Zawartość dodana przez Muzyk007
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> a jaka jest różnica w utrzymaniu pandy i paska przecież części do napraw i ubezpieczenie kosztują > porównywalnie , paliwo tak samo nom... zwłaszcza wielowahaczowe zawieszenie pomijając wtryski, turbo, dwumas.... tanie jak barszcz ile Ci spali pasek w mieście a ile panda?
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Szkoda slow Tak passat najlepszy! Najtanszy w utrzymaniu zwlaszcza 20 letni! i tego 20 letniego diesla chyba najbardziej się boję Mimo iż naprawdę stan - rewelka > Na dodatek sasiadowi > gula skoczy. nie.. nie tu u mnie > W jakim celu kupowac 20 letni samochod? Nie mozna kupic czegos mlodszego i > mniejszego ewentualnie zostac przy punto. ja rozważam... zostanę... do śmigam go... potem pójdzie na złom - za 2-3 lata kupię auto z 2006-2007r - to też jest wyjście i wydaje się być bardzo rozsądnym...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Jak go wyceni na 12 tysi* to kupisz? > *strzelam nie oszalałem za 12 000 zł to kupuje fokę 1.6 z 2004/5r a nie paska z 1995r
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> ... > Chyba najszybciej. Sąsiad właśnie sprzedał takiego a latem mu turbosprężarki na internetowych > szrotach szukałem. > No i ten sąsiada w ciągu trzech lat skorodował tak, że już dziura na dziurze była. Progów wcale. > Kiedy kupował kilka lat temu wyglądał dobrze. Rocznik 1995. szybciej chyba mój fiat skoroduje... ale tego nie wiem
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Bo to auto jest synonimem awarii ja nie narzekam pod tym względem... ale sporo ma mankamentów drobnych... jakieś nawet przytoczyłem
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> wieksza składka za OC coś 5%-10% pytałem u multiagenta z ciekowości przy ubezpieczaniu auta zresztą na dniach mogę pójść i zrobić przybliżoną kalkulację jakby to wyglądało przy tej pojemności żeby zobaczyć różnicę
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> paaaaanie paśnika w tedeiku każdy kupi błąd jeden z użytkowników tego forum znany mi osobiście miał problem ze sprzedażą swojego paska B5 przebieg się nie podobał nikomu (jak mnie pamieć nie myli)
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Powiem Ci tyle: auto jeszcze nie jest na sprzedaż, nie znasz ceny a już się napaliłeś jak > szczerbaty na suchary > Usiądź. Oddychaj. nie napaliłem się siedzę spokojnie i tak mnie wzięło na myślenie na sprzedaż będzie na 100%... kwstia czasu... > Będzie na sprzedaż, poznasz cenę to się zastanowisz. Pierwsza zasada przy kupnie samochodu: nie > napalaj się. To tylko 20-letni Passat. Oczywiście fajniejszy od starego Punto. Ale nadal to > żaden rarytas. cena... pytanie co to cena zmieni? jak mam dopłacić to też zmienić?
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Auto z 1994roku popsuc sie moze wszystko. Po prostu trzeba sie przygotowac na awaie. kurde... w tym fiacie w sumie też... popatrz... wspomgania tu się lubiły sypać... i to w młodych rocznikach... pytanie jak z resztą... w pasku jest Turbo i jest diesel... spalanie? nie mniej niż u mnie w Punto no jest dylemat
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Ostatnio moda jest na pande > Ja bym zmienil na vw, dlaczego? > Punto za jakis czas nie bedzie przedstawialo zadnej wartosci, na vw zawsze znajdziesz kupca noo... te punto za 5 lat może się okazać, że jedyne gdzie może pójść to na złom... Fiata 17lat i ponad 150 000 (a tyle NA PEWNO będzie) nikt nie kupi... a pasek? hm... kto kupi auto VW 20lat z nalotem 300 000km? i do tego... kurde Diesel... Chyba, że będzie tak kultowy jak golf mkII... czy MkI ale fakt... ten passat będzie bardziej "kultowy" niż punto
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Oczywiscie w porownaniu do Punto bedziesz podrozowal w komforcie i prestizu. Prestiż mam w głębokim poważaniu... komfort... ostatnio w okolicy pojawiło się więcej dróg szubkiego ruchu... i nimi do warszawy śmigam... Jednak VW ma tu spory + Fakt - mimo iż robię małe przebiegi to ostatnimi czasy jest tak, że za kołko wsiadam raz na dłuższy czas, ale za to w weekend leci 300-400km... a nie odcinki po 4km... > Po co Ci auto z takim > przebieg to raz dwa cokolwiek sie wysypie bedzie kosztowac wor zlota w porownaniu do punto. przebieg... sądzę, że w nie szybko kupie sobie auta młodszego niż 9lat... auta z silnikami od 1.4 -bardzoej od 1.6 (ja już nie chce kosiarki takiej jak mam teraz) w wieku powyżej 9lat mają 200 000km i więcej... ale własnie... zmierzamy do istotnego punktu KOSZTY PAsKA Vs PUNTo...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> nie przesadzaj z tym worem złota . to jakieś ceny napraw? co może drogiego paść w tym aucie? Turbo? - właśnie... może od nowości nie ruszane...?
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Mi właśnie o to chodzi, że 90% ludzi kupujących używane B6 wykorzystuje je głównie jako Pandę, > czyli jeździ po mieście, stoi w korkach i raz w roku na wakacje czy święta do rodziny. Sama > Panda to był tylko taki przykład samochodu z mniejszym bagażnikiem . bo te 90% rywalizuje z sąsiadem? tej mentalności nie kumam... czy to panda czy inne polo nie ma znaczenia... chodzi o wielkości, koszt utrzymania auta...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
Więc... niebawem pojawi się bardzo fajne auto NA SPRZEDAŻ otóż... VW PASSAT B4 1994r z popularnym 1.9TD I (ten 90KM - jak się nie mylę) Auto na liczniku 250 000 km i od dobrych 8 lat jest u jednego właściciela Klima, el. szyber dach, grzane zydle... Egzemplarz... DOSŁOWNIE Z POD "IGŁY!" Dwa komplety opon - OBA MA NA ALU Auto na bierząco serwisowane... Rdza... JEDNO miejsce - tuż przy tylnej lampie. Egzemplarz jakich... mało... Gość obecnie po 50. Wcześniej trochu syn używał... nie młody. Do pracy czasem nim się zatachał, ale od dłuższego czasu nie ma go w PL. Nie znam ceny auta. Jeszcze. Śmigam Fiatem Punto 1.2 z 2000r spalanie 6.5l/100km - z 12 000km - nalot na liczniku 125 000km - części tanie jak barszcz... a i naprawy tanie i do wykonania samemu dla mnie (od zawieszenia po UPG - z wyjątkiem remontu dołu) Warte to to jest 3-3.5 kPLN Jeden próg zaczyna korodować.. nalot jest, ale dziur ni ma. Kilka mankamentów jak słynne strzelające ograniczniki czy zacinająca się wycieraczka do zrobienia. - norma w tych autach Przód malowany szprejem... (maska + jeden błotnik) - nie żeby mi to przeszkadzało. Auto... mechniacznie na 6... nie no... na 5-. Wiem co zrobilem, co trzeba będzie w najbliższym czasie... no mam go już dobry rok. Pytanie.... Opłaca mi się to wymieniać? tzn. sprzedaje swoje punto i kupuje VW... jakie tu będą wady, a jakie zalety takiego rozwiązania? Kilka - i + mam.. ale czego mogę się tu spodziewać jeszcze? A... trochu mam dieslofobie.... I nie ma tu znaczenia, że pasek w tedeiku - mnie marka nie bawi - ale o stan, wiek etc... czego można sie spodziewać..? Słucham Akowiczów co mają w tym temacie do powodzenia
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Taka Panda ma wiele zalet w stosunki do Passata (zwłaszcza nowa w stosunku do starego) ale nie są > nimi przestrzeń i komfort podróżowania. > Mogą być nimi za to bezawaryjność i święty spokój. a może powinno się rozważyć co kto potrzebuje i DO CZEGO mając określoną kwotę? po co komu Passat jak jeździ po warszawie i okolicach raz na jakiś czas i głownie jeździ w korkach? bardziej na przykładzie 45000 tysi na auto co ja bym kupił? Nowe Punto... powinno mi styknąć na nie najbiedniejszą wersję... a czemu? Bo jestem kawalerem, potrzebującym przemieszczać się GŁÓWNIE po mieście - dość zatłoczonym. Tanio, sprawnie i niezawodnie. Wygoda i komfort schodzą na kolejne miejsca, bo zanim rozsiądę się wygodnie w fotelu, to będę musiał wysiąść...- tak dojechałem do celu. Dwa razy w roku (a nawet raz) jadąc na wakację... spokojnie dam radę... Nie takimi autami jeździło się w dalekie podróże. aleeee GDYBYM MIAŁ RODZINĘ No to trzeba pomyśleć.... na tym komfortem, wygodą i bezpieczeństwem. W tym wypadku pomyślałbym o 2-3 letnim aucie segmentu C albo i D... może PASSSAT, może jakaś H. Civic... Z rodziną zapewne robi się więcej km niż samemu... a to dzieci do szkoły, a tu to załatwić... spraw jest więcej... zgadza się? Wyjazdy do jednych rodziców, do drugich - choćby na święta + wyjazdy wakacyjne TAK wtedy auto wyższego segmentu... nawet starsze i nie nowe... Tak, więc MOIM zdaniem osoby porównujące Pandę (segment A) oraz PASSATA (segment D?) powinny się stuknąć w główkę... zachowują się jak dzieci.... jeden drugiemu chce udowodnić, ze panda nie jest gorsza od passata NON SENS Te dwa auta mają DWA ZUPEŁNIE różne przeznaczenia i zastosowania. Producent Pandy zaprojektował to auto jako małe tanie po mieście - jako II w rodzinie, czy auto dla kobity.... Producent Passata zaprojektował to auto jako auto komfortowe i wygdone w trasach i podróżach... na dalsze odcinki... i dla rodziny A "mendrcy" z AK próbują porównywać te auto... Można też passata porównywać (a w zasadzie próbować) z VW POLO... a to ma taki sam sens jak z Pandą
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> To normalne. > (...) > Nie do końca możesz liczyć na piszczoty... no to się mówi trudno
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> To poczekaj teraz jak się odgarną i zrobią Ci rekalkulację, oczywiście wszystko zgodnie z prawem > Kupując auto przejmujesz obowiązki z polisy OC ale nie zniżki sprzedawcy i TU może w każdym > momencie zrobić rekalkulację, to że nie przepisałeś polisy na siebie świadczy tylko o tym, że > nie dopełniłeś obowiązku ustawowego, który nakazuje sprzedawcy zgłosić sprzedaż do TU a > kupującemu zgłosić zakup, więc jak widzisz nie wszystko tak do końca z prawem zrobiłeś zaraz... jak? na polisie widniał poprzedni właściciel... pytałem u agenta - mogę polisę zrobić na siebie, ale wtedy tamtą kończę a zaczynam drugą - swoją na rok lub płacę sobie to co miałby poprzedni własciel i smigam dalej... czyli do końca trwania umowy, którą miał poprzednik. Poprzednik miał w warcie a ja mam w AXA. Co i kto teraz mają rekalkulować? powinni się z warty do mnie odezwać po tym jak poprzednik zgłosił zbycie auta, nie? zanim przerejestrowałem auto... też minęło sporo czasu - opłaciłem wcześniej tylko ten diabelny podatek EDIT: poprzednie auto jak kupiłem to w ciągu miesiąca dostałem informacje na temat swojej polisy i REKALKULACJE, która nie była droższa niż to co płacił poprzednik. A miałem ten kwitek ze swoimi danymi. Czyli reakcja ubezpiczyciela natychmiastowa. Mało tego z przepisaniem polisy przysłali mi ofertę jakbym ciał u nich kontynuacji, ale cena była kosmiczna , więc dokończyłem to co miałem przepisane i podziękowałem za dalszą współpracę A tu - cisza. no to i ja strugam durnia... To chyba w ich interesie jest odezwanie się. Od pół roku mam już polisę na siebie w innej lepszej firmie... więc... mogą chyba mnie cmoknąć...
-
Kupno auta a brak 2 raty OC
> Zakupiłem auto 26.01.2014. 27.01.2014 miała być druga płatność OC (Proama). Dzwonie do Proamy o > wyliczenie składki za 6 miesięcy a oni wyliczyli 460zł (Axa wyliczyła 420 za cały rok, a w > kalkulatorze Proamy sam wyliczyłem 520zł ). Więc mówię że mam 30 dni i mogę wypowiedzieć? A > Pani że nie ze będę musiał zapłacić za cały okres kiedy się poruszam autem czyli za te 30 dni. > Prawda to? Niema już 30 dniowego okresu na którym mogę jeździć na czyimś OC tylko od razu > muszę płacić? > A propos jak oni to wyliczają, babka za 6 miesięcy wyliczyła mi 450 zł a na ich kalkulatorze za > cały rok wyszło mi 520 zł. Skąd ta różnica? Myślą że jak złapali jelenia to go wyskubią czy > jak? wyliczali Ci na nowo drugą ratę? ja kupiłem auto z OC rozłożonym na 2 raty.. 1 była opłącona - przez poprzedniego właściciela - kwota 440zł z czego raty po 220zł ale za lekko ponad miesiąc musiałem opłacić 2 ratę. Polisy na siebie nie przepisywałem, bo na mnie by była 800zł na rok. Jeździłem na polisie poprzedniego właściciela. - Przepisy tego nie zabraniają. I opłaciłem II ratę na kwotę 220zł - czyli cały czas ciągną polisę poprzednika. Dopiero jak ta umowa na poprzedniego właściciela wygasła - ja podpisałem nową polisę na siebie. Tamta polisa wygasła sama, jakoś 22 dnia danego miesiaca, a ja 7 dni wczesniej wykupiłem nową polsę na siebie, ale od dni 23 dnia tegoż miesiąca. Była ciągłość OC... i wszystko zgodnie z prawem
-
Fiat Avventura
> Vectra jest fajna nawet dzisiaj , Croma to porażka..może funkcjonalna z fajnym silnikiem ale nadal > porażka dwa cytaty apropo fiata - tekst pochodzi z jednego z tutejszych wątków... Niestety, z autorem postów, które zaraz zacytuję, zgadzam się w 100%... są niestety prawdą... po prostu faktem, świetnie zresztą ujęty w słowa Quote: Zauważyłem taką prawidłowość. Jak Fiat jest "drogi" to zaraz porównuje sie go do tanszej konkurencji, ale nie wspomina sie , że ta konkurencja to ma szyby na korby itp. Ludzie uważają, że jak fiat to ma dać wypasu po uszy za mniejsze pieniądze niż inne popularne marki. Niestety Fiat to nie jest chinska marka i tańszy od europejskiej konkurencji być nie może. Nie ma nic za darmo. Póki w narodzie będzie jeszcze pokutować ta komunistyczna mentalność, póty takie myślenie będzie funkcjonować. Quote: Fiat nawet jakby miał złote klamki to cena powinna być 29900 zł Lepiej przepłacić za strucla w tedeiku po powodzi, bo Fiat to ma byc tani. Sam widzisz jakie to nasze społeczeństwo jest zlasowane. source
-
Co będzie youngtimerem za 15lat
> ja rozumiem modę na FSO, ale mam nadzieje że to minie no teraz to szał.. a ten szał i moda minie... i pozostanie garstka takich rzekłbym "prawdziwych fanatyków" > moje pierwsze auto to malec i pozbyłem sie go po 6 mcach. nie chciałbym za nic do niego wrócić a > to że kiedyś tego dużo było a teraz niema, to można napisać o wszystkich modelach > tylko gdzie są Kadety? Ascony? Senatory? Corolle z lat 80? itp itd. też nie ma. czy to znaczy ze > warto je ratować? kwestia gustu. MOIM ZDANIEM - warto.. nikt się nimi nie interesuje teraz.. a ich więcej nie będzie, a fajnie zrobiony może fajnie wyglądać... ale to jak dla mnie. I co rozumiesz pod "warto"? dziś jest warty 5tysi a za 15 lat 35? dla mnie warto, bo pokazać, że nie tylko fajnie się modyfikuje i fajne są znane i tak popularne auta jak f126p, ale także inne... takie, że 70% społeczeństwa w ogóle nie kojarzy modelu, a 99% nie wie jak wygląda > pewnie autorowi nie chodziło o tyle o Youngtimera, co o pożądane modele... ale nie wiem czy > wyznacznikiem fajności modelu, jest to że zgodnie z modą, na coś jest popyt w danej chwili... autor nie sprecyzował, więc wziąłem to bardzo ogólnikowo, wręcz tak... stereotypowo? > bo wtedy przez analogię "Ukryta prawda" i "W-11" są fajne > ja osobiście nie poszedłem za tłumem i kupiłem coś co totalnie nikogo nie interesuje, co jest > idiotyczne pod kątem finansowym, ale to jest "mój klimat"... - w kwestii sweet sixteen to samo > może zadziałać lub odwrotnie:) ano własnie... osobiście przyganął bym takiego kanta... bo trochu to mój klymat... ale po co iść za stadem skoro można wydeptać własną drogę lub zapuścić się w puszczę... - to tak metaforycznie bardzo zwłaszcza, że ceny za te duże fiaty to jakiś szAU pAU
-
Co będzie youngtimerem za 15lat
> B5 w tedeiku szybciej B3
-
Co będzie youngtimerem za 15lat
> to zupełnie nie pasuje do obecnej sytuacji. > e30, polonez i F125p - multum tego u nas było a teraz wielkie halo i zabytki ano właśnie BYŁO... pamiętam (gówniarz z glutem pod nosem byłem) - 2000-2002.... DF'a można było mieć za 500zł i dobrą flaszkę... malucha za 1000... potem nawet 200-300zł można było mieć... (pamiętam rodzice jeszcze za tego naszego malucha dobry piniądz wzieli - 1500zł) Sporo tych auto skończyło na złomie... Zaczęła sie ta fala przyciągania z niemiec... auta staniały, a nasze przestarzałe auta szły do zabawy dla małolatów jako auta do katowania - ile to filmów z malucham jest na YT? Wujo mi opowiadał jak syrenki czy warszawy się złomowało... bo stare... i do nieczego się nie nadawło.. a tak w ogóle to wstyd przed Ryśkiem mechanikiem był no i Zbyszkiem - sąsiadem a dziś? Skądś przyszła jakaś moda na "ratowanie" brzydko pisząc "starych padlin". .. może obudziliśmy się... "hej! tego jest mało! To tera będzie drożeć" a jak czegoś jest mało to się robi wiadomo co na rynku.. dodatkowo przyszła moda na... CULT STYLE (i pochodne) ... i zobacz, że w zasadzie lekko zmodyfikowany polonez, kant czy maluch naprawdę świetnie może wyglądać ... i na zloty i na weekendy no jak znalazł.... Ludzie z sentymentu - co było tym impulsem?! - zaczeli wracać do aut, które KIEDYŚ za ich młodu było czym ciężko osiągalnym... Jesteś starszy.. . pamiętasz od czego zaczynałeś "przygodę z autem"? pamiętasz swój pierwszy samochód? i lans nim? zobacz ile ludzi wraca do tych aut z "sentymentu".... wymienione przeze mnie to strzał kulą w płot... takich youngtimerów jak poldek borewicz, kant, malczar etc już nie będzie... Takich nie, ale może jakiegoś innego rodzaju.. . może ludzie zaczną szukać aut "for fun" , które nie były zbyt popularne... Jakim popularną bazą jest auto do cultstyle czy RATstyle ? VW, BMW... tu ucikli do opli, bo VAGI są zbyt... popularne > z drugiej strony segment F premium - wolumeny relatywnie małe, wszyscy mają gdzieś, nikt tego nie > szuka i nie kupuje. ano własnie... może niedługo pójdzie kolejny nurt skupiający się na autach tego segmentu F i innych luksusowych... pójdą w dół... a ludzie je zaczną nabywać jako "spełnienie swoich chłopięcych marzeń" MOIM ZDANIEM, autor wątku zadał z lekka abstrakcyjne pytanie... choć UWAŻAM, że np. taka fajnie zrobiona łada 2107 będzie całkiem fajnym youngtimerem przez baaaardzo długo... najwyżej lekko się ją zmodyfikuje pod modę tuninngu która będzie panowała
-
Co będzie youngtimerem za 15lat
> Co z aktualnych aut może być youngtimerem za ca. 15lat? > Aktualnie "bąki" pokroju 126p, renault 4/5, czy fiata 500 (starego) są/stają się towarem pożądanym. > Tak sobie myślę o zakupie i zakonserwowaniu np. Seicento w lepszej wersji wyposażenia (sporting, > najchętniej z otwieranym dachem), albo Twingo (też z otwieranym dachem) - mam miejsce, mógłbym > potrzymać tam auto a potem sprezentować dzieciakom na "sweet sixteen". coś czego nie ma za wiele... tak mi się wydaje.. nie sadzę, zeby było to coąś takiego jak astra II ale np. Taki SAAB Taki ford - całkiem spoko opcja takie punto HGT Lancia ? o taka... taka delta? taki fiat? moze rosyjski wymysł? jeszcze tani i ... nie zły taka alfa? zwłaszcza w wersjach mało spotykanych jakis gti, sporting, GTV, GSI, GT i inne takie wymysły, limitowane etc... youngtimer za jakiś czas - fela na topie, jakiś akcent i moze byłby za 15 lat dobry youngtimer.. i przede wszystkim dobrze utrzymany.... może jeszcze Ford Sierra, Opel Kadett, Opel Astra GSI, Lancia Yplosion, Tych aut nie ma wiele, a JESZCZE (i oby jeszcze długo) idzie je tanio kupić EDIT" Jaki w ogóle budżet na chwilę obecną zakładasz?
-
Fiat 500L - mój mini test!
> To tylko pół prawdy - owszem, większość ludzi nie stać na nowe auta, lub nie kupują z zasady ("bo > utrata wartości", "bo wolą passata ftedeiku", etc.) czyli tu się zgadzamyy > Ale ja np. chętnie kupiłbym nowe auto, ale mając do wydania np. 60k PLN Fiata 500L nie brałbym w > ogóle pod uwagę. a ja bym CHOĆ go rozważył na pewno chciałbym odbyć jazdę próbną > Bo: > Jest za małe na pierwsze auto w rodzinie a na 2+1? no ten temat się nie wypowiem... nie mam rodziny własnej > Jest za drogie na drugie auto w rodzinie jak pisali - będzie jak z 500 - fiat nowości ma drogo (a nie przyjrzałem się jak mają inne marki w tej kwestii) > Nie nadaje się na dłuższe trasy (1.4 benzyna w tej cenie) we dójkę da radę ale fakt - jakimś 1.6 benzynie by się lepiej leciało... > Jest na rynku dużo lepszych propozycji "umoczenia" takich pieniędzy (kombi, "pełnowymiarowe" > minivany) > 500L - tak, ale za 45k nie za 55k - takie jest moje zdanie. nie mam aż takiego porównaania... ale.. na szybko zrobiłem sobie konfigurację konkurencji w kombi: Quote: Astra, Sport, A 1.6 LET, 132 kW / 180 KM, 6-biegowa manualna 89 950 zł Kolory Czarny - Carbon 2 100 zł Wersje Lace/Atlantis – czarna 0 zł Koła Koła aluminiowe 17", 5-ramienne 0 zł Wyposażenie dodatkowe TogglePakiet Ergonomiczny Fotel Kierowcy 0 zł Cena za opcje dodatkowe 2 100 zł Akcesoria ToggleKabel AUX-in 24 zł Accessories total msrp 24 zł Suma 92 074 zł i fakt... tu różnica 12kPLN... wolałbym dołożyć i kupić astrę aczkolwiek astra już jest trochu na rynku, a 500L to świeżość fiata, wieć powinna niedługo stanieć... Jak panda III sądzę, że max 65-70kPLN za "wypasionego" Fiata mooożna by dać To moje zdanie
-
Fiat 500L - mój mini test!
> wyglada jak multipla > Reno to lubią bawić się w dziwactwa, wszystkie te ich vany to jakis dramat na kolach jaki VAN? to je popierdółka o nazwie TWINGO a fakt... wnętrze multiply przypomina