Zawartość dodana przez Lawnowerman
-
Opony całoroczne - how to?
> I co, chcesz badać slicka przy temp ~3-5 *C? > Nagrzejesz go? > I czego to będzie wykładnia? > Wynik hamowania auta podawany w prasie to najlepszy wynik jaki auto uzyskuje w temp około 20* na > suchym torze na oponach na których będzie sprzedawane. > Weź pod uwagę że zmiana samych opon na inne może ten wynik zmienić. Zarówno in + jak i in - > Ba, te same opony w innym aucie (w innym modelu/innego producenta) mogą dać już zupełnie inne > wyniki zarówno w hamowaniu jak i przyspieszaniu czy nawet w jeździe po łuku. > Kwestię sposobu użycia hamulców też pomijam bo się może okazać że mało który z nas jest w stanie > taki sam wynik uzyskać jak kierowca testowy. > boś nie wyciął Wawek ale to ma być kompromis. Nie kupujesz danych opon po to aby auto miało 7.4 sek/100 w każdych warunkach i nie musi zahamować na 37,5 m ze 100km/h Wpływa na to ma twoje zmęczenie, kształt drogi, rodzaj nawierzchni, temperatura i czy jest brudno chociaż. Auto ma się prowadzić lepiej - jak jedziesz w góry załóż zimówki, jak jest tam sypki śnieg nawet AT, i nawet weź jakieś 4x4 z blokadami i reduktorem po lifcie 5". Ale to nie znaczy, że każdy ma tak robić i to jeszcze w mieście. Sam jeżdżę na nartach i w takach miejscach, gdzie są nachylenia drogi po 30 st. lód, śnieg itp. wtedy zakładam łańcuchy. I nawet przednionapędowy 20 letni sedan dawał radę. I wjeżdżałem w to samo miejsce gdzie koleś G-klasą
-
Opony całoroczne - how to?
> Zgadza się. Idealną oponą na suchą jezdnię jest opona zupełnie łysa. Na śnieg i błoto duże > "kostki". Zabawa zaczyna się na mokrym, bo te dwie opcje praktycznie się wykluczają. Opona > dobra na deszcz będzie beznadziejna na śniegu, zaś opona śniegowa będzie beznadziejna na > mokrym, inaczej po prostu się nie da. Dlatego lepszy jest kompromis "dobra na suchym, dobra na > mokrym, znośna na śniegu", niż "dobra na śniegu, znośna na suchym, beznadziejna na mokrym". Waldi ma generalnie rację. Dni śniegowych w PL - takich, że masz zaspy do kolan jest mało. Zima to głownie błoto pośniegowe z solą. Opona całoroczna w naszym klimacie jaki i większość zimówek idzie bieżnikiem w kierunku opony deszczowej [oczywiście z większymi kanałami bo błoto]. Natomiast stricto zimowych z klockowatym bieżnikiem jest mało - taka opona np.: Navigator jest super na śniegu ale na mokrym jest już słabo a na suchym to jest lambada.
-
Opony całoroczne - how to?
> A, nie zauważyłem gdzie ? > Znaczy dla "mojego" rozmiaru 195/65 r15 jak patrzyłem to zimowe kupię w cenie od 150+ (powiedzmy że > za 200 kupię coś ~ekstra) coś dobrego kupisz za 220-250 zł IMO < 200 to syf a te 4cośtam się zaczynają przy bodaj ~350. spokojnie 300 zł > Czyli zostaje jeszcze 150 na jakieś letnie (nie potrzebuję super extra bo nie mam ciężkiej nogi) dokładnie. Zostanie ci ~ 150 zł. Za którą kupisz sobie 1 letnią. Np.: Debicy > Wiadomo, dochodzi albo koszt felg albo wymiany...ale to też powiedzmy że znikoma sprawa bo na dwóch > różnych kompletach zrobię więcej kilometrów niż na jednym. Genaralnie tak. Tylko, że jeżeli robisz jakieś przebiegi w granicach ~ 20 tys rocznie to prędzej te opony się zestarzeją niż zużyją. Życie całorocznej to realne 3-4 lata. Komplet zimówki/letnie przejeździ realnie sezon może 1.5 więcej. > Zaokrąglijmy że kupię 2 opony za 400 zamiast jednej za 350. > Na dwóch różnych zrobię spokojnie 100kkm, Nie sadzę, żeby Ci się udało. Zakładając, ze nowa opona ma 8 mm. Zakładamy, ze na rok [sezon] zjedziesz 0.7 mm [?] każdej [letniej wiecej bo więcej jeździsz, a zimowej tyle samo bo jest miększa] pewnie zależy jakie auto, jaka droga, czy w górach czy miasto. Po 1 roku masz 7,3 po 2 masz 6,7 mm po 3 masz 6 mm po 4 masz 5mm [zimówka idzie papa] letnia jeszcze jeden powiedzmy do 4.3 mm i wywalasz [sprzedajesz?] Całoroczna zużywasz 1.4 mm Po 1 roku masz 6,6 po 2 masz 5,2 po 3 masz 3,8 i wywalasz [sprzedajesz?] na komplecie uniwersalnych zrobię połowę tego, lub nawet > nie jak wypadnie mi ostatnie kilometry robić zimą, bo je wcześniej wymienię Jak napisałem 1 do max 1.5 sezonu więcej > Czyli opona na dystansie jednego kilometra kosztuje mnie 0,016pln > Tak samo licząc wielosezony (dwa komplety) na tym samym dystansie wychodzi mi 0,056pln > Weźmy że nie mam opon czyli 2x w sezonie po 100 i liczę że są 4 lata czyli 8 zmian > Kompletami mi wychodzi 0,028pln/km > Wielosezon wychodzi 0,032pln/km Wyliczenie bez sensu bo wziąłeś najdroższa wielosezonówkę vs. najtańsza letnia > Tak czy siak drożej > Czy pomijalnie drożej czy nie ...to już inna bajka Drożej pewnie trochę wyjdzie, ale jak ktoś pisał jak jeździsz po mieście i mało km, nie chcesz przekładać i masz 1 komplet felg to jest to dobre rozwiązanie. Jeżeli nie spełniasz w/w warunków jak najbardziej dwa komplety.
-
Opony całoroczne - how to?
> Pomijam już różnicę w cenie tych super ultra goodyear 4cośtam, bo za ich cenę mam 2 komplety > osobnych opon jakiś tam pewnie tak, ale jak porównasz np.: GY letnie <> całoroczne to różnica w cenie jest miedzy 50-30 zł na korzyść letnich. To ja nie wiem jak ty chcesz 2 komplet kupić za 120-200 zł ?
-
Opony całoroczne - how to?
> O ile wiem, PORD zabrania używania łańcuchów na drodze bez śniegu/lodu. Kolców też. pytanie bylo czy mozna ozna tylko nie wolno
-
Opony całoroczne - how to?
> danej oponie niebezpieczna, ok? > Łańcuchy nie są rozwiązaniem. Po pierwsze trzeba je mieć. Po to sie je kupuje >Po drugie umieć założyć. Masz instrukcje i dwie rece, jak nie umiesz ich uzyc to wywal pj >Po trzecie > poświęcić na to czas i energię. W granicach 2 min z wyjeciem >Po czwarte trzeba je założyć ZANIM wjedziesz w trudne warunki. Bzdura. Ze dwa razy pod stokiem zakladalem jak sie okazalo ze przymarzlo. > I po ostatnie nie możesz ich użytkować w warunkach innych niż kopny śnieg/lód. Nastepna bzdura. Na dobrych przejedziesz wolno spokojnie kilkanascie km > A w Polsce z uwagi na klimat umiarkowany może się zdarzyć, że podczas jednej trasy spotkasz zarówno > warunki nieodpowiednie dla łańcuchów jak i te, gdzie ilość śniegu uzasadniałaby ich użycie. Matko to lepiej nie wychodz z domu > Np. nieodśnieżone drogi osiedlowe. Wtedy tylko 4x4 z kolcami
-
Czy jest sens kupić diesla...jeśli tak to którego
> 300kkm?Chyba raczysz żartować,ostatnie silniki tdi na pompie przestali kłaść chyba w okolicach > 2000r. więc obecnie znalezienie egzemplarza mającego mniej niż 500kkm graniczy z cudem. W 2005 octavia I miala jeszcze
-
Auto do 1000zl
> Da rade kupic cos jezdzacego w tych pieniadzach? > Przyjezdzam do Polski na 10 dni w listopadzie i bede sie potrzebowal przemieszczac miedzy miastem a > wsia i troche po miescie(odcinki po 15km max) . W 10 dni nie zrobie wiecej niz 600 - 800km. > Moglbym wypozyczyc auto, ale na 10 dni to koszt okolo 1000zl. > Pomyslalem wiec, ze moze uda sie cos kupic za ta cene, a potem jak wyjade, wystawie na sprzedaz i > ktos to odkupi za podobna cene. > Assistance mam (na mnie, wiec dziala bez wzgledu jakim autem jade). > Da rade cos kupic rozsadnego? Jeżeli nie jesteś bezrobotny to zarabiasz koszt takiego wynajmu w kilka dni [2 ?]. I chcesz ryzykować życie i zdrowie swoje i rodziny dla takiej kasy? Sądzę iż jesteś mniej mądry od dzięcioła na metalowym słupie Za 1000 zł kupisz coś co będzie 20 letnim ulepem, w który włożysz drugie tyle albo wydasz na lawety. Może lepiej użyć taxi?
-
Ford Transit 2,2tdci 155 KM
> Proszę o nieprzenoszenie wątku o ile to możliwe. > Zamierzamy kupić nowe auta. Na oku są Fordy z tematu. > Teraz pytania: > 1. Jak z trwałością silnika i skrzyni? Po jakim przebieguu się to rozpadnie? > 2. Czy ten silnik jest montowany w jakimś innym aucie? > 3. Realne zużycie paliwa przy dynamicznej jeździe? > Będę wdzięczny za opinie. Znajomi mają w Mondeo MK3. Padł acutator[?] od turbiny po za tym bez problemów. Przebieg coś koło 100 tys mil
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
Aha co mi się jeszcze podobało - lusterka - oba z wygięciem [martwe pole] A tu ta kiera co mnie wnerwiała
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> E tam, mnie sie dobrze czytalo, podoba mi sie mierzenie wnetrza wyciagnieta reka! daje (mnie) > jakies porownanie Jest wzorzec metra w Sevre, jest test Oz'a
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> hmmmm.... interesujace. Jak dotad jedyne auto ktore znam majace taka wlasciwosc to bylo ..... > Ducato 2.3MJ - ale z kolei szybko tracilo pare. > A turbolag w takim 1.2TSI (jezdzilem Jetta i Rapidem) jest Wiesz może jakiś minimalny jest ale na prawdę nie zauważalny. Po wdepnięciu gazu auto rozpędza się jak szalone. Na nic nie czekasz. Najfajniejsza jest skrzynia bo ma długie przełożenia i dobrze dobrane. Na upartego można było całe rondo przejechać na 1 wdepnąć do 6 tys, wrzucić 3 albo 4 potem 6 i jechać. Zdarzały mi się miasteczka, które całe przejeżdżałem na 1 biegu [stres + patrzenie w navi].
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> To jeszcze obronię raz foczkę Powiedz mi który kompakt (poza audi) ma lepsze plastiki? > Porównywalny jakościowo do Focusa jest jedynie nowy peugeot 308 i citroen c3, reszta marek ma > twarde, brzydkie plastiki, nieprzyjemne w dotyku które po 40-50 tys zaczynają skrzypieć. Świerszcze miał ten a miał ~ 10 tys mil Tak, że nie wróże mu dobrze
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> Nie przeszkadzaly Ci mocno pochylone zaglowki do przodu? Ja do tego nie moglem sie przyzwyczaic. > Nie moge oprzec swobodnie glowy. Zawsze jest dziwnie do przodu. W ogóle nie zwróciłem uwagi
-
Co na TAXI do 10 000zł
> Widzisz, czy to mój rok urodzenia czy IQ to już niech będzie tajemnicą. Czytając Twoją wypowiedź wiem, już że nie jest. Nie tylko dla mnie. > Taksówkarzy obowiązują przepisy porządkowe wydane przez należny i właściwy dla miejsca prowadzenia > działalności organ nadzorujący, na przykład Urząd Miejski. W tych przepisach porządkowych > (pomijając już regulamin Zrzeszenia Transportu Prywatnego, tak tak - było kiedyś a i do dziś > przetrwało ZTP) jak byk stoi: "Klient ma prawo dokonać wyboru taksówki". Żaden taksówkarz nie > odeśle raczej klienta ze swojego samochodu, ewentualnie jak stoją w kupie i rozmawiają to > jeśli to kierowcy różnych korporacji to odeślą klienta do pierwszej na słupie, jeśli to jedna > korporacja - to do pierwszej taxi danej korporacji na danym postoju. Proponuję, abyś sobie wydrukował ten regulamin i nosił. Na pewno się przyda.
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> no byleś w St Andrews i w Inverkeithing i nie dałeś znać? Wyjazd był planowany i przekładany ileś razy. Wiec finalnie nie miałem głowy - pakowałem się 1h przed wyjazdem na lotnisko mając lot 3h po pracy. Za rok ok?
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
> ten silniczek tez ma laga przy zmianie biegow ? Np zmieniamy z 3 na 4 a obroty zostaja na 2.5krpm > mimo ze sprzeglo juz dawno w podlodze . Wiesz nie zauważyłem. Jako, że nie wiedziałem jaki to silnik wpierw stawiałem na jakieś 1.8 - bo na prawdę dół był fajny ale potem zaczął raz, że za mało palić, dwa śmiesznie się gasić i zacząłem szukac po stronach forda co tam jest. Tak, ze generalnie jechało się jak jakąś bardzo dużą benzyną. Turbo w ogóle nie czuć. Nie wiesz kiedy się włącza.
-
Co na TAXI do 10 000zł
> Cuda i dziwy to dla mnie co tu wypisujesz... KAZAĆ się przesiąść ? w zimie/błotku ? A potem się > dziwią, że ludzie nie korzystają, że się stoi, na chleb nie ma... kurna... sobie wybrałem to > auto, to nim jadę. A jak się szanownemu Panu nie chce jeździć, ma chęć coś zjeść to niech > sobie lampkę "zajęte" włączy bądź "wolne" wygasi, o ile posiada. > Jakby mi kazano wysiąść z taksówki to poszedłbym w kierunku komunikacji miejskiej... no po prostu > obsługa klienta na poziomie dna i metru mułu. Witaj w PL
-
Test Forda Focusa AD. 2103 - 1.0 Ecobost w wersji[?] UK
Nie napiszę testu na miarę OZ-go bo nie mam takiego talentu. Sorry za jakość zdjęć, ale na pomysł, że opiszę auto wpadłem 1 dzień przed oddaniem go do wypożyczalni. Opiszę auto jako osoba nie mająca z nim nigdy wcześniej kontaktu a otrzymująca go do jazdy w UK. Wątek o jeżdżeniu jest tu: http://forum.autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=287227852&page=0&vc=1#Post287227852 Dostałem czarnego Htb w 5 drzwiach. Z przodu jest bardzo dużo miejsca. Dwie osoby obok siebie mają tyle przestrzeni co w Mondeo MK3. Tu słynny test OZ-a Miejsce pracy kierowcy jest dość zabudowane Na początku drażniła konsola obijająca sie o nogę która notabene jest dość funkcjonalna może po za uchwytami na kubki - bo puszka już się nie za bardzo ształuje z racji zwężania się w kierunku dna otworu. na drzwiach są duże pakowne kieszenie Konsola środkowa jest strasznie naćpana guzikami. Ciężko coś znaleźć Sam lewarek jest za wyskoko w stosunku do pozycji i częśto zdarzało mi się sięgnąć do kubków zamiast do niego Zegary są czytelne i jasne w przekazie Z tyłu jest mało miejsca. Po odsunięciu fotela [mam 187 cm] dziecko ma miesjce na nogi. Dorosły słabiej Miejsce pracy kierowcy ma dwa minusy. Pierwsze to nawiewy. Prawy nawiew na szybę nie ma blokady więc przy klimie wieje po ręce. Nawet jak go skierujemy na szybę to powietrze odbija się od szyby i też mrozi nadgarstek Drugie to kierownica - nie mogę znaleźć mojego zdjęcia tu z sieci: https://encrypted-tbn0.gstatic.com/image...LH3TyCb7XMpd2XA kiera ma za wysoko umieszczone zgrubienia i za mocno odchylony plastik gdzie kładziesz kciuk. Praktycznie całą trasę przekładałem ręce. Bagażnik jest średni. NIe zachwyca głębokością. Dla 2 osób spoko. Wrażenia z jady. Ne powiedzieli nam jaki to ma silnik. Doszedłem po odgłosach, osiągach i trochę po otwarciu maski [silniczek jest wielkości rozrusznika do starego mercedesa] Jednostka ma system start/stop pali średnio 7 litrów Budzi się do życia od samego dołu i ciągnie praktycznie do 6 tys bez zająknięcia. Mając przy tym całkiem rasowy odgłos. Przy gaszeniu wstrząsa śmiesznie autem jakby gubiła zapłon. Aha i ma 125 KM. Bardzo fajna jest skrzynia, która pozwala na 1 biegu przejechać praktycznie całe rondo [a jest ich pełno] - dawało to handicap, że mogłem skupić się na szukaniu zjazdu a nie zmienianiu biegów. Skrzynia była 6 biegowa i co prawda brakuje jej precyzji do np.: Golfa czy nomen omen Fabii to na prawdę nie mogę jej nic zarzucić. Genialne jest zawieszenie - świetnie tłumiące dziury, super trzymające na zakrętach. IMO kupiłbym ten samochód dla silnika i zawiasu. Nie kupiłbym dla kiery, małej ilości miejsca z tyłu. Byłem też na złomocwu Na dziś tyle - jak coś sobie przypomnę to dopiszę.
-
Co na TAXI do 10 000zł
> Cóż Ty pierniczysz? A co mieli zrobić? Z nożami się rzucić na klienta który dokonał wyboru > taksówki? Wiesz co to taksówka? Używałeś kiedyś? Ja...... nie mogę po prostu. Autokoncikowicz > pełną gębą. Niedobrze. Krzyś, mam nadzieję, że 86 to jest Twój rok urodzenia a nie poziom IQ Jako, że jechałem tego dnia co pisałeś taxi a także mam 2 taksówkarzy na osiedlu zapytałem ich czy to co napisałem ma sens. Generalnie wszystko zależy czym jeździsz i gdzie. Jeżeli jesteś w małej miejscowości to każą Ci wysiąść i iść do pierwszej. W dużym mieście jeżeli taxi jest korpo to taksiarz poprosi Ci o przejście do pierwszej - z czystej koleżeńskiej solidarności. Oczywiście masz prawo wsiąść do 3,5, 12 której chcesz ale taksiarz dla własnego samopoczucia i koleżeństwa będzie cię namawiał do zmiany. Ten z którym jechałem sam opowiadał, że miał taką sytuację, że podjechał na słupek w strasznej zimie. Wysadził klienta i w tym momencie władował mu się drugi. Ten tłumaczy, że jest ostatni, że nie można, że koledzy. A klient mówi, że jest -20 st. ten ma nagrzany samochód i nie będzie do pierwszej zmarzniętej wsiadał. Nawet się centrali zapytał co ma robić. Centrala kazała jechać i wysłała do wszystkich info na terminal, że tak wyszło.
-
Co na TAXI do 10 000zł
> Że Passat B3 czy owe Nemo? Bo jeśli Passat, to nie było już później wygodniejszego auta na postój, > podobnie jeśli chodzi o eksploatację. Jak ktoś ma ładnego, to czemu ma nim nie jeździć? Nie. Nie wierze ze taksiarze pozwolili wsiac do 3 z kolei taxi a nie pierwszj
-
Co na TAXI do 10 000zł
> ja dzis wybieralem auto z postoju.... > pierwszy stalo passat B3. wybralem ktores z kolei - Citroena Nemo..., ale IMO pomysl W pl wybierales? Nie wierze
-
[ZzAK] Zdalny zawór "danfos" na kaloryfer ... jaki ?
> Może Twój problem z tym kaloryferem tak na prawdę nie istnieje? Bo przecież każda głowica > termostatyczna reaguje na temperaturę i w miarę potrzeb samoczynnie zwiększa lub zmniejsza > przepływ. > Jak nie są potrzebne programatory dobowe, czy częste zmiany nastawy temperatury, to może nic > dodatkowego nie jest tam potrzebne? Tam realnie nie ma głowicy tylko taki kapturek do kręcenia. To jest duży pokój i jedyny grzejnik. Na noc jest potrzeba zakręcenia a na dzień zaleznie czy jest słońce czy nie zakręcenia. Znalazłem jeszcze takie coś: http://tnij.org/zawor_pilot Się nada ?
-
[ZzAK] Zdalny zawór "danfos" na kaloryfer ... jaki ?
Temat trochę dziwny.... Moi wspaniali budowlańcy zamontowali grzejnik pionowo w rogu pokoju. Zawór regulujący temperaturę jest na dole w samym rogu. Żeby go odkręcać/zakręcać trzeba by sobie złamać rekę w 2 miejscach albo odsunąć szafkę i kanapę. Czy są jakieś zawory sterowane radiem / termicznie / czasowo / pilotem ?
-
Stłuczka - sprawca na niemieckich żółtych tablicach
> Trzeba pamiętać, że w przypadku OC, sprawca jest i jest on ubezpieczony, ale nadal jest sprawca, Oczywiście. Nie neguję. Ale po to ma OC. > więc wszystkie roszczenia poszkodowanego mogą być kierowane do sprawcy. To, że w efekcie > odpowiedzialność ekonomiczną za szkodę powinien ponieść za niego jego ubezpieczyciel to tylko > sprawa uboczna i w praktyce bez znaczenia dla poszkodowanego. No generalnie nie. Bo jest to jedyna chyba [strzelam] forma ubezpieczenia obowiązkowego. Więc jeżeli by TU się wypięło to musi podać powód [pomijam, że byłeś pijany, na dragach, ukradłeś samochód itp.] do tej pory nie znam takiego przypadku - pytałem się kilku prawników. Więc pisanie opinni, że tanie OC jest złe jest wprowadzaniem w błąd i zwyczajnym kłamstwem. > W Polsce(i pewnie nie tylko), TU wyspecjalizowały się w wysyłaniu poszkodowanych na drzewo, dzięki > czemu generują zyski, działa to świetnie bo 99% ludzi odpuszcza a nie należy. Ale ja tego nie neguję. Tylko co to ma wspólnego z ceną OC? Kto wyznacza poziom ceny do/od której powinno/nie powinno się kupować? Jakiś przepis to reguluje? Precedens był ? [wiem, że nie mamy]. Rozumiem taką dyskusję przy AC [choć tu się kłania treść OWU i wyłączenia] ale przy OC?