Zawartość dodana przez Muzyk007
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Ogólnie to odpowiedz sobie na pytanie czy potrzebujesz w ogóle samochodu o 2 klasy wyżej. klasy... a widzę co ten samochód mi oferuje > Następnie odpowiedz sobie na pytanie czy jazda mimo wszystko 20 letnim samochodem będzie Ci > sprawiała przyjemność, bez względu na jego przebieg, bo tu już nie chodzi o to czy ma 250 czy > 400kkm. jeżdżę punto... auto tyypowe miejskie pasek zdecydowanie lepiej się prowadzi NA PEWNO jest ciszej w środku przy 120km/h (do szkoły jeżdżę głównie drogami szybkiego ruchu) KLIMA! - na autostradzie przy 120 szyby nie otworzę.. zwłaszcza w punto I myślę, że auto lepiej się zbiera na prędkościach autostradowych Mało tego rdzy na tym pasacie próżno szukać - jest w jednym miejscu na błotniku A po za tym jeździłeś punto? Biorąc pod uwagę, że to auto miejskie - naprawdę bardzo dobrze się nim jeździ... > Gdyby to był rodzynek od pierwszego właściciela z przebiegiem 100kkm to tak, bo nosiłby jeszcze > pewnie cechy auta nowego. takie są? > Ale z opisu wynika, że raczej mega okazja to to nie jest, a takie Passaty z Dieslem lekko nie > miały. on raczej ciężko nie miał... przez ostatnie 8-9lat nikt go mocno nie eksploatował mało tego w zimę palił "z poł obrotu"
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Jak TD to 75KM AAZ, a TDI 90KM. > Zobacz co tam za silnik dokładnie jest. > Jak naprawdę igła, to zmieniaj auto, nie bedziesz żałował. da się te silniki rozróżnić "gołym" okiem? albo jakieś foto jednego i drugiego?
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Jak poczekasz odpowiednio długo, to zostaniesz 5. lub 6. właścicielem... albo kupię od tego albo od żadnego aż szkoda, zeby ten egzemplarz wpadł w "niepowołane ręcę" piszę to mimo iż marki VW nie lubię
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Nie dziw się. Gdyby o takim aucie dowiedział sie jakis cierpiarz to by sie przykuł do ogrodzenia > żeby go dostać. > Mam w Audi taki sam silnik 90KM. HGW ile kilometrów zrobione ale jak na moje > oko to może być gruuuubo ponad 500 tyś . Auto użytkuje mój ojciec od 8 lat a kupił je z > magicznym przebiegiem 195 tyś . Wtryski wyglądają na oryginalne, turbo również nie nosi > śladów wymiany. Sprzęgło było robione w zeszłym roku. Silnikowo nie do zajechania. > Problemem jest jedynie osprzet . Wymienio sprężarke , parownik i skraplacz klimy, altek, chłodnicę, > maglownicę, 2 piasty kół, > Paska z oryginalnym nalotem ok 200 tyś w takiej motorowni można spokojnie brać i jest bardzo duża > szansa na bezawaryjną jazdę to ja się pomyliłem TEN egzemplarz ma nie 250 000 a 270 000km ALE za to dowiedziałem się, że auto ma TEMPOMAT wpisałem się na listę Tylko będę musiał poczekać Ale to w sumie dobrze
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> ale nie mam zamiaru nic rozwijać, Twoja kasa Twoje decyzje zadałem pytanie (po raz chyna enty) dotyczące awaryjności a ty wyjeżdżasz mi z durnym tekstem nie mogąc znaleźć uzasadnienia
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Bierz paśnika zanim Punto się zbiodegraduje ustawiam się właśnie w kolejce po niego okazuje się, że nie jestem tylko ja potencjalnym chętnym
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> nie mam > chce powiedziec ze benzyna przy tym przebiegu zacznie sie robic skrabonka... > turbodiesel jezeli jest normalnie jezdzony nie, szczegolnie z tej starszej dekady - nie. > powiem wiecej, punto 2 miałem - wiec wiem co to auto soba "reprezentuje", powiem w skrócie tragedia > szczególnie po przebiegu 120 tys ( aby nie było usterki które sie pojawiały pojawiaja sie tez > w innych p2).... jaki osprzęt popsuje się w wolnossaku? altek? diesel też go ma... zaiweszenie - diesel też ma takie - tylko spręzyny zazwyczaj twardsze czujniki i inne elektryki - z tego samego materiału co w benzynie rozwiń, bo akurat tego nie kumam
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> ale statystycznie turbo i wtryski nawet w nowych dieslach pada dość rzadko to raz.... > a co bedzie padalo w foce? > poczawszy od osprzetu silnika skonczywczy na poszczególnych elementach zawieszenia... > aczkolwiek nie mam zamiaru tłumaczyc i cos udowadniac ok. jaki masz ideał marki auta? VW? sory, ale zaczynam przestawać wierzyć w Twoje bujdy... chcesz powiedzieć, że wolnossące 1.6 będzie bardziej awaryjne niż turbodiesel? ford be, fiat be...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Dokladnie to samo co w punto tylko troszke pozniej z mniejsza czestotliwoscia tak... turbo w wolnossącej benzynie... albo wtryski chyba pojechałeś za daleko
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Ciężka sprawa ogólnie... bo: > Z jednej strony wolałbym pojeździć jeszcze Fiatem, dozbierać troszkę kasy i kupić coś lepszego, > młodszego, może szybszego... jestem realistą - szybko nie kupię mieszkanie pomału sobie rzeźbie chyba, że awansuje ale wtedy będę sie martwił o zmianę. > A z drugiej - skoro jest okazja, znasz auto... jakby mnie było stać to bym pewnie co miesiąc > zmieniał auto. > Reasumując - jak Ci nie przeszkadza, że to mega nudny Passat, w dodatku z dizlem.... to bierz Ja > chyba bym tak zrobił na Twoim miejscu, mimo mojej wielkiej miłości do Fiata i uczucia zupełnie > odwrotnego do VW czyli się rozumiemy... ja wiem... jest nudny i paskudny, ale lepszy i z dobrych rąk... wiec chyba ustawię się po niego w kolejce a jak się uda to 2-3 lata i zmienię auto... na naprzykład fiata Może Bravo stanieje i kupi sobie potem NB
-
Zmiana koła na autostradzie
> Ano - kiedyś się nadziałem na S8 na zmieniającego koło.... na lewym pasie. a to... może z anglii jakiś wrócił i się zapomniał
-
Zmiana koła na autostradzie
> Takie pytanie - czy na autostradzie można samemu zmienić koło ? > Taka przygoda spotkała mnie niedawno, wezwany assistance nie spieszył się zbytnio, ustawiony ~100 m > za autem trójkąt co chwila był zdmuchiwany przez Tiry... więc po 40 minutach sam zmieniłem > koło i pojechałem dalej. > Wrażenia - bezcenne (auto na podnośniku mało nie odfruwało). a czemu nie? ja nie mam assistnace... jak złapię gumę to co wtedy? zabezpieczyć odpowiednio teren - pobocze i uwijać się...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Pisałeś, że 1994. > A znasz historię auta? Passki B4 często były sprowadzane po wyeksploatowaniu na taryfie w D. Wiele > było rejestrowanych jako "składak". > Jeśli już uparłeś się na B4 to lepiej poszukać coś z końca produkcji, tj. 1996. Rocznik 1994 może > oznaczać auto z pierwszego roku tego modelu. > PZDR Post pod tym 1994 - 5 to błąd cyferkowy Nie uparłem sie na b4 i nie na VW... ja mogę kupić i kolejnego fiata - a co tam! Byle z dobrego źródła jest konkretny egzmplarz. Albo ten albo po po prostu czekam aż jakiś "fajny strzał" mi się trafi właściciel wynajmuje garaże od dobrych 7lat - znamy się z nim i z jego synem "nie tylko z widzenia", auto posiada od 8-9 lat auto jak pisałem wyżej - serwisowane na bierzaco. Nie jeździ często. Gość ma na tyle świra na punkcie serwisu, że jak nie zrobił 10 000km przez rok, ale minął rok - wymienił olej + drobny przegląd techniczny auta dwa komplety opon na - oba na alusach... wnętrze nie zniszczone... minimalne ślady zużycia to nie auto od cygana co tylko leje i jeździ aż się sypnie a na allegro i całym rynku 99% tych aut jest po prostu... zjeżdżonych i znacznie wyeksploatowanych czyli tzw, szroty
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Bierz passka. na Ciebie czekałem a tak serio.. zaczynam być RACZEJ NA TAK tylko zobaczym ile będzie chciał i kiedy wtedy będzie rozstrzygniecie
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> zmiana auta miejskiego 14 letniego na segment D 20 letni... nie robi kwestia rozsądku... > kwestia utrzymania, czy awaryjności nie wchodzi w gre, bo w tym wieku kompletnie wszystko może się > posypać... ano.. a ceny części... do paska może z 10% droższe... tak na oko - zalezy co > jak potrzebujesz większe bierz większe... jak blacharsko jest lepsze niż obecne - tym bardziej. lepsze lepsze... > zawsze jakaś zmiana w życiu i troche komfortu:)
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Fiat Punto II to niekończąca się opowieść z perspektywy warsztatu samochodowego. Szczególnie, gdy > ma już 12 i więcej lat, trzeba w nim grzebać co chwilę, eh... poważnych ustrek nie ma... ale drobne wpieniające pierdoły... > trzy lata sprzedasz go za 1300zł, albo pójdzie na żyletki. jak za 19 letniego fiata... VW za to stoi lepiej cenowo w tym wieku... patrząc na golfy II... no to 1990-1994 to jakieś średnio 2-3kpln... > To właśnie ten > model najbardziej zepsuł opinię marce w ostatnich latach. > Passat B4 natomiast, to jedno z najbardziej trwałych aut, jakie znam będąc mechanikiem. Nie chodzi > tu wcale o VW, bo marki nie lubię i ogólnie te auta się psują, jak każde, ale najmniej właśnie > B4. też nie lubię VW ale... może warto choć ugryźć wroga > Silnik 1.9 TDI to najczęściej 1Z i AHU 90KM, jest tak prosty i trwały, że pół mln km to > jego pierwsza młodość. Nie ma dwumasy, turbiny nie siadają, a jak już, to tanie, jedzie na > każdym paliwie, które przypomina olej napędowy, nawet na "kujawskim", wtryski i pompa są > żywotne tak samo jak silnik. Zawieszenie, hamulce, itp, to tanie sprawy (porównywalnie z P > II), jedyne co może wymagać ingerencji, to układ chłodzenia, nagrzewnica (upierdliwa wymiana), > mechanizm zmiany biegów, jakieś klamki. jakieś ceny napraw? ile za T? a jak na stare auto, nie ma problemów ze zrobieniem hampli? jakieś zapiekające się śruby etc? > Passata B4 z dieslem sprzedasz zawsze i za zadbany egzemplarz za trzy lata dostaniesz tyle, co za > Punto teraz. fakt VW trzyma ceny... > Jeśli jeździsz w trasach, to wiadomo, komfort nieporównywalny, poza tym paliwo w "pasku" wyjdzie > taniej, te auta palą w trasie około 5,2-5,5 i co fajne, że na zbiorniku można zrobić 2 tys.km. 5.5 w trasie bierze fiat... aaa w mieście? chyba raczej nie spali 6.5?
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> powiedział to właściciel opla astry II ?? nie no przestań... Astry II nie korodują tak jak Punto przed FL Natomiast astry I - tu sporo widuje pogryzionych przez rdze
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Punto to zło i zło zjadła rdza. Nie wiem czy akurat na starsze ale zmienił bym gada :-) blacha co - jeszcze jest tylko jak się okazuje, te paski tyż korozja wcina nie tak jak punto aczkolwiek egzmplarz o którym mowa jest zdrowy... jak dzwon, więc można się pokusić o pokrycie dołu barankiem/ czy innym siuwaksem/ do zabezpeieczenia. W punto raczej nie mam sensu barankować, bo trza się by było pokusić o solidne czyszczenie i zobaczyć czy jakieś małej dziurki nie będzie - zatem może dojść dodatek w postaci jakieś wstawki
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> o ceed'ach też mowa ostatnio tutaj > a do autora wątku, ja bym kupił jak masz ochotę, komfort na pewno lepszy i coś innego a to się > liczy, ja bym sobie zmienił bo życie jest zbyt krótkie żeby jeździć fiatem ( nie obrażając > właścicieli ) nie koniecznie fiatem, ale jedną marką... a nawet i autem. Ja nie wiem jak można wytrzymać np. 8lat jazdy jednym autem?! zawsze będę do niej mógł wrócić
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Jesteś na dnie, a mimo to, usłyszałeś pukanie od spodu co ma oznaczać ta metafora? > Moim zdaniem - samochód to nie żona, warto od czasu do czasu zmienić go dla sportu. > Zwłaszcza, że piszemy o pojazdach za średnią krajową. Ryzyko wtopy zerowe. Najwyżej wydasz kilka zł > na zezłomowanie. auto zmienić? ja co rok mam inne auto... tego punciaka mam chyba najdłużej ale fakt.. zmienić auto i markę... nie żebym narzekał na fiata (choć to bydle upierdliwe), ale dla "ugryzienia" czegoś innego > Czy się opłaca? Jeśli nie zapuścisz Passata to za kilka lat z pewnością będzie warty więcej niż > Punto. to w dużej mierze przemawia za kilka postów wyżej ktoś własnie napisał o tym... fiacinie 150 000 wbije... 2 lata i wezmę 1000zł.... a passek jeśli nie zapuszczę to będzie warty tyle co to punto dziś...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Tylko ze dla benzyny +- w tym przebiegu zaczynaja sie wydatki, dla ww.diesla to nic Nie znaczacy > przebieg jakie wydatki? co się spusje w wolnossącej benzynie? to nie turbodiesel z 2005r...
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> mam 31 letnie auto;) nie psuje się i jest fajne;) używasz na co dzień? > może dla niego passat jest fajnym autem;) nie jest, ale jest wgodniejsze i bardziej wypasione niż moje punto.. w dodatku jest znane mi
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> do niedawna 22 letnim klekotem swobodnie poruszałem się po europie , więc nie przesadzaj nie było problemów? > najpierw poszukaj kupca na swój oh... Houston, we have a problem!
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Jezeli taki przebieg, to wiecej wydasz na serwis tej foki niz na tego vw... > Tesc ma takiego, i potwierdzam to auto jest pancerne > > i wydaje się być bardzo rozsądnym... wujek ma fokę 1.6 16V 2004r nalatane 260 000km... powiedział, że nie sprzeda... tak dobrego auta
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Krotko, miales punto? > Bo jezeli ten pastuch ma faktycznie taki przebieg to drugie tyle zrobi bez wiekszego problemu, > punto juz bedzie skarbonka... wiem tyle, że ten właściciel nic nie dłubał licznika - znam się nie od dziś i nie pierwszy raz te auto widzę ale czy ktoś wcześniej nie dłubał przebiegu... no tego nikt nam nie powie.... a czasu też nie oszukasz... mało jezdżone... i właśnie... jak zacznę je normalnie eksploatować to może się zacząć chrzanić? > Dywagacje sa zmiana punto na vw albo zostac przy punto, nic wiecej