Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

prosport -40 mm skrócone o 1 zwój ...

Featured Replies

Napisano

co bedzie jak springi pro sport zostaną skrócone o 1 zwój t/p ... do tego mam amorki kyb gazówki króre chodzą na ok 5 cm troche mało ... na czym polega skracanie amorków <dziadkowe> i jaka jast róznica z seryjnymi bez przeróbek ... ??

Napisano

> Witam serdecznie wszystkich ... posiadam aktualnie spręzyny prosport

> -40 mm i amorki gazówki kyb ...

> zastanawia mnie co se stanie jakk będzie np po skróceniu przednich

> spręzyn o 1 zwój ?? czy kroś to juz robił ?? jak to moze

> wpłynąć na jazde ?? kolejna sprawa to to ze nosze sie z

> zamiiarem skrócenia amorków ... moze ktos mi bliżej rozjaśni

> ten temat na czym to polega i jak wpływa na jazde ... teraz mi

> amor chodzi ok 5 cm bo już wiecej miejsca niema mimo skrucenia

> oboi ... więc co z tym sie wiąze troche sztywno

Skasuj tego posta i idź się do kąta wstydzic zanim zaczną po Tobie jechac biglaugh.gif w szukajce jest mnóstwo na temat springów,amorów i kilka ciekawych swiety.gif wątków na temat skracania........

Napisano

> Witam serdecznie wszystkich ... posiadam aktualnie spręzyny prosport

> -40 mm i amorki gazówki kyb ...

> zastanawia mnie co se stanie jakk będzie np po skróceniu przednich

> spręzyn o 1 zwój ?? czy kroś to juz robił ?? jak to moze

> wpłynąć na jazde ?? kolejna sprawa to to ze nosze sie z

> zamiiarem skrócenia amorków ... moze ktos mi bliżej rozjaśni

> ten temat na czym to polega i jak wpływa na jazde ... teraz mi

> amor chodzi ok 5 cm bo już wiecej miejsca niema mimo skrucenia

> oboi ... więc co z tym sie wiąze troche sztywno

Na cento przecież nikt nie skraca sprężyn zlosnik.gif

Napisano

> Na cento przecież nikt nie skraca sprężyn

Skraca, ja sam jeździłem na ciętych. Tylko, że na CM to jest temat tabu.

Napisano

> Skraca, ja sam jeździłem na ciętych. Tylko, że na CM to jest temat

> tabu.

wsumie to chore bo masa osob jezdzi na "krotszych inaczej" swiety.gif ale zawsze znajda sie krzykacze oslabiony.gif

pozdr

Napisano

> wsumie to chore bo masa osob jezdzi na "krotszych inaczej" ale

> zawsze znajda sie krzykacze

> pozdr

nazwij mnie krzykaczem

akurat jechalem za kumplem ktory mial skrocone amory w momencie kiedy mu pekla sprzezyna widok bezcenny.... na szczescie nikomu sie nic nie stalo

kazdy robi to co chce ja osobiscie nigdy bym nie ucial sprezyn... ktos nad tym posiedzial i policzyl zeby wytrzymywalo tyle a tyle a teraz pan kaziu szlifierka na oko obcina prawie dokladnie i potem to prawie dziala

powodzenia

Napisano

> nazwij mnie krzykaczem

> akurat jechalem za kumplem ktory mial skrocone amory w momencie kiedy

> mu pekla sprzezyna widok bezcenny.... na szczescie nikomu sie

> nic nie stalo

> kazdy robi to co chce ja osobiscie nigdy bym nie ucial sprezyn...

> ktos nad tym posiedzial i policzyl zeby wytrzymywalo tyle a tyle

> a teraz pan kaziu szlifierka na oko obcina prawie dokladnie i

> potem to prawie dziala

> powodzenia

Skrócony amor moim zdaniem powinen być i nie ma nic do pękania sprężyn. Bo uciąć spręzynę na oko w połowie długości i zasadzić w seryjny amor to każdy potrafi a to nie tak wygląda. Można to zrobić z głową i spokojnie śmigać.

Napisano

> Skrócony amor moim zdaniem powinen być i nie ma nic do pękania

> sprężyn. Bo uciąć spręzynę na oko w połowie długości i zasadzić

> w seryjny amor to każdy potrafi a to nie tak wygląda. Można to

> zrobić z głową i spokojnie śmigać.

a gdzie ja napisalem o skracaniu amorow? sam znam zaklad ktory zajmuje sie skracaniem i utwardzaniem amorkow i robia to bardzo dobrze

mowie tylko o cieciu sprezyn na pale i zmienianiu przez to ich charakterystyki

Napisano

> nazwij mnie krzykaczem

> akurat jechalem za kumplem ktory mial grinser006.gifskrocone amory grinser006.gif w momencie kiedy

> mu pekla sprzezyna widok bezcenny.... na szczescie nikomu sie

> nic nie stalo

> kazdy robi to co chce ja osobiscie nigdy bym nie ucial sprezyn...

> ktos nad tym posiedzial i policzyl zeby wytrzymywalo tyle a tyle

> a teraz pan kaziu szlifierka na oko obcina prawie dokladnie i

> potem to prawie dziala

> powodzenia

Zmiana charakterystyki itd... bardzo lubię na CM odpowiedzi fachowców smile.gif Najwięcej ludzi tutaj zna się na turbo smile.gif O co by nie zapytać to wszyscy wszystko wiedzą. Kiedyś zapytałem co trzeba zrobić w silniku pod turbo i wszyscy jak ćmy do światła, że odprężyć silnik. A ja na to: jak się to robi? Ooooo a tu tylko dwie odpowiedzi padły.

Pewnie wiesz, że drut w sprężynie ulega skręcaniu a nie zgnaniu jak twierdzi stanowczo większość i wiesz na pewno co jest warunkiem koniecznym przy dłubaniu amorka do skracania sprężyn. Na pewno sam robiłeś to wiele razy i zrobiłeś na tym tysiące kilometrów dlatego masz należyte prawo wypowiadać się o tym o czym masz pojęcie. Popraw mnie jeśli się mylę.

P.S. Już mnie trzepie jak ludzie ciągle powtarzają to co kiedyś powiedział ktoś z fajnym autem. Jak ktoś ma górę kasy to zawsze powie, że cięcie to zło i on tego nie założy tylko sprowadzi gwinta z zagranicy. Ale dlaczego zaraz wszyscy z kompleksami powtarzają słowo w słowo to samo? Wuchta moich znajomych jeździ na ciętych, sam też zrobiłem naprawdę sporo kilometrów na ciętych spręzynach i wszystko spisywało się bardzo pożądnie. I mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia, a nie dlatego, że tak się mówi na CM.

Napisano

> Zmiana charakterystyki itd... bardzo lubię na CM odpowiedzi fachowców

> Najwięcej ludzi tutaj zna się na turbo O co by nie zapytać to

> wszyscy wszystko wiedzą. Kiedyś zapytałem co trzeba zrobić w

> silniku pod turbo i wszyscy jak ćmy do światła, że odprężyć

> silnik. A ja na to: jak się to robi? Ooooo a tu tylko dwie

> odpowiedzi padły.

wiesz uzyl bys szukajki bys znalazl wiecej odpowiedzi wink.gif jak zadawane sa ciagle te same pytania to raczej nie dziw sie ze nie chce sie odpowiadac milion razy....

> Pewnie wiesz, że drut w sprężynie ulega skręcaniu a nie zgnaniu jak

> twierdzi stanowczo większość i wiesz na pewno co jest warunkiem

> koniecznym przy dłubaniu amorka do skracania sprężyn. Na pewno

> sam robiłeś to wiele razy i zrobiłeś na tym tysiące kilometrów

> dlatego masz należyte prawo wypowiadać się o tym o czym masz

> pojęcie. Popraw mnie jeśli się mylę.

tak wiem i wiem jakie na niego dzialaja sily, jakby nie patrzec czesto spalem na zajeciach ale metaloznastwo na Polibudzie mialem do tego mialem tez laborki gdzie sprawdzalismy jak metal zachowuje sie wink.gif

do tego widzialem nie jedno auto na skroconych sprezynach i powtorze sie jechalem za autem kumpla kiedy sprezyna sie poskladala a wiesz czemu? byla obcieta... wiec nie jestem teoretykiem za ktorego pewnie mnie uwazasz

> P.S. Już mnie trzepie jak ludzie ciągle powtarzają to co kiedyś

> powiedział ktoś z fajnym autem. Jak ktoś ma górę kasy to zawsze

> powie, że cięcie to zło i on tego nie założy tylko sprowadzi

> gwinta z zagranicy. Ale dlaczego zaraz wszyscy z kompleksami

> powtarzają słowo w słowo to samo? Wuchta moich znajomych jeździ

> na ciętych, sam też zrobiłem naprawdę sporo kilometrów na

> ciętych spręzynach i wszystko spisywało się bardzo pożądnie. I

> mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia, a nie dlatego, że

> tak się mówi na CM.

no i powiem ci ale po tej czesci wypowiedzi widac ze to ty masz kompleks... ale to juz nie moja sprawa.

ja zawsze wychodze z zalozenia nie stac mnie nie robie, a jak robie to raz i porzadnie...

zycze ci zebys kolejne tysiace na obcietych sprezynach robil i zeby nic zlego sie nie stalo, nie zmienia to faktu ze obciete sprezyny na oko bo niestety tak to sie w polsce robi nie sa bezpieczne

tyle odemnie smile.gif

Napisano

> ja zawsze wychodze z zalozenia nie stac mnie nie robie, a jak robie

> to raz i porzadnie...

claps.gif i nic wiecej w tym temacie juz chyba pisac nie trzeba ok.gifzlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> wiesz uzyl bys szukajki bys znalazl wiecej odpowiedzi jak zadawane

W szukajce nic nie było na temat sposobu robienia. Wszyscy czytają klubowicze CM i wiedzą co trzeba zrobić... że odprężyć to sam wiedziałem.

> sa ciagle te same pytania to raczej nie dziw sie ze nie chce sie

> odpowiadac milion razy....

Milion razy to potrafią kopiować FAQ i odpoaiwadać co potrzebne do swapa...

> tak wiem i wiem jakie na niego dzialaja sily, jakby nie patrzec

> czesto spalem na zajeciach ale metaloznastwo na Polibudzie

> mialem do tego mialem tez laborki gdzie sprawdzalismy jak metal

> zachowuje sie

Gratuluję wykształcenia.

> do tego widzialem nie jedno auto na skroconych sprezynach i

I co z tego, że widziałeś?

powtorze

> sie jechalem za autem kumpla kiedy sprezyna sie poskladala a

> wiesz czemu? byla obcieta... wiec nie jestem teoretykiem za

> ktorego pewnie mnie uwazasz

Dlatego, że była obcięta? a skąd wiesz? Powiedziała Ci czy rozpoznajesz po złomie?

> no i powiem ci ale po tej czesci wypowiedzi widac ze to ty masz

> kompleks... ale to juz nie moja sprawa.

Nie, ja nie robię wszysktiego tak, żeby się podobało tym co wskazują nowe kierunki w modach...

> ja zawsze wychodze z zalozenia nie stac mnie nie robie, a jak robie

> to raz i porzadnie...

> zycze ci zebys kolejne tysiace na obcietych sprezynach robil i zeby

> nic zlego sie nie stalo, nie zmienia to faktu ze obciete

> sprezyny na oko bo niestety tak to sie w polsce robi nie sa

> bezpieczne

> tyle odemnie

Nie doczytałeś, nie jeżdżę na ciętych a jeździłem. Zmieniłem samochód i póki co jest seria.

Nie przekonasz mnie, że dobrze zrobione cięcie jest gorsze od seryjnej motorówy którą można się wywrócić parkując pod kościołem...

Napisano

> P.S. Już mnie trzepie jak ludzie ciągle powtarzają to co kiedyś

> powiedział ktoś z fajnym autem. Jak ktoś ma górę kasy to zawsze

> powie, że cięcie to zło i on tego nie założy tylko sprowadzi

> gwinta z zagranicy.

Na temat silnika sie nie wypowiadam, bo sie nie znam i nie pisze w tych wątkach.. ale jeśli chodzi o zawieszenia to niestety wtrące parę słów, bo mam troche inne podejście do tematu niz Ty i zmieniałem miałem do czynienia z wieloma amorkami i spreżynami, by dobrać charakterystyke zawiasu pod warunki panujące na KJS jaka mi odpowiada..

Twoje zdanie które cytuje pokazuje prawdę. Tuning samochodu jest rzeczą drogą.. wszystko wiąze sie z poprawieniem prowadzenia, przyśpieszenia wyglądu itp.. są to rzeczy drogie dla więkoszści, gdyż niewiele z nas ma taką wiedze jak np. Tommi, McKen, Zeton, Wafel i pare innych osób których nie wymieniłem, które mogą sobei samemu zrobic 90%rzeczy przy aucie.. i niestety wszystkie przeróbki wiążą sie z kosztami..

A takie domowe metody ciecia, skracania, druciarstwa i tytrytkarstwa są dal mnie żałosne.. jeśli by mnie na to nie było stać, to poprostu bym tego nie robił, a nie pogrązał sie w dziadowaniu i przerabiania auta taki sposobami..

99% ludzi na cento za podstawowe cechę zawieszenia uwarza wysokośc obnizenia.. owszem, jest to ważne, bo w przypadku prowadzenia auta im środek ciężkosci jest niżej tym lepiej.. ale jest równeiż cos takiego jak siła tłumienia amortyzatora, zakres pracy czyli skok, twardość sprężyny.. dobranie charakterystyki zawieszenia w rajdówkach zabiera kilka godzin przed każdym rajdem.. i podstawą jest prowadzenie sie auta i wybieranie nierównosci przez zawieszenia, a nie wysokość..i to powinno byc priorytetem przy wybieraniu dla siebei zawieszenia

A ciecie.. hmm.. miałem w swoim aucie 3 rózne spręzyny i na wysokosc nie patrzyłem, zależało mi zeby auto pewnei sie prowadziło.. i do głowy mi nie przyszło cięcie sprężyn.. są gtowe produkty, dzięki którym mozna sobei dobrać dowolna wysokośc auta.. niestety kosztują, i trzeba sie pogodzić, ze chcąc sie bawic w tuning trzeba wydać pieniadze..

Napisano

> ja zawsze wychodze z zalozenia nie stac mnie nie robie, a jak robie

> to raz i porzadnie...

i nic wiecej w tym temacie juz chyba pisac nie trzeba

chetnie kupie spring -120 na tyl biglaugh.gif

Napisano

> P.S. Już mnie trzepie jak ludzie ciągle powtarzają to co kiedyś

> powiedział ktoś z fajnym autem. Jak ktoś ma górę kasy to zawsze

> powie, że cięcie to zło i on tego nie założy tylko sprowadzi gwinta z za granicy.

chyba nie o to chodzi wink.gif

Napisano

> Na temat silnika sie nie wypowiadam, bo sie nie znam i nie pisze w

> tych wątkach.. ale jeśli chodzi o zawieszenia to niestety wtrące

> parę słów, bo mam troche inne podejście do tematu niz Ty i

> zmieniałem miałem do czynienia z wieloma amorkami i spreżynami,

> by dobrać charakterystyke zawiasu pod warunki panujące na KJS

> jaka mi odpowiada..

> Twoje zdanie które cytuje pokazuje prawdę. Tuning samochodu jest

> rzeczą drogą.. wszystko wiąze sie z poprawieniem prowadzenia,

> przyśpieszenia wyglądu itp.. są to rzeczy drogie dla więkoszści,

> gdyż niewiele z nas ma taką wiedze jak np. Tommi, McKen, Zeton,

> Wafel i pare innych osób których nie wymieniłem, które mogą

> sobei samemu zrobic 90%rzeczy przy aucie.. i niestety wszystkie

> przeróbki wiążą sie z kosztami..

> A takie domowe metody ciecia, skracania, druciarstwa i tytrytkarstwa

> są dal mnie żałosne.. jeśli by mnie na to nie było stać, to

> poprostu bym tego nie robił, a nie pogrązał sie w dziadowaniu i

> przerabiania auta taki sposobami..

> 99% ludzi na cento za podstawowe cechę zawieszenia uwarza wysokośc

> obnizenia.. owszem, jest to ważne, bo w przypadku prowadzenia

> auta im środek ciężkosci jest niżej tym lepiej.. ale jest

> równeiż cos takiego jak siła tłumienia amortyzatora, zakres

> pracy czyli skok, twardość sprężyny.. dobranie charakterystyki

> zawieszenia w rajdówkach zabiera kilka godzin przed każdym

> rajdem.. i podstawą jest prowadzenie sie auta i wybieranie

> nierównosci przez zawieszenia, a nie wysokość..i to powinno byc

> priorytetem przy wybieraniu dla siebei zawieszenia

> A ciecie.. hmm.. miałem w swoim aucie 3 rózne spręzyny i na wysokosc

> nie patrzyłem, zależało mi zeby auto pewnei sie prowadziło.. i

> do głowy mi nie przyszło cięcie sprężyn.. są gtowe produkty,

> dzięki którym mozna sobei dobrać dowolna wysokośc auta..

> niestety kosztują, i trzeba sie pogodzić, ze chcąc sie bawic w

> tuning trzeba wydać pieniadze..

Masz rację, zgadam się w 100% z Twoją wypowiedzią. Ale cięcie jest, było i będzie... Pozatym przycięcie z przodu o zwój skraca spręzynę o tyle, że nadal siedzi pewnie w amorze (pod warunkiem dodania kołnierza jak np mają w serii ople). Sprężyna z racji skrócenia jest sztywniejsza (mniejsza odległość między przyłożeniami momentów) ale nadal miększa od zamienników sportowych, dlatego amortyzator seryjny jest wystarczający. A swoją drogą to mało było odpowiedzi w różnych tematach, że do springów -40 czy tam ile wystarcza seryjny amor? I czy to nie jest drut, że ktoś wydaje 500zł na spręzyny i ma ping ponga bo seryjny amor starcza?

Podchodząc do sprawy tak, że nie robię nic sam, kupuję gotowce nie byłoby tarcz wentylowanych z przodu, tarcz z tyłu, hydraulicznych ręcznych itd... Bo wszystko co wykonane samodzielnie to może klęknąć... wiadomo, że trzeba to robić odpowiedzialnie i jak ktoś studiował biologię czy informatykę to powinien wziąć sobie do pomocy kogoś w temacie... ot tyle.

Poprostu denerwują mnie wypowiedzi ludzi którzy w życiu czegoś nie dotknęli a wiedzą więcej niż ktokolwiek bo na CM są kilka lat i uż o tym czytali...

Napisano

> A swoją drogą to mało było odpowiedzi w różnych tematach, że do

> springów -40 czy tam ile wystarcza seryjny amor? I czy to nie

> jest drut, że ktoś wydaje 500zł na spręzyny i ma ping ponga bo

> seryjny amor starcza?

sami producenci takich sprezyn deklaruja ze moga byc zakladane do seryjnych amorkow ok.gif sam jezdze na takim obnizeniu i serii amorku i zadnego ping ponga nie mam niewiem.gif

pozdr.

Napisano

Apropo ciecia, to zdania nie zmienię, więc mnie nie przekonasz, jak ktoś chce to niech tnie..

Masz rację, że sportowa spręzyna + seria amor daje dziwne efekty, auto prowadzi sie dobrze na równycm, a na dziurach robi sie pingpong.. zawias musi byc kompletny.. jeśłi sportowy spring, to musi być do tego porządny amor.. niewiele osób jednak o tym wie..

Juz lepiej spisuje się twardszy amor z seryjnycm springiem (nie cietym)..

Napisano

> sami producenci takich sprezyn deklaruja ze moga byc zakladane do

> seryjnych amorkow sam jezdze na takim obnizeniu i serii amorku

> i zadnego ping ponga nie mam

> pozdr.

Moze masz porządne i w miare swieże amorki.. moja mamuska ma tak w swojej 206, ma serie amor całkiem sprawny i springi -40 OMP i auto przejeżdzając przez próg odbija sie kilka razy.. na równym jest miodzio, prowadzi sie lepiej niz moje cento, ale na dziurach każda nierównosc wytrąca go z równowagi i są nerwy w szybkiej jeździe,,,

Napisano

> Moze masz porządne i w miare swieże amorki.. moja mamuska ma tak w

> swojej 206, ma serie amor całkiem sprawny i springi -40 OMP i

> auto przejeżdzając przez próg odbija sie kilka razy.. na równym

> jest miodzio, prowadzi sie lepiej niz moje cento, ale na

> dziurach każda nierównosc wytrąca go z równowagi i są nerwy w

> szybkiej jeździe,,,

najpierw zalozylem weitec'ka 40/30 i po tysiacu jak seryjne amorki zlosnik.gif wylalby zalozylem nowki B4ki ok.gif przy wolnej jezdzie nierownosci wybieraja jak seria, przy szybkiej jezdzi sie sztywno i pewnie, mam oponki 195/40/14 i 195/45/14 i pomimo cisnienia 3.0 i 2.8 zadnego pingponga nie mam biglaugh.gif

pozdr.

Napisano

> najpierw zalozylem weitec'ka 40/30 i po tysiacu jak seryjne amorki

> wylalby zalozylem nowki B4ki przy wolnej jezdzie nierownosci

> wybieraja jak seria, przy szybkiej jezdzi sie sztywno i pewnie,

> mam oponki 195/40/14 i 195/45/14 i pomimo cisnienia 3.0 i 2.8

> zadnego pingponga nie mam

> pozdr.

To masz serię czy b4?

Napisano

> bo masz pożądne amorki...

> A jak na mokrym przy takim cisnieniu??

a jak myslisz grinser006.gif poprostu zwalniam ok.gif i na suchym na ostrych zakretach nie jest idealnie, ale gdybym mniej dmuchal to bym dawno felgi polamal na tych pozal sie Boze drogach oslabiony.gif a tak drugi sezon mija i tylko jedna felga lekko prostowana byla ok.gif

pozdr.

Napisano

> To masz serię czy b4?

a B4 to nie zamiennik serii cfaniaczek.gif jakbym napisal ze mam Monroe to tez nie bylaby seria zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> a B4 to nie zamiennik serii jakbym napisal ze mam Monroe to tez nie

> bylaby seria

> pozdr.

I jest tak samo miękki ? To sory, ale przepłaciłeś, trzebabyło na allegro kupić amorki za 20zł

Napisano

> I jest tak samo miękki ? To sory, ale przepłaciłeś, trzebabyło na

> allegro kupić amorki za 20zł

a tobie chodzilo o twardosc czy o to ze maja seryjna dlugosc do krotszej sprezyny smirk.gif

pozdr.

Napisano

> a tobie chodzilo o twardosc czy o to ze maja seryjna dlugosc do

> krotszej sprezyny

> pozdr.

Twardość, twardość, o wypadaniu springa jeszcze nie mieliśmy przyjemności smile.gif

Napisano
  • Autor

Panowie to te skrócenie o jeden zwój na co mi wpłynie ??? ... na pewno będzie troszeczkę niżej .... sztywniej ??

Napisano

> Panowie to te skrócenie o jeden zwój na co mi wpłynie ??? ... na

> pewno będzie troszeczkę niżej .... sztywniej ??

raczej bardziej miękko a nie sztywniej no.gif

Napisano

> A ja na to: jak się to robi? Ooooo a tu tylko dwie

> odpowiedzi padły.

wiedza jest najcenniejsza... smirk.gif

Napisano

> ja zawsze wychodze z zalozenia nie stac mnie nie robie, a jak robie

> to raz i porzadnie...

ok.gif

Napisano

> Na moje jednak sztywniej...

SZTYWNIEJ!!! nono.gif

Napisano

> Zmiana charakterystyki itd... bardzo lubię na CM odpowiedzi fachowców

to Panie fachowiec od Cięcia spręzyn, daj komus gwarancje na papierze ze nic sie nie stanie po ucieciu, skoro jestes taki pewnyswego zdania.

> Pewnie wiesz, że drut w sprężynie ulega skręcaniu a nie zgnaniu jak

> twierdzi stanowczo większość i wiesz na pewno co jest warunkiem

> koniecznym przy dłubaniu amorka do skracania sprężyn. Na pewno

> sam robiłeś to wiele razy i zrobiłeś na tym tysiące kilometrów

> dlatego masz należyte prawo wypowiadać się o tym o czym masz

> pojęcie. Popraw mnie jeśli się mylę.

> P.S. Już mnie trzepie jak ludzie ciągle powtarzają to co kiedyś

> powiedział ktoś z fajnym autem. Jak ktoś ma górę kasy to zawsze

> powie, że cięcie to zło i on tego nie założy tylko sprowadzi

> gwinta z zagranicy. Ale dlaczego zaraz wszyscy z kompleksami

> powtarzają słowo w słowo to samo? Wuchta moich znajomych jeździ

> na ciętych, sam też zrobiłem naprawdę sporo kilometrów na

> ciętych spręzynach i wszystko spisywało się bardzo pożądnie. I

> mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia, a nie dlatego, że

> tak się mówi na CM.

ja też kiedys przejechałem blisko 20 km na wkreconych w jednym kole srubach tylko ręka i nic sie nie stało.

czy to było bezpieczne?

wiesz ja nie smigam na niskim zawiasie i bynajmniej nie mam zamiaru, wole sprawne seryjne zawieszenie niz kupno springów i amorów nizszych z niewiadomym przebiegiem bo bedzie nizej.

ze tak zapytam czy nizszy zawias oznacza wieksza sztywnosc w zakretach? owszem zgodze sie ze tak pod warunkiem ze do sprezyny jestdobrany odpowiedni amortyzator a nie wydumka typu załóż serie a bedzie ok bo ja tak jezdze.

zawieszenianie mam zamiaru zmieniac bo auto ma jezdzic wszedzie,i o kazdej porze a nie tylko tam gdzie da rade wjechac

Napisano

> Na moje jednak sztywniej...

jakim cudem sztywniej skoro mniej do zginania bedzie

fizyki nie oszukasz

Napisano

> jakim cudem sztywniej skoro mniej do zginania bedzie

> fizyki nie oszukasz

fakt faktem bedzie sztywniej, ale skutkiem tego beda wieksze naprezenia w pozostałęj czesci zwojów.

mówiąc łopatologicznie, obciazenie które przed cieciem przenosiła cała sprezyna,(wszystkie zwoje) teraz bedzie musiała przeniesc mniejsza liczba zwojów-dokładnie takie same obciazenie.

skutkiem czego jest własnie pekanie sprezyn( na skutek naprezen materiału), dla chcących sie dowiedziec czegos wiecej proponuje zerknać do wytrzymałości materiałów

Napisano

> to Panie fachowiec od Cięcia spręzyn, daj komus gwarancje na papierze

> ze nic sie nie stanie po ucieciu, skoro jestes taki pewnyswego

> zdania.

> ja też kiedys przejechałem blisko 20 km na wkreconych w jednym kole

> srubach tylko ręka i nic sie nie stało.

> czy to było bezpieczne?

> wiesz ja nie smigam na niskim zawiasie i bynajmniej nie mam zamiaru,

> wole sprawne seryjne zawieszenie niz kupno springów i amorów

> nizszych z niewiadomym przebiegiem bo bedzie nizej.

> ze tak zapytam czy nizszy zawias oznacza wieksza sztywnosc w

> zakretach? owszem zgodze sie ze tak pod warunkiem ze do sprezyny

> jestdobrany odpowiedni amortyzator a nie wydumka typu załóż

> serie a bedzie ok bo ja tak jezdze.

> zawieszenianie mam zamiaru zmieniac bo auto ma jezdzic wszedzie,i o

> kazdej porze a nie tylko tam gdzie da rade wjechac

Piszesz coś, żeby pisać, żeby mi dogryźć... jeżeli o to Ci chodziło to gratuluję. Jeżeli chciałeś coś sensownego wnieść do tematu to poległeś...

A swoją drogą to jesteś kolejną osobą która nie bardzo wie jak działa spręzyna. Sprężyna to tak naprawdę prosty drut. Wyobraź sobie, że jeden jego koniec masz zamurowany a do drugiego masz wajchę. Przykładasz obciążenie np. 6N i drut skręca się o 10 stopni. Skracasz drut o połowę i przy 6N skręca się już tylko o 5 stopni. Ale czy z tego powodu łatwiej go ukręcić? Czy na metr bieżący drutu skręcenie w stopniach się zwiększa? A może zwiększa się obciążenie? No chyba nie... I proszę Was, wiem, że jesteście przeciwnikami cięcia bo tak jest nie halo, bo się tak utarło bo komuś pękła sprężyna. A ilu osobom pęka spręzyna seryjna? Pękanie nie ma nic wspólnego z cięciem spręzyn. Jest tylko i wyłącznie jedna wada cięcia - że koniec sprężyny nie jest odpowiednio wyprofilowany do gniazda i atakuje go pod ostrym kątem. Ale spowodować to może jedynie ukruszenie końca spręzżyny, żadnego pęknięcia w środku ani wypadków... Naprawdę piszecie tylko po to, żeby się kłócić? Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek 20.GIF ktoś zapytał, a ja miałem już to przetrenowane więc mówię co wiem. Nie dam nikomu gwarancji na piśmie, że utnie i będzie super bezpiecznie bo wszystko zależy od tego jak kto co zrobi. Nie dasz elektrykowi wysokich napięć założyć sobie gazu w samochodzie bo było by to mało bezpieczne, co nie znaczy, że prawidłowo założona instalacja też jest niebezpieczna...

I jeszcze raz powtarzam - nie bierzcie moich wypowiedzi tak osobiście bo nie mam zamiaru się z nikim kłócić...

Napisano

> jakim cudem sztywniej skoro mniej do zginania bedzie

> fizyki nie oszukasz

Właśnie dlatego wink.gif połóż na sobie 10 poduszek, usiądź i zmierz ile się zapadłeś a potem połóż dwie i znów to samo smile.gif

Napisano

> Piszesz coś, żeby pisać, żeby mi dogryźć... jeżeli o to Ci chodziło

> to gratuluję. Jeżeli chciałeś coś sensownego wnieść do tematu to

> poległeś...

> A swoją drogą to jesteś kolejną osobą która nie bardzo wie jak działa

> spręzyna. Sprężyna to tak naprawdę prosty drut. Wyobraź sobie,

> że jeden jego koniec masz zamurowany a do drugiego masz wajchę.

> Przykładasz obciążenie np. 6N i drut skręca się o 10 stopni.

> Skracasz drut o połowę i przy 6N skręca się już tylko o 5

> stopni. Ale czy z tego powodu łatwiej go ukręcić? Czy na metr

> bieżący drutu skręcenie w stopniach się zwiększa? A może

> zwiększa się obciążenie? No chyba nie...

bzdury piszesz kolego, obciązenie które rozkładało sie na wiekszej ilosci zwojów teraz rozkłada sie na mniejsza wiec w poszczególnym zwoju masz wieksze napręzenie.

juz tak na logike wez, zakładajac ze sprezyna ma 6 zwojów nakładasz na nia obciązenie 6kN, i wg ciebie napręzenia jakie beda przy 6 zwojach i np. przy 5 zwojach w poszczegolnych zwojach beda takie same??

to w tym momencie podawzasz cała nauke o wytzrymałości materiałów.

I proszę Was, wiem, że

> jesteście przeciwnikami cięcia bo tak jest nie halo, bo się tak

> utarło bo komuś pękła sprężyna. A ilu osobom pęka spręzyna

> seryjna? Pękanie nie ma nic wspólnego z cięciem spręzyn. Jest

kolejny raz sie myslisz, skoro tak twierdzisz to powiedz mi np. dlaczego producent sprezyn sportowych daje granice od jakiego punktu do jakiego punktu mozesz ja przyciac bez ryzyka pekniecia??

podkreslam przy sprezynach sportowych, nie serii poniewaz jak wiadomo obie sprezyny sa robione zupełnie z innych materiałów, moze nie do konca inncyh ale poddanych innej obróbce...

powiem Ci krótko daj mi to na papierze ze sie nic nie stanie to załoze takie cos,w innym wypadku siejesz tylko fermet i robisz młodym ludziom zamieszanie w głowach

> tylko i wyłącznie jedna wada cięcia - że koniec sprężyny nie

> jest odpowiednio wyprofilowany do gniazda i atakuje go pod

> ostrym kątem. Ale spowodować to może jedynie ukruszenie końca

> spręzżyny, żadnego pęknięcia w środku ani wypadków...

nieprawda, zazwyczaj tego typu akcje koncza sie wskoczeniem sprezyny do komory silnika, mówiąc łopatologicznie...

Naprawdę

> piszecie tylko po to, żeby się kłócić? Ja jestem niespotykanie

> spokojny człowiek ktoś zapytał, a ja miałem już to

> przetrenowane więc mówię co wiem. Nie dam nikomu gwarancji na

> piśmie, że utnie i będzie super bezpiecznie bo wszystko zależy

to powiedz mi czy dla Ciebie 2 czy 3 przypadki gdy nic sie nie stało są wyrocznia ze takk moze byc??

bo mi wystarczy jeden przypadek ze jest nie chalo i dziekuje, ale wole w tym wypadku serie

> od tego jak kto co zrobi. Nie dasz elektrykowi wysokich napięć

> założyć sobie gazu w samochodzie bo było by to mało bezpieczne,

to akurat jest złe porownanie bo tym samym pokazujesz ze nie masz racji,ze to o czym mowisz to tylko jakas twoja wydumka bo kolega i jesczez jeden kolega tak jezdzi.

do mnie przemawiaja liczby, to co ma atest jest sprawdzone jest dopuszczone do ruchu jest bezpieczne, a tego typu wydumki moge sobie zostawic ewentualnie do roweru

> co nie znaczy, że prawidłowo założona instalacja też jest

> niebezpieczna...

> I jeszcze raz powtarzam - nie bierzcie moich wypowiedzi tak osobiście

> bo nie mam zamiaru się z nikim kłócić...

ja również pozdrawiam ok.gif

Napisano

> bzdury piszesz kolego, obciązenie które rozkładało sie na wiekszej

> ilosci zwojów teraz rozkłada sie na mniejsza wiec w

> poszczególnym zwoju masz wieksze napręzenie.

> juz tak na logike wez, zakładajac ze sprezyna ma 6 zwojów nakładasz

> na nia obciązenie 6kN, i wg ciebie napręzenia jakie beda przy 6

> zwojach i np. przy 5 zwojach w poszczegolnych zwojach beda takie

> same??

> to w tym momencie podawzasz cała nauke o wytzrymałości materiałów.

> I proszę Was, wiem, że

> kolejny raz sie myslisz, skoro tak twierdzisz to powiedz mi np.

> dlaczego producent sprezyn sportowych daje granice od jakiego

> punktu do jakiego punktu mozesz ja przyciac bez ryzyka

> pekniecia??

> podkreslam przy sprezynach sportowych, nie serii poniewaz jak wiadomo

> obie sprezyny sa robione zupełnie z innych materiałów, moze nie

> do konca inncyh ale poddanych innej obróbce...

> powiem Ci krótko daj mi to na papierze ze sie nic nie stanie to

> załoze takie cos,w innym wypadku siejesz tylko fermet i robisz

> młodym ludziom zamieszanie w głowach

> nieprawda, zazwyczaj tego typu akcje koncza sie wskoczeniem sprezyny

> do komory silnika, mówiąc łopatologicznie...

> Naprawdę

> to powiedz mi czy dla Ciebie 2 czy 3 przypadki gdy nic sie nie stało

> są wyrocznia ze takk moze byc??

> bo mi wystarczy jeden przypadek ze jest nie chalo i dziekuje, ale

> wole w tym wypadku serie

> to akurat jest złe porownanie bo tym samym pokazujesz ze nie masz

> racji,ze to o czym mowisz to tylko jakas twoja wydumka bo kolega

> i jesczez jeden kolega tak jezdzi.

> do mnie przemawiaja liczby, to co ma atest jest sprawdzone jest

> dopuszczone do ruchu jest bezpieczne, a tego typu wydumki moge

> sobie zostawic ewentualnie do roweru

> ja również pozdrawiam

Widzisz... dalej nie rozumiesz jak działa spręzyna... każdy zwój przenosi zawsze te 6N niezależnie ile zwojów ma jeszcze nad i pod sobą...

Jaznam przypadki, że seryjna sprężyna pękła i to dwa przypadki w mojej rodzinie, więc chyba w ogóle przestanę jeździć autem...

A Ty powiedz swojej dziewczynie, że już się nie tego tego bo do Durexów nie dają gwarancji na piśmie, że nic się nie stanie...

Przeanalizuj sobie jeszcze raz przykład z zabetonowanym drutem którego sobie będziesz skręcał, może nawet zabetonuj sobie takiego druta, żeby było łatwiej... Nie wiem czy zauważyłeś, że sprężyny sportowe o których piszesz (podejrzewam, że masz Eibacha na myśli) to sprężyny progresywne i z tego wynika granica do której można sprężynę skrócić. I szczerze nie wiem jakie "liczby" do Ciebie przemawiają bo nikt nie prowadzi statyski pęknięcia sprężyn i nie zaznacza czy była cięta czy nie. A zobacz w ilu starszych samochodach ze starości ułamuje się końcówka spręzyny. To po takim czymś według Ciebie sprężyna powinna od razu dostać większe obciążenie i posypać się w drobny mak.... Naprawdę proszę Cię, wytłumacz mi skąd nagle weźmiesz większe obciążenie? Wytrzymałość na skręcanie oblicza się w przekroju poprzecznym i długość drutu nie ma znaczenia dla naprężeń. Długość drutu wpływa tylko na to o jaki kąt mogą się od siebie odchylić dwa końce drutu. Pierwsze co trzeba zrozumieć zanim się zacznie rozmyślać o sprężynie to, że jest skręcana a nie zginana...

Każdy zrobi jak chce. Ja nie mam zamiaru się już powtarzać.

Napisano

> Widzisz... dalej nie rozumiesz jak działa spręzyna... każdy zwój

> przenosi zawsze te 6N niezależnie ile zwojów ma jeszcze nad i

> pod sobą...

> Jaznam przypadki, że seryjna sprężyna pękła i to dwa przypadki w

> mojej rodzinie, więc chyba w ogóle przestanę jeździć autem...

> A Ty powiedz swojej dziewczynie, że już się nie tego tego bo do

> Durexów nie dają gwarancji na piśmie, że nic się nie stanie...

eeeee prezerwatywy sa juz nie modne, i nie wygodne o komforcie nie wspomne i bezpieczenstwie...

> Przeanalizuj sobie jeszcze raz przykład z zabetonowanym drutem

> którego sobie będziesz skręcał, może nawet zabetonuj sobie

> takiego druta, żeby było łatwiej... Nie wiem czy zauważyłeś, że

> sprężyny sportowe o których piszesz (podejrzewam, że masz

> Eibacha na myśli) to sprężyny progresywne i z tego wynika

> granica do której można sprężynę skrócić.

no dobra brnijmy dalej, a z czego wynika ta granica do której mozna ja skrócic???

I szczerze nie wiem

> jakie "liczby" do Ciebie przemawiają bo nikt nie prowadzi

> statyski pęknięcia sprężyn i nie zaznacza czy była cięta czy

> nie. A zobacz w ilu starszych samochodach ze starości ułamuje

> się końcówka spręzyny. To po takim czymś według Ciebie sprężyna

> powinna od razu dostać większe obciążenie i posypać się w drobny

> mak.... Naprawdę proszę Cię, wytłumacz mi skąd nagle weźmiesz

> większe obciążenie? Wytrzymałość na skręcanie oblicza się w

> przekroju poprzecznym i długość drutu nie ma znaczenia dla

> naprężeń. Długość drutu wpływa tylko na to o jaki kąt mogą się

> od siebie odchylić dwa końce drutu. Pierwsze co trzeba zrozumieć

> zanim się zacznie rozmyślać o sprężynie to, że jest skręcana a

> nie zginana...

Sztywność sprężyny kolego jest parametrem stałym dla każdej sprężyny, zależnym wyłącznie do zastosowanego materiału oraz od wymiarów sprężyny i liczby czynnych zwojów.

tak wiec im mniej masz tych zwojów to co bedzie ze sztywnoscią i naprężeniami w sprezynie lub czynnym zwoju????

no co wg Ciebie??

> Każdy zrobi jak chce. Ja nie mam zamiaru się już powtarzać.

Napisano

> eeeee prezerwatywy sa juz nie modne, i nie wygodne o komforcie nie

> wspomne i bezpieczenstwie...

Wiem grinser006.gif

> no dobra brnijmy dalej, a z czego wynika ta granica do której mozna

> ja skrócic???

> I szczerze nie wiem

Bo to spręzyna progresywna więc ma miękkie i twarde zwoje.

> Sztywność sprężyny kolego jest parametrem stałym dla każdej sprężyny,

> zależnym wyłącznie do zastosowanego materiału oraz od wymiarów

> sprężyny i liczby czynnych zwojów.

> tak wiec im mniej masz tych zwojów to co bedzie ze sztywnoscią i

> naprężeniami w sprezynie lub czynnym zwoju????

> no co wg Ciebie??

Sztywność całej spręzyny zależy od liczby zwojów, ale naprężenia się nie zmienią. Musisz doładować samochód, żeby zwiększyć napręzenia w sprężynie. 20.GIF

> > Każdy zrobi jak chce. Ja nie mam zamiaru się już powtarzać.

Napisano

> Bo to spręzyna progresywna więc ma miękkie i twarde zwoje.

A sprężyny progresywne nie polegaja przypadkiem na tym, ze drut w sprężynie jest skręcony ciaśniej lub luźniej?? hmm.gif bo z tego co widziałem spreżyny kilku producentów (np tył Eibach) to są z materiału jednolitego i nie są w środku łączone dwa rodzaje drutu.. poprostu od pewnego momentu spręzyna jest ciaśniej zwinieta..

Po drugie profesjonalne zawieszenia oparte np na dwóch sprezynach o róznej charakterystyce są dwoma oddzielnymi elementami, nie są łączone w srodku..

Nie zamierzam siw wtrącać w materiałoznawstwo, ale z tego co miałem do czynienia ze sportowymi zawieszeniami tak mi sie wydaje..

Napisano

> Wiem

> Bo to spręzyna progresywna więc ma miękkie i twarde zwoje.

> Sztywność całej spręzyny zależy od liczby zwojów, ale naprężenia się

> nie zmienią. Musisz doładować samochód, żeby zwiększyć

> napręzenia w sprężynie.

No nie zgodze sie grinser006.gif

wystarczy stała masa a mniejsza liczba zwoji, idac Twoim tokiem rozumowania obcinajac sprezyne nawet o 3 zwoje nic sie nie stanie bo naprezenia wg. Ciebie beda takie same co jest bzdura..

> > > Każdy zrobi jak chce. Ja nie mam zamiaru się już powtarzać.

Napisano

> Wiem

> Bo to spręzyna progresywna więc ma miękkie i twarde zwoje.

nie prawda, sprężyna progresywna to taka która wraz ze zmiana ugięcia zmienia swoją twardość, i teraz mogą byś sprężyny progresywne które ze amina ugięcia staja sie bardziej twarde(większość sprężyn sportowych w samochodach) lub bardziej miękie.

Progresywnośc sprezyny można uzyskac na 3 sposoby:

1. przez zmiane gęstości zwoi na całej długości sprężyny

2. przez zmiane średnicy zwoi (sprezyna nabiera kształtu trapezy)

3.przez zmiane średnicy przekroju drutu z którego zostaje zwinięta sprezyna

Napisano

> A sprężyny progresywne nie polegaja przypadkiem na tym, ze drut w

> sprężynie jest skręcony ciaśniej lub luźniej?? bo z tego co

> widziałem spreżyny kilku producentów (np tył Eibach) to są z

> materiału jednolitego i nie są w środku łączone dwa rodzaje

> drutu.. poprostu od pewnego momentu spręzyna jest ciaśniej

> zwinieta..

> Po drugie profesjonalne zawieszenia oparte np na dwóch sprezynach o

> róznej charakterystyce są dwoma oddzielnymi elementami, nie są

> łączone w srodku..

> Nie zamierzam siw wtrącać w materiałoznawstwo, ale z tego co miałem

> do czynienia ze sportowymi zawieszeniami tak mi sie wydaje..

No nie przemyślałem tego, co nie zmienia faktu, że jak utniesz za dużo miękkich zwojów to zostajesz z zamymi twardymi (czy tam lużniej zwiniętymi)

Napisano

> No nie zgodze sie

> wystarczy stała masa a mniejsza liczba zwoji, idac Twoim tokiem

> rozumowania obcinajac sprezyne nawet o 3 zwoje nic sie nie

> stanie bo naprezenia wg. Ciebie beda takie same co jest bzdura..

> > > > Każdy zrobi jak chce. Ja nie mam zamiaru się już powtarzać.

No widzisz... musiałbym się znów powtórzyć jak działa spręzyna... Rozwiń sprężynę i skręcaj skoro nie potrafisz tego zrobić oczami wyobraźni... Jak będziesz skracał drut to zmniejszy się to o ile dasz radę go skręcić. Wartość naprężenia się nie zmieni, każdy kawałek drutu przenosi 6N.

Napisano

> nie prawda, sprężyna progresywna to taka która wraz ze zmiana ugięcia

> zmienia swoją twardość, i teraz mogą byś sprężyny progresywne

> które ze amina ugięcia staja sie bardziej twarde(większość

> sprężyn sportowych w samochodach) lub bardziej miękie.

> Progresywnośc sprezyny można uzyskac na 3 sposoby:

> 1. przez zmiane gęstości zwoi na całej długości sprężyny

> 2. przez zmiane średnicy zwoi (sprezyna nabiera kształtu trapezy)

> 3.przez zmiane średnicy przekroju drutu z którego zostaje zwinięta

> sprezyna

To taka która ze wzrostem obciążenia nie zwiększa liniowo swojej twardości tylko progresywnie (czyli obciążenie zwięszamy np o 20% a twardość rośnie o 35%) Sprężyna która jest odwrotna do tej, czyli twardość maleje to już nie jest progres a hmm zgaduję - degres?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.