Zawartość dodana przez elciapek
-
Interkom....
No kupiłem, kupiłem. Zgadza się. Grają na tyle dobrze, że szkoda było psuć Ale fakt, wyglądają paskudnie Teraz kupiłem jakies bardziej ślitaśne SONY A co do sprzedaży to bez przesady - te kossy kosztuja jakies grosze. Za ile niby miałbym to sprzedawać? Nie opłaca się. Taniej do śmieci wywalić za jakis czas
-
Interkom....
Hmmm.... Pizgnąłem Scale w kąt po jednym użyciu i póki co dałem sobie spokój z podmianą przetworników Nie pierwsza i nie ostatnia fanaberia A wszystko jak zwykle przez kobiety - miałem jechać z koleżanką do CRO na moto, a wyszło jak zwykle Powody, dla których Scala leży i się kurzy: 1. Na sporocie interkom i tak wygląda mało profesjonalnie 2. Na sporcie i tak nie pojedziesz dalej jak na radomring 3. Na sporcie i tak jeździsz tak, że mało co słychać a czasami widać 4. Mam zamiar wymienić wydech na rurki calowe TOCE na przyszły sezon, a wtedy to już w ogóle będzie armagedon Także, mając na uwadze powyższe, nie wiem czy nie będę gonił tego diwajsu
-
Jaki kolor szyby...
Wizualnie za bardzo tutaj nie poszalejesz - moto całe czarne, więc dając czarną szybę bedzie dalej..... czarne Jeśli sie składasz na tyle, że patrzysz przez szybę, bierz przezroczystą
-
Motokocyk czy dodatkowe spodnie
Poruszasz tutaj tylko aspekty komfortu termicznego. Jak dla mnie sprawę załatwiają jeansy motocyklowe. Podobnie jak Ty śmigam o 6 do roboty i takie spodnie jak dla mnie świetnie sie sprawdzają. Kiedy temp spadnie znacząco pod spodnie zakaldam bielizne termoaktywna i po problemie. Jesli chodzi zaś o kwestię ochrony przed deszczem to fakt, moje rozwiazanie jest do kitu. Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
-
Pierwsza guma za mną
Wszystko zależy od sprzętu. Niektóre wstają chętnie, inne wręcz przeciwnie. Dajmy na to taki Versys z jedynie 64KM szedł na gumę bez zajakniecia bez strzelania ze sprzęgła. Wystarczyla operacja na rollgazie.Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
-
Wydali mnie?
Ja powiem tak. Podjechałem ze swoją padlina do chłopaków gdzie serwisuje sprzęty. Są cieci na motula za to PRO repsolowi. Olej podobno byl niedawno wymieniany (300V), ale stwierdzili po kolorze, ze raczej to niedawno bylo dawno i namowili na wymiane, bo świeży olej tak nie wygląda. Zgodzilem sie na wymiane na repsola. Na następny dzien kolor mialem taki sam jak motula. Wniosek: wszystko zalezy ile środków czyszczacych ma w sobie dana oliwa i ile nagaru sidzi w silniku. Czy u Ciebie wymienili? Ciężko stwierdzić. Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
-
Harz
Daleko ta miejscówa z wawy
-
jakie moto...
Też mogę polecić Versysa Miałem - fajnie się łatało. Sprzęt raczej tani w utrzymaniu. Jak na 1 moto jak znalazł.
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Praktycznie już nie kupisz tego czym jeżdżę aktualnie w salonie - seria K1300 została wycofana przez BMW Zakładam, że teraz ceny sprzętów będą leciały na pysk w odróżnieniu od cen części. Dla przykładu uczepie się tego kosza: cena sprzed 2 lat 2600, aktualnie 3500
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Może też dlatego, że są tacy niespełna rozumu jak ja co chcą kupić nowe a za niedługi czas sprzedają w całkiem niezły stanie, tracąc przy tym trochę siana. Osobiście chciałbym "od siebie" kupić sprzęt używany, ale takich osobników jest jeszcze ciągle mało.
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Pisałem już wczesniej - akurat w moim przypadku z używanymi częściami jest problem, bo ich nie ma na rynku. I nie generalizuje pisząc, że dotyczy to wszystkich modeli BMW - u mnie tak jest. Co do tego konkretnego elementu tj. kosza sprzęgłowego w tym konkretnym modelu to ryzyko jest bardzo duże jeśli chodzi o zakup używki i ja bym się na to nie porwał - w 99% dorwiesz szmelc. I tak potwierdzam - konstrukcja BMW jest niedopracowana. Aktualnie znajomy z pracy w tym samym sprzęcie będzie wymieniał kosz - łączna zabawa może przekroczyć 4 000 PLN, czyli ~20% wartości sprzętu. Tej kasy nigdy nie odzyska. A czy rozwiąże problemy na zawsze? Pewności nie ma. To nie tak, że żale się, że muszę kupić nowe. Ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Rynek wtórny jest zepsuty i w 90% trafiasz ma mniejszą lub większą minę. Od handlarza nie kupisz, bo wiadomo, że krętacz i musi zarobić. Od prywatnej osoby też żadne pocieszenie, bo zwykle polak sprzedaje jak trzeba zainwestować kasę w sprzęt, więc woli szybko popchać do żyda, zakładając naiwnie, że jak on będzie kupował następny sprzęt to nie trafi na takiego kombinatora jak on. Bądź co bądź polskie społeczeństwo nie jest zbyt zamożne, a każdy by chciał jeździć czymś takim, żeby nie bylo "wstydu przed Ryśkiem", tyle że na rozsądne serwisowanie już nie staje. Stąd nadal chęć kupowania sprzętów z germani, bo im jakoś na serwis staje. No właśnie, a jak to się ma do tematu? Czy napisałem: remontować klasyki czy kupić nowe? Mówię o zwykłych używkach, które po zakupie zwykle musisz doprowadzić do stanu takiego, żebyś wsiadał z przekonaniem, że sprzęt jest naprawdę sprawny i się nie zabijesz. Stąd też wspomniana kasa, która została wrzucona w sprzęt, a której nie odzyskam, a Ty nawiązujesz do klasyków i piszesz, że nie tracą na wartości. No i co z tego? Ja wiem, że klasyki to Twój konik, ale nie musisz zaraz wszystkich tym zarażać
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
A gdzie mam kupić cześci jak jedyne źródło to ASO? Jasne, kupuje używane, zwykle bez gwarancji, w niewiadomym stanie, być może w gorszym niż to co mam - polskie druciartswo. A potem kupujesz od takiego delikwenta sprzęt i narzekasz, że się sypie. No a jak ma się nie sypać, skoro poprzednik dziadował. Smutne Nie kumam o czym tutaj do mnie piszesz
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Nie wiem dokładnie jeszcze w jakiej fajnej, ale wyjściowo jest 55kpln. Przejadę się w najbliższych dniach do Suzuki Piaseczno - mają jazdy testowe. W kawie najbliższe jazdy testowe są w Krakowie, ale za odpłatą mogą ściągnąć sprzęt do wawy. Z suzuki jest o tyle gorzej, że nie wiem, czy przyjmują stare sprzęty w rozliczeniu - musiałbym się bujać ze sprzedażą sam i walczyć z kosmitami, na co specjalnie nie mam ochoty. Wolę dostać trochę mniej, ale pozbyć się sprzętu od ręki.
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Wiesz, gdyby sprzęt na mnie był za 30kpln to bym leciał w ciemno i kupował, ale tutaj musze wywalić kwotę x 2 Czy kupuje na lata? Ciężko stwierdzić, choć przyznać trzeba, że szybko się nudzę, więc jest ryzyko, że za jakiś czas będę chciał zmienić, ale to pewnie nie szybciej niż za 2-3 lata. Z drugiej strony kwestia zmiany nie jest wcale taka oczywista, gdyż nie bardzo byłoby na co zmieniać - no chyba, żeby całkowicie zmienić rodzaj moto. Obecnie celuje w duże sprzęty (hayka, zzr1400) i nie dlatego, że robie dużo trasy, ale z uwagi na swoje gabaryty. Zwyczajnie standardowe nakedy i sporty są dla mnie za małe. Oprócz samych kosztów zakupu zastanawia mnie koszt ubezpieczenia. Z tego co wiem w Kawie nie ma jakichś specjalnie rewelacyjnych ofert - za 1 rok 3500pln, więc też trochę grosza. Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Ja się nie zgodzę. U mnie to nie działa. Spójrz na ceny BMW. Same częsci - wkład do kosza i kosz sprzęgłowy ponad 5000 PLN http://www.bmwstore.pl/pl/katalog/diagram/21_0209-sprzeglo-elementy-pojedyncze/i51583/r2007/m03 O ile wkład do kosza kupisz jako zamiennik o tyle o koszu zapomnij. Spójrz raz jeszcze na moje wyliczenia 14 000 w plecy. Zakładam sie, że przy nowym mógłbym stracić mniej
-
Sensowność zakupu nowego sprzętu
Prezesy i krezusy wystąp No właśnie czy warto? Minusy - Utrata wartości - Koszty ubezpieczeń OC/AC - Przeglądy - choć z tego co się dowiadywałem nie są takie dokuczliwe - Coś jeszcze? Plusy - Niezawodność - Święty spokój - Coś jeszcze? Wiadomo, że używka też traci na wartości. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Żeby nie być gołosłownym: - zakup sprzętu 27kPLN - kasa włożona w sprzęt 6-7 kPLN - aktualna wartość sprzętu 20-23 kPLN (przy czym to 20 kPLN wydaje się być bardziej realne) Czyli z takich zgrubnych wyliczeń wyszła mi strata na poziomie 14kPLN w przeciągu dwóch lat , a człowiek nadal lata używką i nie wie kiedy zaraz znowu coś klęknie, a w przypadku bawarii koszty serwisu i części są zwyczajnie nieprzyzwoite. Wracając do liczb powyżej wyłożyłem w sumie ~34 kPLN, a sprzęt nadal wymaga "opieki". Zacząłem zastanawiać się z czysto matematycznego punktu widzenia czy to ma sens. Dalsza inwestycja w sprzęt jedynie podważa sensowność jego sprzedaży w przyszłości, czyli będziemy dalej się nim bujać. Nowe sprzęty, które mnie interesują są z przedziału 50-65kPLN. I teraz do wyboru są 3 opcje: 1. Zostawić to co jest i jeździć do usranej śmierci z nadzieją, że nic kosztownego się nie wydarzy 2. Wymienić na nowszą używkę dokładając 12-20kPLN i liczyć, że nic kosztownego się nie wydarzy 3. Wymienić na nówke, czyli zostawić stary sprzęt w rozlicznieu (20kPLN), wyłożyć teraz 20kPLN, a kojene 20kPLN za rok Uwagi i doświadczenia mile widziane.
-
Hyosung GT 650p co o nim powiecie? A może Burgman 650?
Żebyś nie zmienił zaraz zdania. Ceny mają swoje podłoże - z sufitu się nie biorą.
-
Mustang juz w PL
Zmęczyłeś mnie. Nie chce mi się już tematu piłować. Ty masz inny punkt widzenia. Ja mam inny punkt widzenia. Żaden z nas tego nie zmieni. Masz ochotę jeździć/nosić/użytkować rzeczy latami? Proszę bardzo - nic mi do tego. Ja pozostanę przy swoim i jak mnie coś znudzi, a będę miał możliwości to sobię będę zmieniał. A żeby nie było offtopa: Jakbym miał wolne środki to z Mustangiem bym spróbował. Może po roku lub dwóch bym sprzedał i wyszło by, że to nudne auto
-
Mustang juz w PL
1. Pijesz do tego, że tylko używane sie psuje?2. Nikt Ci nie broni zamieniać nowego na nowsze i wtedy Twoje obawy z pkt 1 nie maja zastosowania Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
-
Mustang juz w PL
Powoduje to tyle, że ktoś kogo nie stać na nowe, kupi sobie od takiego co to mu się znudziło po roku i będzie przeszczęśliwy. Po mnie w takim razie też możesz jechać, bo również podzielam jego zdanie. Jeżdżenie 10lat tym samym wozem jest poprostu koszmarnie nudne. Jeśli komuś to nie przeszkadza - niech sobie jeździ. Nikt Cie nie nazwał nudziarzem. Tylko sam nie przypinaj łatki proszę tym, którzy wolą cieszyć się życiem i zmieniają często sprzęty.
-
Mustang juz w PL
Cała resztę też kupujesz pod kątem praktycznego wykorzystania, a nie dlatego, że Ci się podoba? Buty sobie kupisz takie, które wytrzymają 10lat, ale są brzydkie jak cholera, czy takie które rozlecą się pewnie w 2 sezonie, ale za to jakoś wyglądają? Masz szanse trochę cieszyć się z życia? Sorry, ale to jest tak samo potłuczone, jak teza, że ten co zmienia często jest śmieciarzem Ciekawe, a ja myślałem, że to przez to, że ludzie nie mają kasy lub żydzą to mamy produkty, które ledwo okres gwarancyjny wytrzymują. A one się psują, bo są ładne.
-
Mustang juz w PL
Myślę, że najlepsze podsumowanie i nie ma co dorabić ideologii
-
Interkom....
Dokładnie te co polecales - Koss Porta ProWysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
-
Interkom....
Za późno KOSSy już zamówiłem Głośniki z zestawu polecą do Szubiego, bo jest cichszy A te z KOSSa to świszczącego Szoi - mam jedynie nadzieje, że PT uciągnie 60ohmow i cos tam będzie słychać Dzięki za podrzucenie pomysłu
-
Mustang juz w PL
Dzięki, utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że kupuje nudne auta i motocykle. Rozumiem - bogaty jest usprawiedliwiony i może często zmieniać auta, a ten biedniejszy już nie, bo nie kupi przecież Ferrari, tylko coś nudnego A po co zaglądać komuś do portfela? Jego pieniądze - robi co chce. Dla innego czystą głupotą będzie jechać na wspomnianą przez Ciebie sycylię, bo za ta kasę kupi 2 tony ziemniaków czy posadzi sobie roślinki w ogrodzie. Nie rozumiem Twojego szufladkowania. Jednego bawi to, drugiego coś innego. Sugerujesz swoją wypowiedzią, że wszyscy dookoła powinni bawić się tak jak Ty chcesz, bo inaczej będą "głupolami" lub "śmieciarzami".