Zawartość dodana przez fred77
-
Laweta - nietypowo
Wypadałoby mieś jakikolwiek dokument potwierdzający to, że samochód ma jakieś pochodzenie. Kupiłem starego, wypatroszonego malucha, buda z kołami i silnikiem, bez szyb, wnętrza, tablic, dowodu rejestracyjnego. Spisałem z właścicielem prostą umowę kupna-sprzedaży, w której zaznaczone było, skąd samochód pochodzi, kto go nabył i kto go sprzedał, że nie ma prawa rejestracji, nie ma dowodu rejestracyjnego, tabliczki znamionowej, tablic rejestracyjnych, że jest przeznaczony na części itp. Skąd Policjant ma wiedzieć, że samochód nie pochodzi np.: z kradzieży?
-
Duże przebiegi w osobówkach
Czas pracy mechanika prowadzącego skład kończy się na różnych stacjach. Kiedyś, w czasach świetności kolei były na stacjach noclegownie. Teraz nie ma już sporej ilości stacji więc jakoś trzeba zapewnić obsadę lokomotywy.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Quote: > Rzadko, bo rzadko ale zdarza mi się popełniać błędy, zdarza się też czasem zagapić czy przekroczyć > prędkość. Jeżeli tak się zdarzy i do tego zostanę na tym przyłapany to uczciwie się do tego > przyznaję, przyjmuję karę i już. I nie biadolę na forach, że dostałem zdjęcie i co mam zrobić. > Nie ma sprawy ja tez bez biadolenia przyjmuję mandaty jak na nie zasłużyłem > I nie przypominam sobie abym kiedykolwiek dyskutował z policją ich zasadność ! > Ale boli mnie że to zawsze my kierowcy płacimy za całe zło ,które się dzieje na naszych drogach ! Niestety ale większość tego drogowego zła fundują sobie sami kierowcy przez brak umiejętności przewidywania, oceny sytuacji, brak stosowania zasady ograniczonego zaufania i przede wszystkim brak kultury. To są jedne z podstawowych błędów popełnianych przez kierowców. Gdyby choć połowa uczestników ruchu drogowego stosowała do do tych kilku prostych reguł to jazda po polskich drogach byłaby zupełnie inna.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
Zawsze mnie to śmieszyło. Ludzie wywalają kupę bezsensownej kasy na jakieś cuda, a lamentują jak mają zapłacić karę. Poza tym już widzę jak to działa podczas padającego deszczu, śniegu, przy okazji towarzyszy temu mróz. Do tego muchy, kamyczki, piach. Powodzenia.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Che che Twoje zdanie jest subiektywne. Jesteś pracownikiem budetówki i pewnie liczysz na podwyżke z > kasy za mandaty ! Można by tak powiedzieć, że jestem pracownikiem budżetówki. Każdy w życiu miał swoje pięć minut, podjął pewne decyzje i wybrał takie zajęcie jakie chciał. A czy moje zdanie jest subiektywne? Nie do końca. A to dlatego, że jestem uczestnikiem ruchu drogowego jak każdy. Dodatkowo jestem świadomy tego, że nie jestem sam na drodze. Z dróg korzysta wielu ludzi i każdy chce żeby inni uczestnicy byli w stosunku do innych w porządku. Przestrzegali ustalonych reguł i nie narażali innych na straty mienia, rany, kalectwo lub śmierć. Rzadko, bo rzadko ale zdarza mi się popełniać błędy, zdarza się też czasem zagapić czy przekroczyć prędkość. Jeżeli tak się zdarzy i do tego zostanę na tym przyłapany to uczciwie się do tego przyznaję, przyjmuję karę i już. I nie biadolę na forach, że dostałem zdjęcie i co mam zrobić.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Spokojnie - wystarczy kawa przed końcem odcinka i średnia wyjdzie ok To po co jechać szybciej jak i tak trzeba się potem zatrzymać i stać. To tak jak miejski "wyścig" od świateł do świateł. Luzie gnają, a po chwili i tak stoją.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> Kolejny wynalazek na zmniejszenie dziury budżetowej przy pomocy nas kierowców ! Kolejna okazja dla drogowych "miszczóf" do marudzenia, ale też kolejna okazja do nauki patrzenia na prędkościomierz i respektowania ograniczeń prędkości. Ja tam się cieszę, że jest coraz więcej urządzeń hamujących zapędy polskich ułanów samochodowych. Jak ktoś jeździ normalnie to nie ma się czego obawiać. A jak nie potrafi to niech płaci i marudzi, że zasila budżet.
-
Płyny chłodnicze - mieszalne.
Nie raz zdarzało się mieszać chłodziwa i jakoś nic się nie działo. Teraz większość chłodziw ma ten sam skład i te same właściwości. Jeżeli ktoś nie wie jakie chłodziwo jest wlane lub nie jest pewny czy ktoś wcześniej nie dolewał wody to najlepiej wymienić na nowy. Chłodziwo do silnika nie jest drogie, kup jakieś tanie, znanego producenta wlej i jeździj.
-
Elektrycznie podnośniki szyb.
> Czy zna ktoś jeszcze jakiegoś producenta elektrycznych podnośników szyb oprócz tego: klik ? > Poszukuje pewnego przycisku, a u nich pod koniec stycznia dopiero będzie... Jak możesz to poczekaj do końca stycznia. Nie znam innej firmy, która miałaby tak bogaty asortyment jak Electric Life.
- Zima
-
Postanowienie nie noworoczne.
> Tylko,ze tak blacha nie byla zaprojektowana,zeby sensownie sie giac... > Fajna taka Warszawa na wycieczke niedzielna na codzien jazda takim autem to katorga... Sporo się najeździłem Warszawą i powiem Ci, że bardzo wygodnie mi się jeździło tym samochodem.
-
Postanowienie nie noworoczne.
> owszem tylko, albo aż narzędzie, ale narzędzie które może dawać frajdę z używania Tu wszystko zależy też od tego co kto uważa za "frajdę z używania".
-
Postanowienie nie noworoczne.
> I nie przekonuje Cie to, zeby zmienic auto na takie z grubszej blachy ? Moim pierwszym samochodem była Warszawa 204. Miała grubą blachę i gdyby znalazł się egzemplarz, którego stan byłby zadowalający to bym sobie kupił.
-
Postanowienie nie noworoczne.
> to czemu nie napiszesz że po prostu nie masz kasy ? > mnie ford też pasuje, ale w sumie chętnie bym go zmienił - przydało by się coś z 4x4 do przyczepki > ale jak to napisałeś, mam teraz inne priorytety > a tak naprawdę to auta 4x4 są drogie a ich utrzymanie też swoje kosztuje Kasa jest tylko zwyczajnie teraz nie czuję potrzeby kupowania czegoś innego. Po co? Już dawno uznałem samochód jako przyrząd do przemieszczania się i czasami do pracy i nie traktuję go jak członka rodziny. Za dwa lata będę się przymierzał do zmiany Uno Żony na coś innego, a Skoda póki co jest w miarę zdrowa i jeszcze sporo pojeździ
-
Postanowienie nie noworoczne.
> Jestes strazakiem jeździsz lub jezdziles do wypadków... I mimo tego. uważasz, że stary strucel > jest ok? Pomysł o wypadku w takim aucie. Jeżdżę do wypadków i uwierz mi, przekrój pojazdów w nich uczestniczących jest baaaaardzo szeroki.
-
Postanowienie nie noworoczne.
> nuda panie ... ja max'a kupiłem na 5lat i już mnie kusi żeby zmienić > jeździłeś czymś lepszym ? Jasne, że jeździłem i czasami jeżdżę. Ale póki co mam inne priorytety życiowe i Skoda Felicia doskonale się w tę sytuację wpasowuje.
-
Postanowienie nie noworoczne.
> zdejmij błotniki z przodu > tylko ostrzegam to moze byc drastyczny widok ( wszystkie felicje jakie widzialem miały tam > zgnilizne ) A moja nie ma, bo już w salonie pierwszy właściciel założył plastikowe nadkola. Większość Felicii, które nie mają nadkoli mają zgnite zakamarki przednich błotników.
-
Postanowienie nie noworoczne.
> To nie lepiej nie zakładać okresu, tylko jeździć do zajechania? Tak sobie zakładam te 5 lat. A to ile będę jeździł będzie zależało od sytuacji życiowej lub prawdziwej okazji kiedy to udałoby się kupić samochód od rodziny lub znajomego, samochód, którego historię będę po prostu znał. Może to potrwać 5 lat, może 4, a może 10. Zobaczymy.
-
Postanowienie nie noworoczne.
Postanowiłem, że jak wszystko będzie się dobrze kulać to jeszcze z 5 lat pojeżdżę sobie moją starą Skodziną. Póki co to nic jej nie brakuje, samochód jest mechanicznie idealny, oleju nie bierze, niedawno zostało wymienione trochę elementów zawieszenia i układu kierowniczego. Po nowym roku oddaję samochód do blacharza celem likwidacji kilku niewielkich ognisk rdzy. Udało mi się zdobyć tylną klapę, po rozebraniu której okazało się, że ma tylko dwa malutkie zalążki rdzy, które były ukryte pod uszczelką szyby. Chciałem sobie zmienić samochód na jakiś inny, mocniejszy ale stwierdziłem, że jeszcze poczekam, bo wkoło tylko pełno oszukanego złomu. Po prostu wiem co mam i jak na razie jestem zadowolony.
-
GITD czy policja
> A ja mam to gdzieś, jak dla mnie to nawet ksiądz może łapać jadących nieprzepisowo. > Ja jeżdżę w miarę przepisowo, jak łamię przepisy i mnie złapią to nie lamentuję, tylko płacę. > Jest zbrodnia jest kara. No i wszystko na temat. Dlatego mówię, że lamentują przede wszystkim Ci, którzy nie potrafią pojąć, że w końcu i w Polsce trzeba jednak zacząć przestrzegać ograniczeń prędkości.
-
GITD czy policja
> Tylko nie wiem dlaczego wszyscy uważają że ruch drogowy to tylko kierowcy samochodów i drogi > krajowe oraz autostrady- a gdzie piesi i rowerzyści którym wydaje się, że są nieśmiertelni? a > drogi lokalne, gdzie panuje wolna amerykanka? Wychodzi na to, że za każdym uczestnikiem ruchu drogowego powinien chodzić lub jeździć Policjant, Strażnik Miejski/Gminny lub funkcjonariusz ITD, a zimą przed każdym powinna jechać pługopiaskarka. Jak złapią przechodnia przechodzącego na czerwonym świetle to będzie wyklinał i gadał, że lepiej gdyby wzięli się za łapanie motocyklistów. Motocykliści będą mówić, że lepiej gdyby wzięli się za kierowców wymuszających pierwszeństwo. Kierowcy będą marudzili, żeby wzięli się za pijaków i złodziei. I tak w kółko. Każdy będzie się wybielał i wytykał błędy innych. Gdyby tak większość potrafiła się walnąć pięścią w pierś i przyznać do błędów lub też po prostu zrozumieć, że nie jest się pępkiem świata i zacząć jednak przestrzegać przepisy ruchu drogowego to gwarantuję, że tej większości od razu ciśnienie by spadło.
-
GITD czy policja
Widoczny jest znowu lament tych co to jeżdżą "szybko ale bezpiecznie".
-
Stan naszych dróg !
> a Ty nie popełniasz czasem błędów ? > tak ciężko zrozumieć że czasem ktoś się zagapił, źle ocenił odległość itd ? > kierowcami sa tylko ludzie, a ludzie to nie maszyny i są omylni Oczywiście, że popełniam błędy, nie raz się zagapiłem, parę razy miałem stłuczkę i to z mojej winy, parę nie z mojej winy. Gdyby zdarzenia drogowe były wynikiem tylko tych prawdziwych zagapień, przypadkowego roztargnienia lub złośliwości rzeczy martwych to na pewno nie byłoby takich statystyk jakie są obecnie.
-
Stan naszych dróg !
Zabija tylko i wyłącznie głupota kierowców , na którą składa się m. in. brak wyobraźni, brak stosowania zasady ograniczonego zaufania, brak kultury, brak umiejętności przewidywania oraz polska ułańska fantazja, brak poszanowania przepisów ruchu drogowego i zbytnia ufność wszelkim nowinkom technicznym, którymi coraz bardziej naszpikowane są nasze samochody. Droga to tylko pas ziemi pokryty asfaltem. Każdy widzi po jakiej drodze jedzie, co się na tej drodze dzieje i z jakimi ewentualnymi niebezpieczeństwami może się tam spotkać. Jak widzę, że droga kręta, ciasna, dziurawa, jest na niej duże natężenie ruchu, nie ma jak wyprzedzić itp. to jadę spokojnie do czasu aż warunki poprawią się na tyle by np.: bezpiecznie wyprzedzić lub jechać szybciej, a nie pakuję się na siłę w kłopoty i nie powoduję groźnych sytuacji, w których mogę ucierpieć nie tylko ja ale też inni. Niestety jest coraz gorzej. Ludzie powoli zatracają niektóre zmysły i uważają, że są nieśmiertelni i ich nieszczęścia nie dotyczą. Mało tego, często jest też tak, że gdy już dojdzie do nieszczęścia to dalej uważają, że to oni są niewinni, to droga była winna, Policja, radar, dziadek w Skodzie czy baba lub drzewo, którego nie powinno w ogóle tam być.
-
będą dopłaty czy nie?
> Ależ Ty musisz nienawidzieć tych wstrętnych bogaczy. > mar00ha A gdzie ja napisałem, że ich nienawidzę.