Zawartość dodana przez grogi
-
Daihatsu Sirion 1.3 Sport 4WD - ktoś, coś wie?
> Ale że co? Joki jest oficjalnym ambasadorem marki.
-
Fuel Cut off unavailable nemo 1.4 hdi
> W nemo nie ma tego czujnika. Dzisiaj już kompletnie nie chce odpalić, a przed oststnim zgaszeniem > nierówno pracował. Coś z układem wtryskowym? Objawów dymienie nie było, tylko to co wyżej w > wątku. Musi być. Jestem przekonany, że homologacja wymaga.
-
Wybór samochodu ON vs LPG (na przykładzie ix20/venga)
> ale nie masz DPF, drogich wtrysków, dwumasy, turbo itd > o ile w nowym aucie to nie jest wielki problem (poza dpf) to już przy 100kkm(5lat) może nie być > fajnie Przy 100kkm w 5 lat? Bez jaj, nic nie będzie się działo.
-
Wybór samochodu ON vs LPG (na przykładzie ix20/venga)
> nie ma problemu z gazem i instalacją w nowych silnikach, ale jak ktoś chce jak najtaniej to potem > bokiem mu to wychodzi. Ja do swojego 2.0 16v palcem nie tykałem przez ostatnie 4 lata. > Instalka ma 9 lat. 4 lata temu po 5 latach używania miał prawo zepsuć się mieszalnik. I w > przyszłym roku obecny pewnie tez zacznie niedomagać 9 letni to NIE nowy silnik
-
Wybór samochodu ON vs LPG (na przykładzie ix20/venga)
> 1000 zł za serwis rocznie? Ja przez 5 lat może wydałem na serwis gazu chyba 100 zł A dopłata do badania technicznego? W nowym aucie ON to przez 5 lat koszt 90zł. Z LPG 640zł, jeśli dobrze liczę...
-
Wybór samochodu ON vs LPG (na przykładzie ix20/venga)
> - jeśli wlew LPG nie jest ukryty, to na niektórych parkingach krytych mogą się czepiać Trzeba być naprawdę pozbawionym wyobraźni, żeby wjechać autem z LPG na parking podziemny bez odpowiedniej wentylacji. To jest IMHO największa wada LPG. Reszta to są niedogodności, ale pozbawienie się większości miejsc parkingowych w centrum to rytualne sepuku...
-
Wybór nowego auta: Focus vs Octavia
> Panie to nawet lepsze od Passata ba od Audi lepsze. Co w niej jest lepszego? To się nazywa nadinterpretacja... Przecież AW nie napisał, że jest lepsza, tylko że nie ma się czego wstydzić.
-
Z cyklu : Motoryzacyjne pomysły z pupy
> Nie marudź, bardzo przydatne w mieście przy zmianie pasa. Klikniesz raz i miga trzy razy, a nie > trzymasz albo wciskasz na stałe. "Trzy migacze" to bardzo fajna sprawa. Niemniej wydaje mi się, że AW narzeka na coś innego - że dźwignia mechanicznie jest bezstanowa. Przepchnięciu jej nieco dalej uruchamia kierunkowskaz na stałe, ale sama wraca do pierwotnego położenia. Kierunek miga tak długo, aż elektronika uzna (bo np. wyprostowałeś kierownicę) że może już przestać... Ten patent też mi się średnio podoba...
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
> W ty wątku nie poruszono jeszcze jednej kwestii. Odsprzedaży później tego wozidla z dosc nietypowa > konfiguracja. Przyjdzie kupiec i bedzie cmokal ze slabe ze automat ze napewno awaryjne..... Przesadzasz. Potrzeba wygody w narodzie rośnie i coraz więcej osób chce automat. A że nie wszystkich stać na nowe, to kupują używane. Np. ja - nie planuję kupić ani jednego auta z kijkiem do zębatek. > Utrata wartosci bedzie spora i szybka. Pytanie czy zainteresowanemu zakupem to nie przeszkadza. Auto tanie, więc utrata wartości będzie znikoma.
-
rekalkulacja OC
> to rozumiem. > ale moja kalkulacja: > opłacone 326 zł / 12 miesięcy > wykorzystane 135 zł (5 miesięcy) > zostaje191 zł > moja składka kosztuje 433 zł / 12 miesięcy. > ja potrzebuję 7 czyli 252 zł > 252 zł do zapłaty, 191 zł już mam z przeniesienia z polisy nabywcy zapłacone, czyli do dopłaty 61 > zł > taka moja matematyka > ich matematyka > opłacone 326 zł > moja składka na 12 miesięcy to 433 > muszę dopłacić 107 zł (za cały rok mimo że korzystam tylko 7 miesięcy droższej składki a 5 miesięcy > zostało wykorzystane nie przeze mnie tańszej) Kubuś Puchatek przybiega podekscytowany do Prosiaczka: - Prosiaczku, Krzyś dał nam dziesięć słoiczków miodu, po osiem na głowę - Jak to po osiem, Kubusiu? - Licz jak chcesz, ja swoje osiem już zjadłem... Prezentujesz podobną logikę. Liczysz po swojemu i wyrażasz oburzenie, że TU liczy inaczej.
-
Odwołanie znaku zakazu
> Pierwsze słyszę o takich cudach - znaki zakazu muszą tracić ważność po przejechaniu skrzyżowania z > prostego powodu: na kolejnym skrzyżowaniu może na tą drogę wjechać rowerzysta i ma on być > jasnowidzem, że kilometr wcześniej stoi znak zakazu? > Ostatnio oglądałem wyremontowaną drogę, gdzie w kilku miejscach ścieżka rowerowa przechodziła z > prawej na lewą stronę i zakazy ruchu rowerów na drodze były zawsze ponawiane. Abstrahując od sposobu odwoływania znaku - takie ich ustawianie jest niczym innym niż zaśmiecaniem przestrzeni drogowej. Prosta zasada - jest ścieżka rowerowa, to jest też zakaz na jezdni której towarzyszy. I żaden znak nie będzie potrzebny...
-
Fotele przednie. Wymiana.
> Co nie znaczy, że jesteś w większości. Większość aut ma mocowanie pasa przykręcone do konstrukcji > fotela. Z prostej przyczyny - żeby przy przesuwaniu fotela przód-tył zamek pasa też się przesuwał.
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
> Błagam, jesteśmy na forum motoryzacyjnym: rozróżniajcie skrzynie automatyczną od > zautomatyzowanej!!! > To są dwie, zupełnie różne konstrukcje. > O ile preferuję samochody z automatycznymi skrzyniami biegów to samochód z zautomatyzowaną skrzynią > biegów... bleeeee... > Jeździłem kilkoma wynalazkami z zautomatyzowanymi skrzyniami i pominąwszy awaryjność, staczanie się > na skrzyżowaniu to sposób zmiany przełożeń był > Automat to przekładania hydrokinetyczna, faktycznie nie ma sensu stosować jej w samochodzie z małym > momentem obrotowym, ale jak jest kawałek więcej momentu to jest idealne rozwiązanie. > Pozdrawiam BAS BTW. Jak się po polsku nazywa 'torque converter', to "sprzęgło olejowe"? Tłucze mi się po głowie jakiś przekaźnik czy przerzutnik (choć doskonale wiem, czym są)...
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
> Błagam, jesteśmy na forum motoryzacyjnym: rozróżniajcie skrzynie automatyczną od > zautomatyzowanej!!! Z punktu widzenia kierowcy to przecież to samo. Wbija D i jedzie. A czy pod spodem jest przekładnia hydrokinetyczna, CVT, skrzynia zrobotyzowana czy dwusprzęgłowa, to kwestia drugorzędna. Niemniej po przejażdżce cytryną z EGS nawet moja małżonka stwierdziła, że to jest jakieś dziwne i tego nie chcemy
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
> nie automatyczne tylko zautomatyzowna, a te są dość znane z tego że działają bardzo wolno, co nie poprawi osiągów. Wszem i wobec wychwalane (za osiągi) skrzynie dwu-sprzęgłowe to też przekładnie zrobotyzowane. Więc bez nieuzasadnionej generalizacji > Niestety nie woziłem ze sobą klepsydry żeby zmierzyć osiągi tego czegoś. Pojeździj kiedyś Fabią 1.6 TDI 75KM w trasie, > najlepiej poskiej po 1 pasie w każdym kierunku i wyprzedź parę razy TIRa to zrozumiesz czego nawet Newtonowi się nie śniło. > Od prędkości 100km/h możesz użyć dowolnego biegu i jedyne co się odczuwalnie zmienia to hałas. Odniosłem się do tego, że redukcja nie zmienia niczego poza wzrostem hałasu. Zmieniana biegu powoduje zmianę przełożenia i obrotów silnika, a tym samym zmianę dostępnej mocy; dla miłośników Nm napiszę wprost - zmienia się moment na kołach. Więc inne jest też przyśpieszenie.
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
> Pytałem o skrzynie automatyczną. Jeśli zredukuje to znaczy, że samochód zachowa się tak samo jak ze > skrzynią manualną, wiec ubolewania nad zestawieniem "słaby silnik plus automat" to trafienie > jak dzik w sosnę. Tradycyjna skrzynia automatyczna zużywa część mocy silnika na pompowanie oleju. Może stąd?
-
Jakiego Lexa GS kupić?
[image]http://imgur.com/YMelFM5[/image] > kolega na pisał o bagażniku, więc raczej nie ma to znaczenia > W IS'ie mam podobny i wózek z walizkami wchodzi Chyba jednak masz ciut większy...
-
premiera rynkowa: najtańszy rodzinny z automatem
> a co zmieni redukcja biegu przy komplecie pasażerów w 72 konnym potworze? bo jeżdżę trochę takim 75 > konnym i tam redukcja zmienia jedynie natężenie hałasu Dobrze, że Netwon tego nie wiedział...
-
Bezpośrednia likwidacja szkód w PZU
> Ja się nad jednym zastanawiam. Mamy całkę do wypłaty z OC - wiadomo, najczęściej do tej pory > wartość samochodu była dość mocno zaniżana, ku niezadowoleniu i konieczności często > wielkrotnego odwoływania się przez poszkodowanego. Czy teraz coś się zmieni? W interesie > Twojego TU będzie byś z odszkodowania był zadowolony - jeśli dostaniesz, Twoim zdaniem, > zaniżoną wycenę wartości samochodu z przed wypadku, to mało prawdopodobne będzie, że następnym > razem dalej z nimi będziesz się ubezpieczał. Czy zatem wyceny pójdą do góry, gdyż TU będą > chciały utrzymywać swoich klientów? Czy może jestem naiwny i się dogadają na boku, by utrzymać > status quo... Jeśli dobrze rozumiem, to dogadali się do co stawek ryczałtowych.
-
rekalkulacja OC
> jak oni to liczą? > ubezpieczenie od 27.12.13 do 26.12.14 opłacone 326 zł > auto zakupione 10.05.14 > obecnie dopłata wynosi 107 zł > zadzwoniłem do ich agenta i proponuje od dziś na rok ubezpieczenie za 433 zł > wygląda na to że muszę dopłacić za cały okres zawartego ubezpieczenia a nie tylko "za swoją część" > normalne to?czy coś nie gra? Możesz dopłacić stówkę i mieć ubezpieczenie na 7 miesięcy. Lub wypowiedzieć i mieć pół roku za 217 zł... Co wybierasz?
-
Jakiego Lexa GS kupić?
> A co do GS to ja w tej chwili brałbym tylko 450h A w bagażniku to jamnika chyba wozić, bo walizka już nie wejdzie
-
Nowe, tanie,oszczędne i w miarę praktycznie
> czyli to czego nalezalo sie spodziewac. Elastycznosc HDI 92KM jest faktycznie dobra ale co z tego > gdy brakuje mu mocy kiedy jest akurat potrzebna, 23KM roznicy przy wyprzedzaniu bedzie > wyraznie widoczne. Ja nie lubie tych pozorow mocy turbodyszlo - kiedy sie lekko depcze wydaje > sie ze "alez to ma pare" a gdy sie proboje wydusic max to pary jest niewiele wiecej. Ja lubie > wlasnie wolnossaki a jeszcze nie stetryczalem tak by machanie lewarkiem mnie przerazalo i > ogarniam ze oszczedna jazda to niskie obroty a gdy potrzeba to sie redukuje i kreci, co jest > zreszta calkiem przyjemne Bardzo fajnie napisane. Do tego żadne cywilne turbo, jakkolwiek małe by nie było, nie da natychmiastowej reakcji na pedał przyśpieszenia. Lag był, jest i będzie - fizyki nie da się oszukać. Kto go nie czuje, albo ma bardzo niską wrażliwość, albo się oszukuje > Mnie 301 sie podoba poniewaz jest oprocz pierdzika 1.2 mozna dostac normalnego wolnossaka ktory > daje zupelnie sensowne osiagi dzieki niezbyt duzej masie, do tego zupelnie niezle wyglada.
-
Komfort w autach segmentu D wobec aut z segmentu E, F, I, K
-
Komfort w autach segmentu D wobec aut z segmentu E, F, I, K
> Ale się zapędziłeś. Porównaj rozstaw osi w e46 i Octavii I. Głównym, choć nie jedynym wyznacznikiem > komfortu i miejsca w środku jest właśnie ten parametr. Tyle tylko, że w typowym BMW czy MB silnik wisi za przednią osią... W zdecydowanej większości samochodów, w których do rozkładu masy przywiązuje się zdecydowanie mniejszą wagę, silnik wisi przed przednią osią. W takim np. C5 między krawędzią błotnika a przednich drzwi masz jakieś 10cm. W bawarce ze 30...
-
Komfort w autach segmentu D wobec aut z segmentu E, F, I, K
> A co? I jak w takim razie uszeregowałbyś modele np. BMW czy Mercedesa? > To, że są premium nie oznacza że wymykają się normalnym podziałom. Mercedes A nigdy nie będzie w > klasie D, choćby go nie wiem jak zrobili premium. > Tak jak np. to nigdy nie będzie autem sportowym mimo przynależności do takiej rodziny. > A to prawda. One są fajne ale w żadnym razie wygoda nie jest tym, co przyświecało projektantom > podczas ich tworzenia. Dyskutowaliśmy tutaj kiedyś na ten sam temat. Segment to komfort, zdefiniowany jako minimum z kilku parametrów - ilość miejsca, osiągi, wyciszenie, tłumienie dziur itd. I tak, żeby załapać się na klasę D, trzeba być przynajmniej wielkości E46/W203 i zapewniać dobre wyciszenie itd. Typowy przestawiciel segmentu C jest tej wielkości, ale wyciszenia czy osiągów takich nie zapewnia. Więc masz rację - A-Klasse nigdy w segmencie D nie będzie, bo jest za mały.