Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > ok ... jeden na kilka tysiecy i to tylko ze względu na to że budował kiedyś coś w okolicy ... > pytanie czy kolega też na takiego trafi ??? Nie. Ale napisałem już naście razy co może zrobić. > nie żółtodziób a taka praktyka jest dość powszechna ... ty budowałeś jeden dom ... ja mam na swoim > koncie kilkaset obiektów ... I wszystkie z przewymiarowanymi ławami? > nie jest tajemna wiedza ... ok ... skad masz gwarancje że na 3 m nie bedzie niszy albo wody ??? > albo jakiegoś gówna ??? Nie masz gwarancji, ale skoro u sąsiadów czy w całym rzędzie działek nie było problemu to ryzyko pojawienia się akurat na Twojej działce jest znikome. Przecież układ działek to tylko podział umowny, a ukształtowanie terenu nie jest wydzielone działkami, tylko powstawało przez setki tysięcy lat. Kolejna sprawa, że po wygrzebaniu dobie dołka na 2 metry czy nawet 4 na każdym rogu budynku ryzyko pojawienia się gruzu, czy czegokolwiek innego jest znikome-nieprawdaż? Wy podaliście metody za które trzeba zapłacić, ja podałem takie które w przypadku prostych, niepodpiwniczonych, normalnie obciążonych budynków z powodzeniem można zastąpić. Jeśli ktoś nie będzie przez to mógł spać po nocach to niech robi, napisałem tylko, że czasami zanim się wyda kasę można podpytać lokalnych specjalistów co przy tym pracują .
  2. > nie jestem geologiem ... nawet nie zajrzałeś do profilu mojego .... > poza tym nie obrzucaj inwektywami innych osób jak nie masz za wiele mądrego do powiedzenia Kogo niby obrzucam inwektywami? Do profilu nie zajrzałem, przeczytałem natomiast co napisałeś.
  3. > logiczne jest ze określenie warunków gruntowych (rodzaj a tym samym nośność) pozwala stwierdzić czy > ława ma być szerokości 40 cm czy 80 cm > przy 50 mb ławy (wysokość 40cm) dodaktowe 40 cm ławy daje Ci około 8m3 betonu na ławy ... po 350 > pln za m3 to jest 2800 pln ... kontra 500 czy 800 pln za badanie gruntu ??? Ale teraz poleciałeś po skrajnościach, mój konstruktor jak to go fachowo nazywasz zapytał gdzie się buduję i wiedział jaka tam jest gleba, bo gość z polecenia i w okolicy kilkanaście domów rysował i nadzorował potem, bo ma uprawnienia kierownika budowy czy jak to tam fachowo się nazywa. Nie mam w projekcie przewymiarowanych ław, taki skrajny przypadek jak opisujesz może zrobić tylko żółtodziób. > projektanta (konstruktora a nie jak twierdzisz architekta) na budowie (na etapie projektu) nie > widziałem jak żyje w branży budowlanej (a to tak ze 15 lat już bedzie ... czy to > projektowałem czy budowałem czy byłem inspektorem nadzoru) A patrz, a ja przy 1 domu na takiego trafiłem. > Konstruktor nie mając danych wiarygodnych o gruncie gdzie bedzie posadowiony budynek czy obiekt > założy współczynniki bezpieczeństwa i najgorszy grunt jaki można spotkać ... czyli > przewymiaruje tym samym ławy ... patrz kalkulacja powyżej > tak to funkcjonuje i tyle No jak widać mój przypadek przeczy Twoim twierdzeniom, że wcale tak być nie musi, stąd moja dyskusja, podpieram się własnym przykładem. > aha ... czasem grunt na działce jest gruntem nasypowym ... na którym jak pobudujesz to moze sie > okazać że wszystko siadzie porządnie a wtedy trzeba określić głębokość gruntu rodzimego na > którym dopiero sie oprze konstrukcja budynku > są budynki stawiane na palach ... na płycie nośnej itp itd ... Zgadza się, ale przy niepodpiwniczonym domu można sobie ten grunt przecież samemu łopatą w kilka godz zbadać oszczędzając 7 stówek i nie gadaj, że to jakaś nanotechnologia jest i wiedza tajemna. Poza tym jeśli są sąsiedzi to przecież wywiad jest darmowy i wiedzą co tam było ileś lat wstecz (czy stały budynki, czy było jezioro, czy pole, łąka). Goście którzy są operatorami sprzętu i kopią tą ziemię na okrągło w okolicy też wiedzą, gdzie można trafić na jakiś fakap. > no to Ci wytłumaczę ... to co znajdziesz w gotowcach jest do adaptacji i tam są zrobione założenia > dla odpowiedniego gruntu dla odpowiedniej strefy klimatycznej i dla innych parametrów takich > jak obciażenia śniegiem wiatrem i innymi czynnikami ... w dodatku często rysowane przez > pseudoarchitektów czy robione na szybko w ramach prac studenckich > adaptacja powinna być zrobiona dla danej działki czytaj przeliczone ławy wzgledem gruntu a także > innych paramtetrów pogody czzy fizyki w danym rejonie i na danej działce ..... > zazwyczaj klient indywidualny idzie tam gdzie jest najtaniej ... wiec do leśnego dziadka który > przystawia pieczątkę i bierze 500 czy tysiąc nie wnikając w to co bedzie potem bo on i tak za > rok dwa przeniesie sie do raju .... > a potem wychodza różne kwiatki ... > to co można kupic jako projekt gotowy w necie to jest dopiero namiastką projektu ... bo żeby to > złozyć do starostwa i dostać PNB to jeszcze daleka droga ... czyli kupuje sie sterte ładnych > rysuneczków ktore i tak trzeba obrobić by stanowiły wymóg rozporządzenia i prawa budowlanego > ... > ot i wszystko ... > paniał ??? Toż ja dokładnie o tym samym pisałem, że to często o kant rozbić te gotowce. Ja np podpierałem się gotowcami w takim sensie, że znalazłem projekt, pojechałem do gościa pogadać, roztłumaczył mi co jest źle, co można by usprawnić, posłuchałem jego rad i powstał budynek szerszy, żeby nie trzeba było połówek suporeksa dawać, żeby 2 schodki z salonu się schowały na równi ze ścianką, poszerzony garaż, wydłużony delikatnie-rady, które mają sprawić mieszkanie w tym domu lepszym.
  4. > co to takie tanie? rdza czy gdzie myk Może lewe, lub pokombinowane i "na niemca" legalnie pchane
  5. > nie są ... ale zdrowy rozsądek nakazuje je zrobić O i widać odezwał się kolejny geolog. Panowie z całym szacunkiem do Waszego zawodu, ale tak jak pisałem, jaki jest sens wydawania przy domu niepodpiwniczonym ok 600zł na coś co można zrobić samemu kopiąc dół na działce na głębokość ław, bądź zapytać ludzi o których pisałem wyżej? Jeśli działka nie jest jakaś nietypowa, to przecież skład gleby u sąsiadów z jednej i drugiej strony praktycznie nie będzie się różnił niż na działce budującego, sporadyczne przypadki gdzie coś może być inaczej. Tak samo kolega geolog wyżej pisał o studni, którą studniarz zrobił również bez badań, po prostu przeszedł się do jednych sąsiadów, do drugich zajrzał w studnie (kręgowe), zobaczył sobie jaki jest piasek (jasny, ciemny, żółty, szary) i wykopał studnię, o głębokości podobnej jak u sąsiadów, po co odprawiać czary i wydawać niepotrzebnie pieniądze na analizę gleby pod niepodpiwniczony budynek? Ja rozumiem, że jest to 1 budynek na działkach, gdzie w okolicy nie ma zabudowań, albo głębokie podpiwniczenia, lub konstrukcja budynku jest jakaś specyficzna, do typowych budowli po prostu jest to wyrzucanie kasy 'w ziemię'.
  6. > kolego ... widzę że Ty na wszystkim sie znasz najlepiej .... Powiedz mi jakim trzeba być debilem architektem by przewymiarować na kilkaset złotych ławy fundamentowe?Tu nie trzeba się znać, wystarczy mieć odrobinę rozumu i logiki, bądź przynajmniej raz zobaczyć działkę na której ma dom powstać. > skoro uważasz ze to co to w sklepach z "interentowymi projektami" są oferowane projekty Sorki ale nie zrozumiałem o co Ci kaman.
  7. AkuQ odpowiedział bart220 na temat - Motokącik
    > Generalnie 2 tylne siedzenia lecą do kosza.Nie potrzebuje ich-potrzebna mi przestrzeń bagażowa na > wózki ,rowerki etc. Picasso sobie kup, na rodzinny dupowóz nadaje się idealnie, a będzie tańsze w utrzymaniu niż mazda. Rudej też nie ma, jedynie progi z przodu potrafi pobierać, ogarnia się to za 2-3 stówki, reszta blachy ocynkowana, 3 oddzielne fotele z tyłu. Przymierz się do betoniary, miałem, chwaliłem sobie.
  8. > robić > z badania wyjdzie ci jaki masz dokładnie grunt na którym budujesz > jaki poziom wód > itp itd > określą Ci nośność gruntu a tym samym konstruktor bedzie miał pewność jakiej szerokości ławy > fundamentowe zrobić - jak nie bedzie miał tych danych da skrajny warunek czyli przewymiaruje > Ci ławy a tym samym Ty zapłacisz za beton kilka x tyle teraz to dałeś do pieca z tym przewymiarowaniem. To faktycznie musiałby być architekt co nigdy na budowie nie był (a tacy są, nawet po niektórych projektach "internetowych" do kupienia widać).
  9. > dlatego kup auto z NL, tu masz z potwierdzonym urzędowo przebiegiem od dealera: > http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/alfa-...previousPage=lr > zaoszczędzisz czas i nerwy No, tylko widzisz że on w takiej cenie chciałby 2 lata młodszego, opłaconego i przygotowanego do rejestracji, a ten z 2006 wyjdzie go ponad 30 tys...Jakby w PL szukał za ponad 30 z 2006 to też nie przypominałoby to łażenia po polu minowym.
  10. > Odpowiem sobie. > Dzięki za dyskusje, jakieś pogląd już mam > Wykopałem "dziurę" i do 1,2m jest lekka ziemia, a poniżej glina, której już nie umiałem odkopać. > Wody brak. Teren jest na małym wzniesieniu, a dom planuję bez piwnic. Zostałeś ginekologiem, znaczy geodetą, znaczy geologiem Szybkiego budowania i oglądaj każdą złotówkę z 2 stron, bo na początku nie będziesz patrzył na ceny, a potem będziesz żałował, a są tematy na których można oszczędzić zupełnie nie zmieniając poziomu jakościowego budowy.
  11. > Tylko ze najczęściej to auto od prywatnej osoby bylo wczesniej sprowadzone przez handlusa albo > pochodzi z pl dystrybucji i tez przeszla przez handlarza. > W sumie znalezienie alfy 159 w pl z salo u z prywatnych rak od 1,właściciela serwisowanwj i > idealnej bez przygód lakierniczo blacharskich graniczy z cudem. Lepiej wybrac się do > germańskiego kraju kupoc u właściciela ale będzie drogo, znacznie drożej niż u nas. > Pozdrawiam Znalezienie jest możliwie, ale widzisz że wszystko rozbija się o cenę. Ludzie szukają w śmietniku a potem płaczą że śmieci, toż jaka cena taki towar-ta za 24 może pojeździć, bo przebieg 200 dalej nie dyskwalifikuje, tak samo jak malowanie (u francuzów jak u włochów mało miejsca na parkowanie i samochody podrapane, wąskie uliczki), ale trzeba mieć tego świadomość i to akceptować, a nie miauczeć, że malowana i cofnięta, bo myślał, że złapał pana Boga za nogi i wyszarpie jako jedyny w okazyjnej cenie perełkę
  12. > Nie błaznuję - stosuję analogię A jednak błaznujesz...I w dodatku pracujesz jako geolog Dla świętego spokoju można tyle spraw przy budowie domu zrobić, że może nie starczyć pieniędzy na jego postawienie i dokładnie o tym wie każdy co cokolwiek budował dla siebie. stosując analogię to jest taka sama sytuacja jak przed zakupem samochodu zapytać sąsiadów właściciela jak mu się sprawował (lokalsi), czy mechanik co dłubał przy tym i przy innych z danej wioski czy psuł się jakoś poważniej i czy warto (geodeta i operator koparki), zamiast robić ekspertyzę rzeczoznawcy motoryzacyjnego przed zakupem (geolog). Zarówno do wybudowania domu nie ma konieczności robienia analiz geotechnicznych, bo można to załatwić w inny sposób, jeśli teren nie jest "ciężki", tak samo do kupienia samochodu można ekspertyzę zrobić ale konieczna nie jest-to jest analogia.
  13. > Chyba się nie rozumiemy... ja nie mówię o jednym aucie. Nie kupiłbym żadnego, bo wszystkie były po > "poprawkach lakierniczych", które wyglądały na robione w stodole. Oczywiście opisane jako > "bezwypadkowe". Komis przy ASO to taki sam komis jak każdy inny i tak powinien być traktowany. Troszkę lecisz na skróty, bo nie rozróżniasz komisu przysalonowego należącego do dealera od komisu przylegającego do ASO należącego do Mirosława Wałka. Jak coś miało poprawki lakiernicze, to oznacza, że wypadkowy?Zaczynasz filozofować jak K3, że malowane to guano a w innym wątku pisał, że sprzedawał dobre bravo ale było podrapane, więc on podrapane sprzedał dobre, a handlus kupił, wymalował i wtedy było to już guano? Obecnie większość 3-5 latków to samochody po leasingach czy innych wynajmach długoterminowych, 80% ma jakieś malowane elementy niekoniecznie będąc walonymi, zadrapania, wgniotki-wszystko leci z AC bo pojazd handlowca jakoś musi wyglądać. Jakość napraw nie zależy od wyłożonej kasy na to a od umiejętności danego lakiernika.
  14. > A powiedz mi, jakie skutki dla kupującego może mieć taki wał? > A powiedz mi, jakie skutki dla kupującego może mieć taki wał? +23% do ceny + odsetki. Przy samochodach sprowadzanych w netto jest stosowane tzw wewnątrzwspólnotowe nabycie towaru, potem spływają deklaracje do US i ten bez problemu wyłapie gdzie nie został zapłacony vat, natomiast nie wysyła pisma do przedsiębiorcy co zrobił wał i nie jest wszczynane wobec niego postępowanie tylko zapytanie do WK kto jest właścicielem danego pojazdu i przychodzi pisemko do właściciela do zapłaty. Tym co robią wałki zajmuje się prokuratura. W zasadzie dobrze że dociera co raz bardziej informatyzacja do urzędów, wyłapywanie oszustów jest co raz prostsze, tak jak z bazą ufg i ubezpieczeniami, wcześniej był bałagan, teraz mocno zmalał, bo wylistowanie dziurawych pojazdów bez oc jest proste. Idzie ku lepszemu, aczkolwiek ze względu na wielkość skostniałej instytucji jak US dość powoli, ale z roku na rok zauważalne są zmiany na lepsze. Prawo jeszcze bardziej restrykcyjne by się przydało, za cofki i inne wałki, bo teraz (piszę z pamięci) za przestępstwo gospodarcze jest bodajże do 8 lat pozbawienia wolności, więc solidny wałkowicz co zrobi na kilka baniek nawet maksa jak dostanie to dobra papuga wyciągnie go po 4 latach. A 4 lata odsiadki za dożywotnią potem emeryturkę to chyba całkiem rozsądna kalkulacja-to przy wpadce, a część wałkowiczów nie wyjdzie na jaw nigdy, bo na słupa zrobią a słup nawet nie będzie wiedział kogo miałby obciążyć, jak podpisał w stanie nieważkości kwity...
  15. > Albo bite albo cofane, lub pakiet cudów nie ma niestety Jeszcze wał z vatem lub w przypadku starszych ze szrotexu z dorobionymi briefami.
  16. > Ale przejrzałeś dokładnie stronę, którą podlinkowałeś? > Bo, o ile dobrze rozumiem, auto miało trochę drobnych defektów wizualnych, które tam zostały > zaznaczone. Handlarz kupił, usunął wady i sprzedaje. Kilka elementu jest lakierowanych, ale na > moje oko żadnego poważnego uszkodzenia nie było. No wszystko cacy tylko wychodzi, że między Francją a Będzinem jest jakieś -33000km odległości. To chyba dostatecznie rozwiewa wątpliwości czy powinniśmy w to wejść.
  17. > Ale dlaczego nie można zapytać lokalnego geologa albo budowlańca robiącego geotechniki? Lepiej > porozmawiać z taką osobą niż z geodetą czy operatorem koparki. Nie trzeba od razu zlecać im > wykonanie odwiertów. Można, ale geodeci czy kolesie od koparek sami przyjadą na Twoją działkę, bo z nimi się współpracuje, więc taka porada jest niejako wynikiem zwykłej rozmowy, wejdziesz do geologa i uważasz, że dostaniesz takie info?
  18. > Ze wszystkich 10 szt. które zdążyłem zobaczyć ta była najładniejsza. KLIK > Po trzecich oględzinach ale już z miernikiem lakieru wyszły cuda. > Kolega trafił na to : KLIK 2 > Już mam dosyć jeżdżenia za tymi gratami Już chyba 600km zrobiłem. > W mojej Astrze G 99' ostatnio włożyłem nową instalację LPG i zrobione są hamulce tarcze + klocki z > przodu i z tyłu. Zostanę przy niej na dłużej chyba > Nie chcę wiedzieć w jakim stanie musiały być te gorsze... > Jak się nadaje na HP to przerzućcie... Oglądasz w cenie gówna to nie dziw się, że to takowe zawinięte w papierek świecący. To tak jak z szukaniem rzeczy wartościowych po śmietnikach-zdarzają się, ale rzadko. Po opłatach i zarobku handlarza samochód bywa tańszy niż najtańsze za granicą to czego się spodziewać?
  19. > A jak uważasz, że to analizy geologicznego-inżynierskiej czy też geotechnicznej wystarczającą jest > wiedza operatora koparki to bez urazy - szkoda dalej dyskutować. Jeżeli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to przykre to to jest. różnice między nimi znam. Wiem też że geodeta jest przy każdej budowie a geolog nie. Debatujemy nad sensownością robienia takiej analizy a nie rozpoznawaniem fachowca po nazwie i podparłem życiowym przykładem kogo warto zapytać zanim wyda się być może zupełnie niepotrzebnie +600zł czy +1000 za podpiwniczony. Te pieniądze zdąży jeszcze wydać w ich wielokrotności, ja wiem że każdy chce żyć, ale bądźmy rozsądni. Dlatego podałem przykład operatora koparki i geodety, bo z nimi ma się kontakt na początku budowy i w okolicy oni robią zazwyczaj większość prac "od podstaw" (wytyczenie budynku, mapki, wykop) więc mają doświadczenie. Jeśli wokół naszej działki nie ma bagien, w 1 linii stoją domy, to wystarczy podpytać lokalsów, czy fachowców których podałem i zostają nam diengi w kieszeni.
  20. > Kolega zęby leczy u ginekologa - i tu, i tu trzeba się rozdziawić... To nie HP więc nie błaznuj Uzasadniłem dlaczego warto ich zapytać. Pogadaj sobie z kolesiem co siedzi w tej branży i pracuje jako okoliczny geodeta, na pamięć Ci powie. Tak samo można zapytać operatora jakiejś maszyny uniwersalnej, kolesie po prostu mają doświadczenie w danej okolicy robiąc przeróżne wykopy. U mnie koleś grzebnął szambo przed domem i podsumował-problemu ze studnią to miał nie będziesz, tydz później studniarz robił studnię i podniecał się, że piękny podkład, ładny żwirek, zero gliny itp. Czy operator koparki był geologiem?Sam sobie odpowiedz, czasami nie szkoła a doświadczenie ma sens.
  21. > Geodeci glebę?? Tak właśnie...przecież naparzają budów i naniesień spraw energetycznych od groma po okolicy, więc dokładnie wiedzą co i jak bo mają dokładny widok na nie rozkopany i rozkopany teren chyba że ktoś tylko $$$ daje i geodeta "zaocznie" robi to co innego
  22. > Nie jest rozsądna, jest bardzo niska > Ale może też dlatego że masz spory metraż, też są wtedy inne przeliczniki niż za łazienkę co ma po > podłodze 4m2. Tak jak mówię, obecnie robi w Wawie za 60-70zł/mkw w okolicy swojego domu robi za 30-35.
  23. > Badanie geotechniczne gruntu przed budową domu z poddaszem łącznie 120m2- robić czy nie robić? > Dzięki Rozmów się z geodetą co Ci będzie mapki robił i Ci powie, okoliczni geodeci znają glebę na pamięć. Jeśli robisz bez podpiwniczenia to na 99% nie ma potrzeby.
  24. > Taka uwaga ode mnie - nie wiem, czy w innych sieciach tak jest, ale ceny w liroju są różne w > różnych sklepach. Cenna uwaga to które w okolicy stolicy tańsze?
  25. > Moi rodzice niedługo robią remont łazienki i w poniedziałek odbieraliśmy płytki, wannę, baterie > itd. Z ciekawości objechaliśmy okoliczne sklepy z glazurą i tam gdzie kupowali wyszło > najtaniej w porównaniu zarówno do duzych sklepów typu leroy-merlin jak i dużo mniejszych. > Sklep jest tutaj a numer dorzucę później jak wrócę do domu Reguły, ul.Ogrodowa 17. Zaraz > przy Alejach Jerozolimskich. > Jeśli chodzi o fachmana to masz wg mnie dobrą cenę, bo u nas też jest sprawdzony z polecenia, ale > cena w okolicach 45-50zł/m2. Dzięki za namiar, podjadę sobie z żoną popatrzeć jak to wygląda cenowo.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.