Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Bezpieczeństwo zabezpieczenia od pękających sprężyn

Featured Replies

Napisano

Dzisiaj autko zaczęło dziwnie hałasować na wybojach. Z lewego przodu. Po

wstępnym obejrzeniu wszystko było OK. Po paruset metrach zaczęło coś

szurać. Okazało się, że to tzw. zabezpieczenie przez pękającymi sprężynami

przedniego zawieszenia... pękło. Pękło ucho i ten 'talerzyk' latał sobie luzem

pod sprężyną. W pewnym ustawieniu (talerzyka i opony) zaczął obcierać bok

bieżnika.

Oto fotki:

9b22e447b09838d9m.jpg

7585f1b49e5c2a51m.jpg

Zdjąłem dziadostwo z lewej strony. Z prawej pozbędę się przy okazji zmiany

kapci.

Zabezpieczenie montowane jeszcze w tym roku (w lato lub na wiosnę - nie

pamiętam ale pisałem o tym w wątku o sprężynach).

Hmm, ciekawe...

PS: fotka zrobiona już po odkręceniu jednej śruby mocującej do siebie obie

części 'talerzyka'.

Napisano

powiem ci, ze u mnie tez cos trze przy wiechaniu na nierownosc, albo przy hamowaniu (jak przod siada). musze to sprawdzic

Napisano

> Hmm, ciekawe...

Kiedyś pisalem tu o aucie, które widziałem w serwisie - w czasie jazdy, przy sporej prędkości, pękła sprężyna, spadając zerwała to "zabezpieczenie", a potem przebiła oponę - przebita opona pękła i fruwającymi wokół kręcącego się koła kawałkami uszkodziła błotnik. AFAIR to straty - poza sprężyną, oczywiście - ograniczyły się do błotnika, przedniego zderzaka, opony i felgi.

To zabezpieczenie to typowa "maść na szczury" - w każdym razie nie można powiedzieć, że producent nic nie robi i to jest cały efekt tej "kampanii". zlosnik.gif

Napisano

> Kiedyś pisalem tu o aucie, które widziałem w serwisie - w czasie

> jazdy, przy sporej prędkości, pękła sprężyna, spadając zerwała

> to "zabezpieczenie", a potem przebiła oponę - przebita opona

> pękła i fruwającymi wokół kręcącego się koła kawałkami

> uszkodziła błotnik. AFAIR to straty - poza sprężyną, oczywiście

> - ograniczyły się do błotnika, przedniego zderzaka, opony i

> felgi.

> To zabezpieczenie to typowa "maść na szczury" - w każdym razie nie

> można powiedzieć, że producent nic nie robi i to jest cały efekt

> tej "kampanii".

Nie no tragedia... oslabiony.gif nic tylko wymienic amorki ne te z wiekszymi kielichami i sprężynki... beksa.gif

Napisano

może warto Twoje fotki gdzieś wysłać ?

czy wszystkim którzy wysyłali pisma do UOKiK urząd był uprzejmy odpowiedzieć?

Napisano

> może warto Twoje fotki gdzieś wysłać ?

> czy wszystkim którzy wysyłali pisma do UOKiK urząd był uprzejmy

> odpowiedzieć?

Zdaje się ,że nie.

Śledziłem tro dość intensywnie i poza jakąś lakoniczną (zlewającą) odpowiedzią nikt z kącika nie zamieścił konkretnego stanowiska UOKiK.

A ten obrazek z przypadłości kolegi świadczy ile warte jet to "nowatorskie" rozwiązanie inrzynierów Fiata. (błąd jest celowy, niech się puryści jeżykowi nie czepiają)

Napisano

Toż to przecież tragedia! Jak można ufać marce, która nie dość, że odwala fuszerkę/mydli nam oczy i zapewnia że zabezpieczenie jest wystarczające to jeszcze "to coś" po prostu pęka/rozwala się, czyli nie zdaje rezultatu!

Może warto znowu odgrzać wątek "pękających sprężyn" i tym razem żądać wymiany sprężyn a nie odpieprzania prowizorki!

Całe szczęście, że nic się nie stało Tobie i autu...

Napisano

jestem jak najbardziej za, wydaje mi sie, ze gdyby przeslac do UOKiK kilka fotek z różnych samochodów z pękniętymi tymi osłonkami, to w koncu wymogliby na FIACIE wymiany amortyzatorów a nie osłonek. Może warto powalczyć?

Napisano

ciekawe ze to jednak czyms jest obciazone skoro peklo... albo cos przy montazu spaprali - troche sie dziwie ze tego nie reklamujesz

Napisano

Gdyby winien był producent amortyzatorów to nie bawiliby się w te zabawkowe rozwiązania rodem z ZPT

i obciążyliby go kosztami wymiany całych amortyzatorów.

Ale tu jest po prostu ewidentny błąd projektowy i Fiat nie chce do tego dokładać.

Może tam, gdzie drogi są trochę równiejsze niż u nas, takie 'rozwiązanie' wytrzymuje dłużej.

ten 'patch' nie ma wyglądu części projektowanej przez inżyniera, to wygląda na prawdę na robotę ucznia 1, 2 klasy technikum mlot.gif

Napisano
  • Autor

> Dlaczego nie reklamujesz ?

Na razie nie mam czasu. Nie dość że chwilowo kulamy się jednym autem na

zmianę to jeszcze jedną nogą w szpitalu. Nie mam głowy to reklamacji.

Z drugiej strony jeżeli rozwiązanie jest wadliwe i tak samo może rozerwać

oponę jak i pęknięta sprężyna to czy jest sens reklamować i dostać drugie

takie samo?

Napisano
  • Autor

> ciekawe ze to jednak czyms jest obciazone skoro peklo... albo cos

> przy montazu spaprali - troche sie dziwie ze tego nie

> reklamujesz

Właśnie dziwne bo na oko nie jest niczym obciążone. Po prostu wisi sobie

pod sprężyną. Ale skoro samo z siebie pęka to jak utrzyma sprężynę?

Na razie nie reklamuję bo nie mam do tego głowy poza tym wymiana na

podobne 'zabezpieczenie' może być równie bezpieczna jak i jazda bez tego.

Napisano

> Na razie nie mam czasu. Nie dość że chwilowo kulamy się jednym autem

> na zmianę to jeszcze jedną nogą w szpitalu. Nie mam głowy to reklamacji.

Faktycznie na brak czasu nie poradzisz no.gif

> Z drugiej strony jeżeli rozwiązanie jest wadliwe i tak samo może rozerwać oponę jak i pęknięta sprężyna to czy jest sens reklamować i dostać drugie takie samo?

Tutaj nie bardzo się zgodzę.

O ile udaje mi się na bieżąco czytać Stilokącik przypadek jakiego doświadczyłeś jest pierwszym, tak więc nie ma podstaw generalizować.

Oczywiście daleki jestem od twierdzenia, że FAP jest Okie Dokie fundując nam ten badziewny półśrodek jako środek zaradczy na strzelające sprężyny.

Nie mniej lepszy półśrodek, niż ... żaden środek zlosnik.gif

Tak więc, skołuj te 1/2 godziny i niech poprawiają ok.gif

Napisano

Jeszcze raz sie przyjrzałem temu wynalazkowi Fiata...

To bardzo dziwne, ze ten uchwyt mocowany do amortyzatora jest z otworem i w dodatku taki "delikatny".... hmm.gif Może jego zadaniem jest właśnie urwac sie hmm.gif w przypadku peknięcia sprężyny i zamortyzowanie hmm.gif

Pozatym mimo peknięcia spręzyna nadal powina byc w "koszyczku" a cały wynalacek tylko powinien nieznacznie osunąć się w dół ....

Tylko tak spekuluję niewiem.gif bo po jakie licho to jest tak zrobione...

Az prosi sie zrobic całą tą zabawkę z 2-ch połówek wytłoczonych w kształcie głebokich talerzyków obejmujacych spręzynę i skręconych po srodku na amortyzatorze

Najbardziej niepodoba mi sie te kilka wygiętych blaszek majacych robic za taki własnie kielich - talerzyk

Napisano

A może producent "patcha" czy sam Fiat, pomyślał sobie tak:

"ok, czepiają się że sie urywa - założymy zabezpieczonko od oka (niskobudżetowe) , w końcu i tak okresowo wymienia się amortyzatory, a do nowych już tego ustrojstwa nie trzeba będzie montować.

Stąd żywotność rozwiązania może być niewielka, a w miarę wymiany amorków przez Stilo userów, problem rozwiąze się sam na koszt użytkowników."

A dzięki założeniu lipnego koszyka pod sprężyny, nie będzie można Fiatowi zarzucić że nic w tej kwestii nie zrobił.

Jako że skala pekniętych mocować z kampani 5044 będzie niewielka to nie liczyłbym na nawrót problemu wiekszej skali. Lub pod naciskiem Fiat stwierdzi w pijedyńczych przypadkach:

"ok, wymienimy ci aromtyzator na po-zmianowy z tej strony co pękło, ale jak chcesz mieć taka samą amortyzację z obu stron, to drugi kupujesz na własny koszt: 650 pln sztuka - pasuje ?"

Napisano

A ja uważam, że należy wykonać fotki całego ustrojstwa i z opisem wysłać do Bielska i do UOKiK. Fiat zapewniał UOKiK, że zastosowane rozwiązanie całkowicie rozwiązuje problem pękających sprężyn. Jak się okazuje nie jest to twierdzenie prawdziwe, a stilo nawet po zamontowaniu zabezpieczeń nadal jest produktem niebezpiecznym. Takie działania powinny wymusić na UOKiK oraz Fiacie skuteczne rozwiązanie problemu.

Napisano
  • Autor

> może warto Twoje fotki gdzieś wysłać ?

> czy wszystkim którzy wysyłali pisma do UOKiK urząd był uprzejmy

> odpowiedzieć?

Ja wypełniłem formularz na stronie UOKiK. Od nich nie otrzymałem odpowiedzi

tylko od razu zadzwonił pan z FAP zapytać się w którym serwisie się zjawię

żeby to 'naprawili'. Też tego samego dnia zadzwonił kierownik wskazanego

ASO z informacją że są już zamówione te zabezpieczenia i zadzwoni jak

dojdą to się umówimy na wizytę. Założone zostały przy najbliższym przeglądzie.

Było to koło kwietnia, maja 2007 czyli wytrzymało pół roku.

Nie chciałbym siać paniki bo być może to u mnie był taki pech ale sprawdzić

nie zawadzi bo jakby strzeliło przy dużej prędkości to fart jakby się skończyło

tylko według opisu Daniela a nie gorzej.

Na fotkach widać że całe ustrojstwo trzyma się tylko na tym cienkim uchu.

Wcześniej patrząc na fotki (i oglądając u mnie) byłem pewien że jeszcze te

dwie części talerzyka obejmują amorek i są na nim zaciśnięte śrubami. Teraz

okazuje się że są one tymi śrubami tylko skręcone w jedną całość.

Ucho jak widać poszło nie na spawie tylko obok. Po śladach korozji w miejscu

pęknięcia widać też że nie zauważyłem tego od razu tylko parę dni musiało

minąć zanim zaczęło przycierać o oponę.

Napisano

> powiem ci, ze u mnie tez cos trze przy wiechaniu na nierownosc, albo

> przy hamowaniu (jak przod siada). musze to sprawdzic

U mnie też to słychać.. szczególnie podczas jazdy po leżacych policjantach...

Ale z tego co widziałem.. to nic tam nie pękło...

Może po prostu ta proteza jest taka lipna.. że czasem ociera o oponę...

a FIAT jest fair.. bo wymienił...

niewiem.gif

Napisano

Witam. Czytam Panów posty i zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam kupując Stilaka...ASO wezwało mnie na założenie zabezpieczenia na sprężyny i wykonali robotę; ale na zakretach słyszę dziwne dzwięki dobiegające gdzieś z przodu. Na początku wydawało mi się,że moze "coś tam sie dociera"(uwaga-jestem laikiem wiec proszę o zrozumienie co do opisywanych sytuacji) ale teraz zaczynam myśleć,że muszę to sprawdzić bo nie chciałabym żeby spotkało mnie to co kolegi...Zastanawiam się tyko czy nie zafundowałam sobie zbyt skomplikowanej zabawki , szczególnie w stosunku do moich poprzednich spineyes.gif

Napisano

> Witam. Czytam Panów posty i zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam

> kupując Stilaka...

Bardzo dobrze... My tu sobie nie "Panujemy".. wink.gif

>ASO wezwało mnie na założenie zabezpieczenia

> na sprężyny i wykonali robotę;

To też dobrze

>ale na zakretach słyszę dziwne

> dzwięki dobiegające gdzieś z przodu. Na początku wydawało mi

> się,że moze "coś tam sie dociera"(uwaga-jestem laikiem wiec

> proszę o zrozumienie co do opisywanych sytuacji)

musisz określić ściślej te dźwięki - powodów może byc wiele. Jest to ocieranie, stukanie, terkotanie, w jakich dokładnie okolicznościach?

>ale teraz

> zaczynam myśleć,że muszę to sprawdzić bo nie chciałabym żeby

> spotkało mnie to co kolegi...

trzeba sprwadzić i nie martwić sie niepotrzebnie na przyszłość

>Zastanawiam się tyko czy nie

> zafundowałam sobie zbyt skomplikowanej zabawki , szczególnie w

> stosunku do moich poprzednich

Zabawka jest fajna... a rozwijać się trzeba zawsze - nawet użytkując auta.. biglaugh.gif

Napisano

Podjedz do ASO gdzie zakladali Ci te wynalazki ok.gif

Niech sprawdza moze cos sie stalo ze sprezynkami icon_eek.gif

Ja zanim mi zalozyli mialem jedna juz peknieta icon_eek.gif

W Krakowie polecam ASO Viamot ok.gif

Napisano

Raczej jest to ocieranie i to w momencie gdy skręcam w lewo; a konkretniej jest to łuk lekko w lewo, który pokonuje z predkościa 50-60 km/h. Na zakretach w lewo typu 90stopni i tym podobne problemu nie słyszę. Raczej musze to sprawdzić bo już zaczynam kombinować co to może być i zaraz będę chciała wymieniać np.amortyzatory, wachacze itp. a mój mechanik ma dość moich "przewrażliwień" smile.gif woli raczej wizyty towarzyskie...

Napisano

> Raczej jest to ocieranie i to w momencie gdy skręcam w lewo; a

> konkretniej jest to łuk lekko w lewo, który pokonuje z

> predkościa 50-60 km/h. Na zakretach w lewo typu 90stopni i tym

> podobne problemu nie słyszę. Raczej musze to sprawdzić bo już

> zaczynam kombinować co to może być i zaraz będę chciała

> wymieniać np.amortyzatory, wachacze itp. a mój mechanik ma dość

> moich "przewrażliwień" woli raczej wizyty towarzyskie...

To może być coś z klockami hamulcowymi - były sprawdzane?

Napisano

> U mnie też to słychać.. szczególnie podczas jazdy po leżacych

> policjantach...

> Ale z tego co widziałem.. to nic tam nie pękło...

> Może po prostu ta proteza jest taka lipna.. że czasem ociera o

> oponę...

> a FIAT jest fair.. bo wymienił...

u mnie tez trzyma sie dobrze, nic nie pekniete. zobacze jeszcze przy zmianie opon, czy nie sa przytarte. Jak nie, to trzeba szukac przyczyn w innym miejscu.

Napisano

witaj. Uważam że wszystkich nas czeka to samo po zimie. Zważywszy na to że już to cholerstwo koroduje, to po zimie będzie to całkowicie zniszczone. Ciekaw jestem czy ze zdjętymi "zabespieczeniami" Można spokojnie jeździć. to znaczy czy nie ma tam wywierconych otworów w amorkach, które skrócą ich żywotność (korozja powstająca w tych otworkach). tak przy okazji ten szpital ma coś wspólnego ze stanem błogosławionym twojej żony? czy mamy już czego gratulować? smile.gif

Napisano

> witaj. Uważam że wszystkich nas czeka to samo po zimie. Zważywszy na

> to że już to cholerstwo koroduje, to po zimie będzie to

> całkowicie zniszczone. Ciekaw jestem czy ze zdjętymi

> "zabespieczeniami" Można spokojnie jeździć. to znaczy czy nie ma

> tam wywierconych otworów w amorkach, które skrócą ich żywotność

> (korozja powstająca w tych otworkach). tak przy okazji ten

> szpital ma coś wspólnego ze stanem błogosławionym twojej żony?

> czy mamy już czego gratulować?

nie moze byc dziury w amortyzatorze, bo przestalby dzialac. To jest po prostu obejma. Z korozja chyba nie bedzie tak zle, ale zobaczymy po zimie.

Napisano
  • Autor

> witaj. Uważam że wszystkich nas czeka to samo po zimie. Zważywszy na

> to że już to cholerstwo koroduje, to po zimie będzie to

> całkowicie zniszczone.

U mnie korodowało w miejscu pęknięcia. Z tym, że całość trzyma się

na takim dosyć małym kawałku blachy i nie jestem pewien czy

utrzyma naciskającą na to sprężynę skoro samo się urwało pod

własnym ciężarem.

[OT]

> [...] tak przy okazji ten

> szpital ma coś wspólnego ze stanem błogosławionym twojej żony?

> czy mamy już czego gratulować?

Musiała by być słoniem zlosnik.gifzlosnik.gif Mały ma już 4 miesiące a wygląda jakby

miał 6 zlosnik.gif

Mamy poważne problemy ze starszym synem. Niepoddający się

leczeniu (czy właściwie zaleczaniu) zespół nerczycowy w tej chwili już

z ostrą niewydolnością nerek i najbliższym czasie (góra pół roku)

wskazaniem do dializ i przeszczepu. Chłopak ma 4.5 roku, choruje od

roku.

Napisano
  • Autor

> nie moze byc dziury w amortyzatorze, bo przestalby dzialac. To jest

> po prostu obejma. Z korozja chyba nie bedzie tak zle, ale

> zobaczymy po zimie.

To nie jest obejma tylko tak wygląda na pierwszy rzut oka. Całość

trzyma się na małym kawałku blachy. Zobacz sobie na moje fotki.

Pękło w widocznym miejscu i całość latała sobie luzem.

Napisano

> [OT]

> Musiała by być słoniem Mały ma już 4 miesiące a wygląda jakby

> miał 6

Jak ten czas leci.smile.gif

> Mamy poważne problemy ze starszym synem. Niepoddający się

> leczeniu (czy właściwie zaleczaniu) zespół nerczycowy w tej chwili

> już

> z ostrą niewydolnością nerek i najbliższym czasie (góra pół roku)

> wskazaniem do dializ i przeszczepu. Chłopak ma 4.5 roku, choruje od

> roku. Nie wiem co powiedzieć. Nie wiedziałem tego. mam tylko nadzieję że przeszczep będzie i zakończy się powodzeniem. tego zresztą rzyczę. mam też nadzieję że ta właśnie nadzieja nie okaże się jak w przysłowiu matką głupców. nadzieji też rzyczę.

Napisano

> Kiedyś pisalem tu o aucie, które widziałem w serwisie - w czasie

> jazdy, przy sporej prędkości, pękła sprężyna, spadając zerwała

> to "zabezpieczenie", a potem przebiła oponę - przebita opona

> pękła i fruwającymi wokół kręcącego się koła kawałkami

> uszkodziła błotnik. AFAIR to straty - poza sprężyną, oczywiście

> - ograniczyły się do błotnika, przedniego zderzaka, opony i

> felgi.

> To zabezpieczenie to typowa "maść na szczury" - w każdym razie nie

> można powiedzieć, że producent nic nie robi i to jest cały efekt

> tej "kampanii".

ta a ASO nawet nie wzywa tylko przy okazi jak jesteś sprawdza po numerach

i montuje lub umawia się na montaż. Jak zapytałem mechaniorów czy to coś

da to się tylko pod nosem uśmiechali i jakoś nikt nic nie mówił hehe.gif

Napisano

TAk oglądam ten przełom na zabezpieczeniu i cos mi mówi ze ten element "pracuje". Gdyby nie działały na niego żadne siły to mimo widocznego wcześniejszego peknięcia (prawdopodobnie powstało podczas spawania) nie powinno samo z siebie się rozlecieć. Inna sprwa że przy peknieciu spreżyny nie spełniło by swego zadania i trzasło pod naciskiem.

Napisano
  • Autor

> TAk oglądam ten przełom na zabezpieczeniu i cos mi mówi ze ten

> element "pracuje".

A ja nie bardzo widzę gdzie miałby pracować. Dolny fabryczny talerzyk pod

sprężyną jest nieruchomy w stosunku do tego 'zabezpieczenia'. Najwyżej

być może gdzieś to ustrojstwo zaczepiało o któryś z wyższych zwojów

sprężyny. A może od drgań JTD gdzieś tam materiał nie wytrzymał.

> [...] Inna sprwa że przy peknieciu spreżyny nie spełniło by

> swego zadania i trzasło pod naciskiem.

Właśnie nad tym się zastanawiam. Przecież jeżeli sprężyna by nie pękła tylko

przelazła przez fabryczny talerzyk i oparła się na tym to konkretna część

masy auta (poprzez sprężynę) nacisnęła by na to co się urwało od samego

patrzenia zlosnik.gif

Napisano

> Zdaje się ,że nie.

> Śledziłem tro dość intensywnie i poza jakąś lakoniczną (zlewającą)

> odpowiedzią nikt z kącika nie zamieścił konkretnego stanowiska

> UOKiK.

> A ten obrazek z przypadłości kolegi świadczy ile warte jet to

> "nowatorskie" rozwiązanie inrzynierów Fiata. (błąd jest

> celowy, niech się puryści jeżykowi nie czepiają)

UOKiK odpowiedział, że generalnie FIAT jest okej, bo zrobił akcję i ich zdaniem sprawy już nie ma. W wolnej chwili zeskanuje odpowiedź na mój list i wkleje do poprzedniego wątku o tych zabezpieczeniach.

pzdr...

/kustosz

Napisano

> może warto Twoje fotki gdzieś wysłać ?

> czy wszystkim którzy wysyłali pisma do UOKiK urząd był uprzejmy

> odpowiedzieć?

No nie, ja wiedziałem, że tak się skończy zakładanie tych zabezpieczeń crazy.gif

Ja dostałem odpowiedź z UOKiK na pierwsze pismo. Prześlijcie mi fotki na moj adres mailowy (jest w profilu), sprepruje jakieś kolejne pismo do UOKiK i pośle do nich z kopią do FIAT-a.

pzdr...

/kustosz

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.