Zawartość dodana przez wladmar
-
pakiet dealerski pzu na 2 rok
> Przysyłają OC i NNW, ewentualnie AutoPomoc(Assistance), reszta polis jest formalnie zależna od > wartości(stanu) pojazdu i tych polis nie przysyłają. Uniqa przesyła.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> No ! Do tego jeszcze luzy zaworowe na śrubki i opony dętkowe. Porządne silniki mają luzy zaworowe wyłącznie na śrubki
-
luźne rozważania nad klasą B
> 1.2 TSI realnie ma więcej niż 105 KM, widziałem kilka wykresów w przedziale 110-115 KM. > W rzeczywistości też przyspiesza lepiej niż "katalog" Ale tak ma praktycznie każdy benzyniak, niekoniecznie uturbiony. Pamiętam, jak była akcja "hamownia z AK" w Krakowie i przebadaliśmy w trakcie spotu chyba z 20 aut, to praktycznie każdy benzyniak (nawet starsze) miał gifty. Wyjątkiem był Fiat, tam gifty czemuś się nie zdarzały. Ale w przypadku VAGów (miałem wtedy Fabię) to było normalne - ja miałem +6 KM, silnik 1.4 16V.
-
Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy
> Ja nie wiem jaki mam bo go nigdy nie obsługuję. To chyba jest argument za bezobsługowym. No właśnie też się teraz zastanowiłem, kiedy ostatni raz obsługiwałem akumulator. I było to daaawno temu, jak miałem Fiata 126p i trzeba było zimą zabierać do domu i od czasu do czasu ładować, trzeba było też sprawdzać poziom elektrolitu i dolewać wody demineralizowanej. Potem mi się zdarzało parę razy kupować nowe akumulatory (stare miały ponad 5 lat i po prostu zimą nie odpalały), ale też w żaden sposób ich nie "obsługiwałem". Czyli chyba jednak bezobsługowe
-
Peugeot kupi Opla
> ile wytrzymają na minusie w perspektywie obecnej sytuacji rynkowej? Wiele, wiele lat (szczególnie mając wsparcie rządu). Popatrz na LOT. Jest na minusie od zawsze, a jakoś żyje
-
Peugeot kupi Opla
> PSA na minusie, który chce kupić Opel na minusie, idealna fuzja dopłacił byś? Jeżeli w ten sposób ograniczę konkurencję i w perspektywie wyjdę na plus, to oczywiście Czasami warto wykupić konkurencję i ją zniszczyć. Opel jako marka budżetowa jest bezpośrednią konkurencją dla PSA
-
W Polsce jeździ się gorzej
> ja też nie, teraz wręcz się wlekę w ramach strajku włoskiego przeciw ITD i budżetowi Nie ma lepszego trollingu, niż jechać zgodnie z przepisami na trasie Kraków-Katowice przez Olkusz Za tobą kilometrowy sznurek aut, a ty sobie jedziesz powoli i dostojnie paląc cygaro i pozdrawiając wszystkich
-
W Polsce jeździ się gorzej
> W 2:30 się dało - zresztą dziś jak się uprzesz to też się da, kwestia ruchu i tego czy na WWA-RADOM > Cię nie zgarną Dało się, dało, owszem Ale teraz już się nie da No może i się da, ale ja już tak nie szaleję
-
W Polsce jeździ się gorzej
> A te fotoradary to działają? W lipcu byłem w PL i chciałem w ramach pamiątki z wizyty dostać jedno > zdjęcie z fotoradaru. Najpierw jechałem 10 powyżej - zero reakcji. Potem 20 powyżej - znowu > zero reakcji. Ile prędzej trzeba jechać żeby taki fotoradar zrobił zdjęcie? Działają powyżej 10-15 km/h (zazwyczaj). Ale na 20 masztów może w jednym jest radar. Jak jechałem w święta przez pół Polski, to specjalnie liczyłem - napotkałem 59 masztów, ale tylko 3 działające fotoradary. W przypadku puszek, pomalowanych na żółto - 50/50.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> O proszę > No ale ciekawe czy to zgłaszanie coś daje? Daje, daje Nie zawsze, owszem, trzeba się pofatygować na komendę, ale można to robić hurtowo raz w miesiącu. Zostawiasz kopię nagrania, składasz krótkie zeznanie i twoja rola się na tym kończy. Oskarżycielem jest policja, a dowodem jest nagranie. Nikt cię już nigdzie więcej nie wzywa. Jak rozmawiałem z policjantami, to większość takich zgłoszeń kończy się mandatem dla kierowcy. > Nie raz gadałem z TIR-owcami twierdzącymi że oni tak "muszą bo to ich praca i im się spieszy". I trzeba ich wychowywać, inaczej nadal będą stwarzać niebezpieczeństwo. Jeżeli kamerki będą chociażby w co 10 aucie i ludzie będą takie rzeczy zgłaszać, to skończy się samowolka.
-
W Polsce jeździ się gorzej
Osobówka to jeszcze pikuś... Gorzej jak jedziesz przepisowo 140 km/h (czyli jakieś 150 licznikowo) i wyprzedzasz kolumnę TIRów, a tu ci jeden z nich wyjeżdża dosłownie przed maskę. Hamowanie ze 150 do 90 to nic przyjemnego, szczególnie jak pada deszcz. Ale mam kamerkę i takie rzeczy zgłaszam, z tym trzeba walczyć
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Na szczęście to nie mabz wystawia w Polsce mandaty. Wg moich obserwacji u nas na autostradzie (a jeżdżę autostradami 20-30 kkm rocznie) najlepiej sprawdza się prędkość 150-160 km/h. Lewym pasem jedzie się wtedy bardzo płynnie (zjeżdżąjąc oczywiście na prawy). Powyżej - ciągłe hamowanie bo ktoś zajeżdżą, poniżej 120 jazda też nie jest płynna.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Eeeeee tam... Ja na autostradzie ustawiam 130 i jadę. Jadącym szybciej ustępuję gdy jest miejsce > dla mnie na prawym. Ale np. sznur ciężarówek wyprzedzam ze swoją prędkością i mam to gdzieś > nawet jeśli ten za mną ze skóry wylezie. Czyli zdaniem kolegi mabz powinieneś dostać mandat, bo jedziesz mniej niż wolno tam
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Ty nie aplikujesz przypadkiem na jakiegos ministra? Nie, ale mogę doradzać
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Faktycznie, jeszcze z 10 lat te roznice byly na tyle istotne, ze warto bylo probowac... > Obecnie ruch jest na tyle duzy, ze w zasadzie nie ma to wiekszego sensu Fakt. Trasa Kraków-Warszawa. Jadąc normalnie jedziesz 4 godziny. 10 lat temu mocno cisnąc można ją było zrobić w 3. Teraz, niezależnie od ilości KM pod maską szybciej niż w 3.5 nie zrobisz. Czyli różnica mniejsza niż 30 minut, a ryzyko nieporównywalne. No i spalanie - jadąc normalnie można zejść do 6, świrując nadrabiasz 20 minut, a spalasz ponad 10. Nie ma sensu.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Ale wszyscy beda jezdzic wolniej czyli palic sporo mniej No to Viatoll dla wszystkich Do tego przywrócić podatek od samochodu (jest teraz wliczony do paliwa, ale kto o tym pamięta?). UE uczy, jak można doić kierowców
-
W Polsce jeździ się gorzej
> I tak wlasnie powinno sie dzialac - budowac bezpieczna infrastrukture. Ale u nas to wszystko od > d... strony. Niby biora przyklad ze Szwecji czy Francji czy Niemiec ale przede wszystkim jakie > tam sa drogi. A u nas oczywiscie pelna doraznosc... Zobaczymy co pan szanowny minister > finansow powie jak wszyscy naprawde zwolnia - raz, ze nijak nie bedzie mial swojego latania > dziury mandatami to jeszcze wplynie na ogolne spowolnienie gospodarki. No jak to co będzie... Podwyższy się akcyzę na paliwo, wszak mamy najtaniej w UE.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Moim zdaniem powinien być Moim zdaniem też (oczywiście jak są dobre warunki), ale nikt nigdy i nigdzie nikomu za to mandatu nie wypisze
-
W Polsce jeździ się gorzej
> No, ale teraz to fantazjujesz. > Np. za niewskazanie sprawcy przekroczenia prędkości gdy jechał kto inny niż właściciel > w Polsce od nowego roku zamieniono mandat max 500 zł na karę administracyjną 3200 zł > Przekraczając o 30 km/h w Polsce mandat to 500 zł, w Szwecji w przeliczeniu 1600 zł > czyli w stosunku do zarobków w Szwecji jest nawet... taniej. To teraz się zaczęło zmieniać. W Polsce za przekroczenie o 70 km/h płacisz 500 zł i jedziesz dalej... A w Szwecji? > No, tak, z tym się zgodzę. Ale nie widziałem wielu sensownie ustawionych w Polsce. Akurat tam gdzie jeżdżę są ustawione całkiem sensownie, aż dziwne. > To odmnienny problem. Znaków w Polsce jest bardzo dużo- poziom ich czytelności już dawno został > przekroczony. > Ale wrew pozorom i co dziwne, w porównaniu do innych krajów, > bardzo mało jest znaków z ograniczeniami prędkości. > Dosłownie, jakby celowo utrudniano jechanie odpowiednią prędkością Też mam takie wrażenie.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Na szczęście są jeszcze drogi boczne Wiadomo > A w mocy to chyba bardziej chodzi o przyspieszenie, a nie prędkość maksymalną Dlatego piszę, że do jazdy autostradowej KM nie są potrzebne, ale do wyprzedzania tak.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> ale to chyba jedyne podobienstwo > poza tym same roznice i jakos nie widze zwiekszania sie podobienstw Może i jedyne, ale ze względów bezpieczeństwa najważniejsze.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Wbrew pozorom, im więcej autostrad, tym MNIEJ koni potrzebne. > Sunąc autostradą ze stałą prękością na 6 biegu rzadko wykorzystujesz ich więcej niż... 50 > (RS monitor w moim aucie pokazuje aktualnie generowaną moc) Zgadza się Posiadanie większej ilości KM na autostradzie ma tylko jeden plus - mniejsze obroty, czyli mniejszy hałas. > Na takich drogach jak polskie przydałoby się właśnie więcej KM - do wyprzedzania > na tych krótkich odcinkach, gdzie jeszcze można wyprzedzać. Ale tych odcinków jest coraz mniej (legalnych). Ostatnio miałem spory problem z wyprzedzeniem TIRa na Zakopiance (a uwierz mi, lubię wyprzedzać i umiem to robić), bo ruch spory, a tam gdzie była możliwość - niestety, podwójna ciągła...
-
W Polsce jeździ się gorzej
> Oby do 70! > Na trasie na Poznań jest wiele ograniczeń do 60, 50 a nawet kilka do 40. > (nie licząc 30 z powodu remontów w 2 czy 3 miejscach) No z tym trzeba walczyć. Sensowne fotoradary - tak, maszynki do robienia kasy - nie. > No i właśnie o to chodzi. > A to jest blokowanie ruchu. Zdaje się jest przewidziany za to jakiś mandat? Za jazdę 70 na 90? Nie ma za to mandatu > Kiedyś albo ludzie tak nie jeździli, albo tego nie zauważałem bo dawało się wyprzedzać > w o wiele większej ilości miejsc niż teraz. > Teraz też z ciągłymi liniami jest gruba przesada w Polsce. > W wielu miejscach są bez sensu. Ja, nie znając drogi, w nie wierzę i nie wyprzedzam, > ale w połowie przypadków mógłbym i to wcale nie jakimś mocnym autem > (miałem wypożyczone Suzuki Swift) Fakt, z zakazami wyprzedzania robi się paranoja. Zwłaszcza jak masz mocniejsze auto i na 100% wiesz, że zdążysz, ale nieeee... Ciągle linie są malowane chyba biorąc pod uwage przyspieszenie CC700 Z ciekowostek - bardzo wiele "tras" w Polsce to tak naprawdę jazda miejska, a nie pozamiejska. Jadąc Kraków - Bielsko przez 80% (!) trasy masz białe tablice, czyli miasto. I, oczywiście, zakaz wyprzedzania. To jest chore.
-
W Polsce jeździ się gorzej
> W Szwecji nie ma nawet promila tych fotoradorów co w Polsce, > a jednak kraj należy do ścisłej czołówki bezpieczeństwa. Drakońskie kary za przekraczanie prędkości (egzekwowane!). > Myślę że to dokładnie pokazuje wartość fotoradarów dla zwiększania bezpieczeństwa. Sensownie ustawiony fotoradar zwiększa bezpieczeństwo, to fakt. > Ruch jest rzadszy to prawda, ale to nie jedyny powód. > Fotoradary mają to do siebie, że po ich minięciu ludzie dodają więcej gazu, żeby nadrobić stracony > czas. > Mają również to do siebie- i to w PL teraz wyraźnie widać- że ludzie tak się ich boją, > że wręcz tamują ruch i nie jadą dozwoloną prędkością, tylko dużo wolniej Bo znaków jest tak dużo, że nigdy na 100% nie wiesz, ile można jechać na danym odcinku. W Krakowie jest fajna droga ze znakiem 70. Kawałek dalej jest fotoradar. Większość myśli, że można jechać 70, a nie, bo przed radarem było oznakowane skrzyżowanie. Widząc więc fotoradar człowiek zwalnia dużo poniżej dozwolonej prędkości, żeby nie dać się głupio złapać "bo był wcześniej jakiś znak, ale co to było...".
-
W Polsce jeździ się gorzej
> to znaczy co konkretnie sie zmienilo, ze nasze drogi sa bardziej podobne do tych w Szwecji? Bardziej przestrzega się ograniczeń prędkości.