Zawartość dodana przez Dareek
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
> troche km zrobilem tymi autami i jakos nikt mi nei migal > Za to dosc sprawnie dziala automat przelaczajacy swiatla DRL - mijania - dlugie. Szczegolnie ta > ostatnia pozycja dziala o dziwo dobrze, choc nie tak szybko jak czlowiek nie mam i nie miałem kłopotów ze wzrokiem, ale z daleka rozpoznam inisgnie na ksenonie - niestety właśnie z powodu mocnego oślepiania. Nie był to pojedynczy przypadek i to nie tylko moja opinia.
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
> Nie zauważyłem oślepiania. > A dziennych ładniejszych w żadnym innym aucie nie spotkałem. kierowcy prowadzącego Insignię to nie oślepia ale jadących z przeciwka- masakra- jak na chińskich zenonach
-
Insignia 2.0 diesel + automat - prośba o opinie.
> Myślę, że ten artykuł jest mocno naciągnięty i przesadzony. Wiem, że Insignia nie jest idealna, ale > mimo wszystko tak źle jak w artykule nie jest. gratis trzeba dodać mocno oślepiające reflektory ksenonowe - cecha charakterystyczna tego modelu
-
Wymiana oleju a gwarancja.
> też mam niby 7 ale po poczytaniu warunków de facto gwarancja na 40 tysiecy kilometrów i 3 lata max no i jeszcze obecnie to co jest do.. pierwszego przeglądu a potem w razie "w"
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> To powiedz żonie, że w żadnym samochodzie przez tylną szybę nie widać boków samochodu i od tego są > lusterka. > Jak by ludzie patrzyli w lusterka a nie przez szybę to by obcierek na parkingach nie było. ogonie we współczesnych samochodach (nie piszę o Vanach) widoczność do tyłu przez tylną szybę jest żadna!!
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Dzisiaj żona podczas wyjazdu tyłem z garażu przyhaczyła przodem. Skwitowała to słowami, no i co > sie stało? Niby nis tylko lakier odrapała na błotniku. Teraz sie zastanawiam czy nie kupić > jej używki. jest jeden sposób
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Ja po jeździe zastępczą Pandą odniosłem wrażenie że z tyłu jest więcej miejsca na nogi niż w Bravo > I wcale nie żartuję w Pandzie siedzisz jak na taborecie stąd takie wrażenie
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Odniosłem wrażenie, że w Bravo jest mniej miejsca na nogi. złudzenie- ile masz wzrostu? co będzie z tyłu jeździć?
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
Piszesz że punto większe od Bravo ? Chyba tylko na fotach oba widziałeś - Punto jest dużo węższe w środku i ogólnie przestrzeni jest mniej niż w Bravo -nie mówiąc o bagażniku - w Bravo 400 litrów z pełnowymiarową 16-stka. Użytkowałem oba modele więc mam porównanie - mojej ocenie Punto jest mało przejrzyste do miasta -tj. nie czujesz zupełnie wymiarów samochodu- masz wrażenie że już jest ściana - wysiadasz a tu.... 1.5 metra podobnie z widocznością do przodu i na boki- kiepska spalanie obu modeli ( Grande z 1.4 77 km i bravo 90 km podobne ze wskazaniem na bravo no i ESP w serii. i co ważne - oba fotele w Bravo masz regulowane na wysokość - Punto tego nie ma A jak dobrze poszukasz to Bravo kupisz nawet za ok 45 tyś Na Kia uważaj- auto praktycznie ma gwarancję do ........pierwszego przeglądu - przeczytaj wyłączenia generalnie- auto nie dla Ciebie więc bierz kobitę i niech się przymierzy - co wybierze to będzie na nią, a nie na Ciebie
-
Propozycja zmian przepisów
> Bo to ma byc kara, ktora powinna byc rowna dla wszystkich. > Juz samo zalozenie, ze kara to mandat pieniezny, to jest zly pomysl - bo kazdy ma inna ilosc tych > pieniedzy. > Dla jednego 500zl to duzo, dla innego to jakies grosze. Wiec kara nie jest rowna dla wszystkich... > W ten sposob daje sie przyzwolenie bogatym na lamanie przepisow, a biednych sie straszy, zeby pod > zadnym pozorem nie lamali przepisow. > Dlatego ja uwazam, ze jesli juz koniecznie kara za wykroczenia drogowe ma byc pieniezna, to powinna > byc zalezna od zarobkow / stanu finanoswego / itd... > Najlepiej jednak jakby kary byly jakies inne (powiedzmy roboty publiczne albo cos takiego) - czas > dla kazdego jest tak samo warty. ja bym nakazał oprócz DR i ubezpieczenia OC wożenie jeszcze PIT-ów z 5 lat do tyłu oraz oświadczenie o stanie majątkowym potwierdzone notarialnie
-
Propozycja zmian przepisów
1. zamiar? to może obowiązkowe koguty na głowę każdemu pieszemu migające w przypadku "zamiaru" przejścia przez jezdnię. 2. Podnieść mandaty pieszym za wchodzenie na jezdnię na czerwonym , w miejscach nieoświetlonych , poruszanie się bez elementów odblaskowych na ubraniu- podobnie z rowerzystami - czasem mam wrażenie, że tym obu grupom wydaje się iż są nieśmiertelni. 75 % ofiar śmiertelnych to piesi i rowerzyści. Znając życie skończy się na podniesieniu mandatów za przekraczanie prędkości. 3. Zimówki - tak ale tylko i wyłącznie o ich używaniu ma zadecydować rozsądek użytkownika- w przypadku kolizji wypadku w warunkach uzasadniających ich używanie ponosi współodpowiedzialność za jej spowodowanie. 4. jeszcze zaświadczenie z ZUS-u, KRUS-u, odpis aktu urodzenia i chrztu!! no i wyposażyć Policję ITD w nowe pojazdy do kontroli na zasadach podobnych jak Viatoll. albo powołać nową służbę - Państwowa Inspekcja Kontroli Wlepek Nalepek i Przylepek 5. Po prostu karanie zabraniem DR za jakiekolwiek manipulacje przy tablicy i obowiązkową wymianę w przypadku śladów jej wyginania uszkodzenia. 6. być może! 7. nie ma obowiązku posiadania przy sobie DO - Pani p-oseł czasy PRL=u się pomieszały to raz . ale za to mamy od lat badziewne plastikowe DO. 8. jeszcze praktyczne zajęcia z operacyjnego usunięcia wyrostka robaczkowego- litości. 9. może jeszcze wprowadźmy karty stałego klienta, payback etc wskazanie sprawcy popełnienia wykroczenia to OBOWIĄZEK organu i nie może być chorej sytuacji jak obecnie że mam wskazać kto kierował- robicie mi foto to udowodnijcie kto kierował!! Ja na etacie w ITD nie jestem! Cóż dla mnie ta Pani jest przykładem jak powstają u nas w kraju chore przepisy. Chory człowiek bez wyobraźni wymyśli sobie jakieś brednie pod pretekstem poprawy bezpieczeństwa. Te zmiany mają na celu kolejne wydojenie kierowców no i przy okazji umożliwimy zarobić swoim na na absurdalnych przepisach Tej pani się wydaje że się na na zasadach ruchu drogowego, bo "tatuś " był znanym rajdowcem a ona sama prowadzi warsztat i salon samochodowy- logika zajebista!! Tatuś gdyby żył to zapewne wybiłby tej Pani z głowy te chore pomysły!
-
Zabrudzenie lakieru po lakierowaniu...
> Z szyby zmyłem wspomnianym zmywaczem-ropuszczalnikiem z Lidla, wyszło ok no i dobrze > Znasz coś subtelniejszego niż tempo? Tempo się nie nadaje do czyszczenia samochodu - kup np Ultimate Compound Megs-a > Na ciemnym lakierze to faktycznie masakra, ale ten akord to jakby zmatowiony celowo był To efekt mycia nieumiejętnego mycia ( np na szczotach automatycznych itp), używania właśnie środków typu automax i tempo dlatego 90% samochodów tak wygląda pod reflektorem halogenowym więc nie widzę powodu do zdziwienia
-
Zabrudzenie lakieru po lakierowaniu...
> z szyb - żyletka lub nożyk a szyby jak porysuje to wymienisz na swój koszt? > z białego lakieru - to polecam raczej pastę tempo (automax itp) lub możesz papierek wodny 2500 i > polerka jakimś 3M .... albo czymś podobnym to jest tylko pył lakierniczy- nie ma potrzeby używać tak drastycznych środków tym bardziej ze tą tempo czy automaxem jako gratis załatwi sobie dodatkowe zarysowania o używaniu papieru wodnego bez wprawy nie mówiąc. > poczekaj troszkę co by lakier się utwardził na polakierowanych elementach. > Glinka odradzam bo może zabarwić.. poczytaj trochę, bo chyba nie do końca wiesz o czym piszesz o i popatrz klikamy
-
Zabrudzenie lakieru po lakierowaniu...
Glinka i np rozcieńczony płyn do np naczyń lub coś podobnego- tak aby był poślizg. Jedziesz np drzwi, widzisz że glinka brudna - ugniatasz ją i dalej.
-
Uszkodzenie zderzaka
oceń czy cokolwiek jest uszkodzone - to znaczy czy uszkodzony jest lakier do plastiku- jeśli nie - dobra pasta polerska i po kłopocie
-
Opinie Saab 9-3
> Znajomy miał rocznik 2000, więc już trochę latek miał. > Być może nowsze nie są tak kosztowne w naprawach. Ostatnio miałem 9-3 TiD z 2009 r. przebieg 97 tkm . W aucie nic nie skrzypiało nie trzeszczało- jedynie dwumas został po 90 tkm wymieniony. ostatnio po 105 tkm do wymiany nadają się tarcze hamulcowe- poza tymi elementami samochód bezproblemowy
-
BODY Computer / kluczyki - PROBLEM
> raz użyty kluczyk nie może być użyty w innym samochodzie... > jeżeli klucz pochodzi z danego samochodu to można go użyć wielokrotnie. Takie info mam od kolesia u > którego byłem ostatnio i z kilku innych źródeł wcześniej Przykro mi ale nie ma takiej opcji. Jak wylogujesz sobie kluczyk examinerem już tego samego kluczyka nigdzie nie zalogujesz nie tylko w innym samochodzie ale i w autku, w którym wcześniej był użytkowany- przerabiałem to
-
BODY Computer / kluczyki - PROBLEM
z tego zo wiem raz wylogowany kluczyk nadaje się tylko na złom. Żeby cokolwiek zakodować kluczyk musi być fabrycznie czysty- tj nigdy nie "sparowany" z jakimkolwiek body.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> A znowu inni narzekają, że Policja tylko jeździ kinem objazdowym i stoi w krzakach zamiast zająć > się stanem technicznym pojazdów, złym parkowaniem itp. > Jeszcze się taki nie narodził co by każdemu dogodził. A powiedz mi ile razy widziałeś np policjanta stojącego przy przejściu dla pieszych , zatrzymujących kierowców wyprzedzających np na pasach, czy stojących przy skrzyżowaniu i krających za jego blokowanie - ja niestety nigdy. Prawda jest taka, iż dbanie o bezpieczeństwo przez niebieskich sprowadza się obecnie do: 1. Kontroli prędkości w mniej lub bardziej wymyślny sposób, 2. Kontroli trzeźwości (akcje typu trzeźwy poranek), 3. Kontroli dokumentów - w tym ubezpieczenia OC tyle A ja się pytam a gdzie reszta? A może tak wybrałby się patrol pod pierwszą lepszą SKP, lub np poobserwował co się dzieje np w obrębie skrzyżowań i karanie za wjazd na czerwonym, wymuszanie pierwszeństwa, skręt z innego pasa ruchu etc? Nie- to za trudne - wymaga zbyt dużego wysiłku intelektualnego i przynosi niewspółmiernie mały zysk aniżeli polowanie na kierowcę z krzaków z pozycji ciepłego radiowozu.
-
Opinie Saab 9-3
> Miałem 2006 9-3 2.8T i był to najbardziej psujacy sie kawał złomu samochodowego w moim życiu od > czasów Pf 126p. tak- wszyscy wiemy - uchwyt na kubek się zacinał
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> Dokladnie, powinni ganiac za to ile sie da i karac surowo . W nocy na nieoswietlonej drodze > mijanie sie z takim "zenonowcem" nie nalezy do przyjemnosci Nie znasz się - Ma reflektory przerobione na soczewkę i nikogo nie oślepia - tak mu się wydaje lub wie doskonale ze oślepia ale ma to w dalekim poważaniu. Ostatnio miałem "przyjemność" mijać się z jednym autokącikowiczem mającym w z zwykłym reflektorze "profi" wmontowaną soczewkę z xenonem. Miałem ochotę wysiąść i mu te lampy młotkiem porozbijać!! Prawda jest taka - dopóki mamy ograniczonych umysłowo sprowadzających dbanie o bezpieczeństwo do polowania w krzakach z radarami i fikcyjne badania techniczne nic się w tym kraju nie zmieni. Śmiejemy się z Rosjan, Ukraińców czy Białorusinów - a u nas co jest?
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> ciekawe, skąd masz dane o "większości kupujących". Bo tak się też składa, że sporo aut tego > segmentu kupują też firmy. Marek- nie osłabiaj mnie naprawdę Zobacz jakie wersje Pandy sprzedawały się najlepiej- Pandy III z silnikiem Twin Air sprzedano raptem parę sztuk! Podobnie MultiJet-a! Firmy to inna bajka i inne potrzeby i cele- nie mieszajmy dwóch systemów walutowych > Owszem, są modele konkurencyjne cenowo, ale po przeanalizowaniu cenników dochodzisz do wniosku, że > ceny są podobne, a różnice na autach podobnie wyposażonych w tym segmencie są minimalne. > Wybierać więc można na podstawie jakiejś aktualnej promocji, czy wytargowanego rabatu i nowa > Panda w żaden sposób tu nie odstaje cenowo, a jest to naprawdę przywoity i udany miejski > samochód. Poza tym, od Pandy też można odjąć rabacik tak jak od Picanto. A co do gwarancji, to > znam z doświadczeń ojca tę koreańską gwarancję na 5 lat > We Fiacie miałem krótszą, ale przynajmniej działającą Dlatego napisałem- tu odgrywa rolę moment zakupu i aktualna promocja i niuanse wyposażenia oraz gusta klienta ale niestety w podstawowym wyposażeniu panda III jest droga. co do reszty - się zgadzamy- ja wiem o tym i ty wiesz że Panda jest naprawdę udanym samochodem i tego się trzymajmy gdybym miał ponownie wybierać autko tej klasy dla mnie także jest wybór oczywisty - Panda Co do gwarancji w Kia - nie musisz mnie uświadamiać- celowo napisałem o "marketingowej" gwarancji
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
> OK, jakbym miał 29 tys i ani złotówki więcej, to na pewno bym nie kupił auta za 29 tys, bo za co > bym go ubezpieczył, zarejestrował i kupił zimówki? > Patrząc z perspektywy moich teściów wygląda to tak, że kupują już pewnie ostatni samochód w życiu > (aktualnie mają od nowości Uno, rocznik 1997), który ma spełnić konkretne wymagania. Bardzo > liczą się z kasą, ale nie na tyle, żeby sępiąc 4 tys. przez następne 10 lat np. przeklinać, że > z chorym kręgosłupem się cieżko wsiada czy wysiada z auta. Zwyczajnie nie stać ich na takie > oszczędzanie. > Więc wybiorą w tym segmencie to, co im najbardziej odpowiada. Po wstępnej selekcji nowa Panda jest > na I miejscu. Napisałem Ci wyraźnie- przedstawiłem logikę większości kupujących samochodów z tego segmentu, którzy liczą każdą złotówkę- jak wspominałem wyżej nie interesuje mnie Twoja rodzinna sytuacja. Oczywiście jak każda reguła - ma wyjątki. > Poza tym nie wiem co się tak tej Kii uczepiłeś. Z tego co widzę Picanto 1.0 pięciodrzwiowe z klimą > też zaczyna się od około 34 tys. Marku - ja wiem że w odwracaniu kota ogonem jesteś mistrzem i wmawianiu ludziskom rzeczy o których nie wspominają, ale wskaż mi w tym temacie miejsce, gdzie się jak to określiłeś" Picanto uczepiłem" bo jakoś nie mogę tego odnaleźć? no to jeszcze raz - dla jasności Pisząc o Picanto podałem tylko ten model jako konkurencyjny cenowo wobec Pandy - tyle i tylko tyle - nie krytykowałem go w żaden sposób bo uważam Kijankę w tym segmencie za całkiem fajne autko, więc przestań mi takie rzeczy wmawiać!ok? co do ceny- odejmij rabacik, do tego fajną marketingową gwarancję no i już robi się ciekawie
-
Czyżby początek końca Fiata w Polsce?
silników?- czy 4 benzynowe i 3 diesle to mało? czego innego oczekiwałbyś?
-
Jak to dobrze rozegrać (auto uszkodzone, sprawca zbiegł)
> Nie chodzi mi o to czy lepiej, czy gorzej. Chcę, żebyś napisał po co zgłaszać to do UFG. > mar00ha po co? po to żeby odzyskać kasę za naprawę w przypadku kolizji ze sprawcą nie mającym OC art. 98 ust. 1 pkt 3a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152)