Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Spajdi

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Spajdi

  1. > Jak robiłem w częściach i sam miałem, zero problemów. Jak to mówią opinia jest jak d...a on widocznie miał pecha trafił kilka razy na wadliwe i się zraził
  2. > KYB - olejowe jak ma być komfortowo, jak ciut bardziej ma się trzymać to gazowo-olejowe. Mój mechanik jak słyszy Kayaba to dostaje drgawek i nawet na życzenie klienta tego nie wsadzi bo tyle reklamacji miał, że definitywnie skreślił te amory
  3. Spajdi odpowiedział poziomek na temat - Motokącik
    > Mhm, czyli uwazasz, ze wykorzystywanie doladowania na zimnym silniku jest dobre Nie wiesz o tym, że nie ma nic lepszego dla uturbionego silnika z dwumasą niż deptać mu na zimnym na niskich obrotach i jeździć tylko na niskich obrotach ?
  4. Spajdi odpowiedział poziomek na temat - Motokącik
    > Wystarczy porównać silniki fiata 2.0 150 i 1.4t 150. W pierwszym spalanie w mieście zaczynało się > od 12 a w drugim zasadniczo się kończyło na 12... Popatrz na spalanie Toyoty Avensis 2.0 valvematic 152KM n/a 9,2/5,6/6,9. Po prostu niektórzy producenci nie potrafią robić oszczędnych silników
  5. Spajdi odpowiedział poziomek na temat - Motokącik
    > Wiadomo Ale raczej będę szedł w kierunki jakiegoś V6 czy V8 made in Japan, niż w turbo. Chyba że > Mitsu, Toyota czy Honda zrobią jakieś 1.6-1.8T, ale i tak wolę jakieś N/A 4.0 Wiadomo, że duże n/a jest fajne, ale jednak stosunek cena/spalanie/osiągi łatwiej osiągnąć w silniku z T... Sam kupiłem teraz wolnossaka 2.3 V5 bo taki akurat się trafił, a kupowanie używki to nie salon, żeby wybrzydzać chociaż celowałem w 1.8T 150KM i chip na 180KM... Straciłem na potencjalnych osiągach zyskałem na pięknym dźwięku silnika i braku turbo i związanych z nim wad
  6. Spajdi odpowiedział poziomek na temat - Motokącik
    > Owszem, wiadomo Ale różnica w cenie jest masakrująca, ja bym osobiście nie kupił turbobenzyny 1.8 > o mocy zaledwie 160 KM Tyle z takiej pojemności osiąga się bez turbo. O jakim downsizingu > mówimy w przypadku 1.8T, osiągającego tyle KM, co 1.8 N/A? Tyle, że jak masz wiatrak to płacisz 1500-2000zł i z 160KM robisz ~200KM i sporo więcej momentu i samochód zaczyna jechać, a kupujesz wolnossaka i jak chcesz coś więcej to musisz go sprzedać i kupić inny samochód Co nie zmienia faktu, że jak jechałem OII 1.4 TSI 122KM, która na papierze jest tylko 0,5s wolniejsza od mojego strucla 9,7s vs 9,2s to wrażenie było jakby ta Octa była jakaś zamulona. Kolejnym absurdem jest to, że rzekomo ten silnik ma maksymalny moment od 1500 rpm - chciałbym to widzieć na hamowni... Mój silnik wolnossący ma maks. moment przy 3500rpm (tylko 5Nm więcej niż ta Octa 1.4) i czuć, że od ok. 3 tyś. zaczyna ładnie ciągnąć i teraz analogicznie w OII 1.4 TSI 122KM patrząc na papier to musiałbym mieć takie wrażenie przy 1500rpm skoro jest tylko 5Nm mniej i osiąga je już tak nisko, a masa praktycznie identyczna, a wrażenie z jazdy jest takie: "you are f.. kidding me"
  7. Brak ładowania to akurat w tym przypadku najmniejszy problem. Są samochody jak to ktoś napisał "nienormalne" jak mój gdzie pasek wielokllinowy napędza również pompę wody, a druga istotna rzecz, że w pewnych specyficznych konstrukcjach strzępy paska wieloklinowego mogą dostać się pod obudowę rozrządu, a dalej chyba już nie muszę pisać jakie mogą być skutki - polecam google
  8. > Ale to nie jest samochód dzisiejszy tylko sprzed technologicznie 40 lat a mechanicznie sprzed 20 > Zakład jest w najlepszym renomowanym zakładem zajmującym się tylko automatami, polecanym przez > każdego mechanika którego zapytałem. No dobrze, ale spełnia swoje zadanie i jeśli jesteś z niego zadowolony i chcesz nim jeszcze jeździć min. 2 lata to IMHO warto to naprawić do porządku i mieć spokój. Na auto w tym wieku nie można patrzeć tak, że jak naprawa kosztuje 1/3 to już nie ma sensu - chyba, że chce się go już wymieniać i chce się tylko "dokulać" kilka miesięcy. Zawsze powtarzam, że eksploatacja samochodu w miarę nowego powiedzmy do 4 lat i starszego +10 lat kosztuje praktycznie tyle samo Dlatego przy naprawach starego samochodu pewne kwoty wydają się majątkiem, a przy nowym nie robi takiego wrażenia bo jakoś łatwiej wydać 4000zł do auta wartego 45 000zł niż do auta wartego 6000zł...
  9. > 1/4 IMHO znaleźć RENOMOWANY zakład polecany na forach i naprawiać ASB, a nie bawić się w przekładki Komfort kosztuje, a cena którą podałeś i tak nie jest jakaś kosmiczna jak na realia dzisiejszych samochodów... Ot koszt roboty sprzęgła z dwumasą w nowszym samochodzie
  10. Spajdi odpowiedział ppmarian na temat - Motokącik
    > jest tego od zatrzesienia na alledrogo > który KONKRETNIE model watro kupic aby współpracował z telefonem z systemem android > czy może watro kupić cos innego? > interfejs potrzebyny mi jest do podglądania parametrów silnika, kasowania ewentualnych bledów Ja proponuję wyposażyć się w wersję kablową oraz BT... BT raczej w formie właśnie gadżetu do jakiegoś TorqueOBD na Androida ponieważ podobno lubią szybko padać, a wersje na kablu (polecam od viakena mam już drugi interfejs od niego i 0 problemów) są trwałe i skuteczne BT nie kupowałem więc nie podpowiem, ale kupiłbym albo od Viakena (o ile ma BT bo te na kablu ma super), albo coś czego się dużo sprzedaje i allegrowicz ma same pozytywy...
  11. > Cześć! > Kupiłem samochód i miałem duże wątpliwości co do stanu silnika (wycieki, dźwięk kasowników > VTEC'a), jednak sprzedający i mechanik u którego sprawdzałem auto, przedstawił mi, że po > zrobieniu tych 2 rzeczy będzie OK. Wolałem dmuchać na zimne, więc na umowie jest adnotacja > "sprzedający zobowiązuje się pokryć koszta naprawy ukrytych wad silnika po przedstawieniu > kosztorysu". Co się dzieje- w praktyce, w innym warsztacie, wynikło, że do roboty są > panewki... > Sprzedający nie chce mi wypłacić obiecanych kosztów naprawy, co mogę zrobić w takiej sytuacji? Pod > tą adnotacją widnieje podpis sprzedającego, posiadam kosztorysy z dwóch różnych warsztatów... > Czy ta adnotacja jest cokolwiek warta? Kupowanie używanego samochodu to zawsze RYZYKO na które się ŚWIADOMIE godzisz... Powinieneś mieć pretensje tylko do siebie i do Twojego mechanika u którego sprawdzałeś samochód przed zakupem, który źle zdiagnozował usterkę, a może to te warsztaty teraz źle zdiagnozowały, a poprzedni mechanik miał rację - co teraz powiedział? Kupno używanego samochodu to ZAWSZE ryzyko, że nawet jak chodzi idealnie to za 1-2, 300 dni coś poważnego się wysypie nawet jeżeli sprzedający dbał o auto i w dniu sprzedaży chodziło idealnie - nikt nie jest wróżką Dlatego nigdy nie lubię sprzedawać motocykla/samochodu bo zawsze mam obawy, że trafię na jakiegoś oszołoma co po tygodniu, miesiącu zadzwoni, że coś mu się zepsuło i to była "wada ukryta" Sprzedający nie musi się znać na samochodach dla niego jeździło i było dobre to kupujący ma dołożyć wszelkich starań, żeby sprawdzić samochód i podpisuje "zapoznałem się ze stanem technicznym"... Ja kupiłem samochód w którym skubało sprzęgło i hałasował łańcuch rozrządu. Wiedziałem, że mimo, że benzyna samochód ma dwumasę i mimo, że objawów typowych dla dwumasy nie było musiałem brać pod uwagę, że może być już styrana. No i po demontażu okazało się, że hałasował faktycznie tylko rozrząd i już nie ma problemu, ale niestety jeśli chodzi o sprzęgło to dwumasa też była do wymiany i dodatkowe 1300zł, ale mówi się trudno - liczyłem się z tym kupując używany samochód z dwumasą Podsumowując IMHO sprzedającemu nie możesz nic zarzucić! Adnotacja jest bzdurna - zamiast tego powinieneś stargować cenę na koszty napraw i dać facetowi spokój... W silniku coś klepało sprzedający nie musiał się na tym znać - pozwolił Ci to zdiagnozować i świadomie kupiłeś samochód z taką wadą i to ABSOLUTNIE NIE JEST wada ukryta tylko błędna diagnoza przy zakupie
  12. > To niech sobie szuka, ale seryjnego silnika a nie kombinuje z chipowaniem. W turbobenzynie przy > chipowaniu trzeba silnik mocniej podlać benzyną żeby schłodzić komorę spalania, na LPG tego > nie zrobisz. Nie wiem jak te 1.4T, ale to zależy od tego jaki ma "zapas" silnik. VAG'owski 1.8T można śmiało chipować na 180KM potem dopiero LPG i wszystko jest cacy, ale nigdy w odwrotnej kolejności bo potem więcej cyrkowania... > Ja dochodzę do tego samego wniosku, ale jakbym chciał LPG to bym wybrał jakiś duży wolnossący motor > a nie małą wysiloną turbobenzynę. Popieram - dźwięk większego silnika jest zdecydowanie przyjemniejszy i trwałość lepsza bo większe silniki wolnossące zazwyczaj nie są wysilone do granic możliwości Niestety nie jest łatwo znaleźć samochód z takim silnikiem, żeby spełniał jeszcze szereg innych wymagań...
  13. >Diesle są ciekawe ale tylko w katalogu. Jak sie wys.. turbo, wtryskiwacz albo > dwumasa to sie robi mniej ciekawie. O klekocie w środku nie wspominam. Optymalna jest IMHO > turbobenzyna z LPG. Astro, ale w 1.4T chyba też jest dwumasa...? Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach koszty napraw diesla wcale nie są kosmicznie droższe w porównaniu do benzyniaka... Świece, kable/cewki, sondy lambda, dwumasy, turbosprężarki. Policzmy, że świece wymieniamy co 50 tyś. km (załóżmy 4x50zł) to na 200 tyś. km mamy 800zł do tego cewka zapłonowa ok. 200zł/sztuka czasami po 200kkm już wszystkie są nowe to kolejne 800zł to już 1600zł to wystarczy na regenerację wtrysków w dieslu po tych 200 tyś. km... Sonda zazwyczaj też przy ok. 200kkm lubi klęknąć kolejne 300-600zł. Dwumasy wytrzymują dłużej niż w dieslach, ale też się zdarza, że padnie. Turbosprężarka analogicznie. IMHO w dzisiejszych czasach koszty eksploatacji turbo beny i turbo diesla mogą wyjść bardzo podobnie - kwestia gustu kto czym chce jeździć... Ja bezapelacyjnie wybieram Pb + LPG lub ewentualnie Pb
  14. > Skoro o d... mowa, jak dla mnie kupno turbobenzyny z myślą o gazowaniu gdy są ciekawe diesle w > ofercie to podcieranie d... szkłem. Rozumiem kupno Octavii 1.6MPI plus LPG vs TDI - tam nie ma > dwumasy, turbiny itd. Może ktoś nie chce: śmierdzącego, kopcącego, klekocącego, trującego sadzomiotacza, a benzyna 1.6 wolnossąca nie jedzie więc szuka czegoś mocniejszego do LPG ? Uzyska osiągi lepsze niż w traktorze przy podobnych kosztach eksploatacji, wyższą kulturę pracy oraz przede wszystkim przyjemność z jazdy kosztem zasięgu i koła zapasowego... Wielu ludzi JEST w stanie to poświęcić Kiedyś też byłem napalony na "TDI", ale pojeździłem kilkunastoma samochodami pb/lpg/on i na szczęście miłość do diesla bezpowrotnie przeminęła
  15. Przetestowałem płyn Castrola i NIE polecam... Śmierdzi jak najtańszy syf z marketu...
  16. > Średnia 56km/h i wszystko jasne Dokładnie... U mnie jazda miejska to średnia MAKSYMALNIE 30km/h i przy takiej średniej to bmw łyknie z 50% więcej tego co pali przy średniej 56km/h
  17. Już w zeszłym roku kupiłem "śmierdzącą" Aure... Teraz kupuje tylko Sonaxa bo różnica w cenie na cały sezon zimowy to może 10-15zł chyba, że ktoś zużywa więcej niż 10l na zimę w 1 samochodzie Teraz na próbę kupiłem jeszcze płyn z Castrola bo nie było Sonaxa, a nie chciało mi się jeździć po kilku marketach za płynem - jak wypróbuję to zdam relację czy jest coś warty ten Castrol Latem kupuję koncentrat sonax lub psik-psik opakowanie na 25l gotowego płynu kosztuje 8-20zł i spokój cały sezon letni
  18. W tej kasie i przy takich wymaganiach to raczej takie rzeczy to tylko w Erze... Szukałem dla siebie samochodu oglądając nawet auta za 17kzł tyle, że mógł być starszy, ale mocniejszy i to była tragedia. Nawet jak obniżyłem wymagania mocy do 130KM to nadal było ciężko... Więc kupiłem aut z 99' za 10kzł, a za resztę doprowadzę go do perfekcyjnego stanu, założę LPG i będę śmigał... Wydaje mi się, że w tym momencie zmiana Stilo to zły pomysł... Jeśli nie masz ciśnienia to poczekaj z 1-2 lata dozbieraj i kup coś takiego, żebyś poczuł, ze masz nowe autko bo w tej kasie to nic nie zwojujesz, żeby było dużo lepsze od stilo, nie egzotyczne i nie starsze niż 10 lat...
  19. > Kazde pali. tylko albo o tym nie wiesz albo nie chcesz W dzisiejszych czasach 90% silników zużywa olej... I co z tego ? Skończyła się era silników 8V, które prawie wcale nie brały oleju... Teraz jest era 16'ek, które kręcone na obroty swoje wciągną i mało jest samochodów, gdzie to zużycie jest tak małe, że niezauważane na bagnecie... Nawet w nowych samochodach prosto z salonu zużycie oleju w dzisiejszych czasach nie dziwi
  20. > Jak na moc i osiągi, które oferuje to panieeee no i bez problemu można znaleźć odpowiednik z > silnikiem diesla klik > Przeczytaj co napisałeś poniżej > No i właśnie to mi odpowiada. Oczywiście, że można znaleźć! Cały czas o tym piszę i dlatego twierdzę, że dla każdego coś dobrego - kwestia gustu. Jeden woli klekota inny kuchenkę. Ja się wyleczyłem z klekotów całkowicie i raczej nigdy więcej klekota w prywatnym aucie nie będę używał Są głośne, śmierdzące, mają do dupy przełożenia, a zimą bywają problemy. Owszem napisałem, że dieslem mi się jedzie dobrze w trasie i ekonomicznie, ale NIGDZIE nie napisałem, że LEPIEJ niż benzyną - jedzie mi się GORZEJ niż benzyną, ale akceptowalnie w przeciwieństwie do jazdy miejskiej, której dieslem nie znoszę... Dlatego moje zdanie jest takie: Gdybym miał taczki pieniędzy to jeździłbym tylko Pb, a że nie mam to dla mnie idealny kompromis to LPG, a dla kogoś taki kompromis to diesel i tyle... To tylko kwestia tego kto ma jakie priorytety i upodobania - ja to szanuję dlatego nie krytykuję nikogo, że jeździ dieslem - jak jemu odpowiada to super byle był zadowolony, ale ja jeździłem kilkunastoma samochodami od starych po najnowsze z różnymi silnikami i mój wniosek jest taki, że zdecydowanie wolę LPG niż ON w kwestii kompromisów bo oba rozwiązania są kompromisem w porównaniu do zasilania Pb... Co do 2.3 V5 to jest to mocno przeciętny silnik, ale jeździ się przyjemnie i ładnie brzmi. Kierowałem swoje zamiary w 1.8T, ale życie zweryfikowało i takie coś się trafiło. Niestety kupno używanego samochodu +10 lat to nie salon i nie można przebierać w ofertach i kręcić nosem więc bierze się to co spełnia pewne podstawowe założenia
  21. > Alfa to smoczysko? Nie pisałem nigdzie, że 2.3 VR5 jest eko Wiesz co jeśli dieslem 110KM jedzie Ci się wygodniej w trasie niż 2.5 V6 benzyną to albo ten silnik był jakiś lewy albo miała fatalną charakterystykę, albo nie wiem co, ale nie mogę sobie czegoś takiego wyobrazić Jeździłem z diesli następującymi: Astra 1.7 CDTi Doblo 1.6 multijet Golf V 1.9TDI 105KM (później po chipie ok. 135KM) Golf VI 2.0 TDI 170/205KM Mondeo 1.8TD 88KM Combo 1.3 CDTI Bora 1.9TDI 90KM oraz 101KM Passat B5 1.9TDI 110KM i 130KM Zafira 1.9 120KM Audi A4 B8 kombi 2.0TDI 143KM. Audi A8 3.0TDI Mercedes E320 CDI W mocnej benzynie w trasie jest : - ciszej - mniej machania biegami (krótkie biegi w dieslach mnie dobijają, a poniżej pewnych obrotów nie jadą kompletnie i bez redukcji ani rusz podczas gdy benzyna się spokojnie rozbuja bez "buczenia" silnika) Poza tym jazda po mieście większością diesli to jest porażka... Dużo diesli rusza w trybie 0-1 albo zgaśnie albo spali gumę bo 1 krótka jak diabli, a poniżej pewnych obrotów 0 momentu... Fakt są niektóre udane modele, którymi się rusza płynnie i przyjemnie i nie ma charakterystycznego "skoku momentu" z 0 do 100% Generalnie po jazdach tymi autami stwierdzam, że diesel jest fajny w trasie bo jest WZGLĘDNIE cicho (jak na diesla!) oraz ekonomicznie. W mieście mi się dieslem jeździ źle i jest zdecydowanie głośniej niż w benzynowych odpowiednikach, a do tego w wielu modelach nie umiem znaleźć biegu na prędkość ok. 50-60km/h bo na czwórce buczy bo się dusi, a na 3 za wysokie obroty... Generalnie IMHO jak ktoś chce auto typowo do MIASTA na krótkie trasy typu 3-5km do pracy i z powrotem i całe 6-10km dziennie przebiegu to ani LPG ani ON tylko jakieś małe autko z fajnym małym silnikiem benzynowym to najlepsze rozwiązanie
  22. > No to chyba baaaaaardzo spokojnie.... > Moja laguna po mieście spala benzyny spokojnie 12-13 litrów.... > Kolega ma 3 litrowy benzynowy silnik w Espacu (przyznaję ze bryka duza) i po miescie pali mu > 18l/100km LPG... No i prawidłowo - Espace to kawał fury, a 3l to już kawałek silnika tyle ma palić LPG i to normalne Zapewne żaden diesel o tych samych osiągach nie spali mniej niż 9-10l w mieście w tym samochodzie więc wszystko się zgadza. 2.3VR5 150KM w Toledo po niewielkim przebiegu póki co spala 14l Pb przy typowo miejskiej jeździe, przy mieszanym schodzi do 12,5, a w podmiejskich jazdach 70-80km/h 10l Pb - na 100% trasie jeszcze nie przetestowany. Gazu łyknie ok. 15-20% więcej czyli ok. 16-17l przy jeździe 100% miasto Są silniki bardziej ekonomiczne np. 1.8T które palą 1-2l mniej niż w/w 2.3 VR5 więc może być jeszcze taniej przy tych samych osiągach no, ale to nie wolnossak więc lekki OT...
  23. > Przykładu VW nie znam, ale miałem Alfę 156 2.5 V6 a teraz jeżdżę Laguną II 1.9 dCi. > Diesel wychodzi znacznie taniej, przynajmniej u mnie. > Fakt, że Alfa była 5 lat starsza (2000 rok) no i wiadomo, że ze starości coś trzeba było wymienić, > ale nawet biorąc pod uwagę płyny, filtry, itp. to wychodziła znacznie drożej. Przykład: > 1. Alfa Romeo - olej + filtr oleju ~ 300 zł > 2. Renault Laguna - olej + filtr oleju + filtr paliwa + filtr powietrza + 2 żarówki H7, w rękach > trzymałem mocno 400 zł a tu miła niespodziewanka, 200 zł > Spalanie: > 1. Alfa: 15-20l LPG + 0,5-2l noPB w mieście (~50zł/100km), 10-12l LPG na trasie (~30zł/100km), > 2. Renault: 6-7l w mieście (~40zł/100km), 4,5-5l na trasie (~30zł/100km). > Jeśli psują się jakieś pierdółki to jest duże prawdopodobieństwo większych kosztów w V6, no chyba > że w dieslu pada dwumasa, turbo i wtryski > Dużo większa przyjemność z jazdy była w Alfie, ale to wszystko do czasu aż jeździłem sam. Na trasę > załadujesz rodzinę to będą dziwnie patrzeć jak przy wyprzedzaniu kręcisz powyżej 6000 obr/min Wszystko fajnie, a teraz porównaj to do diesla o TEJ SAMEJ mocy i osiągach... Spali wtedy sporo więcej i paliwo wyjdzie na to samo... W dodatku Alfa 2.5 V6 słynie z tego, że smoczy Nie licząc pojedynczych przypadków wybitnie udanych połączeń diesla z daną budą typu Golf VI 2.0 TDI 170KM@205KM - pali tyle co nic i nieźle jedzie bielaMatiz - napisz na PW u kogo gazowałeś bo jestem ciekawy i napisz co nie grało na LPG w samochodzie bo może faktycznie 1.4T Fiata nie jest udany do gazu ze względu na jakąś nietypową politykę ECU...
  24. > Dojszłem do wniosku: zostaję przy obecnym wozie. > Robię zwykle krótkie odcinki, więc zimą płyn chłodniczy nawet nie nagrzeje się na tyle by > przełączyć na lpg. Czyli bez sensu. SPRAWNY samochód Z PORZĄDNIE założoną instalacją gazową przełącza się na lpg nie później niż po 1,5km nawet przy dużych mrozach... Wiosna/lato MAKSYMALNIE kilkaset metrów przy temp. przełączania ustawionej na 30stC, a czasami można niżej zejść... Ja też się kiedyś naczytałem głupot na laguna klub polska, że trzeba 3-4km przejechać zimą... G...o prawda i mówię to z DOŚWIADCZENIA na 2 samochodach, a niedługo będzie na trzecim Wynika to z tego, że ludzie zakładają instalacje u druciarzy jak najniższym kosztem i potem narzekają, że to źle chodzi tamto źle chodzi, a po 50kkm głowica do roboty... Przy dobrze wystrojonym LPG auta robią na lpg takie same przebiegi jak na Pb i z głowicą się nic nie dzieje i absolutnie NIE stosuje się żadnej lubryfikacji bo to coś pokroju magnetyzera Co do kosztów eksploatacji będą bardzo podobne - może minimalnie większe przy V6, ale przyjemność z jazdy, dźwięk silnika nie do porównania na korzyść benzyny Wiem bo obecnie mam 2.3 V5 i dokładnie przeliczałem koszty eksploatacji tego auta w porównaniu z 1.9 TDI o tej samej mocy i wyszło mi, ze koszty są zbliżone, natomiast przyjemność z jazdy, dźwięk (bajeczne brzmienie silnika) i brak czarnej chmury i smrodu z wydechu powoduje, że wybieram tylko i wyłącznie PB + LPG. Natomiast bardzo duża zaleta diesla to zasięg na 1 tankowaniu oraz więcej miejsca w bagażniku... Na LPG zasięg w zależności od trybu jazdy miasto/trasa to w moim przypadku będzie 260-400km, a w dieslu 600-850km i to dla mnie jedyna rozsądna przewaga TDI Z LPG to jest prosta sytuacja, albo ktoś się przekona bo ma zrobioną porządnie instalację i wszystko jest BEZOBSŁUGOWE - jeździ, leje, pojedzie wymienić filtry i nic się nie dzieje, albo ktoś ma założoną instalację przez druciarzy, albo kupi auto ze spieprzoną instalacją to będzie wiecznie narzekał bo cały czas coś będzie nie halo. Najgorsze jest to, że opinie o LPG psują te instalacje montowane fabrycznie w samochodach np. Fiaty 1.4T bo zazwyczaj te instalacje są spieprzone i są robione w dupiatych warsztatach... Np. fabryczna w Megane 1.4TCE jest robiona w warsztacie blisko mojego miasta gdzie zakładają przewody na trytytkach, butlę do jazdy tyłem i nie potrafią ogarnąć prostych w zagazowaniu aut więc jak potem człowiek, który kupi auto z "fabrycznym" LPG ma być zadowolony jak ma taką "fabryczną" lipę założoną Dałem jeździć moim autem wujkowi, który był mega sceptykiem do lpg i sam w czasie jazdy i na postoju przełączał pb/lpg i stwierdził, że faktycznie ani przy przełączaniu nic kompletnie nie czuć, ani nie ma żadnej różnicy w jeździe (osiągi, czy jakieś szarpanie itp.). Ja w każdym razie nikogo nie przekonuje ani nie namawiam do LPG każdy ma swój rozum i kalkulator i powinien sam podjąć decyzję, ale moje zdanie jest takie, że większość negatywnych opinii bierze się z czasów wtrysku jednopunktowego i z błędnego montaż oraz regulacji (nawet instalacji "fabrycznych", które nie powinny się tak nazywać bo z fabryką nie mają nic wspólnego!!)
  25. > co było nie tak z tym Boschem? Sam mam go na oku jakby był potrzebny To, że miał mieć większy prąd rozruchowy bo wersja super S4, większą pojemność, a tak naprawdę był warty tyle co najtańszy aku, a za to był sporo droższy... Miałem dosyć nietypowe problemy z moim samochodem jak było poniżej -10*C to zazwyczaj nie odpalał - ledwo co zakręcił i zdychał całkiem. Rozrusznik sprawdzony, ładowanie w normie, pobór prądu po zamknięciu auta 50mA więc wszystko jak w książce pisze, a były problemy (nawet na próbę odłączyłem aku na noc i rano podłączyłem więc pobór odpada i było to samo... Jedynie zabranie aku na noc do domu powodowało to, że nawet przy -20 nie było żadnego problemu. Po podłączeniu kabli rano z drugiego auta i odczekaniu 5 minut palił na dotyk. Przez ten czas 2 aku poszły na gwarancję bo w sklepie nie mogli dojść czemu się tak dzieje - mierzyli, kombinowali, podmieniali aku i nic... Jeden mechanik zasugerował, że 1.2 16V ma rozrusznik taki jak w 1.6, a aku mniejszy i zaproponował większe aku więc wstawiłem większy o "oczko" "no name" i problem się skończył jak ręką odjął Zobaczymy jak będzie tej zimy przy dużych mrozach po roku... Dlatego nie twierdzę, że aku z Boscha jest zły, ale uważam, że NIE jest wart swojej ceny... Innymi słowy stosunek cena/jakość jest do dupy i lepiej brać no name byle był świeżutki, a nie taki co stoi w markecie nie wiadomo jak długo

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.