Zawartość dodana przez Muzyk007
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Za 20 lat dalej będą się zabijali o dwudziestoletnie Passaty. Przynajmniej w Polsce. poczekamy zobaczymy
-
GP 1.3 mj 75KM nie odpala
> nie mam takiej możliwości, ale samochód oddałem na serwis mają dzwonić po diagnostyce co mu dolega. na przyszłość proponuję zakupić vagkkl lub elm + FES przydaje się byś wiedział od ręki
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Widziałeś żeby ktoś kiedyś komuś zazdrościł zębów dzieci? nie ale prawie nófffki B6 tak
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> To samo powiedzą o dzisiejszych klekotach za 20 lat. nie powiedzą raczej nic... te dziesiejsze klekoty nie dożyją 20 lat
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Znam takich, co dzieciom zębów nie leczą, ale auto na kredyt jest. zazdrość sunsiada ważniejsza niż zęby dzieci
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Żartujesz chyba... > Nie raz i nie dwa tu czytałem, że 10. letnie auto to padlina, trup i strucel z ulepem w jednym... > Mam nadzieję, że autorzy takich generalizujących stwierdzeń pisali z własnego doświadczenia... można zrobić ankietę "rok produkcji Twojego auta"
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Nie dostaniesz kredytu jeśli nie ubezpieczysz. Więc nie ma problemu. tu okej > Chyba że kredyt gotówkowy, ale > to bez sensu bo niekorzystnie wychodzi finansowo. i są tacy co taki kredyt biorą jak wykupią AC to okej... al są sytuację, gdzie na AC zabrakło... i przez okres kredytowania nie śpi się. w PL takie postaw się, a zastaw się niestety dostrzgam o późniejszych naprawach typu "na drut" nie wspomnę wolę jednak jeździć starociem i spać spokojnie ukradną, rozbiją, spalą... no drudno 3 pensje i będzie drugi
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> A o ubezpieczeniach słyszał? słyszał.. ale to kolejne koszta. Zrsztą spójrz na dwa i trzy posty wyżej
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Jak kogoś stać na 5-letnie to chyba i na ubezpieczenie go stać... ano właśnie AC jest od wartości auta
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> No właśnie. > Zobacz jak się człowiek może w 10 lat zestarzeć, a co dopiero auto. e tam > Ja bym nie kupił, szkoda mi wyłożyć dużo kasy i trzymać ją pod blokiem. > Wolę auta za 5 koła plus tych aut jest taki, że jakby ci ktoś przerysował to średnio szkoda... rozpadnie się - złom i kolejne za 5tysi albo jak Ty komuś przyrysujesz... ktoś Ci rozbije pod blokiem... no cóż... bywa.. a takie 5 letnie? bierzesz kredyt... auto ktoś Ci podpali i co? auta ni ma kredyt jest
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> 2005r to przecież też stare. no racja... ma 9lat... kupił bym 2-latka... ale jestem młodym studentem... i mam ważniejsze priorytety niż 2-3 letnie auto > Ten passat przeżyje 2 razy tego fiata, chyba że taka igła to tylko z pozoru zdecydowanie choćby blacharsko
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Przeciez pisal ze nie jest zajeżdżone. A o padło też nikt się nie bije, nie slyszalem by się bili o > przykładowo Renault 19 czy Xantie... nie jest, bo tym nie jeździł cygan lejąc ropę i wożąc gruz na bazar tym autem jeździł facet po 50 dbając i garażując go jak wyjeżdża ta fura z garażu - przyciąga oko. Auto zawsze czyste i świcące... i tak ciągle. Nie jeden nowszy tak się nie prezentuje. Jak uda mi się go zakupić to pewnie wrzucę foto tego "padła"
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> jasne, że doczytałem. Ale czy to stanowi gwarancję, ze się nie zepsuje? a kto Ci da gwarancję na stare auto? ja też nikomu nie dam gwarancji na punto.. mimo iż ja znam dość dobrze. Auto ma swoje lata i MOŻE SIĘ coś posypać - tu na przykład felerne wspomaganie - Punto kupowałem też od znajomego : I co? Jeździ... na IKP chwaliłem się zresztą rocznym kosztem punto > Albo inaczej - ten znajomy ma go od nowości? Z tego co wyczytałem, to od 8 lat. Czyli wcześniejsze > 12 pewnie miał z 2 właścicieli. pewnie nie pewnie tak... czy to ważne? powiem Ci, że mojego punciaka miało sporo osób... ja jestem 5 właścicielem. > Jak Ty wierzysz w te 250kkm przebiegu? a kupując 5latka z nalotem 160 000km i silnikiem 1.8noPB mam wierzyć w nalot? nie... w obu autach można tak samo go skręcić do nalotu sprzedawalnego 8lat właściciel nie miał problemu w zimę jak przychodził i do odpalał to aż nie wierzyłem, że stary diesel może tak palić
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Moze go stac na naprawy i sie tym nie martwi? jakoś nie było co naprawiać zresztą... KLAUDEK! KLAUDEK!
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> no wiesz, nie odpowiem Ci na to pytanie jednoznacznie. > Ale ja bym na pewno nie próbował się o tym przekonywać w ten sposób, ze sprzedaję Punto (wiem, co > mam) i kupuję 20 letniego Passata z nadzieją, że będzie lepszy. ale doczytałeś, o tym, że auto jest od osoby, którą dobrze znam, podobnie jak same auto?
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> sęk w tym, że nie wiadomo jednoznacznie czy będzie to lepsze stare. a jak się przekonać o tym?
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Kupować 20-letnie auto do jazdy na codzień? co dzień to nie... aż tak to nie jeżdżę > Jest takie powiedzenie: "stare, to jest dobre wino. I też nie zawsze." owszem dobre i stare skrzypce też są dobre, ale ich nie próbowałem nie dałem alternatywy kupna auta z 2005r, bo na jest dla mnie nie wykonalna jeżdżę 14 letnim fiatem co pojeździ dłużej bez problemu? 14letni fiat vs 20-letni vw passat Zresztą - czytał wątki Klaudka? śmiga starym mercem ma starego opla omegę i jakoś nie za bardzo narzeka czasem czytając wątki, gdzie się ludziska wypowiadają o kosztach utrzymania różnych aut, często widzę, że 5latek nie wychodzi wcale taniej niż 15latek... więc chyba te przysłowie nie do końca jest takie prawdziwe... przynjamniej w kwestii samochodów... bo starej lodówki bym nie kupił > Radzę się kierować mądrością zawartą w tym powiedzeniu. yhy.... raz zmieniłem z 17letniego uno na młodszego.... do tej pory żałuję, że sprzedałem tego uniacza...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Nie do wiary. Ludzie się biją o zajeżdżone, dwudziestoletnie padło z beznadziejnym silnikiem. > Wy tak na poważnie, czy tylko ja tu nie rozumiem dowcipu? ja się nie biję jak cena będzie normalna i nikt inny go nie kupi to szykuję sie ja a post... pół żartem pisany
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Tylko nie zapomnij nam tu napisać, za ile poszedł i czemu nie zostałeś jego właścicielem... jak się dowiem za ile a jak nie zostanę jego właścicielem to najprawdopodobniej dlatego, że: a) cena będzie zdoopy b) ktoś przede mną na liście go weźmie c) ktoś przebije moją ofertę innej opcji chyba nie widzę...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Bierz go albo dawaj namiary na sprzedawcę spokojnie kolejka obowiązuje wpisałem się na listę chętnych czekam tylko kiedy idzie na sprzedaż i ile $$ Gość nie ma głowy teraz do tego, bo musi załatwić i pozamykać sprawy po ojcu
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Ja powiem tak > Jak jesteś pewny stanu Paśnika to bierz i się nie zastanawiaj > Jak nie to bierz znajomego mechanika niech rzuci okiem pewny.. diagnostę, który ostatnio podbijał dowód znam Nawet dziś z nim rozmawiałem Obu uzytkowników też nam nie od dziś. To auto nie było wołem roboczym... > Gdybym był na Twoim miejscu (tzn. miał Punto i pewnego Paska do kupienia) to brałbym Paska bez > zastanowienia ale... Fiatoholizm - ciężki do wyleczenia jest > Jeśli potrzebujesz auta do jeżdżenia a nie kochania - bierz VW, Punto nie jest złym autem, ale to > tylko małe miejskie toczydełko no nie jest złe złego na niego nie powiem... póki co - nie zawiodło mnie ale mój nawet klymy nie ma no żadne auto miejskie nie zapewni komfortu jazdy jaki zapewni auto z segmentu D czy nawet C > Sorry Koledzy Fiacikarze - taki mamy klimat gdybym nie był Fiaciarzem, nie było by większego problemu
-
takie tam.... spalanie z ferii Opelka z ON pod maską
> Czy aby na pewno o litrach mówisz, a może o galonach? > żarcik al tam chyba inną "płynność" ruchu niż u nas...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> to dam Ci inna rade pewnie na która czekasz, zostaw sobie punto albo kup fokę > będziesz miał auta o "identycznej" awaryjności jak wspomniane diesle to na dal nie jest odpowiedź... ale spoko.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> poza klimą nic szczególnego niby tak... ale ja w punto oprócz szyb w prądzie nie mam nic więcej > znam, bdb. Miałem P2FL, GP 1.48V. W wytrzeszczu nawaliło mi wspomaganie, co chyba jest najgorszym > patentem w tym modelu. W GP tez był ten sam mechanizm i jeździłem nim 2 lata z duszą na > ramieniu z wyłączonym CITY, by go nie przeciążać. Udało się - nie zepsuło się. > Piszę o tym dlatego, że oba Punciaki poza tą bolączką niczym innym mnie nigdy nie zaskoczyły. > Silniki Fire są niezniszczalne, pochodzą z jednej rodziny FIRE, co 1.1 w Seicento i Pandzie. > Dobija się nimi do 300kkm bez problemu. zgoda... wiem znam te silniki... silnik silnikem, ale co z osprzętem? co z korozją? nie mówię, że się psuać zacznie, bo może być. > co byś nie napisał to odpiszę, że masz do czynienia z 20latkiem. Dla samochodu, który nie jest w > stanie kolekcjonerskim, ze śladowym przebiegiem, a był normalnie użytkowany (tak, tak - > wystarczy NORMALNIE) to jest to wiek śmierci technicznej. > Nie ma czegoś takiego jak dobry stan 20letniego auta. ziomek... te punto ma 14 lat... młode nie jest... 6lat, ale inne klasy auta ktoś tu już napisał, że w obu tych autach w tych latach paść może wszystko... póki co myślę... do sprzedaży jest sporo czasu, w kolejkę wstępnie się wpisałem.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Zobacz sobie zdjęcia na aledrogo, odróżnisz gołym okiem. > AAZ 75KM dużo słabsze i miały problemy z klinem na wale, czy coś takiego. > Szczegółów nie znam, bo nie miałem. > 1Z 90KM mocniejszy, fajny silnik. i na ten wygląda... po foto swtierdzam,. że to ma 90KM Z1 > AFN 110KM w tym roczniku niedostępny, chyba że swap