Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wpadki w salonach samochodowych

Featured Replies

Napisano

> Powinny byc tylko 2 przystanki

> Początkowy i końcowy

a autobus powinien odjeżdżać z Przystanku Technicznego i po przyjeździe zatrzymywać się na Przystanku Technicznym admin.gif

Napisano

> To ile miałeś lat że mam po Ciebie przyjeżdżała do szkoły?

15 smile.gif Specjalnie po mnie przyjechala zreszta mieszkam 15km od mojej podstawowki.

Napisano

> koledze chodzi o to, że jak ktoś wydaje 100 tysi to mysli że jest

> bogiem i wszystko mu się należy. Najlepiej opuścić cenę o 20% i

> drugie 20% dołozyć w gratisach, no i oczywiście ubezpieczenie na

> 3 lata też gratis i jeszcze 2 letni serwis za darmo. A jak

> fabryka przesunie produkcje samochodu o tydzień (niezależne od

> dilera) to zjebie Cie jak psa, wyzwie od oszustów, zarząda

> jeszcze większego rabatu i nawet jakbyś go po dupie całował to

> będzie niezadowolony

Klyent nasz Pan biglaugh.gif

Ale generalnie standardem jest w chwili "licytacji", że dorzucą do auta minimum radio, w większości jeszczei alufelgi + listwy, jakieś czujniki, wystarczy wspomnieć.

Pamiętam jak kupowaliśmy auto, fele, radio, listwy, czyjniki, ba, nawet metalica policzyli za 1/2 ceny.

Napisano
  • Autor

> no napisaliście że wszyscy bogaci to chamy a biedni to kultura

A gdzie tak napisalismy? zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Może nie wpadka, ale historia z humorkiem.

Kurcze ciekawe czy w dzisiejszych czasach mozna cos takiego droga "oficjalna" zalatwic zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Kiedyś podjechałem sobie z bratem do VW w Zabrzu...

Takich burakow to z miejsca powinno sie uzbroj_zlo.gif

Teraz juz rzadko sie zdarzaja takie jazdy ale mozna trafic czasem na zly dzien sprzedajacego . Bylem w zeszlym roku w Carserwisie (ASO Fiata) umowilem sie na jazde probna panda zlosnik.gif

Gosc byl nie mily od samego poczatku, tak jakbym to nie mial prawa przejechac sie takim samochodem obejrzec i wyprobowac bo jestem mlody. I oczywiscie jak zwykle wytyczana trasa kazal jechac (prawie rozkazywal) ktora opiewala na 3 minuty jazdy czyli najblizsza w prawo itp. ale tym razem pojechalem prosto i powiedzialem odrazu ze to Ja testuje auto i chce je sprawdzic tak jak potrzeba wink.gif gosc zamilkl i odzywal sie tylko juz jak go o cos pytalem...

Jak wrocilismy to chyba mu zly humor przeszedl bo przestal sie odzywac w ten sposob i zaczal ze mna normalnie rozmawiac zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Nauczysz się wreszcie ciąć cytaty czy ja Cię mam nauczyć?

Chyba troche przesadzasz zlosnik.gif jakby to byl cytat na cala strone zlosnik.gif

A odnosnie tematu ostatnio pojechalem z kumplem do salonu Alfy obejrzec Brere wink.gif poniewaz mialem rozmowe o prace wczesniej bylem w garniaku, wiec wchodze do salonu zdazylem zrobic pare krokow i jakis gosc do mnie podchodzi i z textem, "przepraszam chcialbym zobaczycz cennik i wyposazenie takiego i takiego wozu" zdazylem tylko powiedziec, ale ja nie... a ten z textem, co Mi Pan tu sie wymiguje, zaraz sie poskarze Pana kierownikowi... zaczalem sie smiac z kumplem i gosc chyba dopiero zrozumial ze tam nie pracuje biglaugh.gif

Napisano

> No bo tam zatrzask śmieszny jest...

> Kurcze szczęśliwcze... Jak będę następnym razem chciał coś w drzwiach

> robić (pewnie kolejne kable ciągnąć) to Cię zawołam... Pierwszy

> raz jak chciałem korbkę zdjąć to walczyłem ze 2 godziny z jedną

Tylko pamiętaj, że się jej już nie dało zamontować ponownie biglaugh.gif

Napisano

> Tylko pamiętaj, że się jej już nie dało zamontować ponownie

skoro liczy na Twoja pomoc pewnie uwzględnił tą ewentualność poza tym on chce tylko zdjąć nic nie wspominał o zakładaniu rotfl.gif

Napisano

> moze jakbys czytal uwazniej to bys wywnioskowal ze nie chodzi nam o

> targowanie sie ale o kulture i zachowanie takich ludzi

Piszesz o czym ja pisałem i w 100% masz rację 20.GIF

Napisano

> W calej tej dyskusji czuje kompleks sprzedawcow, ktorym flaki

> wywraca, ze ktos kupuje auto za 50x ich pensji i jeszcze nie da

> sie wycyckac na zero tylko smie zapytac o dywaniki.

pensja pensją

a jak się dobrze ustawisz to zarobisz 5 x pensja cfaniaczek.gif

akurat mnie nigdy to że ktoś ma tyle kasy a nie tyle nie robilo na mnie wrażenia

ceni sie skromność a nie zadzieranie nosa

na studiach mialem kumpla ktory non stop sobie wyjeżdżał na nurkowanie po swiecie a stary miał nowego jaguara V12

i on był tak skromny ze przez całe studia praktycznie przechodził w jednych spodniach zlosnik.gifhehe.gif

w życiu nikt by nie pwoeidział że ma kasy jak lodu

i takich się ceni

bardzo mało takich jest

natomiast wierz mi

niestety ludzie bardzo czesto są okropni o czym nie raz sie przekonałem na własnej skórze i musiałem takiego temperować bo nie bedę się zniżał do jego poziomu.

Napisano

> to jakas nowa zasada czy opisujesz ekstremalne wyjatki?

nie masówka, ale i nie wyjątki. Prawidłowość zauważyłem taką, że im droższe auto sprzedaje tym klient bardziej bezczelny. Nie chodzi tu o targowanie się. Negocjacje z klientami wręcz uwielbiam i głupio się czuje jak klient chce kupić po cenie cennikowej, ale pamietajmy że interes aby był udany musi być opłacalny dla obu stron. Kto pracuje w handlu wie o czym mówie. Jednym słowem jak mam sprzedać auto bez marży bo klient chce zedrzeć ze mnie skóre to wole wcale nie sprzedać.

Napisano

> Klyent nasz Pan

ale zwykły ludzki szacunek powinien być. działa to (a raczej powinno działać) w relacji klient - handlowiec

Napisano

> tylko bym dal w kieszen 200 zeby cos z tego mial i dobrze przygotowal

> i przypilnowal wszystkiego jak nalezy a nie darl morde.

Czy ja dobrze rozumiem ?

Gdyby ktoś Ci zaproponował łapówę, to byś się nie obraził i wziął, a obrusza Cię to, że klient chce mieć auto kompletne z dywanikami bez wręczenia jej.

Sprzedawca chce w kieszeń, za to żeby zrobił co do niego należy, koniec świata.... może powinniśmy też Pani w kiosku wręczać co łaska, za to że sprzedała nam gazetę, no bo mogłaby nie przypilnować i nie złożyć tak ładnie.

Andrzej

Napisano

> a że tak glupio zapytam - jak to cudo wjechalo do owego salonu? siłą

> wyobraźni? latajacym dywanem? a może go wepchali?

> cuda, cudaaaaa...rozglaszająąąąąąąąąą

Tia....i tak się rodzą miejskie legendy devil.gif

Napisano

> Tylko pamiętaj, że się jej już nie dało zamontować ponownie

No to odpadam 270635636-JUMP2.gif

A tak poważnie - musiało nie być tam po prostu takiej metalowej zapinki, z którą trzeba stoczyć konkretny pojedynek, żeby ją zdjąć waytogo.gif

Napisano

> targuje się o dywaniki

Czasami cena dywaników jest tak abstrakcyjna że "targowanie się" może wynikać z niewiary w prawdziwość ceny.

Gdzieś koło roku 2000 bardzo nisko spadł kurd marki (DM). I nagle mercedes który miał ceny w markach zrobił się relatywnie tańszy. Pamiętam pojechałem oglądać A klasę (nie kupiłem z racji wielkości w środku - spodziewalem się jednak czegoś odrobinkę wiekszegfo). W trakcie rozmowy zapytałem o cene dywaników welurowych i usłyszałem kwote b bliską 500 zł ( nie pamiętam już czy opdrobinke mniej czy wiecej) - aż mi mowe odjeło.

Kupując w 2002 roku meganke w salonie zaproponowano mi dywaniki gumowe za 250 zł - oczywiście nie kupiłem.

Przy zakupie tej samej meganki pamietam że cena na fakturze wyniosła 50123zł i 37 groszy.

Płacąc końcówkę przy kasie (większośc zapłaciłem przelewem) zazartowałem że może firma podaruje mi końcówkę zeby było okragło. Pan z kasy powiedział że pójcdzie zapytać szefa (właściciela firmy). Po minucie wrócił i powiedział że " nie wiem jak to Panu powiedzieć zle szef zgodził sie tylkio na końcówkę.." A ja na to mówie - to znaczy że podarował mi 23 zł z groszami? A kasjer na to nie 7 groszy mam Panu nie doliczać. Az mi go było żal bo widać było jak mu głupio.

Myślę że przy takim g*@zjadztwie własciciela tark\gowanie sie o cene dywaników wysiada.

Aha zeby nie było nieporozumień, na megankę nie dostałem żadnych specjalnych znizek zeby nie było że własciciel upuscił mi ekstra wiec potem juz nie miał z czego.

Delco

Napisano

> nie masówka, ale i nie wyjątki. Prawidłowość zauważyłem taką, że im

> droższe auto sprzedaje tym klient bardziej bezczelny. Nie chodzi

> tu o targowanie się. Negocjacje z klientami wręcz uwielbiam i

> głupio się czuje jak klient chce kupić po cenie cennikowej, ale

> pamietajmy że interes aby był udany musi być opłacalny dla obu

> stron. Kto pracuje w handlu wie o czym mówie. Jednym słowem jak

> mam sprzedać auto bez marży bo klient chce zedrzeć ze mnie skóre

> to wole wcale nie sprzedać.

Dokładnie tak, niektórym to sie wszystko należy a nie zdają sobie sprawy że dealer tak naprawde niewiele zarabia na sprzedazy samochodu a co dopiero szary sprzedawca (no chyba że idzie kredyt to co innego... biglaugh.gif )

Napisano

> Dokładnie tak, niektórym to sie wszystko należy a nie zdają sobie

> sprawy że dealer tak naprawde niewiele zarabia na sprzedazy

Dealer może i niewiele ale czasami bezczelnie odbija sobie na serwisie

> dopiero szary sprzedawca

Szary sprzedawca to pewnie jest na szarym końcu...

Ale ze strony klienta zdającego sobie sprawę jakie sa koszty produkcji auta i jak się maja do cen salonowych to oficjalny "wyjsciowy" cennik jest zdzierstwem.

Delco

Napisano

> Czy ja dobrze rozumiem ?

> Gdyby ktoś Ci zaproponował łapówę, to byś się nie obraził i wziął,

Kto mówi że łapówkę ??

w niektórycvh salonach jeśli nie wierz to wyzyskują nieźle tych sprzedawców i oni zarabiają góra 1000 zł a pracuje często 7 dni w tyg bo a to dni otwarte a to promocje

szef na łódce a sprzedawczyk grzeje się pod krawatem..takie życie

więc jak jakis klient ładnie podziękuje to według mnie tylko jego dobry gest a nia łapówka jak napisałeś.

a

> obrusza Cię to, że klient chce mieć auto kompletne z dywanikami

> bez wręczenia jej.

nie obrusza tylko jak ktoś się chamsko zachowuje to ja do niego usmiechać się nie zamierzam

nie chodzi o to co ma dostac bo tez jestem zdania że jak ktoś kupuje np. nową Toyote a dostaję z gazetą w środku (ja tak miałem) to jest ujma dla firmy i nic więcej

ale to w jaki sposób klient się wyraża i co oczekuje (gruszki na wieżbie)

Napisano

> Dealer może i niewiele ale czasami bezczelnie odbija sobie na

> serwisie

co do serwisu to się wszystko zgadza

dopiero na serwisie dealer naprawdę zarabia

bo kiedy za wymiane oleju filtra powietrza i klocków płaci się w ASO np. 800 zł to .....................śmiechu warte

dlatego raczej nie pojadę do ASO , nawet jakbym miał nowy samochód to bym kupił orginalne filtry , dobry olej i wymienił u znajomego zaufanego mechanika.

Napisano

> Dealer może i niewiele ale czasami bezczelnie odbija sobie na

> serwisie

> Szary sprzedawca to pewnie jest na szarym końcu...

> Ale ze strony klienta zdającego sobie sprawę jakie sa koszty

> produkcji auta i jak się maja do cen salonowych to oficjalny

> "wyjsciowy" cennik jest zdzierstwem.

> Delco

medal ma dwie strony.

pomyśl jakie są koszty utrzymania salonu, serwisu, pracowników, aut demonstracyjnych, jazd próbnych (przecież każdy chce potyrać fure przez kilkadziesiąt kilometrów zanim auto kupi), milinowych kredytów zaciągnietych na budowy salonów.

Ceny w serwisie nie mogą być jak u "Pana Kazia" w garażu

Napisano

> co do serwisu to się wszystko zgadza

> dopiero na serwisie dealer naprawdę zarabia

> bo kiedy za wymiane oleju filtra powietrza i klocków płaci się w ASO

> np. 800 zł to .....................śmiechu warte

> dlatego raczej nie pojadę do ASO , nawet jakbym miał nowy samochód to

> bym kupił orginalne filtry , dobry olej i wymienił u znajomego

> zaufanego mechanika.

najlepiej żeby diler nie zarabiał na niczym. auto sprzdawał po kosztach, dokładał milion dodatków od siebie, serwisował auto tanio jak pan kaziu.

Panowie pamietajcie o kosztach które w przypadku ASO i sprzedaży dilerskiej są ogromne.

Przecież diler to firma a nie działalność społeczna. Czy zarabianie pieniędzy jest grzechem?

Napisano

> medal ma dwie strony.

> pomyśl jakie są koszty utrzymania salonu, serwisu, pracowników,

No to przykład z życia . I nie jest to zasłyszana "urban legend" Sa to moje własne przypadki.

1 meganka I z końcówki serii silnik 1,6 benzyna

pierwszy przegląd po 30 kkm, filtry olej (materiały + robocizna)620 zł

Przegląd drugi w innej stacji po 60 kkm. po 15 minutach przychodzi mechanik i mówi " mamy problem z filtrem paliwa bo w pansiej megance go nie ma" A ja na to jak to nie ma? a ghdzi powinien być? Ano koło zbiornika paliwa ale tam jest normalna rurka bez śladu filtta. Telefon do renault Polska podanie nr VIN i cio sie okazuje? maja meganka z końcówki serii ma pompe paliwa od Laguny i filtr przy pompie (wymiana co 240 kkm) Przy poprzednim przeglądzie na fakturze wymienili mi filtr którego nie mam. Kasując za to prawie 100 zł. I czy to nie jest bezczelność i złodziejstwo na dodatek?

2. Padła mi cewka (kierownicy meganek wiedza o co chodzi) a ze była to 4 cewka to doskonale wiedziałem o co chodzi. Niestety był to piatek wieczór ok 18:30 a w sobote świtem musiałem jechać w trasę.

Wiec zamiast samemu kupić cewkę w sklepie pojechałem do ASO.

Rozmowa w ASO wyglądała mniej więcej tak.

Padła mi cewka

a które.

Ta szara trzy są czarne a jedna szara i to pewnie Sagem padła

Po 3minutach przyszedł mechanik z szarą cewką w ręku i powiedział że faktycznie ma nawet widoczne przebicie i jest "lekko osmolona" z zewnątrz

Po dalszych 15 minutachdostaję fakture do zapłaty i co widzę.

Cewka 320 zł (już to jest paskudne ale trudno) + diagnostyka uszkodzenia 140 zł razem 460 zł

I co czy to nie jest bezczelność ?

Wkońcu klient przyjechał i powiedział co jest uszkodzone - dokładnie nie wiedziałem tylko na którym cylindrze pracuje (a raczej nie pracuje) ta cewka. I jaka tu była diagnostyka - sprawdzenie koloru?

Delco

Napisano

> najlepiej żeby diler nie zarabiał na niczym.

Normalnie klient nie zastanawia sie (bo i nie moze tego spardzić) ile wynosi marża dealera.

Natomiast widzi że ceny samochodów sa strasznie wysokokie i do go wkurza i co w tym dziwnego że chciałby zapłacić jak najmniej?

.

Delco

Napisano

>> to wole wcale nie sprzedać.

Niektorzy salesi maja kwote do zrobienia np. kwartalna

i czasami musza wypchnac towar po kosztach

Napisano

> co do serwisu to się wszystko zgadza

> dopiero na serwisie dealer naprawdę zarabia

> bo kiedy za wymiane oleju filtra powietrza i klocków płaci się w ASO

> np. 800 zł to .....................śmiechu warte

> dlatego raczej nie pojadę do ASO , nawet jakbym miał nowy >samochód to

> bym kupił orginalne filtry , dobry olej i wymienił u znajomego

> zaufanego mechanika.

Ostatnio te ceny w ASO staly sie jakos bardziej przystepne .

Ja serwisuje aut wlasie w ASO pomimo ,ze nie mam juz gwarancji.

Auto jest zawsze dobrze zrobione , umyte , auto zastepcze moge dostac , uzgadniaja telefonicznie co do wymiany itp.

Napisano

> No to przykład z życia . I nie jest to zasłyszana "urban legend" Sa

> to moje własne przypadki.

> 1 meganka I z końcówki serii silnik 1,6 benzyna

> pierwszy przegląd po 30 kkm, filtry olej (materiały + robocizna)620

> zł

> Przegląd drugi w innej stacji po 60 kkm. po 15 minutach przychodzi

> mechanik i mówi " mamy problem z filtrem paliwa bo w pansiej

> megance go nie ma" A ja na to jak to nie ma? a ghdzi powinien

> być? Ano koło zbiornika paliwa ale tam jest normalna rurka bez

> śladu filtta. Telefon do renault Polska podanie nr VIN i cio sie

> okazuje? maja meganka z końcówki serii ma pompe paliwa od Laguny

> i filtr przy pompie (wymiana co 240 kkm) Przy poprzednim

> przeglądzie na fakturze wymienili mi filtr którego nie mam.

> Kasując za to prawie 100 zł. I czy to nie jest bezczelność i

> złodziejstwo na dodatek?

dziadostwo bezczelność i złodziejstwo. nie zostawił bym tego beż żadnych konsekwencji dla aso

> 2. Padła mi cewka (kierownicy meganek wiedza o co chodzi) a ze była

> to 4 cewka to doskonale wiedziałem o co chodzi. Niestety był to

> piatek wieczór ok 18:30 a w sobote świtem musiałem jechać w

> trasę.

> Wiec zamiast samemu kupić cewkę w sklepie pojechałem do ASO.

> Rozmowa w ASO wyglądała mniej więcej tak.

> Padła mi cewka

> a które.

> Ta szara trzy są czarne a jedna szara i to pewnie Sagem padła

> Po 3minutach przyszedł mechanik z szarą cewką w ręku i powiedział że

> faktycznie ma nawet widoczne przebicie i jest "lekko osmolona" z

> zewnątrz

> Po dalszych 15 minutachdostaję fakture do zapłaty i co widzę.

> Cewka 320 zł (już to jest paskudne ale trudno) + diagnostyka

> uszkodzenia 140 zł razem 460 zł

> I co czy to nie jest bezczelność ?

> Wkońcu klient przyjechał i powiedział co jest uszkodzone - dokładnie

> nie wiedziałem tylko na którym cylindrze pracuje (a raczej nie

> pracuje) ta cewka. I jaka tu była diagnostyka - sprawdzenie

> koloru?

to także dziadostwo. takie zachowania powinno się tempić i opisywać w gazetach zeby takie pseudo aso zniknely jak najszybciej z rynku

Napisano

> Niektorzy salesi maja kwote do zrobienia np. kwartalna

> i czasami musza wypchnac towar po kosztach

a to już mozna wykorzystać błedy w zarządzaniu (motywacyjnych systemach wynagrodszen) w danej firmie

Napisano

> a to już mozna wykorzystać błedy w zarządzaniu (motywacyjnych

> systemach wynagrodszen) w danej firmie

Jemu chyba nie chodziło o sprzedawcę, ale o to, że diler(np tak jest w fiacie) musi kwartalnie kupić od fabryki/importera określoną ilość samochodów i określoną ilość cześci(za określoną kwotę netto), jak był kiepski kwartał to diler będzie miał kilka samochodów demonstracyjnych więcej.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Kto mówi że łapówkę ??

Jak to kto - Ty mówisz : "tylko bym dal w kieszen 200 zeby cos z tego mial " .

To się nazywa zwykła, ordynarna, prymitywna ŁAPÓWA , żadna wdzięczność , bo wdzięczność to jest PO i jest symboliczna, niech będzie też więcej warta niż te 200 ale nie jest to 200 w kieszeń od którego _uzależnione_ jest wykonanie czegokolwiek, wdzięczność jest PO a nie PRZED.

I nie ma tu kompletnie żadnego znaczenia ile zarabia łapówkobiorca. Dla mnie to jest potwarz gdy ktoś mi próbuje "dac w kieszeń" żebym coś zrobił, bo w tym momencie zachowuje się gorzej niż ten, który 'drze mordę o dywaniki', przez ten gest daje do zrozumienia, że ten któremu ją wręcza jest dla dającego nikim i można go kupić po prostu. Twój prezes na łódce też żadnej motywacji do dania podwyżki nie ma bo myśli sobie "aa, pewnie dostaje 200 w kieszeń czasami, inaczej by nie pracował za 1000 u mnie".

Są zawody z nieporównywalnie większą odpowiedzialnością, wymagające wiedzy i poświęcenia, a jednocześnie z tego samego rzędu wynagrodzeniami (jeszcze), jednak w tych zawodach ten gest o którym piszesz powszechnie jest uznawany za ŁAPÓWKĘ. I dobrze jest uznawany , bo takim jest.

Andrzej

Napisano

> dziadostwo bezczelność i złodziejstwo. nie zostawił bym tego beż

> żadnych konsekwencji dla aso

OD renault Polska gdzie wysłaąlem list z opiserm sytuacji nie otrzymałem odpowiedzi - moze to wina poczty

> to także dziadostwo. takie zachowania powinno się tempić i opisywać w

> gazetach zeby takie pseudo aso zniknely jak najszybciej z rynku

W LUblinie są dwa serwisy Renaulta

jeden przykład jest z jednego drugi z drugiego.

Tereaz na szczęście znam mechamika pracującego w ASO który ma prywatny warsztat wiec serwisuje mi znacznie taniej z jakośia nie gorsza niż w ASO a może nawet lepszą... zlosnik.gif

Delco

Napisano

> najlepiej żeby diler nie zarabiał na niczym. auto sprzdawał po

> kosztach, dokładał milion dodatków od siebie, serwisował auto

> tanio jak pan kaziu.

>

Tu masz racje, chociaż mówie tylok o sobie-nie jeżdżę do ASO bo nie mam nowego samochodu-a nie mam bo nie mam na nowe-proste i logiczne.

a że mam uzywane to robie jak cos u dobrego mechanika w znajomym od lat serwisie nie autoryzowanym.

co do tego co napisałes to i ja odczułem, na własnej skórze bo jeden z moich byłych szefów właśnie zamknął dealerstwo z powodu narzucanych przez Importera chorobliwe wymagania dot. inwestycji, wystroju, bannerów i td. i tp.

przy tym Importer niewiele od siebie robił jeśli chodzi o Marketing..............(Hyundai Motor Poland)

o tym było też sporo w prasie kiedy wielu dealerów się pozamykało z powodu ziwększonych chorych wymagań.

przy tym marża na samochodach nie duża i jeszcze każdy kto przychodził coś chciał (alarm, radio i dywaniki norma)

więc niewiele marży zostawało-sytuację ratowaly jeszcze kredyty gdzie i dealer i czesto gesto sprzedawca miala dzialke z tego.

W zasadzie w wielu salonach sprzedawcy zyja tylko z kredytow

bo skad mieliby kase na dobry samochod, drogi garnitur z pensji 800 zł................ hehe.gifcfaniaczek.gif

I na rynku samochodowym robi się tak jak w wielu branżach-że powoli zostaja i od jakiegoś czasu "Multibrandy" (chyba tak to sie pisze) czyli salony wielobranzowe gdzie klient przychodzi do salonu i moze wybrac z pośró kilku-5-4 marek

pozwoliły na to przepisy które weszły w 2004 r ( nie myle sie ??)

wczesniej było to zabronione aby pod jednym dachem mozna bylo trzymac kilka marek.

male salony powoli chyba padaja

tworza sie sieci

i zostaną tylko najwieksi tak jak np grupa PGD (przykład-wielki salon w Warszawie przy trasie toruńskiej-Fiat, Nissan, Suzuki, Ford)

tylko duża firma zapewni odpowiednią profesjonalna obsługe Flot - z tego sa dopiero pieniądze.

duży, profesjonalny serwis

a coś takiego postawić to wiele milionów kosztuje.... screwy.gif

Napisano

tak czytam ten watek juz pare dni i...zlosnik.gif kazda strona ma racjepalacz.gif - mowie z punktu widzenia klientasmirk.gif

> najlepiej żeby diler nie zarabiał na niczym. auto sprzdawał po

> kosztach, dokładał milion dodatków od siebie, serwisował auto

> tanio jak pan kaziu.

widze ze niektorzy tak mysla zlosnik.gif ale masz racje ze tak nie jest - z drugiej strony nie czarujmy sie dealer nie sprzedaje auta tracac na nimpalacz.gif

Sa dwie zasady - miec wiekszy obrot -sprzedac wiecej zarobic mniej na sztuce no id druga zarobic wiecej na jednej sztuce a sprzedac mniejzlosnik.gif - Dealerzy ktorych ja znam stosuja zasade nr 1, ba kiedys chcialem kupic auto w takim i takim kolorze w takiej wersji i z takim kolerem wnetrzaidea.gif. Niestety tylko dealer typ #2 go mial... Jako ze nielubie byc robiony w ch... Nie kupilem, i kazdemu opowiadam jak #$%^&*( oni sapalacz.gif

> Panowie pamietajcie o kosztach które w przypadku ASO i sprzedaży

> dilerskiej są ogromne.

> Przecież diler to firma a nie działalność społeczna. Czy zarabianie

> pieniędzy jest grzechem?

Nikt tego nie powiedzial ale powiem jedno JAKBY mnie ktos potraktowal w salonie jak jak piszecie bo chce dywaniki to by byl klnie.gif.

Jest cos takiego jak CENNIK, nie oczekuje cudow ale cena z cennika jest cena gdzie caly lancuch posrednikow zarabia LACZNIE z salonempalacz.gif...

A ze chce dywaniki coz nie jest to dla zasady, wiem JAKI % jest zysk na jednostce i uwazam ze jako KLIENT mam prawo zadac zeby sie ze mna podzelil swoim zyskiemswiety.gif ...

Panowie nie bierzecie pod uwagi rozniez jednej rzeczy ze zadowolony klient WROCI - {c?}hamskie zachowanie raczej napewno nie...palacz.gif...

Kupilem od jednego dealera 3 auta - dlaczego - bo nasz stosunek opiera sie na wzajemnym zrozumieniu - Z 3 autoem poszlem i powiedzialem to jest cena auta jaka jestem gotowy dac + tyle i tyle chce za swojego + chce dywaniki, przyciemnianie szyb, metalic za free, GPS i jeszcze raze duperelizlosnik.gif - im auto drozsze tym wiecej pola do popisu... Dostalem wszystkosmirk.gif i wiem jedno ze jesli pojde i kupie 4 Toyote to tez tam wroce.

Byc moze zarobki sprzedawcow sa niskiepalacz.gif, wszedzie sa bo reszta oppiera sie ILE sztuk jestes wstanie sprzedac i twojej prowizji - wiec gadka typu ze nic nie zarabiaja jest o d rozbic. Jakie jest wasze podejscie do klientow tylu ich maciesmirk.gif...

Kobieta ktora sprzedala mi wszystkie moje Toyoty - coz mam zawsze 5 jej wizytowek w aucie i jesli tylko ktos chce kupic Toyota to daje mu wizytowke i mowie "Idz i zobacz Kathy, napewno dostaniesz dobra cene" i to jest moj sposob na odwdzieczenie sie. 3 ludzi z pracy wlasnie kupilo auto od niej.... czyli dibre traktowanie mnie jako kienta dalo im dodatkowo ok $110-120 k obrotupalacz.gif

Wiec NIE dealer to nie jest instytucja charytatywna ale bajki ze sie zarabie grosze na kazdym sprzedanym aucie to mozna dzieciom opowiadac, + dochodzi service, a zachownie jakie tu czasami czytam coz - tacy ludzie powinni dostacbut.gif od razy. Ze klient chce dywanikihahaha.gif i jeszcze pare zeczy - copz jesli nawet domaga sie po chamsku to TAKA JEST praca sprzedawcy - zmierzyc sie z trudnym klientemsmirk.gif - zawsze jest wiele innych....

Napisano

[...]

> Ceny w serwisie nie mogą być jak u "Pana Kazia" w garażu

...i to jest wlasnie druga stronazlosnik.gif - Pan kazio Henio nie jest wstanie utrzymac sprzetu potrzebnego do oblsugi aut smirk.gif a niektroym sie wydaje ze jeszcze dzis mlotek wystraczyhahaha.gif

Napisano

> [...]

> ...i to jest wlasnie druga strona - Pan kazio Henio nie jest wstanie

> utrzymac sprzetu potrzebnego

Tyle tylko że zdzierstwo panujace w ASo nie da sie wytłumaczyć koniecznoscia utrzymania sprzętu.

Rozumiem że sprzet kosztuje. ale po pierwsze ASO nie ma elektroniki po 200 tysiecy złotych do każdego samochodu osobnej i nie kupuje co roku nowego analizatora komputera ITD ITP

A po drugie w pożądnym zakładzie prywatnym sprzet jest nie gorszej jakości a ceny wyraźnie nizsze.

Trzecia sprawą jest zawyżanie czasu poptrzebnego na naprawę. JUz chyba kiedyś pisałem o Koledze z pracy (którego zresztą podwoziłem do ASo po samochód) który na fakturze zobaczył rozpisane 27 godzin pracy a samochód zostawił rano a odbierał koło 3-4 po południu. Na jego pytanie usłyszał odpowiedx "a bo we 2 robili" no ale 2xpowiedzmy 8 goddzin to dalej nie daje 27.

Delco

Napisano

> Tyle tylko że zdzierstwo panujace w ASo

oczywiscie ze nie ale IMHO jest to raczej PL specyfikpalacz.gif - dla porownaniu jesli pojde do Ultra Tune to powiedzmy wymiana leju + filtr bedzie ok $150, dealer Toyota $170 + idzie wg ksiazki, czyli sprawdz zawiasy, tick, posmaruj zawiasy, tick , oczywiscie zostaje przyslowiowy pan Kazio ale IMHO nie jest to warte mojego autapalacz.gif

nie da sie wytłumaczyć

> koniecznoscia utrzymania sprzętu.

...nie tylko sprzetu ale calego zapleczahmm.gif -

> Rozumiem że sprzet kosztuje. ale po pierwsze ASO nie ma elektroniki

> po 200 tysiecy złotych do każdego samochodu osobnej i nie kupuje

> co roku nowego analizatora komputera ITD ITP

trudno sie tu nie zgodzichmm.gif jednak z drugiej strony ZA DARMO robic nie bedahmm.gif, kwestia czy zysk jest rozsadny czy ZDZIERSTWOzlosnik.gif

> A po drugie w pożądnym zakładzie prywatnym sprzet jest nie gorszej

> jakości a ceny wyraźnie nizsze.

IMHO to jest kwestia rozwniez dyskusyjna - nie mowie ze we wszystkich ale powiedzmy sobie szczerze jesli kupujesz sprzet wartosci 100 k to nie kazdy moze sobie pozwolic. Oczywiscie sa pol-srodkipalacz.gif

> Trzecia sprawą jest zawyżanie czasu poptrzebnego na naprawę. JUz

> chyba kiedyś pisałem o Koledze z pracy (którego zresztą

> podwoziłem do ASo po samochód) który na fakturze zobaczył

> rozpisane 27 godzin pracy a samochód zostawił rano a odbierał

> koło 3-4 po południu. Na jego pytanie usłyszał odpowiedx "a bo

> we 2 robili" no ale 2xpowiedzmy 8 goddzin to dalej nie daje 27.

I to jest IMHO skuw...twoangryfire.gifczerwona.gif ale.... nie wiem czy to jest PL specyfik czy cala EU tak ma. ze licza za godzinyhmm.gif. Co mam na mysli - ksiazka okresla ze service powiedzmy 15 k km trwa 3h i za tyle liczy salon, wali mnie to czy oni pracowali przy tym 1h czy 27hpalacz.gif ja place za trzyhmm.gif.

Generalnie przed kazdym service dzwonie w dwa -trzy miejsca i ceny roznia sie od $5 do 75zlosnik.gif w zaleznosci gdzie... I zawsze chodze w jedno miejsce - bo raz ze taniejhmm.gif, dwa wiedza jakim jestem klientem - maja zachowany moj profil -, i 3 nigdy nie bylo problemow ani to ze chceli mnie oszukac....

Z tego co wiekszosc pisze niestety PL jeszcze nie dorosla do jakosci oblsugi -i to jest smutnepad.gif.... Nie znaczy to ze oszustow u mnie nie mazlosnik.gif - po prsotu skla zjawiska jest znacznie % mniejszapalacz.gif

> Delco

Napisano

[...]

> W zasadzie w wielu salonach sprzedawcy zyja tylko z kredytow

> bo skad mieliby kase na dobry samochod, drogi garnitur z pensji 800

> zł................[...]

chcesz mi powiedziec ze sprzedawcy nie dostaja % od sprzedazycfaniaczek.gif?

Napisano

> [...]

> chcesz mi powiedziec ze sprzedawcy nie dostaja % od sprzedazy?

w jednych dostaja w innych nie dostaja

W dobrych salonach nieźle może być

w innych jak 200 zł dostaną to wszystko.

taik było 2-3 lata temu jak jeszcze byłem w tej branży i u niektorych tak bylo i to jeden z powodów dlaczego dałem sobie spokój z pracą w salonach.

może teraz z racji tego że mali odpoadają a duzi zostają to i moze pensje sie zmieniaja... screwy.gif

Napisano

> Tyle tylko że zdzierstwo panujace w ASo nie da sie wytłumaczyć

> koniecznoscia utrzymania sprzętu.

> Rozumiem że sprzet kosztuje. ale po pierwsze ASO nie ma elektroniki

> po 200 tysiecy złotych do każdego samochodu osobnej i nie kupuje

> co roku nowego analizatora komputera ITD ITP

> A po drugie w pożądnym zakładzie prywatnym sprzet jest nie gorszej

> jakości a ceny wyraźnie nizsze.

> Trzecia sprawą jest zawyżanie czasu poptrzebnego na naprawę. JUz

> chyba kiedyś pisałem o Koledze z pracy (którego zresztą

> podwoziłem do ASo po samochód) który na fakturze zobaczył

> rozpisane 27 godzin pracy a samochód zostawił rano a odbierał

> koło 3-4 po południu. Na jego pytanie usłyszał odpowiedx "a bo

> we 2 robili" no ale 2xpowiedzmy 8 goddzin to dalej nie daje 27.

> Delco

dolicz jeszcze to że z regóły nie naprawia się pewnych elementów a tylko wymienia,....

jak kiedyś miałem alfę to podjechałem do ASO bo mnie dmuchawa działała tylko na 4 biegu..

obejrzeli i powiedzieli-500 zł bo wszystko trza wymienić i tego się nie naprawia....

podjechałem do znajomego elektryka

wymnienił opornik za 20 zł i jeździłem następne 4 lata i dmuchawa działała-da się??

da...tylko że wtedy nie zarobią ani specjalnie na robociźnie ani na marży z części

z innbej pary beczki-kumplowui w laptopie w plycie głównej (ASUS) cos padło

zostawił w serwisie aut. na oględziny

dzwoni po 2 dniach i pyta się jaki koszt naprawy..

oni: tu niestety trza całą płytę wymienic i nic innego się nie da

koszt: 3 900 zł

on mówi że taki nowy kosztuje 2 600 a oni że nic nie poradza bo tyle ta płyta kosztuje w cenniku ............

oddał jakemus rzeźbiarzowi

i zrobił mu to wymieniając część za 200 zł.

takż enie zawsze ASO jest lepsze

diagnostyka komputerowa tak bo tu już trzeba mniec profesjonalny drogi sprzet a małych serwisów nie stac na taki wydatek.

wiadomo też - serwis serwisowi nierówny i nie mozna generalizować bo w 1 zrobią dobrze w innym niestety nie.

Napisano

> w jednych dostaja w innych nie dostaja

> W dobrych salonach nieźle może być

> w innych jak 200 zł dostaną to wszystko.

... no dobra nawet niech bedzie 200palacz.gif - x ilosc sprzedanych aut to tez cos bedziepalacz.gif a to niestety nie usprawiedliwia traktowania klientow jak to niektorzy opisujanono.gif ....

Napisano

> ... no dobra nawet niech bedzie 200 - x ilosc sprzedanych aut to tez

> cos bedzie a to niestety nie usprawiedliwia traktowania klientow

> jak to niektorzy opisuja ....

zgadzam się z Tobą

bo fakt niektórzy klienci zachowują sie podle i ich po d..całować nie należy

ale nie jeden sprzedawca zachowuje się olewająco-ale tu juz kierownik salonu lub szef powienien takiego upomnieć a jak nie pomoże to wywalić z roboty

bo podejście sprzedającego do kogos kto akurat w danym salonie chce zostawić kupe kasy bo nowe auta duzo kosztują i czesto gesto sa to oszczednosci calego zycia

a taki w garniturku nawet nie podejdzie bo mu sie nie chce bo osoba ktora weszła jest brudna lub nie wygląda na "dzianą"

reasumując -sprzedający często nie nadają się do tej pracy

a klienci tez potrafią dolać oliwy do ognia... swiety.gif

Napisano

> dolicz jeszcze to że z regóły nie naprawia się pewnych elementów a

> tylko wymienia,....

> jak kiedyś miałem alfę to podjechałem do ASO bo mnie dmuchawa

> działała tylko na 4 biegu..

> obejrzeli i powiedzieli-500 zł bo wszystko trza wymienić i tego się

> nie naprawia....

> podjechałem do znajomego elektryka

> wymnienił opornik za 20 zł i jeździłem następne 4 lata i dmuchawa

> działała-da się??

> da...tylko że wtedy nie zarobią ani specjalnie na robociźnie ani na

> marży z części

> z innbej pary beczki-kumplowui w laptopie w plycie głównej (ASUS) cos

> padło

> zostawił w serwisie aut. na oględziny

> dzwoni po 2 dniach i pyta się jaki koszt naprawy..

> oni: tu niestety trza całą płytę wymienic i nic innego się nie da

> koszt: 3 900 zł

> on mówi że taki nowy kosztuje 2 600 a oni że nic nie poradza bo tyle

> ta płyta kosztuje w cenniku ............

> oddał jakemus rzeźbiarzowi

> i zrobił mu to wymieniając część za 200 zł.

> takż enie zawsze ASO jest lepsze

> diagnostyka komputerowa tak bo tu już trzeba mniec profesjonalny

> drogi sprzet a małych serwisów nie stac na taki wydatek.

> wiadomo też - serwis serwisowi nierówny i nie mozna generalizować bo

> w 1 zrobią dobrze w innym niestety nie.

Jak byłem młody i głupi to będąc u elektryka mówię:

1. Mam problem z rozrusznikiem. Da się zrobić? Nie da się - cza wymienić. Po wymianie na regenerowany i podaniu ceny gość mówi że stary zabiera.

2. Ten sam pie.....ny elektryk i dmuchawa zle w innym aucie i text ten sam : naprawić się nie da , wymieniam na użuwkę i stary zabieram.

Wiele rzeczy da się naprawić . Wiadomo że są takie których nie ma sensu.

Napisano

> zgadzam się z Tobą

> bo fakt niektórzy klienci zachowują sie podle i ich po d..całować nie

> należy

wiesz ludzie jak wszedzie sa i wcale ich nie bronie - bo chamstwa nie toleruje zarowno z jednej strony jak i trugiejpalacz.gif ALE taka jest praca sprzedawcow min zajmowac sie takimi klientamipalacz.gif

> ale nie jeden sprzedawca zachowuje się olewająco-ale tu juz kierownik

> salonu lub szef powienien takiego upomnieć a jak nie pomoże to

> wywalić z roboty

nie wiem czy niektorzy nie zdaja sobie sprawy ale to jeden z najbardziej rotacyjnych zawodow na swieciesmirk.gif i to nie dlatego ze ktos jst niegrzecznynono.gif tylko wyniki sprzedazy jakie niektorzy chca osoiagnac sa nierealistycznezlosnik.gif - czyli wg mgrs facet sie nie sprawdzazlosnik.gif

> bo podejście sprzedającego do kogos kto akurat w danym salonie chce

> zostawić kupe kasy bo nowe auta duzo kosztują i czesto gesto sa

> to oszczednosci calego zycia

> a taki w garniturku nawet nie podejdzie bo mu sie nie chce bo osoba

> ktora weszła jest brudna lub nie wygląda na "dzianą"

> reasumując -sprzedający często nie nadają się do tej pracy

> a klienci tez potrafią dolać oliwy do ognia...

tez prawda ale widzisz ja sie nigdy z czyms takim nie spotkalemzlosnik.gif a zawsze chodzilem kupowac auto w krotkich spodenakch i koszulcezlosnik.gif - wniosek - sprzedawcy musza dorosnacgrinser006.gif

Napisano

> dywaniki i jeszcze pare zeczy - copz jesli nawet domaga sie po

> chamsku to TAKA JEST praca sprzedawcy - zmierzyc sie z trudnym

> klientem - zawsze jest wiele innych....

Strasznie generalizujesz. Wszystko zalezy od marki. Niektóre marki mają tylko 3% marzy na najmniejsze auta. Wiadomo im mniejsze auto tym mniejszy zarobek.

Od auta o wartosci 35 000 zl to tylko 1000zł zarobku. A często zapomina się o montażu dodatkowego wyposażenia. Elektryk tez kosztuje i trzeba mu zaplacic.

Pomijam sprawę dywaników, salon, który ich nie daje jest po prostu śmieszny.

Dużo też zależy od panstwa w ktorym auta sie sprzedaje. Na przyklad w niemczech sa auta tansze. Im większa marza tym wiecej mozna dostac, ale z drugiej strony "normalny" dealer nie sprzeda auta o wartosci grubo ponad 100 000zł z zyskiem tylko 2000-3000zł bo nie o to chodzi w prowadzeniu firmy.

Są oczywiście wyjątki od tych regul.

Są też śmieszne salony, które wykańczają się między sobą, a właścicielami są często te same osoby hehe.gif

Też kiedyś testowalem przez telefon jeden salon i dosatalem przez telefon od razu minus 2000zł od niby tego co dostalem od innego dealera. Po odliczeniu kosztów monażu dodatkowego wyposażenia, auto za 140 000zł sprzedaliby z zarobkiem 2500zł hehe.gif

Dobzi są też kliensi, ktorzy obdzwaniaja kilku dealerów i ściemniają, że u innego dostali pare rzeczy i pytaja co dostana wiecej, tylko troszke umiaru nie znaja i czesto wychodzi ze rzekomy dealer dolozylby do auta crazy.gif

Wszystko zalezy jaka marke sie sprzedaje. Kazda ma inna polityke i inne wsparcie importera.

Napisano

(...)

> Dobzi są też kliensi, ktorzy obdzwaniaja kilku dealerów i ściemniają,

> że u innego dostali pare rzeczy i pytaja co dostana wiecej,

> tylko troszke umiaru nie znaja i czesto wychodzi ze rzekomy

> dealer dolozylby do auta

Obecnie dealerzy CZĘSTO sprzedają samochody poniżej kosztów, po to, żeby wyrobić quota od której dostają bonus od importera - i to tu są prawdziwe pieniądze.

Napisano

> zawsze chodzilem kupowac auto w krotkich spodenakch i koszulce -

> wniosek - sprzedawcy musza dorosnac

Ja w wieku 14 lat chodzilem po salonach jak rodzice kupowali auto. W jednym mnie nie olali jak się o coś chciałem spytac, akurat tam kupilismy.

Napisano

> (...)

> Obecnie dealerzy CZĘSTO sprzedają samochody poniżej kosztów, po to,

> żeby wyrobić quota od której dostają bonus od importera - i to

> tu są prawdziwe pieniądze.

tia to jest osobna sprawa - i znow dwa podejsciapalacz.gif - Dlatego jedni twierdza ze najlepiej kupowac na poczatku miesiaca inni mowia ze na koncuzlosnik.gif szczegolnie jak quota nie wyrobionasmirk.gif .

"Moj" dealer byl ze mna szczery jak przyszlo do kupna 3 auta - powiedzial ze juz quota wyrobiony - byl koniec miesiaca i teraz jest z czego spuszczac bo juz i biuro zadowolone i mgr wiec jest wieksze pole do negocjacjismirk.gif....

Po za tym dealerom tez zalezy aby roczny quota wyrobic - to nie dziala tak jak tu niektorzy pisza ze dealer straci bo komus da dywanikhahaha.gif ....

Napisano

> Strasznie generalizujesz.

zgadza sie -opis ogolnypalacz.gif

Wszystko zalezy od marki.

rowniezok.gif

Niektóre marki

> mają tylko 3% marzy na najmniejsze auta. Wiadomo im mniejsze

> auto tym mniejszy zarobek.

ciezko sie nie zgodzicpalacz.gif

> Od auta o wartosci 35 000 zl to tylko 1000zł zarobku. A często

> zapomina się o montażu dodatkowego wyposażenia. Elektryk tez

> kosztuje i trzeba mu zaplacic.

... i tu ci odpowiem co juz gdzies napisalem - w ilosci sila893goodvibes.gif. Wiecej aut moze dac wiekszy zysk niz mniej sprzedanym z wiekszym zyskiem

> Pomijam sprawę dywaników, salon, który ich nie daje jest po prostu

> śmieszny.

tu sie zgadzamycool.gif

> Dużo też zależy od panstwa w ktorym auta sie sprzedaje. Na przyklad w

> niemczech sa auta tansze. Im większa marza tym wiecej mozna

> dostac, ale z drugiej strony "normalny" dealer nie sprzeda auta

> o wartosci grubo ponad 100 000zł z zyskiem tylko 2000-3000zł bo

> nie o to chodzi w prowadzeniu firmy.

oczywiscie - rynek jedno , i miejsce gdzie mieszkamy ma wplywhmm.gif, ale przy aucie powiedzmy 100 k jest rozniez wieksze pole do negocjacjismirk.gif - i mowie to z doswidczenia, czym wiecej wydalem tym % wiecej spuscli, tym wiecej dostalem w cenie i nikt mi przeciez auta nie sprzedal ze stratapalacz.gif. Inna sprawa ze mam ok 25 salonow tej samej marki w promieniu 50 kmzlosnik.gif[...]

> auto za 140 000zł sprzedaliby z zarobkiem 2500zł

rozumiem ze to na podstawie info z wewnatrzhmm.gif

> Dobzi są też kliensi, ktorzy obdzwaniaja kilku dealerów i ściemniają,

> że u innego dostali pare rzeczy i pytaja co dostana wiecej,

> tylko troszke umiaru nie znaja i czesto wychodzi ze rzekomy

> dealer dolozylby do auta [...]

sa tacysmirk.gif - ale to jest dosc znany tricksmirk.gif - jak przesadzisz przegraszzlosnik.gif. Ja swoje lekcje zawsze odraiam - i nie uwazam sie za experta zeby bylo jasne- ale czesto telefon nic nie daje - owszem wstepna selekcja a inaczej sie na miejscu rozmawiahmm.gif ... i negocjujesmirk.gif - szcegolnie jesli daje sie stare auta na trade-in... wiec telefon nic nie dahmm.gif ....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.