Zawartość dodana przez ochkarol
-
Salonowe zagrywki
Pewnie jakaś/jakiś młoda/młody, ambitny. Ja w takich przypadkach proszę o rozmowę z kierowniczką/kierownikiem. Miałem podobny przypadek przy uzyskiwaniu odpisu aktu urodzenia dziecka. Jest on płatny, chyba że do celów podatkowych. Paniusia z okienka, że ona nie jest pewna czy podaję prawdę we wniosku, że potrzebuję dla US i mam zapłacić. Powiedziałem jej, że nie interesują mnie jej obawy i że moje oświadczenie jest (wg. przepisów) wystarczające. Dalej nie chciała mi wydać. Poprosiłem kierowniczkę i sprawa załatwiona.
-
Salonowe zagrywki
To się "na telefon" nie dzieje. Procedura jest, ale jak pisałem nikt z niej nie korzysta. i z tego powodu to "fikcja" - masz rację. Poza tym urzędnik też woli mieć mniej roboty, niż więcej.
-
Salonowe zagrywki
Poza tym urzędnik może zweryfikować oświadczenie zwracając się do Policji o sprawdzenie czy dana osoba mieszka pod wskazanym adresem. Ale nikt tego nie robi z wiadomych powodów. No chyba, że wpienisz urzędnika
-
Jak tam u Was ze zmianą opon? Już zrobiona?
Jeśli spojrzeć w ten sposób - to tak. Ale chyba był kontekst zmiany ogumienia z letniego na zimowy.
-
Salonowe zagrywki
Tyle, że przy ubezpieczaniu też podaje się miejsce zamieszkania. Oczywiście można podać nieprawdę. 👍
-
Salonowe zagrywki
Ludzie z uporem maniaka rejestrują auta w miejscu meldunku. Czasem ma to sens a czasem nie. Mój kolega w pracy - choć mieszka w Lublinie już bardzo długo i zamierza w tymże mieście dalej mieszkać - jechał do Ostrowca Świętokrzyskiego żeby zarejestrować auto (tam jest zameldowany). Fakt - tam nie stał w kolejce w Wydziale Komunikacji, ale dzień urlopu szlag trafił.
-
Salonowe zagrywki
Dokładnie. Adres meldunku (poniekąd od dawna już nieobowiązkowy) jest nieistotny. Ważny jest adres zamieszkania.
-
Jak tam u Was ze zmianą opon? Już zrobiona?
No właśnie. Opony zimowe są niepotrzebne
-
Jak tam u Was ze zmianą opon? Już zrobiona?
No co Ty opowiadasz. Przecież zimą spokojnie można jeździć na letnich. Wystarczy AK poczytać
-
Pracuje/pracował ktoś z was serwisie ASO?
Też tak uważam. Jak coś się sypnie, to potem żal, że a może jakbym wtedy zmienił to by było ok (obojętne czy będzie to miało sens). A tak, to co najwyżej żal będzie kilku stówek. Auto za pierdyliard monet i zagwozdki za kilka stówek dołożone do auta. Jakie to życie jest smutne, gdy robimy tylko rzeczy, które mają sens.
-
Pracuje/pracował ktoś z was serwisie ASO?
Trochę z innej beczki: https://forum.autokacik.pl/topic/529970-wtrysk-bezpośredni-i-nagar/page/2/?&_rid=158783#findComment-9031111
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Zgadza się. W moim mniemaniu rozpoznaję różnicę. Napisałem wcześniej dlaczego ta różnica poświaty jest zauważalna. Zapewne dopuszczą w PL inne retrofity niż H11 i trzeba będzie się nauczyć z tym żyć. Tylko nie bardzo widzę kupowanie przez naród żarówek za cztery stówy sztuka. Dopóki żadne ledy w lampach halogenowych nie były dozwolone to jeszcze czasem policja coś tam sprawdzała a jak dopuszczą popularne rodzaje to już będzie po ptokach.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Różnica jest spora.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Moim zdaniem jest problem w źródle światła w "zwykłych" reflektorach. Do oświetlenia ledowego zaprojektowano zupełnie inne reflektory (zupełnie inaczej niż dla xenonów). Zupełnie inne jest w nich skupienie światła i dużo mniejsza poświata. Teraz do reflektorów niezaprojektowanych dla światła led montuje się ledy i jakimś cudem ta poświata ma nie oślepiać kierowców z naprzeciwka. Przecież światło led jest dużo jaśniejsze i mocniejsze od halogenowego.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Doświadczenia własne, na drodze.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Tzn cały czas piszę o żarówkach led w zwykłych lampach. Do reflektorów ledowych nic nie mam. Sorki, że niedoprecyzowałem. Źle ustawione zwykłe światła to inny temat. Ale zgoda pełna, że tak samo szkodliwy dla pojazdów z naprzeciwka.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Trochę masz racji ale z drugiej strony ledy oświetlające drogę przed samochodem mają zupełnie inną "moc rażenia" i odmienny wpływ dla tych, co jadą nocą z naprzeciwka. Poświata z ledów mocno daje po oczach. Pełna zgoda, że dla kierowcy, któremu ledy oświetlają drogę jest dużo lepiej. Ale niestety tylko jemu.
-
205/55/16 lato do kombi
Hankook Ventus Prime 4 205/55R16 91 H (dobrze zgadłem?) ma indeks hałasu 69dB, więc mają prawo być głośniejsze
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Bo czują kasę do zarobienia i w pompie mają inne aspekty. A "pod strzechy" to chyba nieprędko, bo ponoć drogie jak nieszczęście.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Nie o tym wątek. Co innego światło xenon czy led w reflektorze do tego zaprojektowanym a co innego w lampie, która była projektowana do źródła światła halogenowego.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Zaliczam się do tych starszych. Rozumiem, że występuje poprawa widoczności. Tylko wątpliwości mam poważne czy potrzebna a z naprzeciwka występuje pogorszenie widoczności. Niewiele daje równa linia odcięcia, gdy poświata oślepia.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Taki sam rzeczowy, jak stwierdzenie, że przepisy należy respektować ale nie na ślepo. Kto ma zdecydować który przepis można olać a który nie? I będę się śmiał z narzekania na kiepskie światła, bo ja jeździłem w latach 90-tych ub. wieku i wiem co to znaczy. Pitolenie kota, żeby uzasadnić potrzebę pseudolansu ledami w zwykłych reflektorach.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Wrzuciłem przykłady różnych przepisów w różnych krajach. Pierwsze z brzegu. A co do przepisów homologacyjnych to sam użyłeś słowa "zasadniczo". Skoro przepisy są różne (póki co) to należy je respektować. A już śmieszą mnie argumenty, że bez ledów, to nic nie widać. Nie dramatyzujmy.
-
Pierwsze legalne retrofity LED - jest certyfikat UNECE
Często przepisy są różne, w różnych krajach UE. Co w tym dziwnego? U nas nie ma obowiązku wozić w aucie kamizelki odblaskowej a w niektórych jest taki obowiązek. U nas można ostrzegać przed fotoradarami a w niektórych krajach nie można. Argument uważam za nietrafiony.
-
Jak tam u Was ze zmianą opon? Już zrobiona?
Albo coraz więcej osób jeździ zimą na letnich (z tego co tutaj czytam)