Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Josyp

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Josyp

  1. Domyślam się, że mapy gazu robi się kompem, po poprawnym zrobieniu map benzyny? No dobra, a jak przywrócić poprawne mapy benzynowe? Odłączyłem dziś aku na parę godzin, po podłączeniu kilka razy włączałem i wyłączałem zapłon na około 30s (gdzieś w necie tak nakazywała jakaś instrukcja programowania wolnych obrotów, aczkowiek nie była jednoznaczna), odpaliłem i poczekałem bez dotykania gazu do nagrzania sie, potem chwilę pojeździłem na noPb cały czas i nic nie dało, obroty dalej po nagrzaniu 500.
  2. W sumie się nie znam, ale sam się przełącza na gaz po osiągnięciu określonej temperatury i obrotów, druga generacja tak potrafi? (zawsze kojarzyła mi się z ręcznym przełącznikiem) sterownik z tego co zauważyłem to STAG2 E4
  3. Dzięki za rady, zapewne wykorzystam, póki co update jest taki, że zamówiłem sobie interfejsa do gazu i będę się uczyć tematu
  4. Wypożyczenie moto jest dosyć mocno drogie, więc ja bym kombinował w ten sposób: - jeśli już płacić grubo to za jakiś konkret i tu dałbym topowe modele - Hayka, R1 itp. - jeśli cena by była zachęcająca bardziej czyli niższa to też, żeby się opłacało coś przeciętnego i totalnie taniego w zakupie i eksploatacji - nudne nawet ale to nieważne, czyli wszelkie XJ600, GS500, ER 500 CB 500 itp. - jakieś popisowe armatury (nie znam się na nich, więc modeli nie podam) - maxi skuty - Burgman 650 chociażby czyli tak, żeby dla każdego z grubsza było coś dobrego a z dosyć mocnych a tanich to może 1100xx i moc ma i jako turystyk może służyć, tanio się kupi
  5. poprawa na gazie jest o tyle, że obroty wzrosły z 500 na prawidłowe (czyli jakieś 750-800), ale nadal faluje, a na benie ideał pełen, więc siłą rzeczy rzadziej gaśnie, bo się buja w nieco wyższym przedziale, jak z tych 750 zafaluje to ma większą szansę nie zgasnąć niż jak falował z 500. Pod kompa gazowniczego nie podpinałem, takie kable są uniwersalne?
  6. Mała aktualizacja: Postanowiłem walczyć sam i poczytałem, że to może być problem z map sensorem, odpiąłem od niego wtyczkę i na benie jak ręką odjął - idealnie w każdym zakresie temperaturowym trzyma obroty takie jak powinien i nie faluje, na gazie gorzej sobie radzi, choć jest poprawa, bo obroty też trzyma wyższe, tylko dalej faluje sobie. Po odpięciu map sensora pali się check engine, ale jakichkolwiek objawów nieprawidłowości brak, moc jest, nie przymula, a obroty na benie ideał. Dodatkowo poszedł też STP do wtrysków nieco wcześniej, ale żadnej różnicy nie zauważyłem. Stwierdziłem więc, że oczywiste jest, że walnięty jest zatem ów map sensor, kupiłem nowy, dziś przyszedł, ale ku mojemu zaskoczeniu dalej zachowuje się jak na starym (check zgasł po podłączeniu), w wolnym czasie wymienię jeszcze wężyk podciśnieniowy do niego i ewentualnie odepnę aku i zaprogramuję obroty, choć do tej pory nic to nie dawało, a po odpięciu wtyczki jest idealnie bez żadnego programowania krokowca. Jak dalej działać i jeśli udałoby się tak zrobić, by działał na benie idealnie, to co można zrobić we własnym zakresie z gazem? U mnie w mieście z tego co szukałem na necie jest jeden gazownik i ma opinie skrajnego partacza. To co mi przychodzi do głowy to rozebrać parownik i poczyścić, filtr był zmieniany, a krokowiec od gazu jest czysty po wykręceniu, Jakieś rady ewentualnie?
  7. Josyp odpowiedział zolu na temat - Kącik Motocyklowy
    miałem jakiś full wypas za 200zł, montaż samodzielny z odpalaniem z pilota z powiadomieniem na pilota wraz z informacją czy próba złamania zapłonu, czy wstrząsy, odnajdywanie moto na parkingu itp. bajery. Zasięg w aukcji 5km nawet, w praktyce w otwartym terenie nawet kilkaset m łapał, ale to testowo wszedłem na most i widziałem z oddali moto, w praktyce miejskiej łapał przez parę ścian grubych, czyli spokojnie z mieszkania nawet z piwnicy oddzielonej kilkoma pomieszczeniami. Wada - popsuł się po paru miesiącach.
  8. swiece i cewka nowe i kable
  9. sekwencja jakaś, marki nie pamiętam
  10. Megane 1,6 8V z gazem ma problem z obrotami jałowymi, odpala na zimno na benie i trzyma 900 - prawidłowo, jak się zaczyna nagrzewać i temperatura nieco wzrośnie po przekroczeniu 2200rpm przełącza na gaz i do czasu, aż się nie nagrzeje obroty falują, a czesto i gaśnie, po nagrzaniu trzyma 500rpm (nisko, aczkolwiek da się jeździć, bo nie gaśnie). Na benie też średnio trzyma te obroty w średnim zakresie temperatury, jak się nagrzeje to podobnie jak gaz trzyma jakieś 500, aczkolwiek na benie jest sporo lepiej niż na gazie (rzadziej faluje i gaśnie). Wymieniłem już 2 silniczki krokowe (aczkolwiek oba zamienniki, bo jak szukałem oryginału to nikt nie miał na stanie, mimo, że na aukcjach były - po rozmowie okazywało się, że do innego modelu, albo, że nie mają), adaptowałem wedle instrukcji z neta, rozebrałem przepustnicę, wyczyściłem i złożyłem na nowej uszczelce + uszczelniłem uszczelniaczem na połączeniach. W dolocie jest jakiś czujnik temperatury, który ma w miarę dobrą rezystancję (sprawdzałem wedle serwisówki przy danej temperaturze), aczkolwiek jego wpływ na działanie silnika jest żaden - podłączyłem nawet potencjometr i kręciłem od 0 do 5k omów i bez reakcji, jak się go odłączy to też bez reakcji. Wyjmowałem też krokowca od gazu, ale był czysty. Gdzie szukać przyczyny samemu, ewentualnie do kogo z tym uderzać? Bo standardowo będzie - gazownik zwala na mechanika, a mechanik na gazownika, a nie mam w mieście zakładu obsługującego i mechanikę i gaz, by zawieźć i by nie mieli na kogo zwalić.
  11. We własnym zakresie pozostaje posprawdzanie połączeń pod fotelami, poruszanie kostkami itp. ewentualnie jak masz jakieś maty w siedzeniach to też można takie siedzenie pouginać i zobaczyć, czy chociaż chwilowo kontrolka zgaśnie.
  12. Kupiłem kiedyś takie dziadostwo i nie usuwało ani smoły, ani asfaltu, ani na dobrą sprawę niczego poza kasą z portfela, w porównaniu do nawet "lajtowych" rozpuszczalników w ogóle nie działało, także jakikolwiek rozpuszczalnik uniwersalny, czy benzynka lakowa się sprawdzi - u mnie ładnie klej usuwało i lakieru nie niszczyło, glinka też może dać radę w końcowej fazie
  13. A od strony klienta - jest jakaś możliwość, by się przed tym zabezpieczyć? Na przykład jakieś pisemne zlecenie naprawy z opisanym problemem i daną wyceną warsztatu, że w danej cenie zobowiązują się naprawić i klienta nie obchodzą nietrafione diagnozy? Jak się ma sprawa w ASO, które przynajmniej teoretycznie powinno bezbłędnie zdiagnozować usterkę?
  14. W niektórych sprzętach tak jest poprowadzona odma - do filtra powietrza, jeśli odstojnik, który może być pomiędzy silnikiem, a filtrem jest zapchany to będzie się zbierać w filtrze, warto to sprawdzić i ewentualnie wyczyścić, udrożnić
  15. Co prawda problem mnie póki co nie dotyczy, bo od paru lat sam sobie staram się wszystko przy wozie robić, ale ciekawi mnie jaka jest praktyka warsztatowa w hipotetycznej sytuacji: Przyjeżdża klient z jakimkolwiek problemem, mechanik podejrzewa parę przyczyn i powiedzmy, że zaczyna wymianę od nietrafionych rzeczy, zanim dojdzie co jest popsute (lub w wariancie jeszcze bardziej pesymistycznym - wymienia parę rzeczy, pomysłów dalszych brak, a problem jest nadal). Kto w praktyce płaci za części i robociznę? Z jednej strony rozumiem mechaników, bo czasem faktycznie jest wiele możliwych przyczyn, z drugiej rozumiem klienta, który nie chce płacić za niepotrzebne wymiany.
  16. Mogą być nieco obluzowane styki w kablach/wtyczce na przykład, mam tak u siebie, czasem dmuchawa się nie załącza i trzeba w nią walnąć ręką i podczas jazdy jest podobnie, przyspieszanie czy hamowanie powoduje pewne przechyły i wówczas zmienia się prędkość wentylatora
  17. Przygotowuję do malowania auto, na kilku elementach są tak niewielkie odpryski, że z lenistwa pomyślałem, że wypełnię je lakierem akrylowym tylko i spoleruję, zamiast malować cały element. Podjechałem dziś do mieszalni lakierów, podałem kod lakieru bazowego, który zamawiałem ostatnio, a tam pani mnie uświadomiła, że nie da się zrobić metalicznego lakieru, a zwłaszcza srebrnego w akrylu. Okolica w której jestem to skrajne wygwizdowo, więc to jedyny sklep z lakierami, stąd też nie mam chwilowo możliwości zweryfikować tej opinii, ale niedawno zamawiałem przez neta metaliczny akryl (tylko, że niebieski), a i na szybko patrzę na necie, że srebrne akryle występują, faktycznie się nie da tak zrobić, czy typiara się nie zna?
  18. Niedawno walczyłem z poduszką powietrzną w Renault (po zakupie nie świeciła kontrolka, wsadziłem żarówkę, świeciła cały czas, komp pokazał walnięte napinacze, wymieniłem je, kontrolka nadal świeciła, więc pojechałem do elektronika, żeby wykasował pamięć w module/sterowniku/sensorze - ma to różne nazwy i zaczęło działać), jak rozumiem układ diagnozujący bada zapewne rezystancję wszystkich elementów (poszczególne poduchy, napinacze) + sterownik/moduł/sensor i jak wszystko ok to kontrolka zachowuje się tak jak powinna (czyli świeci ileś sekund, miga ileś razy itp. i gaśnie), a słyszy się wiele opowieści (lub urban legends), że handlarze po wypadku wstawiają rezystory i tak fura idzie na handel i tu nie rozumiem pewnej rzeczy - przecież, żeby to działało (w sensie, żeby kontrolka zachowywała się tak jak powinna) to i tak muszą "wyczyścić" wszystkie sterowniki/sensory/moduły, poza tym w miejsce wywalonych poduch wstawić chociażby zaślepki (nawet nie wiem, czy funkcjonuje taki rynek zaślepek), żeby ściema nie wyszła, a przecież używane poduchy nie kosztują majątku i można to w niewiele większych pieniądzach zrobić w miarę zgodnie ze sztuką (bo wiadomo, że 100% zgodnie ze sztuką, wymiana tylko na nowe elementy wszystkiego + pasów + wszelkich mocowań wyjdzie nieopłacalna). Sęk w tym, że koszt wykasowania takiego 1 sterownika to od kilkudziesięciu do kilkuset zł, a wątpię, żeby większość Mirków miała aż takie znajomości, żeby mieć to po koszcie flaszki, a bez tego chyba rezystory nic nie dadzą? Czy to zatem tylko urban legend, czy czegoś nie wiem i można jakoś oszukać kompa bez czyszczenia sterowników samymi rezystorami? Pomijam opcję podłączenia kontrolki do innej, bo wówczas również niepotrzebne by były rezystory.
  19. Josyp odpowiedział Josyp na temat - Motokącik
    No dobra, a dziś bawiłem się z nowym autem i na różnych elementach (nadkola, drzwi) efekt jest dokładnie ten sam, grzybki się odrywają, blacha się nie wypycha, w czym może być problem?
  20. Z tego co pamiętam w aukcjach były podawane wartości typu: siłownik 4kg, 5kg, 6kg, a czasem wyjątkowo chyba nawet z 7 czy 8kg udźwigu (o ile dobrze pamiętam wartości, bo to ze 2 lata temu było), wybrałem więc relatywnie najtańszy możliwy zestaw z najsilniejszymi siłownikami.
  21. Ja montowałem najtańszy zestaw (jakieś 50zł około za 4 siłowniki i 2 piloty) i wszystko działało elegancko i bezawaryjnie mimo intensywnego użytkowania, montaż jest bardzo prosty, demontujesz tapicerkę, gdzieś wpinasz takie szyny montażowe (są w zestawie) i do nich siłowniki z cięgnami, które również specjalnymi uchwytami do cięgien fabrycznych odpowiedzialnych za sterowanie zamykaniem, najtrudniejszy w tym wszystkim to chyba demontaż boczków jedynie. Nie ma co przepłacać, bierz możliwie najtańsze, przy założeniu silnych siłowników, by nie było problemów z otwieraniem w rozmaitych warunkach typu mrozy itp.
  22. Jakiś czas temu kupiłem sobie młot bezwładnościowy oraz zestaw grzybków, adapter i dedykowany klej do napraw PDR, dziś postanowiłem pierwszy raz tego użyć do wyciągnięcia progu, bo był lekko wgięty, a i tak ma iść do lakierowania, to nic nie ryzykuję, kilka razy przyklejałem różne grzybki, za każdym razem odtłuszczając powierzchnię rozpuszczalnikiem i nakładając ten dedykowany klej na ciepło pistoletem, po czym czekałem co najmniej parę minut, zakładałem adapter i ciągnąłem młotkiem - efekt zawsze ten sam - oderwanie grzybka od progu (co prawda bezinwazyjne, nie odłaził z lakierem, klej dawał się w miarę bezproblemowo zeskrobać) bez wyciągnięcia blachy Co robię źle, ewentualnie co kupiłem niewłaściwego, że nie działa to tak pięknie jak w pokazowych filmikach?
  23. Lakieruję sobie amatorsko to i owo (dopiero się uczę) i ostatnio przy nakładaniu klaru zrobiło się sporo zacieków, jednak widząc to, zalałem je jeszcze bardziej tworząc "w miarę" równą powierzchnię, z której konkretnie kapało na samym dole, więc warstwa była bardzo gruba zapewne. Odczekałem parę dni i dziś całość zmatowiłem papierem wodnym, po czym zrobiłem polerki różnymi gradacjami i jak dla mnie wyszło wręcz rewelacyjnie (jak na moje potrzeby, zapewne profesjonalny lakiernik byłby innego zdania). Pytanie czy są jakieś przeciwwskazania do takiego nakładania klaru na przyszłość (o ile nie nauczę się tego robić poprawnie) poza takim, że więcej go schodzi niż powinno? Czy dobrze kombinuję, że ma to nawet taką zaletę, że będzie można wiele razy ten lakier jeszcze w przyszłości polerować skoro jest "grubo"?
  24. Josyp odpowiedział badyl1982 na temat - Motokącik
    > No to dla uściślenia powiedzmy, że taki napinacz w zapięciu, a nie w zwijaczu pasa. Co w takim > przypadku, zapięcie jest dużo niżej, a istnieje szansa na wyciągnięcie zapięcia w trakcie > drugiej kolizji? Pewnie teoretyczna szansa zawsze istnieje, ale oglądając swoje wystrzelone obstawiałbym, że to raczej mniej niż bardziej prawdopodobne, mocowanie pasa stanowi taka gruba stalowa linka (przekrój pewnie bliski 1cm), która wchodzi do mocnej tulei, w której jest napinacz, obstawiałbym, że jeśli to by się miało zerwać to kolizja musiałaby być tak mocna, że to już bez znaczenia na człowieka siedzącego w środku, czy by nawet miał te pasy czy nie. Wyglądało to i w dotyku było po prostu pancerne. Inna sprawa, że po wystrzale pasy są "wyciągnięte" i ewentualnie obstawiałbym jako bardziej prawdopodobne wypięcie się klamry z mocowania (też mam taką jedną nieco niedomagającą, gdy się słyszy i niby czuje charakterystyczne klik, a trzeba pas wsadzić mocniej, bo potrafi się wypiąć z zapięcia)
  25. Josyp odpowiedział badyl1982 na temat - Motokącik
    > Nieprawda. Pasy będą wisieć jak luźna szmata. Nie da się wciągnąć czy wyciągnąć. Wiedza z autopsji. > Napinacz w kasecie zwijającej pasa bezpieczeństwa. A czaisz, że napinacz może być zintegrowany z zapięciem pasa? Autor nie napisał o jaki napinacz chodzi, w moim aucie jest tak jak napisałem i jest to prawdą, na wystrzelonych napinaczach można było normalnie zapinać pasy, zwijały się ładnie do końca i wszystko funkcjonowało tak, jakby były pasy bez napinacza, z wyjątkiem takim, że zapięcie było sporo niżej niż fabrycznie obmyślono.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.