Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: No, zaczyna to wyglądać jakoś sensownie...
Zawartość dodana przez Ryb
-
Rabaciki w Alfie
No właśnie. Alfa wygląda jakby zwijała interes a DS z kolei się mocno rozkręca. Liczba modeli, wersji itd. nie ma porównania. Bo Jaguar to jednak jest inna klasa niż ten DS. Ale gdybym miał wybierać między DSem a Alfą to miałbym trudny wybór. Ja te marki widzę mniej więcej w tym samym miejscu jeśli chodzi o prestiż i aspiracje do klasy premium. Moja prywatna piramida wygląda mniej więcej tak: - Auta popularne - Auta ciekawsze niż popularne ale jeszcze nie premium: Alfa Romeo, DS, Jeep, Subaru - Premium dolna półka: Lexus, Infiniti, Volvo - Premium premium: Mercedes, BMW, Audi - Premium wyższa półka: Porsche, Maserati, JLR - Luksusowe i supersamochody: Aston Martin, Bentley, Ferrari, Lamborghini etc. Oczywiście można się ze mną nie zgadzać. I bardzo dobrze, bo nudno by było gdyby wszyscy mieli takie same zdanie.
-
Rabaciki w Alfie
ZTCW to premiumy się w PL sprzedają w wypasionych wersjach. Swego czasu królowało X6.
-
Rabaciki w Alfie
No to popatrzmy w ofertę: GIulia: maksymalnie 280KM i 4x4 z dwulitrowego, doładowanego silnika. DS9 ma 360KM, 4x4 i hybrydę. Stelvio: 280KM i 4x4 z dwóch litrów. DS7: 300 lub 360KM i 4x4 hybryda. Ogólnie jak popatrzysz to liczba wersji wyposażenia i silnikowych Alfy w porównaniu z DS wygląda bladziutko.
-
Radar ACC
To są zdjęcia z wersji RHD z Australii. Takie mi się na szybko znalazły w google. Oczywiście też mam przyciski po lewej. Co ciekawe, w Jaguarze przyciski są tak samo niezależnie od wersji i mam tempomat po prawej. Oczywiście powoduje to, że przez pierwsze kilometry po przesiadce z jednego do drugiego mi się myli.
-
Rabaciki w Alfie
A ja bym w to wszedł bez wahania, bo obie marki mają taką historię, że salon mógłby wyglądać jak u Ferrari czy Maserati. Nawet miałbym pomysły na to, żeby zakup był częścią tej przyjemności obcowania z wyjątkowym produktem. Tylko wywaliłbym wszystkich dotychczasowych sprzedawców na bezrobocie i spróbował podkupić tych z Lexusa. Oni umieją tworzyć taką atmosferę. W sprzedaż online nie wierzę w przypadku marek premium. Tak to można kupować Skodę i cieszyć się z tłumaczenia, że dzięki obsłudze online auto było o 1% tańsze, a jak je sobie sam obierzesz z folii i założysz kołpaki to zyskasz jeszcze 200zł rabatu. Kupując premiuma jednak chcesz sobie z przyjemnością posiedzieć w wygodnym fotelu gdy piękna pani będzie Ci proponowała dodatki, których w ogóle nie potrzebujesz a na które wszystkie i tak się zgodzisz bo cały czas gapisz się w jej dekolt i nawet do Ciebie nie do końca dociera o czym mówi.
-
Rabaciki w Alfie
Wiele zależy od formy zakupu. W wynajem też bym wziął, pojeździł aż się skończy gwarancja i oddał bez żalu. Ale żeby ryzykować na swój koszt to trochę inna sprawa. Może być też tak, że nie miał okazji korzystać. Lub w okresie gwarancji wszystko dzieje się jak wszędzie: oni tam sobie robią coś, co Cię właściwie nie obchodzi bo nic Cię to nie kosztuje a do pracy jeździsz zastępczym tej samej klasy. Do DSa porównywałem bo mi się wydaje, że to taki sam "wannabe" premium jak Alfa.
-
Rabaciki w Alfie
Paradoksalnie to może być dla Alfy plus, bo mniej elementów do zepsucia, osiągi takie same a stylistycznie z pewnością zmiażdży te wszystkie elektryczne mydelniczki.
- Radar ACC
-
Radar ACC
Radar jest. Zresztą widać na pierwszym zdjęciu w wątku. W nowej generacji jest identyczny jak w poprzedniej, jedyna różnica jest taka, że poprzedni Raptor był pozbawiony tego dodatku z uwagi na inny zderzak. Ale taki Wildtrak się nie różni w ogóle. Kamera czyta znaki drogowe i nie wiem co tam jeszcze robi. Ale ACC i AEB są realizowane za pomocą radaru.
-
Rabaciki w Alfie
No i to jest dobry ruch ale jeszcze na pewno trochę czasu upłynie zanim klienci im to pokrewieństwo z produktami dla ludu zapomną.
-
Rabaciki w Alfie
Moim zdaniem jeśli idziesz po markę premium to robisz to z bardzo prostego powodu - chcesz mieć coś "lepszego". Niezależnie od tego czym dla Ciebie ta "lepszość" jest godzisz się płacić za nią wyższą cenę. I teraz jest jeden, absolutnie kardynalny błąd jaki może popełnić druga strona - pokazać kupującemu, że robi na nim (no bo na kim?) jakiekolwiek oszczędności. Przecież to zaprzeczenie idei segmentu premium - nie po to płacisz więcej żeby na Tobie oszczędzano. Więc wspólne z Fiatem salony sprzedaży, serwisy czy sposób obsługi są zaprzeczeniem całego "premium" w Alfie. Marka premium musi mieć osobny budynek i własną obsługę - żeby się w korytarzu nie zderzyć z właścicielem Fiata a w punkcie obsługi nie trafić na człoweka, który właśnie tego właściciela Fiata odesłał z kwitkiem. Praktycznie nikt tak nie robi i dlatego tylko w Alfie to nie działa. Jeśli chcą być marką premium to przede wszystkim obsługa klienta musi być premium. A pod jednym dachem z Fiatem po prostu nie może być, bo w oczy kłuje fiatowska jakość obsługi oraz wszechobecne oszczędności. Po Lexusa LS nie stoisz w kolejce za klientem na Yarisa, w Salonie Audi nie ma klientów Skody, nawet marka Infiniti miała swoje salony. Nikt na klientach nie oszczędzał. A jak długo obok Fiata stoi Alfa a obok Citroena taki sam Citroen tylko z innym znaczkiem i za większe pieniądze (DS) to nikt nie uwierzy, że to jest coś innego niż zwykłe auto dla ludu z przyklejonym droższym znaczkiem, nawet jeśli w rzeczywistości będzie inaczej.
-
Rabaciki w Alfie
Niestety gdy porównamy ratę leasingu/wynajmu to okaże się, że za tę cenę można mieć równie fajne BMW. I to przy leasingu zewnętrznych dostawców bo jak kiedyś zapytałem o kalkulację fiatowskiego abonamentu w salonie Jeepa to się mało nie udusiłem z wrażenia.
-
Rabaciki w Alfie
Ja też jestem w stosunku do fiatowskiego serwisu nieufny. Może to też jest jeden z problemów Alfy? Ludzie, którzy po nią mogliby przyjść często mają za sobą już jakieś doświadczenia z Fiatem - i nie są to dobrze wspominane doświadczenia. Może gdyby się wyraźniej od Fiata odcięli to Alfa przestałaby się kojarzyć z autem może i ładnym, może i z duszą ale zbudowanym na fiatowskich częściach i z serwisem, który już klientom dał się we znaki. Jakoś Ferrari i Maserati nie sprzedają (i nie serwisują) pod jednym dachem z Fiatem. Wiedzą jak zrobić prawdziwe premium ale z jakiegoś powodu wolą takie udawane. Było mi bardzo twardo na siedzeniach i to był największy minus. Do sportowej jazdy super ale na długie trasy to by się mogło nie sprawdzić. W następnej kolejności nie spodobały mi się multimedia (ale tutaj przesiadka prosto z MBUX, który moim zdaniem miażdży wszystko inne nie dała Alfie szans). Twarde materiały na desce i drzwiach mógłbym jakoś przeżyć ale nie potrafiłem się oprzeć wrażeniu, że jest trochę za mało "pluszowo" jak na markę premium. Inna rzecz, że Mercedes się cały świeci ohydnie na fioletowo i ogólnie wygląda jak królestwo kiczu. Ale jakość materiałów robi większe wrażenie niż stylistyka.
-
Rabaciki w Alfie
A to prawda - moim zdaniem powodem jest legendarna awaryjność i niezbyt empatyczne podejście serwisu. W Giulii nie siedziałem, siedziałem w Stelvio. I o ile wygląda to wszystko bardzo ładnie to w dotyku jest zaskakująco twarde (z fotelami włącznie). Być może komuś to będzie pasowało ale mi było po prostu niewygodnie. Inna rzecz, że przesiadłem się prosto z Mercedesa GLC, który moim zdaniem jeśli chodzi o wnętrze to dość wysoko zawiesił poprzeczkę.
-
Radar ACC
Jestem pewien, mam Rangera z tym dodatkiem. Po przetarciu radaru ręką bez wyłączania silnika przejechałem kiedyś dość spory kawałek (do następnej stacji benzynowej na autostradzie) i tempomat nie wrócił do życia. Jak wyłączyłem i włączyłem silnik zadziałał od razu.
-
Radar ACC
Jest to rozwiązanie na pewno tańsze - ale czy lepsze to czas pokaże. Moim zdaniem radar o wiele lepiej poradzi sobie z obliczaniem odległości od przeszkody niż kamera podatna na złe warunki pogodowe (np. mgła), zlewające się kolory, słabe oświetlenie etc. Oczywiście dla ACC może to mieć mniejsze znaczenie jeśli popracują odpowiednio nad oprogramowaniem pozostawiając większy margines ale już dla systemów AEB moim zdaniem radar jest kluczowy.
-
Radar ACC
Dlatego właśnie poprzednia wersja Raptora nie miała możliwości instalacji adaptacyjnego tempomatu, przednich czujników parkowania etc. Ale to się nie podobało klientom (na przykład mi ) więc to teraz zmienili. Moim zdaniem jeśli auto ma służyć do offroadu to należy po prostu pozbyć się tego dodatku. Spora liczba Raptorów służy jednak wyłącznie do podróży po autostradach od jednego pięciogwiazdkowego hotelu do innego a w takim modelu użytkowania ACC się jak najbardziej sprawdza. Co do praktycznej strony - faktycznie, zalepia się on śniegiem. Wtedy trzeba w menu przełączyć na zwykły tempomat i włala. Co ważne, nie wystarczy się zatrzymać i go przetrzeć ręką. Jeśli nie wyłączysz silnika to system się nie uruchomi od nowa nawet jeśli śniegu na radarze już nie ma.
-
Rabaciki w Alfie
Za 3 kwartały 2022, za cały rok oczywiście jeszcze nie ma. Ale co ciekawe - są na dobrej drodze, żeby wyjść wreszcie na zero.
-
Rabaciki w Alfie
Pradopodobnie wyprzedali rocznik 2021, ewentualnie 2020 które mieli na placach. Finansowo nadal są pod kreską. Ale... To jest IMO problem producenta, nie użytkownika. Ja nie mam nic przeciwko posiadaniu samochodu, który nie jest liderem sprzedaży. To przecież zaleta, że nie masz takiego samego auta jak wszyscy sąsiedzi, więc dla mnie fakt, że Alfy jest mało na ulicach to plus.
-
Rabaciki w Alfie
Toyota podobno wpadła, jeśli wierzyć* ich reklamom. *
-
KIA Ceed PHEV 2022
No, badziew straszny, rzeczywiście. Wszędzie dookoła plastik-fantastik, nie wiem jak tym można jeździć.
-
Tesla semi truck EN
Pozdrawiam followersa.
-
Rabaciki w Alfie
No weź, ale żeby luksus? Słowo jakby mocno na wyrost. Nawet koreańskie wynalazki potrafiły być bardziej luksusowe.
-
Rabaciki w Alfie
Dawno już ustaliliśmy, że Skoda Superb jest pojazdem luksusowym, który z niezrozumiałych przyczyn zszedł na ziemię i konkuruje z premiumami, takimi jak BMW 5 czy Mercedes E zamiast pozostać w swojej klasie i konkurować z Bentleyem czy Rolls-Roycem.
-
Rabaciki w Alfie
Na moje oko jeśli by to wziąć na abonament to różnicy nie będzie wcale.