Zawartość dodana przez bratPit
-
CL63 AMG LPG
> https://www.facebook.com/media/set/?set=a.733117593388967.1073741849.708705132496880&type=1 > Jeszcze tego tematu tu nie widziałem Co sądzicie o gazie w 6.3 AMG lub Bmw M5 czy M3 > Takie auta często są swoistym demo że się da zamontować instalację, robi reklamę, wszyscy o tym gadają itd. A poza wszystkim też niezły sposób na oszczędzanie. Skoro np w pewnym czasie właściciel może oszczędzić na czysto np 30tys zł to nawet dla osoby majętnej to suma nie do pogardzenia. Więc czemu nie? I nie ma co tutaj doszukiwać się filozofii.
-
Ilu właścicieli miało auto?
> Znam auta które miały 8 czy 9 wlascicieli, sprowadzone oczywiście. I co z tego... > Nie kupisz takiego ?
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> "Wymienię sobie olej i przy okazji blok silnika." > Czysta eksploatacja. Haha Przypomniałeś mi klienta który miał AR156 z końcówki produkcji i przyjechał na przegląd po 60kkm. Odbierając auto powiedział "wie pan, ludzie mówią, że Alfy się psują, a to takie dobre auta" .... na fakturze kwota za przegląd i naprawy wykrytych usterek 5300zł
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> Gratuluję Ci - jesteś szczęśliwym człowiekiem, bo masz dużo czasu, a samochód pewno traktujesz jako > fajną zabawkę, a nie rzecz niezbędnie Ci potrzebną na codzień. > Sorry - dla sporej grupy osób awaria=brak samochodu=problem z mobilnością, awaria=konieczność > odstawienia a potem odebrania samochodu do serwisu=strata czasu. No widzisz i tu się mylisz, jeżdżę może niedużo, bo ok 40-45kkm/ rocznie ale patrzę na to także z perspektywy ex. pracy w serwisie. Auta się psują i tyle, jedne mniej inne bardziej. Kampanie serwisowe dotyczą wszystkich marek, czasem jak w wypadku autora wątku musi jechać poza planowymi wizytami w serwisie, a w innych przypadkach wykonują podczas planowych wizyt, klient czasem wie o danej kampanii, czasem nie wie. A strata czasu owszem, to problem, ja też nie mogę dojechać na serwis do gazowników od dwóch tygodni, bo nie mam czasu. W końcu go znajdę. Po prostu prywatnie dla własnego zdrowia staram się żyć spokojnie nie dając się porwać ogólnopolskiemu oszołomstwu robienia wszystkiego na wczoraj. W pracy mam tego aż zanadto
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> dobre... czyli jak auto jest nieczynne i stoi na serwisie to żaden problem, przecież naprawa > będzie za darmo ? a w czym problem? przyjedzie, zostawi auto na serwis, dostanie zastępcze, potem przyjedzie po odbiór, wypije kawe, odbierze z serwisu umyte i tyle, gorzej gdyby miał do ASO 50km. To tylko urządzenie mechaniczne i może się zepsuć, trzeba żyć na luzie,
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> kurcze... w sumie nie opiłem jeszcze no to koniecznie ja wiem, że "jeden wierzył w gusła i mu d... uschła" i niektórzy się z tego śmiali, ale coś w tym było, bo były egzemplarze danego modelu, które ciągle stały na serwisie, podczas gdy reszta aut przyjeżdżała tylko na przeglądy, lepiej dmuchać na zimne
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> Na szczęście 4 lata ale wpadka jest wpadka ojj wyluzuj, wiadomo, że kolejną osobą, która sprawdza samochód po fabryce jest klient Takie rzeczy się zdarzają -> szumy, skrzypienia, coś stuka, coś puka, na gwarancji ponaprawiać, cieszyć się jazdą i spokój Z tego co piszesz to jest na tę usterkę jakaś kampania więc nie ma co kruszyć kopii, A poza tym jest taki przesąd (który się sprawdza), że auto po zakupie należy opić > Fiaty nie robiły mi takich psikusów Ja wiem, że Alfa to nie Fiat ale kiedy pracowałem chwilę w Alfie właśnie, to stały samochody AR159 na salonie, które jeszcze przed oddaniem klientowi podlegały pod 8 kampanii
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> auto 6000 km przebiegu i już stoi w ASO > lata psioczyłem na Passaty, kupił człowiek przypadkiem Seata i karma powróciła Eee masz gwarancje wiec głowa spokojna
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Przetnij kabel zasilający pompę paliwa i wstaw przełącznik w bezsensownym miejscu np. w lampce > bagażniku to ma utrudnić sprawę złoczyńcom nie mi
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Miałem kiedyś Audi (w tamtych latach często kradzione) i parkowałem je na ulicy w nieciekawej > dzielnicy Gdańska. Zabezpieczyłem je tak, że wymontowałem z wszystkich drzwi cięgna ryglujące > (nie było ich już przy zamkach), z przodu zamontowałem klamki tylne bez wkładek. Jedyna > możliwość wejścia do auta, to otworzenie go pilotem od centrala, lub zbicie szyby i na > szczupaka. Drzwi nie otwierały się nawet od środka. Gdyby jednak ktoś przez wybitą szybę wlazł > do środka, to musiał ominąć dwa niezależne alarmy (jedna centralka umieszczona głęboko pod > deską z prawej strony, druga w bagażniku, brak diody). Tak, na kluczach wisiały dwa piloty. no nieźle , aż tak życia (sobie) utrudniał nie będę, chodzi o dodatkowe minuty które trzeba będzie poświęcić jakby się ktoś uparł żeby uruchomić auto EDIT: Tak a propos tego co napisałeś przypomniała mi się historia kiedy jeszcze pracowałem w serwisie, ze starą Astrą dieslem pewnego taksówkarza z Krakowa. Jak wiadomo taksówkarze to grupa która bardzo niechętnie sięga do kieszeni na wydatki na swoje narzędzie pracy. A, że ów taksówkarz miał żyłkę majsterkowicza to co się zepsuło to dorabiał własne "patenty" m.in. przekaźnik czasowy świec żarowych etc. - w miejscu konsoli pod radiem zrobił panel z przełącznikami hebelkowymi i lampkami - po czasie było ich chyba z dziesięc? W każdym razie procedura odpalania Astry diesel była jak procedura startowa auta WRC Kiedy doradca serwisowy wjechał autem na halę, a potem trzeba było go odpalić to mechanicy wołali właściciela na halę, bo nikt prócz niego nie umiał odpalić tego auta
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> tu akurat nie ma baterii,to jest klasyczny transponder jak w kluczykach zasilany z pętli (czytnika) > więc nie ma obaw. dokładnie dlatego szukam czegoś na rfid, a nie na jakieś piloty czy to w formie klasycznej czy karty bo to jest w miarę bezobsługowe, a jak będą chcieli ukraść to i tak ukradną chociażby było do słupa łańcuchem przypięte,
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Kiedyś od osoby będącej blisko "profesjonalistów" zajmujących się pozbawianiem ludzi aut > usłyszałem, że z prostych zabezpieczeń najlepsze są: > - montaż gdzieś w nietypowym miejscu dodatkowego czujnika otwarcia maski podłączonego do > standardowego alarmu samochodowego. > - zamontowanie dodatkowego łącza OBD w nietypowym miejscu. Stare gniazdo OBD zostaje tam gdzie > było, ale jest odłączone. Dodatkowo można zamienić biegunowość zasilania w starym OBD (podobno > może uszkodzić urządzenia podłączone do takiego gniazda chociaż mało w to wierzę) . Różne > wariacje są to możliwe - na przykład odcięcie na którymś z kabli linii CAN przy OBD. > Czy to teraz pomaga ? Nie wiem.. o drugiej metodzie czytałem i ponoć nadal jest skuteczna, dodatkowo zmiana biegunowości zasilania uwala "interfejsy" deaktywujące immo fabryczne,
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Wstaw jakaś migającą diodę by złodziej widział że nie będzie łatwo. > Może odpuści zanim zacznie. > Do tego jakiś alarm zintegorwany z CAN > Co do jakiś super zabezpieczeń to IMHO nie ma sensu bo albo wezmą na linkę tak jak napisałem w pierwszym poście, tutaj nie chodzi o robienie Alcatraz z samochodu, tylko o profesjonalistów którzy jeżeli nie odjadą w 2 minuty odpuszczają i znikają nie pozostawiając śladów, > albo zrobią w środku > taki chlew że będziesz żałował że nie wzięli. > Koledze który zrobił pstryczka na zapłon porobili pare sznytów na siedzeniach i wbili łamak albo > śrubokręt w poduchę kierowcy i pasażera... > W zwykłej Octavii 1.6 a tak, kiedy pracowałem w branży naprawialiśmy swego czasu jakąś cytrynę po takim włamaniu, ale to była jakaś gównażeria bo narobili takiego spustoszenia w środku, że gdyby to nie było prawie nowe auto to koszty by osiągnęły szkodę całkowitą profesjonaliści w coś takiego się nie bawią, skoro nie odjeżdżają w minutę to znikają nie ryzykując głupio, a na debili i tak nie ma mocnych,
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> U mnie wysiadł jeden konektor przy przekaźniku nie no oczywiście, różne rzeczy się zdarzają
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Wiele razy korzystałem z tego jakiś tekst o widzisz, dobry typ
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Ja Ci od drugiej strony napiszę - cokolwiek będziesz robił, to pamiętaj o zastosowaniu elementów i > rozwiązań minimalizujących mozliwość zadziałania systemu przypadkowo. Raz w zyciu mi się cos > takiego zdarzyło i podczas wyprzedzania jest to wyjątkowo glupie uczucie dlatego chcę właśnie zastosować odpowiednie styki przekaźników w wyłączanym torze aby zminimalizować ryzyko takiego przypadku.
-
Przedmuchy w dieslu?
> swiece żarowe? przekaźnik swiec, kabelki ? faktycznie te Octavie palą gorzej niż 4C90 Andorii w Lublinie z nalotem 500kkm tak powinien palić diesel na mrozie
-
Z cyklu myjemy auto...
-
Z cyklu myjemy auto...
> Przesadzasz. > Ja zauważyłem inną rzecz - najczęściej ocierki, wgniotki ludzie robią na brudnych samochodach. U > mnie tak to działa - zimą jak częściej jest brudny, to powstaje dużo więcej otarć i wniotków. > Tak jakby ludzie na zaniedbane (bo brudne) mniej uważali. również jestem takiego zdania
-
automat dla mamy z mocnym wspomaganiem
> Jak szybko rozpoznac jaka skrzynia siedzi. Po lewarku? pseudo automat wygląda w środku jak sekwencyjna skrzynia - ma pozycję +/- normalny automat: klik mobile.de tu easytronic : klik mobile.de easytronic
-
Z cyklu myjemy auto...
> Proces nie jest trudny, ale kilkuetapowy, czaso i robotochłonny. > Umyć auto ze wszystkiego co nazywamy brudem. W trakcie mycia nauka malarstwa, tj. latanie z > pędzelkami wokół auta i czyszczenie wszelkich detali i miejsc gdzie się rękawicą do mycia nie > dojdzie. Usunąć wszelkie naleciałości (soki z drzew, samobójców z gatunku owadów, itp.), > wyglinkować lakier (to dla kogoś patrzącego z boku wygląda komicznie, bo całe auto trzeba > przelecieć małym kawałkiem "plasteliny", a różnica przed i po, dla laika niezauważalna). > Kolejne mycie. Potem ew. korekta lakieru (pasty, pady i mozolne polerowanie), potem znów > mycie, usunięcie reszty past. Potem przydałby się jakiś cleaner, czy choćby odtłuszczenie > całości lakieru izopropanolem (ale bez cleanera to takie... nieprofesjonalne ). Potem > woskowanie. Przy czym mam na myśli woskowanie, a nie pojechanie jak smalcem (najlepsi potrafią > zużyć na średnie auto 1,5g wosku. Początkujący zużyje 10-15g, totalna melepeta zasmalcuje > połową z 300g puszki ). > Potem jeszcze skrupulatne wypolerowanie nałożonego wosku. > I zostają jeszcze detale typu listwy, wycieraczki, emblematy, itp. > No i szyby. > A na koniec i tak się człek zdenerwuje, bo w wielu miejscach (np. na uszczelkach drzwi) pojawią się > białe ślady od wosku. Ty idealista jesteś Bierze się polerke, kilogram pasty G3, na całym aucie robi się "słoneczka", potem wosk z lancy, plastiki zew. (które są całe białe) traktujesz pastą do butów i już można robić zdjęcia i wystawiać na allegro
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> polecam coś w rodzaju bezobsługowej blokady, na przykład KD 2006. Masz dodatkowo funkcje panic > i antynapad, które choć nie do końca legalne można aktywować . dobra, idąc tropem Kd-2006 znalazłem coś co wygląda, że idealnie odpowiada moim wymaganiom - immo SPIT-805 i do tego produkt PL
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> sorki ale tak mi się skojarzyło. .
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> GPS ze zdalnym sterowaniem. > Tzn pozwalający odpalić auto, ale śledzący je i nawet jak daleko odjedzie pozwalający Tobie zdalnie > wyłączyć silnik np. gdy złodziej jest na środku skrzyżowania. > To bardziej mu utrudni życie bo jak już odpali i będzie jechał, to jest spokojny ze nic zlego się > nie stanie... a tu na srodku skrzyżowania mu zgasnie i nie da się odpalić... > Kumpel ma to u siebie i mi pokazywal jak to działa złodzieje mają zagłuszacze GPS-u więc np tracking gps się nie sprawdza, ewentualnie zdalne wyłączanie GSM ale to już przekombinowywanie, > Ale swoja droga - jakie to auto ze tak się boisz ? kup AC i tyle.. przecież napisałem w pierwszym zdaniu o AC
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Można tak zabezpieczyć, że bez lawety nie odjadą . Odetnij obwody pompy paliwa, możesz też > rozrusznik i światła, czyli ogólnie "plus po zapłonie". Odcięty obwód połącz do masy przez > dodatkowy klakson, wtedy przy próbie podłączenia na sztywno będzie trąbiło . W wersji > hardcore jak masz smykałkę do elektroniki możesz w kompie przenieść sterowanie wtryskami > itp. na jakieś wolne piny w złączu, i do nich odpowiednio podłączyć przewody we wtyku . jak mam schematy to grzebanie w instalacjach elektrycznych nie sprawia mi kłopotu, o zmianie pinów też myślałem np. zmianie połączenia magistrali CAN > Samochód jest nie do ogarnięcia nawet w dziupli . Dla wygody sterowania tymi zabawkami > polecam coś w rodzaju bezobsługowej blokady, na przykład KD 2006. Masz dodatkowo funkcje panic > i antynapad, które choć nie do końca legalne można aktywować . o widzisz - coś takiego jak KD2006 mi chodziło - żeby to jeszcze miało małe transpondery - a nie takie wielkie