Zawartość dodana przez Ryb
-
Mini test: ikona motoryzacji, pasek w tedeiku
> widzę, że jeździłeś rzadko spotykanym passkiem z 2008 roku - skoro piszesz o niebieskich zegarach i > silniki z CR. A może być tak że to był 2.0 z pompowtryskiwaczami? Ja założyłem ten CR bo myślałem że tylko 1,9 miały pompowtryski. Być może się pomyliłem. > BTW ogólnie sie zgodzę o dziwo z twoim opisem, ale to co piszesz o silniku jest co najmniej dziwne > - no chyba ze nie jechales passkiem z CR. > Do niedawna 2.0TDI CR był jednym z najkulturalniejszych 4 cylindrowych diesli jakie znałem - moze > od 3 lat dopiero inni robią podobnie dobre. > no i ten koniec zabawy przy 3.5krpm... hm... IMO wcale tego nie ma w tym silniku - ładnie ciągnie w > górę, prawie jak benzyna. No i użyteczny zakres obrotów jest bardzo duży jak na diesla. No to mogło być tak: - albo to był silnik PD - albo przebieg i wiek robią swoje (ponad 200kkm wg licznika) - albo coś było popsute (mało prawdopodobne bo reagował prawidłowo) Może też to moja subiektywna opinia, bo jeździłem dieslami które ciągną jak szalone (jak choćby ten 170KM) i mogłem się nastawić na coś więcej. Jeśli wsiadłby ktoś z benzynowego auta byłby zachwycony. Być może zbyt wiele oczekiwałem i jestem nieobiektywny.
-
Mini test: ikona motoryzacji, pasek w tedeiku
Miałem okazję pojeździć ikoną, symbolem polskiej motoryzacji, obiektem westchnień każdego zmotoryzowanego Polaka: passatem w tedeiku. O ile wcześniej jeździłem modelami B5 i B7 to tym razem miałem po raz pierwszy okazję ujeżdżać model B6 - chyba najbardziej pożądany samochód na rynku aut używanych. No więc popatrzmy czy król jest nagi: Auto to B6 2.0TDI 140KM wersja highline, kombi. No i co my tu mamy. Nadwozie: Jak wygląda Passat każdy wie (w końcu śni o nim po nocach). IMO auto jest całkiem zgrabne, trochę drażni mnie ten chromowany grill i brak symetrii tylnych świateł. Poza tym bez zarzutu. Wewnątrz ładnie, ergonomicznie i wygodnie. Chociaż auto nie rozpieszcza ilością miejsca. Kubełkowe fotele są dość wygodne ale ja jestem przyzwyczajony do wielkich kanap Epiki i trochę mi było ciasnawo. Nie wiem jak w długiej trasie, ale wydaje się że będzie mimo wszystko ok. Podoba mi się kierownica, nie podoba mi się obsługa radia przy jej pomocy. Brakuje dedykowanych guziczków do zmiany stacji, trzeba przełączać komputer w tryb radia żeby zmienić stację. Podłokietnik sprawia wrażenie twardego i tandetnego. Całkiem fajne zegary, ten niebieski nawet mocno nie męczy, drażni za to paląca się ciągle kontrolka przy włączonym tempomacie. Sam tempomat trochę dziwny w obsłudze ale po przyzwyczajeniu daje radę. Upierdliwe uchwyty na kubki. Niby fajnie trzymają ale niełatwo bez patrzenia w nie kubkiem trafić. No i absurdalne, wspólne dla wszystkich VAGów włączanie świateł przeciwmgłowych. Jazda: Zacznijmy od silnika. 2.0TDI CR pracuje nienajgorzej. Mruczy dość głośno ale dźwięk nie jest nieprzyjemny. Rozwijanie mocy nie zachwyca. Na jedynce nie ciągnie tak jak bym się spodziewał, dalej jest lepiej ale wrażenie laga jest aż do 2000-2200rpm. Zabawa kończy się przy 3500rpm więc tak naprawdę auto fajnie jedzie w zakresie tysiąca obrotów. Słabo. TDI 170KM jeździ o niebo lepiej. Dalej zawieszenie. W miarę ciche, w miarę komfortowe ale w porównaniu z moją kanapą jest głośniej i trzęsie. Za to lepiej skręca, zapewne między innymi za sprawą większych felg i niskoprofilowych opon. Oczywiście jak w każdym kombiku z bagażnika dochodzą hałasy toczenia i telepanie rolety na dziurach. Spalanie: Na trasie którą znam i jeżdżę też moim autem, przy zachowaniu takiego samego stylu jazdy pali jakieś 0,5l/100km mniej od Epiki. Dementuję zatem jakoby tedeiki paliły 3l/100km i w korzystnych warunkach produkowały paliwo. Na autostradzie zapewne będzie lepiej bo moje auto ma tylko 5 biegów a Passat 6. Co mi się najbardziej podobało: Bardzo dobre (wręcz świetne) doświetlanie zakrętów. Co mi się nie podobało: Silny zapach dieslowskich spalin na zewnątrz. Śmierdzi jak na statku. Podsumowując: Kawał całkiem niezłego samochodu ale majtki mi nie spadły. Za ceny które te auta osiągają na rynku używanych oczekiwałbym czegoś więcej. Bo ceny nowych czasem nawet wypadają lepiej od konkurencji. A teraz możecie mi napisać że się nie znam i jestem uprzedzony oraz że Chevrolet to złom.
-
Audi A4 rocznik 2008-2010
> jesteś strasznie antyVW nastawiony stąd Twoje drązenie tematu, a jeżeli popatrzec globalnie każdy > producent wypuszcza jakies buble które później modernizuje... > niestety czy będzie to marka A czy B, w każdej z popularnych marek ekonomia dyktuje podwaliny do > założen użytkowych produktu Nieprawda że jestem antyVW. Tak samo jak nie jestem antySubaru, antyOpel, antyKia, antyApple i co tam jeszcze można by wymyślić. Po prostu nie lubię jak ktoś wciska ludziom buble a potem zamiast przeprosin serwuje klientom arogancję. > czy trzeba przed zakupem zrobić rozeznanie?? > owszem, każdy swiadomy kupiec robi takie rozeznanie, nie jest to kupno bułki za 50gr. wiec > rozeznanie co do marki, rodzaju wyposazenia, silnika swiadczy tylko o dojrzałości kupca Zgadzam się. Tyle że jest różnica między prostym rozeznaniem czy auto dobre czy niedobre a studiowaniem forów i VINów żeby lawirować pomiędzy setkami wersji tego samego auta jak po polu minowym.
-
Nowa C-klasa Mercedesa
> Co jest wzorem dobrego AT na rynku, poważnie pytam? Mi się najbardziej podobały dwie skrzynie: 1. ośmiobiegowy automat w najnowszym Jeepie Grand Cherokee 2. bezstopniowy automat w Subaru Outback z dieslem Poza tym z dobrych automatów mogę wymienić jeszcze DSG (pod warunkiem że oczekujemy sportu, nie komfortu) i podobał mi się również automat w Chevrolecie Impala SS. Ale tam dobrą robotę robił głównie silnik.
-
Audi A4 rocznik 2008-2010
> Przy tej ilości rodzajów TDI niestety zachodzi taka konieczność. A nie mogli zrobić jednego ale za to dobrze? > W innych dziedzinach życia jest > podobnie, są serie bardziej udane i mniej, dlatego robi się to dla własnego komfortu > psychicznego, nie jest to wymóg. Przy zakupie nowego z przeznaczeniem jazdy w okresie > gwarancji nie ma to znaczenia, ale kupując używany samochód możemy odsiać plewy już na > poziomie poszukiwań. Ma znaczenie, bo nawet jeśli naprawy są na gwarancji to nie po to się kupuje auto zeby ciagle w serwisie siedzieć. > Każda marka ma silniki udane i mniej udane. No, ale lepiej żeby tych pierwszych było więcej niż drugich, nie na odwrót. > A ja myślę, że nie zdajesz sobie sprawy i jakbyś podktoryzował się w temacie to też by się okazało, > że ma silniki lepsze i gorsze. Imho jest to dość naturalne. Tu akurat jest inaczej ale to trochę nieporównywalne więc zgoda. Niemniej inne koncerny potrafią mniej problemów przysparzać lub przynajmniej lepiej reagują na problemy. Wsadzanie problematycznych silników do Polo to co innego niż do Audi za które żądają taczki pieniędzy. > PS A to nie Otis czasami ??? Chyba Schindler ale głowy nie dam.
-
Audi A4 rocznik 2008-2010
> Nic się nie zacznie, wystarczy zgłębić temat odnośnie jaki kod silnika ma sprzedawany egzemplarz i > zobaczyć co to za cudo. Po 2009 r bolączki 2.0 TDI zostały wyeliminowane i są to całkiem > przyzwoite silniki. Największe bagno to były początkowe 2.0 TDI PD montowane od schyłku 2005 > czy od 2006r. Nie uważasz, że sam fakt że trzeba zgłębiać temat i studiować kody silników żeby nie trafić na minę już źle świadczy o producencie? Gdyby np. taki Otis wyprodukował windy w których jedne numery seryjne by działały a inne fundowały pasażerom niespodzianki to wsiadłbyś w ogóle do jakiejkolwiek windy Otisa? Bo ja nie.
-
Karta Ratownicza pojazdu
> Witam, > Dzisiaj pierwszy raz przeczytałam o kartach ratowniczych pojazdu. > http://news.money.pl/artykul/karta;ratow...0.html?rfguidfo > Czy ktoś to rzeczywiście wozi w samochodzie? Czy na prawde można dostać naklejkę od producenta > samochodu o miejscu takiej karty i czemu nie dają takiej karty od razu do samochodu tylko > trzeba samemu o to zadbać. ? Mam takie do moich samochodów... Na dysku komputera, bo nie chciało mi się ich wydrukować, a co dopiero do auta zanieść. Ale jak na razie spełniają swą rolę dokładnie tak samo jak te co ludzie wożą w autach.
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> To jest ciekawe. Dlaczego? > U mnie sprzedaz Subaru masz wysoka od lat[...] wiekszych problemow nie ma, ba ostatnio sam rekord. > W samym zeszlym miesiacy opchneli 700 sztuk WRX - lud doslownie sie rzucil i wszystko > wykupil[...] > Ergo masz wieksze stado aut do badania i stwierdzenie jest ze z Subaru nie ma problemu Twoje stado nie jeździ dieslami. A problemem Subaru jest właśnie diesel. W Europie inny silnik nie wchodzi w grę a ten diesel może się bardzo kosztownie i upierdliwie psuć. > Teraz VeeDub - , ale chyba sie ze u mnie sprzedaje sie wiecej niz w PL???? I masz same problemy , > gdzie w PL nie wolno o nich mowic, albo klient jest przyzywczajony do i nie bedzie sie > upominal, badz stado nowych z problemami jest male bo malo nowych sie sprzedaje... Po pierwsze mało sprzedaje się nowych a po drugie jesteśmy przyzwyczajeni do arogancji serwisów i producentów. To co u Ciebie jest oburzające to u nas jest po prostu normą. > Czyli[...] mamy dwa stada > Jedno gdzie jest duzo - 50,000 sztuk na rok -Subaru i nie ma problemu... duzo uzywanych, i tez sie > nie slyszy... a przy malym stadzie w PL sa... Jak wyżej, słowo klucz to diesel. > Drugie - tez duze 60,000 na rok i duzo problemow - VeeDub. W PL stado bardzo duze ale to juz nie > mlode krowy tylko ledwo zyjace - i % nie ma takich problemow jak u mnie ... > Dlaczego? VeeDub jest w Polsce obiektem kultu. Choćby się psuł ile wlezie to i tak będzie uwielbiany i kupowany a nabywcy często nie mają kontaktu z rzeczywistością.
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> A cena tez Ci sie podobala? Bo IMO jest z kosmosu jak za lepsze Bravo/Alfe. Deltę 1.4 turbo 150KM można było wyrwać za ok. 65K po rabatach. Cena z cennika faktycznie od czapy ale byli skłonni do negocjacji a demówki to już z uśmiechem można było kupić.
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> (...) Jednak za kazdym razem jak ide poczytac > lokalne forum , to ilosc gremlins w tej marce mnie przeraza , (...) To ja tak mam z Subaru. Kusi mnie, ale jestem przekonany że to będzie wielka pomyłka która odbije się czkawką.
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> Czyli masz ten sam problem co ja z VeeDub VeeDub nie jest w środku tandetny. VeeDuba się boję, że mi się popsuje. Albo ukradną. Albo jedno i drugie (co by jeszcze chyba nie było takie złe).
-
Touareg 5.0 V10 TDI vs. 4.2 V8 LPG ?
> Też bym się zdecydował na diesla. Tyle że nowego. Tak też robię.
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
Szkoda bo to fajna marka. Delta mi się bardzo podobała. Gdyby nie tandeta w środku to bym się nad nią zastanawiał.
-
Touareg 5.0 V10 TDI vs. 4.2 V8 LPG ?
> Ty dużo jeździsz. To jest inna sytuacja. Tu niektórzy polecają zakładanie gazu do Matiza jeżdżącego > wokół komina. A to z ekonomią raczej nie ma nic wspólnego. To jest oczywiste. Jeśli koszt instalacji i innych zabiegów z nią związanych (serwis itd.) miałby się nie zwrócić lub zwracać zbyt długo to bym machnął ręką. > Poza tym jakbyś spędził kupę czasu w serwisach i nikt nie wiedział o co chodzi to też byś się > zastanawiał czy te oszczędności są tego warte. Oczywiście. No i u mnie dochodzi też problem zasięgu i ciągłych upierdliwych tankowań. Dlatego zdecydowałem się na diesle.
-
Touareg 5.0 V10 TDI vs. 4.2 V8 LPG ?
> Kolego miałem lpg w dwóch autach, w jednym II gen w drugim wtrysk wielopunktowy czyli IV gen. Obie > instalki okazały się na dłuższą metę porażką. > Póki stać mnie na benzynę do clio - a nie pali dużo - to nawet nie myślę o zagazowaniu. > I tak, faktycznie tak to wygląda - kupię auto z największym silnikiem na jaki mnie stać ale założę > LPG bo za dużo pali a benzyna droga. To w końcu stać na takie auto czy nie bo się pogubiłem?? > (...) Pogubiłeś się. Prosty przykład: W moim przypadku (czas przez jaki eksploatuję samochód) różnica między jeżdżeniem benzyną a dieslem wynosi jakieś 30-40tys. zł. Różnica między benzyną a gazem to będzie z 50-60tys. zł. Jakiego bym budżetu na auto nie miał to nie widzę najmniejszego powodu żeby wyrzucić kilkadziesiąt tysięcy złotych tylko na paliwo. Przecież nic za to nie dostanę lepszego niż jeżdżąc na gazie.
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> myślę, że jak pan diagnosta nie dojrzy, a przy nowoczesnych autach zabudowana płyta osłony silnika > i tak sporo zasłania, poza tym dobrze wycięty DPF wcale nie pokazuje zwiększenia ilości > wydychanych czadów... zamiast normy Euro5 wypluje najwyzej Euro4 Raczej Euro 3 zamiast Euro 4. > ja jestem po przeglądzie z wyciętym DPF i przeszedł bez problemu Bo nie sprawdza się tego dokładnie. > pamietaj tylko, że po wycięciu DPFa z wydechu nie czuć już "kwiatków" a typowy gnojówkowóz
-
Jako, że zbliża się 30 tys. km przebiegu, ...
> Nie chciało mi się / nie miałem czasu - właściwe podkreślić > A i tak byłem w ASO - wymieniali atrapę, bo chromy zaczęły się parszczyć Jakość spada. Jak tak dalej pójdzie to niedługo dogonią Opla.
-
Jako, że zbliża się 30 tys. km przebiegu, ...
> Nie no, czasem przydają się. Hamulce oczyścili i nie piszczą już w czasie jazdy - obciachowo było > poruszać się piszczącym pojazdem Wystarczy posmarować klocki. A czasem nawet psiknąć przez felgę WD40 odpornym na wysokie temperatury.
-
Jako, że zbliża się 30 tys. km przebiegu, ...
> Odpisała też, że ASO nie ma prawa zmienić ustawień klimy przy nawiewie na przód Co tylko dowodzi, że ASO jest absolutnie bezużyteczne.
-
taka sytuacja na drodze... kto winny
> IMHO winny kolizji jest ten co się włączał do ruchu. > Jadący pod prąd oczywiście też mandat ale nie za kolizje a za to wykroczenie co popełnił, bo do > kolizji nie doprowadził. To podobnie jak gdy wymuszę pierwszeństwo jadąc na czerwonym i ktoś wjedzie mi w bok? Do kolizji doprowadza przecież ten co mi wjechał w bok - bo wjechał a mógł nie wjechać. Ja powinienem dostać tylko mandat za jazdę na czerwonym świetle bo do kolizji nie doprowadziłem.
-
Ach, jak mi przyjemnie ...
> Bo jestem sentymentalnie związany z marką. A ja nie. Ale chciałem kupić Captivę. Po ostatnim liftingu jest bardzo fajna.
-
Gdzie jest myk ?
> Za 55-56k można pewnie kupić jakiegoś francuza z lepszym wyposażeniem i silnikiem turbo. Do > niedawna były chevrolety cruze 1.4T LT+ za takie pieniądze. Sam oglądałem nowego Peugeota 308 > 1.6 THP (2013) za 56k w salonie. > To ile ma kosztować bardzo budżetowy kompakt ze słabym wyposażeniem i silnikiem jakim jest focus? > IMO 53k to i tak za dużo... Z 308 za 60k będzie się już wypas po otwarciu drzwi na buty wylewał a sprzedawcy na widok klienta zamiast "dzień dobry" krzyczą "raabat!".
-
przełącznik poziomowania reflektorów
> to ja przy okazji z podobnym tematem. > czy piktogram obok pokretła od regulacji podswietlenia zegarów jest podswietlany czy tylko > wystepuje podswietlenie od strony pokretła regulacji swiateł?? > lewe piktogramy swieca a prawe nie i nie wiem czy tak ma byc czy sie spaliła zarowa Obie powinny świecić. ASO twierdzi że element jest nierozbieralny i trzeba wymienić całość.
-
Taras - pojawiła się nowa koncepcja
> jesli chodzi o modrzew syberyjski, to dobrze kupowac z pewnego zrodla, bo nie chodzi tylko o > gatunek (syberyjski), ale zeby tez byl z zimnych rejonow (dluga zima na Syberii powoduje maly > przyrost roczny i wieksza gestosc drewna). Jap, tylko nasz modrzew syberyjski pochodzi bodaj głównie z Estonii. Równie dobry jest zwykły modrzew. Najlepiej spytać u konkretnego dostawcy. > Jest jeszcze jedna opcja - termojesion i podobne. Nie wiem, jak ktos mialby mnie przekonac, zeby > dac kompozyt, bo nawet gdyby ktos mi zaplacil 2x cene kompozytu, to bym tego guana u siebie > nie uzyl. Kompozyt nie pachnie. To główny argument przeciw.
-
Taras - pojawiła się nowa koncepcja
> Jako że dałem wolną rękę w wyborze, pojawiła się nowa koncepcja - deski na tarasie. > Doradźcie, z czego te deski, żeby nie sparciały po pięciu sezonach. > Czymś się to zabezpiecza/konserwuje? > Taras narażony na warunki atmosferyczne, czyt. nie zadaszony. Od modrzewia poprzez egzotyki (masaranduby, tatajuby, teki, bambusy itd. - użyj googla) aż do kompozytów (nie każdy je lubi - ja np. nie). Modrzew syberyjski nie pochodzi wcale z Syberii i do tego czasem lepszej jakości jest zwykły polski. Grunt żeby drewno było twarde. Legary powinny być z tego samego drewna co deski. Żeby było ładne i odporne na czynniki atmosferyczne pokrywasz je olejem do tarasów. Należy powtarzać tę czynność mniej więcej raz na sezon-dwa.