Zawartość dodana przez Josyp
-
Uszczelniacz silnika
Rozłożyłem i złożyłem ostatnio silnik motocyklowy, w którym padła uszczelka między karterami. Niestety uszczelka zamówiona w centrali firmy (powiedzmy, że to ASO) okazuje się być inna niż ta, która idzie na pierwszy montaż (kształt trochę inny i materiał sporo gorszy niż oryginał), allegro nie oferuje nic lepszego, stąd konieczność jeszcze jednej rozbiórki i złożenia tego na jakimś uszczelniaczu (coś pokroju hermetica, tylko szukam czegoś sprawdzonego i bardzo dobrego), bo niestety po złożeniu na nowej (tej syfiastej) uszczelce nadal kapie olej (chociaż już w o wiele mniejszej ilości), a same kartery nie wyglądają na uszkodzone i przy montażu były czyszczone oraz lekko szlifowane nawet. Ewentualnie czy jest też jakiś specyfik do uszczelniania silnika na zewnątrz (żeby dodatkowo przejechać nim wzdłuż karterów silnika po złożeniu wszystkiego do kupy)?
-
Jazda bez oleju - jak uniknąć zatarcia?
> , zaraz > I jak? Udało się? Dojechać się udało
-
Jazda bez oleju - jak uniknąć zatarcia?
> To ten wychwalany przez Ciebie romet? tak > Nie masz znajomego z przyczepką? U mnie wypożyczenie kosztuje 30zł / doba - u Ciebie są to pewnie > podobne pieniądze. Zdążysz wrócić i będzie taniej niż najtańszy olej. do przyczepki potrzeba jeszcz auta z hakiem, a takiego brak, kupilem 8 litrow oleju za 68zl, zaraz ruszam w droge, zobacze czy sie uda czy nie...
-
Jazda bez oleju - jak uniknąć zatarcia?
> Zrób jak mój dostawca więźby dachowej w starej zapyziałej ciężarówce. > Przyczep pod silnik jakimś sznurkiem - szkoda drutu - jakąś brytfankę czy inna miskę żeby olej > do niej zlatywał. Jak sie brytfanka napełni to olej wlej do silnika i tak w kółko. Pomysł nawet dobry, ale podczas jazdy olej leci od pędu powietrza bardziej po elementach ramy/podstawki centralnej/tłumiku itp. a tam nie da rady nic podstawić, opcji przewiezienia samego silnika też raczej nie ma
-
Jazda bez oleju - jak uniknąć zatarcia?
> Przede wszystkim, co to za silnik? Czterosuw? Najlepiej chyba będzie, jak zalejesz silnik jakimś > tanim marketowym olejem 20W50 (widziałem takie w Tesco i chyba w Kauflandzie), ale wlałbym > tego leju w proporcji 50/50 z jakimś motodoktorem. Te szuwaksy są tak gęste, że nie powinien > prędko wyciec. czterosuw 150cm3 a jak po takim motodoktorze bedzie wygladalo na przyklad sprzeglo? Skrzynia biegow tez smarowana tym samym olejem - nie ma przeciwskazan?
-
Jazda bez oleju - jak uniknąć zatarcia?
Sytuacja jest taka, że mam do przejechania nieco ponad 200km do garażu, gdzie dokonam naprawy, lub odstawię trupa, a silnik (motocyklowy) rozszczelnił się między karterami i leci z niego olej w takim tempie, że spora kałuża się robi po kilku minutach postoju (nie mierzyłem tego dokładnie, ale strzelam, że setka oleju w parę minut wyleci). Lawety/zamawianie przyczepek zrównają koszt całego motocykla (chińska padaka), to samo tyczy się naprawy w warsztacie, toteż jedynym rozwiązaniem jest nalać jakiś najtańszy olej, wziąć kilka litrów zapasu i jechać, co jakiś czas dolewając i nie czyniąc żadnych praktycznie przerw (w takim stylu pokonałem już 200 km do tej pory i jeszcze silnik działa). Prowizorki w postaci oblepienia hermetikiem i silikonem czerwonym na zewnątrz silnika nic nie dały. Pytanie jak to rozplanować, po jakim czasie bez oleju silnik się zatrze? Czy dolewki czynione co 30km dadzą radę. Czy film olejowy długo się utrzyma, jak już cały olej zleci, żeby nie dopuścić do zatarcia? Czy jechać prawie na maxa (90km/h) żeby w jak najszybszym czasie pokonać ten dystans? Bo chyba obniżenie prędkości (a co za tym idzie obrotów) niewiele pomoże? I gdzie się najczęściej zaciera silnik? Na cylindrze/tłoku? Jeśli tak to mam zestawy zapasowe na szczęście. Korbowód jest bez panewki. Może ktoś się bawił w katowanie silnika bez oleju i ma jakieś cenne doświadczenia
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> I dlatego warto mieć silnik 10* U mnie nie ma czegoś takiego jak uszczelka wydechu co to za slang - siilnik 10* ? Bom nie w temacie
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> No i po 60 km ... wydmuchalo mi uszczelnienie wydechu przy cylindrze Walczyłem z sobą, żeby tego nie powiedzieć, ale przegrałem, więc nie odmówię sobie tej przyjemności - a nie mówiłem... A tak bardziej w temacie to i tak zapewne z czasem polecą szpilki w głowicy (o ile masz M6 i robisz ciut większe przeloty), to warto będzie przegwintować na M8 i założyć mosiężne nakrętki - tymczasowo można dać podkładki sprężynujące, ale ja ich już nie używam, a jak miałem to i tak potrafiło urwać szpilki i wydmuchać uszczelkę, więc i tak masz wielkie szczęście, że szpilki całe, a uszczelka to parę zeta - tylko czasem jest problem z jej dostępnością
-
wymiana kierunkowskazów w hondzie CB500
> Jak stosujesz LEDowe to nie zapomnij o rezystorach albo odpowiednim przekaźniku przekazniku? do czego? miales chyba na mysli przerywaczu?
-
gsxr wymiana oleju w lagach?
> Przykładowy cennik SERWIS ISM NIE OBSŁUGUJE POJAZDÓW PRODUKCJI CHIŃSKIEJ to już bezczelność
-
wadliwa Yuasa?
> Czyli droższe/renomowanych firm akumulatory są gorsze od jakiś chińskich wynalazków Yuasa jest standardowo montowana w Rometach i pada po 2-3 latach, więc dla mnie to żadna marka. W sumie wychodzę z założenia, że aku to nie kosmiczna technologia i kupuję najtańszy jaki jest, tak postąpiłem 2 lata temu kupując najtańszy jaki był AGM, obecnie jeszcze działa, ale nie ma już swojej dawnej formy, więc nie ma reguły, ale chyba nie warto przepłacać, skoro różnice są czasem 2-3 krotne w cenie, a raczej 2-3 razy dłużej ten droższy służyć nie będzie
-
trzesie
> A gdzie tam. Na gwarancji mi recyrkulator spalin. Dodatkowo dostałem nowe pokrętło do resetowania > przebiegu dziennego to nie jest recyrkulator spalin chociaż wszyscy tak to nazywają
-
trzesie
> A jest sens wydawać tych 5 czy 6 tysięcy na coś, co się potem przez swoje podejście do przedmiotu > zniszczy przedwcześnie? > Tak, jest sens. Po to masz gwarancję, by sprzedawca/serwis Ci sprzęta naprawili Poza tym co jakiś > czas trzeba sprawdzić ustawienia zaworów, wymienić olej i generalnie skontrolować stan > motocykla Ja miałem takie objawy, gdy miałem zbyt niskie ciśnienie powietrza w przedniej > oponie Absolutnie nie ma sensu, gwarancja to mit - czekasz na naprawy/części miesiącami, przeglądy kosztują krocie w stosunku do tego co oferują (w praktyce wyłącznie wymiana oleju, często coś jeszcze zepsują), serwisanci bez pojęcia, a i tak generalnie moto się nie psują jakoś kosztownie - olać gwarancję i serwisować samemu i oczywiście kupować używki roczne lub dwuletnie za pół ceny nówki i z symbolicznym przebiegiem, ale na to już za późno...
-
trzesie
> Pacjent Romet (made in China) Division 125 ... noffka sztuka salonowa > Podczas jazdy powyzej 80 km/h , przod mi nawala (delirumtremens) jakbym po mini garbach jechal , > nie jest fajnie > Czego szukac ? > a/ cisnienia > b/ wywazarki > c/ kupca A jak mówiłem, że ze stajni Rometa bierze się tylko klasyka gatunku to zjedli, zakrzyczeli i do jamki się chować musiałem. Czego szukać - wad montażu przede wszystkim, poluzuj półki i śruby trzymające do kiery, ustaw toto w miarę prosto i skręć porządnie. Ciśnienie to oczywista oczywistość, że się zawsze sprawdza Z wyważarką to żebyś się nie zdziwił, Romet ma tak wąską ośkę, że nieliczne serwisy w PL dałyby radę przednie kółko na wyważarce zamontować. Co do kupca to daję pińcet i zabieram EDIT - obczaj jeszcze czy opona równo założona, ja miałem krzywo - popatrz na ten pasek przy feldze, czy na całej długości jest w równej odległości od felgi.
-
Jak długo Wam wytrzymuje napęd?
przy jezdzie przez sniegi, sole i bez smarowania 7kkm, przy dojsciu do konca regulacji, szlifierka w dlon i skrocony o 4 ogniwa i dalsza jazda, az do mocnego objechania zebatek, na tyle, ze bardzo niekomfortowo sie sprzet uzytkowalo dbany 15kkm, chinska 125, koszt napedu smiesznie niski
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> tez 1000 w 3 okresach : 1/4 manetki do 150 , 1/2 manetki do 500 , 3/4 do 1000 ... olać takie docieranie, docieraj na ostro - wszyscy co tak tarli romki są zadowoleni, łącznie ze mną dowód - mój cylek po kilkunastu kkm i w dodatku po przełozeniu do innego silnika (niezgodnie ze sztuka, bo pierscienie sie inaczej uloza i bedzie armagiedon) trzyma ciagle 13 barow, inni co rozbierali cylki po takim docieraniu rowniez polecaja, negatywnych skutkow brak, a romki dotarte na ostro sa szybsze od innych zamulonych (porownywane na zlotach)
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> z tym niedozajechania nie przesadzaj, po 65kkm sprzęt mnicha padł eee tam, mój po 50 paru kkm, ale nadal jeździ koszt remontu/zakupu rozbitka/silnika/czesci jest symboliczny w sumie
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Zmienili kształt pokryw No ale co powiesz Mocno są te silniki awaryjne? Ludzie na nie > narzekają jakoś specjalnie? Ja u siebie będę za miesiąc montował 154fmb i ponoć są to całkiem > dobre silniki. zobacz też gdzie jest rozrusznik itp. to tak jakby powiedziec, ze kazdy silnik 4cyl jest taki sam, bo ma dohc na przyklad, owszem podobny OHV ale jednak inny Generalnie zapadlo mi w pamiec, ze awarie nastepowaly po krotkim bardzo czasie i albo ktos nie mial gwarancji, bo olal i plakal, albo mial gwarancje i czekal miesiacami na naprawe gwarancyjna, bo czesci nie bylo i tez plakal + duzo ogloszen typu sprzedam, przebieg 1-3kkm max, super moto, ale jednak sprzedaje, bo costam... Dlatego tez uwazam, ze jest tylko jeden sluszny wybor - linia K lub Z, dlaczego? Bo jest toto już parę lat na rynku, co za tym idzie, są części i są dostępne nowe oraz używane i tak samo same motocykle, są dostępne nowe i co lepsze - używane za śmieszne pieniądze i jest grono osób (w tym ja się do tego zaszczytnego grona zaliczam), co przetestowało ostro te sprzęty i mają opinię nie do zajechania, nowsze modele oparte na silnikach OHC to juz nie to...
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Czyli pewnie Z125 albo K125 Dokładnie >Division ma ten sam silnik, tylko różni się ramą Troszkę się jednak różni, też się pośmieję
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Juz jedzie , jutro u mnie > A ze Chinski , a ze prawie Duke ... > Wazne , ze ma te 11 kucy Będzie Pan... umiarkowanie zadowolony... Z oferty Rometa wybiera się tylko nieśmiertelnego klasyka, no ale zasadniczo zapraszam na forum www.romet125.pl, gdzie będziemy pocieszać, jak już się zepsuje, a oczekiwanie na części przedłuży się w nieskończoność
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Oglądam ogłoszenia, testy i czytam opinie i bardzo mi się spodobał. > Przekonują mnie 2 cylindry i wygodna pozycja za kierownicą. > Minusów w zasadzie nie zauważam na forum Rometa jeden miał toto i zmienił na Rometa. Rometa chwali, na tamto klnie - wnioski są oczywiste
-
No i problem
We własnym zakresie polecałbym książki Motocyklista doskonały + druga część (bo stategie uliczne to takie jakby streszczenie), tam jest wiele porad jak jezdzic z dokladna analiza + cwiczeniami do wykonania we wlasnym zakresie, swego czasu sie z tego uczyłem i cokolwiek zostalo w glowie z czego sie ciesze, mozna poprawic wiele zlych nawykow
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Ten link co masz w podpisie przedstawia tego Twojego Rometa??? Tak
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Acha, ok. No to już wiem co mnie czeka od sierpnia Miałeś jakieś może z nimi poważniejsze awarie w > trasie? No to gratuluję wyboru Swego czasu było tak, że urządzałem nim sobie dużo wycieczek po kraju i nawet poza kraj i nie było ani jednej, żeby coś się nie zepsuło - ale to jest najlepszy klimat właśnie, w każdym razie nie miałem w historii awarii uniemożliwiającej dalszą jazdę, co jakiś czas coś odpada, sypie się elektryka itp. Ale moto jest tak skonstruowane, że odpalisz go bez akumulatora i pojedziesz nawet na kompletnym braku elektryki (tak kiedyś wracałem z Ustrzyk Górnych przez cały kraj). Najpoważniejsza awaria to wysypanie się 3 biegu po ponad 50kkm, silnik dalej działał, ale trzeba było omijać trójkę, w końcu kupiłem rozbitka na części i przełożyłem inny silnik. Koszty części są śmiesznie małe i jak się ma cień pojęcia to naprawdę fajna maszynka. Swego czasu robiła za służbówkę i dzień w dzień około 100km przejeżdżała przez ponad pół roku, przy kompletnym braku serwisu (mieszkałem wówczas ponad 200km od garażu i narzędzi poważniejszych), przy przeciąganiu wymian oleju (instrukcja zalecała co 1,5 czy 2kkm zmieniać, ja zmieniałem co 9) itp., poza tym zaliczona na nim czołówka przy wyprzedzaniu, zwiedzanie rowu i kilka innych gleb. Jakby co to zapraszam na forum rometa www.romet125.pl
-
"gratem" na wakacje
> Tu trochę nie kumam. Sraliście kasą, a spaliście w Tico, jedliście zupki chińskie? Wyprawa kosztowała szacuję jakieś 9k PLN, może ciut więcej może trochę mniej, trochę się to rozmyło, bo nie pamiętałem dokładnie ile miałem przed i ile po, kilka kont, różne waluty itp. Myślę, że raczej mniejszość niż większość ludzi z moim wieku stać na taką wycieczkę - stąd stwierdzenie o sraniu kasą, z drugiej strony jadąc czymkolwiek wygodniejszym (czyli więcej palącym, więcej kosztującym w zakupie i eksploatacji itp.), jedząc lepsze żarcie (chociaż od czasu do czasu i tak była jakaś ekstrawagancja) i śpiąc w hotelach zrobiłaby się wielokrotność tej kwoty, tak więc wycieczka pomimo dziadowania i życia jak jakiś Cygan była budżetowo raczej dla bogacza - chyba w miarę jasno wytłumaczyłem.