Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polskie drogi UE nazwała drogami śmierci

Featured Replies

Napisano

> Następny co nie zauważył że ten wątek jest poświęcony jakości naszych

> drug i infrastruktury związanej z tym, powtarzam to nie jest

> wątek o światłach.

jazdę na światłach wprowadzono aby zwiększyć bezpieczeństwo jazdy po naszych drogach śmierci

> Wypadła zdecydowanie lepiej, czyli światła odniosły skutek, tylko nie

> pisz że to przypadek.

jakiś link?

Napisano

> Ale już przy 100-120 km/h ma o wiele większe szanse w

> nowocześniejszym samochodzie. Bo nowsze auto nawet jeśli nie

> pozwoli Ci wyjść z poślizgu, to dzięki lepszym hamulcom pozwoli

> Ci walną w przeszkodę z mniejszą prędkością.

To tylko nowsze samochody mają "TE" dobre hamulce którymi można jeżdzić shocked.gif ?

Ja wiem że nie każdy ma auto które można zatrzymać ze 100km/h w 35 m , ale bez przesady.

Jutro przedaje swojego i jakies Lambo kupuje , bo jest nowe i ma hamujące hamulce.

Czytam te wypowiedzi , ale i tak wychodzi jeden wniosek : za mało wyobrażni / przewidywania na drodze.

Elektronika pomaga,światła pomagają , ale NIC nie zastąpi mózgu.To ty siedzisz za sterami bolidu wieziesz kartofle , albo żone z dziećmi i tylko TY jesteś władny manewrów które wykonujesz.To tyle.

Napisano

> W TV twierdzili że jest lepiej, nie wiem już kto mówi prawdę.

Poczekajmy na ostateczne statystki.

Zapewne będą o 20% niższe od ubiegłorocznych :-D

Napisano

> Już wprowadzono taki obowiązek dla producentów aut i każde nowo

> produkowane auto i sprzedawane na naszym rynku jak i całej UE

> posiada ABS

A to jest jakikolwiek OBOWIĄZEK i PRZEPIS NAKAZUJĄCY instalację ABS w nowych autach ?!

Pokaż no to go palcem, bo może żyjemy w równoległych rzeczywistościach...

Napisano

> Następny co nie zauważył że ten wątek jest poświęcony jakości naszych

> drug i infrastruktury związanej z tym, powtarzam to nie jest

> wątek o światłach.

A wiesz, że to nie Twoje prywatne podwórko i można wypowiadać się swobodnie ?!

Napisano

> To nie HP

Mógłbyś zaprzestać spamu ?

To jest ostatnie ostrzeżenie.

NIE TY jesteś od pilnowania porządku.

Czytaj 19 pkt regulaminu.

Napisano

> Wiesz, mimo wszystko jest różnica, gdy walą w siebie dwa Mercedesy

> wyprodukowane po 2000 roku (w Niemczech), a VW Golf II z

> Polonezem

Lechu, ale problemem jest tu nie bezpieczeństwo bierne, a CZYNNE, a z tym jest wielki problem.

Stary samochód WŁAŚCIWIE utrzymany przejedzie przez zakręt x, a ten sam samochód w stanie "sznurek-drut" przywali w baobaby.

Powtórzę - w naszym kraju jest sporo więcej zdarzeń drogowych w przeliczeniu na ilość zarejestrowanych aut i TO jest dalece większym problemem.

Zapobieganie (bezpieczeństwo czynne), a nie leczenie (bezpieczeństwo bierne)...

> Drogi - jasna sprawa, tu nie ma dyskusji, choć sytuacja naprawdę

> bardzo się poprawia "w oczach".

> Ale co robią rządzący? Poza jedną inicjatywą ("droga zaufania nr 8")

> słychac tylko "fotoradary, mandaty, więcej ograniczeń"... bo tak

> [bip!] najłatwiej, tyle że skutek żaden, bo to tylko wyrabia w

> ludziach nawyk olewania ograniczzeń lub traktowania ich na

> zasadzie "to co na znaku + 30 km/h".

tu niestety za naszego życia nie poprawi się nic.

kwestia mentalności a nie rozporządzeń.

Napisano
  • Autor

> Jeśli ktoś pruje drogą krajową 150 km/h to nie ma szans niezależnie

> od tego, czy jedzie Golfem II czy Golfem V.

> Ale już przy 100-120 km/h ma o wiele większe szanse w

> nowocześniejszym samochodzie. Bo nowsze auto nawet jeśli nie

> pozwoli Ci wyjść z poślizgu, to dzięki lepszym hamulcom pozwoli

> Ci walną w przeszkodę z mniejszą prędkością.

> Oczywiście, uśredniając.

> Jeżdżąc po Polsce trzeba przyznać, że wariatów jest naprawdę

> niewielu... strumień aut jedzie zwykle właśnie 100-120 km/h, o

> ile nie blokują tiry czy gorzej, stare ciężarówki, które mają

> problem z utrzymaniem nawet przepisowych 70-80 km/h. I w takim

> strumieniu aut czuję się bardzo bezpieczenie... największym

> zagrożeniem jest videorejestrator na ogonie, którego pięć minut

> pracy może kosztować prawo jazdy, choć do cienia zagrożenia

> nawet nie doszło.

> A już szczytem jest "suszenie" (czy z ręki, czy z fotoradaru) na

> autostradach czy "porządnych drogach". Żebym chociaż raz w

> Warszawie widział radar przy jakimś ograniczeniu do 40 km/h przy

> szkole, gdzie kierowcy śmigają 80 km/h. Nieee, łapie się na

> Trasie Siekierkowskiej (ogr. do 70-80 km/h) tych, którzy jadą

> tam 100!

claps.gif dokładnie tak jest, hipokryzja i działania zastępcze. crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Poczekajmy na ostateczne statystki.

> Zapewne będą o 20% niższe od ubiegłorocznych :-D

Też tak uważam.

Napisano
  • Autor

> A to jest jakikolwiek OBOWIĄZEK i PRZEPIS NAKAZUJĄCY instalację ABS w

> nowych autach ?!

> Pokaż no to go palcem, bo może żyjemy w równoległych

> rzeczywistościach...

Podobno każde nowe auto wyprodukowane w UE musi posiadać ABS i ponoć posiada ale aktów porawnych nie znam.

Napisano

> To tylko nowsze samochody mają "TE" dobre hamulce którymi można

> jeżdzić ?

Zastanów się w jakim stanie mają "statystyczne" polskie samochody hamulce, amortyzatory i opony wink.gif

Napisano
  • Autor

> A wiesz, że to nie Twoje prywatne podwórko i można wypowiadać się

> swobodnie ?!

Oczywiśćie ale na temat a nie spam o światłach bo temat wątku dotyczył dróg, a też swiatła to złośliwość nie zadowolonych z wprowadzenia nowego obowiązku, już czas żebyście się z tym pogodzili, przepis jest i nic tego nie zmieni.

Napisano

> Podobno każde nowe auto wyprodukowane w UE musi posiadać ABS i ponoć

> posiada ale aktów porawnych nie znam.

No to nie opowiadaj bzdur.

jak to szło ?

O profesjonaliźmie mówią wszyscy a dochodzą do niego nieliczni, ideałem była by sytuacja odwrotna.

Napisano

> Oczywiśćie ale na temat a nie spam o światłach bo temat wątku

> dotyczył dróg, a też swiatła to złośliwość nie zadowolonych z

> wprowadzenia nowego obowiązku, już czas żebyście się z tym

> pogodzili, przepis jest i nic tego nie zmieni.

Jeeeejaaaaaa.

I ?

Przepis jest przepisem, a ja czekam na te obiecane PONAD 20% spadku wypadkowości.

Co do wątku - wypowiedź o światłach JEST merytoryczna, bo dotyczy przecież POTĘŻNEGO zwiększenia bezpieczeństwa na drogach (20+%!!!).

Napisano

kuźwa i tak źle i tak nie dobrze frown.giffrown.giffrown.gif

jak łapią piratów to dobrze ale nie do końca, jak nie łapią to **ujowo ale w sumie to dobrze. frown.giffrown.gif

Z cięzkim bólem serca biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifale zgadzam się z Sibuim, że mentalność ludzi trzeba zmieniać tylko jak czyta się osobę /Sokole-oko/, która poprzez mozliwość mediów może kreować pewien pozytywny model na drogach pisze wręcz takie kocopoły to aż żal bierze. A potem taki jeden z drugim co prawo jazdy ma tyle co kisiel gwarancji poczyta takie mądrości i nieważne czy autem z abs-ami i innymi cudeńkami czy parchem na drut związanym syfu na drodze narobi.

Polecem lekturę k.d i k.w. 270751858-jezyk.gif

I to właśnie drogi Kolego należy nazwać hipokryzją, a nie działanimi zastepczymi. Jak inni zapierdzielają ponad miarę pod drogach to jest złe ale jak sam tak jade to jest ok.

Napisano

> jestem za tym żeby walili równo i przed szkołami i na "dobrych

> drogach". Wystarczy, że popatrzę co sie wyrabia na Obwodnicy

> Trójmiejskiej, nie ma tam dnia, żeby jakiś wyścigowiec komus w

> "dupsko" nie wjechał

Można karać, a można edukować... rewelacyjnie zrobili to Słowacy na autostradzie pod Bratysławą - znaki poziome i pionowe bardzo pomagają utrzymać odpowiedni dystans nawet blondynce pozbawionej wyobraźni przestrzennej.

> Co do videorejestratora jestem jak najbardziej za jak miszcz

> dostanie po kieszeni z grubej rurki, to się nauczy, zresztą co

> by nie mówić, nie raz niektórzy jak widzą przez dłuższą chwile

> "podejrzane" auto niekoniecznie radiowóz nózke z gazu

> profilaktycznie zdejmują

Wiesz, z tego co się czyta, to załogi videorejestratorów bardzo rzadko łapią ludzi, którzy jadą z prędkością światła, natomiast nagminnie siadają na ogonie ludziom jadącym "trochę szybciej" i po paru minutach według schematu "przekroczył prędkość poza terenem zabudowanym, jechał 80/50 w wiosce długości 300 metrów, dotknął kołem podwójnej ciągłej (żeby np: wychylić się zza tira i zobaczyć co jest przed nim)" i voila, 20 punktów albo więcej. sick.gif

Zapytaj Przemka o jego zdanie grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Mógłbyś zaprzestać spamu ?

> To jest ostatnie ostrzeżenie.

> NIE TY jesteś od pilnowania porządku.

> Czytaj 19 pkt regulaminu.

Ja przecież wypowiadam się w tym wątku merytorycznie i chyba mam prawo oczekiwać tego od innych od ciebie też a nie piszesz o jakichś muminkach w wątku dotyczącym bezpieczeństwa na polskich drogach, chyba mam prawo wymagać minimum przyzwoitości i stosowania się innych do regulaminu ?

Czy przypomnienie o niestosownym zachowaniu jest spamem albo złamaniem regulaminu ?

Czy user w swoim własnym wątku nie ma prawa poprosić o stosowanie się do regulaminu bo nie jest moderatorem i jeszcze dostaje za to OSTATECZNE OSTRZEŻENIE ?

Jeżeli ktoś uważa MK za własne podwórko to tym kikmś na pewno nie jestem ja.

Napisano

> Gdy znajdziesz się czterema kołami na nieutwardzonym poboczu, nic nie

> pomoże.

Pomoze - mniejsza predkosc.

> Natomiast zdarzyło mi się obcym sobie samochodem na zaskakująco

> wąskiej drodze zaliczyć prawymi kołami pobocze uciekając przed

> ciężarówką jadąc z naprzeciwka i przy 80 km/h nie miałem żadnego

> problemu z powrotem na asfalt.

No widzisz, ja takie "cuda" to robilem Lanosem - ESP tam nie ma, nawet ABS'u tam nie mialem.

> Tak samo było, gdy w zamieci śnieżnej musiałem przy podobnej

> prędkości omijać idącego środkiem drogi pieszego - bez ESP

> skończyłoby się postawieniem samochodu bokiem i "pójściem w

> las".

Trzeba wolniej jechac. Nawet ESP mozna zmusic do postawienia auta bokiem, widywalem takie obrazki na Slowacji w tym roku i byly to auta z ESP. ESP (i zaden system auta) nie spowoduje tego, ze z idioty za kierownica zrobimy kogos bezpiecznie jezdzacego, a niestety nawet jakbys zaszczepil gratisowo wszystkim w PL ESP to i tak nic to nie zmieni bo dalej beda wszyscy dawac ognia jak fabryka dala - po zamontowaniu ESP nawet bardziej bo przeciez nie mozna wypasc z trasy z ESP.

Nic nie zastapi szeroko pojetej kultury jazdy - "jedz i pozwol jechac innym". To wlasnie jest przyczyna mniejszej ilosci trupow w Niemczech i wszedzie na zachod od nas.

> Były robione takie eksperymenty.

Sam tak "eksperymentalnie" jechalem ze 2-3 razy i z pewnoscia nie jest to kilkanascie godzin.

> Na tej zasadzie można powiedzieć, że przyczyną wszystkich wypadków są

> ogórki kiszone, bo 99% sprawców wypadków kiedyś miało je w

> ustach.

Bzudury wygadujesz bo juz dobrze wiesz, ze racji nie masz. W PL niestety wiekszosc wypadkow jest spowodowana nadmierna predkoscia - to po prostu widac, wystarczy robic te nedzne 20kkm rocznie w trasie (nie w miescie) i bedziesz mial przeglad "cudow" jazdy polskiej.

Napisano

> Zastanów się w jakim stanie mają "statystyczne" polskie samochody

> hamulce, amortyzatory i opony

To moze nalezy zaczac od tego, zeby sprawdzac rygorystycznie hamulce, opony, amortyzatory na przegladach i ukrocic "dawanie w lape" diagnoscie, zeby przymknal oko ?

Napisano
  • Autor

> No to nie opowiadaj bzdur.

> jak to szło ?

> O profesjonaliźmie mówią wszyscy a dochodzą do niego nieliczni,

> ideałem była by sytuacja odwrotna.

Moje motto nie zmusza mnie do znajomości wszystkich aktów prawnych i wszystkich mądrości tego świata, ono mówi że należy dążyć do tego a w swoich dziedzinach stam się zbilżać do ideału na tyle na ile to możliwe i polecam to wszystkim.

Napisano

tylko, że na tych 300 metrach stoją chałupy i w każdej chwili może dzieciak albo jakieś bydle hodowlane wybiec, albo traktorzysta ze sprzętem ktróy ledwo na droze się mieści. Z reguły na takich wiochach nie ma też chodnika, a przepis panie drogi ma gwarantować bezpieczeństwo wszystkim uzytkownikom dróg zarówno pieszym jak i Tobie zlosnik.gifzlosnik.gif

Jak masz takie podejście to zapitalaj ile możesz po drogach osiedlowych w swoim mieście, ciekawe jak długo będziesz kusił los zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> kuźwa i tak źle i tak nie dobrze

> jak łapią piratów to dobrze ale nie do końca, jak nie łapią to

> **ujowo ale w sumie to dobrze.

Nie, policja nazywa "piratami" każdego, kto w mieście jedzie 60/50, a to tak się składa, że to 99% ludzi.

> Z cięzkim bólem serca ale zgadzam się z Sibuim, że mentalność ludzi

> trzeba zmieniać tylko jak czyta się osobę /Sokole-oko/, która

> poprzez mozliwość mediów może kreować pewien pozytywny model na

> drogach pisze wręcz takie kocopoły to aż żal bierze.

Przepraszam, ale nie obrażaj mnie - pokaż mi jeden mój tekst dziennikarski w którym coś takiego napisałem?

W tej dyskusji prezentuje swoje osobiste poglądy, których przez profesjonalizm zawodowy nigdy nie mieszam ze swoją pracą.

Prawda jest taka, że policja idzie na ilość na nie na jakość, że liczy się liczba mandacików, że wszystko robi się na skróty i byle jak, bo "brak kasy, etatów i tak dalej". I to się niestety nie zmienia, ba!, idzie na gorsze, bo ludzie z policji zwiewają na Zachód (trudno im się dziwić) - w ciągu zeszłego roku odeszło z policji 6 tys. funkcjonariuszy (ponoć większość z RD), w tym roku KGP szacuje, że straci nawet 12 tys. funkcjonariuszy! A dla porównania, "wszystkich białych czapek" (razem z tymi, który nie wstają zza biurka) w województwie świętokrzyskim (najgorszym w PL w przeliczeniu na liczbę samochodów i mieszkańców) wynosiła w ubiegłym roku poniżej 150!!!!!

Napisano
  • Autor

> Jeeeejaaaaaa.

> I ?

> Przepis jest przepisem, a ja czekam na te obiecane PONAD 20% spadku

> wypadkowości.

A jak będzie 18, 7 to co zły przepis ?

> Co do wątku - wypowiedź o światłach JEST merytoryczna, bo dotyczy

> przecież POTĘŻNEGO zwiększenia bezpieczeństwa na drogach

> (20+%!!!).

Teoretycznie tak ale sam wiesz w jakim celu piszecie o tych światłach trochę to złośliwość a trochę odracanie uwagi od tematu głównego, jeszcze z rok będziecie boleli nad tymi światłami zanim wam przejdzi i się przyzwyczaicie.

Przecież to już nudne za każdym razem tylko światła i światła, przy każdej okazji, i tak tego przepisu już nic nie zmieni.

Napisano

jakie drogi zlosnik.gif

278880916-drogi.JPG

mnie zawsze rozwala jak sprawdzam trase ten widok.

post-12188-14352482473413_thumb.jpg

Napisano

> To moze nalezy zaczac od tego, zeby sprawdzac rygorystycznie hamulce,

> opony, amortyzatory na przegladach i ukrocic "dawanie w lape"

> diagnoscie, zeby przymknal oko ?

Właśnie... a słyszałeś o takiej inicjatywie? Bo ja słyszę tylko "fotoradary, piraci" i tak dalej.

Ale sprawa ma drugie dno. Weź tego przykładowego Golfa z rocznika 1992, wartego - ile? - niechby i 4 kzl. Ile kosztuje komplet tarcz, klocków, czterech amorków i czterech opon? Z 2,5 kzl najmarniej, bo tu się nie da kupić używek. I kto za to zapłaci?

Napisano
  • Autor

> jakie drogi

> mnie zawsze rozwala jak sprawdzam trase ten widok.

Weź i obejżyj tą mapę na naszej wschodniej granicy, to jest dopiero wymowne. palacz.gif

Napisano

> Właśnie... a słyszałeś o takiej inicjatywie? Bo ja słyszę tylko

> "fotoradary, piraci" i tak dalej.

Bo to jest najprostsze - tak przy okazji lapania na radar mogliby tez sprawdzac np. opony - zajmuje 10 sekund.

> Ale sprawa ma drugie dno. Weź tego przykładowego Golfa z rocznika

> 1992, wartego - ile? - niechby i 4 kzl. Ile kosztuje komplet

> tarcz, klocków, czterech amorków i czterech opon? Z 2,5 kzl

> najmarniej, bo tu się nie da kupić używek. I kto za to zapłaci?

Sa ludzie, ktorzy mimo posiadania leciwego auta maja je w dobrym stanie. Nie kazdy nastoletni pojazd jest z definicji zlomem na kolach, ale prawda jest, ze niestety wiekszosc nie spelnia norm.

Napisano

> tylko, że na tych 300 metrach stoją chałupy i w każdej chwili może

> dzieciak albo jakieś bydle hodowlane wybiec, albo traktorzysta

> ze sprzętem ktróy ledwo na droze się mieści. Z reguły na takich

> wiochach nie ma też chodnika, a przepis panie drogi ma

> gwarantować bezpieczeństwo wszystkim uzytkownikom dróg zarówno

> pieszym jak i Tobie

50 lat zapóźnienia cywilizacyjnego do nadrobienia, jasna sprawa (bo powinny być chodniki we wsiach, a w ogóle szosy nie powinny iść przez środek wsi.

Ale z drugiej strony fiksujemy się na tych 5500 ofiarach wypadków drogowych. Czy to dużo? A ile osób umiera na nowotwory rocznie?

Niestety, stwierdzenie, że "wypadki drogowe nie są prawdziwym problemem w Polsce" nie mieści się w kanonie politycznej poprawności.

> Jak masz takie podejście to zapitalaj ile możesz po drogach

> osiedlowych w swoim mieście, ciekawe jak długo będziesz kusił

> los

Po niewielkich uliczkach w mieście jeżdżę bardzo wolno... ale na wspomnianej trasie Siekierowskiej (klasyfikacja G-P), jeżdże 120 km/h na 70-80 km/h (nawet nie wiem jakie tam jest ograniczenie).

Napisano

> Nie, policja nazywa "piratami" każdego, kto w mieście jedzie 60/50, a

> to tak się składa, że to 99% ludzi.

ale ciężko Ci zrozumieć, że skoro nie stosujesz się do przepisu określającego max. dopuszczalną prędkość to znaczy, że liczysz się z tym, że za złamanie przepisu możesz dostac po grzbiecie. Kwestia jest tylko taka o ile przekroczysz, bo od tego będzie zależała wysokość kary 270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif

> Przepraszam, ale nie obrażaj mnie - pokaż mi jeden mój tekst

> dziennikarski w którym coś takiego napisałem?

> W tej dyskusji prezentuje swoje osobiste poglądy, których przez

> profesjonalizm zawodowy nigdy nie mieszam ze swoją pracą.

to tak jak przed sąsiadami poakzywać się z rodzinką za rąsie, w domu lanie bo zupa za słona. sick.gif

> Prawda jest taka, że policja idzie na ilość na nie na jakość, że

> liczy się liczba mandacików, że wszystko robi się na skróty i

> byle jak, bo "brak kasy, etatów i tak dalej". I to się niestety

> nie zmienia, ba!, idzie na gorsze, bo ludzie z policji zwiewają

> na Zachód (trudno im się dziwić) - w ciągu zeszłego roku odeszło

> z policji 6 tys. funkcjonariuszy (ponoć większość z RD), w tym

> roku KGP szacuje, że straci nawet 12 tys. funkcjonariuszy! A dla

> porównania, "wszystkich białych czapek" (razem z tymi, który nie

> wstają zza biurka) w województwie świętokrzyskim (najgorszym w

> PL w przeliczeniu na liczbę samochodów i mieszkańców) wynosiła w

> ubiegłym roku poniżej 150!!!!!

ta Policja jest od wszystkiego, usuwa ciąże i krawaty wiąże zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif, a kierowcy samemu przestrzegać przepisów to już nie łaska ? wink.gif

Napisano

> A jak będzie 18, 7 to co zły przepis ?

Nie będzie.

Poczekajmy rok i zobaczymy, że nie będzie.

Popatrz na regulacje unijne - wiele rzeczy jest centralnie regulowanych, także tych, których skuteczność jest mocno dyskusyjna.

A światła jakoś nie są obowiązkowe w całej UE.

Podobnie jak i w innych krajach, które wdrożyły ten obowiązek nie odnotowano owego spektakularnego spadku liczby wypadków.

W tym momencie mamy znowu kolejny przepis z cyklu "nawet jeśli miałby ocalić jedno życie ludzkie to warto"....

> Teoretycznie tak ale sam wiesz w jakim celu piszecie o tych światłach

> trochę to złośliwość a trochę odracanie uwagi od tematu

> głównego, jeszcze z rok będziecie boleli nad tymi światłami

> zanim wam przejdzi i się przyzwyczaicie.

Bo przepis jest bezsensowny.

Ostatnio małżowina usiłowała mi udowodnić jego sensowność i niestety poległa na pytaniu:

W jaki sposób podnosi nasze bezpieczeństwo oświetlony rzęsiście światłami mijania zderzak tego golfa stojącego przed nami w korku?

Owszem, JEST sens używania świateł mijania POZA terenem zabudowanym, ale w rzeczonym korku ?

Proszę Cię...

> Przecież to już nudne za każdym razem tylko światła i światła, przy

> każdej okazji, i tak tego przepisu już nic nie zmieni.

Pożyjemy - zobaczymy.

Aktualnie UE i inne kraje zastanawiają się nad wprowadzeniem zakazu używania prądożernych źródeł światła (czyt. żarówek), więc może się okazać, że ze względów ekologii przepis będzie musiał być wycofany...

Napisano

> Moje motto nie zmusza mnie do znajomośći wszystkich aktów prawnych i

> wszzystkich mądrości tego świata, ono mówi że należy dążyć do

> tego a w swpoich dziedzinach stam się zbilżać do ideału na tyle

> na ile to możliwe i polecam to wszystkim.

Tym razem niestety znów Ci nie wyszło ;-D

Napisano

> Bo to jest najprostsze - tak przy okazji lapania na radar mogliby tez

> sprawdzac np. opony - zajmuje 10 sekund.

waytogo.gif

Ale po co wink.gif

Zna tu ktoś kogoś kto dostał mandat za "zły stan techniczny samochodu"?

> Sa ludzie, ktorzy mimo posiadania leciwego auta maja je w dobrym

> stanie. Nie kazdy nastoletni pojazd jest z definicji zlomem na

> kolach, ale prawda jest, ze niestety wiekszosc nie spelnia norm.

Jeśli opony + amortyzatory kosztują 30% wartości samochodu, to o czym my tu mówimy sick.gif

Napisano

> Ale po co

> Zna tu ktoś kogoś kto dostał mandat za "zły stan techniczny

> samochodu"?

> Jeśli opony + amortyzatory kosztują 30% wartości samochodu, to o czym

> my tu mówimy

znam i nie raz sam ludziskom za to zabierałem dowody rejestracyjne 270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif270751858-jezyk.gif nie wspomnę przy tym czego się o sobie dowiedziałem biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> ale ciężko Ci zrozumieć, że skoro nie stosujesz się do przepisu

> określającego max. dopuszczalną prędkość to znaczy, że liczysz

> się z tym, że za złamanie przepisu możesz dostac po grzbiecie.

A cieżko Ci zrozumieć, że połowa ograniczeń stawiana jest kompletnie bez sensu? Od pewnego czasu przyznaje to wreszcie i KR BRD, i KGP. Dlatego pisałem o "drodze zaufania nr 8", bo tam stawianie oznakowanych fotoradarów połączono z kasowaniem zbędnych ograniczeń.

Nie po to w mieście buduje się bezkolizyjną drogę 2x3 pasy, żeby stawiać na niej 70 km/h, podczas gdy na zwykłej jednojezdniowej uliczce "osiedlowej" obowiązuje w nocy 60 km/h screwy.gif

> to tak jak przed sąsiadami poakzywać się z rodzinką za rąsie, w domu lanie bo zupa za słona.

Rozumiem, że na przykład dziennikarze piszący o polityce powinni w jawny sposób manifestować swoje poglądy i sympatie polityczne, co wpływałoby na obiektywność ich materiałów?

A na przykład policjanci, którzy mają rasistownie poglądy, powinny lepiej traktować "aryjczyków", a gorzej pozostałych?

Sorry, obiektywizm jest najwyższą dziennikarską wartością i nie traktuj tego jako hipokryzji. I jeszcze jedno - pewnie już zakwalifkowałeś mnie jako "młodego pirata drogowego" - moje konto punktowe jest obecnie czyste, nigdy nie byłem bliski do utraty prawa jazdy, nigdy nie spowodowałem wypadku (miałem z mojej winy jedną stłuczkę w korku, 3 miesiące po odebraniu prawka), nigdy nie uczestniczyłem w wypadku drogowym, nie pamiętam żadnej "nerwowej" sytuacji na drodze, zaliczyłem dwie szkoły bezpiecznej jazdy (latem i zimą), jedną kończąc z wyróżnieniem. grinser006.gif

> ta Policja jest od wszystkiego, usuwa ciąże i krawaty wiąże , a

> kierowcy samemu przestrzegać przepisów to już nie łaska ?

Prawo nie może stać w jaskrawej sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.

Bardzo dobry eksperyment chciała zrobić warszawska drogówka, PODNOSZĄC radykalnie dopuszczalne prędkości na przelotówkach. Sonda "Motoru" pokazała, że miażdżąca większość kierowców zadeklarowała stosowania się zarówno do nowych limitów na wspomnianych przelotówkach, jak zwolnienie na pozostałych ulicach.

Napisano

> znam i nie raz sam ludziskom za to zabierałem dowody rejestracyjne

> nie wspomnę przy tym czego się o sobie dowiedziałem

Bo w tym przecież siedzisz, nie jesteś "reprezentatywną próbką" hahaha.gif

Z drugiej strony, jak widzę ile strucli mijam na ulicach Warszawy, to zastanawiam się jak jest na wsi sciana.gif

Napisano

chłopie ja nikogo nie zaliczam do żadnej kategorii, bo akurat pisze to co pisze, czy ma takie poglądy czy inne;] zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif i zrozum, ze to, że przepis wg. niektórcyh jest mniej lub bardziej bzdurny to nie należy go respektować zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

i tyle w tym temacie wink.gif

zreztą stan polskich dróg nie pozwala na jakieś wielkie kozaczenie ale to nie dla wszystkich jest zrozumiałe sick.gif

i nie napinaj się tak bo to na urodę szkodzi wink.gif20.GIF

Napisano

> Bo w tym przecież siedzisz, nie jesteś "reprezentatywną próbką"

> Z drugiej strony, jak widzę ile strucli mijam na ulicach Warszawy, to

> zastanawiam się jak jest na wsi

a wiesz ile razy było tak, że zabierałeś dowód, a za jakiś czas samochód znowu w takim samy stanie po ulicy jeździł, gdyby nie "życzliwość" diagnosty to by na pewno na drogę nie wrócił sick.gifsick.gifsick.gif

Napisano

> Ale po co

> Zna tu ktoś kogoś kto dostał mandat za "zły stan techniczny

> samochodu"?

Ba, bo wlasnie sie tego nie sprawdza - wcale. Ostatni raz jak pamietam gdy milicjant (wtedy byl to jeszcze milicjant) zainteresowal sie stanem pojazdu ktorym jechalem (jako pasazer) to bylo to jakies 20 lat temu. Sprawdzil nam opony.

> Jeśli opony + amortyzatory kosztują 30% wartości samochodu, to o czym

> my tu mówimy

Bez popadania w skrajnosci:

1) Sa prawdziwe sztrucle i z tym sie zgadzam

2) Jezeli ktos dba o auto to nie kumuluja mu sie nagle koszty wszystkich amortyzatorow (bo najpierw robi przod, a za pol roku - rok tyl), opon, hamulcy itp. Poza tym ceny czesci do aut leciwych tez sa zwykle nizsze, chyba ze to jakis klasyk, albo jakies GTI polowy lat '80.

Napisano

> Bez popadania w skrajnosci:

> 1) Sa prawdziwe sztrucle i z tym sie zgadzam

> 2) Jezeli ktos dba o auto to nie kumuluja mu sie nagle koszty

> wszystkich amortyzatorow (bo najpierw robi przod, a za pol roku

> - rok tyl), opon, hamulcy itp. Poza tym ceny czesci do aut

> leciwych tez sa zwykle nizsze, chyba ze to jakis klasyk, albo

> jakies GTI polowy lat '80.

Z obiektywnych danych wynika, że bardzo niewiele samochodów starszych niż 7 lat pozostaje przez dłuższy czas w rękach jednego właściciela. Samochód starszy niż 10 lat zwykle jest podrzucany jak gorący kartofel.

Nikt nie ma zamiaru inwestować w komplet opon za 600 zł do auta, które za rok sprzeda.

Napisano

> a wiesz ile razy było tak, że zabierałeś dowód, a za jakiś czas

> samochód znowu w takim samy stanie po ulicy jeździł, gdyby nie

> "życzliwość" diagnosty to by na pewno na drogę nie wrócił

Wiem, bo przecież średnio inteligentny człowiek jest w stanie zrozumieć, że patologia jest w tym systemie zaszyta.

I nie chodzi o łapówki, ale o fakt, że SKP to prywatne firmy, a naczelną zasadą firmy jest zarobek. Żeby zarabiać, potrzebują klientów, a jeśli jest wolna konkurencja (a jest), to nie mogą za bardzo się czepiać, bo nikt do nich nie przyjedzie.

Napisano
  • Autor

> Tym razem niestety znów Ci nie wyszło ;-D

Już porawiłem palacz.gif

chyb a zacznę używać tego FF bo mnie zamordujecie

Napisano

> jakie drogi

> mnie zawsze rozwala jak sprawdzam trase ten widok.

deczko nieświeże dane

Napisano
  • Autor

> Nie będzie.

Wiem że nie będzie ale czy uważasz że to jest zły przepis ?

> Poczekajmy rok i zobaczymy, że nie będzie.

Oczywiście, różnica będzie na plus ale to będą pojedyńcze procenty, może 5% ale czy te kilka procent nie są warte by wprowadzić taki przepis ?

życie jest tylko jedno tym nbardziej że ja nie za bardzo wierzę w reinkarnację.

> Popatrz na regulacje unijne - wiele rzeczy jest centralnie

> regulowanych, także tych, których skuteczność jest mocno

> dyskusyjna.

Tak to prawda, więc co proponujesz ? powszechną anarchię ? może z czasem urealnią te zapisy ?

> A światła jakoś nie są obowiązkowe w całej UE.

To prawda co nie oznacza że to zły zapis i że nie długo będzie obowiązywał w całej UE tak za kilka lat.

> Podobnie jak i w innych krajach, które wdrożyły ten obowiązek nie

> odnotowano owego spektakularnego spadku liczby wypadków.

Odnotowano spory spadek zwłasza w krajach skandynawskich ale nie spektakularny, każde życie jest ważne a tu idzie o tysiące.

> W tym momencie mamy znowu kolejny przepis z cyklu "nawet jeśli miałby

> ocalić jedno życie ludzkie to warto"....

tak tym bardziej że ocali znacznie więcej, dziesiątki, może setki ale na tysiące ni ma co liczyć, według mnie dobrze że został wprowadzony, ja i ta całe życie jeździłem na zapalonych światłach nawet w czasach gdy milicja mnie zatrzymywała i mówiła "ma pan zapalaone śiwatła panie kierowco" odpowiadałem to dla bezpieczeństa panie władzo na co milicjant robił icon_eek.gif

> Bo przepis jest bezsensowny.

Tak uważasz ? no to widze że dalsza dyskusja jest bezsensowana, bo nie mam zamiaru wdawać się w kolejną wojnę nad sensownością obowiązku używania świateł w dzień.

> Ostatnio małżowina usiłowała mi udowodnić jego sensowność i niestety

> poległa na pytaniu:

> W jaki sposób podnosi nasze bezpieczeństwo oświetlony rzęsiście

> światłami mijania zderzak tego golfa stojącego przed nami w

> korku?

Przecież tak zadane pytanie jest idiotyczne albo złośliwe, na światłach jeździsz nie tylko na zderzaku golfa ale również i przez las itp. a nie zawsze pamiętasz żeby zawsze włączyć gdy trzeba, no może ty pamiętasz ale większość społeczeństwa nie jest idealna i to dla tego społeczeństwa jest taki zapis.

> Owszem, JEST sens używania świateł mijania POZA terenem zabudowanym,

> ale w rzeczonym korku ?

To w korku wyłączaj, tam nikt ci mandatu nie wlepi bo w korku nie da się sprawdzić kto ma włączone światła a kto nie, policja to nie gazeciarze i nie będą latać wzdłuż korka, nikt tu nie kwestionuje sensu czy bezsensu używania świateł w korku ale chodzi o to że większość jak już wyjedzie z korka to nie włączy bo zapomni i po to jest ten zapis.

> Proszę Cię...

Ja też proszę Cię, dajmy już spokój z tymi światłami, bo wciągasz mnie w dyskusije o światłach a wątek schodzi na manowce, temat świateł został zamknięty przez ustawę i Ty tego nie zmienisz.

> Pożyjemy - zobaczymy.

Przez ten czas co jestem tu już nie raz były dyskusje na różne tematy i jak widzisz wiele z nich sprawdziło się choć podawane były pod wątpliwość.

> Aktualnie UE i inne kraje zastanawiają się nad wprowadzeniem zakazu

> używania prądożernych źródeł światła (czyt. żarówek), więc może

> się okazać, że ze względów ekologii przepis będzie musiał być

> wycofany...

Nie zostanie wycofany a rozszerzony o inne kraje UE, dyskusja dotyczy stacjonarnych żródeł światła, w najbliższym czasie wszysttkie nowe auta będą miały seryjnie montowane ksenony więc będzie i oszczędnie i jasno i trwałość będzie zadowalająca.

Co w Tobie budzi taki opór w tej ustawie ? zwiększone zużycie prądu czy żarówek ?

Czemu jesteś jej przeciwnikiem ?

Napisano

> Weź i obejżyj tą mapę na naszej wschodniej granicy, to jest dopiero

> wymowne.

Tak czy siak nasze drogi to masakra, nie licząc kilku km zajedwabiscie drogich autostrad.

Napisano

> deczko nieświeże dane

z viamichelin.

Chodzi o pokazanie przepaści jaka nas dzieli od europy.

Napisano

> Wiem że nie będzie ale czy uważasz że to jest zły przepis ?

Tak.

Parokrotnie już się n/t/t wypowiadałem.

> Oczywiście, różnica będzie na plus ale to będą pojedyńcze procenty,

> może 5% ale czy te kilka procent nie są warte by wprowadzić taki

> przepis ?

no jak to?

Przecież MINIMUM 20% miało być ?!

Czyżby kolejny erzac, który "podniesie" wyniki na granicy błędu statystycznego ?

> życie jest tylko jedno tym nbardziej że ja nie za bardzo wierzę w

> reinkarnację.

Tak, tak. Uwielbiam bicie w te dzwony :-D

> Tak to prawda, więc co proponujesz ? powszechną anarchię ? może z

> czasem urealnią te zapisy ?

Co to znaczy "urealnią".

Skoro WSZELKIE statystyki obiektywne stwierdzają, że NIE WYSTĘPUJE ŻADEN MIERZALNY SPADEK ZDARZEŃ DROGOWYCH w krajach gdzie wprowadzono światła 24/24 to uważasz, że UE pójdzie w bezsensowny zapis ?

> To prawda co nie oznacza że to zły zapis i że nie długo będzie

> obowiązywał w całej UE tak za kilka lat.

Raczej nie.

Wprowadzenie takiego zapisu to mikuś i gdyby to COKOLWIEK dawało to dawno by już taki przepis był.

> Odnotowano spory spadek zwłasza w krajach skandynawskich ale nie

> spektakularny, każde życie jest ważne a tu idzie o tysiące.

Buahahaha.

Weź mnie nie rozśmieszaj.

Dawaj lepiej linki.

Aha, w krajach dalece skandynawskich (finlandia, norwegia) światła były obowiązkowe już w latach 80...

Tyle, że tam są "nieco" inne warunki klimatyczne...

> tak tym bardziej że ocali znacznie więcej, dziesiątki, może setki ale

> na tysiące ni ma co liczyć, według mnie dobrze że został

> wprowadzony, ja i ta całe życie jeździłem na zapalonych

> światłach nawet w czasach gdy milicja mnie zatrzymywała i mówiła

> "ma pan zapalaone śiwatła panie kierowco" odpowiadałem to dla

> bezpieczeństa panie władzo na co milicjant robił

Ochhhh, wzruszające.

A ileż to istnień ludzkich ocaliłeś :-D

> Tak uważasz ? no to widze że dalsza dyskusja jest bezsensowana, bo

> nie mam zamiaru wdawać się w kolejną wojnę nad sensownością

> obowiązku używania świateł w dzień.

Sam zaczynasz :-D

Widzę, że uważasz, że każdy głos w opozycji do Twoich przekonań to "bezsensowna dyskusja" ;-D

> Przecież tak zadane pytanie jest idiotyczne albo złośliwe, na

Podobnie jak i idiotyczny jest ten przepis :-D

No ale "ratuje tysiące istnień ludzkich".

Jako żywo przypomina mi się tu panująca swego czasu moda na prezentację zdjęć mięsa ludzkiego zapakowanego w konserwy z blachy nadwoziowej, ze szczególnym uwzględnieniem wątroby szefa poznańskiego oddziału PZU leżącej na tylnej półce Volvo jako "przemawiania do wyobraźni i ratowania tysięcy istnień ludzkich" (co wynikało z zapodanej przeze mnie ankiety).

> światłach jeździsz nie tylko na zderzaku golfa ale również i

> przez las itp.

Nie zauważyłem lasu w Warszawie. Podobnie jak w 90+% miast i w ogóle obszarów zabudowanych naszego kraju, jak i innych krajów.

> a nie zawsze pamiętasz żeby zawsze włączyć gdy

> trzeba, no może ty pamiętasz ale większość społeczeństwa nie

> jest idealna i to dla tego społeczeństwa jest taki zapis.

Ty, ale jakoś naprawdę wiele aut mimo obowiązywania tegoż bzdurnego przepisu jeździ BEZ świateł - dalej zapominają...

Jak to, nie dało się przez zarządzenie naprawić ludzkiej ułomności zapominania ? ;-D

> To w korku wyłączaj, tam nikt ci mandatu nie wlepi bo w korku nie da

> się sprawdzić kto ma włączone światła a kto nie, policja to nie

> gazeciarze i nie będą latać wzdłuż korka, nikt tu nie

> kwestionuje sensu czy bezsensu używania świateł w korku ale

> chodzi o to że większość jak już wyjedzie z korka to nie włączy

> bo zapomni i po to jest ten zapis.

Bzdura.

W korku TEŻ MUSZĘ ŚWIECIĆ ŚWIATŁA.

Zeby poprzez rzęsiste oświetlenie zderzaka tego przede mną o 20% zwiększyć swoje bezpieczeństwo!

Czyż nie warto ?

Lepsze jak poduszka powietrzna!

> Ja też proszę Cię, dajmy już spokój z tymi światłami, bo wciągasz

> mnie w dyskusije o światłach a wątek schodzi na manowce, temat

> świateł został zamknięty przez ustawę i Ty tego nie zmienisz.

Ale są siedzący wyżej - w nich cała nadzieja :-D

> Przez ten czas co jestem tu już nie raz były dyskusje na różne tematy

> i jak widzisz wiele z nich sprawdziło się choć podawane były pod

> wątpliwość.

Np ?

> Nie zostanie wycofany a rozszerzony o inne kraje UE, dyskusja dotyczy

> stacjonarnych żródeł światła, w najbliższym czasie wszysttkie

> nowe auta będą miały seryjnie montowane ksenony więc będzie i

> oszczędnie i jasno i trwałość będzie zadowalająca.

Z tymi ksenonami to szczerze wątpię to raz. Prędzej zastosowanie znajdą światła na LED-ach.

Ksenony/LED-y TEŻ zużywają prąd to dwa.

Biorąc pod uwagę to, że wszyscy (poza jeszcze nami) jak mogą tak tną emisję, bo - zwłaszcza w dużych miastach - robi się zdecydowanie niemiło właśnie przez samochody, to raczej nie ma innego wyjścia.

> Co w Tobie budzi taki opór w tej ustawie ? zwiększone zużycie prądu

> czy żarówek ?

> Czemu jesteś jej przeciwnikiem ?

Jestem przeciwnikiem mydleniu oczu ludziom.

Ja cały czas śmieję się z tych MINIMUM 20%

Ale cóż - zapewnę będę świadkiem drugiego cudu nad Wisłą :-D

Napisano

Fakt, frajerow i cfaniaczkow spotyka sie juz po kilka razy dziennie jadac nawet nieduzy odcinek drogi. Pijanych nie widzi sie golym okiem, ale ze statystyk policyjnych mozna sie lapac za glowe ...a wiekszosc i tak nie trafia w ich rece frown.gif

Napisano

> Tak.

> Parokrotnie już się n/t/t wypowiadałem.

> no jak to?

> Przecież MINIMUM 20% miało być ?!

Ale żeś się uczepił tych 20%. Niedługo ciężko będzie znaleźć wątek, w którym nie wypowiadasz swojej opinii na ten temat smile.gif

A tak na poważnie, to faktycznie sens używania świateł w dzień w czsie dobrej pogody w większości sytuacji na drodze (np. w korku) jest znikomy, ale nakaz ten jest po to, aby mieć włączone światła wszędzie tam, gdzie to może coś dać (jak się jedzie przez las, ze słońcem itp). NIestety nikomu nie chciało się pomyśleć, żeby stworzyć taki przepis, który nakaże używania świateł tylko w takich miejscach.

A co do tematu wątku, to zaj....ście denerwuje mnie podejście typu: wszystkiemu winne są złe drogi, złe samochody, złe przepisy. Owszem, jest w tym wiele prawdy, drogi mamy kiepskie, przepisy też, system szkolenia młodych kierowców także, jeździmy kilkunastolenimi gratami, bo na takie nas stać. Tylko właśnie wiedząc o tym, trzeba dostosować styl jazdy do tych warunków. Po kiepskiej drodze jadę wolno i ostrożnie i tyle! Jeśli przejazd z Wrocławia czy skądśtam do Wawy ma zając kilkanaście godzin to niech zajmie, ale dojadę, a nie skończę na drzewie. Nie można myśleć na zasadzie takiej, że muszę jechać z taką a taką prędkością, bo na Zachodzie się tak jeździ. Nie, ja mam jechać z taką prędkością na jaką pozwala mi droga i przepisy.

Kolejna sprawa to to, że większość kierowców wydaje się w ogóle nie myśleć za kierownicą, nie potrafią przewidzieć najprostszych konsekwencji swoich działań, wyobrazić sobie nieprzewidzianej sytuacji na drodze itp. Według mnie wytłumaczyć się im nic nie da, jedyny sposób to surowe kary, więcej kontroli, fotoradarów, policji, mandatów. Jak nie będziemy jeździć ostrożniej z rozsądku, to przynajmniej ze strachu. Efekt będzie taki sam.

Napisano
  • Autor

> Gorzej.

> ALe to kłamstwo - pewnie Tusk popodcinał hamulce..

W ciągu ostatnich dziewięciu dni w 950 wypadkach rannych zostało prawie 1300 osób, zabitych zostało 105. Policja zatrzymała 3 tys. 620 nietrzeźwych kierowców. W sobotę w 108 wypadkach rannych zostało 136 osób, a zginęło 15.

Nie wiem ile było ofiar w tamtym roku ale ten wynik nie wydaje mi się stosynkowo dobry jak na polskie warunki bo jak podliczymy wypada 10.5 ofiary śmiertelnej na dzień co daje w skali roku 3843 zgony a to jest znacznie mniej niż ok 5500 ofiar jaki to wynik przeważnie zamyka rok, te 5500 dałem w zaokrągleniu z pamięci aby wykazać różnicę.

Napisano

> Ale żeś się uczepił tych 20%. Niedługo ciężko będzie znaleźć wątek, w

> którym nie wypowiadasz swojej opinii na ten temat

Ja to nazywam uporczywą próbą sprowadzenia tematu do absurdu

- nie ma to związku z dyskusja merytoryczną.

> A tak na poważnie, to faktycznie sens używania świateł w dzień w

> czsie dobrej pogody w większości sytuacji na drodze (np. w

> korku) jest znikomy,

Ciężko zdefiniować 'znikomy'. Drogi są różne, nie wszędzie stoimi

w korkach na zbudowanym.

> ale nakaz ten jest po to, aby mieć włączone

> światła wszędzie tam, gdzie to może coś dać (jak się jedzie

> przez las, ze słońcem itp). NIestety nikomu nie chciało się

> pomyśleć, żeby stworzyć taki przepis, który nakaże używania

> świateł tylko w takich miejscach.

Pomyśleć? Zdroworozsądkowy zapis już był i jak widać średnio

się sprawdził. Zbyt wiele osób nie używa świateł wtedy, kiedy trzeba.

Jak zapytasz, to stwierdzą, że nie ma obowiązku, a oni widzą.

> A co do tematu wątku, to zaj....ście denerwuje mnie podejście typu:

> wszystkiemu winne są złe drogi, złe samochody, złe przepisy.

> Owszem, jest w tym wiele prawdy, drogi mamy kiepskie, przepisy

> też, system szkolenia młodych kierowców także, jeździmy

> kilkunastolenimi gratami, bo na takie nas stać. Tylko właśnie

> wiedząc o tym, trzeba dostosować styl jazdy do tych warunków. Po

> kiepskiej drodze jadę wolno i ostrożnie i tyle! Jeśli przejazd z

> Wrocławia czy skądśtam do Wawy ma zając kilkanaście godzin to

> niech zajmie, ale dojadę, a nie skończę na drzewie. Nie można

> myśleć na zasadzie takiej, że muszę jechać z taką a taką

> prędkością, bo na Zachodzie się tak jeździ. Nie, ja mam jechać z

> taką prędkością na jaką pozwala mi droga i przepisy.

Owszem. Drogi są jakie są, a te opowieści o wyższości nowoczesnych

samochodów to można sobie między bajki włożyć. Znakomita ilość

wypadków to nie stan dróg i nowoczesność samochodów, tylko

brak rozsądku.

> Kolejna sprawa to to, że większość kierowców wydaje się w ogóle nie

> myśleć za kierownicą, nie potrafią przewidzieć najprostszych

> konsekwencji swoich działań, wyobrazić sobie nieprzewidzianej

> sytuacji na drodze itp. Według mnie wytłumaczyć się im nic nie

> da, jedyny sposób to surowe kary, więcej kontroli, fotoradarów,

> policji, mandatów. Jak nie będziemy jeździć ostrożniej z

> rozsądku, to przynajmniej ze strachu. Efekt będzie taki sam.

Zasadniczo należy zmienić sposób szkolenia kierowców i system

prawny w zakresie ruchu drogowego. Nie tylko przepisy i odpowiedzialność

ludzi tym ruchem zarządzających, ale wszystko. Długa droga.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.