Zawartość dodana przez wladmar
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Owszem Ale juz takie Evo czy STI, czy GTR czy NSX - wszystko z licznikami wyskalowanymi do 180 lub > ciut ponad i wszystko konczylo zabawe wlasnie przy tych predkosciach. Takze u nas w EU to > jeszcze pelna swoboda Zgadza się. I miejmy nadzieję, że Niemcy nie wprowadzą limitu na autostradach
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Miejskich kei-cars chyba faktycznie tak. Natomiast normalne osobowki 180km/h na 100%. Tyle że tam "normalnych" osobówek jak na lekarstwo. Typowy japoński samochód bardzo się różni od typowego europejskiego nie wspominając o amerykańskim. Kanciaste, pojemność 0.8 i takie tam
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Czyli jak Anglik kupi GTRa w UK to nie ma zadnych ograniczników, a jeśli sprowadzi z J to ma ten > ogranicznik? Tak.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Dobra, to daj chociaż po angielsku Byle nie po japońsku a proszę W przypadku normalnego samochodu, a nie kei-car, przegląd kosztuje ok. 2.000 $ rocznie.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Nie do 110 a do 180. Co nie da sie ukryc jest dosyc komiczne w przypadku np. Nissana GTR. Ale tak > tam maja. Różnie bywa. W przypadku większości samochodów typowo miejskich 110, przynajmniej tak było parę lat temu.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> gdzie to wyczytałeś? Na HP był wątek. > taaak? Pokaż mi jeden obecnie oferowany w UE samochód ciężarowy (ewentualnie dostawczy, jeśli taki > znajdziesz) powyżej 3,5t, który nie ma limitera do 90km/h. Czas start, powodzenia W Polsce - nie ma takich. Ale w UE są. A nawet jak to ma dotyczyć samochodów do 3.5t z paką - i tak jestem za. To nie są auta do szybkeij jazdy. To samo tyczy się busów. > mhm... może lepiej jednak poczytaj więcej. Przejechałem Combo ponad 100kkm, wiem o czym mówię
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> A gdzie można o tym poczytać po polsku? Po polsku to nie wiem Ale poszukaj przy okazji o konieczności posiadania miejsca parkingowego w miastach. W Japonii nie kupisz samochodu, jeżeli nie masz garażu, lub wykupionego miesjca parkingowego.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Serio? skąd to wiesz? znasz jeszcze jakies "ciekawe" przepisy w J? Znam. Poczytaj sobie o przeglądach rejestracyjnych w Japonii, dla 10-letniego auta taki przegląd może kosztować więcej, niż równowartość samochodu
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> gdzie to wyczytałeś? To ma dotyczyć samochodów DOSTAWCZYCH, nie "ciężarowego SC". Ma być z tyłu paka, gdzieś czytałem, że ma dotyczyć powyżej 3.5t, ale nie jestem pewien. Ale nawet jak to ma dotyczyć Opla Combo, to i tak jestem za, przy prędkościach powyżej 120 tego typu auta zachowują się kiepsko.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Znaczy fabrycznie auta z tym wychodzą? Czyli jak cos sprowadzimy z J (a już sa handlarze w Polsce > sprowadzający z Japonii) to będziemy mieć ten ogranicznik do 110? Tak. Podpinasz do kompa i zdejmujesz blokadę, ale jeżeli to zrobisz w Japonii, to idziesz siedzieć na 5 lat.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> yyy... samochód dostawczy to raczej poniżej 3,5t... No to ten projekt tego nie dotyczy.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Np nissan gtr, poprzez gps, potrafi samodzielnie to wyłączyć w Japonii, właśnie gdy jest na torze. No to problem rozwiązany
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
> Czy auto z kratką jest dostawczakiem ?? Jeżeli ma dopuszczalną masę całkowitą powyżej 3.5t, to tak.
-
kolejny Unijny farmazon już w drodze
To ma dotyczyć dostawczaków. W sumie popieram pomysł Za osobówki się nie wezmą. Chociaż w Japonii nawet osobówki mają ogranicznik chyba do 110 km/h Zasadniczo ogranicznik do obowiązującej w danym kraju prędkości niby ma sens, ale z drugiej strony co robić, jak chcesz jechać na tor?
-
kiosk
Wybacz, nie mogłem się powstrzymać
-
zjawiska "pogodowe" na autostradzie
> Ale za to w Chorwacji jeszcze lepszy Największe jaja tam są, jak trochę popada. Mokry asfalt i wszyscy jadą 30 km/h, na autostradach niewiele więcej No bo MOKRO, NIEBEZPIECZNIE
-
Pytanie o odgrzybianie klimy pianką
> Podłączę się do wątku > Tym psikaniem pianki to staramy się odgrzybić głównie kanały wentylacyjne i parownik czy głównie > parownik? Bo nie wiem gdzie będę wpsikiwał piankę W kanałach nie ma żadnych grzybów.
-
Pytanie o odgrzybianie klimy pianką
Jeżeli parownik nie jest brudny (wtedy tylko porządna chemia i odpowiednia szczotka), to pianka ma sens. Ale aplikowana BEZPOŚREDNIO na wymiennik.
-
zjawiska "pogodowe" na autostradzie
> codziennie jeżdżę autostradą i się napatrzyłem na takich. Pas rozbiegowy na jakieś pół kilometra, a > delikwent wjeżdża na niego poooowoli jeszcze dohamowując na łuku z 50 do 40km/h (a nóż będzie > jakiś olej rozlany na łuku czy co ) po czym od razu hyc na autostradę i zaczyna się rozpędzać > A prawdziwy master level to jest z tą prędkością wskoczyć od razu na lewy. Kilka razy widziałem już > taką akcję. Nieeee, najlepsi są ci, którzy zatrzymują się na początku pasa i wykręcając durny łeb próbują włączyć się do ruchu
-
hmm Grande Punto kontra Fabia....
> Dzięki serdeczne za cenne informacje, jak będę szukał już na poważnie na pewno sprawdzę wszystkie > miejsca. Jak będziesz szukał w moich okolicach, to chętnie pomogę, zrobiłem Fabiami ponad 200 kkm i znam te samochody
-
hmm Grande Punto kontra Fabia....
> Dzięki za info, jeszcze 2 pytanie, czy ta woda powoduje jakąś ostrą degradacje czy niewielkie > przecieki? Trzeba fabie oglądać pod tapicerką? Przecieki nie byłe jakieś wielkie, ale były zauważalne - tapicerka była mokra już po jednej nocy stania w deszczu. Weź pacjenta na myjnię i lej karcherem po drzwiach, potem zaobserwuj czy w środku będzie woda. Jeżeli nie - to pierwszy właściciel pewnie usunął problem w ASO dosyć szybko i nic się nie powinno stać. Jeżeli będzie cieknąć - zwróć uwagę na podłogę, myślę, że po paru latach ciągłej wilgoci może zgnić. I jeszcze jedno - zwróc uwage na wiązkę! Czescy kretyni umieścili główną wiązkę w kanale odpływowym, przez co gnije i wariuje elektronika. Wymiana wiązki - 4000 (cztery tysiące) w ASO. Po FL poprawili to, wiązka już nie była związana taśmą, tylko opaskami i umiejscowiona nieco wyżej. Jeżeli w Fabii pierwszy właściciel nie zdjął tej tasmy, to radzę unikać takiego auta, problemy na 100% wystąpią.
-
hmm Grande Punto kontra Fabia....
> Mam takie pytanie w sumie nie związane z tematem. Czy w fabiach pierwszych generacji były problemy > z uszczelkami? Gdzieś swego czasu czytałem że przecieka woda do wnętrza. Macie jakieś > doświadczenie z takimi problemami? Tak. Miałem dwie Fabię I. Woda ciekła do środka - w jednej tylko z przodu, w drugiej ze wszystkich drzwi. ASO na gwarancji zalało drzwi od środka silikonem i problem nie powrócił. Skoda nigdy tego nie naprawiła - ciekły również te po FL. Natomiast w Fabii II chyba już nie ciekną.
-
hmm Grande Punto kontra Fabia....
> - niskie spalanie 1.4 16V Zrobiłem Fabią 1.4 16V ponad 150kkm i jedyną zaletą tego silnika jest to, że był kompletnie bezawaryjny. Absolutnie nic się nie zepsuło (nawet jedna cewka), w ogóle nie brał oleju. Natomiast pali dużo, bardzo dużo jak na 75 KM - w mieście 8-9, poza miastem 7-8, na autostradzie przy 150 km/h 11, czyli tyle, ile dwa razy mocniejszy silnik w dużo cięższym aucie. I jedzie słabo, no ale to tylko 75 KM.
-
Octavia III cennik PL
> Rozsmieszyłeś mnie ale w jednym masz rację. Prestiż marki jeśłi porównamy Chevroleta i Skodę to w > rankingu bardziej prestiżowy będzie Chevrolet. Skoda bedzie daleko za nim. A jakim to cudem Daewoo (czyli to, co w Polsce nazywa się Chevroletem) ma być bardziej prestiżowe od Skody? Obie marki to lowcosty i w ogóle nie bardzo da się mówić o jakimkolwiek prestiżu, to tak, jakby zastanawiać się czy bardziej prestiżowy jest Lidl czy Biedronka
-
Opel kontratakuje...
> No nie wiem z jakiejś gazety motoryzacyjnej dzwonili po ASO żeby sprawdzić gdzie mogą dobić tego > nowego czynnika i prawie żaden nie miał czynnika i też coś o maszynach wspominali. > Poza tym po co zarabiać tylko na czynniku skoro można mieć dodatkowe $ z sprzedaży maszyn. Sprawa jest prosta. Układ jest prawie szczelny, freon ucieka przez gumę w granicach 10% rocznie (róznie bywa). Ale nie ma możliwości, żeby wilgoć dostała się do środka. Gaz jest czysty. Olej się nie zużywa ani nie starzeje (pomijam 20-letnie zabytki). To, co trzeba zrobić, to sprawdzić raz na dwa lata ciśnienie (trzeba mieć manometry i przejściówkę) i w razie potrzeby dobić. Kilogram R-134a w hurcie kosztuje 15-25 zł. Tyle. Nic więcej. Ta "cudowna" maszynka po prostu odsysa czynnik, tworzy w układzie próżnię, waży czynnik i napełnia, dodając olej. Nie ma żadnej potrzeby tego robić, jedyne co trzeba zrobić raz na jakiś czas to podpiąć "zegary" i w razie potrzeby uzupełnić czynnik. Koszt - 10 zł (jeżeli ma się manometry, oczywiście ). A ten nowy czynnik jest mniej wydajny i nie ma nic wspólnego z ekologią. Wzrośnie zużycie paliwa. Dla użytkownika pewnie niezauważalnie, ale jak się to przemnoży przez setki milionów samochodów...