Zawartość dodana przez blue_
-
Peugeot 407
> Renault jest zdecydowanie mniej awaryjne od peżota. no ciekawe. dwóch moich kumpli ma laguny II i twierdzą, ze to najlepsze auta jakie w zyciu mieli, bo sie nie psują. a mój szef ma puga 607 i nie ma w tym aucie nic fabrycznego poza blachą i szybami, a ma dopiero 220 tys przejechane
-
Koniec bramek na autostradach !
> statystyczny Polak to autostradą jedzie ze 2 razy w roku, może 3. no właśnie. ja jechałem w tym roku A4-ką raz. w niedzielę. za przejazd zapłaciłem niecałe 15 zł w obie strony. rano po bilet czekałem w korku 20 min, z powrotem do zapłacenia 1 godz, 15 min. tragedia. juz bym wolał winiete za 50 zł i przelecieć jak strzała
- Taniowóz
-
Diesel na krótkie odcinki
dobrze, ze ty znasz ja znam włascicieli, którzy dają kierowcy rano 30l paliwa i ma im starczyć na dzień. ciekawe ile byś ukręcił
-
Diesel na krótkie odcinki
> Operator może nie ale tirowiec na 100% ukręci. znam wielu kierowców i wiem, ze to juz prawie koniec kręcenia. właściciele są coraz mądrzejsi wraz z postępem techniki. dzisiaj założenie gps-a to koszt kilku stówek, a nie jak kiedyś -kilku tysięcy. u mnie w firmie jest tylko jedna wywrotka i naprawde da rade pilnować ''wycieków'' a mimo to, urządzenie jest założone, a co dopiero w firmach, gdzie jest po kilkadziesiąt pojazdów. jakby tego nie pilnowali, to dawno by byli na lodzie no ale to nie temat tego wątku
-
Diesel na krótkie odcinki
> prawda, ale w zimie tez nie prawda. wszystko zalezy od silnika. u mojej zony w pandzie zimą przełącza się po przejechaniu 500 metrów
-
Diesel na krótkie odcinki
> kierowcy, wszelkiej maści operatorzy sprzętu itd, bo da się coś ukręcić paliwa piszesz tak, jakbyś to robił od 10 lat jestem operatorem, robiłem w kilku firmach i wierz mi, ze NIC nie ukręcisz. dzisiaj gps w maszynie to standard takze nie powielaj bajek
-
Kupno auta, co i gdzie sprawdzić przed zakupem
chyba masz pecha, bo przez ostatnie 2 tygodnie oglądałem 20 samochodów i o dziwo nie trafiłem ani raz na handlarza, tylko na osoby prywatne, a zeby było śmieszniej, wszyscy z nich byli pierwszymi właścicielami
-
Przyjaciel rodziny :)
> kupujesz 2 latka, jeździsz rok, sprzedajesz za podobną cene co kupiłeś. troche nierealne... mój kumpel tak robi, ze kupuje felicje za ok 3tys, jezdzi rok, max dwa, nic nie dokłada i sprzedaje za 2-2,5 i znowu to samo. ale z dwu. trzy latkami to nie byłbym taki pewien
-
Czy na wysokość składki OC ma wpływ wiek pojazdu?
> wiem, i dużo ludzi ludzi wpisuje do ubezpieczenia inny kolor niż ma w rzeczywistości, to ciekawe. od kilkunastu lat jeszcze nikt mi się o kolor nie zapytał przy ubezpieczaniu. tym bardziej, ze od dawna nawet w DR sie nie wpisuje koloru wiem na pewno, ze niektóre TU mają zniżki dla ''ulubionych'' marek
-
Przyjaciel rodziny :)
kiedyś było inaczej. audi 80/90/100, albo merce beczki były nie do zajechania. do dzisiaj mozna zobaczyc na drogach i nawet nie zgnite. resztę aut, trzeba było konserwować i poprawiać. ludzie więcej czasu spędzali w garażach niż na drodze, ale wytrzymywały sporo. dzisiaj niby technologia lepsza, ale wykonanie kiepskie i ludzie nie dbaja tak jak kiedyś. jedyne wyjście kupić coś z salonu i dbać najlepiej jak się da, to moze posłuzy 15 lat
-
Przyjaciel rodziny :)
> "Francuzuy" nie gniją! Widział ktoś zardzewiałe stare Clio, Lagunę I, jakiegoś Peugeota? oczywiście. kumpel ma lagune I z 2001 bez progów. w robocie mamy puga 306 całego w rdzy. kuzyn ma clio II ze zjedzonymi błotnikami z tyłu francja nie francja, gnije wszystko po jakimś czasie
-
Samochód do 20 tyś
> znajomi mówią że aut na F sie nie kupuje xD ja słyszałem, ze uzywanych sie nie kupuje peugeot i citroen są na F ???
-
czy tym mozna legalnie jezdzic?
troche bez sensu takie przeróbki. mamy w firmie VW LT35, którym wozimy minikoparke. bez zadnych przeróbek przestrzeń ładunkowa ma 4.5m, tyle, ze kabina jest na 3 osoby, ale auto wazy 2T, ładowności ma 1450, więc na styk mieści sie w kat B. auto tak wyjechało z fabryki, więc nikt sie nie czepia
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Widzisz, ja np. zamiast 5-letniej pandy wolałbym 15-letnią Lagunę I no i dobrze, bo mechanicy mają co robić a ja Ci powiem, ze jak mam mieć lagune, to wole autobusem jezdzic
-
Zmieniać auto czy nie ???
> po pierwsze skoro autor chce zmienić auto, jakies fundusze ma owszem, ale nie kupi nic o wiele lepszego od pandy którą ma > po drugie zamiast mikro pandy można kupic dużo większe, wygodniejsze auto j.w. za mało kasy > po trzecie większe auto/ starsze auto/ nie jest równoznaczne z mega przeskokiem w kosztach utrzymania... miałem juz sporo samochodów, jeszcze więcej mamy w firmie i nie zgadzam się z Tobą > a udowadniać na siłe ze male auto jest "większe" / praktyczniejsze od auta o segment wyżej lub dwa, > jest bzdura ja nic nie udowadniam. po prostu mam pande (i nie tylko) i jestem z niej mega zadowolony. jest to chyba najmniej awaryjne i najmniej kosztowne auto z jakim miałem w życiu do czynienia. oprócz tankowania i wymiany oleju nie robie kompletnie nic, a i mieszczę sie w niej z rodziną tez bez większego problemu
-
Zmieniać auto czy nie ???
> zastanawiałeś się kiedyś jak ten wózek będzie zachowywał gdybyś nie daj Boże miał bocznego strzała? nie miałem potrzeby sie nad tym zastanawiać, bo po pierwsze ja tak nigdy nie robiłem, po drugie wioząc wózek w bagażniku, mozesz mieć strzała od tyłu i też skończyć jako kaleka, albo prędzej dziecko, bo ono jedzie z tyłu, a po trzecie idąc Twoim tokiem myślenia, to najlepiej nie wychodzić z domu, bo przecież na chodniku można nawet się zabić, a co dopiero w samochodzie. wypadki były, są i będą i choćbym nie wiem co będziesz robił i tak ich nie unikniesz... mój były szef zginął w mercu s-klasy przy prędkości 70/h
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Natomiast cisnąć się w aucie jak szprotki na własne życzenie sorry to nie dla mnie cwaniakujesz, bo masz kase na większe auto, ale wierz mi, ze bardzo duzy odsetek Polaków wybiera małe auta z przymusu, bo nie stać ich na większe, a jednak chcą mieć jakieś auto i wcale nie narzekają, ze im ciasno, tylko cieszą się, ze nie muszą np w deszczu zasuwać i moknąć, tylko jadą.... moja babcia mówiła ''lepiej byle jak jechać, jak dobrze iść'' a wspomniane wyżej wożenie wózka na przednim siedzeniu... mój szwagier nawet w mondeo tak wózek wozi, i wiele osób tak widze robi. i robia to swiadomie
-
Zmieniać auto czy nie ???
> To znaczy, że źle ustawiasz fotel, bo ja mam tyleż samo i jakoś tak nie ustawiam, nawet w głupiej AIII Kombi. moze lubisz jezdzic na zgiętych nogach. ja mam problem z prawym kolanem i musze jezdzic z jak najbardziej wyprostowaną nogą
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Ta, plus pedały tak wąsko rozmieszczone, że zimą w trepach można było dwa pedały na raz naciskać tu sie zgodze, ale to kwestia przyzwyczajenia. przez te 7 lat nie zdarzyło mi się ani raz
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Pierwsza z brzegu od Mirka jakiś tekst wierzysz w takie oferty? 9 letnie auto z niemiec z przebiegiem 180 tys? moja 4 letnia z Polski ma taki przebieg > Więc te 4-5 tys myślę ,że aż takim problemem nie jest tak myślałem, ze dla Ciebie ''trochę'' to wartość miejskiego auta
-
Zmieniać auto czy nie ???
> Widzisz, każdy pitu pitu, a niech kedem z drugim wpakuje dzieciaka w normalnym foteliku na tylne siedzenie do Pandy czy Punto to zmieni zdanie - dziecko jeździ na wyprostowanych nogach zapartych w przedni fotel.... koniec kropka taaaa? to ciekawe ile musi byc większe auto, zeby tak nie było. w cinkolu dzieci kopały mi przednie fotele, w octavii tez tak jest. szwagier ma mondeo mk4 i tez mu kopią, u kumpla w lagunie ll tez. więc nie opowiadaj pierdół, bo różnica zauważalna jest wtedy, jak dzieci przestają jezdzić w fotelikach i nogi mają spuszczone w dół no chyba ze masz 150 cm wzrostu, wtedy fotel przesuwasz do przodu, a z tyłu jest kupe miejsca. ja przy 184 cm mam zawsze fotel max do tyłu, jakie by to auto nie było > zamiana pande na GP nic kompletnie nie da... to juz pisałem wcześniej
-
Zmieniać auto czy nie ???
> współczuję rozmiarów, że dałeś rady nim jeździć 7 lat mam 184 cm i nie masz co współczuć bo z przodu jest więcej miejsca w cc niż np w fabii > Masz widoczni tandetny rower, że Cię dupsko boli. każdego boli, tylko nie każdy ma jaja zeby sie przyznać
-
Zmieniać auto czy nie ???
Sa i tacy. Na wiosne bylem z zona, kumplem i jego zona w budapeszcie na 4 dni. Ja z moja mielismy 1 walizke, a oni tyle toreb, ze octa byla zapakowana po dach. Jakbym nie mial kraty, to polowe by musieli zostawic, albo jechac swoim autem
-
Zmieniać auto czy nie ???
Od jakiegos czasu zauwazylem, ze ciezko sie z ludzmi gada na forach. Bywam na forum pandy, wspomnialem tam raz, ze mam tez octavie, i ze w trase nie ma porownania komfortem do pandy, to kilku userow mnie wrecz zbanowalo, ze co ja za glupoty wypisuje. Przeciez rozstaw osi podobny, to komfort tez, na dodatek panda wyzsza, to i lepiej sie prowadzi, osiagi tez panda ma lepsza, bo lzejsza. Jeden sie chwalil, ze w chorwacji byl w 4 osoby z bagazami i nie czul zmeczenia... takze, nie dojdzie sie porozumienia nigdzie