Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: No, zaczyna to wyglądać jakoś sensownie...
Zawartość dodana przez Ryb
-
Używany ale prawie jak nowy.
Jakbyś miał codziennie do tego renesansowego kominka ładować tony opału i wiecznie chodzić umorusany to w końcu być może spojrzałbyś w stronę kolesia, który siedząc w fotelu i popijając wino zmienia sobie temperaturę smartfonem. Idealnym rozwiązaniem jest posiadanie nowego pieca sterowanego smartfonem ORAZ renesansowego kominka, w którym sobie od czasu do czasu w weekend rozpalisz żeby mieć romantyczny wieczór. Ja nie jestem przeciwnikiem starych aut, lecz - tak jak w przykładzie powyżej - widzę ich ogromne wady w codziennym użytkowaniu w warunkach, których nie brano pod uwagę przy ich tworzeniu.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Ale ja nie mam najmniejszego zamiaru Cię do czegokolwiek przekonywać.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Wiesz - sprawa dotyczy Laćków, BT montowało ASO. Teraz to już nie ma znaczenia, oba auta mają fabryczny.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Miałem w autach nawet nie radia BT ale zintegrowane zestawy BT projektowane do samochodów. Fabryczne jednak działają o niebo lepiej.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Zgadzam się, że przykład może nie był najlepszy - bo był pierwszy lepszy. Ale są elementy, których się nie da przeskoczyć.
-
Używany ale prawie jak nowy.
No ale jest też ciszej, wygodniej i nowocześniej niż w II. Astra II nie miała dwustrefowego klimatronika, czujnika deszczu, zmierzchu, samościemniającego lusterka itp. Nie wspomnę o wyciszeniu, komforcie i prowadzeniu (sam rozmiar kół to przepaść). Fabryczne radio za to ma plusy i minusy. Z plusów: nie ukradną (nie dotyczy VW ), sterowanie ogarnięte bez problemów z kierownicy, jakość rozmów przez fabryczny BT jest często nieporównywalna z dokładanym itd. Minus zwykle taki że słabo gra. Ale to też nie jest już problemem, bo jedynie za pierdylion talarów możesz dokupić opcję Bose, Harman Kardon czy inny tam premium sound.
-
A taka sytuacja.
Dalej uruchamiana jest polisa warsztatu.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Jasne, że to możesz dołożyć. Ale po pierwsze popsujesz wtedy estetykę auta, które ma szansę stać się klasykiem a po drugie są rzeczy, których nie dołożysz. Aktywnego tempomatu nie dołożysz, lepszych świateł nie dołożysz, czujników, klimatroników i innych cudów nie dołożysz. A człowiek się do komfortu przyzwyczaja. Nie wspominając o bezpieczeństwie, którego też nie przeskoczysz, a będzie gwałtownie spadać i z powodu postępu w tej dziedzinie ale też z powodu zmęczenia samego materiału w starym aucie. Moim zdaniem stare auto owszem - jako weekendowa zabawka dla czerpania przyjemności z jazdy. Ale do ciężkiej pracy na co dzień to nie ma absolutnie sensu.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Owszem, są takie przypadki ale to przecież margines niż standard. Jednak statystycznie częściej psują się stare niż nowe. Mam wrażenie że samochody w dzisiejszych czasach coraz mniej służą do jeżdżenia.
-
Używany ale prawie jak nowy.
Nie wiem, mi się nie zdarzyło. Mam trochę inne doświadczenia z nowymi samochodami. Chodziło mi o to, że wyposażenie starszych aut nie przystaje do dzisiejszych czasów, o na przykład:
-
Używany ale prawie jak nowy.
To nie ma sensu. Nowe modele zwykle potrafią coś czego nie potrafią stare. Dopóki takiego nie masz to ok ale jak spróbujesz to już nie będziesz chciał auta któremu brak nowoczesnego wyposażenia.
-
Ceny renaulta Talismana...
Porównanie do liftbacka służyło zilustrowaniu różnicy we wnętrzu obu samochodów, bo kombi ma dłuższy bagażnik co zaciemnia obraz. W kwestii parkowania porównanie do kombi jest rzeczywiście bardziej adekwatne i tego nie kwestionowałem.
-
Ceny renaulta Talismana...
Mnie różnica między BMW 5 a BMW 7L powala.
-
Ceny renaulta Talismana...
No, to prawda - jak masz wielkie auto to pozostali są jakby "grzeczniejsi". I uciekają z lewego pasa jak się zbliżasz (w moim przypadku wielokrotnie bez sensu, bo jeżdżę przepisowo). Co do prowadzenia - takie auta są miękkie i rzeczywiście buja - Epica też to miała. Europejskie auta klasy D są o wiele bardziej precyzyjne w prowadzeniu (piszę europejskie bo ten Renault to też koreański wynalazek).
-
Ceny renaulta Talismana...
Ja jeszcze miałem problem z wyciąganiem małego dziecka z fotelika/nosidełka z tyłu bo Epica ma duże tylne drzwi i jest szeroka, a pod marketem ZAWSZE znajdzie się ktoś, kto zaparkuje złośliwie (albo bezmyślnie - nie wiem co gorsze) tuż obok, mimo że stoisz jak najdalej od wejścia żeby tego uniknąć. I generalnie masz rację - plusy wynikające z rozmiaru są ogromne. Ale minusy też. Nie wyobrażasz sobie jaki byłem szczęśliwy gdy po sprzedaniu Epiki mogłem w Cannes zaparkować w podziemnym garażu pod hotelem zamiast szukać miejsca po całej dzielnicy, jak w Chorwacji czy Włoszech przestałem tworzyć korki na starym mieście pokonując zakręty po kilka razy lub czekając aż któryś lokales przestawi Fiata 500 żeby można było przejechać... Ale tak - kupiłbym jeszcze raz dużego sedana. Fantastycznie się tym jeździ w trasie. Tylko że to musi każdy sam sobie rozsądzić. Jeden będzie widział więcej minusów - inny plusów. Wystarczy że parkujesz na zatłoczonym osiedlu i już Cię takie auto wpieni po jednym sezonie szukania miejsca kilometr od bloku.
-
Ceny renaulta Talismana...
A ja pojeździłem Epiką, jeździłem też innymi autami i jakoś różnicę jednak widzę. A nie wydaje mi się, żebym nie umiał jeździć.
-
Ceny renaulta Talismana...
No jeśli tam miałoby być 15cm więcej materiałów wygłuszających to jazda już sama w sobie będzie jak porównanie Malucha z Maybachem. Ale aż tyle nie jest. Ale mając dodatkowe 15cm można tylną kanapę wsunąć na tylną oś. Popatrz z drugiej strony: jakbyś miał z Latitude zrobić Lagunę i możesz obciąć tylko 5cm bagażnika? Musiałbyś wepchnąć tylną kanapę do kabiny, nawet przy tym samym rozstawie osi. Co do silników - zgoda. Co do jakości jazdy... Bardziej miękkie zawieszenie, masujące fotele, rozpylacz miłych zapachów, wielki szklany dach i prawdopodobnie aż 15 cm więcej materiałów wygłuszających to jest dramatyczna różnica w komforcie.
-
Ceny renaulta Talismana...
Wynika z tego wniosek, że przy szerokości bagażnika 1171mm (między nadkolami) oraz wysokości 513mm te 27l w Latitude to raptem 4,5cm. Więc gdzie podziało się pozostałe 15,5cm skoro nie w bagażniku?
-
Ceny renaulta Talismana...
Renault wycofał model nie dlatego, że jest podobny do Laguny lecz dlatego, że jest całkiem różny od Laguny i na takie nie ma w Europie rynku.
-
Ceny renaulta Talismana...
Laguna 4695mm bagażnik 450l. Latitude 4897mm bagażnik 477l. Zgadnij, gdzie podziało się te 202mm? Na pewno nie w 27l bagażnika.
-
Ceny renaulta Talismana...
Dodatkowo w Latitude masz rozpylacz miłych zapachów, masujące fotele... Tak - to auto celuje w zupełnie inny segment niż Laguna.
-
Ceny renaulta Talismana...
Te "parę milimetrów" to jak ktoś wyżej udowodnił niemal 20cm. Plus wielkie drzwi, które nie pozwalają normalnie wysiąść na parkingu pod marketem, plus wielkie wymiary, które utrudniają już samo zaparkowanie tam, plus niemożność wciśnięcia się w tym korku w małą lukę na drugim pasie, plus to, że na wakacjach jeśli chcesz wjechać na stare miasto romańskich miasteczek to lepiej odpuścić i z buta drałować, plus wiele innych drobiazgów, które czynią takie auto naprawdę nieporęcznym. Zrobiłem stokilkadziesiąt tysięcy Epiką, która ma niemal takie same rozmiary i naprawdę wiem, jak to może być upierdliwe. Tak, w trasie na autostradzie jesteś królem ale w mieście to jednak męczące. A zdziwiłbyś się ile takich aut robi za auto prezesa z kierowcą. Nie każdy prezes to prezes Orlenu i musi BMW jeździć. Jako auta prezesów czy urzędników pięknie sprzedają się np. Skody Superb, których to auto jest bezpośrednim konkurentem. Zgadnij - czy Francuzi wybierają w takiej sytuacji Skodę czy jednak Renault?
-
Kia czy mazda ?
A nie da się mu wgrać witaminki żeby było dobrze?
-
Kia czy mazda ?
Przy takich przebiegach wziąłbym diesla żeby nie tracić czasu na stacjach benzynowych. No i koszty są po stronie Kii.
-
Ceny renaulta Talismana...
1. Do jazdy głównie po trasach. W mieście takie auto jest okrutnie nieporęczne. 2. Do jazdy na tylnej kanapie, nie tylko na miejscu kierowcy.