Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: 1155KM
Zawartość dodana przez Ryb
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Są - tylko Ci się nie podoba, jak rozwijają moc Właśnie. A do tego mam ochotę na automat.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> na pewno nie diesle Na razie diesle Chevroleta dawały sobie z tym radę. Ale Chevroleta już nie ma więc będę miał zagwozdkę.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Gwarancja na 150 kkm, a potem się zobaczy 150kkm to ja w niecałe trzy lata zrobię. A standardowy leasing to tak na 48 miesięcy mi pasuje. Poza tym co mi po gwarancji jeśli padnie gdzieś na drugim końcu Europy i tak czy siak problemów z tym masa? Wolę auta bezawaryjne. Sęk w tym, że chyba już nie ma takich.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Kazdy mysli, ze jego to nie spotka No to ja jestem jakimś wyjątkiem, bo ja myślę, że mnie spotka. Chyba mam początki paranoi.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Posiadaczowi to chyba wszystko jedno Właściwie tak. Ale marka cierpi jeśli tych posiadaczy jest dużo. Chociaż np. popularność diesli Subaru czy VW temu przeczy.
-
Znak ograniczenia prędkości po prawej stronie drogi
> Już widzę jak lecąc 200 km/h autostradą zwracasz uwagę po której stronie barierki stoi rura na > której jest ograniczenie prędkości... Lecąc 200km/h autostradą musisz zacząć zwalniać jak zobaczysz znak na horyzoncie, zanim odczytasz co na nim jest i gdzie stoi.
-
Znak ograniczenia prędkości po prawej stronie drogi
> No nie mów, że jak masz wątpliwości co do znaków to się po prostu do nich nie stosujesz W tej sytuacji nie mam wątpliwości. A Ty masz?
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> A 2.0TDI to lepsze? Albo N47 z BMW? To samo tylko duzo wiecej tego robia wiec ginie w gaszczu. A > Mazda ma jednego dizla wiec jak cos z nim nie tak to od razu afery No właśnie problem, że ma jednego i on zepsuty. Albo Subaru - tak samo. Jak masz ich kilka to lepiej to wygląda niż jak 100% Twoich diesli to badziewie.
-
Znak ograniczenia prędkości po prawej stronie drogi
> No dokładnie coś takiego. A jakby projektant chciał na obydwu drogach ograniczyć prędkość do > wartości na znaku to jak by znaki ustawił? Tak samo? Zrobiłby tak żeby nie było watpliwości, np. nad główna powiesiłby znaki nad pasami ruchu.
-
Znak ograniczenia prędkości po prawej stronie drogi
> Przy złej widoczności na tej głównej 60 to ryzyko, że z tyłu nadjedzie jakiś tzw. TIR jadący 96 > Widzisz, inaczej... dlaczego policjant nie mógłby powiedzieć 'jaki minął pan znak po prawej > stronie? 60? to powinien pan jechać 60'. Bo używamy mózgu i każdy rozgarnięty człowiek z sytuacji drogowej i kontekstu domyśli sie co to za znak i czego dotyczy. Nie amerykanizujmy.
-
Znak ograniczenia prędkości po prawej stronie drogi
Przy złej widoczności nie zaszkodzi Ci jak tą głowną też pojedziesz sześćdziesiątką.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> Bardziej nie przykladaja sie bo to tylko europa gdzie malo sprzedaja i maja to gdzies. No to niech nie robią wcale, tak jak to np. zrozumiał wreszcie Lexus, zamiast wypuszczać badziewie na rynek i sobie tylko obciach robić.
-
"kupie diesla będzie taniej... czyli diesle by MAZDA
> to akurat nie od niego info ,ale szczegóły są takie że znowu dali ciała Stawiam teorię, że Japońce nie umieją diesli robić.
-
"gratem" na wakacje
> To Ty nie masz wakacji, bo pracujesz w ich trakcie. > Jeśli kręcisz 60kkm rocznie, to raczej nie robisz tego prywatnie, tylko zawodowo. > Więc w Twoim przypadku jeżdżenie samochodem jest samo w sobie pracą, więc wakacji mieć nie > będziesz. Eeeeee? Nic z tego nie rozumiem. Ale będę się cieszył moimi nie-wakacjami. A moja praca nie polega tylko na jeżdżeniu, po prostu muszę się dostać w miejsca gdzie ją wykonuję.
-
"gratem" na wakacje
Pfffff, jeżdżę ok. 60kkm rocznie, z czego większość to długie trasy. Nie robi mi się niedobrze na widok kierownicy, na wakacje wolę jechać autem. W tym roku rozważaliśmy opcję polecenia gdzieś. Ale dopiero gdy w końcu stanęło, że jedziemy ca. 2200km w jedną stronę to zacząłem się naprawdę cieszyć na wakacje.
-
Powrót
> Malibu dostało karę za awarie i się go pozbyłem Rozważałem wiele opcji ale przypadkiem natknąłem > się na moją starą Captivę: > I już nią śmigam Przebieg niewiele się zmienił, dostała gwarancję od salonu Kupiłeś jeszcze raz Captivę, którą wcześniej sprzedałeś? Oczekuj kontroli skarbowej.
-
2015 Ford Focus ST ... miod na przod przypelz ....
> Całkiem przyzwoicie jak na auto na "F" > Jeszcze 20 lat temu tylko super sportowe auta miały takie osiągi a teraz z Dieslem palącym 4,5 > litra No to zrobili coś co zaimponuje 20-letnim gratom. IMO rozmienili symbol ST na drobne. Aha, i na pewno nie spali toto 4,5 litra.
-
Niesprawny autokar - gdzie zgłosić
> niedzwon tylko ze swojej komorki > wez najlepiej jakiegos prepaida A dlaczego?
-
2015 Ford Focus ST ... miod na przod przypelz ....
> Hmmmm ST z Dieslem > Quote: > Sercem nowego Focusa ST będzie podrasowana wersja zwykłego 2.0 TDCi. Zamiast 150 KM moc tej > jednostki wyniesie 180 KM, a moment obrotowy to 400 Nm. Fani automatycznych skrzyń biegów nie > będą zachwyceni, ponieważ auto zostanie wyposażone jedynie w 6-biegowego manuala. Czas > potrzebny do rozpędzenia się do 100 km/h wyniesie 8,1 s. > link 180KM i 8,1s do setki... Faktycznie robi łał!
-
"gratem" na wakacje
> Zbliżają się wakacje, pewnie wielu z Was na urlop będzie jechać samochodem. Pewnie jeszcze więcej > osób chociaż raz w życiu jechało samochodem na wakacje. Tak się zastanawiam... ile miało wasze > najstarsze auto jakim byliście na wyjeździe wakacyjnym (mile widziana marka i jak daleko to > było)? > (...) Najstarsze auto jakim jeździłem po Europie miało 6 lat. Inna rzecz, że u mnie nawet czterolatki potrafią mieć 200+kkm przebiegu. I jeżdżą w długie podróże bez żadnych problemów.
-
Wysokie przebiegi, a rzeczywistość
> . > i dodaj , że zależnie od kierowcy można na jednych klockach przejechać 20 kkm i można 90 kkm - > oczywiście tym samym samochodem także to nie jest żadnym wyznacznikiem trwałości W Laćku wymieniłem klocki po bodaj 135kkm.
-
Wysokie przebiegi, a rzeczywistość
Ech ci teoretycy... Lanos: 240kkm. Zawieszenie: łączniki stabilizatora, końcówki drążków kierowniczych. Wydech: tylny tłumik. Silnik: silniczek krokowy. Wnętrze: mechanizm podnoszenia szyby, centralny zamek. Inne: pękł kolektor wydechowy. Eksploatacja: raz tarcze przód i tył, dwa razy komplety klocków, świece i pasek rozrządu wg książki. Lacetti: 210kkm. Zawieszenie: łączniki stabilizatora przód + dodatkowo 1 łącznik własnoręcznie ubity na dziurze razem z oponą. Wydech: nic. Silnik: nic (turbodiesel z DPF, dwumasą, turbosprężarką, wtryskiwaczami i innymi strasznymi elementami) Wnętrze: zawiesiło się raz radio ale samo się naprawiło. Inne: obłaziła farba z wycieraczek, świerszcz w dmuchawie nawiewu (gwarancja). Eksploatacja: raz klocki z przodu i z tyłu. Rozrząd wg książki, świece żarowe do końca fabryczne. O Epice nie piszę bo w porównaniu z tamtymi to awaryjna jest.
-
Chevrolet Nubira ????
> Witajcie. > Zna się ktoś na wynalazku Chevrolet Nubira ? Jak się sprawują te samochody ? Wiem, że to nie > technologia NASA, ale całkiem ciekawe na pierwszy rzut oka i nie drogie. Warto się w to pchać > ? Wersja kombi mnie interesuje. > Z Góry Dziękuję To jest to samo co Lacetti. Nazwa Nubira występowała na samym początku produkcji w całej Europie, potem została tylko w Niemczech. W Polsce przemianowali auta na Lacetti. Auto ma wiele wspólnego z Daewoo Nubirą i to pokrewieństwo można zaliczyć in plus. Prosta konstrukcja, rynek pełen tanich części, mechanicy potrafią to ogarnąć. A przy tym auto bardzo trwałe i bezawaryjne. Napisz jaki silnik i rocznik Cię interesuje to będzie można więcej powiedzieć. Generalnie, ja bym szukał silnika 1.8 w wersji CDX lub Platinum (to jest to samo, wersje miały tylko różne nazwy). Wersje tanie i drogie tego auta potrafią się różnić wręcz dramatycznie.
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> Witam, > zakupilem uzywane auto (na FV, sprzedajaca zajmuje sie importem aut z Danii) i wystapil po 2 dniach > problem ze przestala dzialac klima. Tj. wlaczam ja, dziala przez 5-10 min po czym przestaje > chlodzic. Lampka AC sie swieci ale z kratek wieje gorace powietrze. Wylaczam, jade bez klimy > pare km, wlaczam, dziala znowu ale po paru min znow sie wylacza. > Auto odebralem w poniedzialek wieczor, we wtorek stalo bo jezdzilem mx5ka, generalnie 100km jeszcze > nie zdarzylem przejechac. problem wystapil wczoraj. > Jak to traktowac i jak rozmawiac ze sprzedajaca? Wstepna rozmowe odbylem wczoraj ale pani zaczela > palic glupa ze to auto uzywane, i ze ona sie nie zna bla bla, wiec poprosilem zeby na tym > rozmowe zakonczyc bo w zlym kierunku to idzie i skontaktujemy sie za pare dni kiedy uda mi sie > podjechac do serwisu i ustalic o co chodzi. No wlasnie - ale co dokladnie teraz robic? Pierwsze i podstawowe pytanie. Ile za auto zapłaciłeś i jaką masz kwotę na fakturze. Nie musisz podawać cyfr, tylko czy jedna = drugiej. Jeśli nie... To już wiesz co sobie możesz.
-
Szambo, ale jakie?
> Mam zamiar postawić na działce szambo. Zdecydowałem się na betonowe. Poziom wód gruntowych jest > raczej wysoki. "Majster" podpowiedział mi, że betonowe jest tylko szczelne teoretycznie i w > praktyce przez nieszczelności będzie tam napływać woda. I zasugerowł plastikowe. No i mam już > mętlik w głowie, bo plastikowe może z kolei woda wypiętrzyć. Macie jakieś doświadczenie w tej > materii? Z betonowego będziesz non stop wypompowywał wodę z gruntu i jeszcze za to płacił. Przy wysokim poziomie wód gruntowych betonowe nie ma sensu. Plastikowe trzeba tylko obciążyć na czas montażu (np. tą wodą z gruntu co w niej ono pływa. Po zasypaniu ziemią przez jakiś czas nie należy opróżniać do zera (najlepiej wywozić 50% objętości). Jak się grunt uleży i nie dasz za płytko to potem już żadna siła go nie wypchnie.