Zawartość dodana przez fred77
-
będą dopłaty czy nie?
> Tacy nie istnieją. Ale Ty się nie liczysz, masz drezynę, jesteś bogaczem, przykro mi Drezynę i dwie przyczepy.
-
będą dopłaty czy nie?
> Każdy kto ma samochód to bogacz Wyjątkiem są Felicje A ci co mają dwie Felicie?
-
będą dopłaty czy nie?
> Bzdura Tylko jak zdefiniujesz tego bogatego. Czy ten kto kupuje nowy samochód za 40 tyś, czy > bogaty to dopiero jak kupujesz za 200 tys? No dobrze - trochę bogatszy i wszyscy wzwyż. Rozdzieliłem ludzi na dwie opcje, bez rozdrabniania się na pośrednich ludzi i dyskusji o tym czy kasjerka z Tesco to osoba biedna, a pani z warzywniaka jest trochę bogatsza.
-
Felgi aluminiowe na zimę.
> Współczuję. A dlaczegóż to? Ja tam na te opony nie narzekam.
-
będą dopłaty czy nie?
Oby nie było tych dopłat. Jest to trochę bez sensu. Biedny i tak nie kupi tylko bogaty, któremu to zbytnio nie zrobi różnicy, bo i tak by kupił nowy samochód. Do tego dochodzi jeszcze prawdopodobne "zaczopowanie" stacji demontażu, które nie będą w stanie sobie poradzić z większą ilością oddanych na złom samochodów. Dobrze by było gdyby wypowiedział się ktoś, kto dokonał jakiś obserwacji w Niemczech. Jak to tam wyglądało i co dało?
-
Felgi aluminiowe na zimę.
Ponieważ przyszedł czas na wymianę zimowych opon to postanowiłem zmienić też felgi. Stare stalowe felgi były już trochę skorodowane, gdzieniegdzie uszkodzone i ogólnie fatalnie wyglądały. Postanowiłem kupić felgi aluminiowe. Udało mi się zdobyć cztery używane felgi Borbet, takie same jakie mam teraz na lato. Felgi nie wyglądały rewelacyjnie, brudne, trochę porysowane, dwie były lekko krzywe, miały naklejone i nabite stare ciężarki wyważające itp. Porządnie je umyłem, wyczyściłem, wypastowałem i te dwie krzywe oddałem do naprawy. Malować nie malowałem bo aż tak tragicznie to nie wyglądają. Oczywiście kupiłem nowiutkie opony zimowe Dębica FRIGO DIRECTIONAL i tak oto mam fajny zimowy zestaw kół. Dziwi mnie jednak reakcja większości osób, które dziwią się, że aluminiowe felgi przeznaczyłem na zimę. Oczywiście przeważają komentarze typu "sól je zniszczy" lub "zimą więcej dziur to się wygną". A mi się wydaje, że z tymi felgami nic się nie stanie. Mój Brat jeździ z aluminiowymi felgami zimą, Szwagier to samo, paru kolegów też. Jakoś nie zauważyłem by z tymi felgami działo się coś niepokojącego. Kiedyś przez pierwszą zimę, kiedy to kupiłem obecny samochód też jeździłem na letnich oponach z aluminiowymi felgami i nic się z nimi nie działo. Myślę, że z tymi felgami to po prostu zwykły mit i nic więcej. Może stare felgi z wątpliwym malowaniem borykały się z tym problemem ale teraz felgi są dobrze zabezpieczane przed wpływem warunków atmosferycznych i nawet gdy wystąpi jakieś tam niewielkie uszkodzenie to nie ma od razu jakiś wykwitów korozji.
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
Moim zdaniem te wszystkie "bajery" - nie wszystkie ale w większości - ogłupiają i wyłączają naturalne odruchy i wyczucie w pewnych sytuacjach. Sam się o tym przekonałeś, np.: już nie potrafisz sobie do końca poradzić z cofaniem bez jakiegoś czujnika.
-
Pękniety wał korbowy
> Jaka może być przyczyna pęknięcia wału korbowego wzdłuż. Wał pękł w ten sposób drugi raz w > przeciągu 30kkm. Samochód z przebiegiem 233kkm. Jedną z prawdopodobnych przyczyn może być nieosiowość czopów głównych w bloku. Czasami wystarczy jedna setna milimetra by powodowało naprężenia wału.
-
Polerowanie kloszy przednich lamp....
Kup nowe lampy. Takie polerowanie to w większości przypadków daremna robota, a efekt żaden.
-
Madry to czy niezbyt pomysl?
Żeby korozja przeżarła blok silnika to prędzej się on zużyje. Nic bym nie robił. Tym bardziej, że układ będzie całkowicie zamknięty, pomimo, że będzie pusty. Nic się nie stanie.
-
Propozycja zmian przepisów
A gdzie zaostrzenie kar dla pijaków? Gdzie zmiany dotyczące posłów, gdzie podczas wykroczeń czy przestępstw drogowych nie chroniłby ich immunited? 1 - martwy przepis, trzeba by chyba kilku pokoleń by przynajmniej połowa kierowców się do tego stosowała. 2 - jestem jak najbardziej ZA. 3 - totalny bezsens. 4 - tu bym podyskutował. 5 - jestem jak najbardziej ZA. 6 - jestem jak najbardziej ZA. 7 - tu bym podyskutował, z tego co mi się wydaje to w szpitalu i tak badają grupę krwi. 8 - i tak to nic nie da. 9 - jestem jak najbardziej ZA. Jest jeszcze wiele rzeczy, które powinno się zaostrzyć lub zmienić. Ale sporo przepisów jest dobrych tylko wystarczyłoby obligatoryjnie łączyć wykroczenia.
-
Sens walki z AXA
> Pech chciał, ze sprawca był ubezpeiczony w AXA. zgłosiłem szkodę, przyjechał rzeczoznawca, opisał, > porobił zdjęcia i przyznał, że do wymiany kierunek + zderzak do lakierowania. Jak później > dostałem protokół okazało się, że napisał, że ryski nie związane ze szkodą (a mówił co > innego). Ale chyba czytałeś protokół i podpisywałeś go.
-
Zmienily sie przepisy dot. ograniczen predkosci?
Dlatego jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości to nie przyjmuje się mandatu. Mnie uczono tak jak napisałem wyżej i przyznam, że nie zgłębiałem tematu bardziej. Być może moje wyobrażenie jest mylne ale jeżeli przestrzegam tego czego mnie nauczono to mogą sobie robić zdjęcia ile chcą.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
W tym przypadku można z powodzeniem kupić nowe reflektory lub używane w dobrym stanie, które bezproblemowo posłużą jeszcze wiele lat. W moim przypadku mogę kupić hydrokorektor, który po dwóch miesiącach się psuje i tak go kupować i wymieniać dopóki starczy sił. A mogę ustawić reflektory na stałe, tak by po obciążeniu samochodu nikogo nie oślepiały i problem z głowy. Widać, że lubisz szukać dziury w całym.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> masz wiele opcji > mozesz przy kazdym zaladowaniu samochodu recznie obnizac reflektory > mozesz sprzedac stare pudlo i kupic cos co nie bedzie mialo tych problemow > mozesz nie jezdzic tym samochodem > mozesz jezdzic tylko "na pusto" tak zebys niekogo nie oslepial > i pewnie wiele innych opcji... > no oczywiscie, biedactwo > za to mozesz narzekac jacy to inni sa debilni, bo oslepiaja :faceplam: Twoje rady są tak pomocne jak czyrak na d..ie rowerzysty.
-
Zmienily sie przepisy dot. ograniczen predkosci?
> Szczerze mowiac bylem swiecie przekonany, ze koneic terenu zabudowanego upowaznia do jazdy z > predkoscia 90km/h, chyba ze znaki pojkazuja inaczej, zas tablica zielona jest jeedynie tablica > informcyjna o miejscowosci prze zjaka przejezdzamy. Przecież to jest wiadome od bardzo dawna. Jeżeli pod zieloną tablicą z nazwą miejscowości umocowany jest znak z ograniczeniem prędkości to obowiązuje on na całym odcinku tej miejscowości aż do zielonej tablicy oznaczającej koniec miejscowości. Podobnie jest z tablicami oznaczającymi obszar zabudowany.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
Karzą, karzą, tylko, że albo wtedy gdy tego nie widzisz albo nie chcesz widzieć.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> Ale Alfi pisał o w miarę nowych autach. Ja w Uno ('99) też takie g00wno miałem i też się psuło. Ale > w Uno były też takie pokrętła przy reflektorach którymi można było obniżyć. Nie używałem bo > 500kg świniaka nie wchodziło do bagażnika Uno Niestety ale moja Skodzina często szarpie przyczepę, która często obciąża tył wozu. Mam ustawione reflektory na stałe ale lekko obniżone żeby przy obciążeniu nie oślepiać innych. Tylko to mi pozostało.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> a nie, to w porzadku > jestes usprawiedliwiony i mozesz oslepiac innych uzytkownikow drogi > jednoczesnie mozesz narzekac na innych, ktorzy oslepiaja i nie bedzie to hipokryzja To podpowiedz mi co mam zrobić? Raz na dwa miesiące wstawiać wóz do warsztatu i wydawać 200zł na wymianę hydrokorektora? Mało tego. Z uwagi na stary model samochodu to producent zaprzestał już produkcji tego wynalazku i coraz trudniej to kupić. Mam ustawione światła tak, że gdy samochód jest nieobciążony to świecą trochę poniżej obowiązującego poziomu. Nic innego nie jestem w stanie zrobić.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
A znowu inni narzekają, że Policja tylko jeździ kinem objazdowym i stoi w krzakach zamiast zająć się stanem technicznym pojazdów, złym parkowaniem itp. Jeszcze się taki nie narodził co by każdemu dogodził.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> To ci co nie wiedzą do czego jest pokrętło czy przyciski do obniżania reflektorów a wiozą w > bagażniku 500kg świniaka od teściów. Ja mam takie pokrętło. Tyle, że ja mam hydrokorektor, który po wymianie na nowy działa może z miesiąc, góra dwa i lampy zaczynają opadać w dół. Gdy wymieniłem trzeci to stwierdziłem, że już nie będę kupował kolejnych. Co jakiś czas jeździłem na stację diagnostyczną ustawiać lampy aż do niedawna kiedy to hydrokorektor ostatecznie padł i lampy mam ustawione na stałe.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
> Jestem za > Tym bardziej że jest to chwila roboty aby sprawdzić I kosztuje to dyszkę lub nic nie kosztuje.
-
Z cyklu "Uwaga pirat" - pseudoksenony.
Właśnie w programie "Uwaga pirat" Policja skontrolowała Alfa Romeo 146 z zamontowanymi ksenonami w lampach do tego nie przystosowanych. Mandat 200zł, zatrzymany DR i zakaz dalszej jazdy. Szkoda, że tak mało eliminuje się samochodów z takimi żarówkami.
-
Znak ustąp pierwszeństwa przejazdu kontra znak stop
Oba znaki "mówią" to samo, tyle, że przy znaku STOP trzeba się dodatkowo bezwzględnie zatrzymać.
-
szary fotoradar
> Życia nie znasz,albo mało podróżujesz.... > Jeżeli fotoradar działa prewencyjnie i wyłapuje drogowych to jestem za,ale u nas w większości > przypdków ma służyć do poprawienia finansów gminy,która nie potrafi zarządzać swoimi > wydatkami. Wciąż nie potrafię zrozumieć dlaczego większość kierowców jest potwornie uparta i MUSI jechać ponad ograniczenie. MUSI jechać szybciej, bo tak i już. Dlaczego nikomu nie przyjdzie do głowy zwyczajnie zdjąć nogę z gazu, patrzeć częściej na prędkościomierz i jechać w zgodzie z ograniczeniami? Przecież to nie jest trudne. Ale nie lepiej marudzić jakie to fotoradary złe i jak to gminy zarabiają na wielce uciśnionych kierowcach. A ja jestem za tym by wszystkie fotoradary były mobilne lub przenośne i w ogóle nie były oznaczane. Wówczas kierowcy w końcu nauczyliby patrzeć na znaki i zwracać uwagę na ograniczenia oraz na to co się dzieje na drodze, a nie tylko na to gdzie stoi fotoradar, po minięciu którego deptają na gaz i wio naprzód. Wówczas gdyby taki kierowca jadąc przez pół Polski dostał potem kilka zdjęć, to by o wiele szybciej pojął, że bardziej opłaca się jechać w zgodzie z przepisami. Wszyscy tak tu psioczą, a gdy dochodzi do tragedii, a nie daj Bóg wśród swoich bliskich, to potem nagle oczy się otwierają. Tak, jestem za tym by w Polsce kary za przekraczanie ograniczeń oraz inne najczęściej popełniane wykroczenia, były dotkliwe. Tylko w ten sposób na polskich drogach ludzie zaczną zwracać uwagę na to co robią. Gdy każdy podświadomie będzie wiedział, że w każdym momencie może mieć zmierzoną prędkość to bardzo szybko zrobiłoby się normalnie. Po prostu, jak ktoś jest głupi to niech płaci i nabija kasę gminom i państwu, a jak ktoś ma pretensje o to, że gminy i państwo "zarabia" to niech zaprotestuje, zbojkotuje i zwolni.