Zawartość dodana przez fred77
- Yugo wraca
- Gaśnica
- Apteczka
- Apteczka
-
Kryzys wieku...cabrio
Obstukaj bębny porządnie młotkiem, a jak nie puści to tnij szlifierką i już. I tak trzeba wszystko kupić nowe, tarcze kotwiczne, bębny, szczęki, cylinderki, linki. Całe komplety też są dostępne.
-
Dla fanów Fiata ;-)
Jak dla mnie, prosty, zwykły samochód, który się podoba. Trochę inaczej mogliby umieścić ten tablet, ale reszta w sam raz.
-
Nowy Stellantis 1.2 wybijanie z głowy czyli europejski samochód dla biedaka z AK
Tak się nie odzywam Ale problemy techniczne to jedno a obsługa klienta i czekanie na załamanie masy krytycznej - w Stellantisa jak jest teraz lepiej niż za tavress to jakieś 3-4 lata ( wcześniej było 8-10). Masz tyle nerwowo i cierpliwości żeby być beta testerem? Ten Blog pięknie to oddaje. Z 3 Miechów nowego auta 1 spędza w serwisie a nowo wymieniona szyba od razu się rozwala po wymianie z ASO i unieruchamia auto kkienta- kwintesencja obsługi Stellantisa jak będziesz miał małego pecha mieć jakiś fakapik w aucie Weź to napisz jeszcze raz, bo pieron wie ło co chodzi.
-
Najtańszy, nowy?
I to właśnie mam na myśli.
-
Najtańszy, nowy?
I jeżdżą czym innym, wypasionym, skomplikowanym, a potem płaczą, że muszą za jakieś naprawy bulić połowę wartości takiego Pandina.
-
Wyważanie kół.
Najlepiej jeździć z wiadrem ciężarków na felgach.
-
Najtańszy, nowy?
Jeździ tego trochę. Widziałem te Fiaciki parę razy.
-
Wyważanie kół.
Wczoraj sąsiad przyjechał po sezonowej zmianie opon i pytał się gdzie mieszka ten mój wulkanizator, bo ten co mu opony zmieniał nawet nie był łaskaw odkleić starych ciężarków. Na zwróconą uwagę stwierdził, że tak ma być. A gdy sąsiad stanowczo zażądał poprawy i porządnego wyważenia, to się gumiarz obraził i podał mu termin za dwa tygodnie.
-
Uwazajcie na dane polisy w mObywatelu
Wszystko zawsze sobie zaznaczam na papierowym kalendarzu, który wisi na lodówce. Nigdy mnie nie zawiódł. Nawet jak prądu nie było.
-
Lampy Depo ?
Mam to samo zdanie. Jak szukałem reflektorów do Skody to miałem na stole oryginał Hella i Depo. Wybrałem Hella. Różnica kolosalna. W tym Depo sam plastik gorszej jakości. Jakieś nieusunięte plastikowe nadlewy, elementy do regulacji się zacinały, klosz miał zniekształcenia na rogach. Jak ktoś chce tanio to będzie miał tylko tanio.
-
Czy to normalne zużycie oleju?
Gratuluję.
-
Czy to normalne zużycie oleju?
No i wszystko zależy od pojemności i kształtu misy. Żeby dokładnie zmierzyć wartości poziomu cieczy w zbiorniku trzeba mieć opracowaną tabelę pomiarów dla danego zbiornika, uwzględniającą jego kształt względem zmieniającej się wysokości. Do tego musi być jeszcze listwa pomiarowa z podziałką.
-
Czy to normalne zużycie oleju?
I Ty swoim wprawnym okiem cyborga, na każdym bagnecie wyłapiesz różnicę poziomu oleju zależną od chwilowej temperatury, uwzględniając zużycie oleju i moment kiedy cały olej spłynie i skapie do misy. Widać dalej nie potrafisz odróżnić doświadczeń laboratoryjnych od zwykłego silnika.
-
Nowy Stellantis 1.2 wybijanie z głowy czyli europejski samochód dla biedaka z AK
C3 Aircross - jak najbardziej. Oglądałem, przejechałem się. Jest super. Co prawda nie kupiłem, ale wybrałem właśnie dlatego Fiata 500L, bo gabarytowo i ergonomicznie to jest prawie to samo.
-
Czy to normalne zużycie oleju?
Ale tu jest mowa o poziomie oleju w misie olejowej silnika. Różnice między olejem gorącym, a zimnym są niezauważalne. Nie popadajmy w paranoję. To nie jest kilkutysięcznolitrowy zbiornik na magazynowane paliwo, gdzie różnice zależne od temperatury są bardzo zauważalne. A coś o tym wiem, bo w pracy przez 20 lat zajmowałem się przyjmowaniem i wydawaniem paliwa, wyliczaniem zużycia, ustalaniem norm zużycia, mierzeniem poziomu listwą pomiarową, przeglądami zaworów oddechowych, sprawdzaniem wydawania paliwa przez odmierzacz (dystrybutor) itp.
-
Czy to normalne zużycie oleju?
No to ile tego oleju w silniku przybywa po katowaniu go na autostradzie?
-
Ratować chrupka czy nie?
Nic nie mówię jak ma robić. Jego wola.
-
Ratować chrupka czy nie?
Nie wiem. To byłby jego problem. Mnie tak rodzice właśnie uczyli. Nic nie miałem podane na tacy. Nie miałem czym jeździć to jeździłem rowerem. Pracowałem dorywczo, oszczędzałem sam, nikt mi konta nie zakładał i nie wrzucał "pincetplus". W domu miałem tylko zapewnione spanie i jedzenie. Jak coś zarobiłem to jedną trzecią odkładałem, drugą odpalałem rodzicom, a trzecią miałem dla siebie. Tak naszą szóstkę nauczono i każdy bardzo szybko się usamodzielnił i poszedł na swoje. A to, jak robi ktoś inny to mnie nie interesuje. Ważne, żeby każdy młody potrafił się odnaleźć w życiu sam. Jak się odnajdzie to rodzic odtrąbi sukces.
-
Ratować chrupka czy nie?
Ależ rób jak uważasz, to nie mój młody.
-
Czy to normalne zużycie oleju?
Ech... Rozróżniasz badania laboratoryjne od misy oleju w silniku?
-
Czy to normalne zużycie oleju?
To samo zjawisko było nawet w starym Polonezie, którego w robocie używaliśmy głównie tylko do wyjazdów do pobliskiego urzędu lub na pocztę. Silnik nigdy nie był rozgrzany i stale pracował na podwyższonej dawce paliwa. Po jakimś czasie afera, bo Poldek zaczął dymić jak Trabant i już wszyscy myśleli, że pojedzie na złom, bo oleju było sporo ponad górny dopuszczalny poziom. Wystarczyło 200km po autostradzie i problem zniknął.