Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jan Winnicki

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jan Winnicki

  1. Mało tego, przecież postępująca surburbanizacja sprawiła, że ludzie coraz częściej zasiedlają przedmieścia mniejszych lub większych miast, na których tworzy się cała potrzebna infrastruktura jak markety, firmy usługowe, przedszkola i szkoły. Nie trzeba już pokonywać kilometrów przez zakorkowane centrum, co ogranicza ewentualne zdarzenia losowe. Na swoim przykładzie napiszę, kiedyś jeździłem do marketu na drugim końcu miasta pokonując 6 km w jedną stronę. Dziś wystarczy mi ogromny market oddalony o 2 km, w którym mam wszystko co potrzebuję aby normalnie funkcjonować.
  2. Ja bym po wioskach ani na obczyźnie nie szukał, bo czy każdy prezes firmy porusza się poobijanym na parkingu 10 letnim struclem? Nie. Kupuje sobie wypasionego SUV'a, który pozwoli mu z góry patrzeć na tłuszczę Podobnie ich żony określane pieszczotliwie mianem korpo-mamy Podobnie lekarze i prawnicy. Ci biedniejsi nie chcą być gorsi. Spory odsetek osób, którym trafił się jakiś tam zastrzyk gotówki "inwestuje" w prestiż czyli w samochody. Widać to było po beneficjentach 500+ bardzo wyraźnie. Tutaj na forum oczywiście tak nie jest, dlatego wszyscy gardzą markami premium i jeżdżą wyłącznie Daciami oraz Fiatami
  3. Inaczej wygląda normalna eksploatacja na wsi, w małym mieście i w metropolii. Inaczej wygląda auto użytkowane przez ojca 4 dzieci, inaczej przez kawalera lub dziadka, który dzieci odchował. Inaczej wygląda eksploatacja w przypadku auta garażowanego w garażu indywidualnym, a garażowanego pod blokiem. Być może nawet płeć ma znaczenie... Jest tyle zmiennych, które mają wpływ chociażby na ubezpieczenie AC, a Ty dalej swoje Co to jest wg Ciebie normalna eksploatacja? Cokolwiek by nią nie było, swoją "normalną" eksploatację możesz odnieść jedynie do użytkujących auto w podobnych warunkach, a nie do każdego Kowalskiego w tym kraju. To jest temat na głębszą rozkminę socjologiczną, a przypomnę, że my tu rozprawiamy o tym czy 10 letnie auto ma prawo być pozbawione defektów pod drobnych kolizjach parkingowych. Moim zdaniem ma. Koniec, kropka.
  4. Z lektury tematu wynika, że autem nie jeździsz. Wrzuć zdjęcie przebiegu z zegarów to może uwierzą A włoszczyzna nie ma nic do tego. To kwestia posiadacza auta, jego kultury użytkowania pojazdu zatem nie ważne czy to będzie Tico, czy Lexus. Oczywiście pozostaje kwestia zdarzeń losowych, ale jak to mówią jak ktoś ma pecha to i cegła mu w drewnianym kościele spadnie na głowę.
  5. Możemy tak się przekomarzać godzinami, ale stoisz na straconej pozycji. Nie każde auto jeździ w mieście, nie każde jest nie garażowane, nie każde wystaje parkingach marketowych. Przyjąłeś za punkt odniesienia swoje auto użytkowane być może w specyficznych (ciężkich) warunkach i robisz z tego szablon na ogół. To bez sensu. Oczywiście nie mam zamiaru polemizować z odpryskami lakieru, o czym wcześniej wspominałem. Sam takowe posiadam. Chodziło mi bardziej o uszkodzenia blacharskie typu wgniotki itd. Jeśli twierdzisz, że wszystkie auta używane wgniotki posiadają to nie ma sensu dyskutować dalej.
  6. Problem w tym, że Ty zdaje się nie czytałeś wątku, w którym opisywałem dokładnie mankamenty oglądanych aut. Wgniotka była tylko dodatkową atrakcją. W tym wątku nie zgadzam się jedynie z twierdzeniem jakoby wszystkie auta używane posiadały wgniotki oraz inne wady blacharskie. To jest niedorzeczne.
  7. Ja musiałem kliknąć "Odśwież" i się pojawiło zarówno ubezpieczenie zrobione 2 tygi temu jak i przegląd zrobiony wczoraj.
  8. Wydziedziczyć drania! Podsumowując, widocznie większość posiadaczy wgniotek i rys w Polsce skupiła się wokół forum AK. Można sobie odreagować na tych co wierzą w zadbane auta
  9. Racjonalnie, czyli narzucając innym własny światopogląd? Proszę Cię... Są tacy, którzy nigdy w życiu nie złamali ręki ani nogi. Są tacy, którym zdarzyło się to wielokrotnie. To jest pech, zdarzenie losowe, podobnie jak uszkodzenia blacharskie na samochodzie. Przez pryzmat swoich przygód, być może swojego pecha chcesz tworzyć obraz wszystkich używanych aut?
  10. A w ogóle zauważyłem ciekawy trend wśród handlujących autami. Nagrywanie materiałów na Youtube i promocja firmy za pomocą Fb. Oto przykład Fajne auto. Gdyby było w automacie kupowałbym, ups - kupiłbym
  11. Tak, cena Giulietty trzyma poziom. Nie wiem z czego to wynika. Być może jest to po prostu udane, a do tego niebrzydkie auto. Problem w tym, że w tej cenie o czym wspominałem można już się rozglądać za innym, bardziej komfortowym autem, a do tego z w pełni automatyczną i jeśli wierzyć temu co piszą - bezawaryjną skrzynią (Peugeot 3008 HDi 2.0). Są marki, przy których emocje można wyłączyć natomiast włączyć excela. Np. Skoda
  12. Osobiście nie, dlatego założyłem jakiś czas temu wątek na forum https://forum.autokacik.pl/index.php?/topic/495966-gwarancja-typu-car-gwarant-na-auto-u%C5%BCywane-z-komisu
  13. Jprdle [emoji33] Emotę na końcu zdania ogarnąłeś? Wiem do czego się odniosłeś ale nie moglem się powstrzymać od żartu [emoji16]
  14. Analiz oraz rozkminek nt wyboru auta nie traktuj jako poszukiwań. Szukać zacząłem zdaje się na początku tego roku. Pandemia i jej konsekwencje średnio sprzyjały. Teraz może będzie lepiej. Poza tym, nie znasz wszystkich okoliczności, które wpływają na moje decyzje zakupowe. Nie traktuję forum jako konfesjonału, więc ich nie poznasz. No to Cię zaskoczę, bo auto które posiadam obecnie było 3 oglądanym egzemplarzem. Wtedy z zakupem spieszyłem się bardziej ponieważ galopująca korozja na poprzednim samochodzie odstraszyłaby potencjalnych zainteresowanych. Teraz mam większy komfort. Stilo jakoś specjalnie nie gnije, a wszystkie serwisy wykonywane są na bieżąco, w sensie - auto jest doinwestowane, w pełni sprawne. Niektórzy wyłącznie jako hobby traktują czytanie ze zrozumieniem. A mogliby tak częściej Mnie się nie spieszy Mam czym jeździć na co dzień, a Alfa lub inne auto będzie moim drugi autem do momentu aż zdecyduję o sprzedaży staruszka. Nic? A mnie próbujesz udowadniać, że postępuję źle, bo szukam zadbanego auta
  15. Spokojna Twoja Auto kupowałem brudne, jeszcze mokre po ulewie. Zawitałem z nim na ASO na przegląd przedzakupowy. Kosztował mnie równo 250 zł. Otrzymałem historię serwisową z bazy FIAT. Sprawdzono stan zawieszenia, ewentualne wycieki z silnika/skrzyni, grubość powłoki lakierniczej, dostałem również wydruki ze wszystkich centralek w aucie, pokazano mi podgląd na żywo na korekty wtryskiwaczy podczas pracy silnika na wolnych obrotach. Auto mam już 7 rok. Ani razu nie zawiodło. Nie pojawiły się na nim żadne nowe wgniotki. Naprawy to głównie eksploatacja. Podobnie zrobię przy kolejnym zakupie, dodatkowo chciałbym kupić auto z gwarancją GetHelp.
  16. Jeśli podobnie "fryzjerskie" jak Mito to się nie dziwię A już bardziej poważnie, nie mam pojęcia dlaczego uważasz że mnie się z zakupem spieszy i że mam zamiar się z kimkolwiek ścigać. Absolutnie nie. Podkreślałem to wielokrotnie. Jeżeli łykasz bezkrytycznie co ludzie piszą na forach, bo pasuje to do Twojego punktu widzenia to ok. Musisz jednak ogarnąć, że: 1. Cena powyżej średniej niczego tak naprawdę nie gwarantuje, poza szczuplejszym portfelem oczywiście. Nawet nowy Mercedes za 1 mln złotych może nie być wolny od wad 2. Podobnie jak da się kupić skórzaną torbę do lapka na aliexpress za 120 zł, tak da się kupić auto bez wgniotek
  17. Oczywistości w postaci odprysków nie neguję. W dobie współczesnych lakierów eko jest to nieuniknione. Nie zgadzam się za to z twierdzeniem, że każde auto używane będzie miało wgniotki. To jest absurd. Auta które oglądałem miały większe przypały - niejasna przeszłość wypadkowa oraz problemy z silnikiem (brak mocy, telepanie silnika na wolnych obrotach). Oferowany egzemplarz z grupy na FB posiadał zmodyfikowany wydech łącznie z dyfuzorem. Nie rozumiem sytuacji kiedy ktoś kupuje auto, zaczyna je tuningować aby po niespełna pół roku od zakupu sprzedawać. Trafiłem na świetny egzemplarz 2.0 Multijet że skrzynią TCT ale się sprzedający rozmyślił i z przyczyn jak to określił osobistych auta sprzedać na razie nie zamierza. Największy problem to podaż i brak ofert w bliskiej okolicy. Większość ofert na AR pochodzi z Małopolski, przynajmniej takie mam wrażenie.
  18. Ale mnie nie interesuje co Ty byś chciał. Mnie interesuje co ja bym chciał [emoji16] To mój wybór, moje pieniądze, moje decyzje. Równie dobrze to ja chętnie zobaczyłbym w akcji zakupowej używanego samochodu tych wszystkich sympatyków wgniotek na aucie. Być może okazałoby się, że cmokają głośniej niż ja [emoji16]
  19. Nie ma specjalnie znaczenia czy dedykowany box, czy chip robiony u znanego tunera. W obu przypadkach masz bardziej wysilony silnik, a co za tym idzie większe prawdopodobieństwo usterek związanych z układem przeniesienia napędu (większy moment obrotowy). Sam mam wątpliwości czy zdecydowałbym się na auto po cziptuningu. Z jednej strony frajda z większego niutona, a z drugiej wątpliwości czy aby poprzedni właściciel używał go z głową [emoji6] Oczywiście najgorszą opcją jest czip-gotowiec wgrany z płyty dołączonej do kabla mpps, który można nabyć na portalach aukcyjnych.
  20. Jakbym szukał Skody z silnikiem 1.2 to bym niczego nie oczekiwał Przypomnę, że temat w moim przypadku dotyczył Alfy Romeo. Dzisiaj będąc na przeglądzie miałem okazję podziwiania dość leciwej już Alfy Romeo 156, która również przyjechała na przegląd. Nie dość, że dojechała na własnych kołach to jeszcze nie posiadała żadnych zauważalnych wgniotek oraz rys. Chwilę później podjechało czarne Maserati Quattroporte. Wyobraź sobie, że również nie posiadało defektów blacharskich. Być może posiadacze włoskich aut inaczej podchodzą do eksploatacji. Temat na szerszą rozkminę, a nie forumowe heheszki.
  21. To jesteś jakimś wyjątkiem. Dla większości sprzedających rysy, wgniotki to normalne konsekwencje eksploatacji, więc nie poczuwają się aby takie informacje wrzucać w opisie. Mało tego, jest sobie oferta na Alfię w dieslu na otomoto. Wg tabelek moc silnika 170KM. To samo w opisie pod danymi. Z nr VIN wynika jednak, że auto ma 140KM. Dzwonię do sprzedającego i pytam o co chodzi. Odpowiada, że taką moc otrzymuje z automatu w serwisie OTOMOTO, bodajże po podaniu nr VIN. Pytanie zatem, dlaczego nie sprostował tego w opisie? Wniosek, każdy próbuje uatrakcyjnić ofertę maksymalnie.
  22. Ale ja się z Tobą zgadzam, tylko nie jestem zwolennikiem generalizowania. Nie każdy miał z autem przygody, nie każdy na aucie musi mieć wgniotki oraz obcierki. Możesz to nazwać szczęściem, możesz to nazwać fantastyką, ale czasami tak jest
  23. Talon na balon Jak trzaskasz km to ja nie widzę przeciwskazań. Diesle, zwłaszcza współczesne, EKO nie lubią krótkiej jazdy po mieście. Znam typa, który kupił 3 letnie BMW w dieslu mając do pracy... 600 metrów. Oczywiście w kombi. Żonie też kupił. Sedana. Oczywiście w dieslu. Ona ma więcej km do pracy, bo dokładnie 4. Kto bogatemu zabroni

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.