Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Dyrman

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Dyrman

  1. Dziś podpiąłem auto pod interfejs. Nie wykrył żadnych błędów. Przy próbie odpalenia pokazuje średnio 200 obr/min, więc czujnik wału chyba sprawny. Skończyły mi się pomysły
  2. Parch coraz starszy, własny interfejs się przyda
  3. Panowie, bardzo Wam dziękuję za cenne rady Interfejs Viakena wczoraj zamówiony, liczę na to że jutro będzie u mnie
  4. Doceniam, ale nie chcę robić kłopotu Jak kupię interfejs i nie będzie działał to zwrócę się o pomoc EGR zaślepiony i wyłączony programowo u Cinka.
  5. A czym się różni wersja darmowa od pełnej?
  6. No to pytam śmiało Mam jeszcze w domu Sienę z 1998 roku (silnik 1.6 16v, taki jak w BBM). Czy da radę kupić coś takiego co pozwoli ogarnąć oba auta? Gdzieś na kąciku Stilo natknąłem się na dobre opinie o produktach firmy Viaken. Na stronie Viakena znalazłem takie rzeczy: http://viaken.pl/pl/nowy-polski-elm327-v2-euroscan-2013.html http://viaken.pl/pl/interfejs-fiat-ecu-scan-usb-we-wtyku-obd2.html http://viaken.pl/pl/pakiet-interfejsow-fiat-k-can-fiatecuscan-multiecuscan-fiat-alfa-romeo-lancia.html Czym się różnią intrefejsy z pierwszych dwoch linkow? Czy taki zestaw z 3-ciego linka to dobry pomysl? W Bravo mamy złącze OBD2? Z góry dzięki za pomoc. Chciałbym przez weekend coś zamówić żeby na wtorek już było. EDIT: A może takie coś? http://allegro.pl/elm-327-adaptery-fiat-alfa-multiecuscan-w-24h-i5183832095.html
  7. Dobra, może trochę rozruszam ten kącik W obliczu problemu przed którym stoję, a który opisałem w sąsiednim wątku, optymalnym rozwiązaniem wydaje się zakup interfejsu. Broniłem się przed tym długo, bo nie bardzo się znam na rzeczy, ale jako że wóz się starzeje a jeszcze trochę pewnie u mnie pojeździ, taki zakup wydaje się rozsądny. Czy ktoś bardziej zorientowany mógłby mi wyłożyć podstawy tego czym kierować się przy wyborze? Na razie wyczytałem że do Fiata nadaje się MultiEcuScan, dawniejszy FiatEcuScan. Przejrzałem archiwalne tematy, ale ostatni był z 2013 roku więc może coś się zmieniło. Co powinienem wiedzieć? MES to program, do tego pewnie potrzebne jest jakieś złącze? Co to jest ELM? Jak wygląda sprawa legalności oprogramowania? Czy zestawy po 100 zł z Allegro są cokolwiek warte? Na razie potrzebuję zdiagnozować czujnik położenia wału, ale fajnie by było gdyby na przyszłość taki interfejs miał możliwość jak najpełniejszej diagnostyki. Co wybrać, czym się kierować? Pomoże ktoś?
  8. Problem w tym że nie znam się na tym za bardzo i nawet nie wiem jaki interfejs miałbym kupić
  9. Dziś wymieniłem filtr paliwa. Lipa. Przy okazji padł aku, podłączyłem na noc i jutro jeszcze raz zakręcę, ale już raczej na pewno wiem że to nie to. Tak sobie myślę czy w ciemno nie wymienić tego czujnika wału - jest niewiele droższy niż sczytanie błędów przez serwis (ja nie mam niestety żadnego interfejsu).
  10. No tak właśnie chcę zrobić - wymienić filtr bo i tak nie zaszkodzi wymienić. Jeśli to nie poskutkuje, pójdę w stronę tego czujnika wału.
  11. Dzięki. Auto w sumie ponad 8-letnie, cholera wie...
  12. Jakiś błąd powinien się zapisać w kompie? Da radę to samemu wymienić?
  13. 20 tyś km temu, choć fakt że minęły już ponad 2 lata... Też w pierwszej kolejności pomyślałem o filtrze
  14. Witajcie! Dawno nic tu nie pisałem, albowiem mój zacny wóz na co dzień sprawuje się bezproblemowo Niestety nic co dobre nie trwa wiecznie. Sylwestra spędzałem w Warszawie, auto nocowało na parkingu i rano na wyświetlaczu pokazało -14 stopni. Odpalanie przebiegło standardowo - rozrusznik ledwo jęknął, a silnik już ochoczo zaczął pracować. Podczas powrotu do Łodzi miałem wrażenie że silnik wytwarza nieco większe wibracje niż zwykle, ale mocy nie ubyło więc uznałem, że może mi się wydaje albo po prostu poduszki pod silnikiem stwardniały pod wpływem temperatury. I bardzo możliwe że faktycznie to było tylko złudzenie. Następnego dnia odbywałem mały maraton po sklepach meblowych i w pewnym momencie auto odpaliło po dłuższym niż zazwyczaj kręceniu rozrusznikiem. Znów uznałem to za nieistotny incydent, zwłaszcza że 1.9 MJ lubi sobie czasem chwilkę dłużej pokręcić przy odpalaniu lekko ostygłego silnika. Natomiast pod każdym kolejnym sklepem było gorzej. Przed wyruszeniem do domu zapaliłem auto dopiero po 4-krotnym, dość długim kręceniu. W domu odstawiłem auto do garażu i postanowiłem nie gasić silnika, żeby sobie popracował, trochę rozgrzał itp. ("a nuż coś zamarzło", temp. wynosiła wtedy ok. -10 stopni). Kiedy wróciłem po kwadransie, silnik już nie pracował i od tamtej pory nie mogę go odpalić. Pierwsza myśl to zamarznięta woda w paliwie albo jakiś czopek parafinowy. Jednak od wczoraj jest u mnie ok. 2 stopni na plusie a auto nadal nie pali Rozrusznik kręci, słychać pompkę paliwa. Co robić, jak żyć?
  15. Ok, wiem o czym piszesz, zgadzam się z tym Jednak pomimo wszystko uważam takie zachowanie jak maro_t za zdecydowany krok naprzód w kulturze jazdy, zwłaszcza w porównaniu do gamoni którzy nigdy nikogo nie przepuszczą nawet jeśli sytuacja temu sprzyja. Czy to pieszy przed przejściem, czy auto z podporządkowanej, czy autobus z zatoki, czy ktoś wyjeżdża z posesji tuż przed światłami - są tacy którzy po prostu widzą tylko czubek własnego nosa (tudzież własnej maski).
  16. To bardzo zły odruch. Najpierw należy ocenić sytuację wokół i podjąć właściwą decyzję. Natomiast brawo za promowanie kultury na drodze
  17. Ja bym tak łatwo nie wydawał wyroku na tym kierowcy. Od kliku lat spędzam wiele godzin miesięcznie za kierownicą autobusu i napatrzyłem się już na różne sytuacje. Nikogo z nas przy tym zdarzeniu nie było, nie mamy informacji na temat widoczności, nie wiemy z jakiego powodu ten drugi samochód odjechał z miejsca zdarzenia. Wina tego kierującego jest bezsporna, bo omijał przed przejściem, bo nie zachował ostrożności przy przejeżdżaniu przez przejście itd itp. Przepisy pewne rzeczy określają czarno na białym, życie już tak czarno białe jednak nie jest. Piesi potrafią być zatrważająco bezmyślni. Tą matkę z dziećmi w tej sytuacji w 100% chroni prawo. Jednak nie rozumiem, jak można wejść na przejście z dwójką dzieci, nie upewniając się po stokroć czy aby na pewno nikt nie nadjeżdża? Jak mówi znane powiedzenie, cmentarze są pełne ludzi którzy mieli pierwszeństwo. Często bywa tak, że jakiś średnio wprawny kierowca jedzie z pełną prędkością, widzi zbliżającego się do przejścia pieszego, i gwałtownie hamuje. Pieszy podniecony tym faktem pewnym krokiem wkracza na przejście, nawet nie upewniwszy się co się dzieje na kolejnych pasach. Mnie już doświadczenie nauczyło, że jeśli jadę np. autobusem, prawym pasem, jezdnią dwupasmową o dwóch pasach w tym samym kierunku i przy przejściu dla pieszych czekają ludzie, a w lusterku widzę że lewym pasem ktoś grzeje, to czasem niemal przejeżdżam tym ludziom po palcach, napotykam na nienawistne spojrzenia itp. Ale wiem, że gdybym się zatrzymał (totalnie ograniczając widoczność) to jest jakieś 25% szansy na to że ten pieszy cało z przejścia nie zejdzie. A ja, mimo że prawo chroniłoby mnie całkowicie, czułbym się współodpowiedzialny ewentualnej tragedii. Aby zminimalizować ryzyko potrąceń, ostrożność powinien zachować zarówno pieszy, jak i kierujący. Piesi niestety mają (pompowane w mediach) poczucie bezwzględnego pierwszeństwa na przejściu. Część forumowiczów też jak widzę, zaciekle tej tezy broni. I wszystko fajnie, ale w teorii. W praktyce istnieje coś takiego jak błąd ludzki. Nikt z nas nie jest idealny. Dlatego mimo tego ze w razie jakiegokolwiek zdarzenia na przejściu na 99% to kierowca będzie utopiony, to jednak pieszy też ma oprócz praw swoje obowiązki. M.in. nie wolno mu wtargnąć na przejście, przebiegać przez przejście, zawracać na przejściu, a ponadto jest obowiązany upewnić się przez wejściem na przejście, czy nie spowoduje zagrożenia. Nie wiemy jak było w tym przypadku. Być może facet z premedytacją wyprzedzał przez przejściem jak szaleniec. A być może od wielu lat jest wzorowym kierowcą, ojcem, dziadkiem, dobrym człowiekiem, i przez wyjątkowo nieszczęśliwy zbieg okoliczności coś odciągnęło jego uwagę na chwilę, na tę chwilę w której drugi kierowca na sąsiednim pasie w ostatniej chwili depnął w hamulec a "święta matka" bezmyślnie wlazła na przejście. Facet na pewno poniesie surową karę, niech sąd go osądzi. Jego życie prywatne i społeczne już nigdy nie będzie takie samo.
  18. Dyrman odpowiedział sherif na temat - Zrób to sam
    Ja mam taki od kilku lat: http://allegro.pl/polski-stol-warsztatowy-do-garazu-przegrody-i5788173890.html Producentem jest Spółdzielnia Inwalidów z Olsztyna i mają bardzo duży wybór tych stołów, od małych i prostych po duże i zabudowane szufladami. Nie są może najtańsze ale IMO warte swojej ceny bo solidnie wykonane. Też chciałem robić coś sam ale w końcu zamówiłem gotowca i nie żałuję. Stół wygląda schludnie, założyłem imadło i daje radę
  19. Dzięki chłopaki, a zwłaszcza Tobie kolego sediciv Info przekazane userowi A co do daty 29/02/2008 - sprawdziłem, rok 2008 był przestępny :D Pozdro!
  20. Czołem Kumpel kupił Bravo 1.9 MJ 120 KM sprowadzony z Niemiec i nie wie czy auto ma DPF. Podobno przy odpalaniu silnika zapala mu się kontrolka w zestawie wskaźników, ale w czasie jazdy nie zaobserwował objawów wypalania filtra. Auto z roku 2008, historia serwisowa udokumentowana od 2011 roku, i od tego roku do silnika zalewana była Selenia WR 5W40. Teraz czas wymieć oleum i pojawia się dylemat. Pytanie pierwsze: Czy ktoś jest w stanie sprawdzić po VIN-ie czy wóz ma DPF? Nr VIN: ZFA19800004145917 Pytanie drugie: Czy jeśli DPF jest, to warto zmienić olej na Selenie WR p.e. 5W30? O ile pamiętam przy DPF-ie musi byc stosowany olej niskopopiołowy. Z góry dzięki
  21. W Astrze G bodajże nawet w instrukcji było napisane, że zasięg podawany przez komputer jest szacowany na podstawie spalania z ostatnich 30 km. Średnie spalanie to zupełnie co innego, jest liczone od ostatniego resetu do jakiegoś tam limitu km. W Twoim przypadku pewnie jest podobnie, jeśli dawno nie resetowałeś kompa to średnie niewiele spadło, ale zasięg wzrósł po kilkuset km oszczędnej jazdy.
  22. Coś w tym jest. W zeszłym roku moja ciocia oczekując na autobus oberwała kołem od takiej przyczepki. Urwało się razem z piastą. Na szczęście skończyło się na krótkiej wizycie w szpitalu. Była nawet wzmianka w lokalnej prasie
  23. No i właśnie powołując się na art. 27 byłem niemal pewien że rowerzysta ma pierwszeństwo, ale miałem nadzieję że istnieje może jakiś kruczek który w przypadku tzw. "kiełbaski" takowe pierwszeństwo mu odbiera Tak czy owak w takim przypadku prawo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, ale to już temat na inną dyskusję. Dzięki Panowie za wyrażone opinie
  24. Witam Taka oto sytuacja. Skrzyżowanie z pierwszeństwem łamanym, droga rowerowa przebiegająca na wprost. Patrząc na poniższy obrazek od wschodniej strony po jezdni jedzie samochód, po DDR rower. Czy kierowca skręcając w prawo musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, ponieważ skręca w drogę poprzeczną i przecina DDR? Czy też może rowerzysta musi ustąpić kierowcy, bo DDR kończy przebieg wzdłuż drogi z pierwszeństwem i ją przecina? Co w przypadku jeśli pojazd dojeżdża do skrzyżowania z drugiej strony (z północy)? Zakładamy że rowerzysta nie znajduje się na przejeździe lub bezpośrednio na nie nie wjeżdża, tylko zmierza w kierunku przejazdu z taką prędkością że ktoś musi ustąpić aby nie doszło do kolizji. Mam swoją wersję, ale nie mam pewności, dlatego pytam Was drodzy Autokącikowicze Pozdrawiam i liczę na komentarz.
  25. Musisz mieć wyjątkowe szczęście, które niestety może nie trwać wiecznie. Ja autostradami jeżdżę stosunkowo rzadko, a jednak na podstawie własnych doświadczeń ze zwierzyną od długiego już czasu raczej nie przekraczam okolic 100-120 km/h max podczas jazdy w nocy, chyba że jest absolutnie pusto i można jechać na drogowych. Kiedyś na A1 przed nosem przebiegła mi sarna (zdążyłem tylko zdjąć nogę z gazu, hamulca nie użyłem bo już było po fakcie). Kilka lat temu na A2 pod Łodzią Octavia trafiła łosia. Kierowca i łoś zginęli na miejscu, 3 pasażerów ztcp było rannych. Wiadomo że noc to trochę inna bajka, ale chodzi mi o to że zwierzęta na autostradzie nie są wcale aż taką rzadkością.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.