Zawartość dodana przez lessero
-
majówka.... kto, gdzie, co?
Plany planami... Po robocie w ogródku w deszczowy 1 maja, no właśnie deszczowy, przez co pracowałem w kaloszach a nie w butach roboczych, uślizneła nie się taczka podczas rozładunku i przejechała po palcach... Palec jak konewa, na razie mogę tylko w laćkach paradować. Na domiar złego zepsułem sobie motocykl - chciałem popuścić łańcuch, bo coś mi buczało. No i jakoś tak nieszczęśliwie poszła nakrętka oski, że gwint osobno a nakrętka osobno... A dokręcałem dynamometrykiem... Oska na szczęście cała - mądre Japończyki zrobiły ośkę twardszą a nakrętkę miększą. Nowa nakrętka będzie dopiero w tygodniu także... Ale nic to, bo i tak szczłapy to strzewika nie wraża
-
Jaki moto, na pierwszy kat A
A jeździłeś kiedyś na V2 ? Bo nie każdemu pasuje... Fajny dół a u góry kicha - np @diter nie lubi tego i wibracje w standardzie Ja jeżdżę przeważnie w około komina i mnie pasuje. Takie moto do wszystkiego po trochu, ale też spotykam się z opinią, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego ... Prawda jest taka, że i na Chorwację zajedziesz i na torze pośmigasz i w mieście się poprzeciskasz. Ale wiedz, że do każdego z w/w celu są moto, które znacznie lepiej się nadają... Turystyka to wygoda, bak i ładowność i moc. Tor to IMHO przede wszystkim zawieszenie i hamulce. Miasto to smukłość i lekkość. A z tego co mam to widzę że sv nie jest za wygodna, na pewno ma dupiate zawieszenie, nie ma hamulców tylko spowalniacze. Może przesadzam, ale mam porównanie z np. aprilla tuono, speed triple i zawieszenie z hamulcami to nie różnica a przepaść. Także ciekawym jest jak to wyszło koreańczykom
-
Jaki moto, na pierwszy kat A
-
Moto zakupy odcinek pt: "stopery &saszetki "
> Już wiem, skąd tak rozbieżne odczucia: Wy nie macie szyby odwietrznej i szczątkową karoserię... Niop, ja i Bartek latamy na małych golasach. Tzn. Mały, ale waryjat
-
I po jeździe
Miałeś pedzieć, że tak miało wyjść... Tylko zapomniałem krzyknąć "nak_____m salto"
-
I po jeździe
> masz dzieci? Klasyk tylko wtrącenia brakuje
-
Motory to piękne są
Fajne możliwości maja kompy teraz... Ale taki mały smaczek by się przydał - ślady startej gumy zostawiane podczas ślizgania w zakręcie
-
Jaki lejecie olej do kosiarek?
> Dedykowany sae 30? Wlałem do swojego briggsa 3,5hp olej mobil 10w40 co został mi Producent zaleca: Wlałeś bardziej lepki - Trawol z orlenu 1 litr to ca. 12 zł... IMHO silniki kosiarek nie są tak trwałe i wytrzymałe jak samochodowe. Korbowód jest wrażliwy na uderzenia kamieni, korzeni, a nawet podniesienie obrotów nominalnych.
-
Moto zakupy odcinek pt: "stopery &saszetki "
Dźwiękiem silnika się upajam do 100 -150 km i do 90 km/h. Jak szybciej to już tylko wiatr słyszę. Ale kask mam budżetowy, także wyciszenie również tej klasy. Bez stoperów czuję się po prostu roztrzęsiony, zdekoncentrowany nie mówiąc o pękającym łbie od hałasu wiatru. Taki ze mnie francuski piesek a nie harlejowiec...
-
Wybor ogrzewania domu jed...
> ale z paliwem stałym będziesz miał to samo, też można przez sezon zużyć 5 ton, a można 10. Wszystko > zależy od tego jak ciepły będzie budynek - na tym bym się skupił, a ogrzać już później będzie > łatwo Dobrze gada - polać mu
-
Wybor ogrzewania domu jed...
Ja mam automat węglowy z podajnikiem. Jako, że mieszkam na Ślonsku i siedza na wunglu, to wybór jest całkiem oczywisty i rozsądny. Np. teraz tona (1000 kg, co nie wszędzie jest oczywiste ) opału klasy 24 to 375 zł. Niemniej mam osobne pomieszczenie na kotłownię / kocioł, osobne pomieszczenie na opał, z opału się pyli, z pieca kurzy popiołem... jest syf. Na szczęście wszystko zamknięte w piwnicach. Do tego dochodzi raz na rok kompleksowe czyszczenie przewodów kominowych, rozbiórka kotła i czyszczenie mechanizmu podawania (szuflady) i zabezpieczenie w/w cortaninem, bo opał zasiarczony i ruda żre. Niemniej wymiennik mam z atestowanej stali kotłowej i tam żadnego zużycia nie ma. I teraz najważniejsze: - cena ja kupowałem porządny kocioł w 2007 r i kosztował 7500 zł. teraz pewnie z 2000 więcej. (35KW). - wygoda : kocioł gazowy jest bezobsługowy. W zimie w kotle węglowym masz co 3 dni czyszczenie wymienników i załadunek. Ergo: czasem marzy mi się bezobsługowy gaz. Czysta i schludna kotłownia. Nie daj babie chałupy budować - gówno się zna, a potem będziecie patrzeć na konsekwencje błędnych decyzji. Parę userów wyżej ci godo - jak masz rurę pod chałupa - dawaj gaz. Boisz się rachunków? - Daj super wełnę na dach i poddasze i super albo grubszy styropian na ścianę albo wypaśne okna. Jeszcze źle? - na etapie projektu domu zaplanuj dobre GRAWITACYJNE DGP do kominka (kanały na pietrze !!!, przepusty). Podogrzewasz sobie kominkiem. Pozdrawiam.
-
Moto zakupy odcinek pt: "stopery &saszetki "
Również 3M Prawie 700 km na Jesenik i głowa nie boli.
-
Jakie macie prędkości na rondzie?
> coś dziwnie te klamki masz ustawione, ja jak łapię wskazującym palcem to jeszcze sobie reszty > paluchów nie dotknąłem, a już kilka razy też trzeba było mocniej hamować Bo krótkie paluchy mam, pianistą nie zostana
-
Jakie macie prędkości na rondzie?
> pokonywanie zakrętu. Tyle teoria. W praktyce będą cię po paru razach boleć mięśnie Bolą uda jak cholera jak jesteś zaparty miedzy zbiornikiem a podnóżkami. Ale jak się zakotwisz dołem to praktycznie nie trzymasz się kierownicy - i o to chodzi. Jednym palcem możesz pogłębiać zakręt. Ja mam inny problem - hamowanie. Ale takie mocne. Jak ćwiczę to niby wszystko ok. Ale jak się przytrafiło w "realu" na drodze, to dwa razy se jajka o zbiornik potłukłem, ze dwa razy musiałem uciekać, co by nie przydzwonić, bo tak niefartownie złapałem klamkę, że oparła się o palce na rollgazie i nie miałem pełnej siły hamowania... Jeszcze se człowiek kuku zrobi. .
-
Luźne rozmyślania... nowe za ok 50kzł
> No o tak dzisiaj byłem w Oplu, > Meriva pod względem miejsca jest ok, ale jakoś tyłka nie urywa.... Materiały deski - istotnie: na oko ładnie wygląda, ale dotkniesz i czar pryska. To już stilo i bravo mają miękki deski. A w oplu plastik butelczany. I eksplozja przycisków na konsoli środkowej. I wszystkie okraszone sreberkiem imitującym chrom. I tak w każdym oplu. Szwagier odebrał zafirę tourer cosmo. Kawał samochodu. Ale decha też plastik o miękkości kafelka.... Eh... cóż zrobić..
-
Jakie macie prędkości na rondzie?
Jak na "standardowym" rondzie np. Tychy moje maks to 45 km/h Jak duuże rondo np. Bohumin to i na kolanie...
-
Farba do metalu bez podkładu
> Mam do odnowienia hantle (hand made by father far far ago) wytoczone z wałka. A gdzież to łociec taki szmat drogi jechoł te hantle toczyć - do kuźni Mordoru (long, long ago - it should be written, and far away ) Wiem - byłem bardzo pomocny
-
Śląski moto oddział kolejno odlicz
Niestety, na posterunku w robocie, potem szofer przedszkolaków. Tydzień pracujący
-
Opiłki w oleju.
> W tych silnikach jest bardzo prosty mechanizm > rozrządu na prostych kołach zębatych i podejrzewam, że stamtąd mogą brać się opiłki nawet w > nowych silnikach. I to jest jakiś trop > Wymień olej, używaj dalej i się nie przejmuj I tak zrobię. Jak maszynka zdechnie, to się będę dopiero martwił.
-
Opiłki w oleju.
Nie więcej niż 250 motogodzin.
-
Badanie geotechniczne gruntu
Najpierw idź z łopatą i wykop dziura na metr głęboką. Bo puścisz projekt z piwnicami, a okaże się, że 80 cm pod trawą woda ciśnie.
-
Opiłki w oleju.
Dotyczy silnika B&S 450 125 cm3 4T chłodzony powietrzem. Zmieniam olej i co widzę: ostatnie może 50 ml spuszczanego oleju utworzyło w misce ze zlewkami, na czarnym przepracowanym, jasny wzorek niczym mleko na kawie. Na czarnym oleju srebrne pręgi. Jest to widoczne tylko w pełnym słońcu. Po zamieszaniu jest ładny wzór przypominający bardzo drobny wzór mieniącego się lakieru typu metalik. Sporo mniejszy od "brokatu". Rozglądać się z nową "maszyną", czy taki niewielki "dodatek" jest akceptowalny. Przebieg niski, kompresja nieznana, praca raczej normalna (ze słuchu). Nie zwrócono uwagi na zużycie oleju.
-
Luźne rozmyślania... nowe za ok 50kzł
> I jeszcze jedno: mając dziecko i jeszcze jedno w planach wydaje mi się, że rozsądnie byłoby > pomyśleć o bezpieczeństwie rodziny podczas podróży, szczególnie że nasze drogi do bezpiecznych > nie należą. Z tego co widzę Dacia Logan MCV 2014 dostała w testach EuroNCAP "aż" 3 gwiazdki a > wspomniany Mercedes 5. Mercedes ma w standardzie 9 poduszek powietrznych i 4 napinacze pasów + > aktywne zagłówki a Dacia? Cytując klasyka Quote: A dziecko [motyla noga] masz? Zrozum wreszcie, że ludzie różnią się od siebie. Każdy wybierze inaczej. Moja żona wybrała nowy, bo w używanych nie było takiego koloru. Ja wybrałem używany, bo potrzebowałem kasę na motór. Teściu wybiera zawsze nowy, bo lubi ten feeling nieopierdzianej tapicerki. Ojciec jeździ tylko "japonią", bo są bezobsługowe I tak dalej można by... O właśnie - też mam 6 jaśków w białym i na sermater mi to jak się rozpierniczę na motocyklu. Albo po pijaku ze schodów zleca. Karma.
-
Luźne rozmyślania... nowe za ok 50kzł
> Kolega to widzę jakieś bzdury powiela. A tam od razu powiela bzdury. Podchodzę do tematu z przymrużeniem oka. Generalnie na pewno są auta zabezpieczone lepiej, niektóre gorzej. Ale raczej zauważam, że gdzieś po 10 roku życia samochodu postęp korozji postępuje jakby szybciej. A na co kupujący trafi - to loteria.
-
Luźne rozmyślania... nowe za ok 50kzł
> No tak, zapomniałem, że w dobrym tonie jest wozić przez 340 dni w roku 500 litrów powietrza... Te, szyderca - kuknij na wymiary aut - są bardzo zbliżone Opel ma po prostu - IMHO - lepiej zagospodarowane wnętrze. I pełno schowków. A jak masz z dzieciarnią jechać w trasę to miejsca nigdy za wiele... I żeby nie było - macałem obydwa, bo fiat ma już swoje lata i szukam następcy.