Zawartość dodana przez Ryb
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Oczywiscie, ale rozumiesz chyba roznice jaka robi 3 dni czekania przez ASO Chevi na dostawe EGR-a > czy ramienia tylnej wycieraczki do Lacetti, a zakup tej czesci do Vag-a (w moim przypadku > Skody) od reki w pierwszym lepszym sklepie motoryzacyjnym. > Tak w przypadku wycieraczki mozna bylo jezdzic wiec utrudnienie niewielkie. > Mozliwe, ze w Wa-wie, Lodzi i innych duzych miastach dostepnosc do czesci Chevroleta wyglada lepiej > niz w Bialymstoku, ale tu juz mamy taka lokalna, zasciankowa specyfike i miasteczka gdzie > licza sie wylacznie VW, Audi, BMW, Merce dlatego i czesci do tego jest multum. > Nie upieram sie, ze te auta sa zle, psujace sie, nienaprawialne, tylko uczciwie pisze, ze z racji > malej ich populacji w PL, dostepnosc do czesci bywa slabsza niz do popularniejsszych wozidel. > Tylko tyle. Ok, tu zgoda - na niektóre nietypowe części trzeba poczekać lub się naszukać. Ale znakomita większość tego co zwykle jest potrzebne czeka sobie na kupujących na Allegro czy w hurtowniach. I to w całkiem przystępnych cenach jak na nietypowe wynalazki. I trochę z innej beczki: z VAGów mojego brata kradli już osprzęt (np. halogeny), tablice rejestracyjne (tankują teraz te tablice w różnych miejscach a on jeździ na Policję się tłumaczyć) i inne takie ciekawostki. Na stojące tuż obok Chevrolety nikt nawet nie spojrzy.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Siadles na te Vagi strasznie, nikt kogo znam a ma Vaga nigdy Nie szukal czesci po Vin. > Nawet gdyby, Nie widze w tym nic trudnego, z dwojga zlego - lepiej zerknac w Vin i miec czesci od > reki niz oczekiwac kilka dni na dostawe... Najlepiej to jeździć i nie musieć nic naprawiać.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Kupuje serwis. Ma auto na miejscu, z odczytaniem VIN-u nie ma problemu. > Zdecydowanie jest to łatwiejsze niż przeglądanie ruskich czy węgierskich (taki znalazłem do > Leganzy) katalogów. Przecież Chevyego też można wstawić do serwisu i z uśmiechem odebrać gotowy. > Cóż, ja różnicę w awaryjności widzę na plus VAG-a. No ale ja nie kupowałem u Mirka, ani takiego jak > linkowałeś kiedyś w ogłoszeniu. Ten to inna bajka była. Zresztą zainteresowany go w końcu nie kupił.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Mialem kiedys Nubire 2.0 HTB, tam byla dokladnie taka sytuacja o jakiej piszesz... > Wg mnie to auto bylo wrecz za "mocne" jak na uklad kierowniczy i hamulce, ktorymi dysponowalo Hamulce zawsze miały kiepskie - tu pełna zgoda. Niewielkim kosztem daje się to jednak poprawić. Ale zawieszenia będę bronił bo nie raz po przesiadce do innego auta nie potrafiłem się nadziwić że głośno i trzęsie.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Właśnie tą różnicę odczułem zmieniając grupę DU/Chevy na VAG - już nie szukam w necie zamienników > części po ruskich katalogach, nie kombinuję z przekładaniem starych czujników do nowej piasty > - po prostu części są w każdej budce z kebabami. Serwis kupuje, zakłada i wyjeżdżam sprawnym > autem. Wiesz, brat ma dwa VAGi i rzeczywiście części są wszędzie dostępne. Oczywiście w milionie odmian, co do których musisz znać na pamięć swój VIN żeby kupić prawidłową (a i tak zdarzają się wpadki). Niemniej z łatwością te części kupuje i wymienia. Głównie te, które w moich autach są ciągle fabryczne.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> sugerujesz, ze to jest wybór - albo komfort albo precyzja prowadzenia. a tak wcale nie jest. można > mieć i jedno i drugie, tylko trzeba umiec to zrobić. A daewoo nigdy tego nie potrafiło. Bo nigdy nie było potrzeby tego robić. Te auta nie miały silników, które stawiałyby wymagania reszcie układu jezdnego. A co do GM - powiesz mi że Camaro czy Corvette też jeżdżą słabo? > Podobnie zresztą jak hyundai czy kia. oni są pod względem nastaw zawieszenia mniej więcej > tam, gdzie byli japończycy na przełomie lat 80tych i 90 tych. Bo rynki w które celują wcale tego nie oczekują. Japończyków stać żeby w Australii/USA sprzedawać Camry a u nas Avensis. Gdyby mieli oferować jeden globalny model (cięcie kosztów) to zgadnij czy zobaczyłbyś jeszcze jakiegoś Avensisa?
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> w Cruze ta przypadłość jest już znacząco zniwelowana. Ale porównując poprzednią generację, czyli > Lacetti, Epice itp to jest PRZEPAŚĆ. > Jeszcze raz podkresle, ze nie uwazam Chevroletów za złe auta. Spełniają swoją funkcję, czytaj - > jeżdżą. Bezawaryjnie i za małe pieniądze. Ale przyjemności w tym tyle co w prowadzeniu taczki > przez ogródek. To też nie tak. Te auta miały być miękkie i są miękkie. Dla jednego przyjemnością z jazdy będzie szybkie pokonywanie serpentyn a dla innego jazda po dziurach tak, żeby go nie wytrzęsło. Za oceanem z łatwością znajdziesz auta przy których Epica to mistrz zakrętów. IMO to nie jest tak, że auta tak jadą bo producentowi nie wyszło lecz on po prostu tak chciał. A że w Polsce wielu klientom się to nie podoba...
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> no ja mam zgoła odmienne zdanie. wg mnie różnice są zasadnicze, szczególnie jeśli chodzi o > prowadzenie i układ kierowniczy. tu nawet nie ma co porównywać. Czyli co? Cruze jako "tani kompakt" prowadzi się inaczej niż "drogi kompakt" - Opel Astra?
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> Każdy pisze inaczej. IMO powinienem pójść i zeznać zgodnie z prawdą. Oczywiście. Zaszkodzić Ci to nie może, a może bardzo pomóc.
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> a to jest gdzies specyfikacja juz? > bo w przyszlym roku bede szukal nastepcy jepowatego Zapowiadali że nie będzie 4x4 bo to na podwoziu 500 ma być. Zresztą zobacz politykę Fiata: oni nawet Jeepa Compassa oferują głównie z napędem 4x2 (4x4 jest tylko z dieslem i w absurdalnej cenie).
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> A w jakim celu 4x4? To ma sie wyrozniac a nie po terenie jezdzic. NA zwykla lake, pole i tak > wjedzie bo ma wyzszy przeswit. No ale autor wątku chce Dustera właśnie z powodu napędu przecież. A na zwykłej trawie jeśli będzie mokra i lekko pod górkę to możesz z ośką zostać na wieki i prześwit nic Ci nie pomoże.
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> lada chwila bedzie fiacior 500X (blizniak Jeep Renegade) wiec kto wie? moze warto poczkac chociazby > do chwili ogloszenia cen? Z napędem tylko na przód.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> ok, idę zaraz po pracy. Idź i opowiedz jak było. Nie znasz typa, nie ma co go kryć swoim kosztem.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> No to kup piastę do wersji z esp za tą kasę. Jakby tak było to byłby luz. Niestety wbrew temu co > piszą, to piasty są różne i założenie tej za 400 (nr katalogowy) powoduje, że kontrolka esp > nie gaśnie > PS - Ciekawe czy 19 letnia Epica jeszcze będzie jeździć ? Kupiłem - na Allegro. Te co powodują błąd ESP (od Evandy) są po 200. Hałasowało mi łożysko i wymieniałem piastę właśnie więc wiem. Notabene, miałem to w rękach i jakby się mocno uprzeć to da się to ustrojstwo rozebrać i przełożyć czujnik ze starej do tej najtańszej. Bo one się tylko czujnikiem różnią.
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Ja bym powiedział, że nawet niska jak za ori część z ASO W ASO chcą 900.
-
kradzież samochodu - trochę skomplikowane...
> (...) > Dziś jest środa - mam gnębić właściciela o kasę z zaliczki i oddać mu dokumenty, czy iść na Policję > i zgłosić że samochód który chciałem kupić zniknął? Jak najszybciej leć na Policję i zeznaj wszystko to co tutaj. Już dawno powinieneś był to zrobić. Czekasz aż Cię wkręcą nie wiadomo w co i będziesz musiał udowadniać że nie jesteś wielbłądem?
-
Czy warto jeszcze kupić Chevroleta ?
> Porównanie trochę nietrafione, ale słuchajcie. > Epica została sprzedana bo faktycznie zaplecze części - zamienników raczej mało. Dobiła mnie > rozlatująca się piasta przednia (po raz drugi) za chorą kasę - nie ma zamiennika do wersji z > esp. 400zł to nie jest jakaś dramatyczna kwota. > Największy kabaret miałem po kupnie 19 letniej Omegi. Kupiłem ogromne pudło części (prawie cały > remont zawieszenia z przodu), zapłaciłem za robociznę i z kieszeni ubyło... 450 PLN > Po jakimś czasie musiałem kupić regenerowany kompresor klimatyzacji. Koszt 350 PLN z gwarancją. No > kup, Pan, do Chevroleta kompresor za tyle. Ba znajdź go. Sęk w tym, że kompresor popsuł się w Oplu, nie w Chevrolecie więc argument od czapy.
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> tylko ze on juz zmienil decyzje dawno i wcale mu sie nie dziwie No to niech bierze Dacię bo za te pieniądze nic innego nowego nie dostanie.
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> ale on nie chce uzywki tylko nowke to po co takie propozycje ??? Tylko krowa nie zmienia poglądów.
-
Duster - będzie obciach na dzielni.. ?
> (...) > Sam już nie wiem, a może coś innego? Tylko co? Za 65-70tys zbyt dużego wyboru nie ma .. a gdybym > chciał napęd 4x4 to wybór jest jeden - Duster właśnie W tej cenie możesz mieć świeżą Captivę z polskiego salonu i łatwym do zweryfikowania przebiegiem. http://otomoto.pl/chevrolet-captiva-4x4ful-opcja-przebieg-23-tys-km-salon-pl-C33135057.html http://otomoto.pl/chevrolet-captiva-2-4-lt-salon-polska-7osobowy-C32416708.html Nie będzie nowa ale będzie we wszystkim lepsza od Dacii. Ja bym się nie zastanawiał.
-
Lacetti - znaczek wersji wyposażenia (SX, CDX) na błotniku
> Witam, > czy znaczek wersji wyposażenia zawsze występuje na błotnikach? > Oglądam ostatnio ogłoszenia z zamiarem kupna i czasami zdarza się, że znaczka nie ma i nie wiem czy > świadczy to o naprawach blacharskich, czy znaczki po prostu nie zawsze występowały, > ewentualnie może łatwo odpadają. > pozdrawiam Po liftingu (w 2006 lub 2007 roku, nie pamiętam dokładnie) przestali przylepiać znaczki. Wersję poliftową poznasz po innych klamkach (stare mają kasetowe a nowe - uchwyty).
-
przebiegi aut zachodnich
> w takim przypadku jednym z problemów jest to, że polskie auta są znacznie mniej wyposażone Trzeba się naszukać - to prawda.
-
Nowa tendencja na stacjach benzynowych?
> Przynajmniej w mojej okolicy ceny ON były średnio o 10-15gr wyższe od noPb.Od jakichś 3tyg. widzę > ,że ON się zrównało z noPb a ostatnimi dniami ON jest tańszy o jakieś 5-7gr niż noPb. Ja wczoraj po zatankowaniu zdziwiłem się, że coś tanio wyszło. Okazało się, że litr ON kosztował 5,05zł.
-
przebiegi aut zachodnich
> Pewnie że nie, dlatego jak szukasz samochodu dla siebie to jak najbardziej warto się wybrać, tylko > z 2-3 modele upatrzeć i jechać, absolutnie cenami nie porównywać do rynku naszego tylko jeśli > już to patrzeć tam w FR jak one stoją, wtedy Twoje szanse zakupienia dobrego samochodu rosną. > Nasz rynek to śmietnik Europy, 80-90% sprowadzonych to mniejsze lub większe zgliszcza lub wałki, > które potem przy odrobinie picu, plaku, lakiernika,pralni,polerki,cofacza przebiegu,mechanika > dostają drugą szansę na życie w PL jako JEDYNYTAKINAALLEGROIWCAŁYCHINTERNETACH. Ale zauważyłeś, że absolutnie wszzyscy co kupili mieszczą się w tych 10%, których sprowadzone auto jest akurat doskonałe i którym handlarz zrobił prezent sprzedając je poniżej kosztów?
-
przebiegi aut zachodnich
> OK > tylko czy polskie auta będą mieć realny przebieg, jak tamte? raczej nie. A to co za problem kupić polskie auto z prawdziwym przebiegiem? IMO jeśli już uda się znaleźć auto z prawdziwym przebiegiem to tylko wśród pochodzących z Polski.