamiętało) znacząco się zmienił in plus. Może mam trochę wypaczone znaczenie słowa "niezła droga", bo jeżdżę samochodami z dość dużymi kołami, co na pewno poprawia odbiór stanu nawierzchni, ale i tak jest lepiej - nie do końca dobrze, ale jednak lepiej, niż było.
- 22 odpowiedzi
-
- polskiedrogi
- autostrady
- drogikrajowe
- dziury
-
Oznaczone tagami:
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Nie napuszyłem się i nie oczekuję traktowania jako osobę wyjątkową. Zadałem pracownikowi hurtowni pytanie, czy jest część dostępna i w jakiej cenie, i jeżeli nie ma nic na stanie, to ewentualnie kiedy będzie. Zadałem je chyba do centrali - skoro użyłem do tego formularza na stronie IC. Pracownik owej centrali wysyła mnie do sklepu stacjonarnego po to, żeby pracownik sklepu stacjonarnego zapytał kogoś w centrali, czy część jest dostępna. Po co angażować do tego sprzedawcę w sklepie stacjonarnym i mnie osobiście, skoro ci dwaj panowie (pan, który mi odpowiedział i pan, który "się zna") może siedzą obok siebie, a jeżeli nawet nie, to pracownik centrali może w identyczny sposób zapytać innego pracownika centrali (skoro jest jakiś komunikator) i przekazać mi informację bez całej zabawy w jeżdżenie i pytanie gdzieś tam. Z mojego punktu widzenia - w tej sytuacji IC odpada jako dostawca części, bo nie widzę powodu, dla którego miałbym tracić czas i pieniądze na wycieczkę (potencjalnie) po nic - skoro Kolega wyżej napisał, że tej części może wcale nie być i IC nie będzie ściągał "ze świata" części, której nie ma na stanie jakiś ich dostawca. Tym bardziej, że nie jest to wycieczka po odbiór części, tylko po to, żeby kogoś zapytać, czy ta część będzie dostępna. Ja całą sytuację interpretuję w ten sposób, że centrala ustami (palcami...) swojego przedstawiciela przekazała mi, że nie wie, czy część będzie i wysyła mnie do sklepu, żeby sprzedawca namówił mnie np. na zakup zamiennika. Dla mnie to sytuacja analogiczna do przypadku, gdybym zadzwonił do informacji kolejowej z pytaniem o pociąg np. relacji Sosnowiec - Warszawa i w odpowiedzi usłyszał, że informacji udzieli mi pani siedząca w okienku informacji na najbliższej stacji kolejowej, jeżeli udam się na tę stację osobiście. Dlaczego gdzie indziej da się załatwić sprawę normalnie? - zadzwoniłem, zapytałem o dostępność, podobnie, jak w IC części nie ma na stanie, ale jest "za górami, za lasami" - na zamówienie. Po pół godzinie sprzedawca oddzwania, potwierdza, że część da się sprowadzić i pyta: "zamówić to dla pana? - będzie do 3 tygodni, może wcześniej - poinformujemy, jak dotrze". Ja potwierdzam, żeby zamówić, pytam o ewentualną zaliczkę, odpowiedź jest trochę zaskakująca (rozumiałbym "dupochron" sprzedawcy typu 10, czy 20% zadatku) - "nie ma potrzeby, jeżeli nawet pan nie weźmie, to ktoś inny to kupi".
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Nie widzę w tej odpowiedzi niczego rzeczowego - odpowiedź brzmi "nie mamy i nie wiemy czy będzie - jak chcesz się dowiedzieć, czy będzie i po ile, to pojedź do oddziału IC i się tam zapytaj". Zresztą - nie wysłałem zapytania do baru mlecznego, albo kwiaciarni, tylko do IC, korzystając z ich formularza - stąd moje zaskoczenie tego typu odpowiedzią udzieloną zapewne przez pracownika owej "centrali". A skoro sprzedawca w IC może się skontaktować z kimś w centrali i udzielić mi informacji, to dlaczego nie może skontaktować się z kimś z centrali ktoś z centrali i od razu udzielić mi informacji?
-
Inter Cars - części niedostępne "od ręki" - ciekawostka
Szukałem pewnej części do samochodu, google zaproponował m.in. Inter Cars. Jak się okazało, części na stanie nie mieli, ale jest tam formularz do kontaktu w sprawie dostępności i ceny. Skoro jest - stwierdziłem, że pewnie ktoś w centrali IC sprawdzi, czy część jest dostępna w jakimś magazynie, jeżeli będzie dostępna, to dowie się, a następnie mi przekaże jaka jest cena takiej części, na kiedy może być dostarczona itp. Jak się okazało, było to dość naiwne myślenie z mojej strony... Oto odpowiedź, którą otrzymałem z IC (cytat dosłowny - znaczenia tej wypowiedzi miejscami można się tylko domyślać - cóż począć... polska język - trudna język ): "Dzień dobry W chwili obecnej towar podanym o numerze jest na zamówienie indywidualne(brak w magazynie) , jeżeli towar jest dostępny u producenta. Wszelkie informacje odnośnie dostępności aktualnej ceny i czasu realizacji uzyskają Państwo tylko i wyłącznie osobiście w najbliższym oddziale Inter Cars. Lokalizator oddziałów Inter Cars (i tu adres lokalizatora oddziałów)". Część udało się bez problemu zamówić gdzie indziej - czas realizacji dość długi, bo do 3 tygodni (z Korei takie małe gumowe kółeczko musi przyjechać) - ale ponoć nikt oryginału nie chce, wszyscy biorą tańsze o 70 złotych zamienniki. Oczywiście żadnej zaliczki nikt nie chciał, stwierdzili, że jak ja nie wezmę, to na pewno trafi się ktoś chętny. Ja do tej pory uważałem Inter Cars za firmę poważną, aczkolwiek nieco droższą, niż konkurencja - niemniej jednak Pan, który mi w ten sposób odpowiedział całkowicie zmienił w moich oczach ten wizerunek. Oczywiście cytat jest anonimowy (po co facetowi "siarę" robić), do tego autora wypowiedzi poinformowałem o tym, że pozwolę sobie zacytować ten (nieporadny trochę...) mail w różnych miejscach. No i pytanie - czepiam się, czy coś w IC nie do końca działa tak, jak mógłby tego klient oczekiwać? PS. Gwoli wyjaśnienia - najbliższy oddział IC mam ponad 20 km od domu - stąd zaskoczenie związane z propozycją odbycia wycieczki do najbliższego oddziału IC - tak, jakby nie dało się "centralnie" zapytać o część i ewentualnie wysłać ją kurierem (skoro i tak prowadzą taką sprzedaż) lub nawet wysłać do tego nieszczęsnego najbliższego oddziału...
-
Parę pixów o tym jak traktujemy auta...
O ile wcześniejsze przypadki, to jaja po prostu - i za takie coś powinien być natychmiast odbierany DR a auto na lawecie odjeżdżać (w wielu przypadkach raczej na złomowisko, niż do warsztatu), to ten z chlebem słabiutki. Chyba, że uważasz, że należy 2-3 razy dziennie podnosić maskę i oglądać plastikową obudowę silnika, to ja bardzo przepraszam
-
Poważnie o ubezpieczeniach OC/AC
Jesteś pewien, że zakres jest ten sam? Też tak myślałem, po czym okazało się, że PZU vs tania konkurencja to np. inne AC (serwisowy vs kosztorysowy, inna minimalna kwota szkody, za którą ponosi odpowiedzialność TU itd.), inny assistance, brak samochodu zastępczego itp. itd. Druga rzecz, że też dostałem kiedyś ofertę z Link4, po czym okazało się, że oferta ofertą a ostatecznie cena polisy jest o wiele wyższa. Naturalnie podziękowałem, na pytanie dlaczego mam drożej, niż w PZU (ponoć najdroższym...) pan konsultant w bardzo niemiłych słowach zasugerował, że nie każdy może mieć taniej, bo oni też muszą zarobić Poprosiłem o kontakt w momencie, gdy będę należał do grupy beneficjentów a nie sponsorów systemu Link4 - no i nikt już się ze mną więcej nie skontaktował...
-
Mercedes W115
Super jest. A co mu się temu zderzaku stało? (tylny - po prawej stronie... Chyba trochę krzywo jest i ciut psuje rewelacyjny ogólny wygląd).
-
Skórzane pokrowce na fotele samochodowe...
Odpowiedź krótka - nie ma to żadnego sensu - jakość tragiczna, efekt wizualny - jak to w przypadku pokrowców uniwersalnych - dramatyczny. Co to za auto, w którym chcesz fotele chronić?
-
[Opony] Dwa komplety kół zima/lato czy całoroczne?
Geolandary faktycznie są marne na śniegu i mokrym. Tak samo tragiczne są na głębszym piachu i w błocie. Przerabiałem je w Hiluxie i raz mnie prawie wilki zeżarły przez te opony Na Santku mam Quatrac 3 i jestem bardzo zadowolony.
-
Już niedługo zacznie się badanie światełek
Normalnie... Kupiłem Mastera, który "dziwnie" świecił. Ba... nawet upust na nowy reflektor wynegocjowałem. Po czym (już w domu) wsadzam łapę za reflektor i co stwierdzam... nie mogę wypiąć sprężynki - tak ciasno siedzi. W końcu się udało. Wyciągam żarówkę (właściwie sama wypada), przyglądam się jej i co widzę? Jakieś dziwne rysy na "wąsie" ustalającym położenie żarówki w reflektorze. Przekręcam ją o 180 stopni i bez problemu wkładam we właściwym położeniu, po czym już bez problemu zapinam sprężynkę. Naturalnie okazuje się, że reflektor świeci już normalnie (zamiast bezkształtnej plamy, na drzwiach garażu widzę piękne odcięcie snopa świateł. Z radości wkładam dwie nowe żarówki (H7 - więc wiadomo, że i tak by się zaraz spaliły) i ustawiam światła (właściwie to sprawdzam ustawienie - nie trzeba było ingerować) w OSKP.
-
jaki akumulator
Banner. Są o wiele cięższe, niż akumulatory konkurencji o teoretycznie takiej samej pojemności. Co do gwarancji - nie wiem jaką teraz dają, zresztą ja jestem przestępcą, który kupuje większość takich rzeczy na fakturę, więc gwarancja jest zawsze krótsza, niż dla paragoniarza
