Zawartość dodana przez blue_
-
Wycieraczki Motgum felerne długości 530mm i 480mm używa ktoś
> Ale ja się pytam po co? no własnie, po co? od lat ich używam i nigdy niczego nie odginałem, naciągałem, czy coś innego. po prostu zakładam, używam i jest dobrze. a większość tutaj piszących, to fanatycy
-
Wycieraczki Motgum felerne długości 530mm i 480mm używa ktoś
> Wycieraczki specjalnej troski. Jak ktoś ma czas to taaaa. minuty nie znajdzie na zbadanie sprawy, ale na forum godzinami głupoty wypisywać, to tak
-
Wycieraczki Motgum felerne długości 530mm i 480mm używa ktoś
> mogłeś nie zauważyć skoro nie znasz lepszych piór używając 12 lat tego samego ale czego miałem nie zauważyć? wodę zbierają, smug żadnych nie ma, piszczenia żadnego nie słyszę, więc gdzie ma byc problem?
-
czy takie lampy sa legalne
> w sumie nie widziałem jak te ursusy świecą. lipnie. swego czasu sporo jezdziłem ursusem przez lasy i g..no było widać
-
czy takie lampy sa legalne
widziałem ostatnio jakąś terenówkę z tak zamontowanymi światłami, ale...... służyły jako dzienne. i sie zastanawiam, jak mu przegląd przechodzi?
-
Wycieraczki Motgum felerne długości 530mm i 480mm używa ktoś
> Miałem Motgum i wywaliłem po 2 m-cach. Objawy skakania, rozmazywania. Generalnie szajs. pitolenie. używam tylko i wyłącznie motgum we wszystkich swoich autach od 2002 roku i nigdy nie zauważyłem takich objawów. spokojnie dają radę przez minimum rok.
-
Test opon całorocznych w odniesieniu do zimowych i letnich
> trochę gorzej sprawowały się Frigo2, ale też było znośnie to ja Ci powiem, ze zjezdziłem 3 komplety frigo i myslałem, ze są dobre, az w koncu kupiłem całoroczne hankooki i wiem, ze do frigo juz nigdy nie wrócę. po co, skoro wielosezonówki świetnie dają radę
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> No popatrz, a ja 3 lata nosiłem telefon w kieszeni i nie ma najmniejszej ryski na ekranie super! gratuluje. masz świetny sprzęt
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
jeżeli Ci to nie daje spokoju i spać nie możesz, to ci odpisze: nie mam pilotów w woreczkach co do pokrowców... pracuje teraz w Jaworznie, wiec moge do ciebie podjechac i ci zademonstrowac ile czasu mi zajmuje zdjęcie lub założenie, zwykłych, jednoczęściowych pokrowców. niech to nawet bedzie trwało pół godziny, to i tak jest to duuuuuuzo mniej czasu, niz pranie foteli ale nie moge tego zrozumiec, czemu tak bardzo ci to przeszkadza, ze ktos sobie pokrowce kupuje lub pierze? przyczepiłeś sie do tego, jak rzep psiego ogona i trolujesz. od jakiegos czasu zauważyłem, ze na tym forum nie mozna normalnie wymienic sie poglądami, tylko jest jakaś taka zawiść, dogryzanie i uszczypliwość z mojej strony koniec tematu
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
Twoja opinia n.t. moich pokrowcow mnie nie interesuje. Ja sie ciesze, ze nie musze czyscic foteli i to jest dla mnie najwazniejsze
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
wierz mi, ze wszystkie pokrowce po wypraniu, zakładam w kilka minut. a koszty rosną? niby od czego? od 100 g proszku i kilkunastu litrów wody? zresztą masz inne podejscie, ja mam inne, i niech tak zostanie
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> po prostu nie wbijam telefonem gwoździ, nie zrzucam go z 11 piętra itp. itd. - noszę w kieszeni, w której nie ma kluczy ja tez tego nie robie, a folia na ekranie jest porysowana. i szlag by mnie trafiał, jakby to ekran był porysowany > Każde auto można odświeżyć, jeżeli nie jest zniszczone (podarta tapicerka, pourywane elementy itp.) ale to jest strata czasu. ja bym musiał tą tapicerkę 3 razy w roku czyścić, bo dzieci butami brudzą przednie fotele, jak i te z tyłu. a pokrowce zdejmuję w 3 minuty, pralka wypierze, zakładam w 10 minut i jest czysto, a same fotele pod spodem są praktycznie idealne. będę auto sprzedawał, to tylko zrzuce kondony i po sprawie > Na zużycie kierownicy, czy gałki zmiany biegów nie ma się praktycznie żadnego wpływu oj ma się. moja żona potrafi te 2 elementy wykończyć w rok. a wiesz jak?........ na każdej dłoni ma po dwa pierścionki.
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> temat dotyczy SKODY OCTAVIA 1.9 TDI 110 w wersji L&K 16 jest warta. 18 to za duzo
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> znaczy 3 lata nosisz telefon w badziewnym kondonie, żeby potem ktoś cieszył się nówka sztuką. to jest wypowiedz osoby, o której mozna powiedziec, ze nie szanuje tego co ma
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> Co to znaczy auto uszanowane? tzn bez skazy.ja w zeszłym roku kupiłem auto z przebiegiem 170 tys i w środku wygląda jakby z fabryki wyjechało. zadnego przetarcia, plamy, nie było palone w środku, kierownica i drążek nie wytarte, wszystko działa tak, jak po wyjechaniu z salonu. jezdził jeden koleś i tylko w garniturze. to jest auto poszanowane dam Ci inny przykład. ja jak kupuje nowy telefon, obojętne, czy smartfon, czy wcześniej jakieś tradycyjne, to zawsze naklejam folię na wyświetlacz i wsadzam go w silikonowy pokrowiec. nawet po 3 latach intensywnego używania sprzedaję prawie jako nowy- jest tak poszanowany
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
> A seja trzeba by chyba katować, żeby dojść do 7 litrów. no ale co rozumiesz przez katowanie bo wg mnie skoro na dwójce ciągniesz do 90 na godz, to jest właśnie katowanie. ja biegi zmieniam przy ok 2 do 2.5 tys obr. nigdy nie ciągne do odcinki.
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
> ciezko bylo mi przekroczyc te 7 litrow, jazda, jazdą, ale zależy tez od natężenia ruchu, ilości km na rozgrzanym, czy niedogrzanym silniku i wiele wiele innych 7 to mi maluch nawet palił > 7.5 litra czy to jest naprawde tak duzo zeby gaz zakladac znowu napisze: zależy ile jezdzisz. jesli 5 km dziennie, to nie ma sensu. jeśli ok 30, to juz jest duży sens. mojej żony panda pali 7 gazu, więc każde 100 km kosztuje połowę mniej, niz jazda na benzynie > potem szukanie przyczyn bo a to szarpie a to na benzynie nie chce jechac wierz mi, ze na dobrej instalacji sekwencyjnej nie mam takich problemów. po prostu tankuję i tanio jeżdżę
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
6l Ci pali, kiedy piłujesz do 95/h na dwójce? nieżle
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
tyle, ze to lupo, które proponujesz, jest niemiłosiernie głośne. wiem, bo moja szefowa ma, jeżdżę nim często. buda się trzęsie jakby sie miała zaraz rozlecieć. po mieście łyka 5 litrów gnojówki, i średnio raz na miesiąc jest coś zepsute. juz o sto razy wole seicento, chociażby ze względu na cisze w środku. jeśli chodzi o miejsce w środku to owszem- lupo jest o klase wyżej..... aaaaaaaaaaale... nie kupi sie lupo za 2,5 tys
-
Dojazdy do pracy - drugi, mniejszy samochód?
> a ile takie seicento pali 6 litrow ? 6 litrów to mi paliło, ale w trasie jadąc poniżej setki po mieście nie udało się nigdy zejść poniżej 7 litrów niestety, ale to auto jak na swoje możliwości, pali za dużo
-
Jak w Norauto mi filtr wymieniali ...
> Stać go to jeździ. Widocznie nie lubi się brudzić. ale nie o to chodzi. jak go stać, to niech jedzie do takiego warsztatu, gdzie zrobią dobrze a ja robie takie rzeczy samemu, zeby sie póżniej nikomu nie żalić, jacy to mechanicy dzisiaj są.
-
Jak w Norauto mi filtr wymieniali ...
> ja nie piszę o "dużo autach" tylko o clio 2 ja tez pisze o autach małych. np. moja szefowa ma lupo z 99roku i nie ma klimy, a filtr pp jest
-
Jak w Norauto mi filtr wymieniali ...
> Za to klocki hamulcowe wymieniają szybko. Do tego są dobre takie warsztaty. no tez nie bardzo są dobre. w moim obecnym aucie własnie chyba taki warsztat wymieniał klocki na szybko, bo nawet nie wcisnęli tłoczka tylko wyrywali stare klocki na chama, bo gwinty śrub od zacisku sie im obrobiły, i skręcili wszystko na klej a ja sie teraz musiałem męczyć najpierw z rozkręceniem, a potem z przegwintowywaniem
-
Jak w Norauto mi filtr wymieniali ...
> jak klimy nie ma to siedzi tam takie coś: > i żadnego filtra tam nie będzie. bzdura. dużo aut bez klimy ma filtr kabinowy
-
Jak w Norauto mi filtr wymieniali ...
> Jak to dobrze, że jestem inżynierem... brzmi to tak, jakbyś wszystkie rozumy pozjadał ja nie jestem inżynierem, ani nawet mechanikiem, a potrafie w aucie wymienić wszystko. olej wymieniam na chodniku przed blokiem, a Ty jesteś inżynierem, a do warsztatu jezdzisz z takimi pierdołami i jeszcze sie na forum żalisz jacy nieogarnięci tam mechanicy są