Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Owcen

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Owcen

  1. Sam łańcuch mogę mieć za 400zł, ale zębatki są drogie. Co prawda moje nie są zużyte jakoś bardzo, widać ślady "używania", ale nie założę nowego łańcucha na stare zębatki. Komplet dobrych zębatek to właśnie około 200zł :/
  2. Łańcuch + napinacz wraz z oringiem uszczelniającym. Napinacz kosztuje grosze, licząc całą robotę która Cię czeka. Koniecznie wtedy pełny serwis. Zawory, gaźniki, synchro. Dobrze jest po serwisie podjechać na analizator spalin, o ile nie masz wydechu przelotowego. Napisz jak weryfikowaliście zawory, gniazda, głowice. Jaką metodą ? Zweryfikujcie kompresje po robocie. Przy okazji zobacz stan uszczelek kolektorów ssących i wydechowych. Wałki w porządku, bez wytarć ? Jak prowadnice itd.
  3. Zadzwoń, niech podeślą warunki gwarancji. Wtedy można gdybać.
  4. Zerknij też do sklepu, co podałem powyżej. Mają serwis, a koleś co prowadzi sklep ma też Bandita 1200. Zna w nim każdą śrubkę
  5. > A już sądziłem, że będziesz miał dużą zniżkę w IC "Mam zniżki", a raczej warsztat w którym naprawiam 4oo i 2oo. Więc jak coś będziesz potrzebował, mogę sprawdzić, ile w IC wyjdzie. Ale InterMotors tani nie są, nawet po zniżkach.
  6. Wszystkie części biorę z "Moto-hybrid" w Zabrzu. Mają sensowny serwis, a i części w sklepie mają w cenach allegrowych. Sprzedają też na allegro. Napęd u nich kosztować będzie do Bandita 600 około 650zł. Biorę tym razem wzmocniony napęd, a raczej "super hiper wzmocniony" DID. Dają głowę Sobie uciąć, że mają oryginalne łańcuchy, nie podrabiane. Innego pewnego źródła nie mam :/ A na allegro nie chce brać od "zenka" za 130 zł DID
  7. ASO Suzuki jest bardzo drogie w PL. Ja np. gumki uszczelniające prowadnice ssania ściągałem z GB. Po 1,5l sztuka. W PL 28zł sztuka. Mogłem kupić "nowe" gaźniki z "niewielkim przebiegiem", ale się uparłem, i dokupiłem wszystko na różne sposoby. Dzięki czemu zamiast 4000kzł wydałem z 400zł. A mam wszystkie gumki, uszczelki związane z układem zasilania nowe. Łącznie z króćcami ssania od strony cylindra i airbox-a. Gaźniki na alledrogo, w w miarę uczciwym stanie ( jedziesz, sam wymontowujesz z nowej dostawy, a więc masz okazje zweryfikować przebieg) minimum 300-400zł.
  8. Ja uparłem się, że chce 600/1200 z roczników 98-99r. Wiedziałem w co się pakuje. W moim przypadku, po kilkunastu egzemplarzach, zacząłem po prostu szukać prostego, bez śladów ingerencji w ramę spawy itd. Mechanika zeszła na kolejny plan. Z perspektywy czasu, nie żałuje. Miałem do nie dawana dostęp do warsztatu samochodowego. Więc zaplecze do zabawy było. Można było pierwszą zimę poświęcić na rozebranie do ostatniej śrubki i złożenie w ciepłym warsztacie Natomiast, na dzień dzisiejszy, już bym takiego moto nie kupił. Celowałbym w 2oo max 5lat i krajowe. Szukał do skutku, nie ograniczając się tylko do konkretnego modelu. Miałeś pecha. Nie ma czym się przejmować, chyba, że planowałeś moto na jeden sezon, to troszkę komplikuje sprawę
  9. Rozrząd w Bandicie wytrzymuje w 600 około 40-50kkm. Serwisówki suzuki, do starszych Banditów, sprzed 2000r, podają dwa etapy: - weryfikacja napinacza co 12kkm - wymiana łańcuszka była przewidziana na serwis 36kkm. A więc, jak kupiłeś moto, zakłądając, że zrobiłeś tak jak z autem, czytaj od razu do serwisu na duży przegląd, serwis miał obowiązek zweryfikować stan napinacza ( jak sam już wiesz, to 5 min roboty, + nowy oring 1zł). Zużyty łańcuszek, oprócz hałasu, przy regulacji zaworów, można zauważyć, że wycięcia na wałkach nie są idealnie w poziomie. Lub, nie zgrywają się z aparatem zapłonowym na dole. Znaczne wyciągnięcie łańcuszka, nie pozwoli idealnie ustawić góry z dołem
  10. Zapytaj w ASO o komplet uszczelek do gaźnika ( razem z przeponami) + kranik W zeszłą wiosnę regeneracja kompletna JEDNEGO gaźnika zamykała się w 1000zł Same elementy gumowe. Bez dysz, gumek ssania itd.
  11. Witam. Cały urok, jak dla mnie, Bandita w N to właśnie chromowana okrągła, oldskulowa lampa z chromowanymi budzikami. Bez tego, to moto nie wygląda
  12. > No nie wiem sam, co Ci odpowiedzieć Na Swoim przykładzie: - moto 7kzł - doprowadzenie do stanu używalności, zgodnie z moimi "normami" prawie 5kzł Został jeszcze "rozrząd" do wymiany. Mam trzy ząbki do końca. Napęd do wymiany, też już dwie kreski zostały. Jak kupowałem, 20kkm temu, napinacz był w 1/5. Napęd na drugiej kresce Moto z przebiegiem licznikowym ponad 40kmil. Rzeczywisty zakładam ponad 100kkm. W moto siedzi już nie oryginalny napinacz rozrządu. Łańcuszek "zakuwany". Kupiłem moto już z drugim kompletem tarcz, które też były zużyte itd.... Ten egzemplarz troszkę mnie nauczył mechaniki Ale jak mówią znajomi, stan mechaniczny, "fabryka"
  13. Znajomym nie sprzedaje auta, 2oo i koniec. Kasę pożyczam, i na tym się nie naciąłem. Miałem trzy lata temu kupca na mój samochód. Sam rozglądałem się za GP Sport. Z góry kumplowi powiedziałem, że nie. Pomimo, że wiedział że auto było dość "twardo" traktowane. Tor itd. Ale serwis, mechanika zawsze na "110%". Z 2oo w tym roku było to samo. Pomagałem znajomemu kupić 2oo, jeździłem z nim swoim samochodem itd. Ale i tak miał mi za złe, że nie chciałem mu swojego parcha sprzedać, sugerując, że 600 to za mało, skoro już parę lat jeżdżę, paręnaście kkm pokonane itd.
  14. > robocizna, czyli idzie to wszystko w kierunku 2500 To nie jest tanie hobby
  15. > wymienialem 3 lata temu kompletny napęd rozrządu w swoim bandicie 1200. ślizgi, łańcuchy - cały > komplet. Zapłaciłem bodajże 700 PLN za wszystko. Kupowane w ASO, oryginały oczywiście. Czyli bardzo przystępna cena Nie warto szukać zamienników, moim zdaniem.
  16. Z Twoich informacji wynika, że nie jest źle Pamiętaj, że jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju łańcuchy, napinacze jest bardzo wiele podróbek. Zwłaszcza łańcuszki rozrządu i łańcuchy napędowe są podrabiane na potęgę. Te elementy kupowałbym osobiście w dobrym sklepie. Co do reszty, zwłaszcza ślizgi do rozrządu, da się dostać je poza ASo ?
  17. Jeżeli ślizgi są w tak agonalnym stanie, to obawiam się, że może to nie być pierwszy "strzał". Trzeba szukać przyczyny, dlaczego opór wałki/ślizgi/napinacz był tak duży, że rozerwało łańcuch. Szukajcie przede wszystkim przyczyn. Spotkałem się z taką przypadłością, że po wymianie wałków rozrządu ( wytarte krzywki), nowe wałki nie spasowały łożyskom. O ile na zimnym, nie było problemu, o tyle po nagrzaniu, nowe wałki zacierały się w łożyskach ślizgowych, powodując "spadek mocy". Chłopaki zabrali się za regulacje zaworów, gaźniki itd. Wszystko ok. Po pierwszej trasie, klientowi na tyle wyciągnęło łańcuszek, że skończył się napinacz, a dalej już łatwo Sobie wyobrazić Koniecznie znajdźcie przyczynę. Co do śladów, żeby się nie okazało, że "korby" dostały, a nie tłoki. W samochodzie, idzie się w moment, i troszkę inaczej wygląda konstrukcja, w moto, wszystko ma być lekkie, mieć małą bezwładność itd. Obym się mylił, a kolega miał na tyle dużo szczęścia, że łańcuszek podczas zerwania, ustawił zawory w pozycji "środkowej"
  18. Jedna dobra rada. Musisz rozpołowić silnik, gdyż musisz zweryfikować zakres szkód. Można zrobić "na odwal się", ale zastanów się czy warto. Płukanka olejowa dużo nie da, jeżeli gdzieś pojawił się "zadzior", który za jakiś czas pod wpływem ciśnienia, ciepła, nie zaskoczenia napinacza na kolejny ząbek i łańcuszek się o niego otrze, oderwie się. Rozpołowienie, ma jeszcze jeden wielki plus, możesz kupić "fabrycznie zakuty łańcuszek rozrządu". Co dla mnie, jest pewniejsze, jak zakuwany przez użytkownika. Pamiętaj, o nowych uszczelnieniach. Komplet będzie z 500zł jak nic kosztował Ogólnie, jak policzysz koszty samych części, to nie wychodzi ciekawie. Licząc, że pogięła się tylko jedna grupa zaworów, wałki, popychacze, wał, korby, tłoki itd są całe. Rozebranie, weryfikacja, złożenie silnika to dwa-trzy dni pracy ciągłej (12h/dzień). Policz oszczędnie 50zł/h, Policz przy okazji, że nic dodatkowo nie wyjdzie, wszystkie uszczelnienia, uszczelki zdemontują się bez problemu, będą całe itd. O takich rzeczach, jak np. sprzęgło się kończy, popalone przekładki itd nie wspomnę Osobiście, gdyby to był 600/650 szukałbym nowego silnika. W 1200/1250 jest to sprawa mocno dyskusyjna.
  19. Tak wygląda kupowanie 2oo w PL. Kiedyś się rozpisywałem na temat moich przygód, w poszukiwaniu moto, i na jakie miny trafialiśmy. Wtedy zostałem wyśmiany, że nie potrafię moto znaleźć, a tyle ich jest. A wszystkie igły Szkoda moto, zwłaszcza, z takim sercem
  20. Witam. Szkoda moto. Dziwi mnie tylko fakt, że "przemieliło" łańcuszek w tak "idealny" sposób, że nie zaklinował się w kanale ani na ślizgach Skoro rozrusznik kręcił wałem bez problemu, to łańcuszek rozumiem wyjęli z miski olejowej ? Widziałeś w jakim miejscu strzelił i w jaki sposób ? Może był to już "aftermarket" nieudolnie skuty ? W każdym razie, okolice Wrocławia, a właściwie pas Wałbrzych, Zielona Góra to całe skupisko "moto złomów". Na Twoim miejscu, kupiłbym cały silnik, ale koniecznie, zweryfikować przed zakupem jak odpala i jak pracuje. Wielu sprzedających oferuje taką możliwość. Jeżeli zawory spotkały się z cylindrami, to pojawiły by się "nieszczelności". To daje brak kompresji. To skutkuje, że rozrusznik kręci "baaaaardzo szybko". A Ty nic na ten temat nie wspominałeś. Nie widziałeś różnicy w prędkości pracy rozrusznika. Co już jest moim zdaniem dziwne, skoro wałki się nie kręciły. Bez rozebrania całego silnika, nic się nie dowiemy, a szkody mogą być spore. Pierwszy etap, to zrzucenie miski olejowej i weryfikacja, co w niej pływa. Wbrew obiegowej opinie, w układzie pozostaje całkiem sporo oliwy.Dla 600 było to ponad 0,5 litra. Korek spustu z magnesem ? Zapodaj zdjęcia łańcuszka, jak specjalista go wydobędzie, szczególnie zbliżenie na miejsce rozpięcia. Zweryfikuj na ile "wyciągnięty" był napinacz. W jakim stanie był "ślizg" napinacza. Zdawaj relacje z prac, przyda się dla potomności
  21. Witam Tanie "Michałki" mieli kiedyś a Moto_ATV. Aczkolwiek, jak już kiedyś pisałem, raczej z usług ich "serwisu" bym nie korzystał. Zarówno wymiana opon ( pozostałości po starych ciężarkach, konieczność ponownego wyważeni) jak i jakość usług mechanicznych, nieco odbiegała od normy
  22. Nie wiem czy to to samo, ale płyty marmurowe nagrobków, polerowała ekipa "odnawiająca" przed wszystkimi świętymi coś jakby wkrętarką elektryczną lejąc dużo wody z jakimś płynem.
  23. > moze dokupil, tylko akurat sie mlodemy nie chcialo wbijac Od teraz, pewnie mu się "zachce" Próbowałem kiedyś javą 350 zejść "na kolano". Żeby nie potargać spodni, "zajumałem" siostrze ochraniacze na kolana i łokcie, które dostała w komplecie z rolkami Po pierwszej "glebie" stwierdziłem, że to moto się do tego nie nadaje, to nie jest możliwe, w TV oszukują Miałem z 16 lat Teraz mam prawie dwa razy tyle, i ostatnia pokazówka dla znajomego skończyła się wymianą chłodnicy, malowaniem gmoli, prostowaniem lusterka. O zbieraniu godności z asfaltu nie wspominam Jaki wniosek.... Java pojechała dalej z drobnymi ryskami, Suzuki już nie do końca. Co za złom Ci Japończycy składają ps. co do modyfikacji i "tuningu". W pewnym momencie, zamieniłem się, WSK 125 na WSK 175 z padniętą skrzynią. Nie było 4
  24. Ważne, że komuś się chciało nagrać i pokazać o co biega w przystępny sposób. A przede wszystkim, poprawny. Jak za pierwszym razem, w zeszłym roku szukałem informacji/filmików z takiej operacji, to na pierwszych kilku wynikach, chłopaki wyciągali napinacz bez jego "luzowania". Niemalże na "żywca" Co nie zmienia faktu, że zgaduj zgadula trwa dalej
  25. Zweryfikowanie stanu napinacza, a przede wszystkim stanu łańcuszka rozrządu z poprawka na możliwy przebieg, to 5min roboty. Klucz 12 plus imbus 6 bodajże. Nie jest to operacja na otwartym sercu, aczkolwiek wymaga troszkę obycia z "mechaniką".

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.