Zawartość dodana przez Josyp
-
Napinacz pasa
> Ale co będzie niżej-jeśli napinacz jest w zwijarce pasa Z cyklu - każdy mierzy swoją miarą - u mnie jest przy klamrze pasa i nawet niedawno je wymieniałem na sprawne, to miałem porównanie zużyty vs sprawny, zapięcie w tym drugim jest kilka cm wyżej
-
Napinacz pasa
Drugi raz nie wystrzeli, odwinąć się nie powinien, zatem będzie funkcjonował tak jak w aucie bez napinacza, jako mocowanie klamry, z tą różnicą, że zazwyczaj będzie kilka cm niżej niż sprawny napinacz
-
Naprawa zderzaka
> A jak tego szukać przykładowy link Rozumiem doskonale Twoje podejście i nie daj sobie wmówić, że nie dasz rady - wiadomo, że efekt nie będzie onanistyczny, ale dla przeciętnego człowieka będzie naprawdę OK, nawet jak mocno spierniczysz to papiery wodne 2000 lub 2500 zniwelują zacieki/granicę przejścia (na tyle, że będzie znacznie lepiej niż przed naprawą) i pasta polerska na koniec, a bez sensu wywalać nawet te 3 stówki na lakiernika
-
Naprawa zderzaka
Opcja najtańsza - spolerować lekko papierami ściernymi, na czarną listwę czernidło, na czarne ślady zaprawka. Opcja niewiele droższa od najtańszej - są na allegro zestawy za parę dyszek, gdzie dostajesz lakier w akrylu dobrany po kodzie, czasem plus jakiś podkład, a czasem w bazie + akryl, wyszlifować dobrze powierzchnię i pomalować, na koniec delikatnie spolerować papierem wodnym granicę przejścia i ostatecznie jakaś pasta polerska na całość - wiadomo, że lakiernik różnicę zauważy, ale dla przeciętnego człowieka będzie to totalnie poprawnie naprawione bez widocznych śladów, a całość zamknie się w paru dyszkach raptem.
-
Naprawa gwintu ale na śrubie
> Cały gwint jest uszkodzony? Może wystarczy go przeciągnąć narzynką i dać ze dwa razy wyższą > nakrętkę? Na dokładkę można się wspomóc jakimś klejem do gwintów o najwyższej wytrzymałości. chyba właśnie zrobię rozwiązanie na leniwca jakieś, dam kilka podkładek i spróbuję, czy wówczas nakrętka złapie, a ostatecznie zaspawam nakrętkę po wsadzeniu amorka, bo w sumie przez ponad 70kkm eksploatacji i tak nie było potrzeby jego demontażu (tylko dla wygody przy pracach z ramą, ale na dobrą sprawę można by się bez tego demontażu obyć), a jak zaszłaby wyjątkowo kiedyś taka potrzeba to i tak wrócę na dobrą sprawę do punktu wyjścia, skoro mnie tak nastraszyliście perspektywą obspawania tej śruby... na chwilę obecną jakiś gwint jest (poprawiony z lekka narzynką), ale nakrętka przeskakuje i nie trzyma, jeśli się ją wkręci do końca
-
Prasa do łożysk, robił ktoś?
> Miałem podobny dylemat jakiś czas temu. Miałem robić to sam, ale po podliczeniu materiałów > odpuściłem. Kupiłem takie coś i daje radę - już trochę łożysk i innych robótek załatwiła. > Konstrukcja niezła - nie jest może szczytem stabilności, ale też nie wygina się w żaden > niepokojący sposób. Egzemplarz, który kupiłem był nieco niedokładnie zrobiony w kwestii > otworów na podnośnik, ale obeszło się bez przeróbek. Podłączam się całkowicie pod powyższą opinię, też mam takie ustrojstwo, daje radę ogólnie, chociaż cudo to nie jest i uwagi mam dokładnie takie jak kolega powyżej.
-
Naprawa gwintu ale na śrubie
> Może da radę rozwiercić śrubę i dać na wylot nową sztukę? to ostateczne rozwiązanie, ale wolałbym pokombinować z tą wystającą fabryczną, by zachować w miarę dobrze "geometrię" mocowania amorka
-
Naprawa gwintu ale na śrubie
Istnieją zestawy do naprawy gwintu na przykład w głowicy, ja mam ciut nietypowy problem, bo podczas prac z ramą motocyklową, trochę się zapomniałem i przez nieuwagę zniszczyłem gwint na śrubie wystającej z ramy i mocującej amortyzator (objechana szlifierką w kilku miejscach), czy są jakieś zestawy do naprawy gwintu na śrubie? (niewykręcalna, tylko wspawana w ramę, więc bezinwazyjna wymiana odpada), ewentualnie czy to dobry pomysł, by całą śrubę obspawać lekko, zeszlifować w miarę na okrągło i ponownie przegwintować?
-
Montaż pompy wody
ok, dzięki, dynamometr jest w razie czego, także nie ma problemu
-
Montaż pompy wody
Producent w instrukcji serwisowej podaje, że pompę wody składa się na Loctite, aczkolwiek nic nie wspomina o uszczelce, jeśli kupiłem pompę z tekturową uszczelką to składa się to na sucho bez tej pasty? Auto to Megane 1,6 8v 90KM z 1999roku.
-
Malutka armatura czy Romet 250 będzie OK?
Z tego co gadałem z ludźmi na zlocie to tylko jedna osoba w miarę chwaliła, ale zrobiła na tym kilka kkm ledwie, inni narzekali na niewygodną pozycję oraz szereg wnerwiających usterek, typu wycieki z silnika przy kilku kkm przebiegu chociażby, w porównaniu do legendy jaką jest chociażby posiadany przeze mnie k125 to przepaść.
-
Malutka armatura czy Romet 250 będzie OK?
model cieszacy sie umiarkowanym uznaniem, pytanie jeszcze czy r czy v?
-
Przyrząd do odpowietrzania hamulców.
mam i działa, ale tyle forsy za 2 plastikowe buteleczki to ciut drogo drobna wada - trzeba trzymać dobrze końcówkę przy odpowietrzniku, bo ma tendencję do spadania
-
Lakier do skóry
U mnie wygląda to bardzo podobnie, a Twój efekt jest całkiem zadowalający, więc 2 pytanka: - robiłeś sprayem, czy tymi farbkami z pędzelkiem? - jaki bezbarwny dałeś, bo na oko moje fotele są identyko, a zastanawiam się, bo jest kilka opcji :mat, półmat, błysk, półbłysk itp.
-
Lakier do skóry
Czy coś takiego się nada do odświeżenia kierownicy i foteli? Auto to stary parch, więc niewiele ryzykuję, ale czy ktoś coś takiego stosował i powie jakie są realne rezultaty? Czy takie farby dobrze kryją, nie łuszczą się, nie brudzą rąk, jak z wytrzymałością itp.?
-
Blokada z wyjcem na tarczę?
sam miałem i więcej mieć nie będę, wyjec wnerwia, czasem sam się włączy, kłopotliwe przy zakładaniu, ściąganiu, przewożeniu, no i można zapomnieć o niej, a wtedy jest niefajnie jak się ruszy (chociaż to akurat tyczy się raczej blokad bez wyjca), ogólnie zapewne dosyć skuteczne acz wnerwiające rozwiązanie. Nie wiem jak z gumą do żucia, ale po zaklejeniu palcem i tak wyło bardzo głośno, więc uwagę na ulicy z pewnością zwróci, tylko kto na to zareaguje to inna sprawa...
-
Assistance oraz "tempomat"
teraz mam w gratisie w linku i nie korzystałem, a z PZU korzystałem sam 4 razy i jeden raz kumpel (oczywiście mowa o moto) i bardzo zadowolony byłem, czas czekania na lawetę od kilkudziesięciu minut do 2h, holowanie bezproblemowe, dodatkowo raz dostałem hotel + dojazdy i poczęstunek (to już prywatnie od ekipy auto-pomocy z Wrocławia, bo akurat grilla sobie robili), a i kielicha dawać chcieli, jeno ja nie chciałem, więc obsługa rewelacyjna!! Jedyne z czym może być problem to laweciarze mający obiekcje do przewożenia moto (bo nigdy jeszcze nie wieźli i nie chcą), stąd raz czekałem owe 2h, gdyż jak wyjaśnili na infolinii dopiero ktoś z dalszego regionu się zgodził i czekałem na dojazd, a często laweciarze mówili, że dopiero pierwszy raz moto przypinają i wprawy nie mają itp.
-
Naprawa lakiernicza "na raty"
> Ogólnie rzecz biorąc - szpachla pije wodę, więc zaraz po wyprowadzeniu szpachli trzeba ciągnąć > naprawę dalej - tj. aż do polakierowania elementu (nie zapodkładowania - bo podkład też wodę > przepuszcza). a jakby tak szpachlę lub podkład zalać klarem, który się później zeszlifuje?
-
Naprawa lakiernicza "na raty"
Miałem powalczyć z rdzą na nadkolach w święta, niestety w połowie roboty okazało się, że skończył mi się drut do migomatu, nie zdążyłem pospawać reperaturek i tak to zostawiłem, problem jest taki, że garaż z narzędziami mam 200km od roboty, więc bywam tam powiedzmy raz na 2 tygodnie na max 2 dni, a auto użytkowane jest na co dzień. Jak to zrobić etapami, by wyszło dobrze? Wiele razy widziałem auta jeżdżące na mieście z takimi plamami biało-żółtymi - co to jest - podkład, szpachla? Jak to jest zabezpieczone przed warunkami atmosferycznymi? Jak rozłożyć zakres prac, by w miarę dobrze to wyszło? Następnym razem dokończę spawanie, dam podkład reaktywny i położę na to matę szklaną, ewentualnie czasu starczy na lekkie podszpachlowanie - jak zabezpieczyć ten etap prac, by potem można było dać bezproblemowo podkład i to polakierować? Czy może szpachlę zalać akrylem, który potem się zeszlifuje i da normalnie podkład? Naprawa jest hobbystyczna (chcę się podszkolić w takich naprawach), stąd rady typu wstaw do lakiernika i się nie baw nie mają zastosowania, bo i auto warte w sumie czapkę gruszek
-
125 ccm Dla poczatkującego
> Serio mowisz? W necie ludzie narzekali m.in.na silniki...??? Mówię jak najbardziej serio, do żadnego sprzęta nie mam takiego zaufania jak do Rometa, zjeździłem nim całą PL, a nawet zahaczyłem o Litwę, Słowację i Czechy. Części tanie jak barszcz, co jakiś czas coś się psuje, ale nigdy w sposób uniemożliwiający dalszą jazdę, do tego jest ekonomiczny w eksploatacji i zakupie (oczywiście brać używkę, bo sprzedawane są z symbolicznym przebiegiem za cenę 30-40% nówki) Swego czasu używałem go jako służbówki wożąc części w hurtowni po 3city i cały sezon przejeździł praktycznie bez żadnego serwisowania (bo garaż mam 200km dalej od Gdańska), a codziennie musiał robić po 100 lub więcej km, obciążony mega bagażem itp.
-
125 ccm Dla poczatkującego
Bierz K125 - mój ma ponad 73kkm nalatane i sprzęt ma u mnie dożywocie!! Genialna maszyna
-
jest tu jakiś hulajnogista z trójmiasta?
ja jestem z Gdańska, a konkretnie z Osowej, od pn-pt jeno poznym popoludniem mam czas, ale weekendy w wiekszosci wolne, jakby co wal na priv
-
Błędy w Peugeocie
Co może być przyczyną takiego zachowania w Peugeocie 206cc 2,0 +lpg z 2003 roku Wyskakuje błąd: catalytic converter fault antipollution fault pali się check engine plus ogólnie auto faluje na wolnych obrotach (tak było od samego kupna ponad rok temu) i wyjątkowo potrafi zgasnąć, ale zwykle po prostu faluje. Dziś długo kręcił, trzeba było podczas kręcenia wciskać gaz, wtedy powoli załapywał, pochodził chwilę i zgasł, po kilku takich próbach już dało się jechać, to samo było kilka miesięcy temu, te same błędy i objawy, wówczas wizyta u mechanika skończyła się wymianą cewki i świec (ponoć po podłączeniu kompa były tylko błędy związane z wypadaniem zapłonu). Od wizyty u mechanika auto mało jeżdżone, więc podejrzewam, że mimo, że wydawało się, że problem jest rozwiązany, to nadal jest to co było. Na benie i gazie to samo. Poza falującymi obrotami na jałowym i ciężkim odpalaniem (choć to też nie zawsze, czasem ładnie pali) żadnych innych objawów, moc jest i żadnego szarpania podczas przyspieszania itp. Gdzie szukać przyczyny?
-
spodnie na moto
kupilem jakies spodnie przeciwdeszczowe na tyle szerokie, ze naklada sie je na zwykle - w teorii z nieprzemakalnego materialu, w praktyce przy mocnym deszczu i dlugiej jezdzie troche przemakaja, ale na dystansie 1km sprawdza sie rewelacyjnie, tylko jeszcze przydalyby sie takie oslonki na buty - siarowo wygladajace niestety, acz dosyc skuteczne. Modelu nie pamietam, bo wybieralem wsrod najtanszych na allegro, za parę dyszek dosłownie, wiec do takich wymogow szukaj czegos w ten desen wlasnie
-
Uszczelniacz silnika
> Reinzosil Dzięki za odpowiedzi, skoro wszyscy to polecają to dziś to zakupiłem, mam nadzieję, że da radę