AkuQ
moderator
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez AkuQ
-
Koszt elektryki do domu.
> Muszą iść dwa abyś jeden kanał oglądał a inny nagrywał Funkcja mocno przydatna poza tym ten co > oglądasz możesz zatrzymać do max 2h w NC+ tak jest Hmm no ja mam teraz z UPC i leci po jednym. > połóż teraz bo później jest problem z ciągnięciem. Jaka to jest oszczędność w stosunku do całej > budowy?? Żadna Żadna, dumam tylko nad sensownością.
-
Koszt elektryki do domu.
> Chociazby dla dekodera PVR. No ok, ale to nie wystarczy 1?Przecież wtedy leci od anteny do dekodera, a od dekodera HDMI do TV, czy coś pominąłem? > Jedna to malo, bo czasem takim kablem trzeba puscic cos innego niz siec komputerowa. Np? > 3-4 to minimum, no chyba, ze pozniej chcesz zakladac male switche i robic kaskady. Dodatkowe > pozeracze pradu. Jest peszel w razie konieczności się zapuści, ale zastanawia mnie po co więcej niż 1 UTP/FTP
-
Koszt elektryki do domu.
> Dzis nie bedziesz uzywal, a za pol roku poczujesz potrzebe. W obecnych czasach prawie kazde > urzadzenie mozna podlaczyc do netu. Jesli chodzi o kable antenowe to przynajmniej 2 na > pomieszczenie. No z tym używaniem to racja, dlatego peszle poprzeciągane zawsze będzie można coś wpuścić do środka. Większość i tak po WiFi na terenie domu, ale skrętka będzie jak najbardziej. > Jak brama garazowa na pilota, to dorob sobie do niej gdzies w domu jakis przycisk do otwierania > zebys nie musial ganiac i szukac pilota jak ktos przyjedzie oraz wylaczenie jej zasilania np: > na noc. Włącznik do otwierania rozumiem, a do odłączania na noc po co?Dla oszczędności, żeby nie działała w standby czy jakieś inne zastosowanie? > I tak jakby czlowiek nie robil to pozniej zawsze czegos zabraknie albo rozwiazalo by sie to inaczej Podobno 3ci dom wychodzi już w miarę
-
Koszt elektryki do domu.
> Do każdego pomieszczenia podwójny koncentryk+kabel internetowy Po co podwójny?Radio i Tv?Skrętka wiadomo. > Pamiętaj o kablu internetowym do pieca Żeby móc sterownikiem sterować? > Wideodomowfony, rolety i brama. Wiadomo.
-
Koszt elektryki do domu.
> Malo, bo pewnie bez udziwnien, ostanie dwie budowy po sasiedzku to 15-18 tys zl. Udziwnień nie ma, nie mam potrzeby montażu rzeczy, których nie będę używał, sterowanie światlem ze smartfona itp sprawy to dla mnie czyste widzimi się i pochwal się innym, dom buduję pod swoje potrzeby, więc staram się robić tak, aby mnie było wygodnie, czyli z pilota brama garażowa i brama wjazdowa, reszta manualna. No dojdą jeszcze wszystkie podłączenia natynkowe (gniazdka, włączniki, kabel antenowy do rtv) > Pamietaj o skretkach i antenowych, bo pozniej bedziesz kombinowal i zalowal, ze nie zrobiles > podczas budowy . Wiem wiem, póki co mam wyprowadzone peszle od samego dachu w miejsca gdzie miały by być.
-
Koszt elektryki do domu.
> Ale w sumie to o co Ci chodzi? Już o nic. > A przy okazji - oświetlenie kominka?? W moim świeci ogień A napisałem oświetlenie kominka czy oświetlenie w kominku?
-
Koszt elektryki do domu.
> Tego nie da sie tak wycenic, bo wszystko zalezy od tego co dokladnie chcesz. > Kumpel wzial takiego majstra co na oko rzucil mu 8 klockow ze wszystkim (podlaskie, bez cudow, > elektryka + alarm + RTV + net) i nie chcial sluchac co mu kolezka chcial przekazac. > Jakze sie zdziwil, jak uslyszal potem ile obwodow trzeba polozyc i na ile modulow rozdzielnice > powiesic. > O czyms takim jak ochronniki tez przy swej dziwnej wycenie nie pomyslal > Dom jednorodzinny moze miec 100m2, a moze i 300m2, pomysl teraz jak ogolne pytanie zadales. > Widze, ze bedziesz nas teraz upewnial, ze dobrych i tanich majstrow bierzesz (bo cena , ktora > rzuciles zla nie jest, a jak na Wawe to pewnie super), obys tylko w jakis przekret na VAT-cie > nie wpadl albo inne cofanie licznika Nikogo nie chce upewniać w niczym, w 1 poście napisałem ile zapłaciłem i wydaje mi się, że to taka średnia okoliczna, a jeśli chodzi o podwarszawie do dobra cena. Mam kilka pkt odniesienia z nowymi domami 120-180mkw i różnice były do 3 tys. Wiem, że pytanie dość ogólne, dlatego +- napisałem że jakichś wydumek nie mam, poza podwójnymi doprowadzeniami. Co do tanich majstrów, hmm...pisałem również. Robiła mi polecana z okolicy firma, jeden majster 35 lat w fachu drugi 26-zależało mi na tym by było dobrze. Staram się nie oszczędzać na tym co może wyjść tanio=drogo czyli dach, murarka, elektryka, hydraulika...Mogę oszczędzić na glazurze np kupując ją gdzie indziej, meblach że tańsze na pocz zakupię itd. Co do fachowców też pisałem, tam gdzie się buduję Ci sami mają zupełnie inne stawki niż np w bliskim otoczeniu Wawy. Nie jest to wymysł, a coś normalnego, jadąc na podwarszawie mają dodatkowe koszty-mieszkanie, paliwo. Rozbieżności cenowe u fachowców też są spore, nawet w tej samej okolicy za identyczną pracę, nie wspominając już o takich co biorą dużo a niekoniecznie dobrze robią, dlatego starałem się szukać majstrów takich z polecenia, że ktoś miał robioną jakiś czas temu usługę i mówił że jest OK. Jak nie było takiego kogoś dzwoniłem do brata ciotecznego co też buduje+ma hurtownię budowlaną by on kogoś polecił skoro w środowisku się obraca. A tak naprawdę wszystko podsumuje czas. Nie chciałem również godzić sie na robotę z punktu, tylko za całość, żeby nie było nadużyć w stylu nawalonych niepotrzebnych puszek itd.
-
Koszt elektryki do domu.
Ile płaciliście za wykonanie elektryki w swoich domach (mówię o tych budowanych w ostatnich kilku latach)?Chodzi o wykonanie zgodnie ze sztuką elektryczną (nie na sztukę pod 1 obwód wszystko), dla domu jednorodzinnego do stanu "gotowe do tynku" czyli bez gniazdek itd. Chciałbym porównać koszty, bo w sumie wydaje mi się, że dość mało zapłaciłem...440zł za skrzynkę , wykop 30m pod dom i 33m kabla oraz 6500zł za resztę czyli tablica, okablowanie, uzbrojenie. Siła podciągnięta, instalacja pod RTV w 5 pokojach, okablowanie pod podwieszane sufity (x2) w 2 łazienkach, salonie i kuchni, oświetlenie schodów, kominka, szczytów dachowych z podziałem 2+2, wyprowadzenie pod kuchnię indukcyjną, gniazdek dość sporo bo po 3-4 szt w każdym pokoju, tak, żeby nie zabrakło. Czyli w sumie udziwnień żadnych ale roboty też sporo. Elektrycy z Wawy i okolic wyceniali na 9-12 tys za to samo.
-
porysowany lakier
> Jak rysy są naprawdę lekkie, to Tempo, jak głębsze (ale nie sięgające podkładu), to Za polecanie pasty tempo na lakier powinien byc ban trzeba czymś delikatniejszym moze być np farecla przynajmniej więcej rys nie zostawi.
-
zakupowe dylematy
> w co sie pchać? > sprawdzonego niemca?? > jakiś tekst > czy niepewnego włocha? > jakiś tekst > starsze czy nowsze? > iveco cena niska - pewnie trzeba wyłozyc na dzień dobry ze 3000zł Przecież doradzałeś mi niedawno w wątku o busie jako znawca, a teraz pytasz o takie podstawowe sprawy? Btw-kupisz coś kiedyś, czy tylko posty zbijasz?
-
Powrót na kołach sprowadzonym sprzętem
> Co znaczy pełne V5C? > Zakładam, że V5C będzie. > Co jak MOT nie będzie ważny? > Rozumiem,że umowa ma być spisana z Anglikiem? > Podbono ważne jest, aby wpisać Anglię jako miejsce sporządzenia umowy. Zdaje się, że nie ma wtedy > problemów w US. > Rozumiem, że umowa z jakąś data wsteczną? Może Ty zapłać komuś kumatemu, bo nie wiesz chłopaku w jakie bagienko sam się pchasz. Pomijając już, że chcesz fałszować dokumenty co w razie draki da Ci nie tylko skutki policyjno-skarbowe ale również prokuratorskie.
-
Badanie geotechniczne gruntu
> Ja tylko nieśmiało wtrącę, że ławy liczy konstruktor, nie architekt. Ok,ok,ok...już było. Dla mnie konstruktor to ten od oprogramowania, ale każda branża ma swoje fachowe nazewnictwo.
-
Odpływy w garażu
> Dla glazurnika może i tak, ale dla Ciebie to już nie... > Mam tak zrobione - płytki położone z delikatnym spadkiem w kierunku bramy garażowej, przed samą > garażową (równolegle do niej) mam kratki AKO: > I wszystko jest fajnie, ale jak zamiatam garaż, szlag mnie trafia - bo zamiast wymieść piasek przed > garaż muszę bawić się z szufelką. Przy wymiataniu prawie wszystko ląduje w kratkach. Gdybym > dziś to robił, to kratka byłaby wzdłuż garażu, pomiędzy dwoma autami i spadek posadzki > zrobiłbym do środka garażu. Te kratki są z odpływem do szamba/kanalizacji czy zamknięte i czyścisz je raz na jakiś czas?
-
Badanie geotechniczne gruntu
> Przy ex-bagienku - zawsze można sobie fundnąć (przypadkowo) basen pod domem - a to powinno podnieść > wartość nieruchomości Marka trzeba by pytać
-
Odpływy w garażu
> eh... wkurza mnie takie podejście "glazurnikowi łatwiej", glazurnikowi płacisz Ty a on ma robić tak > jak tobie się podoba. Mój ojciec robi po usługach dłużej niż ja żyje i zawsze robi pod > klienta. > W temacie garażu kratka na środku ma odprowadzenie do szamba ( nie ma u nas kanalizacji). Ściany > możesz sobie obmalować nawet zwykłym unigruntem i nie będzie chłonął wody, można ładnie auto > umyć zimą. Garaż jest ogrzewany tak ze jak zimą stawiasz auto zawsze coś sie wytopi z pod > auta. > Ten pomysł z odpływem w stronę drzwi nie podoba mi się bo zimą będzie lodowisko na kostce przed > garażem, ale każdy robi jak uważa. Ale to miałoby być w stronę drzwi, przy drzwiach poprzeczna kratka odpływowa no i teraz czy do szamba czy zostawić piasek na dnie odpływu, ale tu znowu, zimą może zamarznąć, trzeba oczyszczać co jakiś czas itp...
-
Odpływy w garażu
> Kratka na środku i złamania po przekątnej. No właśnie ostatnio kolega co wykończeniówki robi zasugerował, że lepiej spadek po całości w stronę drzwi, dla glazurnika będzie wygodniej... Masz jakieś odprowadzenie na zewnątrz a brodzik wybetonowany, czy po prostu zaszalowany a dno piasek i wilgoć wchłania się sama?
-
Odpływy w garażu
W jaki sposób macie rozwiązane odpływy w garażu?Nie rozmawiałem jeszcze z żadnym majstrem i nie za bardzo się na tym znam, czy robi się jakiś spadek/pochyłość posadzki w kierunku drzwi i tam brodzik jakiś?Czy są inne rozwiązania?
-
Zachorowałem na Alfę 159
> A zapuszczony silnik brakiem wymian oleju, to też nie koniec świata, wszystko da się ogarnąć. Tak?Chyba średnio na jeża...w nowym dieslu czy wysilonej benzynie nie zmień długo oleju to zobaczysz jak panewki powiedzą szybko papa. A to da się ogarnąć, ale nie tanio. > W całym tym kupowaniu aut używanych chodzi o to, żeby nie wpakować się na minę, gdzie sypie się > wszystko po kolei, bo albo nie robione nic, albo na częściach z gównolitu. No to kupisz takiego co miał niezmieniany olej przez 60 tys i przy odrobinie niefarta dołożysz kilka ładnych tysi i wtedy chyba już tak chętnie do NL nie jechał. Prawdopodobieństwo wtopy zawsze istnieje, w utrzymanych na jakimś poziomie egzemplarzach jest mniejsze, ale też jest, poza tym utrzymane egzemplarze są droższe zarówno w kraju jak i za granicą. W PL da się kupić porządne kilkuletnie auto używane, tylko to nie będzie najniższa cena z ogłoszeń, a większość takiej szuka...
-
Zachorowałem na Alfę 159
> Brzmi bajecznie. > Można jechać "na pałę" czy trzeba wiedzieć gdzie się udać, albo kogo znać? Tak jak do B, De, Fr, I tak samo i do NL-będzie ciepło, bierz auto, babę jak ma prawko i zabieraj na wycieczkę. Zwiedzisz parę komisów, giełdę, kilka prywatnych ogłoszeń i będziesz wiedział wszystko. koszt wyjazdu z 1,5 tys z żarciem, co zobaczycie to Wasze.
-
Zachorowałem na Alfę 159
> tu nie za bardzo jest co tłumaczyć, trzeba porównać zadbane auto ze świeżym APK i "zadbane" auto z > PL > BMW E3 z 1974r z dopiero co zrobionym APK po prostu wsiadłem w Amsterdamie i za 10h byłem w > Krakowie. Ma nowe opony, wydech, całe zawieszenie i hamulce. Po prostu. Nie gloryfikuj tak NL bo to tak jak i w PL, jak kupujesz w cenie sporawej to jest i jakość, a jak "okazję" to też różnie bywa. Holendrzy często nie zmieniają bardzo długo oleju, często samochody są w średnim stanie-ot tak samo jak i w PL. To co wkleja większość userii AK do oceny czy w ogóle ogląda większość ludzi, to najtańsze egzemplarze z zagranic po rewitalizacji, dlatego niska cena a potem psioczenie, a to normalna sprawa że najtańsze egz nie są idealne.
-
Badanie geotechniczne gruntu
> Owszem - ale gdyby wiedział, nie miałby zamówionej stali, betonu itp. "na za chwilę", tylko zabrał > się za to później. Nie miałby z zaskoczenia kłopotu z wywiezieniem kilkunastokrotnie większej > objętości gruzu i innych śmieci, niż objętość gruntu, która miała być wykorzystana do > wyrównania działki itp. itd. > Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - dlaczego wszyscy tutaj stawiają znak równości między badaniem > geotechnicznym a odwiertem Wykonanie odwiertu to jedna z co najmniej kilku forma pobrania > prób do badań... > Zmierzam do tego, że budować "na ślepo" nie warto - jak już pisałem kilka razy - wykonanie wykopu, > który można wykorzystać do choćby ławy fundamentowej, drenażu - czegokolwiek i konsultacja > osoby, która wie o czym mówi a nie "bo szwagier wujka tego co przy stogu mieszka powiedział" > może zaoszczędzić wiele stresu i niepotrzebnych kosztów. Osobą, która zna się na gruntach nie > jest geodeta (geodeta jest specjalistą od pomiarów odległości i kątów - nie od gruntów, wód, > mechaniki pojazdowej, czy piekarnictwa), koparkowy itp., tylko geolog i też nie każdy geolog - > tak, jak nie każdy lekarz jest specjalistą od ginekologii lub stomatologii... Nie wiem czy się zrozumieliśmy-nie podważam pracy geologa, natomiast zasadność analiz glebowych przez takowego w stosunkowo (z pozoru) prostego terenu. Geodeta czy koparkowy nie musi się znać na glebie i jej wartościach laboratoryjnych, po prostu Ci ludzie działając na danym obszarze robią wykopy, pracują przy wykopach na danym terenie i w skrócie-wiedzą czego się spodziewać, są praktykami. Jeśli jest jakieś odstępstwo, anomalia to jest to po prostu przypadek, a te będą się trafiać nawet tym co będą robić analizy, bo geolog przyjdzie pobierze 3 próbki a akurat w miejsce gdzie był zasyp jakiś nie trafi i będzie to takie samo zaskoczenie. Ukształtowanie terenu, naturalne będzie na sąsiadujących działkach zbliżone. Żeby nie ględzić bez końca-moje wpisy dotyczą standardowej, prostej budowli na przewidywalnym terenie. W takich miejscach jak buduje podwarszawie analizy to konieczność, bo często miejscówki pod dom jeszcze 2 lata wcześniej były bagienkiem z rybami i żabami i tutaj zasadność zrobienia analiz geologicznych jest naturalną koleją rzeczy, by określić na ile bagienko może wessać nasz domek.
-
MPV do oceny....
> Jakoś leży mi ta MPV ale fakt faktem musze przejechać się parę km ,żeby zobaczyć jak ta benzyna > jedzie.Ciśnienia na zakup już nie mam ,musze do września temat opanować(dowożenie dzieci do > przedszkola i żłobka)a 626 szkoda sprzedawać (no chyba ,że żona ze względu na gabaryt nie > ogarnie do jazdy po mieście)szczególnie ,że ma blachę perfekt.Patrzyłem jeszcze na mazdę 5 ale > jakaś za bardzo obła dla mnie.W Chrystlera też nie bardzo chce iść. > Edyta:fajnie jakby miała jeszcze webasto ale same diesle się z tym wyświetlają Mazda 5 to żaden minivan, ciasnawe toto. Blachę ma słabą, tyle że wyglądem trochę ładniejsze. Sąsiad z bloku miał, to potem z radością brał ode mnie octavię 1.6 bo chce odpocząć od nowoczesności Mazdy 5
-
MPV do oceny....
> Ja 2 lata temu jechałem w trzech chłopa do Austrii na tygodniowy wyjazd na narty. Czyli nie > mieliśmy za wiele bagażu. O ile z przodu podróżowało się w miarę przyzwoicie, o tyle z tyłu > nie mogłem sobie znaleźć miejsca. A duży nie jestem, raptem 175cm. Tak więc mam wyrobione > zdanie nt. Pikusia. > Ale może to dlatego, że od ponad 6 lat jeżdżę pojazdem typu MPV a wcześniej jeździłem Mondeo kombi. > Nie krytykuję Pikusia, ale też się nim nie zachwycam. > Pozdro > Bartek To jest napompowany kompakt i trzeba być tego świadomym, poza tym dorosły facet z tyłu w żadnym aucie nie będzie miał wygodnie (nie piszę o autobusach typu quest). Opisałem picasso w założeniach czysto rodzinnych, foteliki na oddzielnych fotelach z tyłu, duży kufer, wygodne do podróżowania.
-
Badanie geotechniczne gruntu
> Kolega myślał dokładnie tak samo - wokół domy, co innego może być na niezabudowanej działce > otoczonej domami > Trochę się zdziwił, jak zaczął kopać fundamenty a tam prawie 3 metry nasypu a potem breja, która > gruntem nośnym nie była. Pech polegał na tym, że kiedyś tam, dawno, dawno temu (w skali > ludzkiej...) było tam jakieś bajoro, które zostało zasypane przy porządkowaniu terenu pod > pozostałe domy. Wiadomo, że dom dało się postawić - nie ma z tym problemu - ale konieczna była > wymiana gruntu, zagęszczanie itp. itd. Piszesz o skrajnościach. Takie zawsze będą. Odwierty dałyby mu tyle, że nie byłby zaskoczony, dalszy zakres postępowania taki sam jak z odwiertami.
-
MPV do oceny....
> Tyle że XP to jednak samochód o numer mniejszy od Mazdy MPV. W bagażniku Mazdy woziłem wózek > bliźniaczy bez konieczności jego składania. > Pozdro > B Bliźniaków nie mam, więc nie przymierzałem wózka duo, ale wrzucałem w pikusia wszystko co potrzebne nawet na 2 tyg wyjazdy, a z małymi dzieciakami zapotrzebowanie na miejsce było dość istotne.