Zawartość dodana przez Dyrman
-
Drzwi zewnętrzne do domu.
Stoję właśnie przed wyborem drzwi wejściowych i jestem na etapie "rozeznania". Jednak temat okazał się na tyle głęboki że powoli zaczyna mnie przerastać Wiem że są do wyboru drzwi drewniane i metalowe. Drewniane ponoć są cieplejsze, ale trochę obawiam się o trwałość i ewentualne wypaczenie. Chciałbym poznać opinie osób które taki wybór mają już za sobą i mogą z perspektywy czasu napisać parę słów. A więc - drewniane czy metalowe? Na co zwracać uwagę? Jakie firmy polecacie? Wiadomo, że z jednej strony drzwi maja zabezpieczać przed włamaniem, ale z drugiej myślę że potencjalny złodziej prędzej wejdzie oknem... Więc w jaki standard zabezpieczenia warto zainwestować? Wstępnie przyglądałem się drzwiom drewnianym firmy Barański i metalowym firmy Delta. Jakieś za i przeciw? Poratujcie dobrą radą
-
kóleżanka pyta oglądaczy zdjęciowych
Z tego co piszesz koleżanka ma niezwykłą okazję kupienia pewnej Fabii z rąk Twojego teścia, droższej o 3k ale za to z klimą. Jeśli koleżanka nie rozumie tej szansy i uważa że bardziej jej się opłaca zakup nieznajomego auta z komisu, w dodatku praktycznie nieodsprzedawalnego (bo bez klimy), to jej nie namawiaj na siłę. A teściu niech z ceny nie schodzi - pewne, zadbane auto musi kosztować i klient na pewno się znajdzie. Ktoś będzie miał radochę z dobrego samochodu a koleżanka będzie się turlać potencjalnym wyklepanym przystankiem ze skręconym przebiegiem i bez klimy, a za to 3 tyś zł tańszym (nota bene pewnie szybko te 3 klocki wpakuje w komisowe auto).
-
Bloczek komórkowy - nietypowe zastosowanie
Thank you all Czyli jest tak jak podejrzewałem. Zgodnie z Waszymi sugestiami kupię tradycyjne bloczki betonowe
-
Bloczek komórkowy - nietypowe zastosowanie
Muszę wykonać niewielki murek oporowy w ogródku, oddzielający dwa różne poziomy. Różnica wysokości nie jest duża, obrzeże będzie z bloczków granitowych, ale żeby to się trzymało kupy chcę je czymś wzmocnić. Kupiłem w tym celu w markiecie tzw. bloczki komórkowe. Nie znam się na tym, nie wiem z czego to jest zrobione - są białe i lekkie, coś jak ytong. Przypadkiem zauważyłem, że ten materiał wchłania wodę, i stąd moje pytanie do Was. Czy tego typu bloczki nadają się do zakopania w ziemi? Trochę sie obawiam, że skoro chłoną wodę to zimą mróz je rozsadzi. Z drugiej strony, beton też chłonie wodę w jakimś stopniu... Z tych bloczków ma być wykonana podziemna część murku oporowego. Dadzą radę, czy wymienić na jakieś inne? Jesli tak, to na jakie? Liczę na Waszą pomoc
-
Nowe tarcze / używane klocki
> ASO Opel z Raszyna przy nalocie 15kkm wymienili mi tarcze przednie na gwarancji a klocki > pozostawili z montażu w fabryce, więc to chyba normalna praktyka. To samo miałem w ASO Opla w Łodzi. Przy wymianie gwarancyjnej przednich tarcz serwis zasugerował aby zmienić też klocki (już na mój koszt). Bez wahania przytaknąłem, bo też uważałem że tak należy. Po rozebraniu hamulców sami zaczęli mnie przekonywać że klocki są w bardzo dobrym stanie i nie ma sensu ich wymieniać No i zostały te co były. Z tym że u mnie powierzchnia tarcz i klocków była równiutka, tarcze poszły do wymiany ze względu na bicie.
-
[hamulce] wlałem DOT4 zamiast DOT3
Będzie żył Ja do Dacii 1300 po 25 latach jazdy na płynie R3 zalałem DOT4 i nic się nie stało
-
Samodzielne układanie kostki brukowej - cenne wskazówki...
> Nieprawda. Mam ułożoną na suchym betonie i nic nie brudziło. Potwierdzam. U mnie też był chudziak, na to kostka, kilkudniowe polewanie wodą i fugowanie piaskiem. Ani jedna kostka nie jest zabrudzona cementem.
-
Czy na tym forum można się chwalić?
Gratuluję
-
OC dla czterdziestolatka
> nie glupiej, Elbombino dobrze mowi, zajrzyj do ustawy, ja wypowiedzilem OC auta na bialych blachach > i nikt nie sciga. Antku mógłbyś przybliżyć jak taka procedura wygląda? Trzeba mieć jakiś papier z PZMot-u czy coś?
-
OC dla czterdziestolatka
> Głupoty Dyziu opowiadasz , tablice nie mają tu nic do rzeczy No to już zgłupiałem
-
OC dla czterdziestolatka
> taki przywilej dotyczy aut z żółtymi tablicami, > na białych musi być ciągłość ubezpieczenia O kurcze, no to lipa Dzięki
-
Gdzie kupie amortyzatory do Trabanta?
> niby sie da ale wolalbym nie rzezbic. > tak, bylem w 3 ktore znam - nie maja Na Więckowskiego przy Zielonej pytałeś?
-
OC dla czterdziestolatka
Witam Jestem posiadaczem samochodu który póki co stoi odstawiony w garażu, ale jest plan żeby go kiedyś odrestaurować. Auto zarejestrowane, białe tablice, OC płacone corocznie. Data pierwszej rejestracji to 11/1973, więc w listopadzie autko skończy 40 lat. Obiło mi się o uszy, że w przypadku takiego wieku ciągłość OC nie jest już wymagana. Mógłby mi ktoś naświetlić temat? Jak to wygląda w praktyce? Wykupuję ubezpieczenie tylko na okres kiedy zamierzam jeździć? Jaka jest procedura przejścia na takie "preferencyjne" ubezpieczenie? Domyślam się że ubezpieczyciel sam się do mnie nie zgłosi Czy ubezpieczyciel może odmówić takiego ubezpieczenia (auto od zawsze ubezpieczone w PZU)? Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki
-
Budżetowa myjka ciśnieniowa
No i jak zwykle okazało się że autokącik jest niezawodny Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi, obczaiłem wszystkie propozycje Wybór był trudny, ale dzisiejsza podlinkowana oferta z iBooda przeważyła szalę na korzyść Nilfiska - myjka zamówiona Jeszcze raz dzięki!
-
Budżetowa myjka ciśnieniowa
Witam. Jakieś dwa lata temu odebrałem na Shellu za punkty myjkę ciśnieniową Boscha. Nie była rewelacyjna (chyba najniższy model), a w dodatku zimą wchodząc po ciemku do garażu nadepnąłem na lancę, której teraz nie opłaca mi się dokupować bo kosztuje chore pieniądze. Pora więc na zakup następcy. Wpadł mi w oko Black&Decker PW1700. Macie może jakieś doświadczenia z użytkowania myjek tej marki? Z opisu wynika, że ma ameliniową pompę, wiec to chyba plus... A może polecilibyście coś innego w granicach ~400 zł? Nie mam dużych wymagań, wiem że po myjkach tej klasy nie ma co oczekiwać zabójczego ciśnienia - urządzenie ma służyć do opłukania auta, elewacji domu, podjazdu itp. Jakieś opinie, sugestie?
-
Najlepsze AC
> Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Tak. Na pewno odpuść sobie Link4
-
Silnik 2.0 CDTI - wrażenia?
Mogę opisać swoje wrażenia z Insigni. 160 KM przy tej masie szału nie robi. Jest to moc wystarczająca, ot co - przyspieszenie 9,5 s mówi samo za siebie. Charakterystyka pracy silnika jest raczej ospała, nie jest to motor z gatunku "musnę gaz a on rwie do przodu". Owszem, kiedy mu depniesz samochód zdaje się mówić "no dooobra, mam te 160 kucy", ale raczej nie prowokuje do sportowej jazdy. Moje Bravo, pomimo 120 KM, przy codziennej jeździe jest bardziej zrywne i bardziej ochoczo reaguje na gaz. Przewaga Insignii ujawnia się dopiero kiedy zachodzi potrzeba skorzystania z zapasu mocy. Jak dla mnie bardzo dużym minusem jest kultura pracy silnika. Pewnie to zależy z jakimi autami miałeś do tej pory do czynienia, ale uważam że jak na współczesny samochód klasy średniej Insignia z tym silnikiem wypada pod tym względem słabo. Wibracje, a w zasadzie "mrowienia" są przenoszone na podłogę, kierownicę i gałkę zmiany biegów, a ich częstotliwość zmienia się wraz z obrotami silnika. W samochodzie za ponad 100 kpln to trochę razi, ale tak jak mówiłem - być może nie każdemu to będzie przeszkadzać. Trzeba na pewno samemu wypróbować. Hałas - też nie jest najlepiej, choć dramatu nie ma. IMO w klasie średniej powinno być ciszej. Spalanie - jak dla mnie rewelacja. W trasie przy rozsądnej, acz nie kapeluszniczej jeździe można bez problemu osiągać wyniki rzędu 4,8 l/100 km. Średnie spalanie w trasie to 5,2 - 5,5 l/100km. W samym mieście nie mierzyłem, ale myślę że powyższe pozwalają uznać ten silnik za naprawdę oszczędny (dla przypomnienia - masa własna ponad 1700 kg, moc 160KM). Generalnie jak się człowiek przyzwyczai to nie ma tragedii - autu mocy nie brakuje, pali mało Jeszcze raz podkreślę - silnik specyficzny, warto przetestować przed zakupem! P.S. Jeśli chcesz fun'u z jazdy - popatrz w stronę biturbo 190 KM. Jest szansa że te dodatkowe 30 KM to właśnie rezerwa na fun
-
Koszt pokrycia dachowego.
> a kiedy to robił? Jakieś 3 lata temu.
-
Koszt pokrycia dachowego.
> dach jak sam piszesz ma już wiek, wszystko zależy od tego w jakiej kondycji jest drzewo. Może się > okazać, że już będzie do niczego Konstrukcja dachu i deskowanie jest w bardzo dobrej kondycji, cieśla który modyfikował słupy podporowe na poddaszu sam był zdziwiony
-
Koszt pokrycia dachowego.
> to zależy co jest po papą, deskowanie jest zdrowe ? tego nie wiesz Zdrowe
-
Koszt pokrycia dachowego.
> To daj na to blachę i już. > Zresztą, zaproś niech jakiś dekarz oceni. Zastanawia mnie jeszcze wypowiedź kolegi Morgan... Że niby dach trzeba będzie rozbierać Mam nadzieję że jednak nie trzeba będzie. U mnie w domu został popełniony poważny błąd. Kilka lat temu był wykonywany totalny remont poddasza i trzeba było już wtedy pomyśleć nad wymianą pokrycia dachowego Teraz tam wszystko jest pogipsowane, do dachu poprzykrecane są płyty... Na łączeniach i tak to wszystko pęka, nie wiem czy to wina starego dachu czy dziadowskiej ekipy (nota bene ekipa była dziadowska). Dach mimo 100 lat był oceniany na zdrowy, jednak boję się że jak wejdzie ekipa z blachą to poddasze będzie się nadawało do ponownego remontu, a nawet jesli nie, to że zwiększona masa dachu spowoduje jego lekkie odkształcenie i po jakimś czasie i tak wszystko na poddaszu popęka. Ech, nie znam się na tym za bardzo
-
Koszt pokrycia dachowego.
> Dom jakieś 10x10m i dach kopertowy, wiec pewnie ze 150m wyjdzie. > Jakiego? Dachówki nie kładziesz. Odpadła właśnie przez obawy o ciężar > A blacha mało waży. > Dużo warstw tej papy jest? Dwie warstwy, jakaś podkładowa i nawierzchniowa.
-
Koszt pokrycia dachowego.
> Weź jakiegoś fachowca niech oceni. > IMO lepiej nie ruszać tego co jest. > Dać na papę łaty kontrłaty i bić blachę. Fachowca wezmę, tylko chciałem się zorientować w kosztach tak +/- Papa jakieś 20 lat temu była wymieniana, wtedy też stara papa była zrywana. Dach ma pełne deskowanie, podczas urządzania poddasza był lekko przerabiany jeśli chodzi o konstrukcję podpór, poza tym liczy sobie 100 lat... Zależy mi na świętym spokoju, nie chcę siedzieć przed TV i się zastanawiać czy mi się to złoży na głowę A papa swoje waży
-
Koszt pokrycia dachowego.
> Moi rodzice kładli nową blachodachówkę na starą blachę. Dach kopertowy. Było też trochę przeróbek. > Wyszło ich to ~15kzł. A jaka powierzchnia dachu? Szczerze mówiąc tak właśnie celowałem w okolice 15 kpln... U mnie przed kładzeniem blachy trzeba zerwać papę, bo trochę boję się takiego obciążenia dachu.
-
Koszt pokrycia dachowego.
> jeśli mam być szczery to przy takiej robocie 20k pln to jest minimum. Rozumiem >Najtaniej wyjdzie Cię na tą > papę położyć kolejną, bo pod blachodachówkę, jak się mylę będą cały dach rozbierać Papy już nie chcę kolejny raz. Dlaczego trzeba dach rozbierac? U mnie jest tego typu problem, że poddasze jest użytkowe i wykończone płytami k/g, dach ocieplony... Boję się że jak ekipa zacznie wymieniac pokrycie to się na poddaszu armagiedon zrobi i wszystko popęka